Zamiast podsumowania EKF- u – Debata prezesów /Marek Baran

0
270

Debata prezesów. Fot. Marek Baran

Debata prezesów to ostatni punkt programu Europejskiego Kongresu Finansowego. Oczekiwana przez wszystkich uczestników jeszcze na długo przed rozpoczęciem kongresu.  Śledzenie, który z prezesów już przyjechał, a kogo jeszcze nie ma należy do rytuałów tego wydarzenia.

Debata prezesów odbywa się w stosunkowo niewielkiej sali, która nie gwarantuje komfortu. Mnie w tym roku udało się znaleźć wygodne miejsce dla mojego dyktafonu i mniej luksusowe stojące dla siebie. Było dużo lepiej niż rok temu, bo wtedy siedziałem na jakimś zaadaptowanym do tego celu meblu, w takim miejscu, z którego niewiele słyszałem. Oczywiście nie są to utyskiwania z mojej strony ale opis specyficznych warunków, w jakich debata się odbywa. Nikt nie narzeka na brak udogodnień, wszyscy słuchają – momentami z zapartym tchem.

Debata nie jest transmitowana a jej zapis nie trafia do Internetu. Dlatego przysłuchiwanie się jej na żywo jest jedynym sposobem, żeby dowiedzieć się tego, co prezesi sektora bankowego myślą i jakie mają obawy.

Dwie rundy

Każdy z prezesów ma możliwość dwukrotnego zabrania głosu. W pierwszej rundzie ma na swoją wypowiedź pięć minut. W drugiej rundzie na swoją wypowiedź dostają dodatkowe 2 minuty.

Wszystkie głosy były cenne i różnorodne, a momentami nawet polemiczne. Odniosłem wrażenie, że zależą od temperamentu, optymizmu (lub jego braku) wypowiadającego się, a nawet kondycji instytucji, którą zarządzają. Była to bardzo barwna dyskusja, którą pozwalam sobie poniżej zrelacjonować, żeby oddać jej atmosferę i argumentację prezesów.

Cezary Stypułkowski – prezes mBank

Pan prezes rozpoczął od bardzo mocnej tezy, że w innych krajach państwo ratuje banki, a w Polsce – dobija banki. Spotkało się to raczej ze śmiechem uczestników niż pomrukiem grozy. Swoją analizę Stypułkowski rozpoczął od krytycznej oceny instytucji państwa poczynając od Urzędu Ochrony Konsumentów po sparaliżowany (w jego ocenie) Sąd Najwyższy. Jedyną nadzieję upatruje w Komisji Nadzoru Finansowego, który jest „bezzębny”. 

Postawioną przez siebie tezę o niskiej rentowności sektora, prezes mBanku poparł przykładem kredytobiorcy frankowego, który w 2007 roku wziął kredyt denominowany we franku szwajcarskim na kwotę 700.000 złotych. W 2018 spłacił w całości kredyt, a rok później wszedł w spór sądowy żądając unieważnienia umowy i sąd nakazał bankowi zwrócić klientowi 500.000 złotych. Porównując ten kredyt do kredytu złotówkowego – ten kredytobiorca zyskał na odsetkach 213.000. Jeśli sąd oddali roszczenie banku o korzystanie z kapitału, zyska kolejne 509.000 złotych. Debata miała miejsce przed rozstrzygnięciem TSUE w tej sprawie, które jest niekorzystne dla banków – nie mogą one wnosić roszczeń o korzystanie z kapitału. Według prezesa Stypułkowskiego bardzo dużo energii trwonione jest na bezproduktywne spory sądowe zamiast koncentrować się na rozwoju nowych rozwiązań finansowych. 

Prowadzony przez niego bank zanotował w minionym roku stratę, a mimo to musiał zapłacić 17% podatku, co, w ocenie prezesa, jest prowadzeniem biznesu w nienormalnych warunkach.

„Ja się deklaruję jako ofensywny realista. (…) Wyzwaniem jest rewolucja przemysłowa umysłu – to są algorytmy. To, jak będziemy w stanie zaimplementować sztuczną inteligencję będzie przesądzało o utrzymaniu naszej efektywności w perspektywie długoterminowej. Poprawi też relacje banków z klientami”.

                                Cezary Stypułkowski prezes mBank

W wizji prezesa w dłuższej perspektywie algorytmy przejmą znaczną część wykonywanych obecnie przez człowieka czynności w bankach.

Michał Gajewski – Prezes Santander Bank Polska

Deklarując się jako urodzony optymista – ma nieco lepszą ocenę rynku. Zwłaszcza, jeśli porówna swoje stanowisko z innymi prezesami banków grupy Santander. Poza wyzwaniami prawnymi pan prezes zauważa dużo trudniejsze wyzwania związane z regulacjami dotyczącymi ochrony konkurencji i konsumenta, które w Polsce są stosunkowo mniej ścisłe  niż w Europie (z Wielką Brytanią włącznie). Jego bank jest instytucją dużą, która ma wsparcie globalnego banku – stąd jego optymistyczne spojrzenie w przyszłość. W swoje działalności biznesowej widzi wsparcie instytucji państwowych, co postrzega jako unikalną cechę w skali Europy. 

