Oblicza zarazy. Ospa prawdziwa w sztuce, literaturze i kulturze wyobraźni / Piotr Kotlarz

0
98

Utagawa Yoshikazu, Tametomo wypędza demona ospy z wyspy Oshima. Kolorowy drzeworyt autorstwa Yoshikazu, 1851/1853. Domena publiczna.

Wprowadzenie

Niewiele chorób pozostawiło w dziejach ludzkości równie głębokie piętno jak ospa prawdziwa. Przez tysiące lat była ona jednym z największych zagrożeń dla człowieka, zabijając miliony ludzi na wszystkich kontynentach i pozostawiając przy życiu niezliczone rzesze oszpeconych ocalałych. Jej ślady odnaleźć można nie tylko w źródłach medycznych, kronikach czy dokumentach administracyjnych, ale również w sztuce, literaturze, teatrze, muzyce i filmie. Ospa stała się bowiem nie tylko doświadczeniem biologicznym, lecz także doświadczeniem kulturowym, które kształtowało wyobraźnię kolejnych pokoleń.
W przeciwieństwie do wielu innych chorób zakaźnych ospa oddziaływała na człowieka podwójnie. Z jednej strony przynosiła śmierć, z drugiej – pozostawiała trwałe blizny, które stygmatyzowały ocalałych przez całe życie. To właśnie owo połączenie śmiertelnego zagrożenia i trwałego oszpecenia sprawiło, że choroba zajęła szczególne miejsce w kulturze. W sztuce stawała się symbolem przemijania, kary boskiej, społecznego wykluczenia, ale także triumfu medycyny i ludzkiej solidarności.

Zaraza jako postać. Narodziny kulturowego wyobrażenia choroby

Przez większą część historii ludzie nie znali rzeczywistych przyczyn epidemii. Brak wiedzy medycznej prowadził do tworzenia licznych wyobrażeń i mitów tłumaczących pojawianie się chorób. Zaraza była personifikowana, otrzymywała ludzką postać, własny charakter i określone atrybuty.
W kulturze europejskiej epidemie najczęściej przedstawiano jako kobietę. W folklorze słowiańskim pojawiała się „morowa dziewica” – wysoka postać odziana w biel, z rozwianymi włosami i zakrwawioną chustą. Bywała piękną młodą kobietą, ale równie często ukazywano ją jako szkielet lub widmo. Towarzyszyły jej symbole śmierci: kosa, strzały, czerwone szaty lub ogień.
Wyobrażenia te odnajdujemy zarówno w podaniach ludowych, jak i w literaturze wysokiej. Jednym z najbardziej znanych przykładów jest opis „morowej dziewicy” w Konradzie Wallenrodzie Adama Mickiewicza. Zaraza nie jest tam jedynie chorobą – staje się niemal nadprzyrodzoną siłą, zwiastunem katastrofy i śmierci.
Takie personifikacje miały znaczenie psychologiczne. Pozwalały ludziom nadać epidemii konkretną postać, a tym samym oswoić niewidzialne zagrożenie. Choroba stawała się przeciwnikiem, z którym można było walczyć za pomocą modlitw, rytuałów czy praktyk magicznych.

Ospa w malarstwie – między dokumentem a symbolem

Choć ospa była jedną z najpowszechniejszych chorób świata przednowoczesnego, stosunkowo rzadko przedstawiano ją wprost. Wynikało to przede wszystkim z lęku przed stygmatyzacją. Artyści i ich patroni niechętnie uwieczniali zniekształcone twarze pokryte bliznami.
Znacznie częściej choroba była obecna pośrednio. W ikonografii średniowiecznej i nowożytnej zarazę przedstawiano jako „deszcz strzał” zsyłany przez Boga na grzeszną ludzkość. Strzały spadające z nieba symbolizowały nagłość i nieuchronność epidemii. Motyw ten pojawia się w dziełach wielu twórców europejskich, między innymi Albrechta Dürera czy Jeana Liefrinxe’a.

Albrecht Dürer, Czterej Jeźdźcy Apokalipsy z Apocalypsis cum figuris (1497–1498). Domena publiczna.
Szczególnie interesujące są przykłady sztuki dokumentacyjnej. W 1626 roku florencki malarz Justus Sustermans stworzył serię portretów młodego Ferdynanda II Medyceusza podczas choroby. Obrazy przedstawiają kolejne stadia wysypki ospowej z niezwykłą dokładnością. Dzisiaj stanowią nie tylko dzieło sztuki, ale również cenny materiał dla historyków medycyny.
Jeszcze bardziej wymownym przykładem wpływu choroby na sztukę portretową jest przypadek królowej Elżbiety I. Władczyni przeszła ospę w 1562 roku i do końca życia ukrywała pozostawione przez nią blizny pod grubą warstwą białego makijażu. Dworscy malarze otrzymali polecenie przedstawiania monarchini z idealnie gładką cerą. W ten sposób sztuka stała się narzędziem politycznej propagandy, maskując fizyczne skutki choroby.

