Piękno czy zmora: postęp w estetycznym uznaniu farm turbin wiatrowych / Tyson-Lord J. Gray

0
324

Abstrakt

Rozpocznę ten artykuł od przyjrzenia się spadającej sprzedaży turbin wiatrowych w latach 2007-2010. Próbując zlokalizować przyczynę tego spadku, oceniam dwa twierdzenia przeciwników farm wiatrowych: 1) że farmy wiatrowe obniżają wartość nieruchomości, oraz 2) że farmy wiatrowe rujnują piękno przyrody. Pierwsze twierdzenie, na które odpowiadam, analizuję przyglądając się trzem badaniom przeprowadzonym na sprzedaży nieruchomości mieszkalnych zlokalizowanych w pobliżu farm wiatrowych. W przypadku drugiego twierdzenia zajmuję się porównaniem estetyki Immanuela Kanta i Johna Deweya. Ostatecznie rozwijam estetyczną ocenę farm wiatrowych, która stara się postrzegać piękno jako integrację zarówno percepcji emocjonalnej, jak i poznawczej.

Słowa kluczowe

Jon Bonne, Allen Carlson, John Dewey, estetyka środowiskowa, Immanuel Kant, energia odnawialna, Yuriko Saito, David Suzuki, farmy wiatrowe

1. Wstęp

A. spadająca sprzedaż turbin wiatrowych

W 2009 roku American Wind Energy Association przeprowadziło badanie sprzedaży małych turbin wiatrowych, którego celem była ocena tempa wzrostu lub spadku rynku w latach 2007-2009. W raporcie końcowym „AWEA Small Wind Turbine Global Market Study”, opublikowanym w kwietniu 2010 roku, stwierdzono, że sprzedaż megawatów w Stanach Zjednoczonych wzrosła o piętnaście procent w latach 2008-2009, a globalna sprzedaż megawatów wzrosła o dziesięć procent.[1] Jednak po bliższym przyjrzeniu się raportowi okazało się, że chociaż sprzedaż megawatów turbin wiatrowych w Stanach Zjednoczonych wzrosła, to rzeczywista sprzedaż jednostek turbin wiatrowych spadła o pięć procent.

Artykuł opublikowany przez EPC Engineer trzy miesiące później, w lipcu 2010 roku, zawierał podobne ustalenia. Stwierdzono w nim, że Gamesa Corporacion Tecnologica SA, jeden z dziesięciu największych dostawców turbin wiatrowych w kraju, doświadczył znacznego spadku sprzedaży turbin wiatrowych w pierwszej połowie roku. W artykule „Gamesa First Half Net Profits Drop 65 percent, Cut 2010 Turbine Sales Goal” stwierdzono, że zyski netto Gamesa spadły do 22,5 mln euro w pierwszych sześciu miesiącach roku, co oznacza spadek z 65 mln euro rok wcześniej.[2]

Następnie w kwietniu 2011 r. firma Venture Beat opublikowała artykuł „GE: popyt na turbiny wiatrowe spadł w zeszłym roku”, informując, że firma General Electric, jeden z trzech największych dostawców turbin wiatrowych w kraju, odnotowała spadek popytu na turbiny wiatrowe do około połowy jego sprzedaż w 2009 r. [3] W artykule podano, że chociaż wykorzystanie energii wiatrowej w Stanach Zjednoczonych stale rosło przez ostatnie trzy lata, GE dodało tylko 5116 megawatów turbin wiatrowych w 2010 roku, co stanowi znaczny spadek w porównaniu z ponad 10 000 megawatów w 2009 roku.

Spadek tempa sprzedaży turbin wiatrowych wykazany w tych raportach jest zdumiewający. Bieżące badania dotyczące zmian klimatycznych spowodowanych globalnym ociepleniem wykazały, że należy ograniczyć zużycie paliw kopalnych, aby zminimalizować przyszłe tragedie [4] , a wiele krajów zaczęło inwestować w energię odnawialną. Chiny zwiększyły produkcję samochodów z silnikami wysokoprężnymi [5] , a w 2010 r. UE (Unia Europejska) wyznaczyła swoim członkom nowe cele pozyskiwania dziesięciu procent energii do transportu z biopaliw. [6] Każdy z tych wydarzeń dał złudzenie, że społeczeństwa stają się coraz bardziej świadome niebezpieczeństw związanych z energią jądrową i paliwami kopalnymi oraz bardziej celowo promują zrównoważony rozwój. Nie dzieje się tak bez wystarczającej przyczyny.

W 2010 roku eksplozja platformy wiertniczej Deepwater Horizon zabiła 11 pracowników i spowodowała wypływ aż 4,9 miliona baryłek ropy do Zatoki Meksykańskiej, niszcząc przybrzeżne siedliska otaczającego obszaru i zabijając niezliczone ssaki, ptaki i życie morskie. Było wiele eksplozji w kopalniach węgla, na przykład w nowozelandzkiej kopalni Pike River, w której zginęło 29 ludzi [7] , oraz w kopalni Beludżystan w Pakistanie, w której zginęło 45 osób. [8] Niewielu zapomni wybuch elektrowni atomowej Fukushima Daiichi w Japonii, co spowodowało ewakuację ponad 50 000 osób z miasta w obawie przed potencjalnym zatruciem popromiennym. [9] Jeśli te katastrofy nie były wystarczające, aby zachęcić do wzrostu liczby turbin wiatrowych, należy zapytać, jaka jest inna przyczyna?

Artykuł w Venture Beat faktycznie wskazywał, że firmy energetyczne zwracają się w stronę gazu ziemnego jako alternatywy dla energii wiatrowej. Oczywiście niepokojące są również zagrożenia dla zdrowia ludzkiego i środowiska związane z odwiertami gazu ziemnego. Proces szczelinowania hydraulicznego zanieczyszcza wody gruntowe wykorzystywane do picia, a wycieki mogą skutkować śmiertelnymi eksplozjami lub zatruciem tlenkiem węgla. Gaz ziemny również składa się głównie z metanu, który zatrzymuje ciepło 20 razy szybciej niż dwutlenek węgla, przyczyniając się do globalnego ocieplenia. W konsekwencji gaz ziemny nie jest akceptowalną alternatywą dla energii wiatrowej wśród zapalonych ekologów.

Wyjaśnienie decyzji o przejściu na gaz ziemny przypisano dwóm głównym czynnikom. Po pierwsze, turbiny wiatrowe wiążą się z ogromnymi kosztami początkowymi, których odzyskanie w postaci zysków może zająć firmom energetycznym nawet kilka lat. To sprawia, że gaz ziemny jest tańszą i bardziej atrakcyjną opcją. Po drugie, turbiny wiatrowe noszą negatywne piętno i są postrzegane przez niektórych mieszkańców jako obiekty przykuwające uwagę, obawiają się oni, że farma wiatrowa w pobliżu ich domów obniży wartość nieruchomości. Biorąc pod uwagę nastawienie większości firm na zysk, pierwszy czynnik nie jest zaskakujący. Jednak drugi z nich to sprawa wymagająca dalszych pytań i badań. Chociaż groźba spadku wartości nieruchomości jest uzasadniona, to czy jest wiarygodna?

B. spadek wartości nieruchomości

Badając ten problem, przyjrzałem się trzem opracowaniom, z których każde oceniało ceny sprzedaży nieruchomości mieszkaniowych położonych w pobliżu farm wiatrowych. Badanie z 2003 roku, przeprowadzone i sfinansowane przez Renewable Energy Policy Project, zbadało ponad 24 000 sprzedanych domów mieszkalnych zlokalizowanych w promieniu pięciu mil od 10 farm wiatrowych i porównało je z pobliskimi sprzedażami, które były poza zasięgiem wzroku tych farm. [10] Badanie to wykazało, że ceny sprzedaży w rzeczywistości rosły szybciej w pobliżu farm wiatrowych; tam, gdzie ceny w regionie spadły, ceny w pobliżu farm wiatrowych spadły mniej.

