Trzecia relacja z Europejskiego Kongresu Finansowego – Kuluary / Marek Baran

0
319

European Financial Congress. Fot. Marek Baran

 

Europejski Kongres Finansowy to nie tylko panele i oficjalne spotkania. To, jak na wszystkich innych kongresach, również rozmowy kuluarowe. Mnie udało się namówić trzech rozmówców na mały wywiad.

Rozmowa pierwsza – Wiesław Rozłucki

Na tę rozmowę czekałem długo. Dotychczas nie było okoliczności sprzyjających, mimo, że pan prezes jest częstym gościem EKF-u. Rozmowa z twórcą Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie była dla mnie wielkim zaszczytem. Rozmowę zaczęliśmy od oceny Kongresu, który obaj postrzegamy pozytywnie:

„To jest bardzo dobry kongres – wyspecjalizowany w branży finansowej, w branży, z którą jestem związany od ponad 30 lat. Dużo jest tu moich starych znajomych, ale też nowych uczestników. To jest bardzo dobra inicjatywa w branży, która nie ma łatwego życia w Polsce”.

                          Wiesław Rozłucki
                          Twórca Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie

Pan prezes jest ciągle związany z rynkiem finansowym. Pracuje w instytucjach finansowych i ciągle w rynku uczestnicy, nie zgadzając się na rolę wyłącznie obserwatora. Ocena dzisiejszej giełdy według jej twórcy jest pozytywna. Giełda, zdaniem Rozłuckiego, działa na bardzo dobrym poziomie i jest zorganizowana według najwyższych, światowych standardów. Niestety:

„Rynek papierów wartościowych jest mały. Moim zarzutem jest, że ten rynek nie daje specjalnie zarobić inwestorom. A giełda jest po to, żeby stworzyć warunki dla spółek – emitentów do pozyskania kapitału, a dla inwestorów do zainwestowania, ale też do zarobienia na końcu. Jasne, że nie zawsze, nie wszędzie, nie w każdej spółce. Żeby rynek się rozwijał – inwestorzy myszą zarabiać. Obserwuję, że od paru lat o ten zarobek trudno”.

                          Wiesław Rozłucki
                          Twórca Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie

 

Istotą, która przyświecała panu prezesowi był masowy charakter rynku giełdowego.

„Mnie zawsze zależało, żeby rynek papierów wartościowych był jak najbardziej masowy – dla zwykłego inwestora. Ten inwestor musi mieć jeśli nie pewność, to spore szanse na to, że jak kupi akcje kilku spółek giełdowych to zarobi. Może nie od razu, ale po pewnym czasie wyjdzie na plus”.

                          Wiesław Rozłucki
                          Twórca Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie

Ocena obecnego rynku nie jest, w oczach prezesa, jednoznaczna. 

„Moja ocena jest dwuznaczna. Z jednej strony – giełda i inne instytucje rynku kapitałowego są sprawne, dobrze zorganizowane, nowoczesne, ale sam rynek niespecjalnie daje zarobić inwestorom”.

                          Wiesław Rozłucki
                          Twórca Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie

Najważniejsze są zasady, które obowiązują na giełdzie. Zasady te mają uniemożliwić manipulacje na rynku. Wspominając początki tworzenia giełdy prezes Rozłucki stwierdził, że

„na samym początku Giełdy wprowadziłem dla wszystkich pracowników, łącznie ze mną, zakaz obrotu akcjami na naszej Giełdzie. Żeby nie być posądzonych o to, że korzystamy z jakiś poufnych informacji, których, nota bene, pracownicy Giełdy nigdy za dużo nie mieli. Powszechne przekonanie było inne – żeby nie kusić losu wprowadziliśmy wewnętrzne przepisy zabraniające inwestowania, mówiąc potocznie – grania na Giełdzie dla pracowników Giełdy”.

                          Wiesław Rozłucki
                          Twórca Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie

Druga rozmowa – Wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz

Mój drugi rozmówca ma cechę, którą raczej trudno znaleźć u polityków. Potrafi i lubi słuchać. Spotkaliśmy się już kilkakrotnie na Kongresie i zawsze odnoszę wrażenie, że jest on nazbyt skromny. W trakcie naszej rozmowy wyjaśnił mi tę swoja postawę.

„Ja tu przysłuchuje się. Nie jestem specjalistą od ekonomii, od bankowości. Tu wiele jest dyskusji na temat przyszłości i tego, co może ją determinować. To nie tylko sprawy gospodarcze, ale także sprawy społeczne. Nie może być tak, że sprawy społeczne to zupełnie inna dziedzina, a gospodarka nie jest związana ze społeczeństwem”.

                                   Bogdan Borusewicz
                                   Wicemarszałek Senatu

Wyjątkowo ciekawa, zdaniem Bogdana Borusewicza, jest projekcja, co nas czeka za trzydzieści lat, jakie grozić nam mogą niebezpieczeństwa, jakie są możliwości rozwoju. 

