Nie tylko Warszawiacy. Ludność napływowa z ziem wcielonych do Rzeszy a społeczne oblicze Warszawy w 1944 roku / Piotr Kotlarz

0
31
Walki uliczne w okolicach ul. Bielańskiej. Domena publiczna.

Postulat badań nad liczebnością, strukturą wieku i doświadczeniem wojennym mieszkańców stolicy

Powstanie Warszawskie przedstawiane jest zazwyczaj jako czyn zbrojny mieszkańców stolicy. W opracowaniach historycznych, literaturze wspomnieniowej oraz narracji publicznej nieustannie pojawiają się określenia „warszawiacy”, „ludność Warszawy”, „młodzież warszawska” czy „pokolenie Kolumbów”. Sformułowania te są zrozumiałe, lecz mogą utrwalać obraz społeczności bardziej jednorodnej i stabilnej, niż była ona w rzeczywistości. Warszawa, która przystępowała do walki 1 sierpnia 1944 roku, nie była już bowiem pod względem ludnościowym tą samą Warszawą, która przeżyła oblężenie we wrześniu 1939 roku.
W ciągu niespełna pięciu lat okupacji następowały w mieście wielokierunkowe i często gwałtowne ruchy ludności. Jedni mieszkańcy ginęli podczas działań wojennych, egzekucji i akcji eksterminacyjnych, umierali z głodu oraz chorób, byli więzieni, deportowani do obozów i wywożeni na roboty przymusowe. Inni opuszczali miasto dobrowolnie lub pod przymusem. Jednocześnie do Warszawy przybywali uchodźcy, wysiedleńcy i uciekinierzy z różnych części okupowanego kraju: ziem wcielonych do Rzeszy, terenów zajętych przez Związek Sowiecki, miejscowości podwarszawskich, a później także obszarów objętych nasilającym się terrorem i działaniami wojennymi.
Pytanie: kim byli mieszkańcy Warszawy w 1944 roku?, nie jest zatem jedynie pytaniem demograficznym. Od odpowiedzi zależy sposób rozumienia społecznego zaplecza konspiracji i powstania, doświadczeń tworzących świadomość jego uczestników, funkcjonowania środowisk młodzieżowych oraz miejsca, jakie w walce o stolicę zajmowali ludzie pochodzący spoza niej.

Miasto w nieustannym ruchu

Według ustaleń Andrzeja Gawryszewskiego Warszawa liczyła 1 stycznia 1939 roku około 1,289 mln mieszkańców, a 1 sierpnia tego roku już około 1,307 mln. Wojna od pierwszych dni uruchomiła jednak ogromne przemieszczenia ludności. We wrześniu 1939 roku do miasta napływali między innymi mieszkańcy Poznańskiego i Pomorza, uciekający przed nadchodzącymi wojskami niemieckimi. Część pozostawała w Warszawie, inni kierowali się dalej na wschód. Jednocześnie około 100 tys. mieszkańców miało opuścić stolicę po apelu płk. Romana Umiastowskiego, choć część z nich następnie powróciła. Gawryszewski podkreśla, że materiały statystyczne dotyczące okupacyjnej Warszawy mają w znacznej mierze charakter wtórny i opierają się między innymi na spisach aprowizacyjnych, rejestracjach administracyjnych, ewidencji ludności żydowskiej oraz sumarycznym spisie z 1943 roku.
W pierwszych latach okupacji napływ ludności powodował nawet okresowy wzrost liczby mieszkańców, mimo strat wojennych, egzekucji, deportacji i zwiększonej śmiertelności. Według zestawienia przywołanego przez Marka Gettera w grudniu 1941 roku Warszawa miała liczyć około 1 351 800 mieszkańców, w tym 907 279 Polaków, 411 tys. Żydów, 16 200 Niemców i 17 321 osób innych narodowości. Na wzrost ten składał się między innymi napływ ludności z ziem wcielonych do Rzeszy, przyjazdy ze wschodnich terenów II Rzeczypospolitej oraz przymusowe przesiedlanie do getta Żydów z innych miejscowości.
W odniesieniu do przybyszów z ziem wcielonych pojawiają się dwie konkretne wielkości. Czesław Pilichowski oceniał ich liczbę na 41 197 osób, natomiast Krzysztof Dunin-Wąsowicz podnosił ją do około 70 tys. Są to szacunki odnoszone do końca 1941 roku, nie zaś do lata 1944 roku. Nie wiadomo również, czy obaj autorzy w identyczny sposób definiowali uchodźcę oraz czy obejmowali wszystkie grupy przybyłe legalnie, nielegalnie i czasowo.
Przedział od około 41 do 70 tys. jest znaczący. Nawet jego dolna granica oznaczałaby zbiorowość odpowiadającą ludności średniej wielkości przedwojennego miasta. Nie była to zatem grupa marginalna. Jednocześnie nie można mechanicznie przenosić tych wielkości na rok 1944. Część przybyszów opuściła Warszawę, została wywieziona na roboty, uwięziona albo zamordowana. Inni przyjeżdżali później, uciekając przed aresztowaniem, germanizacją, poborem do Wehrmachtu, służbą pracy, represjami wobec rodzin konspiratorów lub kolejnymi akcjami wysiedleńczymi.
Warszawa była dla jednych miejscem docelowym, dla innych jedynie przystankiem. Rodziny rozdzielały się, zmieniały mieszkania, korzystały z pomocy krewnych albo instytucji opiekuńczych. Jedna osoba mogła być kolejno uchodźcą wojennym, wysiedleńcem, mieszkańcem Warszawy, członkiem konspiracji, robotnikiem przymusowym i ponownie uchodźcą po upadku powstania. Statyczne kategorie administracyjne nie oddają takiej dynamiki.