Drugie badanie, opublikowane w 2009 roku przez Ernest Orlando Lawrence Berkley National Laboratory, dotyczyło transakcji sprzedaży 7500 domów jednorodzinnych położonych w promieniu 10 mil od 24 elektrowni wiatrowych w dziewięciu różnych stanach. [11] W raporcie tym, sfinansowanym przez Departament Energii Stanów Zjednoczonych, stwierdzono, że ani widok instalacji wiatrowych, ani odległość domu od tych instalacji nie mają żadnego spójnego, wymiernego i statystycznie istotnego wpływu na ceny sprzedaży domów.

Jednak trzecie badanie przeprowadzone w 2009 roku, sfinansowane przez krytyków energetyki wiatrowej, wykazało, że sprzedaż wolnych działek mieszkalnych w pobliżu turbin wiatrowych spadła średnio o 30 do 40 procent. Badanie to nie obejmowało żadnej faktycznej sprzedaży domów, prawdopodobnie ze względu na wiejskie położenie i niezagospodarowany teren w obszarze objętym badaniem. Niezależnie od tego badanie Appraisal Group Ones nadal zapewniało:

Logiczny jest wniosek, że czynniki, które wywarły negatywny wpływ na niezabudowane grunty, są tymi samymi czynnikami, które wpłyną na poprawę wartości nieruchomości. Dlatego nie jest logicznym stwierdzenie, że wpływ turbin wiatrowych na poprawę wartości nieruchomości byłby również negatywny. [12]

Chociaż raport końcowy wydaje się być bardziej domysłem niż czystymi wynikami statystycznymi, dane z dwóch pierwszych badań przynajmniej obalają doraźne obawy, że farmy wiatrowe zawsze obniżają wartość nieruchomości. Trzecie badanie jest być może bardziej znaczące ze względu na uwagi Kurta Kielischa, prezesa Appraisal Group One. Stwierdził, że w porównaniu do innych jego badań dotyczących wpływu linii przesyłowych i gazociągów na wartość nieruchomości, największy wpływ mają turbiny wiatrowe. Główny zarzut, powiedział, jest estetyczny. [13]

Sugeruje to, że jeśli farmy wiatrowe faktycznie obniżają wartość nieruchomości, to z pewnością nie wynika to z obaw zgłaszanych przez przeciwników, takich jak zagrożenie dla zdrowia lub zagrożenie dla ptaków. Jeśli tak, obawy te dotyczyłyby również linii przesyłowych i gazociągów. Twierdzenie Venture Beat, że farmy wiatrowe mają negatywne piętno i są obrzydliwością dla mieszkańców, wydaje się uderzać w podstawy spadającej sprzedaży turbin wiatrowych.

C. odpadają ze względów estetycznych

Przeciwnicy projektów farm wiatrowych często twierdzą, że elektrownie wiatrowe są brzydkie i niszczą piękno przyrody. Oskarżenia te są wysuwane bez uwzględnienia korzyści, jakie dają farmy wiatrowe, dostarczając czystą energię i zmniejszając zależność od paliw kopalnych. Ekolodzy i miłośnicy przyrody często sprzeciwiają się ich budowie, mimo że dane wskazują, że farmy wiatrowe mają jeden z najniższych wpływów na środowisko ze wszystkich źródeł energii.

W 2008 r. plany budowy trzech turbin wiatrowych na farmie Warwick Hall Farm w Wielkiej Brytanii zapewniłyby regionowi od 6 do 9 megawatów dodatkowej energii. Jednak projekt ten spotkał się z oporem lokalnych mieszkańców wioski West Cumbrian, którzy narzekali, że turbiny wiatrowe „… pomniejszają piękny krajobraz”. [14] W 2010 roku mieszkańcy Kythera w Grecji rozpoczęli kampanię protestacyjną przeciwko dziewięciu projektom farm wiatrowych, które miałyby generować łącznie 321 megawatów energii odnawialnej dla greckich wysp. Wśród ich skarg: „Elektrownie wiatrowe to nie parki. To instalacje przemysłowe i handlowe. Nie należą do obszarów o naturalnym pięknie”. [15] Propozycja z 2011 roku budowy 64-turbinowej farmy wiatrowej u podnóża Pumlumon, wzdłuż kambryjskiego pasma górskiego, wywołała protest Cambrian Mountain Society, które skarżyło się, że farma wiatrowa „zniszczy ten spektakularny i wyjątkowy obszar Walii.” [16]

Te i inne protesty przeciwko projektom farm wiatrowych sugerują, że głównym problemem związanym z turbinami wiatrowymi jest estetyka. Filozofka Yuriko Saito odniosła się do tej rzeczywistości, broniąc proponowanej farmy wiatrowej u wybrzeży Cape Cod. Napisała: „Wydaje się, że odpowiednio rozwiązano kwestię możliwego negatywnego wpływu na środowisko, takiego jak niepokojenie ryb w okolicy, a także migrujących ptaków oraz ingerencja w trasy żeglugi morskiej i tory lotów samolotów. Jakie jest więc źródło sprzeciwu? Estetyka.” [17]W „Machines in the Ocean” Saito zaproponował cztery strategie mające na celu złagodzenie tych estetycznych obaw: porównanie z wyobraźnią, precedensy historyczne, analogia do sztuki i ekologia obywatelska. Chociaż Saito zdawała się popierać obywatelską ekologię, postrzegam moje starania tutaj jako bliższe temu, co nazwała „porównaniem z wyobraźnią”.

Porównanie z wyobraźnią wymaga najpierw przeniesienia estetycznej oceny przedmiotu poza jego „cienkie” cechy, takie jak kolor, kształt i faktura, do włączenia jego „grubych” wartości życiowych, takich jak wpływ na środowisko. Po drugie, prosi osobę o wyobraźniowe porównanie proponowanego projektu farmy wiatrowej z projektem elektrowni jądrowej w tej samej lokalizacji. Chociaż każda reakcja może być negatywna, można postawić tezę, że farma wiatrowa nie jest tak zła jak elektrownia jądrowa ze względu na pozytywne korzyści dla środowiska. Saito przyznał, że taka strategia byłaby równoznaczna z wyborem mniejszego zła i ostatecznie nie przekształciłaby negatywnej wartości estetycznej farm wiatrowych w pozytywną. Wtedy najlepiej, wyobraźniowe porównania będą promować tolerancję dla farm wiatrowych, ale nie będą w stanie kultywować estetycznego uznania dla tych struktur. Głównym celem tego eseju jest jednak właśnie to: wyjście poza tolerancję w kierunku estetycznego uznania dla farm wiatrowych.

Wielu przeciwników farm wiatrowych obecnie uważa farmy wiatrowe za brzydkie, opierając się wyłącznie na ich reakcjach emocjonalnych. Takie odpowiedzi oceniają jedynie słabe cechy turbin wiatrowych i nie biorą pod uwagę ich grubych korzyści dla środowiska. Uzasadnienie dla tego typu sądów estetycznych znajdujemy w Kantowskiej Krytyce sądzenia, która broni czysto emocjonalnych ocen estetycznych. Uważam, że takie wyroki należy kwestionować. Potrzebne jest zrozumienie piękna, które obejmuje zarówno komponenty emocjonalne, jak i poznawcze. Znajdujemy to w Art as Experience Johna Deweya,który przedstawia sądy estetyczne nie jako domenę samych emocji, ale jako całościowe spotkanie z przedmiotem. Dochodzę do wniosku, że estetyka Deweya zapewnia lepszą metodę oceny obiektów piękna i jest bardziej korzystna w rozwijaniu estetycznej oceny farm wiatrowych. Zacznę więc najpierw od przyjrzenia się problemom stwarzanym przez estetykę opartą na uczuciach.

