Tam, gdzie pokojowo ścierają się kultury – Zakarpacie w kontekście kultur i przemian politycznych w Europie Środkowej / Hanna Szymerska

0
435

Prawosławny kościół. Ukraina. Zakarpacie.

Streszczenie

Artykuł dotyczy historii oraz kultury regionu Zakarpacia, znajdującego się obecnie w Ukrainie jako obwód zakarpacki. Historia przedstawiana jest chronologicznie z uwzględnieniem migracji oraz zmian w społeczności regionu również w świetle zmian terytorialnych, politycznych i kulturowych w Europie. Przedstawiona zostaje również kwestia tożsamości karpatorusińskiej, a także kultury tejże grupy. W artykule poruszona została także kwestia współczesnych sporów, dotyczących tego regionu oraz jego wielonarodowej struktury. 

„Naturalny” multikulturalizm

Nie ma w języku polskiej publicystyki bardziej negatywnie nacechowanego słowa od przekąśliwego „multi-kulti”, a przynajmniej o takie trudno. Ów lapidarny skrót od słowa „multikulturalizm” pojawia się zazwyczaj w towarzystwie wyrazu „efekt” oraz wraz z deskrypcją dokonanego ostatnio przestępstwa. Jednakże i to słowo ma specyficzne  znaczenie – w przeważającej większości odnosi się do multikulturalizmu wynikającego z imigracji (w tym zarobkowej), która miała miejsce w ostatnich dekadach, ewentualnie w ubiegłym stuleciu. Nie zmienia to faktu, że multikulturalizm nie jest terminem zarezerwowanym dla Algierczyków we Francji czy też dla wywodzących się z nie-zachodniej kultury obywateli Szwecji. Są miejsca, w których w wyniku wielu zdarzeń historycznych bądź ścierania się stref wpływu występuje swoisty „naturalny” multikulturalizm. W kazusie Rusi Karpackiej oraz Zakarpacia tych stref i tarć nie brakowało. Ukształtowało to zauważalny mikroklimat niepozostający bez wpływów na kulturę oraz prawodawstwo.

Słowianie, Madziarowie, Austriacy, Słowacy…

…i Żydzi, i Trianon, i Stalin. Tak mógłby wyglądać spis pierwszych skojarzeń z multikulturalizmem na Rusi Karpackiej i Zakarpaciu (oraz walką z nim, gdyż takie wydarzenia też miały miejsce). Zacząć jednak wypadałoby od początków mieszanki kultur, a ona rozpoczyna się już w epoce wędrówki ludów. Mianem Rusi Karpackiej i Zakarpacia określa się dzisiaj tereny obwodu zakarpackiego na Ukrainie. Cofnąwszy się do czasów migracji ludów w oczy rzucają się dwie grupy: słowiańska oraz proto-madziarska. Około 375 roku na stepy docierają Hunowie, powodując cofnięcie się za Dunaj rodzimych, germańskich Ostrogotów. Ujarzmieni zostają jednak Słowianie, którzy osiedlali się tam od czasów starożytnych (uważa się, że przebywali tam już między 1500 a 1200 rokiem przed Chrystusem). W VI wieku dołączają do nich Awarowie i Chorwaci. W IX wieku do Zakarpacia dosięga misja Cyryla i Metodego, chrystianizujących Słowian w państwie wielko-morawskim. Choć Wielkie Morawy nie wywierały dużego wpływu na politykę Rusi Karpackiej, wywierały go na religię regionu. W IX i X wieku na Zakarpaciu mają miejsce zbrojne wystąpienia ze strony Madziarów pod wodzą Arpada. W następnych wiekach na mapie Europy pojawia się kolejny gracz polityczny – Polska, niepozostająca bez wpływu na północ Rusi Karpackiej. Tak więc we wczesnym średniowieczu na Zakarpaciu występuje już kilka grup narodowych i etnicznych: Polacy, Łemkowie, Madziarowie, Rusini oraz wszechobecni Żydzi. Jednakże dopiero w XVI wieku i okresie nowożytnym ukaże się prawdziwa różnorodność współżyjących na jednym terytorium mieszkańców regionu, oparta nie tylko na języku, lecz również na podziałach narodowo-religijnych. 