Wielkość nieznana, ale możliwa do przybliżenia

Trudności w ustaleniu liczby przybyszów z ziem wcielonych są częścią szerszego problemu. Historycy różnią się nawet w ocenach ogólnej liczby mieszkańców Warszawy bezpośrednio przed powstaniem. Oficjalny spis z 1 marca 1943 roku wykazał 1 009 007 osób: 451 478 mężczyzn i 557 529 kobiet. Dla lata 1944 roku Barbara Krajewska przyjmowała około 920 tys. mieszkańców, Krzysztof Dunin-Wąsowicz i Czesław Madajczyk około 993 tys., natomiast Bogdan Kroll około 1,1 mln. Ten ostatni opierał się na liczbie wydanych kartek żywnościowych, pomniejszonej o przypuszczalną liczbę przydziałów wystawionych na osoby nieobecne lub fikcyjne.
Rozbieżności wynikają nie tylko ze zniszczenia dokumentacji. Ewidencja ludności była z jednej strony zawyżana przez „martwe dusze”, fikcyjne meldunki i ukrywanie zgonów, ponieważ meldunek oraz kartki żywnościowe miały wymierną wartość. Z drugiej strony pozostawały poza nią osoby ukrywające się, mieszkające pod fałszywym nazwiskiem, niezgłoszeni lokatorzy, konspiratorzy oraz Żydzi przebywający po tak zwanej stronie aryjskiej. Trzeba ponadto odróżniać ludność miasta w granicach administracyjnych od ludności lewobrzeżnej Warszawy, która znalazła się w bezpośrednim obszarze walk powstańczych.
Spis z 1 marca 1943 roku jest niezwykle ważnym źródłem, lecz miał charakter sumaryczny. Okupacyjne władze niemieckie zbierały dane między innymi według płci, wieku i deklarowanej narodowości, ale spis nie tworzył pełnej imiennej bazy pozwalającej odtworzyć poprzednie miejsce zamieszkania każdej osoby. Nie odpowiada zatem bezpośrednio na pytanie, ilu mieszkańców pochodziło z Pomorza, Wielkopolski, Kujaw, ziemi łódzkiej, północnego Mazowsza czy Śląska.
Nie oznacza to jednak, że dalsze badania są niemożliwe. Oznacza jedynie, że nie wystarczy odnalezienie jednej tabeli. Potrzebne będzie zestawienie wielu źródeł, powstałych w odmiennych celach i obejmujących różne fragmenty badanej populacji.