2. Krytyka sądu Immanuela Kanta

Immanuel Kant rozpoczął swoją „Analitykę piękna” w Krytyce sądu od stwierdzenia:

Jeśli chcemy zdecydować, czy coś jest piękne, czy nie, nie używamy rozumienia, aby odnieść przedstawienie do przedmiotu, tak aby dać początek poznaniu; używamy raczej wyobraźni (być może w połączeniu z rozumieniem), aby odnieść przedstawienie do podmiotu i jego uczucia przyjemności lub niezadowolenia.[18]

Kant zakreślił granice wszystkich sądów estetycznych wokół uczucia przyjemności lub niezadowolenia. W konsekwencji, jeśli chcieliśmy wiedzieć, czy dany przedmiot jest piękny czy nie, nie mieliśmy szukać zrozumienia w przedmiocie, ale w oglądającym go podmiocie uczucia przyjemności lub niezadowolenia. W tym względzie Kant rozumiał wszystkie sądy estetyczne jako całkowicie subiektywne, co oznacza, że są one określane i zatwierdzane przez podmiot. Było tak w przeciwieństwie do sądów poznawczych, które odnoszą się z powrotem do przedmiotu. Chociaż każdy z tych sądów pochodził z tego samego przedstawienia, jeden był estetyczny, a drugi logiczny; jeden opierał się na uczuciach, a drugi na rozumie. Ten podział utrzymywał wyraźne rozróżnienie między sądami estetycznymi i poznawczymi. Jednak pozostawiało to również sądy estetyczne na łasce subiektywnych uczuć, bez podstaw do zewnętrznej zgody lub sprzeciwu. Dlatego Kant określił cztery cechy niezbędne dla czystych sądów estetycznych: 1) bezinteresowność, 2) uniwersalność, 3) ostateczność i 4) konieczność.

A. piękno i bezinteresowność

Po pierwsze, Kant twierdził, że sądy o pięknie muszą być bezinteresowne. Oznaczało to, że oceniając, czy dany przedmiot jest piękny, czy nie, nie mogę mieć żadnego osobistego interesu ani pragnienia względem tego przedmiotu. Czysty sąd o smaku jest całkowicie wolny od pożądania. Nie oznacza to, że nie mogę pożądać pięknego przedmiotu, ale oznacza to, że nie mogę oceniać przedmiotu jako pięknego, ponieważ go pożądam. W pewnym momencie spór zaczyna przypominać pytanie o to, co było pierwsze, kura czy jajko. Kant twierdził, że „sąd o pięknie, który jest zabarwiony najmniejszym zainteresowaniem, jest bardzo częściowy i nie jest czystym sądem smaku.”[19] Dzieje się tak dlatego, że Kant uważał, iż pożądanie przedmiotu implikuje wiedzę o nim jako dobrym lub przyjemnym. W obu przypadkach do takiej wiedzy potrzebne było pojęcie przedmiotu, a to mogło być wyprowadzone jedynie z rozumienia w poznaniu. W ten sposób Kantowska cecha bezinteresowności zapewnia rozróżnienie między rzeczywistym istnieniem przedmiotu a sądem estetycznym podmiotu.

Marc Lucht sugeruje, że ten pomysł może faktycznie przynieść korzyści dla środowiska. Twierdzi, że pojęcie bezinteresowności można wykorzystać do motywowania nieinstrumentalnej i responsywnej postawy wobec przyrody. „Kontemplacja estetyczna jest obojętna na sposób, w jaki istnienie ocenianego przedmiotu może przyczynić się do dobrego samopoczucia; jesteśmy zachwyceni czymś niezależnym od tego, czy może przyczynić się do zaspokojenia naszych egoistycznych interesów”. [20] Według Luchta otworzyłoby to przestrzeń dla oceny natury jako celu samego w sobie, w przeciwieństwie do czegoś, co służy jedynie ludzkiej użyteczności.

Punkt Luchta jest dobrze ujęty, ale trafny tylko o tyle, o ile obowiązują dwa kryteria: 1) wszystkie sądy muszą odnosić się do przyrody i istot nieracjonalnych oraz 2) wszystkie sądy muszą być pozytywne. Negacja któregokolwiek z tych kryteriów odsłania nieodłączne wyzwania związane z zawłaszczeniem tej koncepcji jako korzystnej dla środowiska. Warto zaznaczyć, że pomimo stwierdzenia, że „świadomość estetyczna wiąże się z miłością do (przynajmniej pięknych) przedmiotów dla nich samych”, Lucht nigdy właściwie nie omawiał przedmiotów, a jedynie naturę i byty nieracjonalne. Jednak niektórzy ludzie kochają domy. Jeżdżą po podmiejskich dzielnicach i doceniają dwu- i trzypiętrowe domy z wybrukowanymi podjazdami i garażami na trzy samochody. Patrzą z podziwem na naziemne baseny i zadbane podwórka i, nie pragnąc mieszkać w tych domach, doceniają ich piękno.

Jak na ironię, ogromne ilości energii potrzebne do zasilania tych okolic są często powodem, dla którego – jak twierdzą przeciwnicy energetyki wiatrowej – farmy wiatrowe są niewystarczające jako jedyne źródło energii. Jon Boone, w swoim sprzeciwie wobec projektu farmy wiatrowej u wybrzeży Cape Cod napisał: „Te elektrownie wiatrowe przyczynią się do zaspokojenia jedynie niewielkiego i malejącego procentu całkowitego zapotrzebowania regionu na energię elektryczną, ponieważ będą produkować jedynie 'mizerną ilość energii elektrycznej’ w stosunku do naszego zapotrzebowania”. Należy zapytać, czy jest to oskarżenie przeciwko farmie wiatrowej, czy też przeciwko wymykającym się spod kontroli wymaganiom energetycznym społeczeństwa. W każdym razie ten przypadek pokazuje, jak bezinteresowne docenianie domów motywuje bezrefleksyjne lekceważenie natury.

Drugie kryterium ujawnia implikacje negatywnych sądów estetycznych wynikających z poczucia niezadowolenia. Chociaż Lucht nie odnosi się do tej możliwości w swoim eseju, łatwo sobie wyobrazić problem estetyki w pełni uprawomocnionej przez uczucia, gdy te uczucia są negatywne. Mianowicie, jeśli bezinteresowne odczuwanie przyjemności prowadzi do nieinstrumentalnej wrażliwości na naturalne piękno, to przeciwnie, bezinteresowne odczuwanie niezadowolenia prowadziłoby do nieinstrumentalnej niewrażliwości na aberracje. To wyjaśniałoby, dlaczego wiele projektów farm wiatrowych spotyka się z taką wrogością i pogardą: ludzie są zaślepieni swoimi reakcjami emocjonalnymi i nie są zainteresowani potencjalnymi korzyściami dla środowiska.

B. uniwersalność/konieczność piękna

Druga i czwarta kategoria Kanta są na tyle podobne, że traktuję je tutaj łącznie. Kant argumentował, że sądy o pięknie niosą ze sobą twierdzenie o uniwersalności. Uważał, że skoro stwierdzenie „to jest piękne” nie niesie ze sobą żadnego zainteresowania czy poznawczego zrozumienia przedmiotu, to twierdzenie to musi postrzegać piękno jako wewnętrzną jakość przedstawienia przedmiotu. Dla Kanta zatem piękno nie tkwiło w oku patrzącego, ale w reprezentacji pięknej rzeczy.

