Kto ukształtuje Nowy Porządek Świata? / Karl Aiginger

0
252

Ceremonia otwarcia Igrzysk Młodzieży w Londynie 2010. Około 69% dzieci urodzonych w Londynie w 2015 r. miało co najmniej jednego rodzica urodzonego za granicą.

[Wybór obrazu wyróżniającego może wydawać się nieuzasadniony, ale chcemy podkreślić, że łączenie się społeczeństw, kultur, to jeszcze jeden z elementów globalizacji.
Red.]

 

Globalizacja przyniosła ogromne korzyści: zmniejszyła ubóstwo w niespotykanym dotąd tempie, otworzyła nowe możliwości i doprowadziła do powstania bardziej zróżnicowanych i tańszych produktów. Ale doprowadziło to również do problemów, takich jak większe nierówności w bogatych krajach z powodu utraty miejsc pracy w starych regionach przemysłowych, konieczności zmiany edukacji i zawodów oraz wywierania wielkiego wpływu przez międzynarodowe firmy monopolistyczne na politykę. Podział pracy doprowadził do nowych zależności, z firmami produkującymi produkty pośrednie dla odległych klientów. Technologie się zmieniły, wymagając nowych zasobów i rzadkich metali. Łańcuchy dostaw wydłużyły się, zwiększając ryzyko zakłóceń.

Jednocześnie ostatnie wydarzenia doprowadziły do ​​wezwania do nowego typu globalizacji, wymagającego lepszych zasad, które zmuszają firmy do wzięcia odpowiedzialności za swoje łańcuchy dostaw. Stało się jasne, że należy zapobiegać swobodnemu poruszaniu się w kwestiach związanych z klimatem i polityką społeczną, czy to za pomocą granicznych podatków od emisji dwutlenku węgla, czy handlu emisjami. Sądy międzynarodowe powinny być mniej zdominowane przez bogate kraje i powinny podlegać nadzorowi Światowej Organizacji Handlu. Nazywa się to „odpowiedzialną globalizacją” lub „globalizacją na końcu szybkiej ścieżki”.

Wojna na Ukrainie stworzyła nowy kontekst i spowodowała konieczność szybkich zmian, zwłaszcza jeśli stare problemy nie mają się pogłębiać. Jak każda radykalna nowa sytuacja, może stać się albo mechanizmem turbo do reform, albo pretekstem do opóźnienia koniecznych zmian, które nie cieszą się popularnością wśród lobbystów i partykularnych grup interesu. Uważamy, że jest to okazja, którą należy wykorzystać i unikać pokusy powrotu do polityki z przeszłości.

Globalizacja się zmieni

Odsetek osób żyjących w skrajnym ubóstwie, określonym przez granicę pieniężną wynoszącą jeden lub dwa dolary dziennie, gwałtownie spadł – o połowę szybciej, niż przewidywały to Milenijne Cele Rozwoju. Początkowo miało to miejsce głównie w Azji, potem w innych krajach wschodzących, a ostatnio – ograniczone przez duży wzrost liczby ludności i nasilające się susze – w Afryce.

Wzrost w biednych krajach był wyższy niż w bogatych, przy czym Stany Zjednoczone utrzymały prowadzenie pod względem PKB na mieszkańca. Wiele krajów przeniosło produkcję z surowców na przemysł, co doprowadziło do pułapek niskich lub średnich dochodów oraz przypadków „choroby holenderskiej” w tych krajach, które nie wykorzystywały zasobów zapewnianych przez eksport surowców do podnoszenia kwalifikacji i wspinania się po drabinie jakości .

Wyższe dochody nie doprowadziły do ​​zmniejszenia nierówności między narodami; nierówność powraca w coraz to nowych formach, jeśli nie zajmuje się nią polityka polityczna. Nierówności regionalne wzrosły w wyniku szybkiej globalizacji, ponieważ stare regiony przemysłowe czuły się pozostawione w tyle, tworząc podatny grunt dla ruchów populistycznych lub nacjonalistycznych twierdzących, że minione czasy były znacznie lepsze. Firmy zostały zamknięte w starych obszarach przemysłowych, a te regiony nie zdołały przyciągnąć nowych. Migranci lub uchodźcy zostali pociągnięci do odpowiedzialności za problemy (np. na Węgrzech, we Francji, Wielkiej Brytanii i USA).

