Wiersze / Henryk J. Kozak

0
758

 

PODSUMOWANIE

prawdopodobnie
już się
wywierszyłem

czyli
wywierszowałem

krocie na nie
wydałem

i po co
mi to było

bo na nic
się przydało
to moje
poezjowanie

Lublin, 6.04.2026

 

SUFIT

często godzinami
obserwuję sufit

najczęściej przyjacielu
nic się nie dzieje

niekiedy z podwórka
wpadnie na chwilę mucha

zdarza się
przemarsz pajączka

raz wleciał śliczny
kolorowy motyl

wiem jak się nazywał
ale nie powiem

złapałem go słoikiem
i wypuściłem z balkonu w zielsko

podziękował
pomachał skrzydełkami

i zniknął
w dziobie muchołówki żałobnej

a na suficie
nie zdarza się nic nienormalnego

z sufitem jest problem
dopiero podczas wojny

spada na czyjąś podłogę
i przygniata śmiertelnie przerażonego

20 maja 2026 r

 

ŻYCIE JEST

prof. dr Jackowi F.

przyjacielu
pewnie już wiesz

życie nie jest
i nie było
tą rzeczą którą lubiłem
najbardziej

pewnie dlatego
że uciekało
drwiło
i chowało się przede mną

sprawiało
że nie potrafiłem się uczyć
zabiegać
być lepszym
mądrzejszym
nawet paść krowy
na łąkach za wsią

bo wchodziły w szkodę
a pastuszek
wypatrywał aniołów na niebie
knyhawek
albo purzał gołębie

też orać
żyznej pszenicznej ziemi
za Zaroślami

i bał się świata
ojca
a teraz
jutra

lecz wciąż nie wie
czy nadal
chce być biednym
i tamtym

17.04.2026

 

MAJOWY WIERSZYK

rewitalizuję się na balkonie
o świcie
drugiego maja

zimny
jeszcze nocny wiatr
pogwizduje w krzewach

pleszka pręży się na dębie
zagląda do budki
potrząsa ogonem

i śpiewa
że świat jest kolorowy
i że ma dom

szczęśliwy ornitolog
zapisuje w zeszycie nutowym
jej trele

 

SZPAK i PRZYJACIELE

przed wieczorem
powrócił z zimowych leży
szpak

spogląda na podwórko
i nie poznaje
grusza ścięta

gospodarz w klapkach
człapie po betonie
kur też nie ma

już nie śpiewa dziękczynnie
lecz dosadnie
oznajmia światu

że ktoś wielki drań
zrujnował mu w gruszy dom
przegonił też kosa sąsiada

i nocuje bezdomny
w stodole
z wędrownym gołębiem

rano w ulewie i burzy
odlatują do kuzynów
w sąsiedniej wsi

9 maja 2026

 

PRZEDJESIENNE HALUCYNACJE

prawdopodobnie
pysznił się jeszcze sierpień
a może to już był
początek września

spadały kasztany
młode kawki umiały już fruwać
ale wciąż biegały z otwartym dziobem
za matkami

nie było jeżyków
nad blokami
i jaskółek
na telefonicznych drutach
chociaż drutów
też już nie było

prawdopodobnie
było trochę
po południu
może minut pięć
a może aż dziesięć

ludzi też nie było
lecz nie wiem dlaczego

szedłem do Stokrotki
po chleb margarynę i mleko

mijałem parking
i dwa śmietniki
jeden z wyrzuconymi z mieszkań
meblami

usiadłem zmęczony
na swoich
chociaż zdziwiłem się
bo nawet nie zauważyłem
kiedy się ich pozbyłem

prędko
wróciłem do domu

też były

ależ się przyjacielu
ucieszyłem

 

CHOROBA

już siódmy dzień leżę w łóżku
a lekarz mówi
że choroba
potrwa dłużej

o cholera zakląłem
chociaż nie nosiłem w sobie
pałeczek cholery
tylko ból w sercu głowie i nogach

są szanse że wrócisz do ludzi
na swoich kończynach
a co do głowy i serca
to nie wiem

25.05.2026

 

Henryk J. Kozak – poeta, prozaik, ur. 15 lipca 1945r w Kolonii Krasna (gm. Huszlew). Dzieciństwo i młodość spędził w Sitniku k. Białej Podlaskiej. Uczył się w Liceum Pedagogicznym w Leśnej Podlaskiej, następnie ukończył historię w UMCS. Mieszka w Lublinie, choć w wierszach ciągle wraca na Podlasie. Dlatego też od sześciu lat Gminny Ośrodek Kultury w Białej Podlaskiej organizuje w lecie rajd rowerowy Śladami Poezji Henryka Kozaka. W latach 1990-1995 pracując w restauracjach, supermarketach i na budowach w Izraelu i w USA, w miarę możliwości, starał się poznać te kraje. Od 1980 r do 1991 należał do Związku Literatów Polskich w Lublinie.
Debiutował wierszami w „Kamenie” w 1968 r. Opublikował 25 książek poetyckich, dwie powieści oraz dwa zbiory opowiadań. Za poezję i prozę otrzymał kilkanaście nagród i wyróżnień; m. in. im. J. Czechowicza, J. Łobodowskiego, A. Kamieńskiej, Józefa I. Kraszewskiego, Wacława Olszewskiego oraz honorową nagrodę Sławy Przybylskiej „In Arte Libertas”. Jego wiersze i fragmenty prozy były tłumaczone na języki obce. W 2022 roku otrzymał stypendium Prezydenta miasta Lublin.
W maju bieżącego roku Wydawnictwo NORBERTINUM opublikowało tomik pt. NIC DO OCALENIA który podsumowuje działalność literacką poety z Sitnika.