W konsekwencji Kant uważał również, że sądy o pięknie niosą ze sobą twierdzenie o konieczności. Pisał: „We wszystkich sądach, w których określamy coś jako piękne, nie tolerujemy nikogo, kto byłby innego zdania.”[21] Chociaż twierdzenie o konieczności nie implikuje, że wszyscy zgodzą się z naszymi sądami o pięknie, to potwierdza, że wszyscy powinni. Dlatego też sądzono, że nieporozumienia wynikają z subiektywnego błędu w ocenie, w przeciwieństwie do różnic w opiniach. Implikacja jest taka, że każdy, kto ma zdrowy rozsądek, doświadczyłby tych samych uczuć przyjemności lub niezadowolenia, co my sami.

Zanim uznamy taki pomysł za absurdalny, rozważmy działania przeciwników farm wiatrowych, którzy twierdzą, że farmy wiatrowe są brzydkie, nigdy nie kwalifikując tego twierdzenia. Tak jakby oni również uważali, że wszyscy powinni czuć się tak samo. Niektórzy jako uzasadnienie podają wysokość turbin wiatrowych lub ich ingerencję w naturalny krajobraz, a przecież wiele budynków jest wysokich, a drogi są widoczne z niemal każdego miejsca na ziemi. Niewiele obszarów pozostaje czysto naturalnych; z pewnością nie są to podwórka społeczności, które sprzeciwiają się projektom farm wiatrowych. Trzeba się zastanowić, gdzie byli ci obrońcy środowiska naturalnego, kiedy wycinano drzewa, aby zbudować społeczności, w których teraz mieszkają.

Jon Boone w swoim artykule „The Aesthetic Dissonance of Industrial Wind Machines” podjął się tego zadania porównując farmy wiatrowe do takich budowli jak Wielki Mur Chiński czy Wieża Eiffla. Doszedł do wniosku, że „jedynie amerykański system autostrad ma zakres i skalę, które mogą dorównać estetycznym pretensjom przemysłowej energetyki wiatrowej.”[22] Pomimo faktu, że funkcjonalny sukces tych dróg pozwolił im stać się akceptowalną częścią środowiska naturalnego, Boone stwierdził, że ekolodzy również powinni mieć problemy ze sposobem, w jaki szkodzą one ziemi, zmniejszają ekosystemy i korumpują gospodarkę. Nie udało mi się jednak znaleźć żadnych artykułów, które Boone napisał na temat estetycznego dysonansu dróg. Niemniej jednak, rodzaj estetycznego uzasadnienia, które próbował przedstawić przeciwko farmom wiatrowym, jest dokładnie tym, czego powinno się wymagać od innych przeciwników projektów farm wiatrowych. Niestety, wielu przeciwników zadowala się uniwersalnym twierdzeniem, że farmy wiatrowe są brzydkie, bo są brzydkie.

C. piękno i ostateczność

Trzecia cecha Kanta wymaga, aby przedmiot piękna wykazywał skończoność bez końca. Chociaż ostateczność w obiekcie implikuje koniec, Kant utrzymywał, że sąd estetyczny nie może brać pod uwagę celu obiektu, ponieważ, ponownie, obejmowałoby to rozumienie poznawcze. Znajomość celu przedmiotu skłoniłaby widza do oparcia swojego sądu estetycznego na użyteczności przedmiotu lub jego zgodności z ideałem. Należy więc zapytać, jak widz może znaleźć przyjemność w przedmiocie wykazującym się skończonością i jednocześnie oddzielić go od jego celu? Kant powiedziałby, że przyjemność czerpana z oglądania rzeki jest wynikiem harmonii i swobodnej gry intuicji w podmiocie oraz wrodzonej celowości formy rzeki. Jednak zrozumienie dosłownej celowości rzeki skaziłoby jego sąd estetyczny, ponieważ „każdy cel, jeśli jest uważany za podstawę zadowolenia, zawsze niesie ze sobą zainteresowanie przedmiotem przyjemności.”[23]

Trudność w przeprowadzeniu takiego rozdziału jest oczywista. Dla pływaka rzeka byłaby mile widzianym widokiem, a może nawet pięknym, ponieważ reprezentuje rekreację i rozkosz. Natomiast dla człowieka, który kiedyś prawie utonął, wywoływałaby uczucie niepokoju i strachu. Zatem to, co jest piękne dla pływaka, byłoby odrażające dla człowieka. Chociaż Kant argumentowałby, że prawdziwy estetyczny osąd rzeki wymagałby od obu podmiotów uwolnienia swoich umysłów od tych poznań, trudno, jeśli nie niemożliwe, jest wyobrazić sobie kogokolwiek, kto po zbliżeniu się do rzeki byłby w stanie skutecznie usunąć ze swojego umysłu całą wcześniejszą wiedzę o rzece, aby dokonać czysto emocjonalnego osądu.

Niekorzystność próby dokonania takiego rozdzielenia jest widoczna w odmowie przeciwników farm wiatrowych uznania korzyści środowiskowych farm wiatrowych za uzasadnienie ich piękna. W Wielkiej Brytanii dane pokazują, że prawie połowa farm wiatrowych planowanych na terenach wiejskich jest odrzucana zanim zdąży zejść z deski kreślarskiej. Jak zauważyła adwokat Jacqueline Harris, kwestie takie jak wizualny wpływ turbin wiatrowych są traktowane ze szczególnym pierwszeństwem, a gotowość do rozważenia korzyści płynących z energii odnawialnej jest niewielka. [24] Pomimo badań pokazujących, że farmy wiatrowe zajmują mniejszą powierzchnię ziemi na kilowatogodzinę wytworzonej energii elektrycznej niż jakikolwiek inny system konwersji energii odnawialnej, poza energią słoneczną na dachach,[25] że generują energię zużytą w budowie w ciągu zaledwie kilku miesięcy ich działania; oraz że nie mają żadnej emisji ani zanieczyszczeń podczas działania, wciąż są uważane przez „NIMBYs” (not in my backyarders) za kolejny park przemysłowy.

Przeciwnicy projektu budowy turbiny wiatrowej na wyspie Kythera stwierdzili: „Nawet zatwierdzenie jednego parku wiatrowego na Kytherze ułatwi   zmianę całej strefy Kythery  na przemysłową. Możesz wtedy zobaczyć wieże wiatrowe, fabryki i wysypiska śmieci psujące widok z twojego siedliska.”[26] Koncepcja ostateczności bez końca zakłada, że wszystkie obiekty, które wywołują te same uczucia, są takie same. Sprzyja to lekceważeniu różnic między farmami wiatrowymi a fabrykami i uzasadnia uogólnienia szkodliwe dla rozwoju estetycznego uznania dla farm wiatrowych.