„Trzeba wskazywać kierunki i mieć wizję. Mieliśmy taką wizję w czasie trzydziestu lat demokracji i transformacji gospodarczej. W tym czasie produkt narodowy brutto wzrósł trzykrotnie. To jest zaskakujące! To jest niesamowity skok”.

                                    Bogdan Borusewicz
                                   Wicemarszałek Senatu

W opinii pana marszałka możemy być dumni z postępu ekonomicznego, jaki nastąpił w ostatnich trzech dekadach. Powinniśmy się tym cieszyć. W jego ocenie obecna polityka ekonomiczna będzie przebiegać następująco: 

„Spodziewam się, że na miesiąc przed wyborami usłyszymy o cudownym rozmnożeniu się pieniędzy w polskim budżecie. W związku z tym nie sądzę, że inflacja wyhamuje pod koniec tego roku”.

                                    Bogdan Borusewicz
                                   Wicemarszałek Senatu

EKF jest wyważonym polem dyskusji, a jego organizacja wpisała się trwale w cykl polskich kongresów i jest najważniejszą konferencją finansową. 

„Europejska Kongres Finansowa organizują naukowcy. Widzimy na nim zobiektywizowaną ocenę sytuacji. Nie ma przegięcia ani w jedną, ani w druga, ani w trzecią stronę. Specjaliści się wypowiadają, a politycy powinni się przysłuchiwać. Nie ma za dużo polityków– dlatego ja zawsze jestem w Sopocie. W przyszłym roku też będę na kolejnym EKF-ie”.

                                    Bogdan Borusewicz
                                   Wicemarszałek Senatu

Trzecia rozmowa – profesor Kazimierz Krauze

O tę rozmowę poprosiłem po zakończeniu obrad. Traktuję ją jako podsumowanie i spojrzenie jej uczestnika mającego ogląd całości.

„Europejski Kongres Finansowy jest bardzo cenną inicjatywą, która inspiruje, pobudza i ma szanse wpływać na realne decyzje”.  

                  dr hab. Kazimierz Krauze – prof. em.
                  Uniwersytet Gdański

W trakcie debat bardzo mało czasu poświęcano na dyskusję ze słuchaczami na sali. Zastosowanie systemu Slido nie zdało chyba egzaminu. Zwłaszcza, że na niektórych debatach w ogóle nie przewidziano zadawania pytań przez publiczność. Zwrócił na to uwagę pan profesor.

„Odczuwalna jest potrzeba większej dyskusji. Przekaz jest nazbyt jednostronny. Chciałoby się powiedzieć coś na dany temat, bo taki powinien być sens debaty. Powinna być jakaś reakcja i odzew. Nigdy nie jest tak, że przekaz jest doskonały – zawsze można więcej lub mniej w nim poprawić. To forum jest idealne do pewnej konfrontacji, kiedy spotykają się specjaliści, którzy nie mają innej możliwości dyskutowania ze sobą”.

                  dr hab. Kazimierz Krauze – prof. em.
                  Uniwersytet Gdański

Wybór paneli profesora Krauzego był trochę inny niż mój. Nasze obszary zainteresowań chyba trochę się różnią – dlatego dokonywaliśmy w czasie Kongresu różnych wyborów paneli, którym przysłuchiwaliśmy się.

„Jestem makroekonomistą, ilościowcem – dlatego wszystkie tematy, które opierają się na kalkulacjach, na liczbach, na statykach mnie inspirują. Zawsze szukam właściwych narzędzi do opisu zdarzeń ekonomicznych i staram się je polecać”.

                  dr hab. Kazimierz Krauze – prof. em.
                  Uniwersytet Gdański

Tezy stawiane na Kongresie muszą być bardzo precyzyjne i oparte na rzetelnie przeprowadzonych badaniach. Wnioski jakie są wyciągane mogą stać się podstawą późniejszych decyzji, które mogą być błędne.

„To wymaga rzetelnych weryfikacji i dobrania odpowiednich narzędzi”.

                  dr hab. Kazimierz Krauze – prof. em.
                  Uniwersytet Gdański

W związku z zainteresowaniami pana profesora – stół makroekonomiczny był jedną z najważniejszych debat kongresu. Jednak sposób prezentacji danych był zbyt ogólnikowy. Według naukowca warto pomyśleć o możliwości precyzyjniejszej dyskusji na temat prezentowanych wniosków. W zastosowanej formule wnioski zostały zaproponowane zbyt pobieżnie i ogólnikowo.

Na jednej debacie byliśmy obaj. Jest to, według mnie, najlepsza debata, którą opisałem wcześniej. Pan profesor jest innego zdania. 

„Jeśli agreguje się składowe jakościowo różne to jest to błąd metodologiczny. Tak to zostało przedstawione. Podano jako wartości średnie, a ta średnia została zdeformowana przez ceny mieszkań w Sopocie, które odstają od cen w Gdańsku i Gdyni”.

                  dr hab. Kazimierz Krauze – prof. em.
                  Uniwersytet Gdański

Na szczęście, poza tym przykładem profesor Krauze dostrzegł też inne badania w ramach tego samego panelu, które zostały przeprowadzone perfekcyjnie. Żeby uniknąć takich wpadek profesor postuluje powołanie jakiegoś niezależnego zespołu, który mógłby służyć radą w przypadku kłopotów związanych z metodologią i prezentacją wyników badań. Zwłaszcza, jeżeli prezentowane wyniki miałyby później posłużyć do podejmowania ważnych decyzji biznesowych.

