O dramatach Eurypidesa

0
784

O dramatach Eurypidesa

Dzisiejsze dyskusje o pozycji społecznej kobiet, stosunku do wojen, demokracji. Pomyślałem, że warto przypomnieć podobne, toczące się prawie dwa i pół tysiąca lat temu.

 

Eurypides (480–407/406 r. p.n.e.), był zaledwie o szesnaście lat młodszy od Sofoklesa, a jednak inne doświadczenia pokoleniowe i zapewne odmienne tempo życia społecznego, w którym przyszło mu się rozwijać, spowodowały, że jego twórczość znacząco różni się od dorobku poprzedników.

Ateny po bitwie pod Salaminą stały się wielką metropolią. W czasie gdy Eurypides tworzył swe największe dzieła, były faktyczną stolicą gospodarczą i kulturalną świata greckiego. Zwycięskie zakończenie wojen z Persją, wzrost morskiej potęgi Aten, stałe bogacenie się społeczeństwa ateńskiego – wszystko to stwarzało pomyślne warunki dla rozwoju literatury i sztuki. Wśród elit intelektualnych jego epoki modny był sceptycyzm, zanikał idealizm dawnych czasów, ustępując miejsca chłodnym kalkulacjom.

Eurypides, syn zamożnego właściciela ziemskiego z Flyi (Mnesarchosa czy też Mnesarchidesa), za młodu próbował kariery sportowej i malarstwa. Miał naturę samotnika i nie brał czynnego udziału w życiu politycznym Aten. Podobno bardzo często przebywał na Salaminie, gdzie w grocie z widokiem na morze miał swą pracownię. Przypisuje mu się posiadanie pierwszej znaczącej prywatnej biblioteki.

Rzeczywiście, łatwo dostrzec głęboką erudycję w twórczości tego wielkiego tragika. Eurypides był autorem ponad dziewięćdziesięciu sztuk, z których zachowało się siedemnaście tragedii: Alkestis (438 r. p.n.e.), Andromacha (419 r. p.n.e.), Bakchantki (407 r. p.n.e.?), Błagalnice (420 r. p.n.e.), Hekabe (425 r. p.n.e.), Herakles (Oszalały Herakles), Dzieci Heraklesa (Heraklidzi, 416 r. p.n.e.), Medea, (431 r. p.n.e.) Hipolit (Hippolytos uwieńczony, 428 r. p.n. e.), Trojanki (415 r. p.n.e.) Ijon (413–409 r. p.n.e.), Ifigenia w Taurydzie (Ifigenia w kraju Taurów 413-409 r. p.n.e.), Elektra (413 r. p.n.e.), Helena (412 r. p.n.e.), Fenicjanki (409–407 r. p.n.e., inne źródła: ok. 410 r. p.n.e.), Orestes (408 r. p.n.e.), Ifigenia w Aulidzie (406 r. p.n.e.), i dramat satyrowy Cyklop (data nieustalona). We fragmentach zachowała się jego tragedia Archelaos (około 407 r. p.n.e.) i fragmenty innych dramatów35. Zachowany dramat Rhesos, przypisywany niekiedy (błędnie) Eurypidesowi, powstał już po jego śmierci, w IV wieku p.n.e.

Tytuły jego tragedii pochodzą bądź od chórów („Trojanki”), bądź od imion głównych bohaterów („Elektra”). Twórczość Eurypidesa można określić jako realistyczną: starał się tworzyć postacie jak najbardziej rzeczywiste i zwyczajne, a podejmowane tematy służyły mu do analizy aktualnych wydarzeń.

Eurypidesa nazywano filozofem sceny, gdyż w swoich dramatach zadawał pytania, które nurtowały współczesnych mu myślicieli. Stawiał pytania, lecz nie dawał na nie odpowiedzi. W jego tragediach dominuje dyskusja, w której ścierają się przeciwstawne racje, w której używane są różne argumenty, czasami nawet naiwne lub śmieszne. Zapał publicystyczny Eurypidesa powodował, że często poświęcał ciągłość akcji po to tylko, by wstawić publicystyczne wypowiedzi. Bywało, że dla celów polemicznych wyrzekał się również scenicznej iluzji, zwracając się słowami bohaterów bezpośrednio do widzów. Wszystkie z zachowanych tragedii Eurypidesa napisane zostały przez dojrzałego, ponadczterdziestoletniego poetę. Większość z nich powstała w czasie tragicznej dla Greków wojny peloponeskiej. Świadomie piszę tu dla Greków, a nie dla Aten, które tę wojnę przegrały, gdyż – jak zobaczymy później w jednej ze sztuk Eurypidesa – ta bratobójcza wojna nie mogła przynieść pełnego zwycięstwa żadnej ze stron.