Najpierw definicje

Podstawowym warunkiem badań powinno być precyzyjne określenie badanej grupy. Sformułowanie „osoby z ziem wcielonych do Rzeszy” może bowiem oznaczać kilka różnych zbiorowości:
  • osoby urodzone na tych ziemiach, lecz mieszkające w Warszawie już przed wojną;
  • mieszkańców tych terenów według stanu z 31 sierpnia 1939 roku;
  • osoby formalnie wysiedlone przez władze niemieckie;
  • uchodźców, którzy opuścili rodzinne strony przed wysiedleniem;
  • ludzi, którzy przyjechali do Warszawy później, uciekając przed represjami, poborem lub przymusową germanizacją;
  • osoby przebywające w stolicy tylko czasowo;
  • młodzież przybyłą samodzielnie albo oddzieloną od rodziny.
Miejsce urodzenia nie jest tożsame z miejscem zamieszkania we wrześniu 1939 roku. Sam fakt urodzenia w Poznaniu, Bydgoszczy czy Toruniu nie dowodzi jeszcze, że dana osoba doświadczyła okupacji na ziemiach wcielonych albo przybyła stamtąd do Warszawy jako wysiedleniec. Analogicznie, osoba urodzona w Warszawie mogła przed wojną mieszkać na Pomorzu i zostać stamtąd wypędzona.
Trzeba też ustalić zakres terytorialny. Ziemie wcielone nie były jednolitym obszarem. Polityka okupacyjna w Kraju Warty różniła się pod pewnymi względami od sytuacji w okręgu Gdańsk–Prusy Zachodnie, rejencji ciechanowskiej i prowincji górnośląskiej. Odmienne były skala wysiedleń, zasady wpisywania na niemiecką listę narodowościową, polityka wobec młodzieży, możliwości legalnego przemieszczania się oraz zagrożenie wcieleniem do niemieckich formacji.
Maria Wardzyńska wykazała, że wysiedlenia obejmowały różne grupy społeczne i zawodowe. W pierwszej kolejności usuwano między innymi właścicieli mieszkań, przedsiębiorstw, sklepów, warsztatów i gospodarstw, których majątek miał zostać przekazany niemieckim osadnikom. Oznacza to, że zbiorowość wysiedlonych nie była demograficznie ani społecznie przypadkową próbą całej ludności ziem zachodnich.

Dlaczego struktura wieku ma podstawowe znaczenie

Samo określenie liczby przybyszów nie wystarczy. Dla badań nad konspiracją, harcerstwem i Powstaniem Warszawskim szczególnie ważna jest ich struktura wieku. Grupa licząca 50 tys. osób, w której dominowały dzieci, młodzież i osoby w wieku poborowym, odgrywała inną rolę społeczną niż zbiorowość złożona przede wszystkim z ludzi starszych i rodzin z małymi dziećmi.
Na obecnym etapie nie wiadomo, czy ludność przybyła z ziem wcielonych była w Warszawie młodsza, starsza czy zbliżona wiekiem do pozostałych mieszkańców. Możliwe są przy tym przeciwstawne hipotezy.
Z jednej strony wysiedlano całe rodziny, co mogło oznaczać znaczący udział dzieci i młodzieży. Mężczyźni mogli być wcześniej aresztowani, zabici, osadzeni w obozach, pozostawać w niewoli albo ukrywać się, przez co do Warszawy trafiały niepełne rodziny, często kierowane przez kobiety. Taką możliwość pośrednio potwierdza znaczna przewaga kobiet w ogólnej populacji miasta wykazana w spisie z 1943 roku, choć nie pozwala ona wyodrębnić ludności napływowej.
Z drugiej strony do stolicy mogli samodzielnie przybywać młodzi mężczyźni i młode kobiety, którzy uciekali przed służbą pracy, poborem do niemieckiego wojska, aresztowaniem lub represjami za działalność konspiracyjną. Warszawa dawała możliwość ukrycia się w wielkim mieście, zdobycia fałszywych dokumentów, kontynuowania nauki oraz nawiązania kontaktu ze strukturami Polskiego Państwa Podziemnego.
Obie prawidłowości mogły występować równocześnie, ale w różnych proporcjach, okresach i grupach regionalnych. Dlatego struktura wieku powinna być badana przynajmniej w odniesieniu do kilku przekrojów czasowych: końca 1941 roku, dnia spisu 1 marca 1943 roku oraz lata 1944 roku. Szczególnie wartościowe byłoby ustalenie wieku zarówno w chwili opuszczenia rodzinnej miejscowości, jak i 1 sierpnia 1944 roku. Czternastoletni wysiedleniec z 1939 roku był w momencie wybuchu powstania dziewiętnastoletnim człowiekiem, którego cała młodość przypadła na okres wojny, wykorzenienia i konspiracji.
Dla badania harcerzy i harcerek należałoby wydzielić co najmniej roczniki odpowiadające dzieciom, młodszym nastolatkom, młodzieży starszej i młodym dorosłym. Granice tych grup nie powinny wynikać wyłącznie z administracyjnych przedziałów spisowych. Powinny uwzględniać rzeczywistą organizację Szarych Szeregów, wiek szkolny, moment rozpoczęcia służby konspiracyjnej i możliwe role pełnione podczas powstania.