Czasy nowożytne jako wieki społecznego podziału na Zakarpaciu

XVI wiek wkracza na Zakarpacie z europejskimi nowościami. 100 lat wcześniej docierają tam spokrewnieni z Rumunami Wołosi i osiedlają się w górskich pasmach. Jeszcze w średniowieczu wprowadzone zostaje poddaństwo. W XVI wieku ład ten, podobnie jak w całej Europie, zostaje nadszarpnięty poprzez skromną osobę byłego mnicha augustiańskiego Marcina Lutra. Rewolucja jaką wprowadza do katolickiej Europy protestantyzm odbija się echem nawet na jej peryferiach. W sąsiadującym z Rusią, pół-niepodległym Siedmiogrodzie na popularności zdobywają nauki Lutra i Kalwina. Z roku na rok widmo wojen religijnych nawiedza coraz to dalsze zakątki Europy. W międzyczasie powstaje kolejny bastion świętej wiary katolickiej – kościół unicki, podlegający pod Watykan, a przyciągający rzesze dawnych wyznawców prawosławia. W 1646 roku podpisana zostaje Unia użhorodzka powołująca do życia Rusiński Kościół Grekokatolicki. Spora część Rusinów dołączyła do niego ze względu na korzyści majątkowe (zwolnienie z podatków). Z kolei kalwini pozostaną na Zakarpaciu już na zawsze – szczególnie mając na uwadze niestabilność w sąsiednich regionach, zwłaszcza w Siedmiogrodzie – a następnie zostaną zasileni przez powstańców Rakoczego, którzy w 1703 roku wypowiedzą posłuszeństwo Habsburgom. Do tych trzech odłamów chrześcijaństwa należy dodać także Ormian oraz Żydów. Mając na uwadze szalejące w XVI i XVII wieku wojny religijne, Zakarpacie pozostanie względnie spokojne i wolne od pogromów. Ten stan utrzyma się aż do XX wieku. 

Odkrycia dekad XIX wieku

XIX wiek zmienia Europę raz na zawsze. Po rewolucji francuskiej i wojnach napoleońskich na Starym Kontynencie rodzić zaczynają się nacjonalizmy. W tym samym czasie rozwija się prężnie nauka i przemysł. Tożsamość węgierska ukazuje się w latach 30. XIX wieku. Umacnia się ona wśród wojowników Lajosa Kossutha, gdy w 1848 roku wybucha Wiosna Ludów. Sprawa znajduje rozgłos także na Zakarpaciu. Co prawda, chłopstwo nie interesuje się polityką, a jedynie patrzy z zaciekawieniem na wydarzenia na zachodzie, jednak księża grekokatoliccy wykazują więcej entuzjazmu. Część z nich swoje poparcie wyraża w kazaniach, inni, bardziej zdeterminowani, zaciągają się do wojska. W międzyczasie przebudzenie narodowe dotyka Słowaków, zaczytanych w pierwszych dziełach Ludovita Stura. Próbują oni przeforsować swojego kandydata na sejm węgierski, Dobriańskiego, domagającego się odrębnego rusińskiego kraju koronnego. Podkreślają przy tym odrębną narodowość od Karpatorusinów. Z kolei redaktor Aleksander Duchnowycz pisze o „zjednoczeniu wszystkich Rusinów Austrii i Węgier”. Pomysł nie podoba się Jego Ekscelencji Franciszkowi Józefowi, a na domiar złego w Pradze ma miejsce kongres wszechsłowiański – Słowacy zostają oskarżeni o agitację na rzecz panslawizmu, za co może grozić aresztowanie. Niemniej, w 1849 roku dzieje się coś niespodziewanego – w październiku tegoż roku Zakarpacie staje się jednostką administracyjną w postaci okręgu cywilnego ze stolicą w Użgorodzie. Urzędnikami zostają lokalni mieszkańcy, a język rusiński trafia do szkół. Adolf Dobriańskyj zostaje zaś zastępcą szefa okręgu użhorodzkiego. Sytuacja ta utrzymuje się jedynie przez parę miesięcy, ale ma ogromny wpływ na mentalność Karpatorusinów. Niestety, przebudzenie narodowe z Wiosną Ludów w tle musiało odbić się również na relacjach między narodami Austro-Węgier. W następnych dekadach pojawiały się głosy Austriaków, jakoby język węgierski miał wyginąć (podparte wypowiedzią dramaturga Franza Grillpazera z 1840 roku), a Węgrzy nie byli Europejczykami. Z drugiej zaś strony Madziarzy używali powiedzeń takich jak A kasa nem etel, a tot nem ember (węg. Owsianka nie jedzenie, Słowak nie człowiek). Po tak silnym zwaśnieniu nie będzie już możliwe odbudowanie dawnych relacji. Bez tego trudno jednak byłoby przewidzieć, jak potoczą się losy tożsamości Karpatorusinów.

