„Wąskie gardła” w ewolucji naszego gatunku / Piotr Kotlarz

0
492
Skamieniałości Homo heidelbergensis datowane są na około 800 000 lat. Nowe badanie sugeruje, że gatunek ten mógł wyłonić się po tym, jak jego przodkowie doświadczyli załamania populacji. Muzeum Historii Naturalnej w Londynie, via Alamy.

 

Dane genomiczne 3154 współczesnych ludzi sugerują, że około 900 000 lat temu populacja zmniejszyła się z około 100 000 do zaledwie 1280 osobników rozrodczych. To oszałamiający spadek populacji o 98,7 procent, który trwał 117 000 lat i mógł doprowadzić ludzkość do wyginięcia. Fakt, że jesteśmy tu dzisiaj i jest nas tak wielu, jest dowodem na to, że tak nie było. Jednak według zespołu kierowanego przez genetyków Haipenga Li z Chińskiej Akademii Nauk i Yi-Hsuan Pan z East China Normal University w Chinach wyniki wyjaśniałyby ciekawą lukę w ludzkim zapisie kopalnym z plejstocenu. [Wyniki badań opublikowano na łamach czasopisma Saiens)

Diagram opisujący nowo odkryte wąskie gardło. (Saiens)

Nie ukrywam, że ostatnie informacje przyjąłem z pewną satysfakcją. Pisząc już kilka lat temu książki „Narodziny cywilizacji” oraz „Kataklizmy, które zmieniały obraz Ziemi) i odnotowując tzw. „wąskie gardło” w historii rozwoju naszego gatunku, do którego doszło w wyniku wybuchu wulkanu Toba (na Sumatrze) ok. 75 tys. lat temu, postawiłem hipotezę, że w naszych liczących prawie 2,5 mln lat dziejach takich „wąskich gardeł” musiało być znacznie więcej. Po katastrofie spowodowanej erupcją Toby zachowało się na świecie podobno tylko 3 tys. przedstawicieli naszego gatunku.

Używam słów „podobno”, „hipoteza”, gdyż nasza wiedza jest wciąż ograniczona. Nie wiemy, w jakiej liczbie nasi przodkowie przetrwali na różnych kontynentach lub tylko ich częściach. Przy tym np. w wyniku zmian klimatycznych wiele ziem znalazło się później pod wodą.

Niemniej jednak ostatnie badania dowodzą, że „wąskich gardeł” w procesie naszej ewolucji było wiele. Mogły dotyczyć czasami tylko populacji na niektórych kontynentach, później jednak dochodziło do łączenia się różnych populacji. Potomkowie takich związków przetrwali, więc zgodnie z przyjętą definicją gatunku wszyscy należeli do tego samego gatunku.

Zachowana po kryzysie, jaki miał miejsce 930 tys. lat temu, populacja przetrwała w tak niewielkiej liczbie ok. 120 tys. lat. W tym czasie zapewne w genomach ówczesnych praludzi nastąpiły pewne zmiany (wynikłe choćby z konieczności dostosowania się do zmiennych warunków klimatycznych i zmianie diety). Zapewne też ówcześni praludzie musieli dokonać jakichś odkryć kulturowych (czy to w kwestii narzędzi, wykorzystania ognia itp.). Oczywiście tak wielka katastrofa musiała początkowo spowodować również regres. Wszystkie te kwestie wyjaśnią zapewne (choć wciąż tylko w części) kolejne badania, w tym wypadku już raczej archeologiczne.

Jak przeczytałem w jednym z zagranicznych czasopism: Jeśli chodzi o przyczynę wąskiego gardła, nigdy nie będziemy w 100% pewni, jakie czynniki mogły mieć na nie wpływ, ale w tamtym czasie miało miejsce jedno ważne wydarzenie, które mogło odegrać rolę – przejście środkowo-plejstoceńskie w okresie które radykalnie zmieniły cykle zlodowacenia Ziemi. Oczywiście jest to żadna odpowiedź. Określenie przejście środkowo-plejstoceńskie nie jest żadnym wydarzeniem, a tylko określeniem epoki.

O tym do jakich kataklizmów dochodziło na Ziemi około 900 tys. lat temu mogą się Państwo dowiedzieć z mojej książki „Kataklizmy, które zmieniały obraz Ziemi”.

                                                Piotr Kotlarz

CC BY ND
Wierzę w swobodny przepływ informacji
Publikuj wszelkie artykuły mojego autorstwa za darmo, w Internecie lub w formie drukowanej, na licencji Creative Commons.

https://www.e-bookowo.pl/publicystyka/kataklizmy-ktore-zmienialy-obraz-ziemi.html

https://www.e-bookowo.pl/sekrety-historii/narodziny-cywilizacji.html