Zmiany klimatu uznano za ważny problem, ale nie poświęcono im wystarczającej uwagi w ramach polityki. Kraje rozwijające się nie miały szans na ograniczenie emisji ze względu na brak zasobów i technologii. Bogate kraje twierdziły, że biedniejsze kraje nie powinny mieć wolnej przepustki w odniesieniu do kwestii ekologicznych, ponieważ generują większe emisje na populację lub produkcję. Choć to drugie jest słuszne, to twierdzenie nie uwzględniało faktu, że kraje uprzemysłowione dysponowały technologią umożliwiającą zmiany i wykorzystały w przeszłości największy udział w pojemności magazynowej naszej planety.

Korzyści płynące z globalizacji były często odbierane przez oligarchów, a nie wykorzystywane do zwiększania płac, które na przykład w USA uległy stagnacji w ciągu ostatnich 30 lat. Osoby o wysokich dochodach i niezależne finansowo były w stanie uniknąć opodatkowania, przenosząc siedziby i zyski do schronisk podatkowych. Silne firmy mogły domagać się swobodnego dostępu do rynków poprzez międzynarodowe umowy inwestycyjne i sądy. Ograniczanie pracy dzieci i nierówności rasowych lub płciowych nie zawsze kończyło się sukcesem, ponieważ skorumpowane i autokratyczne rządy starają się kupować broń, a bogate kraje konkurują o jej dostarczanie. Tymczasem konflikty regionalne nie ustają, a strumienie uchodźców, kierowanych początkowo do krajów sąsiednich, pozostają znaczne.

Korzyści z globalizacji były mierzone starym PKB, chociaż nigdy nie było to miarą dobrobytu. Przejście do innych wąskich lub szerszych miar, takich jak oczekiwana długość życia czy Cele Zrównoważonego Rozwoju, ujawniło wiele korzyści. Stało się jasne, że demokracja nie pogłębia się automatycznie wraz ze wzrostem dochodów czy dobrobytu. A wolność może przybierać różne formy, ale wciąż nie jest gwarantowana przez wyższe dochody i otwarty handel. Bogate kraje zawsze myślą, że są liderami demokracji i wolności, nawet jeśli pozostają stare struktury i konflikty rasowe. Wiodące grupy polityczne mogą wiele zrobić, aby utrzymać swoją władzę. Ograniczenie przedwczesnych zgonów i wydłużenie oczekiwanej długości życia, w tym życia w zdrowiu, nadal jest korzyścią płynącą z globalizacji. Dodanie pokoju i swobodnego przemieszczania się jest również bardzo ważne.

Globalizacji musi towarzyszyć perspektywiczna i odpowiedzialna polityka. W krajach rozwijających się może to oznaczać wykorzystanie nagród w celu podniesienia poziomu edukacji, podstawowych umiejętności i innowacji. Kraje o średnich dochodach muszą uczyć się od zagranicznych technologii i inwestować w szkolnictwo zawodowe i średnie. Kraje o wysokich dochodach muszą inwestować w międzynarodowe i otwarte uniwersytety, a polityka przemysłowa musi się zmienić, aby uwzględnić definicję wiodących gałęzi przemysłu i cyfryzację. Poprawa edukacji jest konieczna we wszystkich grupach.

Dychotomiczny wpływ wojny na Europę

Jeśli pominiemy bezpośredni wpływ wojny na Ukrainie na ludzkie cierpienie, zobaczymy, że istnieje kilka opcji dla krajów, które nie są bezpośrednio zaangażowane w konflikt.