Gdy tożsamość tworzy kulturę

Powstanie nacjonalizmów, także tych regionalnych, wymogło na literatach i filozofach zainteresowanie regionami dotychczas postrzeganymi jako części składowe imperiów. W dobie kodyfikacji języków narodowych i renesansu motywów ludowych w sztuce, a także wysokiej ogólnoeuropejski, trend ten nie mógł nie dosięgnąć Zakarpacia. Pierwsze czytanki – notabene, autorstwa Duchnowycza – w języku rusińskim ukazały się na rok przed wybuchem powstania Lajosa Kossutha. Następnie wydawane były również słowniki gramatyki języka rosyjskiego skierowane do lokalnej ludności, co swoje uzasadnienie znajduje w rusofili ogarniającej (nie bez powodu mając na uwadze stosunek ludności do Węgrów) karpatorusińskie elity. W 1850 roku powstaje Preszowskie Towarzystwo Literackie, które działało przez kolejne cztery lata publikując roczniki oraz dzieła literackie, między innymi pierwszą sztukę teatralną w języku rusińskim pt. Dobroditel prewyszajet bohatstwo (Cnota lepsza jest od bogactwa) Duchnowycza oraz przyszły hymn Rusinów Wruczanije (Oddanie), w którym padają słowa Ja Rusyn był, jesm i budu (rus. Rusinem byłem, jestem i będę). Po zakończeniu działalności Towarzystwa pojawiają się jeszcze książki religijne oraz poradniki pedagogiczne dla nauczycieli. Oprócz tego Zakarpacie wzbudza ciekawość w europejskich naukowcach. Socjolog prawa Eugen Ehrlich na jego przykładzie opisuje pluralizm prawny, mając na uwadze współistnienie na tymże terenie tak wielu narodów i kultur. Dzisiejsi badacze zaskoczeni są z kolei inną kwestią – do końca XIX wieku, pomimo podziałów na tle narodowościowym, na Zakarpaciu nigdy nie miały miejsca pogromy żydowskie. XIX-wieczna diaspora, w której odnajdywało się sporo chasydów dogadywała się z lokalną ludnością, która zaś ceniła ich za szczerą i głęboką wiarę.