Tematy do swych sztuk tragik czerpał – tak jak i jego poprzednicy – z wielkich mitów: trojańskiego, Atrydów, tebańskiego, a także z ateńskiej tradycji. Sięgając do nich, pozwalał sobie jednak na ogromną dowolność. Często traktował je instrumentalnie, wprowadzając nowe wątki i postacie, czasami zaś, jak na przykład w „Fenicjankach”, wprowadzał postacie, o których Grecy wiedzieli z innych mitów, że zginęły w czasie poprzedzającym opisywane wydarzenia. W „Fenicjankach” postaciami tymi byli Jokasta i Edyp. Innym zabiegiem było przenoszenie rzeczywistości współczesnej w czasy mityczne. Bez odpowiedzi pozostaje jednak pytanie, czy był to świadomy zabieg poety, czy też – jak większość ówczesnych Greków – nie dostrzegał jeszcze idei postępu.

„Alkestis” jest tak zwaną tragedią wesołą. Fabuła tej sztuki oparta jest na starej baśni o kochającej żonie, która zgodziła się odstąpić swe życie mężowi. Eurypides ukazuje nam tu z dużą znajomością psychiki kobiecej młodą i kochającą żonę i matkę, idącą dobrowolnie, choć z pewnym żalem, do świata ciemności w zastępstwie męża – wybitnego, choć gwałtownego władcy. Sztuka ma szczęśliwe zakończenie, gdyż przybyły w gościnę do domu żałoby Herakles, dowiedziawszy się o sprawie, odebrał w walce bogu śmierci Thanatosowi prowadzoną do podziemia Alkestis.

Tematem „Medei” jest zemsta tytułowej królewny kolchidzkiej na wiarołomnym mężu Jazonie. Akcja tej tragedii rozgrywa się w Koryncie, gdzie Medea z mężem i ich dzieci przebywają jako wygnańcy z Jolkos, ojczyzny Jazona. Jest to ponura i okrutna historia dotycząca niewierności małżeńskiej. Sztuka opowiada o okrutnej zemście Medei, zdradzonej przez Jazona, który chciał poślubić córkę króla Koryntu. Medea posłała królewnie korynckiej przez swych synów czarodziejską szatę. Przywdziawszy ją, narzeczona Jazona zginęła w płomieniach, pociągając za sobą ojca. Dopełniając zemsty, Medea zamordowała własne dzieci i odleciała z ich ciałami na skrzydlatym wozie, pozostawiając w cierpieniu zdruzgotanego Jazona.

Swego rodzaju studium zemsty jest również tragedia „Hekabe”. Brankę wojny trojańskiej, starą królową trojańską, spotykają kolejne nieszczęścia. Jej najmłodszy syn Polydor zostaje zdradziecko zamordowany przez króla Traków Polymestora, pod którego opiekę był oddany, a córkę, Polyksenę, Grecy zamierzają zabić w ofierze na grobie Achillesa. Matka rozpaczliwie próbuje bronić córki, ta jednak woli śmierć od losu branki. Zrozpaczona Hekabe dokonuje zemsty. Zwabia Polymestora wraz z dziećmi do szałasów branek. Tam Trojanki mordują dzieci, a jego samego oślepiają.

Do tematu wojny trojańskiej i jej następstw wracał Eurypides także w innych tragediach. W poświęconej ginącej Troi tragedii „Trojanki” Eurypides zastosował nowe rozwiązanie kompozycyjne. Utwór ten zbudowany został jako pewien ciąg obrazów ukazujących w dramatycznym skrócie całą grozę wojny. Sądzi się, że tego rodzaju swobodna, epizodyczna struktura była konsekwencją wyboru tematu: poeta, zastępując jednolitą akcję wieloma scenami związanymi z obecnością głównej bohaterki Hekabe oraz chóru branek trojańskich, zdołał stworzyć szeroki, epicki obraz zagłady Ilionu. Z drugiej strony swą jedność artystyczną dramat ten zawdzięcza pewnemu rytmowi przeplatających się nawzajem nieszczęść i nadziei, który tworzy strukturę tej najbardziej pesymistycznej sztuki Eurypidesa, tragedii o wyraźnie antywojennej wymowie.