W międzyczasie większość ludzi i narodów zdała sobie sprawę, że zmiana klimatu jest faktem, że jest spowodowana przez człowieka, że ​​kopalne źródła energii odgrywają ważną rolę i że globalne ocieplenie jest niebezpieczne. Po porozumieniu paryskim i zeszłorocznej konferencji ONZ w sprawie zmian klimatu w Glasgow wiele krajów zobowiązało się do realizacji ambitnych celów, które dają ostatnią szansę na zatrzymanie globalnego ocieplenia w czasie, gdy zgony spowodowane falami upałów i nieprzewidywalną pogodą odgrywają już większą rolę niż zgony spowodowane przez wypadki drogowe. Negatywne konsekwencje zmian klimatu są ponadto nierównomiernie podzielone między narody, które w przeszłości znacząco się do nich przyczyniły, a narody, które miały mniejsze możliwości ich powstrzymania. Cele wyznaczone dla osiągnięcia neutralności klimatycznej do połowy stulecia wymagałyby działania. Ze względu na nowe problemy wywołane wojną, cele klimatyczne zostały przesunięte do porządku dziennego lub przełożone. Pokój jest najważniejszy, ale jest wykorzystywany jako usprawiedliwienie poszukiwania nowych źródeł energii z paliw kopalnych oraz dalszego eksplorowania mórz i innych regionów w celu znalezienia płynnego gazu ziemnego, nawet jeśli to z kolei wymaga nowych zasobów, emisji i długich łańcuchów transportowych. Wydatki na ograniczenie zmian klimatu zostały opóźnione, a nowe znaczenie nadano bieżącej produkcji na starych ścieżkach.

Wiedzieliśmy, że możemy znacznie zaoszczędzić energię i odpady, ale teraz zdajemy sobie sprawę, w jakim stopniu wiele krajów, w tym Niemcy i Austria, nadal polega na imporcie gazu i ropy naftowej, z których większość pochodzi z Rosji lub jej partnerów. Wiedzieliśmy, że musimy mieć rezerwy, ponieważ czysta energia jest dostępna tylko w sposób nieciągły i do pewnego stopnia niestabilna, ale potem musieliśmy przyznać, że pojemności magazynów gazu nie są nawet w połowie zapełnione (i częściowo należą do Gazpromu).

Wiedzieliśmy, że bezpieczeństwo zewnętrzne można do pewnego stopnia zapewnić poprzez program pokojowy w Europie, ale NATO, jego broń i siły będą ostatecznie odpowiedzialne za bezpieczeństwo w przypadku agresji lub konfliktu. Wiele krajów europejskich czuje się obecnie bezpieczniej jako członkowie NATO, a Finlandia i Szwecja ubiegają się o członkostwo. Inne kraje starają się zwiększyć wydatki na obronność, nawet jeśli obecne wydatki są ukierunkowane na przeszłe konflikty, zamiast pomagać w zapobieganiu katastrofom humanitarnym i ekologicznym.

Europa może zareagować, odkładając w czasie konieczne zmiany…

Ekonomiczne konsekwencje wojny mogłyby potencjalnie zostać wykorzystane do odroczenia polityki klimatycznej, oszczędzania energii i przejścia na energię odnawialną. Obejmuje to inwestycje w energię atomową – być może w mniejsze elektrownie – ponieważ nadal nie ma zadowalającego rozwiązania w zakresie składowania odpadów promieniotwórczych.

Taki scenariusz można zaobserwować w wielu krajach. Kilka partii głównego nurtu zaproponowało obniżenie podatków od energii, a partie populistyczne były w stanie wygrać wybory dzięki wpływom. Ale ludzie wydają się generalnie niezadowoleni, o czym świadczy duża część populacji głosującej zarówno na partie prawicowe, jak i lewicowe – na przykład we Francji, gdzie partie te razem były silniejsze niż Macron i stare partie głównego nurtu.

Kraje europejskie tęsknią za nowymi dostawcami energii z paliw kopalnych, czy to oznacza kupowanie większej ilości ropy z krajów arabskich, Iranu czy Turcji, czy też gazu skroplonego z USA, pod warunkiem, że powstaną dodatkowe terminale w Europie. Niektórzy potępiali pomysł wierceń poziomych w Europie ze względu na koszty środowiskowe. Istnieje nieuchronna obawa, że ​​Rosja i Gazprom przestaną realizować swoje kontrakty.

