Wiersze / Krzysztof Kwasiżur

0
482

Wenus z Milo

Jakiż rzeźbiarz wyrzeźbił
linię tych bioder idealną
alabaster ramion biały
i pośladki cudne
gdy tak idziesz
kroczysz
płyniesz
od łóżka trzy kroki
może cztery
cudowne morze włosów
jasnych
tylko za ubranie
I ozdobę.
Wrócisz zaraz
ramieniem cię otoczę
i wyszepczę
jak bardzo tęskniłem
przez tych pięć,
może sześć
sekund
gdy mnie nie było

w tobie.

 

Elegia o nalocie smoków

Szum niby wichrowy nad wiatrakami
i niepokój białych gołębi zrodzony
to nie wiatr, to nie wicher!
Na pola słoneczników wieczorne
nie wieczór zapada
lecz cień ogromny

drugi i trzeci jak strzała przez pola
mamo co to?
Czemu za rękę mnie biegnąc, wleczesz?
Czemu w górę trwożnie, nie pod nogi
patrząc, się potykasz?
Przecież takie piękno skrzydlate
Złe być nie może.

Patrz jak tam w słońcu czerwonym
skrzydła rozpostarł do lotu niby
chełpi się w czerwieni łuską gadzią
to nie śmierć mamo!
Tak mienić barwami kat się nie może,
anioł raczej cudny!

A czego on czeka na górze
czy zachód podziwia
czy śmierci chce? Już biegną w żelazie
niedługo pobiegli…
ogniem i rykiem spaleni
tylko ogniki elma po nich i dymy.

Rozpaczą jego ziemia się trzęsie
i wichrem skrzydlatym szczątki
po miedzach niesione
zda się płacz – ryk rozrywa uszy
to kochankę wzywa…
za siódmą rzeką mamo! Nie postrach

On siedem legii zbrojnych rozniesie
bo kocha, on spali żywcem
smoki i ludzi! Ach chciałbym być
smokiem!
Przypraw mi skrzydła!

 

Niech będzie pamięć przeklęta

niech będzie pamięć przeklęta
co nie pozwala mi zasnąć
i wciąż na myśli przywodzi
obrazy:
noc jasną co pierwszą
była nam w życiu i
pamięć pierwszego cygara
i nawet pamięć ta miła –
u babci starego zegara!
niech będzie przeklęta
pamięć
co męczy za dnia i nocami
odlicza sekundy niezmiennie
wali ciężkimi kroplami
sprawiła że wciąż się boję
jutra i dnia wczorajszego
o siebie, swojego brata
i o przyjaciela swojego
niech będzie przeklęta
pamięć
co sprawia że ja to ja jestem
nie cierpię jej i błogosławię
pomiędzy palcami ją
pieszczę…

 

Tak po prostu

Po prostu
żeby ktoś był,
nie znikał,
nie mówił nic,
usiadł,
użył czajnika.
Żebym w łazience
szum wody słyszała,
żebym w łóżku
się rozpychała.
Po prostu żeby był
jakiś ktoś
żeby się na mnie
złościł
i sam robił na złość.
Czasem o
kwiatach zapomniał
buciorami na
nowym dywanie
naczłapał
a gdy mi źle, wraz ze mną
płakał.

 

Pelargonia

parapet
coraz starszy, plamka na ceracie
większa
dotykam czołem szyby by patrzeć na
odbicie własnych zmarszczek
świat skurczył się do jednej
kuchni
(z dnia na dzień coraz więcej palników, lepiej ich nie dotkać)
drzwi od dawna nie wpuszczają
gości
swetr na swetr zakładam by nie czuć tego chłodu
co już spod ziemi wyciąga palce koślawe
od dzielenia okruszków gołębiom
już tylko one pragną być ze mną,
tulą się do twardej dłoni
a ja dawno przestałem podlewać
pelargonię
zasadzoną twoją ręką
wciąż mi ciebie brakuje

 

Pinokio

Pragnienia zdrewniałe
w sercu kryjesz
a po co?
Czy wielkie, czy małe
to nimi żyjesz
i nocą

gdy nikt nie patrzy,
i nikt niepyta: „a co za
żywica
w bursztyny zastygła na
na licach?”

co noc pakujesz w plecak
mapę,
pragnienia o życiu nie takim.
i płyniesz (na gapę)

do wróżki – za horyzontem w lewo
tam i podróże
i złotodajne drzewo

tylko wyjść z domu
nie mówiąc nikomu.

                                 Krzysztof Kwasiżur

 

Krzysztof Kwasiżur

Urodzony w 1973 r. w Przemyślu. Mieszka w Furmanach pod Sandomierzem.
Członek Związku Literatów Polskich (oddział Rzeszów), Stowarzyszenia Literackiego “Witryna” w Stalowej Woli i Roborniczego Stowarzyszenia Twórców Kultury w Przemyślu (gdzie rozpoczynał kulturalną działalność).
Poeta, prozaik, krytyk literacki (specjalizacja – poezja polska), felietonista i autor tekstów wielu piosenek. Jego nazwisko znalazło się w Antologii Poetów Polskich 2016, 2017 i Antologii Poetów Polskich 2018. Studiował socjologię w Państwowej Wyższej Szkole Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu.
Uprawiana twórczość: poezja, miniatura (opowiadanie), esej, felieton, recenzja, powieść.
Współpracuje na stałe z dwutygodnikiem „Pisarze.pl”, drukowany bywa również często w „Krytyce Literackiej”, i „Własnym głosem”.
W roku 2023 nagrodzony “Złotym Piórem” – nagrodą Związku Literatów Polskich Oddział Rzeszów, a w roku 2022 zdobył nagrodę “Książka roku”2022” za książkę “Rentgen”, nominowany również do Nagrody Prezydenta Stalowej Woli Gałązka Sosny za poemat „Wrzosowisko. Poemat podkarpacki”.
Autor i reżyser wielu wydarzeń kulturalnych, spotkań poetyckich w całej Polsce. Pomysłodawca i przez wiele lat Redaktor Naczelny „Przemyskiej Loży Artystycznej” – czasopisma i Spółdzielni Artystycznej o tej samej nazwie.
Autor powieści, poematu, pięciu zbiorów poezji, z których jeden – „Niebieski” został przetłumaczony w całości na język rosyjski.
Jest także autorem wielu publikacji w czasopismach społeczno-kulturalnych, krytyczno-literackich i wielu tekstów piosenek.
Debiut prasowy w: Głos znad Sanu” (2006),

debiut książkowy: Teksty najprostsze” (2010).

W przygotowaniu: Rentgen. Modliszka” – powieść (w druku), Blogowisko” – zbiór opowiadań,
Donkiszoteria stosowana” – zbiór felietonów