„Istotna jest niezależność takiego podmiotu, żeby jego oceny były w pełni obiektywne. To jest warunek, żeby ocena była nieskazitelna. Nie może być w żadnym stopniu tendencyjna”.

                  dr hab. Kazimierz Krauze – prof. em.
                  Uniwersytet Gdański

Dla profesora Krauzego koniec Kongresu nie oznacza zakończenia jego pracy nad zaprezentowanymi na nim tezami. Planuje przestudiować spokojnie zaprezentowane dane i dokonać ich szczegółowej analizy i oceny.

Nasza tymczasowość – to określenie profesora na sytuację emigracyjną w naszym kraju. Emigranci poprawiają na razie naszą złą sytuację demograficzną, ale…

„… musimy się liczyć z tym, że ich pobyt tu nie jest pewny i część z tych osób wyjedzie z naszego kraju. To grozi dosyć dużymi perturbacjami w ekonomii Polski. To wyszło też przy rynku nieruchomości – ci ludzie muszą przecież gdzieś mieszkać. Trzeba te sprawy rozwiązywać nie tylko doraźnie”.

                  dr hab. Kazimierz Krauze – prof. em.
                  Uniwersytet Gdański

 

Podwójna akredytacja

Nie wszystkie imprezy były dostępne dla wszystkich. Tak było z debatą „Transformacja procesów biznesowych” Nigdy nie dowiem się jak sztuczna inteligencja zmieni sektor finansowy. Jak przygotować organizację i odpowiednie wdrożenia? Takie pytania zadała firma Blue Media i … zatrzasnęła swoje drzwi przed publicznością – nie informując o tym wcześniej. Stanąłem przed tymi drzwiami razem z pewnym profesorem, który, mimo, że jest osobą zwykle bardzo powściągliwą – nie potrafił zachować stoickiego spokoju. Od panów i pań hostess dowiedziałem się, że muszę mieć oddzielną akredytację i zapraszają mnie za rok. Pozwolę sobie zasugerować organizatorom, żeby za rok nie umieszczać imprez Blue Media w oficjalnym programie – prywatna firma ma prawo zorganizować co chce w swojej siedzibie w czasie Kongresu, ale niekoniecznie powinien to firmować EKF. Obniża to jego rangę i wysoką markę kongresu. Zwłaszcza, że, według mnie, Blue Media ma bardzo słabą reputację. Kojarzy mi się z systemem płatności, na który kiedyś nabrał mnie mój operator GSM. Dopiero po kilku rachunkach zorientowałem się, że do każdego rachunku Blue Media doliczało złotówkę i nikt mnie o tym nie raczył poinformować. Co więcej – nie mnie zależało na szybkości transakcji, ale operatorowi, więc nie wiem dlaczego tak skonstruował umowę. Wydarzenia sprzed zatrzaśniętych drzwi upewniły mnie, że mam do czynienia z firmą, która swoją pozycję raczy budować również na niedopowiedzeniach. Oczywiście nie planuję ubiegać się o akredytację w przyszłym roku – mam nadzieję, że Blue Media zorganizuje swoją alternatywną imprezę bez patronatu Europejskiego Kongresu Finansowego. Jeśli jednak znajdę ich imprezę w oficjalnym programie – już mogą liczyć na kolejne kilka cierpkich słów w mojej przyszłorocznej relacji. Gratuluję umiejętności tworzenia sobie negatywnego wizerunku!

Co zdarzyło się na bankiecie – zostaje na bankiecie

To jest oczywiście parafraza powiedzenia o Vegas. Jestem zdania, że bankiety i przyjęcia są istotną częścią kongresów i konferencji. To w takim miejscu odbywają się ważne, aczkolwiek nieoficjalne rozmowy. W czasie Wieczoru EKF mogliśmy dowiedzieć się o tym, że prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz potrafi pięknie śpiewać. Usłyszeliśmy to przy okazji symbolicznego przekazaniu władzy w ręce nowego prezesa Tadeusza Białka. O szczegółach związanych z budową systemu bankowego w latach dziewięćdziesiątych dowiedzieliśmy się ze sceny, ale wiedzy tej lepiej nie przekazywać dalej – dlatego te szczegóły pozwolę sobie pominąć jako tajemnice tegorocznego Kongresu.

                                     Marek Baran

 

Google Cloud. Fot. Marek Baran

Krzysztof Pietraszkiewicz. Fot. Marek Baran

Bogdan Borusewicz. Fot. Marek Baran

Laureaci Gwiazd Bankowosci. Fot. Marek Baran

Nagroda Gwiazdy Bankowości. Fot. Marek baran

Prezentacja nt. sztucznej inteligencji. Fot. Marek Baran