Sezonowa autonomia w państwie sezonowym

W dniu 4 czerwca 1920 roku podpisany zostaje traktat w Trianon na mocy którego Węgry tracą Zakarpacie na rzecz Czechosłowacji, a sama w sobie kraina zaczyna nosić nazwę Rusi Podkarpackiej oraz posiadać „fragmentaryczną państwowość”. Nad Dunajem panuje żałoba, która wzmaga ruchy rewanżystyczne. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że od 1907 roku nie było w regionie ani jednej szkoły z rusińskim lub słowackim językiem wykładowym – Lex Apponyi przyjęte przez parlament węgierski nakazywało naukę jedynie po węgiersku. Traktat wprowadza swoistą rewolucję – kilkaset tysięcy Węgrów i spora liczba zmadziaryzowanych Słowian znajduje się w granicach nowopowstałego tworu. Dodatkowo na ziemiach zakarpackich pojawiają się wcześniej nieznani lokalnej ludności Czesi. Sytuacja społeczna ulega zmianie z roku na rok – Węgrzy i zmadziaryzowani Słowianie coraz częściej interesują się irredentyzmem. Tymczasem, po drugiej stronie granicy ich rodacy rozpoczynają lekcję słowami „Wierzę w jednego Boga, Wierzę w zmartwychwstanie Węgier”. Należy tu zaznaczyć, że problem nie był marginalny – Madziarzy stanowili w 1921 roku 17% ludności Zakarpacia, w Użhorodzie – 37% mieszkańców, a w Mukaczewie 23%. Miało to niebagatelny wpływ na postępowanie rządu Czechosłowacji – naczelni politycy nie ufali mieszkańcom tzw. Rusi Podkarpackiej, co nie budziło powszechnego zdziwienia. Lokalna ludność również za władzą nie przepadała, pewna jej część wręcz poparła w wyborach komunistów w akcie rozczarowania polityką gospodarczą rządu Masaryka. Przybycie Czechów, poparcie dla partii komunistycznej oraz pogłębienie się zatargów między Węgrami a resztą mieszkańców nie były jedynymi zmianami na Zakarpaciu. W kwestiach kulturowych znaczące stało się przejście lokalnych prawosławnych pod jurysdykcję metropolity belgradzko-karłowickiego, co spowodowane było polityką ZSRR wobec cerkwi moskiewskiej. Jednym z nielicznych zaś plusów okresu międzywojnia była powszechna walka z analfabetyzmem – pod koniec krótkotrwałego pokoju czytać i pisać umiało już około 70% mieszkańców (w stosunku do 30-40% przed wojną). Dodatkowo zwiększyła się liczba szkół elementarnych, podstawowych oraz średnich, a także kolegiów nauczycielskich i technicznych (w obu przypadkach z 3 do 5). W wielu z nich językiem wykładowym był rusiński. Niewątpliwym progresem, jaki miał miejsce w tych latach był rozwój architektury – Zakarpacie stało się dla czechosłowackich architektów istnym polem do popisu ich zdolności w myśl modernizmu. Istotną rolę odegrał także rozwój podkarpackiego piśmiennictwa – pojawiło się wówczas parę propozycji hymnu Karpatorusinów. 

Ostateczny koniec pokoju między kulturami

II wojna światowa stanowiła dla mieszkańców Zakarpacia piekło, charakteryzujące się czystkami narodowościowymi łączącymi się ze zmianami politycznymi w tej części Europy. Część regionu przyłączono do Węgier w przeddzień wybuchu II wojny światowej, powodując exodus Czechów. W latach 1939-1945 ofiarą padała każda zamieszkująca region nacja – z czego szczególnie okrutny los spotkał 100 tysięcy Żydów, żyjących tam w zgodzie od kilkuset lat, uczęszczających często do rusińskich szkół. Mordów na tej grupie dokonali Niemcy i Słowacy. Łemkowie z kolei padli ofiarą UPA jako zesłowaczczeni bądź spolszczeni Ukraińcy. Ci, którzy nie zostali zabici, często bywali wywożeni na wschód Ukraińskiej SRR po „wyzwoleniu” Zakarpacia przez Armię Ludową. W 1944 roku NKWD pozbyło się znacznej części lokalnych Niemców i Madziarów, a także podejrzanych o kolaborację z nazistami przedstawicieli innych nacji. Około stu tysięcy zakarpackich Węgrów wylądowało w Uzbekistanie i Kazachstanie, część z nich nie przeżyła podróży. Nikt nigdy nie odpowiedział za tę zbrodnię, nawet na szczeblu symbolicznym – ani władze ZSRR, ani późniejszej Federacji Rosyjskiej. Po 1945 roku Zakarpacie nie będzie już nigdy słowackie, austro-węgierskie czy węgierskie. Stanie się na zawsze częścią Ukraińskiej SRR, która po upadku ZSRR zostanie dzisiejszą, niepodległą Ukrainą.