(…) Bo nierozumny człek, co niszczy miasta, Świątynie, groby, święte miejsca zmarłych Pustoszy. Za to musi później zginąć.

Tragedię wojny poeta ukazał przez cierpienia matek, żon i sióstr pomordowanych Trojan, gdyż jego zdaniem prawdziwy dramat wojny polega nie na śmierci z bronią w ręku, lecz przede wszystkim na nieszczęściach rodzin poległych żołnierzy. Sposób ujęcia tematu wojny trojańskiej przez poetę ukazuje swobodę twórców w czerpaniu z zasobów mitów greckich, a także odwagę Eurypidesa, który złamał tu tradycyjne podejście do kwestii wyprawy na Troję: dla niego nie jest to sprawa narodowa, ogólnogrecka, lecz wojna zaborcza, niesprawiedliwa, której celem jest grabież. Trojanki stanowiły ostatnią część trylogii [po Aleksandrze (Alexandros) i Palamedesie (Palamedes)], której podstawowym założeniem była teza, że wojna w jednakowy sposób niszczy i pokonanych, i zwycięzców. Eurypides, wystawiając tragedię Trojanki, włączył się w dyskusję dotyczącą ówczesnej wojny i zmiany stanowiska Ateńczyków, którzy odeszli od obronnej doktryny Peryklesa i podjęli wyprawę sycylijską. Narażając się na zarzut bycia „złym obywatelem”, opowiedział się przeciwko wojnie zaborczej, negatywnie oceniając forsowaną przez Alkibiadesa mocarstwową politykę radykalnej demokracji. W Trojankach słyszymy o tym, że mieszkańcy Ilionu są szczęśliwsi od zwycięzców, bo:

(…) Trojanie legli za swój kraj, a Grecy leżą w obcej ziemi i nie ma nikogo, kto nad ich grobem da ziemi krew ofiar.

Antywojenną wymowę dostrzegamy również w innych tragediach Eurypidesa: w Fenicjankach, którym już starożytni zarzucali nadmierny patos, oraz w tragedii „Andromacha”. Patos tragedii Fenicjanki wynika ze skumulowania wielu wstrząsających zdarzeń: samoofiarowania Menojkeusa, śmierci obu synów Edypa, samobójstwa ich matki Jokasty, śmierci wielu mieszkańców Argos, prezentacji na widocznym miejscu zabitego i niepogrzebanego Polinejkesa, i wreszcie udanie się na wygnanie Edypa wraz z córką Antygoną. Bohaterka drugiej z wymienionych wyżej tragedii, Andromacha, jest ofiarą wojny, w której wyniku, straciwszy męża, najbliższą rodziny i ojczyznę, zostaje niewolnicą. Los Andromachy obrazuje wszystkie okrucieństwa wojny, której niesprawiedliwe wyroki Eurypides podkreśla, ukazując wewnętrzną wielkość swej bohaterki, a małoduszność i podłość jej wrogów jako przeciwieństwo cech Andromachy. Warto przy okazji zauważyć, że i w tej sztuce Eurypides wprowadził wiele innowacji, które rozsadzały klasyczne ramy gatunkowe dramatu. Zresztą we wszystkich później powstałych tragediach tego pisarza dostrzeżemy wiele zmian w stosunku do twórczości poprzedników, począwszy od techniki dramatycznej aż po formę metryczną i językową. „Helena”, kilkanaście lat młodsza od „Andromachy”, jest również tragedią pełną zaskakujących nowości i niespodzianek kompozycyjnych.