3. Sztuka Johna Deweya jako doświadczenie

Dewey rozpoczął swoją filozofię sztuki w zupełnie inny sposób niż Kant. Przekonywał, że obecna izolacja dzieł sztuki od codziennych doświadczeń, które je powołały do ​​życia, doprowadziła do fałszywej separacji. Wokół sztuki zbudowano mur, który sprawia, że ​​jej ogólne znaczenie jest niemal nieprzejrzyste i izoluje ją od ludzkich uwarunkowań i rzeczywistych doświadczeń życiowych. Uważał, że taka perspektywa jest problematyczna. Dewey napisał: „Szczyty górskie nie unoszą się bez podparcia; nawet nie spoczywają tylko na ziemi. Są ziemią w jednej z jej oczywistych operacji”. [27] Następnie argumentował, że rolą geografów i geologów jest ujawnienie tego faktu, aby ludzie mogli doświadczyć szczytu górskiego jako części procesu geologicznego Ziemi, wraz z trzęsieniami ziemi, erozją i przesuwaniem się płyt tektonicznych. Podobnie realne i rzeczywiste doświadczenia, które powodują istnienie dzieła sztuki, są również nieodłączną częścią przedmiotu i nie można się od niego wyprzeć; teoretyk, który filozoficznie zajmuje się sztukami pięknymi, musi tę rzeczywistość odsłonić. Estetyka Deweya jest próbą przeniesienia doświadczenia estetycznego w kontekst ludzkiej aktywności.

Integrując percepcję i kontemplację w sądach estetycznych, Dewey przedstawił holistyczną teorię piękna. Rozszerzyła sferę estetyki poza zwykłe uczucia i otworzyła przestrzeń dla jednostek do refleksji nad celowością rozwoju obiektu. Dewey rozumiał doświadczenie estetyczne jako dotykające każdego aspektu ludzkiego życia, dlatego sztuka nie została zdegradowana do dziedziny klasyfikacji. Sztuka — pisał

jest cechą, która przenika doświadczenie; nie jest to, poza figurą retoryczną, samo doświadczenie. Doświadczenie estetyczne jest zawsze czymś więcej niż estetyką. W nim zbiór spraw i znaczeń, które same w sobie nie są estetyczne, stają się estetyczne, gdy wchodzą w uporządkowany rytmiczny moment ku spełnieniu. Sam materiał jest szeroko ludzki[28]

Pod tym względem wszystko można uznać za sztukę, sztukę lub estetykę. Nauka, polityka, a nawet myśli mogą zawierać i wykazywać jakość estetyczną. Pod wieloma względami to, gdzie widzimy piękno, mówi więcej o nas niż o przedmiocie.

Kontrastując estetykę Deweya z estetyką Kanta, jesteśmy w stanie zidentyfikować krytyczne punkty rozbieżności. Podczas gdy estetyka Kanta pomaga wyjaśnić obecną perspektywę estetyczną wyznawaną przez przeciwników farm wiatrowych, estetyka Deweya popycha rozmowę do przodu, kwestionując te osądy. W czasach, gdy powszechna jest eksploatacja zasobów nieodnawialnych, gdzie ropa naftowa napędza nie tylko samochody, ale i wojny, a negatywne skutki nieproporcjonalnych zmian klimatu są bardziej widoczne niż kiedykolwiek, brak estetycznego uznania dla farm wiatrowych może być tylko postrzegane jako niedbałe. W Art as Experience Deweya sugeruję, że możemy znaleźć uzasadnienie dla takiego uznania.

A. piękno i zainteresowanie

Dewey uważał, że proces sądu estetycznego obejmuje coś więcej niż tylko ocenę przedmiotu. Pisał: „Aby bowiem postrzegać, patrzący musi stworzyć swoje własne doświadczenie.”[29] Oznaczało to, że patrzący musiał mieć doświadczenie z obiektem podobne do tego, które miał artysta podczas tworzenia. Doświadczenia te nie były jednak takie same. Każde z nich określało, co jest istotne i porządkowało poszczególne elementy w całość; „artysta wybierał, upraszczał, wyjaśniał, skracał i kondensował według swojego zainteresowania. Obserwator musi przejść przez te operacje zgodnie ze swoim zainteresowaniem.”[30]

Oznaczało to, że sądy estetyczne dotyczyły czegoś więcej niż tylko przedmiotu i artysty. Dotyczyły one również zainteresowań widza, tego, co widz wniósł do spotkania i jak widz syntetyzował doświadczenie w swoim umyśle. Przedmioty składały się z właściwości praktycznych, emocjonalnych i intelektualnych i, według Deweya, nie da się oddzielić tych właściwości od siebie w trakcie doświadczania przedmiotu. Osądy estetyczne nie są łatwym zadaniem, ale ostatecznie przedmiot wymaga holistycznego spotkania. Ci, którzy skupiają się jedynie na emocjach, pozostają z częściowym osądem obiektu, takim, który jest niedostateczny i wybrakowany.

Prawdziwe doświadczenie estetyczne to takie, które daje doświadczenie konsumpcyjne i zapewnia nieustannie ponawiany zachwyt. To takie, które ma zdolność wywoływania u widzów doświadczenia produkcji i konsumpcji w kółko. Z tego powodu Dewey uważał, że sztuka piękna powinna być zarówno przyjemna, jak i użyteczna. To, co często uważano za sztukę piękną, określał jako samowystarczalne, będące wyrazem egoizmu. Z kolei rzeczy, które były jedynie użyteczne, Dewey określał jako rutynowe.

W przypadku farm wiatrowych ich użyteczność jest niezaprzeczalna, nawet przez przeciwników, którzy chcieliby umniejszyć ich znaczenie. Ponadto, inni komentują „zgrabne linie” turbin wiatrowych w ruchu.[31] Jednak same te cechy są niewystarczające, aby rozwijać estetyczną ocenę farm wiatrowych. Osoby szczerze zainteresowane środowiskiem naturalnym muszą postrzegać turbiny wiatrowe w świetle tych zainteresowań. Ocena estetyczna, która uprzywilejowuje zrównoważony rozwój, nieuchronnie znajdzie piękno w farmach wiatrowych ze względu na rolę, jaką odgrywają w tym przedsięwzięciu. Jak wyraził się mieszkaniec Maine Harold Clossey, „Turbiny wiatrowe stają się coraz bardziej powodem do dumy, nie tylko dlatego, że tak wielu mieszkańców Maine odegrało rolę w doprowadzeniu do realizacji tych projektów, ale także dlatego, że wierzymy w czyste, odnawialne źródła energii, które nie zanieczyszczają naszych rzek, jezior i strumieni.”[32].

B. indywidualność piękna

Druga i czwarta kategoria Kanta to to, że piękno jest uniwersalne i konieczne. Dewey jednak inaczej pojmował podmiotowość sądów estetycznych. W przeciwieństwie do przekonania, że ​​​​osądy estetyczne powinny być powszechnie podzielane, Dewey uważał, że wszystkie osądy są indywidualne. Opowiadając historię człowieka, który skarżył się na niezgodny dźwięk dzwonów kościelnych, zwrócił uwagę, że w rzeczywistości dźwięk był muzykalny. Później odkryto, że narzeczona mężczyzny rzuciła go, by poślubić duchownego. Dewey nazwał to „projekcją”. [33] Oznacza to, że wcześniejsze doświadczenia przenoszą się na estetyczną ocenę obecnego przedmiotu. Taka projekcja może prowadzić do wrogich pierwszych reakcji na nowe sposoby sztuki. [34]

W przeciwieństwie do twierdzenia, że ​​istnieje uniwersalna subiektywna percepcja piękna, Dewey faktycznie argumentował, że indywidualne doświadczenia, a nawet wpływy psychiczne wpływają na nasze postrzeganie tego, co piękne. Relacja Davida Suzuki z rozmowy z Mostafą Tolbą, byłym dyrektorem wykonawczym Programu Narodów Zjednoczonych ds. Ochrony Środowiska, pokazała tę rzeczywistość. Podzielił się z Suzuki tym, że kiedy dorastał w Egipcie, kominy buchające dymem były uważane za oznakę postępu. Po tym, jak dorósł i dowiedział się o zanieczyszczeniach, dużo czasu zajęło mu przezwyciężenie instynktownej dumy, którą odczuwał, gdy mijał wieżę wyrzucającą kłęby dymu. Zauważ, że dla Tolby te uczucia nie były celowe ani wyczarowane, ale natychmiastowe. Pokazuje, jak nasze indywidualne doświadczenia wpływają na nasze poczucie piękna.

