Błędy statystyki – kwestia rosyjskiej emigracji / Piotr Kotlarz

0
149

Nie tylko Ukraińcy masowo opuszczają swoją ojczyznę. Od czasu wybuchu wojny w Ukrainie coraz więcej Rosjan decyduje się na wyjazd z kraju. Według ekspertów „Washington Post”, trwa obecnie najszybsza fala emigracji, odnotowana w Rosji od ponad 100 lat[1].

Dziś rano przeglądając informacje z wielu portali internetowych, trafiłem na wywiad przeprowadzony z Nadieżdą Metalikową, rosyjską ekonomistką, specjalistką w dziedzinie statystyki ekonomicznej i ekonometrii. Niestety, nie znalazłem nazwiska autora przeprowadzającego wywiad, który portal onet.pl (onetWIADOMOŚCI) podał za rosyjskim portalem Meduza[2]. Wspomniany materiał zawiera sporo informacji dotyczących aktualnej sytuacji społecznej w Rosji, a zwłaszcza skutków jakie wywiera na rosyjskie społeczeństwo toczona przez Rosję wojna. Nie jest moim zamiarem powielanie zawartych w tym wywiadzie informacji, każdy przecież może je znaleźć na wskazanym portalu[3], postanowiłem jednak zastanowić się nad kwestią analiz statystycznych.

Jednym ze skutków toczonej wojny w Ukrainie jest ogromne uchodźstwo z Ukrainy, ale też znaczny wzrost emigracji w Rosji. Jej skala nie jest niestety powszechnie znana. Tym bardziej, że nie dociera się do prawdy nie dlatego, że ktoś ukrył jakąś liczbę, ale dlatego, że wielu rzeczy po prostu się nie publikuje. Statystyki migracyjne są w dużym stopniu uzależnione od systemu księgowego. Jak w ogóle liczona jest migracja? Przez dane dotyczące rejestracji, ewidencji, co się robi w biurze paszportowym. Gdy dane rejestracyjne ulegają zmianie, następują skoki w rozliczaniu migracji. Ponadto: Wiele osób, które odeszły tylko z emocji, po jakimś czasie wraca. Niektórzy z tych, którzy wrócili, spakują walizki i wyjadą ponownie – lepiej przygotowani. Osoby, które nie uległy tym emocjom od razu, zaczęły przygotowywać się do wyjazdu – np. najpierw szukały pracy za granicą, a dopiero potem wyjeżdżały. Ten proces właśnie się rozpoczął. Ktoś zostanie na rok – powiedzmy, żeby poczekać, aż dziecko skończy szkołę. A potem wyjeżdża.

Niezależnie jednak od jej skali, musimy uznać, że wojna w Ukrainie wpłynęła na zwiększenie rosyjskiej emigracji. Tu właśnie pojawia się problem, któremu postanowiłem poświęcić nieco uwagi. Nadieżda Metalikowa jest ekonomistką i ujmuje to zagadnienie głównie w aspekcie liczbowym. Na pytanie: Jak ucieczka kapitału ludzkiego wpłynie na gospodarkę? Odpowiada: Widziałam różne szacunki dotyczące liczby osób, które wyjechały, powiedzmy, w czasie rewolucji w 1917 r. Szacuje się, że jest to od jednego do trzech milionów osób. Weźmy, powiedzmy, 1,5 mln. Ile to jest 1,5 mln? Jest to około 1 proc. populacji, 1 proc. kapitału ludzkiego. Czy to jest dużo czy mało? Niewiele, kraj przetrwa. Nawet jeśli ten jeden procent stanowią naukowcy, artyści, ludzie kultury i wszyscy ci, którzy są uważani za elitę intelektualną kraju, to znajdą się inni ludzie, którzy staną się nową elitą.

Suche liczby mówią nam jednak bardzo niewiele. To tylko statystyka. Nasuwa mi się tu pewne powiedzenie: jest prawda, g…. prawda i statystyka. Może jest w tym nieco przesady, ale w odniesieniu do analiz społecznych, a nawet gospodarczych, również wiele prawdy.