Doświadczenie wykorzenienia a postawy konspiracyjne

Nie można z góry zakładać, że pochodzenie z ziem wcielonych albo doświadczenie wysiedlenia automatycznie prowadziło do działalności konspiracyjnej. Byłoby to uproszczenie podobne do traktowania wszystkich mieszkańców Warszawy jako jednakowo przygotowanych do powstania i jednakowo je oceniających.
Można jednak postawić hipotezę, że doświadczenia wyniesione z ziem wcielonych wpływały na sposób postrzegania niemieckiej okupacji. Ludzie ci często wcześniej niż mieszkańcy Generalnego Gubernatorstwa zetknęli się z planową likwidacją polskich instytucji, brutalną germanizacją przestrzeni publicznej, usuwaniem polskiej inteligencji, konfiskatą własności, rozbijaniem organizacji społecznych, wpisami na niemiecką listę narodowościową i wypędzeniami całych rodzin.
Dla młodych ludzi wysiedlenie mogło oznaczać utratę domu, szkoły, drużyny harcerskiej i dotychczasowego środowiska. Warszawa stawała się miejscem odbudowywania zerwanych więzi. Przedwojenna przynależność harcerska mogła ułatwiać wejście do nowych struktur, ale nie mniej istotne były kontakty rodzinne, szkolne, zawodowe i regionalne. Należy zatem badać nie tylko pojedyncze życiorysy, lecz także sieci powiązań: kto sprowadził daną osobę do Warszawy, gdzie zamieszkała, z kim kontynuowała naukę, kto wprowadził ją do konspiracji i czy w nowym oddziale spotkała innych ludzi pochodzących z tego samego regionu.
Takie badania mogą pomóc zrozumieć, dlaczego Warszawa stała się miejscem skupiającym ludzi, których sprzeciw wobec okupanta wynikał z różnych, choć nakładających się doświadczeń. Dla jednych najważniejsze było oblężenie stolicy, dla innych egzekucje uliczne i terror okupacyjny w Warszawie, dla jeszcze innych wcześniejsze wypędzenie z Gdyni, Poznania, Łodzi, Bydgoszczy, Torunia czy Inowrocławia.
Nie oznacza to, że decyzję o rozpoczęciu Powstania Warszawskiego można wyjaśnić strukturą demograficzną mieszkańców. Decyzja ta miała przede wszystkim wymiar wojskowy i polityczny. Demografia pozwala jednak lepiej zrozumieć społeczeństwo, w którym decyzję przyjęto, wykonywano, kontestowano i ponoszono jej konsekwencje.

Trzy różne populacje

W badaniach należy wyraźnie rozdzielić co najmniej trzy zbiorowości:
Pierwszą jest cała ludność Warszawy w 1944 roku, obejmująca mieszkańców przedwojennych i wojennych przybyszów.
Drugą tworzą członkowie organizacji konspiracyjnych, niezależnie od tego, czy ostatecznie znaleźli się w oddziałach powstańczych.
Trzecią są faktyczni uczestnicy powstania: żołnierze, łączniczki, sanitariuszki, służby pomocnicze oraz ochotnicy dołączający już podczas walk.
Proporcja osób z ziem wcielonych mogła być w każdej z tych grup inna. Mogły one stanowić kilka procent całej ludności miasta, ale większy odsetek w niektórych środowiskach konspiracyjnych. Możliwe jest również, że ich udział różnił się pomiędzy obwodami, batalionami i formacjami harcerskimi. Bez zbudowania odpowiedniego materiału porównawczego nie sposób tego rozstrzygnąć.