Jak zauważył Justin Good w „The Aesthetics of Wind Energy”, prognozy mogą wyjaśnić, dlaczego wielu ekologów jest przeciwnych farmom wiatrowym. Stwierdził, że z tradycyjnego modernistycznego punktu widzenia natura nie ma żadnej wewnętrznej wartości, chyba że jest ceniona przez inteligentną istotę o racjonalnych interesach. Przyrodnicy i ekolodzy, którzy kochają przyrodę i spędzają w niej czas, odrzucają ten pomysł. Dla nich „industrialny wygląd” farm wiatrowych jest związany z myślą modernistyczną i niesie ze sobą ideologię postępu, którą postrzegają jako nienaturalną i brzydką. [35] Zrozumienie przez Deweya, w jaki sposób projekcje wpływają na indywidualne oceny estetyczne, daje zwolennikom i przeciwnikom farm wiatrowych możliwość przedyskutowania tych barier.

C. piękno i cel

Dewey napisał również,

doznanie estetyczne jest manifestacją, zapisem i celebracją życia cywilizacji, środkiem sprzyjającym jej rozwojowi, a także ostatecznym osądem o jakości cywilizacji[36]

Dewey uważał, że poprzez zrozumienie estetycznych doświadczeń danej cywilizacji możemy dojść do zrozumienia jej kultury. Sztuka nie jest jedynie aspektem kultury, ale stanowi jej ostateczny osąd. Doceniając dzieło sztuki, doceniamy również cywilizację, z której się ono wyłoniło. Choć artysta mógł już nie żyć, jego akt tworzenia zapewnia nam wgląd w życie i społeczność tego artysty.

W przeciwieństwie do prób oderwania celów obiektów od ich estetycznych ocen, w przypadku farm wiatrowych należałoby zapytać, co nasze estetyczne wyrażenia powiedzą o nas następnym pokoleniom. Niektórzy zakładają, że farmy wiatrowe staną się plagą dla przyrody. Kolumnista Ted Smith napisał: „Historia mówi, że każda technologia staje się przestarzała, a kiedy technologia obejmująca masywne betonowe podkładki i łopaty wielkości skrzydeł samolotu stanie się przestarzała i porzucona, będziemy mieli kolejny Tar Creek.”[37] Porównanie to sugeruje, że farmy wiatrowe nie będą miały żadnych walorów estetycznych, gdy spojrzy się na nie z perspektywy czasu, a być może staną się nawet porównywalne z miejscem, w którym znajduje się Superfund.

Warto jednak zauważyć, że argument Smitha jest tu praktyczny, a nie estetyczny. Chodzi mu o przypadki, gdy deweloperzy z różnych powodów porzucają projekty farm wiatrowych. Często pozostaje po nich złomowisko turbin wiatrowych, a nie działająca farma wiatrowa. Praktycznie zgadzam się ze Smithem, że deweloperzy powinni być odpowiedzialni za przywrócenie tych miejsc do stanu sprzed powstania farmy wiatrowej. Niedziałającą, zniszczoną farmę wiatrową trudno byłoby uznać za piękną, niezależnie od tego, czy stosujemy estetykę Kanta czy Deweya. Nie zgodziłbym się jednak z założeniem, że sam brak aktywności farmy wiatrowej neguje jej piękno.

Jeśli ktoś odwiedzi Narodowe Muzeum Lotnictwa i Przestrzeni Kosmicznej Smithsonian w Waszyngtonie, może zobaczyć oryginalny samolot Wright Flyer z 1903 roku, wystawiony obok stopera, którego bracia Wright użyli do odmierzenia czasu pierwszego lotu z napędem. Można tam również zobaczyć moduł dowodzenia Apollo 13, statek, który pomieścił pierwszych trzech ludzi, którzy odbyli podróż na Księżyc. Mimo że urządzenia te nie są już używane, ich konstrukcja, wiedza o ich miejscu w historii i pomysłowość stojąca za ich projektem przyczyniają się do ich estetycznego wyglądu. Co więcej, odzwierciedlają one kulturę cywilizacji naznaczonej przez technologię i eksplorację.

W miarę jak społeczeństwo idzie naprzód w obliczu globalnego ocieplenia oraz gwałtownych i nieproporcjonalnych zmian klimatycznych, powinniśmy zacząć zadawać sobie pytanie, jakie wartości chcemy, by były przedstawiane o nas w ciągu następnych stu lat. Jeśli Dewey ma rację, że nasza estetyka jest ostatecznym sędzią naszych wartości, to droga przed nami jest trudna. Artykuł opublikowany we wrześniu 2011 roku wskazywał, że Teksas ma dziewiętnaście elektrowni węglowych i planuje budowę dziewięciu kolejnych.[38] Estetyka Deweya dostarcza kryteriów, które pozwalają uznać takie decyzje za sprzeczne, i wzywa nas do zbadania celów przedmiotów i struktur, które tworzymy. Jeśli ideały, do których dążymy, to zrównoważony rozwój, bioróżnorodność i troska o potomność, ocenianie obiektów z uwzględnieniem ich celów nieuchronnie posłuży do wyeksponowania piękna farm wiatrowych.

4. Wniosek

Podsumowując, Dewey oferuje odpowiedź na estetyczne obawy Kanta i estetykę opartą na uczuciach, praktykowaną przez wielu przeciwników farm wiatrowych. Rozwijając estetykę, która integruje zainteresowanie, indywidualność i cel, jesteśmy w stanie zrozumieć piękno jako całkowite doświadczenie z obiektem, a nie tylko jako emocjonalną reakcję. A jeśli jedynym wkładem Deweya było naprawienie obecnie dysfunkcyjnego systemu, choć jest to godne pochwały, trudno to uznać za postęp w estetycznym uznaniu farm wiatrowych. Ale jest coś więcej!

Największą zaletą estetyki Deweya jest jej potencjał do wzbogacenia przyszłych sądów estetycznych. Według Deweya doświadczenia pojawiają się w sposób ciągły, ale nie wszystkie są doświadczeniami kompletnymi. Niektóre są nierozwinięte, co oznacza, że ​​są jedynie częścią całościowego doświadczenia. Każde doświadczenie niekoniecznie jest „doświadczeniem”. Weźmy na przykład słynne przemówienie dr Martina Luthera Kinga „I Have a Dream”. Trudno byłoby uznać to za przeżycie, gdyby dana osoba usłyszała tylko te cztery słowa. Nie byłoby celowości, jedności ani spełnienia. Jednak w kontekście całego rękopisu słowa te brzmią artyzmem i brawurą. Tak więc dopiero po uczestnictwie w całym doświadczeniu można autentycznie dokonać oceny estetycznej. Chociaż nie wyklucza to sądów estetycznych po drodze,