Akseli Gallen-Kallela. Chłopiec z bliznami po ospie z Savo. Domena publiczna.

W XIX wieku pojawiają się również obrazy pokazujące osoby oszpecone przez ospę. Przykładem jest Chłopiec z Savo fińskiego malarza Akseliego Gallen-Kalleli. Dzieło to nie idealizuje modela, lecz ukazuje dramat jednostki noszącej na twarzy ślady przebytej choroby.

Ospa w sztuce pozaeuropejskiej

Wyobrażenia ospy rozwijały się również poza Europą. Szczególnie bogata była tradycja japońska. W Japonii wierzono, że chorobę wywołują demoniczne istoty zwane Hōsōshin. W drzeworytach ukiyo-e przedstawiano je jako czerwone postacie atakujące ludzi. Kolor czerwony miał znaczenie ochronne – uważano, że odstrasza demony ospy.

Utagawa Yoshikazu, Tametomo wypędza demona ospy z wyspy Oshima. Kolorowy drzeworyt autorstwa Yoshikazu, 1851/1853. Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe (CC BY 4.0)

Popularne stały się tzw. hosō-e, czyli „obrazy ospy”, które umieszczano w domach chorych dzieci. Łączyły one funkcję religijną, magiczną i terapeutyczną. Były jednym z najbardziej niezwykłych przykładów wykorzystania sztuki jako środka walki z epidemią.

Równie poruszające są przedstawienia pochodzące z Ameryki Środkowej. W XVI-wiecznym Kodeksie Florenckim rdzenni autorzy opisali katastrofalne skutki epidemii, która towarzyszyła hiszpańskiej kolonizacji Meksyku. Ilustracje pokazują ludzi pokrytych charakterystycznymi pęcherzami, leżących bezradnie w domach i na ulicach. Są to jedne z najwcześniejszych wizualnych świadectw epidemii ospy na kontynencie amerykańskim.

Szczepienia jako temat sztuki

Odkrycie Edwarda Jennera pod koniec XVIII wieku otworzyło nowy rozdział w historii przedstawień ospy. Po raz pierwszy w dziejach sztuka zaczęła nie tylko ukazywać skutki choroby, ale także propagować metody jej zwalczania.

Powstawały obrazy przedstawiające lekarzy szczepiących dzieci, sceny rodzinne ukazujące troskę rodziców oraz alegorie zwycięstwa nauki nad śmiercią. Szczególnie aktywnie wykorzystywano sztukę do promocji szczepień w Wielkiej Brytanii, Francji i Stanach Zjednoczonych.

Jednocześnie rozwijała się satyra antyszczepionkowa. Najsłynniejszym przykładem jest karykatura Jamesa Gillraya z 1802 roku The Cow-Pock – or – The Wonderful Effects of the New Inoculation!. Autor wyśmiewał rozpowszechnione obawy, jakoby osoby zaszczepione preparatem pochodzącym od krowianki miały zamieniać się w hybrydy ludzi i bydła. Rycina ta pozostaje jednym z najwcześniejszych świadectw społecznych lęków związanych ze szczepieniami.

James Gillray,The Cow-Pock – or – The Wonderful Effects of the New Inoculation! Domena publiczna.

W XIX wieku ilustracje medyczne i atlasy dermatologiczne zaczęły pełnić funkcję edukacyjną. Dokładne kolorowe ryciny pozwalały rozpoznawać objawy choroby i wspierały działania profilaktyczne. Sztuka stała się wówczas sprzymierzeńcem nauki.

Ospa w literaturze – metafora śmierci i próba człowieczeństwa

Literatura od wieków wykorzystywała motyw epidemii do refleksji nad kondycją człowieka. Ospa prawdziwa, podobnie jak dżuma czy cholera, stawała się narzędziem badania ludzkich reakcji na sytuacje graniczne.

W wielu dziełach choroba symbolizowała nieuchronność losu. Pisarze ukazywali ją jako siłę niweczącą społeczne podziały, wobec której wszyscy ludzie stają się równi. Epidemia obnażała zarówno najgorsze instynkty – egoizm, panikę, chciwość – jak i najwyższe cnoty: odwagę, solidarność i poświęcenie.

Szczególne miejsce zajmuje literatura poświęcona epidemii ospy we Wrocławiu w 1963 roku. Reportaż Jerzego Ambroziewicza Zaraza należy do najważniejszych polskich świadectw walki z epidemią. Autor ukazał nie tylko działania lekarzy i służb sanitarnych, lecz również atmosferę niepewności, która ogarnęła miasto.