Źródła do rekonstrukcji

Największe możliwości stwarza połączenie dokumentacji zbiorczej z badaniami imiennymi. Materiały Polskiego Komitetu Opiekuńczego są w tym kontekście szczególnie ważne. Warszawski Dział Opieki nad Wysiedlonymi i Uchodźcami prowadził rejestrację zgłaszających się osób, natomiast Dział Opieki nad Dziećmi obejmował pomocą dzieci do szesnastego roku życia. W zachowanym zespole znajdują się także akta osobowe dzieci, wykazy wychowanków zakładów opiekuńczych i arkusze personalne. Dokumentacja jest niepełna i dotyczy przede wszystkim osób korzystających z pomocy, może jednak dostarczyć danych o wieku, strukturze rodzinnej, pochodzeniu i sytuacji bytowej.
Drugim ważnym zasobem są bazy Muzeum Powstania Warszawskiego. Powstańcze biogramy zawierają w wielu przypadkach datę i miejsce urodzenia, adres przed powstaniem, informacje o wykształceniu, działalności konspiracyjnej, przydziale oraz szlaku bojowym. Zdarzają się w nich osoby urodzone między innymi w Tczewie i innych miejscowościach ziem wcielonych. Dane wymagają jednak każdorazowej weryfikacji, ponieważ samo miejsce urodzenia nie wystarcza do stwierdzenia, gdzie dana osoba mieszkała we wrześniu 1939 roku i kiedy przybyła do Warszawy.
Kolejne grupy źródeł powinny obejmować:
  1. dokumentację wysiedleń i transportów z poszczególnych ziem wcielonych;
  2. ewidencję meldunkową, aprowizacyjną i mieszkaniową;
  3. kartoteki Rady Głównej Opiekuńczej i Polskiego Komitetu Opiekuńczego;
  4. akta szkolne, materiały tajnego nauczania i dokumentację burs;
  5. przedwojenne i konspiracyjne wykazy harcerskie;
  6. akta Arbeitsamtów, więzień, obozów i transportów na roboty;
  7. dokumentację Polskiego Czerwonego Krzyża;
  8. pamiętniki, korespondencję, ankiety powojenne i relacje historii mówionej;
  9. księgi parafialne i cmentarne;
  10. dokumenty rodzinne pozwalające odtworzyć drogi migracji.
Podstawą badań powinna stać się imienna baza prosopograficzna. Minimalny rekord musiałby obejmować datę i miejsce urodzenia, miejsce zamieszkania 31 sierpnia 1939 roku, datę i przyczynę opuszczenia rodzinnych stron, drogę do Warszawy, adresy okupacyjne, skład rodziny, naukę lub zawód, przynależność harcerską i konspiracyjną, udział w powstaniu oraz dalsze losy.
Tak zbudowana baza pozwoliłaby po raz pierwszy porównać wiek, płeć, pochodzenie społeczne, wykształcenie i aktywność konspiracyjną przybyszów z analogicznymi cechami mieszkańców przedwojennej Warszawy. Umożliwiłaby także odróżnienie wysiedleńców przymusowych od uchodźców i osób, które przyjechały z własnej inicjatywy.

