Wokół Centralnego Portu Komunikacyjnego – defetyzm / Piotr Kotlarz

0
78

Tytuł przykuwa uwagę: Niepokojące dane w sprawie CPK. „Podważają zasadność budowy”. To informacja, która pojawiła się wczoraj na portalu wp.pl i którą redakcja tego portalu uznała za stosowne prezentować również dzisiaj.

Wewnątrz bardzo niewiele faktów. Autorzy artykułu (powołując się na Puls Biznesu) informują, że według jednej z rządowych prognoz budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego przyciągnie tylko 3 mln nowych pasażerów. Megalotnisko może również odebrać klientów regionalnym portom lotniczym. Resort infrastruktury opracował projekt Polityki rozwoju lotnictwa cywilnego w Polsce do 2030 r., z perspektywą do 2040 r. Jak podaje Puls Biznesu, autorzy projektu zakładają, że gdyby CPK nie powstał, w 2040 roku z transportu lotniczego skorzystałoby 96 mln pasażerów. Jeśli gigantyczny port lotniczy powstanie liczba pasażerów ma być większa o trzy miliony.

Cóż, można i tak, choć od razu widać, że ktoś prowadzi tu destrukcyjną kampanię. Przypominam sobie wypowiedzi z lat dziewięćdziesiątych, gdy w naszym kraju dopiero ruszał program budowy autostrad. Na życzenie konkurencyjnych firm zagranicznych różni „pożyteczni idioci” lub wręcz agenci próbowali i tamten program powstrzymywać. Pamiętam wypowiedź mniej więcej podobnej treści Władysława Frasyniuka i ministra Marka Pola, którzy twierdzili wówczas, że ruch kołowy w naszym kraju jest zbyt mały, by budować autostrady. Inni twierdzili, że zamiast na autostrady należy przewóz kontenerów przenieś głównie na kolej. Działania tych pożal się Boże polityków i „ekspertów” niestety opóźniały wdrażanie programu rozbudowy sieci dróg w naszym kraju.

Nie wiem, czy wspomniana wyżej prognoza rządowa jest jedną z wielu, czy też jedyną. Nie mam jednak zaufania do takich prognoz. Czy uwzględniają wszelkie czynniki? Kto dziś jest w stanie przewidzieć w jakim tempie będzie rosła turystyka międzynarodowa w ciągu najbliższych 20 lat? Można jednak z całą pewnością założyć, że w naszym kraju liczba miejsc hotelowych znacznie wzrośnie. Kraj nasz dysponuje bowiem tak wielką ilością atrakcji turystycznych (historycznych, krajobrazowych itp.), że nie popełnimy wielkiego błędu jeśli założymy, że w tym względzie będziemy wciąż zbliżać się do podobnej liczby miejsc hotelowych, jaka jest już dziś w innych państwach zachodniej Europy. Z każdym rokiem rośnie też u nas liczba przedsiębiorstw, inwestycji, a więc również wzrośnie znacznie liczba podróży służbowych. Geopolityczne położenie Polski musi skutkować przecinaniem się na naszym terytorium głównych szlaków komunikacyjnych: wschód-zachód i północ-południe. Myślę, że twierdzenie jakoby wzrost liczby pasażerów linii lotniczych miał wynieść tylko 3 miliony jest tylko gdybaniem, że liczba ta jest stanowczo zaniżona.

Nie sam wzrost przewozów w kwestii budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego jest tu zresztą najważniejszy. Po pierwsze w związku z rozbudową Warszawy istnieje konieczność likwidacji oddalonego zaledwie o 8 km od centrum miasta lotniska Chopina na Okęciu. Po drugie budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego przyczyni się do znacznego powiększenia integracji komunikacyjnej różnych obszarów naszego kraju. Po trzecie, Polska jest krajem granicznym Unii Europejskiej i umożliwienie przyjmowania transportu lutniczego z rożnych kierunków (głównie chodzi o Chiny, ale też Koreę, Japonię, w przyszłości w coraz większym stopniu Indie), spowoduje to, że przypadające na kraj graniczny cła z importu na obszar Unii Europejskiej pozostaną u nas. Obecnie wiele towarów rozładowywanych jest poza naszymi granicami i przybywają do nas transportem drogowym już po ocleniu za granicą. Przyszedł mi tu na myśl kolejny czynnik wskazujący na to, że ruch lotniczy będzie większy od zakładanego w raporcie. Przecież ciągły rozwój gospodarczy powoduje rosnące zapotrzebowanie na ręce do pracy. Rezerwy z Ukrainy i Białorusi będą maleć, choćby z powodu rozwoju ich gospodarek i ich zapotrzebowania na pracowników. Myślę, że z czasem będzie rosła w Polsce liczba pracowników z Dalekiego Wschodu, a ci będą do nas przybywać głównie drogą lotniczą.

Od samego początku śledzę rozwój wielkiego projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego i Portu Lotniczego „Solidarność”. To wielki i wspaniały projekt, który – jak widzę – wciąż rozwija się zgodnie z planem.

Wiem, że różnym zagranicznym ośrodkom budowa ta jest nie w smak. To jednak tylko zawistni durnie. Nie tylko w naszym społeczeństwie istnieje to swoiste piekło. Marzenie o tym oby mu ta krowa zdechła. Wielu wciąż nie potrafi zrozumieć, że bogactwo innych przyczynia się i do naszego bogactwa. Budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego nie jest żadną konkurencją dla takich inicjatyw w Niemczech, we Francji, w innych państwach. Po powstaniu Centralnego Portu Komunikacyjnego w Polsce liczby lotów na już istniejących lotniskach tak w Polsce, jak i za granicą, nie spadną. Wręcz wzrosną. Tak było zawsze. Budowa ta służyć będzie naszemu społeczeństwu i przyczyni się do wzrostu naszego dobrobytu, ale też służyć będzie innym, nawet tym, którzy nie wiem z jakich powodów próbują ją hamować.

                                                              Piotr Kotlarz

Obraz wyróżniający za: https://www.cpk.pl/pl/aktualnosci/nowa-trasa-kolejowa-z-wroclawia-do-granicy-z-czechami-umowa-na-studium-wykonalnosci-podpisana