Dla społeczności i przeciwników farm wiatrowych oznacza to, że po usłyszeniu o proponowanym projekcie farmy wiatrowej powinni opóźnić swoją ocenę i sprzeciw. Zamiast natychmiastowego reagowania pod wpływem emocji, powinni organizować zebrania w ratuszu i uczestniczyć w posiedzeniach rady miejskiej. Dyskutując o potencjalnych korzyściach i szkodach proponowanego projektu farmy wiatrowej, ludzie będą powoli zmierzać w kierunku zdobycia „doświadczenia”. W artykule Boone’a „The Aesthetic Dissonance of Wind Machines” zakwestionował poparcie Saito dla projektu farmy wiatrowej Cape Cod. Zwrócił uwagę na stosunkowo niski procent energii elektrycznej, jaki projekt wytworzy, a także zakwestionował jego lokalizację, biorąc pod uwagę, że 33 procent potencjalnej energii wiatrowej kraju znajduje się w Północnej Dakocie, Południowej Dakocie i Kansas. [39]W odpowiedzi Saito wskazał, że obie strony czekają na końcowy raport z badania wpływu na środowisko przeprowadzonego przez Korpus Inżynierów Armii Stanów Zjednoczonych. [40]

Dewey nie tylko pochwaliłby tego rodzaju rygorystyczne i zaangażowane badania, ale argumentowałby, że wymaga tego czysty osąd estetyczny. W niektórych sytuacjach proponowany projekt środowiskowy może w rzeczywistości przynieść więcej szkody niż pożytku, zmieniając jego ocenę estetyczną. W 1979 roku, kiedy tama Tellico była zakończona w celu doprowadzenia energii wodnej do Tellico Village w Tennessee, odkryto, że tama narazi rybę Snail Darter na niebezpieczeństwo wyginięcia. W związku z tym projekt został wstrzymany. Chociaż projekt został później ukończony, jest to jeden z przykładów tego, jak ciągłe badanie wpływu projektu na środowisko może i powinno wpływać na jego ocenę estetyczną.

Allen Carlson napisał: „Kiedy w rzeczywistości nie jesteśmy w stanie znaleźć przedmiotu, który byłby przyjemny estetycznie w grubym sensie z powodu (negatywnej) natury jego ekspresyjnych cech, często sprawia to, że estetyczna przyjemność z tego przedmiotu w cienkim sensie jest psychologicznie trudna, jeśli nie niemożliwa. ”. [41] Obserwacja Carlsona wskazuje, w jaki sposób znajomość „grubego” opisu przedmiotu może wpłynąć na jego estetyczną przyjemność. Saito zwróciła na to uwagę, kiedy zakwestionowała postrzeganie pięknego zielonego trawnika utrzymywanego przez toksyczne chemikalia. „Tak atrakcyjny zielony dywan niekoniecznie musi stać się brzydki z wiedzą, ale może zacząć wyglądać nieco chorowicie i jaskrawo; przynajmniej nie pozostanie niewinnie i dobrotliwie piękny”. [42]Punkty te pokazują, że dodatkowa wiedza o negatywnych skutkach obiektu może wpłynąć na percepcję sensoryczną tego obiektu. Pozostaje jednak pytanie, czy wiedza o jego zaletach może uczynić przedmiot pięknym. Artykuł Davida Suzuki „Piękno farm wiatrowych” sugeruje, że:

Niektórzy uważają, że turbiny wiatrowe są brzydkie. Uważam, że kominy, smog, kwaśne deszcze, elektrownie węglowe i zmiany klimatu są brzydkie. Uważam, że wiatraki są piękne. Wykorzystują siłę wiatru, aby dostarczać nam ciepło i światło. Zapewniają lokalne miejsca pracy. Pomagają oczyszczać powietrze i ograniczać zmiany klimatyczne. I jeśli któregoś dnia wyjrzę z werandy mojej chaty i zobaczę rząd wirujących wiatraków w oddali, nie rzucę na nich klątwy. Będę ich chwalił[43]

Dla Suzuki elektrownie węglowe i farmy wiatrowe to nie tylko różnego rodzaju parki przemysłowe, które rujnują piękno przyrody, jak sugerują mieszkańcy Kythera w Grecji. Przeciwnie, elektrownie węglowe są brzydkie, ponieważ zanieczyszczają wodę pitną, niszczą jakość powietrza i zwiększają zmiany klimatyczne spowodowane globalnym ociepleniem, podczas gdy farmy wiatrowe są piękne, ponieważ nie wytwarzają szkodliwych emisji, są w 100 procentach odnawialne i ograniczają nieproporcjonalne zmiany klimatyczne. Takie rozumienie integruje zarówno oceny poznawcze, jak i emocjonalne w ocenę estetyczną i wskazuje na ciężką, ale niezbędną pracę wymaganą do estetycznego docenienia farm wiatrowych.

Oczywiście istnieją granice nawet w filozofii Deweya iw żaden sposób nie sugeruję, że wiedza kognitywna zmieni oceny estetyczne w każdym przypadku. To byłoby zbyt idealistyczne. Niewątpliwie istnieje różnica w atrakcyjności estetycznej dwóch farm wiatrowych o takim samym stopniu wartości środowiskowej w oparciu o takie cechy jak kolor, rozmieszczenie, rozmiar i tak dalej. Pod tym względem estetyka Kanta nie jest bezużyteczna i nie opowiadam się za przypadkowym, chaotycznym rozmieszczeniem niezgrabnych konstrukcji turbin wiatrowych na tle krajobrazu. Czynniki takie jak umiejscowienie, kolor i konfiguracja służą zwiększeniu estetyki farmy wiatrowej i mogą nawet spełniać standardy celowości Kanta bez celu. Rozróżnienie, jakie robię między Kantem a Deweyem, nie polega na tym, że Kant jest przeciwny turbinom wiatrowym, a Dewey jest za, ale raczej na ich podstawie do oceny piękna. Estetyka Deweya wiele wymaga od jednostek w zakresie wiedzy konceptualnej i wymaga, aby jednostki wyszły poza zwykłą odruchową reakcję w kierunku bycia poinformowanym, świadomym, spostrzegawczym i zaangażowanym. To nie jest niepraktyczne. Jak zauważył Saito: „Cały czas angażujemy się w estetyczne ocenianie dzieł sztuki oparte na pojęciu – biorąc udział w kursach z muzyki, historii sztuki i literatury… Po prostu nie rozwinęliśmy równoważnej formalnej dyscypliny ani dyskursu kierując naszym estetycznym uznaniem natury, środowiska i zaprojektowanych obiektów”. To nie jest niepraktyczne. Jak zauważył Saito: „Cały czas angażujemy się w estetyczne ocenianie dzieł sztuki oparte na pojęciu – biorąc udział w kursach z muzyki, historii sztuki i literatury… Po prostu nie rozwinęliśmy równoważnej formalnej dyscypliny ani dyskursu kierując naszym estetycznym uznaniem natury, środowiska i zaprojektowanych obiektów”. To nie jest niepraktyczne. Jak zauważył Saito: „Cały czas angażujemy się w estetyczne ocenianie dzieł sztuki oparte na pojęciu – biorąc udział w kursach z muzyki, historii sztuki i literatury… Po prostu nie rozwinęliśmy równoważnej formalnej dyscypliny ani dyskursu kierując naszym estetycznym uznaniem natury, środowiska i zaprojektowanych obiektów”.

Jeśli obecny spadek sprzedaży turbin wiatrowych wraz z opartą na uczuciach estetyką Kanta ma zostać przezwyciężony, ta praca jest niezbędna. Bo choć dalekie jest od mojego zamiaru zrzucanie problemów środowiskowych społeczeństwa na ręce Immanuela Kanta, jego filozofia nie jest bez winy. Dlatego filozofowie i ekolodzy są odpowiedzialni za objęcie przewodnictwa w przekierowaniu rozmów na temat energii odnawialnej poza zwykłe reakcje emocjonalne w kierunku bardziej holistycznego zrozumienia.