Granice możliwej rekonstrukcji

Należy od początku przyjąć, że wynik badań nie będzie absolutnie pełnym spisem. Zachowane materiały są selektywne. Rejestry opiekuńcze obejmują przede wszystkim ludzi potrzebujących pomocy; biogramy powstańcze są znacznie dokładniejsze w odniesieniu do osób poległych, odznaczonych lub pozostających w kręgu zainteresowania rodzin i badaczy; relacje powojenne częściej składali ci, którzy przeżyli i pozostali w kraju albo utrzymywali kontakt ze środowiskami kombatanckimi.
Nie powinno to jednak prowadzić do rezygnacji z badań. W historii społecznej okupacji często niemożliwe jest ustalenie jednej bezspornej liczby. Możliwe jest natomiast określenie wartości minimalnych, przedziałów prawdopodobieństwa, różnic między grupami oraz skali zjawiska.
Już ustalenie, że wśród uczestników powstania znajdowała się określona minimalna liczba harcerzy i harcerek, którzy we wrześniu 1939 roku mieszkali na ziemiach wcielonych, byłoby istotnym wynikiem. Jeszcze większe znaczenie miałoby wykazanie, w jakich rocznikach, oddziałach i dzielnicach występowali szczególnie licznie oraz jak przebiegało ich włączanie w warszawskie struktury konspiracyjne.

Powstanie miasta czy powstanie wspólnoty ogólnopolskiej?

Warszawa pozostawała stolicą nie tylko w sensie formalnym i symbolicznym. W latach okupacji była centrum Polskiego Państwa Podziemnego, tajnego życia politycznego, naukowego, oświatowego i kulturalnego. Przyciągała ludzi z różnych części kraju, a jednocześnie stawała się dla nich miejscem schronienia, pracy i walki.
Powstanie Warszawskie było więc powstaniem mieszkańców miasta, ale pojęcie „mieszkaniec” wymaga w tym przypadku szerszego rozumienia. Wśród walczących i wspierających walkę znajdowali się ludzie urodzeni w Warszawie, wieloletni warszawiacy, uchodźcy z września 1939 roku, wysiedleńcy z ziem wcielonych, uciekinierzy ze wschodu, osoby ukrywające się pod zmienionymi nazwiskami oraz ludzie, dla których stolica była ostatnim etapem wieloletniej wojennej tułaczki.
Rozpoznanie tej różnorodności nie osłabia warszawskiego charakteru powstania. Przeciwnie — ukazuje szczególną rolę miasta, które potrafiło wchłonąć przybyszów i uczynić ich uczestnikami swojej codzienności, konspiracji, a ostatecznie również walki.
Bez badań nad liczebnością, wiekiem, strukturą rodzinną i doświadczeniem ludności napływowej obraz społecznego podłoża Powstania Warszawskiego pozostanie niepełny. Nie będziemy w stanie odpowiedzieć, jaka część walczącej młodzieży znała okupację wyłącznie z doświadczenia Warszawy, a jaka przybyła do niej już po utracie domu, szkoły i lokalnej wspólnoty. Nie dowiemy się, w jakim stopniu warszawskie struktury konspiracyjne były zarazem strukturami integrującymi ludzi wypędzonych z różnych części Polski.
Historia powstania wymaga zatem uzupełnienia historii wojskowej i politycznej o historię społeczną mieszkańców miasta. Pierwszym krokiem powinno być odejście od traktowania słowa „warszawiacy” jako kategorii oczywistej. Drugim — podjęcie systematycznych badań nad tym, skąd przybyli, ile mieli lat, jak żyli i jakie doświadczenia przynieśli ze sobą ludzie, którzy latem 1944 roku znaleźli się w walczącej stolicy.
                                Piotr Kotlarz

Nota redakcyjna

Przy opracowaniu niniejszego artykułu autor korzystał ze wsparcia narzędzia sztucznej inteligencji ChatGPT firmy OpenAI. Pomoc obejmowała uporządkowanie zgromadzonych materiałów, zestawienie pojawiających się w literaturze danych i rozbieżności, sformułowanie części pytań badawczych oraz redakcyjne opracowanie tekstu.
Przedstawione ustalenia, interpretacje i postulaty badawcze powstały na podstawie materiałów zebranych przez autora oraz wskazanej literatury przedmiotu. Autor dokonał wyboru zagadnień, zweryfikował wykorzystane informacje i ponosi odpowiedzialność za ostateczny kształt oraz treść publikacji.
Celem wykorzystania narzędzia AI nie było zastąpienie samodzielnych badań historycznych, lecz pomoc w uporządkowaniu problemu, który nadal wymaga pogłębionej kwerendy źródłowej, badań statystycznych i analiz biograficznych.

 

Powyższy artykuł jest dostępny na Licencji CreativeCommons, Uznanienie autorstwa_Bez utworów zależnych  3,0 Polska)