Rynki emisji dwutlenku węgla, z których korzysta Zachód, nie rozwiążą kryzysu klimatycznego w Afryce / Claire Nasike Peter Osogo

0
251
6 września 2023 r. w Międzynarodowym Centrum Kongresowym Kenyatta w Nairobi w Kenii odbył się pierwszy afrykański szczyt klimatyczny | Agencja Andrew Kasuku/Anadolu za pośrednictwem Getty Images.

Interesy Zachodu zdominowały Afrykański Szczyt Klimatyczny. Czas, aby narody afrykańskie postawiły siebie na pierwszym miejscu.

Szczyt klimatyczny Africa Climate Summit 2023, który odbył się w ubiegłym tygodniu w Kenii, zgromadził afrykańskich przywódców w celu omówienia kryzysu klimatycznego, ze szczególnym uwzględnieniem Afryki i jej stanowiska politycznego przed COP28 w Dubaju.
Można było oczekiwać, że afrykańscy przywódcy zaproponują suwerenne rozwiązania wyzwań, przed którymi stoją ich kraje. Obejmują one powracający głód, powodzie, susze, eksploatację zasobów, zanieczyszczenie wody i gleby oraz kontrolę systemów żywnościowych przez zachodnie korporacje.
Niestety, dyskusje podczas spotkania w Nairobi w Kenii na początku września zostały zdominowane przez interesy Zachodu – szczególnie w odniesieniu do rynków emisji dwutlenku węgla, na których firmy kupują i sprzedają kredyty węglowe. Są to swego rodzaju certyfikaty zezwalające na emisję określonej ilości zanieczyszczeń.
Wyobraźmy sobie na przykład, że duża firma chce emitować nieco więcej zanieczyszczeń niż jest to dozwolone, ale wykorzystała już wszystkie swoje kredyty węglowe. Legalnym sposobem na zrobienie tego byłby zakup dodatkowych certyfikatów od innej firmy na rynku emisji dwutlenku węgla. Zasadniczo kredyty węglowe pozwalają tym, którzy mogą sobie na to pozwolić, na dalsze zanieczyszczanie środowiska, jednocześnie przenosząc ciężar offsetu na tych, którzy nie mogą zapłacić za zanieczyszczanie.
Rynki emisji dwutlenku węgla stały się promowanym na Zachodzie narzędziem zachęcającym do redukcji emisji poprzez zalesianie i projekty związane z energią odnawialną. Ale ich potencjalny wpływ na Afrykę jest powodem do niepokoju, według aktywistów, działaczy i rdzennej ludności.
Weźmy pod uwagę, że większość kapitału finansowego znajduje się na półkuli zachodniej. Kraje, które w przeszłości emitowały dużo dwutlenku węgla do atmosfery z powodu produkcji, bardzo się wzbogaciły. W konsekwencji mają pieniądze na zakup uprawnień do emisji dwutlenku węgla od krajów, które nie są tak zamożne.
W dłuższej perspektywie oznacza to, że kraje rozwinięte będą nadal zwiększać swój poziom uprzemysłowienia, podczas gdy biedniejsze kraje będą nadal handlować w sektorach, w których nie mają kontroli nad ceną rynkową.
Dodajmy do tego scenariusz, w którym kraje afrykańskie stają się zależne od kredytów węglowych, tworząc zależność podobną do tej od pomocy zagranicznej i tłumiąc agencję do znalezienia własnych rozwiązań.
W rzeczywistości, jeśli będą polegać na kredytach węglowych, kraje afrykańskie stracą możliwość zwiększenia swoich zdolności produkcyjnych i przyspieszenia innowacji gospodarczych.

Niskie ceny

Jednym z rażących problemów jest niezwykle niska wycena jednostek emisji dwutlenku węgla – czasami zbyt niska, aby pokryć koszty wdrożenia i obsługi projektów redukcji emisji.
Według raportu Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) z 2018 r., aby osiągnąć cel ograniczenia globalnego ocieplenia do 1,5°C, cena uprawnień do emisji dwutlenku węgla musi wynosić co najmniej 100 USD (około 80 GBP) za tonę ekwiwalentu dwutlenku węgla (CO2e). Unijny system handlu uprawnieniami do emisji, największy na świecie rynek uprawnień do emisji dwutlenku węgla, obecnie wycenia kredyty węglowe na równowartość 94 USD za tonę (około 75 GBP).
W rezultacie kraje afrykańskie mogą nie otrzymać sprawiedliwej rekompensaty za redukcję emisji. Z kolei zachodnie firmy mogą czerpać znaczne zyski, potencjalnie pogłębiając dysproporcje gospodarcze.
Przykładowo, europejska linia lotnicza może zakupić tanie kredyty węglowe z projektu ponownego zalesiania w Afryce, co pozwoli jej na kontynuowanie dotychczasowej działalności bez wprowadzania znaczących zmian w celu ograniczenia własnych emisji. Tymczasem kraj afrykański, w którym realizowany jest projekt zalesiania, otrzyma tylko ułamek korzyści w porównaniu z oszczędnościami linii lotniczej.
Jeśli kraje afrykańskie będą polegać na kredytach węglowych, stracą możliwość zwiększenia swoich zdolności produkcyjnych i przyspieszenia innowacji gospodarczych.