Europa ma największy sektor publiczny w stosunku do PKB i bardzo wysokie podatki, ale także większe dotacje na kopalne źródła energii niż na odnawialne. Propozycja obniżenia podatków ma sens, ale nie powinna zaczynać się od podatków od energii, które są ustalane na poziomie znacznie niższym od ich kosztów zewnętrznych, a planowane kroki w zakresie opodatkowania emisji dwutlenku węgla nie powinny być opóźniane, nawet w obliczu rosnącej inflacji.

lub stań się bardziej ambitny

Lepszą alternatywą byłoby przyspieszenie ogólnej oszczędności energii i zasobów, przy jednoczesnym przesunięciu dalszego zapotrzebowania na energię na odnawialne źródła energii. Wiemy, że efektywność energetyczna jest bardzo różna, np. jest trzykrotnie wyższa w Szwajcarii niż w USA. Przejście na energię odnawialną mogłoby nastąpić w znacznie szybszym tempie. Kraje Europy Południowej mogą pokryć dużą część swojego zapotrzebowania energią wiatrową i słoneczną, ale mogą nie przodować w dziedzinie technologii odnawialnych. Francja ma lepszy bilans gazów cieplarnianych, ale wynika to głównie z wykorzystania przez nią energii jądrowej. Nowe europejskie fundusze na inwestycje i odporność powinny być wykorzystywane znacznie intensywniej, aby przenieść popyt na energię niekopalną, transport publiczny, samochody elektryczne lub rower. Energia dla statków i samolotów musi być opodatkowana, a innowacje w zakresie lepszych paliw są tuż za rogiem. Krótkie loty do 500 kilometrów są nieefektywne. Wydatki publiczne powinny być redystrybuowane z subsydiowania zużycia energii na ulepszanie budynków i zazielenianie miast, przy jednoczesnym obniżeniu podatków od osób o niskich dochodach.

Europa podjęła pewne kroki w tym kierunku, wprowadzając Zielony Ład i ustanawiając wcześniejsze cele w zakresie neutralności klimatycznej. Pakiet „Fit for 55” wygląda znacznie lepiej niż wcześniejsze plany, ale cele wciąż są znacznie poniżej zmiany wymaganej do osiągnięcia celu paryskiego (redukcja o 55% w ciągu czterdziestu lat to niewiele więcej niż jeden procent rocznie). To, że dalsze kompromisy – uważane za konieczne ze względu na możliwe zakończenie dostaw gazu z Rosji – oddaliłyby Europę od drogi paryskiej, jest oczywiste, ale zarówno mainstream, jak i partie populistyczne o tym zapomniały.

W stronę nowego porządku świata

Nie pociesza fakt, że Europa nie jest jedynym regionem podejmującym kroki w złym kierunku. Negatywne efekty zewnętrzne – w kraju i na świecie – są wyceniane znacznie niżej niż to konieczne, a niektórzy politycy wzywają do powrotu do starych rozwiązań. Polityka ekologiczna nie szuka synergii z polityką społeczną i zdrowotną. Nawet w krajach, które mają długą tradycję demokracji, urzeczywistnianie demokracji jest dalekie od doskonałości, a najazdy populistyczne są częste (Aiginger i Colcuc, 2022).

Kto będzie działał?

Stary porządek świata załamał się po upadku Związku Radzieckiego. Jednobiegunowy model świata z USA jako liderem nie został ani zaakceptowany przez inne kraje, ani bardzo udany, ponieważ problemy i popyt są bardzo różne, a Stany Zjednoczone nie są gotowe do uwzględnienia innych preferencji. Chiny dokonały znacznych inwestycji w kraju i na całym świecie, zawsze z perspektywy tego, co było najlepsze dla Chin. Próbują zmienić światowe instytucje i stać się pierwszym mocarstwem socjalistycznym (z ambicjami poszerzenia swojego terytorium, np. na Tajwanie i Wyspach Salomona).

