Wiersze / Agnieszka Rykowska

0
282

Marzenia

przy życiu trzyma mnie chłopiec
o jasnych włosach
wczoraj usłyszałam
że jestem normalna
a tak bym chciała jak Yayoi
zamknąć się za kratami

wiem że to komfort
na który mnie nie stać
namalować pszczołę
na kwiecie nasturcji
ruchy dziecka
w okresie prenatalnym

żadna ze mnie feministka
żyję stereotypami
jesienią znowu będę grabić liście
zrywać dynie w ogródku
słuchać ptasich kluczy

potem przyjdzie zima
zaliczę kolejne zdrady
brzuch opuchnie od wspomnień
słowa zastąpi migrena

może zdąży przed mrozem
odwiedzić mnie Kusama
ofiaruję jej najpiękniejszą dynię

ofiara wyzwoli z przyzwyczajenia

 

Ocalić

gdyby tak skończyć z pisaniem
o toksycznej miłości cierpieniu
i śmierci

jak rośliny
z nadzieją oczekiwać deszczu
nim kłos zamieni się w chleb powszedni

może wtedy jak drzewa w środku burzy
pogubimy ubrania
a biodra rozkołyszą gałęzie

zalśnimy w promieniach
niczym dojrzałe owoce
i zlizywać będziemy płynący z ust sok
na ławce w cieniu
usiadł starzec
otworzył pięść z bryłą ziemi
a ja w kieszeni mam nasiona

 

Głośno potem cicho

oni lubili szybko głośno potem cicho
już po jak nietypowa kobieta zazwyczaj
pożyczałam macha i odwrócona do ściany
zasypiałam

albo gdy nie chciałam spóźnić się na pociąg
miałam kilkanaście sekund na orgazm
więc akcja musiała być natychmiastowa

czasem ludzie chcą
by życie było jak stosunek
ale dzieje się odwrotnie
gdy mówią głośno szybko
zatraca się sens
szlag trafia głębię

teraz na starość jestem ubrana
od szyi w dół codziennie
to mój figowy listek

 

XXX

wyobraziłam sobie że niezbyt
miły kolega jest rybą piłą
i po lekach usłyszałam jego krzyk

my mamy lepsze ubranka
mamy lepsze ubranka
jesteśmy lepsi
mamy lepsze ubranka

wyrzuciłam ścierwo do sedesu
ale się zlękłam że obrońcy
praw zwierząt zrobią mi najazd na dom

więc przypomniałam sobie słowa
Gombrowicza który napisał
byłem niczym więc mogłem
sobie pozwolić na wszystko
i już nie wiedziałam kto mi bardziej pomógł
Gombrowicz czy lekarstwa

 

XXXIX

byłam bardzo zdenerwowana
wyobraziłam sobie
że na dachu wieżowca
ściga mnie nożownik
i żadne Internety telefony
nie pomagają

i zrozumiałam że czytelnik
bajki z nożownikiem nie kupi
bo mieszkam na wsi
tu zamrażam wiersze
które w twoich dłoniach
zmieniają stan skupienia

         Agnieszka Rykowska

Agnieszka Rykowska – wiersze i krótkie formy prozatorskie publikowała w ogólnopolskiej prasie literackiej. Wydała trzy tomy poezji ( Za blisko 2021), (Szklany stół 2023) oraz (Przyjęłam leki 2023).