Romuald Tarasiewicz uważa, że „Helena” tworzy nowy gatunek dramatyczny, zawieszony gdzieś między tradycyjną tragedią, dramatem satyrowym, starą komedią fantastyczną i parodystyczną, farsą a późniejszą nową komedią czy również późniejszym miłosno-przygodowym romansem. Przypomina też, że H.D.F. Kitto określił ją – podobnie jak „Ifigenię Taurydzką” i „Jona” – jako tragikomedię. Od tragedii różnią ją brak intelektualnej głębi i powagi. Tragiczność została zredukowana jedynie do patetyczności, poeta zabiega więc o atrakcyjność fabuły. Zamiast stałego rozwoju zdarzeń wprowadza nagłe zmiany nastroju i zwroty akcji. Eurypides podjął tu wątek sławnej swego czasu „palinodii” Stezychora, który kazał tylko cieniowi (eidolon) Heleny udać się wraz z Parysem do Troi, prawdziwej zaś Helenie udać się do Egiptu i tam oczekiwać na powrót męża. Temat tej – swego rodzaju – rehabilitacji Heleny, w której widziano moralną sprawczynię wojny trojańskiej i związanych z nią nieszczęść, był wówczas bardzo modny. W sztuce tej dostrzegamy antywojenne poglądy Eurypidesa, choć z powodu pewnych uwarunkowań historycznych poeta występuje w niej przeciwko absurdalności wojen mniej otwarcie niż w innych tragediach. Jednak i tu mężczyźni przelewają krew, walcząc o jakąś ułudę, o fantom, o jakąś mrzonkę, tak jak Menelaos wraz z Hellenami o zjawę pięknej kobiety. Sofokles mówił o sobie, że przedstawia ludzi takimi, jakimi być powinni. Eurypides przedstawiał ludzi takimi, jacy są, i potrafił z niesłychaną wnikliwością obnażyć wszystkie złe i dobre strony natury człowieka: jego namiętności i pragnienia, szlachetność i podłość, dobroć i okrucieństwo, zdolność do poświęceń i ogromny egoizm. Realizm tragedii Eurypidesa przejawia się nie tylko w sprowadzeniu przez niego postaci bohaterów do poziomu prawdziwego życia, lecz również w jego metodach przetwarzania mitów. Pisarz traktuje je z dużą swobodą, poddając własnej interpretacji i zmieniając w nich często dość istotne szczegóły. Warto zauważyć, że Eurypides, tworząc w demokratycznych Atenach, głosił w swych sztukach ideę równości:

ORESTES

(…) Ten człowiek, ani jakiś znaczny w Argos Ani pyszniący się wysokim rodem – Ot, jeden z wielu, a jaki szlachetny! Nie bądźcie głupi, osądzajcie ludzi Nie z czczych pozorów, lecz z postępowania I charakteru, są czy nie, szlachetni.

Warto zauważyć, że ten wybitny tragik często do propagowania ważnych dla siebie idei wybierał w swych utworach postaci reprezentujące przedstawicieli warstw najbardziej upośledzonych, na przykład niewolników. Ten ważny i trudny problem niewolnictwa ukazał w agonie, który umieścił w „Aleksandrze”, gdzie prezentuje stary (reakcyjny) i nowy (postępowy) pogląd na temat pochodzenia, równości ludzi wynikającej z prawa natury, a także źródeł nierówności, bogactwa i ubóstwa45. Większość historyków literatury widzi w Eurypidesie umiarkowanego zwolennika demokracji, choć już Arystofanes twierdził, że tragedie tego poety rozzuchwalały lud. W chwilach kryzysu demokracji Eurypides stanął po jej stronie przeciw siłom arystokratycznej reakcji. Obronę demokracji i takich jej wartości, jak wolność i równość, dostrzeżemy zwłaszcza w sztukach Eurypidesa powstałych w czasie drugiej wojny peloponeskiej (431–404 r. p.n.e.).

