Kyryl Tymoshchenko „Iluzja zła” (do libretta „Odrzućmy maski zła” Piotra Kotlarza)

0
305

To obok projektu „Życie za życiem” drugi z moich najważniejszych projektów artystycznych, libretto, a później scenariusz (m.in. do przedstawienia teatru tańca) „Odrzućmy maski zła”. Prawie dwa lata zabiegałem o realizację muzyki do tego scenariusza u Piotra Słopeckiego, dziś już doktora habilitowanego, profesora Akademii Muzycznej w Gdańsku. Wybitnego pianisty, ale również kompozytora. To on jest twórcą osiemdziesięciominutowej symfonii do tego libretta, której wykonawcami będzie smyczkowa orkiestra kameralna, chór i czterech solistów (fortepian, akordeon, kontrabas i perkusja). Od ponad sześciu lat kompozycja ta jest zarejestrowana w ZAiKS-ie i czeka na swą realizację. Dwukrotnie na moją prośbę zgodziła się dyrygować orkiestrą wybitna dyrygentka Marzena Diakun (dziś dyrektorka jednej z orkiestr symfonicznych w Madrycie). Cóż, jakoś trudno przekonać władze samorządowe oraz państwowe do tego projektu. Do tego, by to z Gdańska, miasta szczególnie dotkniętego wojną, padło w Świat to antywojenne przesłanie.

Trzy lata temu w czasie podróży autobusem z Pruszcza Gdańskiego do Gdańska spotkałem młodego człowieka, który coś notował w szkicowniku. Zagadałem do niego. Okazało się, że studiował w Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych. Zaproponowałem mu współpracę. W ten sposób doszło do powstania jego pracy dyplomowej, do mojego libretta „Odrzućmy maski zła”. Powstała graphic novel, której Kyryol Tymoshchenko nadał tytuł „Iluzja zła”. Będzie to też wspaniała ilustracja do koncertu, który prędzej czy później będzie zrealizowany.

Chyba mam w moim życiu wiele szczęścia, mając możność spotykania na swej drodze tak wspaniałych artystów.



© Piotr Wojciech Kotlarz

Libretto

Jest to alegoryczna historia opowiadająca o mieszkańcach pewnej (zawieszonej w czasie) osady, ukazująca ich życie na przestrzeni dwóch pokoleń.

Świta, gdy do osady wracają znużeni wędrówką wojownicy. Są zmęczeni, niektórzy z nich ranni, przez jednego z nich na noszach ciągnięte są zwłoki zabitego. W tym czasie osada budzi się do życia. Codzienne krzątanie się kobiet.

Powrót wojowników powoduje chwilowe zamieszanie. Radość powitań jednych i rozpacz innych. Wieczorem wojownicy opowiadają o odbytych walkach.

Następnego dnia osada żyje już swym codziennym rytmem. Nawiązują się nowe relacje między mieszkańcami. Stały rytm życia osady przerywa przybycie kupca. Jeden z młodych wojowników kupuje dla Dziewczyny (wcześniej opłakującej śmierć innego wojownika) belę zielonej tkaniny. Między młodymi zawiązuje się uczucie. Z wozu kupca, w czasie, gdy opuszcza osadę, spada na ziemię nie zauważona przez nikogo maska.

Po odjeździe kupca, życie osady wraca do poprzedniego rytmu. Młodzi pobierają się. Odbywa się wesele, w którym uczestniczą wszyscy mieszkańcy.

Kolejny świt. Z lasu wyłania się grupa wojowników w maskach, którzy napadają na śpiących jeszcze mieszkańców. Tylko nielicznym z nich udaje się uciec. W obecności nielicznych kobiet i dzieci najeźdźcy mordują wziętych do niewoli jeńców, po czym opuszczają spustoszoną i zniszczoną osadę.

Po odejściu najeźdźców do osady wracają uciekinierzy. W nastroju rozpaczy powoli odbudowują swe domostwa. Mężczyźni i kobiety pracują wspólnie. Jeden z młodzieńców próbuje uwodzić, z wzajemnością, Dziewczynę. Dwóch innych młodzieńców znajduje kije i rozpoczyna ćwiczyć walkę. Po jakimś czasie dołącza do nich trzeci młodzieniec, który zaopatrzony w dłuższy kij pokazuje walczącym wyższość „nowej” broni. Z oddali pojawia się młody chłopiec, który trzyma w ręku znalezioną w krzakach maskę. Młodzieńcy zaczynają przymierzać maskę i wstępuje w nich duch wojny. Młodzieniec odtrąca zaloty dziewczyny i dołącza do formującej się drużyny. Wojownicy, wyposażeni w długie kije i maski wyruszają na wyprawę.

W osadzie trwa codzienna krzątanina, gdy znów (jak na początku) pojawia się nieliczna grupa powracających wojowników. Są zmęczeni, niektórzy ranni. Wita ich grupa kobiet, Odtrącona przez młodzieńca Dziewczyna stoi, jednak, z boku. Młodzieniec podchodzi do niej, chce się przywitać, wyjaśnić. Dziewczyna odtrąca go. Wówczas Młodzieniec wrzuca do ogniska maskę. Gest ten pozwala mu odzyskać przychylność Dziewczyny. Wzorem Młodzieńca i inni wojownicy wrzucają swoje maski do ognia. Do wioski wraca radość, spokój. W oddali jednak grupa starców okazuje obojętność. Pod chodzą do ognia, ze smutkiem patrzą na spalone szczątki masek. Zło nie odeszło na zawsze. Wciąż tli się w duszach niektórych z nas.

Kyrylo Tymoshchenko „Iluzja zła”

 

 

maski1-page-014

maski2-page-013

Powyższa seria rysunków jest autorstwa Kyrylo Tymoshchenko, Zostały wykonane jako ilustracje do libretta Piotra Kotlarza Odrzućmy maski zła.
Seria niniejsza jest elementem pracy dyplomowej artysty i została opublikowana drukiem jako praca dyplomowa.
Poniższe ilustracje mają zastrzeżone wszystkie prawa autorskie (kopiowanie oraz publikowanie wyłącznie za zgodą autora.

© Kyryl Tymoshchenko. 2020.