Jedną z możliwości byłaby bliższa współpraca między Rosją a Chinami. Rosja może chcieć eksportować surowce na wschód, jeśli po wojnie na Ukrainie utrzymają się sankcje i izolacja. Chiny niechętnie współpracują, obawiając się, że mogą zostać objęte sankcjami, ale zaakceptują zwiększenie handlu dwustronnego, jeśli nowe zasoby pomogą ich gospodarce.

Bliższa współpraca między Europą a USA jest teoretycznie możliwa, ale USA bardziej skupiają się na regionie Indo-Pacyfiku, być może w formie rozszerzonego bloku AUKUS (Australia, Wielka Brytania i USA). Tymczasem Wielka Brytania stara się odgrywać równie centralną rolę, jak za czasów Wspólnoty Narodów, co nie będzie łatwe po Brexicie.

Indie nie chcą aż tak bliskiej współpracy z Chinami, ale jeszcze nie zdecydowały, jak postąpić. Nie krytykują wojny Rosji z Ukrainą, nadal mają problemy z Pakistanem i muszą zarządzać ogromną populacją dążącą do pracy i wyższego dobrobytu pod nacjonalistycznym rządem.

Europa od dawna jest podzielona wewnętrznie, z różnicami między północnymi i południowymi krajami UE oraz starszymi i nowszymi członkami. I doszło do napięć między blokiem a krajami, które chcą zostać członkami, ale nie spełniają wszystkich wymogów. UE nie była w stanie uzgodnić polityki kontroli granic ani kwot dla uchodźców, a proces akcesyjny krajów Bałkanów Zachodnich przebiega zbyt wolno. Możliwe byłoby zaplanowanie przyszłego rozszerzenia krok po kroku (Wieser i in., 2022).

Wojna na Ukrainie może zmienić zasady gry. Europa zareagowała szybko i do pewnego stopnia w sposób bardziej zjednoczony niż kiedykolwiek wcześniej. Państwa członkowskie szybko zgodziły się, że agresorem jest Rosja, a NATO nie może bezpośrednio ingerować, podczas gdy kraje europejskie mogą dostarczać broń lub pomoc humanitarną. Granice Europy zostały otwarte dla uchodźców z Ukrainy, którzy mogą swobodnie podróżować, gdzie chcą i szybko są przyjmowani w placówkach opieki nad dziećmi, szkołach i na rynku pracy. Sygnalizuje to również zmianę ogólnego nastawienia do migrantów, które może w przyszłości kłaść mniejszy nacisk na kraje pochodzenia.

Czy potrzebujemy lidera, a jeśli tak, to kto mógłby przejąć tę rolę?

Część obecnych problemów ustąpi po kryzysie związanym z pandemią COVID-19 i wojną na Ukrainie. Ale oba te kryzysy tylko przyspieszyły przekształcanie globalizacji i tworzenie nowego porządku światowego.

Europa przejęła centralną rolę w wojnie na Ukrainie, nakładając sankcje na Rosję i udzielając Ukrainie pomocy, co wcześniej uważano za niemożliwe ze względu na mniejsze rozmiary Europy i brak wewnętrznego konsensusu. Jednak ta nowa rola jest rzeczywiście konieczna po wycofaniu się USA z pozycji jedynego pozostałego supermocarstwa, często angażującego się w konflikty bez długotrwałego powodu, a Chin nadal skupiających się na swoim egocentrycznym programie, w tym strategii zerowej emisji COVID-19. Państwa europejskie nadal zajmują zróżnicowane stanowiska wobec Rosji (np. Serbia i Węgry powstrzymały się od krytykowania inwazji na Ukrainę). Unijna oferta przyspieszonego członkostwa dla Ukrainy – być może etapami – przyspieszyłaby proces akcesyjny Bałkanów Zachodnich (Wieser i in., 2022).