Zakarpacie po 1945 roku

Zakarpacie, jako nowa część Ukraińskiej SRR, dalej stanowiło region głównie agrarny. Przypadło to pierwotnie do gustu karpackim Ukraińcom, którzy cieszyli się zjednoczeniem z ojczyzną. Ta identyfikacja nie przeszkadzała sowieckim władzom – powszechną praktyką podczas spisu powszechnego w 1946 roku było zmienianie identyfikacji rusińskiej na identyfikację ukraińską. W pierwszych latach po wojnie na powrót do ojcowizny zdecydowała się część Żydów, jednakże szybko zdecydowali oni, że w ich rodzinnych stronach nie ma warunków do życia, a władza sowiecka nie zapewni im bezpieczeństwa. Zniszczona została także cerkiew grekokatolicka, która to po pseudo-soborze „powróciła na łono prawosławia”, rozumianego jako moskiewski patriarchat. Księża niezgadzający się na zmiany zostali odesłani do łagrów, a unickie cerkwie przekształcono w prawosławne bądź przeznaczono do spełniania zadań świeckich. Język rusiński zniknął ze szkół, wyparty przez ukraiński i rosyjski. Duchnowycza zastąpiono Szewczenką, a co gorsza – Gorkim i innymi komunistycznymi pisarzami. Kultura Rusi Karpackiej zachowała się w zasadzie na wsiach, w obrębie ludowości oraz częściowo w diasporach powstałych jeszcze przed wojną (między innymi w amerykańskiej, na zdecydowanie jednak mniejszą skalę). Karpatorusini stali się Ukraińcami, homo sovieticusami, a czasem również utrzymywali zmadziaryzowaną tożsamość. 

Zakarpacie a niepodległa Ukraina

Przebudzenia narodowe w Związku Radzieckim (poza Litwą, stanowiącą wieczną piątą kolumnę w komunistycznej rzeczywistości) miały miejsce w latach 80., kiedy to do swojej tożsamości postanowiły powrócić stłamszone socjalistyczną rzeczywistością narody. W przypadku Karpatorusinów nie było to tak spektakularne, jak w przypadku narodów posiadających tradycje państwowości. Ich rola została jednak uwzględniona w polityce krajowej niepodległej Ukrainy – w swojej kampanii wyborczej Leonid Krawczuk, przyszły prezydent kraju, poruszył temat autonomii regionu uzyskując tym samym poparcie mieszkańców. Jednakże marzenia o trzecim przebudzeniu narodowym nie zostały zrealizowane w aspekcie politycznym – Ukraina jest państwem scentralizowanym. Podobnie nieosiągnięte pozostały cele kulturowe – od 1991 roku nie jest wydawana żadna gazeta w języku rusińskim. Dodatkowo, temat ucichł dosyć szybko w związku z wewnętrznymi problemami Ukrainy.

Mniejszości narodowe na Zakarpaciu oraz ich wpływ na politykę Ukrainy

Z mniejszości narodowych zamieszkujących obwód zakarpacki najbardziej w oczy rzucają się Węgrzy, stanowiący około 12% wszystkich mieszkańców. Można też śmiało stwierdzić, że jest to „najgłośniejsza” mniejszość narodowa. Temat diaspory węgierskiej na terenach należących do Austro-Węgier przed traktatem w Trianon powraca do debaty publicznej nad Dunajem jak bumerang. Już pierwszy premier niepodległych Węgier, Jozsef Antall, stwierdził, że jest „premierem piętnastu milionów Węgrów”, co stanowiło prostą aluzję do mniejszości narodowych na Słowacji, w Rumunii, w Serbii i na Zakarpaciu. Sprawa dodatkowo się skomplikowała, kiedy w 2012 roku drugą kadencję swoich rządów rozpoczął Viktor Orban z ramienia partii Fidesz, rządzący nieprzerwanie od 2010 roku. Partia ta, w opozycji do siebie mająca ruchy skrajnie nacjonalistyczne (wcześniej był to Jobbik, obecnie partia Mi Hazank), musi balansować nastroje społeczne dotyczące traktatu, który nadal oddziałuje na mentalność węgierską. O ile z ust Viktora Orbana nigdy nie padły deklaracje przyłączenia między innymi Zakarpacia do Węgier, o tyle mieszkańcy krajów przygranicznych stanowią spory procent wyborców Fideszu, a sam w sobie Trianon przewija się między innymi w postaci programów namawiających Węgrów do powrotu do kraju, wystawiania obywatelstw republiki, czy też ustanowienia 4 czerwca dniem jedności narodowej. Konflikt między Węgrami a Ukrainą w sprawie tego regionu dotyczy między innymi kwestii obywatelskiej – ustrój Ukrainy nie zezwala na podwójne obywatelstwo, ergo Węgrzy zakarpaccy pozbawieni są możliwości głosowania. Kolejną osią sporu są kwestie edukacji – językiem wykładowym w szkołach publicznych na Ukrainie jest ukraiński. Faktem jest, iż prawo to ma na celu derusyfikację, jednakże nie sposób nie zauważyć, iż w pewnym sensie „rykoszetem” tracą na tym także Węgrzy. Wreszcie – raz na jakiś czas oś sporu toczy się bowiem na polu upamiętnienia historii węgierskiej – nie powinna budzić zdziwienia negatywna reakcja ukraińskiej większości na pomniki wyrażające tęsknotę za utraconym przez Węgry terytorium lub odwołujące się do postaci Arpada, z notką o węgierskości danego obszaru. Jednakże z kolei węgierska mniejszość uważa brak upamiętnienia wydarzeń z ich historii za naruszenie ich praw. 