Mówi Nadieżda Metalikowa: Jest to około 1 proc. populacji, 1 proc. kapitału ludzkiego. Czy rzeczywiście 1 proc. populacji stanowi 1 proc. kapitału ludzkiego? Myślę, że nie, jeśli nie weźmie się pod uwagę dwóch kolejnych czynników.

Po pierwsze, w każdej populacji rodzi się tylko określony procent ludności o określonych cechach (np. zdolnościach organizacyjnych, cechach przywódczych, zdolnościach matematycznych, artystycznych itd., podobnie też chorych genetycznie itd. itp.). Jeśli emigrują ludzie o takich cechach, a emigracja wymaga decyzji, odwagi, przedsiębiorczości i to tacy ludzie głównie emigrują, to straty w tzw. kapitale ludzkim są znacznie większe niż wspomniany 1 procent, i będą nie do nadrobienia w perspektywie, co najmniej, jednego pokolenia.

Po drugie, dzisiejszy świat, dzisiejsza gospodarka, a także – o czym wspomnę poniżej – również wojskowość, wymagają ludzi nie tylko posiadających określone cechy, ale takich, u których te cechy w wyniku wieloletnich szkoleń znacznie rozbudowano, ukierunkowano. Wykształcenie informatyka, lekarza, prawnika, pilota śmigłowca, czy samolotu, a nawet kierowcy czołgu wymaga długich szkoleń. Straty takich ludzi, czy to w wyniku emigracji, czy też działań wojennych (co jest jeszcze większą stratą, gdyż tam ludzie giną bezpowrotnie) są nie do odrobienia. Nie sposób takich ludzi zastąpić.

Pisze Nadieżda Metalikowa: pojawią się nowe elity. Zapewne ma rację, ale niestety tylko statystyczną. Znajdą się jacyś nowi poeci i włożą poetyckie peleryny, fikuśne czapeczki, jacyś kolejni „profesorowie” akademickie birety. Nazwą się elitami. Czy będą jednak takimi w rzeczywistości?

My w naszym kraju już to przerobiliśmy. Przeżyliśmy „emigrację stanu wojennego”. Niestety, niewiele jest badań, które ukazałyby to, jak bardzo nasze społeczeństwo ucierpiało w wyniku tamtej decyzji. Jedną z ważniejszych była utrata ogromnej rzeszy młodych ludzi, którzy wówczas opuścili nasz kraj. Myślę, że warto o tym pamiętać. Dziś, po tak wielu już latach straty te w znacznym stopniu odrobiliśmy, ale w mojej ocenie, opóźnienie w rozwoju elit naszego społeczeństwa wciąż jest widoczne.

Przy okazji. W mediach odnośnie wojny w Ukrainie podawane są głównie liczby strąconych samolotów, śmigłowców, zniszczonych czołgów. Niemcy nie dlatego przegrali lotniczą „bitwę o Anglię”, że stracili tak wiele samolotów. Te byli w stanie wyprodukować dość szybko. Nie mogli jednak w ciągu roku, nawet dwóch wyszkolić nowych pilotów. Tym bardziej, że nie każdy może takim zostać. Ja na przykład, nie zakwalifikowałem się na takie szkolenie z powodu zbyt słabego wzroku.

                                                                    Piotr Kotlarz

Przypisy:

[1] Rosjanie uciekają z Rosji. Tak masowej emigracja nie było od 100 lat. https://www.o2.pl/informacje/rosjanie-uciekaja-z-rosji-tak-masowej-emigracja-nie-bylo-od-100-lat-6778988128492256a

[2] Założycielem tego opozycyjnego wobec obecnych władz Rosji portalu jest Galina Timczenko.

[3] Gospodarka w Rosji upada. Bezrobocie i emigracja. Ludzie sadzą ziemniaki, żeby mieć co jeść. https://wiadomosci.onet.pl/swiat/gospodarka-w-rosji-upada-kryzys-bezrobocie-i-masowa-emigracja/2ymrj2h

Obraz wyróżniający: Pierwszy oficer. Autorstwa Algkalv (talk) – Praca własna, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=9925021