Obecna sytuacja na polskim rynku cechuje się nieprzewidywalnością. Najgorsze są wydarzenia, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć, a zatem i przygotować się do nich. Mocny sektor bankowy może odgrywać istotniejszą rolę przy rozwiązywaniu takich sytuacji. 

Korzystną cechą polskiego rynku są korzystne dla banków stopy procentowe. Niestety, nie będą one możliwe do utrzymania w długim okresie czasu. Należy już teraz przygotować się na działanie banków przy niskich stopach procentowych. Utrzymanie wysokich wskaźników rentowności w takiej sytuacji będzie bardzo trudne.

Coraz więcej jest polskich przedsiębiorców, którzy planują ekspansję na rynki zagraniczne. Ich przedsiębiorczość i wiara w sukces jest tak duża, że nie obawiają się wyzwań związanych z wejściem na obce rynki.

Elżbieta Światopełk-Czetwertyńska prezes banku City Handlowy 

Inflacja i wojna na Ukrainie to, według pani prezes, główna sfera niebezpieczeństw dla rozwoju rynku finansowego. Kłopotem są też wakacje kredytowe, które doprowadzają do zawirowań na rynku usług finansowych. 

Mając na uwadze upadki amerykańskich i szwajcarskich banków – prezes City Handlowego uważa, że obecnie najważniejsza jest reputacja banków. Jest to szczególnie ważne i niebezpieczne w czasach mediów społecznościowych i wysoko rozwiniętych usług bankowości cyfrowej.

„Zaufanie bardzo trudno się buduje, ale bardzo łatwo można je stracić. (…) W dzisiejszej erze bankowości cyfrowej wystarczy parę kliknięć, jedna chwila, aby środki przeszły z jednej instytucji finansowej do drugiej.”

                Elżbieta Światopełk-Czetwertyńska prezes banku City Handlowy 

W sytuacjach kryzysowych trzeba przede wszystkim mieć na uwadze zaufanie do sektora finansowego. W First Republik konieczne było stworzenie przez inne banki rezerw w wysokości 300 miliardów dolarów. Konieczna też jest współpraca z regulatorem rynku i niedopuszczenie do eskalacji złych sytuacji pojawiających się na rynku.

Dla inwestorów zagranicznych ważne są jasne i przewidywalne zasady gry. Są one uniwersalne – obowiązują na całym świecie. Inwestorzy doceniają mocne strony Polski i pozytywnie oceniają jej możliwości rozwojowe. Bardzo ważna jest też wysokiej klasy, utalentowana i dobrze wykształcona kadra. Inwestorzy zagraniczni jednocześnie obserwują sytuację geopolityczną i od kierunku jej rozwoju uzależniają swoje decyzje.

Przemysław Gdański – Prezes BNP Paribas Bank Polska S.A.

Optymista z natury, który lubi go w sobie pielęgnować. Jednak w obecnej sytuacji trudno mu go utrzymać na wysokim poziomie. Według jego opinii przykłady przytoczone przez prezes Czetwertyńską  w Polsce nie miałyby szansy zaistnieć. Są u nas dużo wyższe zabezpieczenia stworzone przez regulacje i polskie banki są pod tym względem bezpieczniejsze. Niemożliwa jest tak niebezpieczna koncentracja depozytów. 

Przez 32 lata budowy swojej kariery zawodowej prezes Gdański zawsze był dumny z osiągnięć polskich banków, które były bardzo dobrze rozwinięte pod względem zarówno technologicznym, dotyczącym zabezpieczeń, jak i atrakcyjności oferowanych produktów. Obecnie czuje konsternację – sektor bankowy spadł w ostatnich latach z piątego miejsca w Europie na dwudzieste pod względem zwrotu z kapitału (analiza od 2014 roku). Cały sektor kurczy się z powodów nadmiarowych regulacji fiskalnych.

Według prezesa Gdańskiego sektor bankowy czeka duża wyzwanie, związane z rolą, jaką powinien odegrać zarówno przy modernizacji polskiej armii, jak i przy odbudowie Ukrainy po wygraniu przez nią wojny z Rosją.

„Ze smutkiem konstatuje, że zaufanie do sektora bankowego przez ostatnie lata systematycznie spada. Potwierdzają to badania. Percepcja jest coraz gorsza. Termin – bankster dominuje nad terminem bankier”.

              Przemysław Gdański – Prezes BNP Paribas Bank Polska S.A.

Ta konstatacja prowadzi pana prezesa do wniosku, że coraz trudniej będzie pozyskiwać nowe talenty do pracy w instytucji o takiej reputacji. 

Niebezpieczne jest też to, że coraz częściej można spotkać się z postawami podważającymi konieczność realizowania zobowiązań. Coraz częściej to „bankster” jest obciążany za złe decyzje klienta banku. Taka postawa może prowadzić do katastrofy całego systemu. Zwłaszcza, jeżeli rządzący państwem pochwalają takie postawy.

