Iwan Bunin – wiersze (wybór) / tłumaczenie Maciej Froński

0
164

                       Тезей

Тезей уснул в венке из мирт и лавра.
Зыбь клонит мачту в черных парусах.
Зеленым золотом горит звезда Кентавра
На южных небесах.

Забыв о ней, гребцы склоняют вежды,
Поют в дремоте сладкой… О Тезей!
Вновь пропитал Кентавр ткань праздничой одежды
Палящим ядом змей.

Мы в радости доверчивы, как дети.
Нас тешит мирт, пьянит победный лавр.
Один Эгей не спал над морем в звездном свете,
Когда всходил Кентавр.

1907

          Tezeusz

Śpi, mirt i wawrzyn włożywszy na skronie,
Tezeusz, bryza czarne żagle gnie,
Gwiazda Centaura złotem zielonkawym płonie
Na ciemnym nieba tle.

Nie pamiętając o niej, podśpiewują
Sobie wioślarze kładąc się do snu…
Tezeju! Skąpał Centaur odświętną koszulę
W palącym jadzie znów.

W radości ufni jesteśmy jak dzieci.
Cieszy nas wawrzyn, mirtu mami dur.
Jeden Egeusz nie spał nad morzem, gdy świecił
Centaura jasny wzór.

1907

             przełożył Maciej Froński

                       Саваоф

Я помню сумрак каменных аркад.
В средине свет – и красный блеск атласа
В сквозном узоре старых царских врат,
Под золотой стеной иконостаса.

 

Я помню купол грубо-голубой:
Там Саваоф с простертыми руками,
Над скудную и темную толпой,
Царил меж звезд повитых облаками.

Был вечер, март, сияла синева
Из узких окон, в куполе пробитых,

Мертво звучили древние слова.

Весенний отблеск был на скользких плитах –

И грозная седая голова
Текла меж звезд, туманами повитых.

28 июля 1908

           Sabaoth

Pamiętam arkad cień, kamieni chłód,
W środku światełko i lśniącą atłasu
Czerwień we wzorze starych carskich wrót,
Gdzie złoty błyszczał mur ikonostasu.

Pamiętam błękit kopuły, gdzie Bóg,
Sabaoth, wziąwszy w objęcia szerokie
Stojący pod nim biedny, ciemny lud,
Wśród gwiazd panował spowitych w obłoki.

Był wieczór, marzec, błękit migał w tle
Z wąziutkich okien w kopule przebitych,
Martwo dźwięczały starodawne słowa.

Wiosenny odblask znaczył śliskie płyty,
A tam, nade mną, groźna, siwa głowa
Wśród gwiazd płynęła spowitych we mgłę.

28 lipca 1908

    przełożył Maciej Froński

           В архипелаге

Осенний день в лиловой крупной зыби
Блистал, как медь. Эол и Посейдон
Вели в снастях певучий долгий стон,
И наш корабль нырял подобно рыбе.

Вдали был мыс. Высоко на изгибе,
Сквозя, вставал неровный ряд колонн.
Но песня рей меня клонила в сон –
Корабль нырял в лиловой крупной зыби.

Не все ль равно, что это старый храм,
Что на мысу – забытый портик Феба!
Запомнил я лишь ряд колонн да небо.

Дым облаков курился по горам,
Пустынный мыс был схож с ковригой хлеба.
Я жил во сне. Богов творил я сам.

12 августа 1908

              W archipelagu

Miedziano wrzesień się w morzu rozpalił,
Posejdon, Eol z okrętowych drzew
Wydobywali żałobliwy śpiew,
Jak ryba statek nasz nurzał się w fali.

Pamiętam cypel – na tle nieba, w dali
Nierówny kolumn przebłyskiwał rząd.
Reje mnie swoją usypiały grą –
W liliowej statek nasz nurzał się fali.

Czy to jest ważne, że to stary chram,
Że na przylądku – niszczał portyk Feba!
Zapamiętałem rząd kolumn i niebo.

Ku górom gęsta wznosiła się mgła,
Pustynny cypel był jak bochen chleba.
To był sen. Bogów tworzyłem w nim sam.

12 sierpnia 1908

       przełożył Maciej Froński

                     Горный лес

Вечерний час. В долину тень сползла.
Сосною пахнет. Чисто и глубоко
Над лесом небо. Млечний змей потока
Шуршит слышней вдоль белого русла.

Слышней звенит далекий плач козла.
Острей стрекочет легкая сорока.
Гора, весь день глядевшая с востока,
Свой алый пик высоко унесла.

На ней молились Волчему Зевесу.
Не раз, не раз с вершины этих скал
И дым вставал, и пели гимны лесу,

И медный нож в руках жреца сверкал.
Я тихо поднял древнюю завесу.
Я в храм отцов забытый путь искал.

14 августа 1908

          Górski las

Wieczór. W dolinę opuścił się cień.
W krąg pachnie sosną. Czyste i głębokie
Nad lasem niebo. Mleczny wąż potoku
Szemrze w korycie donośniej niż w dzień.

Głośniej rozbrzmiewa daleki płacz kozła.
Ostrzej skrzeczenie leciutkich brzmi srok.
Góra, co wcześniej wbijała w dół wzrok,
Swój szczyt czerwony wysoko uniosła.

Tu cześć odbierał Wilczy Zeus. Z tych skał
O jakże często pradawnymi czasy
Dym się unosił, pieśnią czczono lasy,

W rękach kapłana miedziany nóż drgał.
Cichutko starą podniosłem zasłonę.
Drogi w chram ojców szukałem zgubionej.

