Kilka słów o poziomie naszego dziennikarstwa. Na marginesie doktoratu pana prezydenta Karola Nawrockiego / Piotr Kotlarz

0
42
President Donald Trump hosts a bilateral meeting with Polish President Karol Nawrocki, Wednesday, September 3, 2025, in the Oval Office. (Official White House Photo by Joyce N. Boghosian)
Karol Nawrocki. Domena publiczna.
Poziom dziennikarstwa w naszym kraju i jego upolitycznienie są często skandaliczne. Ingerując w kwestie polityczne, niektórzy dziennikarze uciekają się do oszczerstw, często niedomówień, niejasnych definicji itd.
Ostatnio, rozmawiając o prezydenturze obecnego Prezydenta RP, dr. Karola Nawrockiego, usłyszałem od mojego rozmówcy określenie „Batyr”, które jego zdaniem miało na celu znieważenie naszego prezydenta. „Batyr” to pseudonim dr. Karola Nawrockiego, który wybrał, aby uniknąć etykietowania swojej twórczości, z pogranicza powieści sensacyjnej, własnym nazwiskiem. Miał do tego pełne prawo i moim zdaniem postąpił słusznie. Tworzenie powieści sensacyjnej, podobnie jak kryminałów, nie jest jednak grzechem; to godne zajęcie, wymagające pewnego talentu, a nie takie łatwe. Wśród autorów tego gatunku są m.in Maciej Słomczyński (Joe Alex) i gdański poeta Władysław Zawistowski. Mój rozmówca, który zna się na literaturze nieco słabiej ode mnie, doszedł jednak do wniosku, że słowo „Batyr” ma pejoratywne konotacje. Utwierdzali się w tym przekonaniu nadmiernie upolitycznieni dziennikarze i sami politycy. Moim zdaniem ich zachowanie graniczy z nikczemnością.
Piszę o tym, ponieważ podobne ataki na prezydenta naszego kraju wciąż trwają, a ich autorzy zdają się nie zdawać sobie sprawy, że atakując w ten sposób Prezydenta RP, atakują nasz kraj i społeczeństwo, które reprezentuje.
Ataki te często przybierają formę ukrytą. Ostatnio w Dzienniku (dziennik.pl) i Wirtualnej Polsce (wp.pl) pojawiły się artykuły, których tytuły sugerują, że w sądach toczy się jakiś spór o doktorat prezydenta. W jednym z artykułów nie ma nawet wzmianki o prezydencie, a jedynie o Nawrockim. [Na przykład Lena Ratajczyk, „Spór o doktorat Nawrockiego. Recenzje w sieci”1]. Dziennikarka nie rozumie, że głowie naszego państwa należy się szacunek, co więcej, w swoim tytule przeinacza fakty. Nigdy nie było sporu o doktorat Nawrockiego (p. prezydenta Karola Nawrockiego), a jeśli już to odnosił się on tylko do kwestii upublicznienia jego recenzji. Czy recenzje tego doktoratu powinny być publicznie dostępne.
Całkowicie się zgadzam, powinny być. Doktoraty również powinny być publikowane. Tak właśnie stało się z doktoratem pana prezydenta Karola Nawrockiego. Można go znaleźć na przykład w katalogu Biblioteki Narodowej2.
Podsumowując, proszę środowisko dziennikarskie o większą rzetelność i uczciwość. Nie kwestionuję jednak naszego prawa do dociekliwości. Uważam, że wszyscy powinniśmy mieć dostęp do list absolwentów wszystkich uczelni, do ich prac magisterskich i doktorskich. Te ostatnie powinny być publikowane, choćby tylko w formacie PDF, co dziś jest stosunkowo proste i nie wiąże się z nadmiernymi kosztami. Pomoże nam to uniknąć sytuacji takich, o których dowiadujemy się na Wydziale Kolegium Tumanum (czy coś w tym rodzaju), czy ostatnio głośnych przypadkach plagiatu lub błahości niektórych rozpraw. Dziś istnieją programy, które pozwalają nam to sprawdzić odnośnie do każdej pracy (magisterskiej, doktoratu itp.).
W naszej karierze akademickiej ważne powinno być również to, kto podpisuje naszą pracę. Uczelnia, na której otrzymujemy konkretny dyplom, nazwisko recenzenta, a może nawet nazwisko przewodniczącego komisji egzaminacyjnej. W przypadku rektora dr. Karola Nawrockiego te fakty są znane i łatwo weryfikowalne. Zarówno uczelnia, jak i recenzenci to osoby powszechnie szanowane.
Chciałbym dodać, że i ja nie muszę się wstydzić. Moja rozprawa doktorska „Teatr szkolny II Rzeczypospolitej 1918–1939” została obroniona na Uniwersytecie Wrocławskim. Jednym z recenzentów był wybitny polonista, prof. Janusz Degler, a przewodniczącym komisji egzaminacyjnej był prof. Jan Miodek. Rozprawa jest opublikowana i dostępna dla każdego. 

                   Piotr Kotlarz

Przypisy:

  1. Lena Ratajczyk, Spór o doktorat Nawrockiego. Recenzje trafiły do sieci. https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/10632818,spor-o-doktorat-karola-nawrockiego-zakonczony-w-sadzie-recenzje-trafily-do-sieci.html
  2. Wersja istniejąca 3

    Studium przypadku: opór społeczny wobec władzy komunistycznej w województwie elbląskim 1976-1989 / Karol Nawrocki; Instytut Pamieci Narodowej / – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Oddział w Gdańsku.

    Karol Nawrocki (1983-)/ Instytut Pamięci Narodowej / Oddział w Gdańsku (Instytut Pamięci Narodowej) 2014. Elbląg Gdańsk – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu

    Biblioteka Narodowa Magazyn Książek (2.785.588) i inne lokalizacje

    Dostęp online

    https://katalogi.bn.org.pl/discovery/fulldisplay/alma991035020249705066/48OMNIS_NLOP:48OMNIS_NLOP