Tyson-Lord J. Gray

tlgrayonline@yahoo.com

Tyson-Lord J. Gray jest doktorantem czwartego roku etyki i społeczeństwa na Uniwersytecie Vanderbilt. Jego zainteresowania naukowe obejmują filozofię amerykańską, etykę środowiskową i sprawiedliwość społeczną. Więcej informacji na temat jego badań można znaleźć na stronie www.tysonlordjgray.com

Opublikowano 23 kwietnia 2012 r.

Przypisy końcowe

  1. Ron Stimmel, „Awea Small Wind Turbine Global Market Study”, kwiecień 2010. http://www.awea.org/learnabout/smallwind/upload/2010_AWEA_Small_Wind_Turbine_Global_Market_Study.pdf . Dostęp 15 lutego 2012 r. wróć do tekstu

  2. Juan Montes, „Zysk netto firmy Gamesa w pierwszej połowie spada o 65%, zmniejsza cel sprzedaży turbin na rok 2010”, inżynier EPC (lipiec 2010).wróć do tekstu

  3. Matthew Lynley, „GE: popyt na turbiny wiatrowe spadł w zeszłym roku”, Venture Beat (kwiecień 2011).wróć do tekstu

  4. Bill Hare, „Fossil Fuel and Climate Prevention-The Carbon Logic”, Greenpeace International (wrzesień 1997).wróć do tekstu

  5. Rhett A. Butler, „Ekologiczny olej palmowy może pomóc złagodzić ubóstwo w Indonezji”, www.Mongabay.com (kwiecień 2007). Dostęp 15 lutego 2012 r.wróć do tekstu

  6. Alex Morales, „Cele UE w zakresie biopaliw mogą zwiększyć emisje gazów cieplarnianych, mówią grupy lobbystyczne”, Bloomberg (listopad 2010).wróć do tekstu

  7. Paul Chapman, „Górnicy z Nowej Zelandii zginęli„ w ciągu kilku minut ”od pierwszej eksplozji”, The Telegraph (styczeń 2011).wróć do tekstu

  8. „45 górników zabitych w eksplozji w Pakistanie”, RTE.ie (marzec 2011). http://www.rte.ie/news/2011/0321/pakistan.html . Dostęp 15 lutego 2012 r.wróć do tekstu

  9. Barbara Demick, „Japonia ewakuuje 50 000 osób po wybuchu elektrowni jądrowej”, The Columbian (marzec 2011).wróć do tekstu

  10. George Sterzinger, Fredric Beck i Damian Kostiuk, „The Effect of Wind Development on Local Property Values”, maj 2003. http://www.repp.org/articles/static/1/binaries/wind_online_final.pdf . Dostęp 15 lutego 2012 r.wróć do tekstu

  11. Ben Hoen, Ryab Wiser, Peter Cappers, Mark Thayer i Gautam Sethi, „ Wpływ projektów energetyki wiatrowej na wartości nieruchomości mieszkalnych w Stanach Zjednoczonych: wielostronna analiza hedoniczna ” (grudzień 2009). Dostęp 15 lutego 2012 r.wróć do tekstu

  12. Pierwsza grupa ocen, „Badanie wpływu turbin wiatrowych” (wrzesień 2009), s. 42. http://docs.wind-watch.org/AGO-WIND-TURBINE-IMPACT-STUDY.pdf . Dostęp 15 lutego 2012 r.wróć do tekstu

  13. Thomas Content, „Krytycy twierdzą, że turbiny wiatrowe szkodzą wartości gruntów”, Journal Sentinel, (wrzesień 2009).wróć do tekstu

  14. „Turbiny wiatrowe zniszczyłyby charakter wioski West Cumbrian”, Times and Star (grudzień 2010).wróć do tekstu

  15. „Problemy z farmami wiatrowymi” (2010), [dawniej http://www.savekythera.com/problems-with-wind-farms]. Dostęp 15 lutego 2012 r.wróć do tekstu

  16. „Protest kampanii na farmie wiatrowej Nant y Moch”, BBC (marzec 2011).wróć do tekstu

  17. Yuriko Saito, „Maszyny w oceanie: estetyka farm wiatrowych”, Współczesna estetyka, tom. 2, (2004), sekcja 1.wróć do tekstu

  18. Immanuel Kant, Krytyka sądu (1793). Część I: Krytyka sądu estetycznego. Tłumacz. James Creed Meredith. eBooks@Adelaide, 2008, sek. 1.wróć do tekstu

  19. Tamże . sek. 2.wróć do tekstu

  20. Marc Lucht, „Czy Kant może nas czegoś nauczyć o etyce środowiskowej?” American Journal of Economics and Sociology (styczeń 2007).wróć do tekstu

  21. Kanta, §22.wróć do tekstu

  22. Jon Boone, „Dysonans estetyczny przemysłowych maszyn wiatrowych”, Współczesna estetyka, tom. 3 (2005), sekcja 2.wróć do tekstu

  23. Kanta, §11.wróć do tekstu

  24. Lewis Smith i David Prosser, „Połowa planowanych farm wiatrowych zdmuchnięta siłą lokalnych protestów”, The Independent, (lipiec 2011).wróć do tekstu

  25. Hugh Saddler, Mark Diesendorf & Richard Denniss, „Przyszłość czystej energii dla Australii” (marzec 2004). http://www.bioenergyaustralia.org/reports/Clean_Energy_Future_Report.pdf . Dostęp 15 lutego 2012 r.wróć do tekstu

  26. „Lokalizacje” (2010), [dawniej http://www.savekythera.com/problems-with-wind-farms]. Dostęp 15 lutego 2012 r.wróć do tekstu

  27. John Dewey, Sztuka jako doświadczenie, przeł. 2.wróć do tekstu

  28. Tamże , s. 339.wróć do tekstu

  29. Tamże , s. 56.wróć do tekstu

  30. lok. cyt .wróć do tekstu

  31. Valerie Elliott, „Sir David Attenborough stawia czoła zielonym protestom w sprawie turbiny wiatrowej Opery”, The Times (luty 2008).wróć do tekstu

  32. Harold Clossey, „Maine Compass: Windpower źródłem dumy dla ludzi w Downeast Maine”, Morning Sentinel (maj 2011).wróć do tekstu

  33. Dewey, str. 260.wróć do tekstu

  34. Dewey, lok. cyt.wróć do tekstu

  35. Justin Good, „Estetyka energii wiatrowej”, Przegląd ekologii człowieka, 13:1 (2006), 83.wróć do tekstu

  36. Dewey, str. 339.wróć do tekstu

  37. Ted Smith, „Dlaczego nie ma podłączania wiązań do turbin wiatrowych?” Raport Red Dirt (styczeń 2010).wróć do tekstu

  38. April Castro, „APNewsBreak: Perry wzywa Obamę do powstrzymania przepisów lotniczych”, www.Boston.com , (wrzesień 2011). Dostęp 15 lutego 2012 r.’wróć do tekstu

  39. Jon Boone, op. cit., sekcja 3.wróć do tekstu

  40. Yuriko Saito, „Odpowiedź na krytykę Jona Boone’a”, Współczesna estetyka, tom. 3, (2005).wróć do tekstu

  41. Allen Carlson, Estetyka i środowisko , przeł. 146.wróć do tekstu

  42. Saito, „Maszyny w oceanie”, sekcja a.wróć do tekstu

  43. David Suzuki, „Piękno farm wiatrowych”, New Scientist (kwiecień 2005).wróć do tekstu

Link do artykułu: https://quod.lib.umich.edu/c/ca/7523862.0010.011/–beauty-or-bane-advancing-an-aesthetic-appreciation-of-wind?rgn=main;view=fulltext
Obraz wyróżniający: Gouda Wind Facility, Republika Południowej Afryki.By Discott – Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=43159087