Quo Vadis, Zakarpacie ?

Obecnie kwestia karpatorusińska nie stanowi prymatu działań ukraińskiego rządu z powodów oczywistych. Jednakże dyskusje odnośnie mniejszości węgierskiej będą się przewijać ze względu na napięcia na linii Budapeszt-Kijów. Niemniej i tu – nie jest to do końca dyskusja na temat kultury węgierskiej, a jedynie kwestii per se politycznych. Współczesne Zakarpacie budzi wiele emocji – po pierwsze, jako region historyczny wędrujący z państwa do państwa, naoczny świadek zmian architektonicznych, religijnych i kulturowych, po drugie, jako region, w którym mimo tylu różnic (powodujących nieraz wojny, wykrwawiające całe miasta kilkaset kilometrów od niego) możliwa była zgoda między narodami i wyznaniami. Druga połowa wieku XIX, a zwłaszcza wiek XX to dla Zakarpacia okres ciemny, okres budzących się sporów między sąsiadami i stłamszonych marzeń o autonomii. Nasuwają się pytania odnośnie przeszłości – czy gdyby sprężyna historii wygięła się tak, że Zakarpacie stałoby się autonomiczne wcześniej, można byłoby uniknąć dzisiejszych sporów? Czy gdyby nie komunizm, przetrwałaby tożsamość Karpatorusinów? Patrząc z kolei na przyszłość i teraźniejszość: czy po zakończeniu wojny powróci temat postulatów mieszkańców regionu? Pewnym jest, że po wydarzeniach XX wieku, a zwłaszcza po Traktacie w Trianon, nie można od razu oczekiwać powrotu do naturalnego multikulturalizmu w formie przyjaznych relacji między wszystkimi zamieszkującymi Zakarpacie narodami, również na szczeblu politycznym. Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli region ma utrzymać swoje dziedzictwo, priorytetem musi być nacisk na sferę kultury oraz próba rozwiązania drogą pokojową problemów obwodu, zwłaszcza tych o zasięgu międzypaństwowym.

Hanna Szymerska

Członek Koła Naukowego Kultury i Prawa Wschodniej Słowiańszczyzny UJ

Bibliografia

Górny G., Węgry. Tysiąc lat samotności, Wydawnictwo AA, 2018

Hejj D., Węgry na nowo. Jak Viktor Orban zaprogramował narodową tożsamość, Wydawnictwo Szczeliny, Kraków 2022

Kołakowski P., Jarnecki M., Ukraiński Piemont. Ruś Zakarpacka w okresie autonomii 1938-1939, Oficyna Wydawnicza Rytm, 2018

Magosci P.R., Historia Ukrainy, Wydawnictwo Libra, 2022

Magosci P.R., Pod Osłoną Gór, tłum Król M., Wydawnictwo Libra, Rzeszów 2022

Magosci P.R., The shaping of national identity: Subcarpathian Rus 1848-1948, Cambridge Mass, 1978

Michna E., Strategie walki o uznanie grup bezpaństwowych: ewolucja ruchu karpackorusińskiego na Zakarpaciu, [w:] Pogranicza: księga jubileuszowa Profesora Andrzeja Sadowskiego, red. Bieńkowska M., Żelazny W., Wydawnictwo Uniwersytetu Białostockiego, Białystok 2015.

Obraz wyróżniający: Prawosławny kościół. Ukraina. Zakarpacie. Obraz Loyloy Thal z Pixabay