Brunon Bartkiewicz Prezes ING Bank Śląski

Sektor bankowy ma wyjątkową rolę. Prezes Bartkiewicz porównuje obecna sytuację do procesów sprzed 30 lat. Świat zmienia się w taki sposób, że konieczne jest nadążanie sektora nad tymi zmianami. Związane jest to miedzy innymi ze zmniejszeniem zatrudnienia. Polska gospodarka jest gospodarką dużą i stabilną. Konieczna jest jednak modernizacja rynku energetycznego, odbudowa Ukrainy po wojnie i zmiana struktury przemysłu, który nie jest nowoczesny. Jego szansą jest przejście na nowe technologie – zwłaszcza przemysłu 4.0. Silną stroną polskiej gospodarki jest sektor usług opartych na wiedzy. Te wyzwania wymagają finansowania, które powinny zapewnić polskie banki.

„Mamy znakomitą pozycję jeśli chodzi o wykorzystanie nowoczesnych technologii. Sugerowałbym, żebyśmy przestali porównywać się do Europy, bo to jest niedobry benchmark (działanie, polegające na porównywaniu praktyk własnej instytucji z praktykami najlepszych – dop. M. B.). W Europie postęp technologiczny jest za mały! To już nie jest benchmark dla nas. Dobra do porównań jest dla nas Azja”.

                                             Brunon Bartkiewicz Prezes ING Bank Śląski

Jesteśmy w stanie finansować gospodarkę, ale ta gospodarka będzie rosłą i polskie banki muszą za tym wzrostem podążać. Według pana prezesa czeka nas kolejny skok cywilizacyjny, na który musimy być gotowi.

Dariusz Szwed Prezes PKO BP

Jest po raz pierwszy na Debacie Prezesów. Jego zdaniem sektor bankowy przetrwał mimo wyzwań, a w ostatnim czasie najważniejsze były dwa. Pierwszym z nich był początek pandemii, w czasie którego klienci wypłacili z banków około 25 – 30 miliardów złotych. Drugim był wybuch wojny na Ukrainie – Polacy wypłacili 34 miliardy złotych w ciągu dwóch miesięcy. Był to duży sprawdzian dla sektora, który tenże zdał pozytywnie. 

Ważne dla jego banku było zawarcie ponad 30 tysięcy umów z Frankowiczami. Jest to dobry wynik, ale w opinii prezesa mógł być lepszy, gdyby proces ten zaczęto wcześniej. Proces zawierania darmowej dla klienta ugody trwa 38 dni. Odbywa się on bez udziału prawników – jest dla klienta bezstresowy. Ważna jest tylko jego decyzja i podpisanie ugody. 

Sektor bankowy jest stabilny, ale czekają go turbulencje, choć w opinii pana prezesa – sektor przetrwa.

Technologia będzie w najbliższym czasie kluczem do rozwoju bankowości w Polsce. Pan prezes stawia na nowych, utalentowanych ludzi, których stara się pozyskiwać do współpracy w aktywny sposób. Dotychczas jego bank oferował posadę i czekał na zgłoszenia, dzisiaj bierze udział w branżowych spotkaniach programistów i tam nawiązywane są nowe kontakty z ludźmi mającymi unikatowe kompetencje cyfrowe. Dla tych ludzi ważna nie jest posada, ale możliwość rozwoju w instytucji, która nie jest skostniała w swojej tradycyjnej strukturze.

Joao Bras Jorge – prezes Millennium

Prezes zwrócił uwagę na rolę sektora bankowego w rozwoju gospodarki. Ważny jest wybór, w jakim kierunku ma rozwijać się gospodarka i jakie kompetencje są z nią związane. Czy warto podążać za gospodarką, w której najważniejsza jest tania siłą robocza? Jeśli gospodarka będzie zmierzać w kierunku wysokojakościowej kadry pracowników to sektor bankowy odegra swoją rolę w zmianach jakie są z tym związane. 

Adam Marciniak prezes VeloBank

Zaufanie banku jest najważniejsze, zwłaszcza, że banki, będąc bardzo bezpiecznymi instytucjami, borykają się ze spadkiem reputacji.

„Bank to nie są mury. Bank to są ludzie – talenty, o których trzeba zadbać. Nasi klienci są w świecie cyfrowym. Jeśli nie będziemy mieli dobrych, zaufanych  ludzi – stracimy możliwość konkurowania przy bardzo zmieniającym się środowisku”.

                                             Adam Marciniak prezes VeloBank

Świat się zmienia. W tym zmieniającym się świecie trzeba nadążać za Azją i Stanami Zjednoczonymi. Bankowość może odegrać swoją rolę w nowych, tworzonych dopiero produktach i usługach.

Warto współpracować z państwem. W czasie pandemii bankowcy pomogli tworzyć bezpieczne systemy pomocy, które uratowały wiele firm przed wizją bankructwa.

Jesteśmy świadkami przyspieszenia wykorzystania sztucznej inteligencji. Banki muszą na te zmiany reagować.

                  Marek Baran

 

Autorem obrazu wyróżniającego i pozostałych zdjęć jest Marek Baran