Europa może odgrywać znacznie silniejszą rolę w nowym porządku światowym. Obecnie przoduje pod względem szerszych środków dobrostanu, oczekiwanej długości życia, zrównoważenia ekologicznego i większości celów zrównoważonego rozwoju (Aiginger i Colcuc, 2022). Rosja już dawno się zdyskwalifikowała. Stany Zjednoczone wycofały się z postępów w polityce klimatycznej, zmniejszyły swoją rolę wojskową i wahały się z podjęciem decyzji o dalszym kursie, częściowo z powodu wyborów śródokresowych i wewnętrznych podziałów. Chiny wahają się z krytyką rosyjskiej agresji na Ukrainę, licząc na to, że wojna zwiększy ich szanse na pozyskanie ropy z Rosji i odwróci uwagę od polityki terytorialnej wobec Tajwanu, Morza Południowochińskiego czy Arktyki.

Europa musi jednak mieć oko na potencjalnych nowych światowych partnerów i priorytetowo traktować lepszą współpracę między obecnymi i przyszłymi członkami. Powinna inwestować środki w zwalczanie chorób i zapobieganie szkodom środowiskowym w Afryce, jak również w krajach sąsiednich. Musi koncentrować się na przyszłościowych politykach, także w odniesieniu do inflacji czy migracji, i absolutnie niedopuszczalne jest odkładanie w czasie niezbędnych zmian, gdy pojawia się nowy problem. Należy zająć się dużymi i często dysfunkcjonalnymi podatkami i systemami rządowymi.

Wojna Putina to przerwa. Europa powinna przyspieszyć swoją aktywną ścieżkę dekarbonizacji i partnerstw z sąsiadami, zamiast wracać do anachronicznych technologii, w tym importu i wykorzystywania paliw kopalnych. Sektor publiczny może poruszać się po tej przyszłej ścieżce, nakładając podatki na emisje i efekty zewnętrzne, jednocześnie nagradzając innowacyjne rozwiązania, szkolenia dla młodych ludzi i przekwalifikowanie. Kroki mogą obejmować inny rodzaj współpracy z Rosją po wojnie na Ukrainie, na przykład w formie inwestycji, takich jak te nakreślone w Planie Marshalla po II wojnie światowej, które sprzyjały pokojowi, pojednaniu i odbudowie. To zdecydowanie pozycjonowałoby Europę w nowym porządku światowym, biorąc pod uwagę jej siłę w wielu aspektach niezbędnych do zwiększenia dobrobytu.

Bibliografia

Aiginger, K. i A. Colcuc (2022), The Future of Capitalism – Die Entwicklung unseres Wirtschaftssystems, dokument roboczy , Policy Crossover Center Vienna-Europe.
Aiginger, K. i H. Handler (2018), Edukacja jako klucz do polityki społecznej, integracji i partnerstwa europejskiego, Temat badawczy , 1/2018, Policy Crossover Centre Vienna-Europe.
Wieser, T., S. Lehne i D. Schweisgut (2022, 23 kwietnia), Welche Europäische Zukunft hat die Ukraine?, Der Standard.

Karl Aiginger , Policy Crossover Centre Wiedeń-Europa; oraz WU Vienna University of Economics and Business, Austria.

Link do artykułu: https://www.intereconomics.eu/contents/year/2022/number/3/article/who-will-shape-the-new-world-order.html

Ten artykuł jest częścią The Ripple Effects of the War in Ukraine

© Autor(zy) 2022
Otwarty dostęp: ten artykuł jest rozpowszechniany na warunkach międzynarodowej licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 ( https://creativecommons.org/ licenses/ by/4.0/ ).
Finansowanie otwartego dostępu zapewnione przez ZBW – Leibniz Information Centre for Economics.

 

Obraz wyróżniający: Ceremonia otwarcia Igrzysk Młodzieży w Londynie 2010. Około 69% dzieci urodzonych w Londynie w 2015 r. miało co najmniej jednego rodzica urodzonego za granicą. Z Wikimedia Commons, repozytorium wolnych multimediów