Greenwashing [Ekościema]

Innym problemem jest możliwość legitymizacji projektów, które w rzeczywistości nie redukują emisji.
W marcu amerykańska firma certyfikująca Verra zawiesiła kredyty wydane przez wielokrotnie nagradzany projekt Northern Kenya Grassland Carbon Project, prowadzony przez Northern Rangelands Trust, z powodu problemów z walidacją i metodologią.
Kilka miesięcy wcześniej dochodzenie przeprowadzone przez Guardian, Die Zeit i SourceMaterial wykazało, że 94% kredytów wydanych przez Verra w rzeczywistości nie zmniejszyło emisji.

Zawłaszczanie ziemi

Zawłaszczanie ziemi i wykorzystywanie społeczności może również mieć miejsce, gdy bogate narody lub korporacje, zarówno lokalne, jak i zagraniczne, nabywają grunty pod projekty kompensacji emisji dwutlenku węgla.
Na przykład Northern Rangelands Trust w Kenii chce wykorzystać 4,7 miliona akrów ziemi w obszarze wysokiej ochrony przyrody do projektu kompensacji emisji dwutlenku węgla, który ma trwać 30 lat. Pasterze Borana, którzy niegdyś swobodnie wypasali swoje zwierzęta na ziemiach społeczności, zostali wyrzuceni i zmieniono ich rdzenne praktyki.
W Demokratycznej Republice Konga mieszkańcy wioski Bofekalasumba byli rzekomo wykorzystywani przez firmę sprzedającą kredyty węglowe. Podobne projekty doprowadziły do wysiedlenia społeczności Luwero w Ugandzie, niszcząc ich źródła utrzymania i dziedzictwo kulturowe, gdy ponad 2900 akrów ziemi zostało przekazanych zagranicznym inwestorom w celu ponownego zalesienia wyeksploatowanych lasów.
Kilka miesięcy przed afrykańskim szczytem klimatycznym parlament Kenii przyjął dwa akty prawne. Jeden z nich zmienił ustawę o zmianach klimatu z 2016 r., aby uwzględnić rynki emisji dwutlenku węgla. Drugi, Ustawa o handlu kredytami węglowymi i podziale korzyści 2023 – skandalicznie – definiuje „społeczność” jako „grupę ludzi, którzy mogą zostać przesiedleni, aby zrobić miejsce dla handlu kredytami węglowymi”. Mówi również, że region objęty zezwoleniem na handel uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla „obejmuje dowolny obszar nad lub pod lądem i przestrzenią powietrzną Republiki Kenii, w tym lasy, wody wewnętrzne i terytorialne oraz dno morskie leżące pod tymi wodami”.
Może to być postrzegane jako przyznanie firmom zajmującym się handlem uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla wyłącznych praw do posiadania zasobów naturalnych, które powinny być wykorzystywane przez lokalne społeczności w Kenii.
Jest to podobne do tego, co wydarzyło się w regionie Agadez w Nigrze, gdzie amerykańskiej korporacji African Agriculture Inc. przyznano 50-letnią dzierżawę z prawem dostępu do wód gruntowych i wyłącznymi prawami do łącznie dwóch milionów hektarów do produkcji kredytów węglowych.

Co powinno się stać zamiast tego?

Potencjał wyzysku ekonomicznego, greenwashingu i wysiedlania społeczności powinien skłonić kraje afrykańskie do wstrzymania się ze ślepym przyjęciem rynków emisji dwutlenku węgla.
Wysiłki mające na celu rozwiązanie kryzysu klimatycznego i ochronę środowiska muszą zawsze stawiać społeczności w centrum uwagi. Afrykańscy przywódcy muszą również opowiadać się za rzeczywistymi rozwiązaniami, które pomogą społecznościom dostosować się do kryzysu klimatycznego, takimi jak tworzenie infrastruktury, która pomoże im uzyskać dostęp do żywności podczas długotrwałych okresów suszy, powstrzymywanie powodzi i dostarczanie wody społecznościom pasterskim i rolniczym.
Jeśli afrykańskie rządy chcą handlować na rynkach emisji dwutlenku węgla, powinny rozważyć ustanowienie projektów będących własnością społeczności i zarządzanych przez nie, które przyniosą korzyści lokalnym społecznościom, które chronią te zasoby naturalne.
Jak mówi przysłowie, kto płaci, ten gra. Afryka od dawna doświadcza, że wszelkie traktaty i umowy zawierane z globalną Północą zawsze były korzystne dla globalnej Północy. Co sprawia, że rynki emisji dwutlenku węgla są inne?
Claire Nasike, Peter Osogo
15 September 2023, 1.10pm
Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 4.0

Ten artykuł został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 4.0 Międzynarodowe. Jeśli masz jakiekolwiek pytania dotyczące ponownej publikacji, skontaktuj się z nami. Aby uzyskać szczegółowe informacje na temat licencji, sprawdź poszczególne obrazy.