Współczesną interpretacją tych wydarzeń jest powieść Katarzyny Drogi Czarne lato. Opowieść o miłości i śmierci w czasie epidemii ospy we Wrocławiu. Autorka łączy historyczną rekonstrukcję z opowieścią o ludzkich emocjach, pokazując jak epidemia wpływa na relacje międzyludzkie.

Motyw ospy pojawia się również w literaturze światowej. U Thomasa Manna choroba staje się przypomnieniem kruchości ludzkiego życia, natomiast Daniel Defoe wykorzystuje doświadczenie epidemii do budowania obrazu społeczeństwa funkcjonującego w stanie permanentnego zagrożenia.

Ospa na scenie teatralnej

Dramaturgia rzadko przedstawiała ospę dosłownie. Znacznie częściej choroba funkcjonowała jako metafora. Jej niszczycielski charakter sprawiał, że stawała się symbolem moralnego rozkładu, społecznego zepsucia lub boskiej kary.

W twórczości Williama Shakespeare’a metafory ospy pojawiają się jako obrazy oszpecenia i wynaturzenia. W dramatach epoki nowożytnej choroba służyła do podkreślenia kruchości ludzkiej egzystencji oraz marności ziemskiej sławy.

Szczególnie interesujące jest wykorzystanie ospy w naturalizmie. W powieści Emila Zoli Nana choroba dosięga bohaterkę w finale utworu, niszcząc jej urodę i symbolicznie obnażając moralny rozkład świata, który reprezentowała. W adaptacjach teatralnych scena śmierci Nany należała do najbardziej wstrząsających momentów spektaklu.

Współczesny teatr dokumentalny chętnie powraca do tematów epidemicznych. Ospa we Wrocławiu stała się inspiracją dla licznych przedstawień podejmujących temat konfliktu między jednostką a państwem, odpowiedzialności społecznej oraz lęku przed niewidzialnym zagrożeniem.

Film, fotografia i pamięć epidemii

W XX wieku rolę dawnych obrazów i rycin przejęły fotografia oraz film. Dokumentacja epidemii stała się ważnym elementem pamięci zbiorowej.

Szczególne znaczenie mają fotografie wykonane podczas epidemii we Wrocławiu w 1963 roku. Ukazują one izolatoria, punkty szczepień, lekarzy i mieszkańców miasta funkcjonujących pod presją zagrożenia. Zdjęcia te stały się ikonami historii polskiej medycyny.

W kinie motyw ospy pojawiał się zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio. Film Romana Załuskiego Zaraza należy do najważniejszych polskich obrazów poświęconych tej chorobie. Reżyser, opierając się na reportażu Ambroziewicza, stworzył przejmującą opowieść o odpowiedzialności, odwadze i walce z epidemią.

W szerszym kontekście kultury popularnej ospa stała się archetypem katastrofy biologicznej. Współczesne filmy o epidemiach często odwołują się do doświadczeń historycznych związanych właśnie z tą chorobą.

Podsumowanie

Historia ospy prawdziwej pokazuje, że epidemie pozostawiają ślady nie tylko w ciałach ludzi, ale również w kulturze. Sztuka, literatura i teatr stały się przestrzenią, w której kolejne pokolenia próbowały zrozumieć sens cierpienia, oswoić lęk przed śmiercią i zachować pamięć o doświadczeniach minionych katastrof.
Od średniowiecznych alegorii zarazy, przez portrety ludzi naznaczonych bliznami, japońskie drzeworyty demonów ospy, aż po współczesne reportaże i filmy – wszystkie te przedstawienia tworzą niezwykłą kronikę zmagań człowieka z jedną z najgroźniejszych chorób w dziejach. Ospa została pokonana przez naukę, lecz jej obecność w kulturze pozostała trwałym świadectwem epoki, w której niewidzialny wirus decydował o losach całych społeczeństw.
W tym sensie sztuka nie tylko dokumentowała zarazę. Stała się również narzędziem pamięci, dzięki któremu doświadczenie ospy prawdziwej nie zniknęło wraz z eradykacją choroby, lecz nadal przypomina o kruchości ludzkiego życia i niezwykłej zdolności człowieka do przeciwstawiania się zagrożeniom. 

                       Piotr Kotlarz

Powyższy artykuł został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji (AI – ChatGTP). Ostateczna treść została zweryfikowana i zatwierdzona przez autora.

Powyższy artykuł jest dostępny na Licencji CreativeCommons, Uznanienie autorstwa_Bez utworów zależnych  3,0 Polska) 

Człowiek wobec zarazy. Ospa prawdziwa. Triumf nad najstraszliwszą zarazą ludzkości (1)