Kobiety, które wzbogaciły impresjonizm [Cz. 1 (Wstęp)] / Piotr Kotlarz

0
81
Autorstwa Berthe Morisot – WAE_4Ek4Dn6EnA at Google Cultural Institute maximum zoom level, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=21857470
[To dopiero wstęp. Artykuły będę publikować na łamach WOBEC kolejno w następnych tygodniach (co wtorek). Dopiero powstają, ale lubię taki cykl pracy, lubię stawiać przed sobą wyzwania. Mam nadzieję, że sam temat, jak i moje do niego podejście wzbudzą zainteresowanie  Czytelników WOBEC. Wspomniane artystki naprawdę zasługują na to byśmy szerzej poznali ich twórczość.]

Wstęp

Powyższy temat podjąłem zainspirowany jakimś powierzchownym artykułem na jednej ze stron polskich portali internetowych (już nie pamiętam, w wyborczej.pl, a może na onet.pl). Dotyczył tylko jednej z impresjonistek, – kobieta wśród malarzy impresjonizmu. Czy to tylko jedna z ciekawostek?
Postanowiłem przyjrzeć się temu tematowi bliżej, później samemu napisać do WOBEC jakiś krótki artykuł o większej liczbie kobiet impresjonistek. W trakcie pracy artykuł się rozrastał, rozrastał… odkrywałem tak wiele dotąd mi nieznanych informacji i zagadnień… i tak powstała ta praca. Myślę, że wciąż niewyczerpująca, nie jestem niestety historykiem sztuki i w nawale innych prac nie mam też zbyt wiele czasu. Może jednak na jakimś uniwersytecie lub jakiejś akademii sztuki ktoś podejmie ten temat. Zasługuje na niejedno magisterium lub niejeden doktorat. Jeśli o mnie chodzi to niewielka zmiana, pojawi się w moich planach jeszcze jeden artykuł, może nieco bardziej obszerny, może niewielka książeczka. Cóż, kilka książek nad którymi pracuję nieco się znów opóźni.
Dlaczego jednak temat ten uznałem za ważny. Sztuką, zwłaszcza malarstwem interesuję się od bardzo dawna. Kiedyś nawet marzyłem by samemu malować, na szczęście jednak w miarę szybko dostrzegłem, że nie mam wystarczającego talentu. Ten posiadają nieliczni. Ucząc w wielu szkołach, zwłaszcza w pierwszych latach w szkołach podstawowych czasami prowadząc zastępcze lekcje w zakresie zajęć plastycznych, dostrzegłem, że ten możemy dostrzec zaledwie  u co setnego ucznia. Wyobraźnia przestrzenna, koordynacja wzrokowo ruchowa, wyczucie koloru. Jeden z moich przyjaciół też marzył o malarstwie, miał wielką wyobraźnię, był mądrym człowiekiem, niestety cierpiał na dość znaczny daltonizm. Później poszedł w tzw. konceptualizm, sztuki performatywne. Nawet miał w tym zakresie dość znaczne osiągnięcia, wciąż jednak pamiętałem o przyczynie jego niepowodzeń w malarstwie. Terminy, którymi się posługuję zapewne nie są zbyt poprawne, oddaję tu jednak tylko swoje odczucia.
Później, wciąż obcując z historią sztuki (jedną z moich specjalizacji jest muzealnictwo), również z obrazami oraz ich twórcami, jednym z pierwszych elementów, na który zwracałem uwagę był talent. Wiedziałem już, że ten możemy dostrzec spoglądając na to w jaki malarz tworzy portret, czy maluje dłoń. Jednej z uzdolnionych uczennic, którą uczyłem w szkole na Stogach załatwiłem nieodpłatne korepetycje u mego przyjaciela Buniego Tuska. Pierwszą rzecz, jaką jej Buni kazał wyrzeźbić, był zwykły, zniszczony but. Buni (Bronisław) prowadził dla niej później wspomniane zajęcia z wielką przyjemnością. To nie jest czas zmarnowany, twierdził,  wskazując na rzeźbę buta. Ona rzeczywiście ma talent – mówił. Ten posiadał również Buni. Do dziś pamiętam, jak w czasie jednego z naszych licznych spotkań (niestety pijaliśmy wówczas zbyt dużo i zbyt często) na kilku serwetkach narysował portrety pozostałej piątki z uczestników naszej „biesiady” oddając znaczne podobieństwo i charakter. Niestety, Buni swój talent roztrwonił
