O postrzeganiu rzeczywistości / Od Redakcji

0
639

O postrzeganiu rzeczywistości / Od Redakcji.

Bardzo dawno, w czasie studiów, poznałem myśl francuskiego mediewisty, Marca Blocha. Zwrócono mi wówczas uwagę na jego teorię, o ile dziś pamiętam, nazwano ją teorią fetysz genezy. Mniejsza o nazwy, ich poprawność. Ważne jest to, że dzięki temu historykowi zrozumiałem, że każde wydarzenie ma bardzo wiele przyczyn oraz samo jest jedną z wielu przyczyn kolejnych wydarzeń.

Później interesując się sztuką, szukając w niej sensu, jakiegoś kierunku jej rozwoju, trafiła w moje ręce praca Władysława Strzemińskiego „Teoria widzenia”. Artysta ten znany jest z filmu Andrzeja Wajdy „Powidoki”, nasz wielki reżyser zwrócił jednak uwagę głównie na kwestie socjalne, polityczne, mnie, duże wcześniej zainteresowała sama teoria widzenia.

Zdaniem autorów większości odnoszących się do „Teorii widzenia” opracowań, Strzemiński w pracy  tej: podsumował teoretycznie swą działalność artystyczną i refleksję estetyczną. Jego teoria wychodzi z założenia, że nasz obraz świata nieustannie ewoluuje, sposoby, w jaki na niego patrzymy, zmieniają się i narastają, a decydujący wpływ mają na to warunki zewnętrzne: doświadczenie historyczne, podłoże kulturowe i społeczne. W procesie widzenia nie to jest ważne, co mechanicznie chwyta oko, lecz to, co człowiek uświadamia sobie ze swego widzenia. Takie odczytanie tej książki jest zasadne. Łączy się ponadto z kierunkiem w malarstwie, który nasz awangardowy artysta zainicjował – z unizmem (od słowa zjednoczenie). Bowiem, zdaniem Strzemińskiego, dzięki analizie bodźców wzrokowych, ich uogólnieniu i sprawdzeniu powstaje bowiem świadomość wzrokowa, rozwój widzenia zaś odbywa się na dwóch płaszczyznach – wskutek biologicznej ewolucji oraz zmian w sposobie postrzegania rzeczywistości przez człowieka. I właśnie dlatego w każdej epoce pojawiają się właściwe jej – i odmienne od epok poprzednich – postrzeganie rzeczywistości i praktyka artystyczna.

Mnie w „Teorii widzenia” Strzemińskiego zainteresowała jednak inna myśl. Każdą rzecz możemy postrzegać z różnych punktów widzenia, z każdego może ona wydawać się inna. Nie tylko jednak rzeczy, również wydarzenia. Mało tego, później zrozumiałem, że na nasze postrzeganie ma wpływ wiele różnych czynników. Pamięć innych wydarzeń, nasze poglądy… Również obcując ze sztuką, istotnym jest nawet to, jaki w danej chwili mamy nastrój.

Wspominam o dwóch wielkich myślicielach, którzy wpłynęli na moje postrzeganie rzeczywistości, nie bez przyczyny. Nasz portal zamieszcza bowiem coraz więcej artykułów. Każdy z nich odnosi się do jakiegoś wydarzenia, jakichś wydarzeń, czasami próbujemy ujmować nawet bardzo szerokie zagadnienia. Oczywiście, za każdym razem obraz opisywanego wydarzenia, stosunek do danego zagadnienia, jest tylko subiektywnym zdaniem autora. Zawsze można próbować ocenić je inaczej, z innego punktu widzenia. Nikt nie ma monopolu na „mądrość”, wciąż poznajemy naszą rzeczywistość, próbujemy poznać na nowo i zrozumieć przeszłość. Wszystko jednak dopiero przed nami… kroczyło tą drogą setki, a może tysiące pokoleń wcześniej, tyleż może będzie w przyszłości. Najważniejsza jest pokora i ciągła świadomość naszej niewiedzy.

Zamieszczane na naszym portalu artykuły wyrażają zawsze tylko poglądy ich autorów. Mogą się one różnić od poglądów członków naszej redakcji, również od poglądów naszych czytelników. Jeśli ktoś się z nimi nie zgadza, zapraszamy do polemik, do przedstawiania własnego punktu widzenia w innych formach (artykuł, rodzaj recenzji). Nie włączyliśmy jednak komentarzy. Chcemy być uczciwi wobec tych, którzy zawierzyli lub w przyszłości zawierzą nam swoje teksty. Nie możemy narażać nikogo na hejt. Mądrzyć się może każdy głupek… nas interesuje praca oraz podejmowanie prób zrozumienia różnych faktów i wydarzeń, zrozumienia świata, w którym żyjemy.

Zachęcamy do współpracy. Nasze łamy otwarte są zarówno na prace twórców (poetów, pisarzy, malarzy… fotografików), jak i recenzje tych prac, z chęcią przyjmiemy do publikacji prace z zakresu historii, historii sztuki, socjologii, psychologii teorii literatury…

Wciąż też poszukujemy chętnych do nawiązania z naszym portalem szerszej współpracy. Chcemy rozwijać nasz portal. Na razie działamy na zasadzie non profit, ale już wkrótce, gdy uruchomimy nasz sklep, spróbujemy pozyskać środki na dalszy rozwój i wówczas zaczniemy wypłacać honoraria.

                                                                 W imieniu Redakcji

                                                                 Piotr Kotlarz