14 sierpnia 1908

        przełożył Maciej Froński

                  Помпея

Помпея! Сколько раз я проходил
По этим переулкам! Но Помпея
Казалась мне скучней пустых могил,
Мертвей и чище нового музея.

Я ль виноват, что все перезабыл:
И где кто жил, и где какая фея
В нагих стенах, без крыши, без стропил,
Шла в хоровод, прозрачной тканью вея!

Я помню только римские следы,
Протертые колесами в воротах,
Туман долин. Везувий и сады.

Была весна. Как мед в незримых сотах,
Я в сердце жадно, радостно копил
Избыток сил – и только жизнь любил.

28 августа 1916

                         Pompeje

Pompeje! Nieraz dotyk moich stóp
Czuły te ścieżki, gdym chodził bez celu!
Lecz zdały mi się smętniejsze niż grób
I bardziej martwe niż nowe muzeum.

Czym winien, że już nie pamiętam nic,
I gdzie kto mieszkał, i gdzie wieszczka jaka
Wśród nagich murów, bez dachu, bez drzwi,
Szła w korowodzie w przeźroczystych szatach!

Pamiętam tylko ślady rzymskich kół
Powycierane na progach bram miasta,
Sady, mgłą Wulkan przepasany w pół

I wiosnę. Jak miód w niewidzialnych plastrach
W sercu mym nadmiar gromadził się sił
I tylkom w życiu rozkochany był.

28 sierpnia 1916

            przełożył Maciej Froński

Вид на залив из садика таверны…

Вид на залив из садика таверны.
В простом вине, что взял я на обед,
Есть странный вкус – вкус виноградно-серный –
И розоватый цвет.

Пью под дождем, – весна здесь прихотлива,
Миндаль цветет на Капри в холода, –
И смутно в синеватой мгле залива
Далекие белеют города.

10 сентября 1917

Widok z tawerny na zatoki ogrom

Widok z tawerny na zatoki ogrom.
W tym prostym winie, najpewniej z tych stron,
Jest dziwny posmak – siarki i winogron –
I różowawy ton.

Pada – tu wiosna bywa humorzasta,
Na Capri migdał kwitnie w chłodne dnie –
Smutno bieleją oddalone miasta
W zatoki sinej mgle.

10 września 1917

      przełożył Maciej Froński

 

Maciek Froński, ur. 25 listopada 1973 roku w Gliwicach, żonaty i dzieciaty, zamieszkały w Bielsku-Białej, poeta i tłumacz poezji i piosenek, z wykształcenia prawnik (UJ). Jako poeta zadebiutował w 1994 roku i jest autorem trzech tomików wierszy: „Rozpoznania bojem” (2006), „Poezji spokoju moralnego” (2008) i „Efektu zimnej wody” (2016), a także jednego tomu wierszy dla dzieci: „Bielskiego tramwaju” (2023). Publikował w prasie lokalnej i ogólnopolskiej, a także w czasopismach literackich (m. in. w Odrze, Lampie, Literaturze na Świecie, w Litieraturnoj Gazietie, w brukselskim Journal des Poètes, w zagrzebskiej Poeziji i w odeskim Jużnom Sijanii), w 2016 roku został wyróżniony w III Konkursie na Pieśń Dziadowską Nową. Jego utwory tłumaczono na rosyjski, francuski, ukraiński, czeski i chorwacki, z kolei jego przekłady z włoskiego i rosyjskiego znalazły się w antologii trzynastowiecznej poezji włoskiej „Przed Petrarką” pod redakcją Moniki Woźniak i w książce „Iwan Bunin. Wciąż smutno wierzę w swoje szczęście…” pod redakcją Iwony Anny Ndiaye i Grzegorza Ojcewicza, jego przekłady wierszy Michela Houellebecqa weszły do zbioru „Niepogodzony. Antologia osobista 1991-2013”, a jego przekłady poezji angielskiej złożyły się w książkę „Przekłady z poetów języka angielskiego 1500-1950”. W 2023 roku ukazały się „Wiersze wybrane” Vladimira Stockmana w jego przekładzie. Piosenki do słów jego wierszy weszły do repertuaru Michała Łangowskiego i Michała Łanuszki. Poza tym Maciek Froński jest członkiem redakcji Pisma Folkowego, za jeden z artykułów został nagrodzony w Konkursie Polskich Krytyków Muzycznych KROPKA 2014. Był też gościem Międzynarodowego Festiwalu Literatury „Apostrof” w 2018 roku, trzy lata wcześniej, w 2015 roku, jego praca była prezentowana w Médiathèque Voyelles w Charleville-Mézières we Francji, w 2017 roku w Muzeum Gutenberga w Moguncji, a na przełomie lat 2021 i 2022 w Muzeum Champolliona w Figeac.

Iwan Bunin (22 października 1870 – 8 listopada 1953) był rosyjskim pisarzem, który w 1939 roku zdobył literacką Nagrodę Nobla. Otrzymał tę nagrodę „za surowy kunszt, z jakim kontynuował tradycje klasycznej literatury rosyjskiej.” Otrzymał także Nagrodę Puszkina w 1903 i 1909. Struktura jego wierszy i prozy jest jedną z najbogatszych w języku rosyjskim. Napisał n. in. słynne krótkie powieści, w tym Wieś (ros. Деревня, 1910; polskie tłumaczenie Zofia Petersowa oraz Suchodoły (ros. Суходол, 1911; polskie tłumaczenie Jarosław Iwaszkiewicz). Podczas rewolucji rosyjskiej 1917 opuścił Rosję i zamieszkał w Paryżu. Zmarł na atak serca w 1953 roku w Paryżu.