Utalentowanym był też inny z moich przyjaciół, Mieczysław Czychowski. Jego talentu nie powstrzymała nawet utrata prawej ręki. Mietek malował, a nawet rzeźbił. Był niezwykle utalentowany nie tylko plastycznie, ale również miał niezwykły słuch poetycki. Był wybitnym poetą, pomagał w tej dziedzinie i innym m.in. Stachurze, Milczewskiemu-Bruno, w jego otoczeniu rozwijało się później wielu młodych twórców. Mietek był moim przyjacielem i mimo tego, że sam byłem w dość trudnej sytuacji, to jednak znalazłem się w gronie tych, którzy w jakiejś formie starali się by mu pomóc. Dopiero znacznie później zrozumiałem, że ta pomoc była… pomyłką? Nie to złe słowo, niemniej jednak problem nie leżał w tym, że Mietek potrzebował pomocy innych. Tak naprawdę jego miesięczne dochody były porównywalne z moimi, a biorąc pod uwagę ich stałość nawet większe. Mietek nie potrafił po prostu pomóc sobie sam. Był chory. Tak, alkoholizm jest chorobą. Tu kolejny czynnik istotny w sztuce, a także w innych dziedzinach naszej ludzkiej działalności. To powiedzenie przypisywane Picassowi: „by odnieść sukces potrzebujemy pięć procent talentu i dziewięćdziesiąt pięć procent pracy”. Może Picasso nieco  się mylił w proporcjach, ale sens jego wypowiedzi jest oczywisty. To właśnie ta kwestia spowodowała, że wspomniani moi przyjaciele nie wykorzystali swego talentu. Mieczysław Czychowski pozostawił po sobie znacznie więcej niż Buni, ale niestety i jego puścizna nie wniosła do historii tak poezji, jak i malarstwa zbyt wiele. Jego wiersze będziemy cytować, jego pastele pozostaną w różnych kolekcjach, ale tylko jako jedne z wielu dzieł ludzi utalentowanych. Jest ich niewielu, ale ich liczba jest wciąż ogromna.
Talent, pracowitość… to podstawa, czego jednak potrzebujemy ponadto by odnieść w sztuce jeszcze większy sukces? Myślę, że kolejnymi ważnymi elementami jest świadomość. Samoświadomość i świadomość świata w jakim jesteśmy. Tę przynosi życie, doświadczenia. To ona powoduje, że nie oglądamy się za modą, że nie gonimy za sukcesem, popularnością. To dopiero ją posiadając jesteśmy wnieść do rozwoju sztuki coś nowego. Wnieść do niej nowe wartości.
W miarę poznawania twórczości wspomnianych w moje pracy impresjonistek stało się dla mnie oczywiste, że każda z nich posiadała wszystkie wspomniane cechy: talent, pracowitość, świadomość. Dzięki tym cechom wniosły do historii malarstwa, do tej dziedziny sztuki wiele nowego. Prace ich cenimy nie tylko za ich piękno, ale i za odkrywczość. A jednak są wciąż niedoceniane. Dlaczego?
Myślę, że tu dochodzimy do kolejnego elementu. Do naszych uprzedzeń, do kwestii pozycji społecznej kobiet w naszej świadomości. Pozycja społeczna, ekonomiczna i polityczna kobiet jest już dziś prawie równa z taką mężczyzn. Dziś są równorzędnymi partnerami w wielu dziedzinach, również w nauce i sztuce. W czasie gdy do tej ostatniej swe odkrycia wnosiły impresjonistki tak jeszcze nie było. Myślę, że z tego powodu warto przypomnieć ich dzieła. Ich pracę i ich zmagania z ówczesnymi uprzedzeniami, a zwłaszcza ich nowatorstwo, ich odkrycia.
          Piotr Kotlarz

 

Powyższy artykuł jest opublikowany na podstawie licencji Creative Commons Attribution International License CC BY-NC-ND 4.0.Licencja Creative Commons Uznanie autorstwa Międzynarodowa