W tragedii „Dzieci Heraklesa” (wystawionej w 426 lub 425 r. p.n.e.) Eurypides ukazuje Ateny jako wzorcowe państwo demokratyczne, które stoi na straży zarówno wolności, jak i tradycyjnych uznawanych przez Greków wartości, na przykład prawa gościnności. Tematem tej sztuki są losy dzieci Heraklesa. Będąc pod opieką jego starego towarzysza Jolaosa i matki Heraklesa Alkmeny, chronią się u ołtarza w Maratonie przed prześladowaniem Eurysteusza. Proszą o opiekę ateńskiego króla Demofoona. Ateny gotowe są walczyć z Eurysteuszem, lecz aby mogły zwyciężyć, konieczna jest ofiara z poświęconej Persefonie dziewicy. Dla ocalenia rodzeństwa poświęca się Makaria, córka Heraklesa. Ateńczycy zwyciężają46. W Dzieciach Heraklesa (inny tytuł Heraklidzi) Ateny ukazane są jako monarchia konstytucyjna, której władcy jednak podejmują decyzje tylko za zgodą ludu. W następnej sztuce Eurypidesa postrzegamy Ateny już jako państwo demokratyczne, któremu przewodzi Tezeusz. Warto zwrócić uwagę, że poeta przenosi tu w epokę mitów ustrój Aten drugiej połowy V wieku p.n.e. Moim zdaniem bardzo ważnym dramatem w dorobku Eurypidesa są „Fenicjanki”, w którym tragik bronił idei równości, występując przeciwko bratobójczej wojnie i proroczo wskazując, że wojna między braćmi – państwami greckimi – nikomu nie może przynieść zwycięstwa.

Jedną z ważniejszych innowacji zastosowanych przez Eurypidesa w jego tragediach było ukazanie na scenie miłości, również w jej fizycznym aspekcie. Miłość interesowała go nie tylko jako znakomite tworzywo tematyczne, ale też jako głęboki problem psychologiczny. Oryginalność Eurypidesa przejawiła się także w zapoczątkowaniu – obok dramatu miłosnego – jeszcze jednej odmiany gatunkowej, którą można nazwać tragikomedią. Choć Eurypides zasłynął jako wytrawny znawca psychiki kobiecej (bohaterkami jego tragedii były Alkestis, Medea, Fedra, Hekabe, Andromacha, Helena, Kreusa, Elektra, Ifigenia), stworzył też świetne portrety męskie: uświadamiającego sobie swój egoizm Admeta (w Akestis), nieświadomego w swej pysze egoistycznego Jazona (w Medei), młodego, zapalczywego sportowca Hippolyta, oszalałego Heraklesa czy też jego rozumnego przyjaciela Tezeusza.

Eurypides był pierwszym dramaturgiem, który tak wyraźnie ukazał w swych utworach wzajemne relacje mężczyzn i kobiet. W „Hipolicie” i „Steneboi” przedstawił genezę miłości mężatki do obcego mężczyzny, tragedię Medeę oparł na motywie zazdrości zakochanej małżonki, w „Ijonie” pokazał nienawiść bezdzietnej kobiety do dzieci z nieprawego łoża jej męża, w „Helenie” doprowadził do szczęśliwego ponownego połączenia kochających się, a długo rozłączonych małżonków. Jego zasługą było również ponowne wprowadzenie do dramatu – częstego niegdyś – motywu rozpoznania zaginionych dzieci. W „Ijonie” i „Hypsypile” rodzice odnajdują dzieci, a w „Ifigenii Taurydzkiej” brat rozpoznaje siostrę.

Dążąc do osiągnięcia realizmu w dialogach i okolicznościach scenicznych, Eurypides wprowadził na scenę postacie w łachmanach, i stwarzał sytuacje z życia codziennego (na przykład osoby ranne poruszały się, kulejąc), naruszając w ten sposób umowny i monumentalny styl tradycyjnej tragedii. Realistyczne stanowisko Eurypidesa wobec wielu problemów życia doprowadziło go do skrajnie pesymistycznego poglądu na temat losu i przeznaczenia człowieka. W wielu jego sztukach odnajdziemy myśl, że życie jest nieszczęściem i lepiej było nie narodzić się wcale, jednak w niektórych zakończeniem jest swoisty happy end. Jedną z najważniejszych sztuk Eurypidesa jest Elektra, wystawiona około 413 roku p.n.e., gdy autor miał siedemdziesiąt dwa lata. Eurypides podjął w niej ten sam temat, co Ajschylos w „Ofiarnicach”, i rywalizujący z tym ostatnim Sofokles.

Dzieło Eurypidesa łączył z tragedią Sofoklesa nie tylko temat, ale i tytuł. Pisząc dramat, którego wątek był już znany widzom ateńskim, Eurypides zmodernizował go i wzbogacił o realia społeczne swojej epoki. Znaczne partie Elektry są dyskusją z rozmaitymi formami konserwatyzmu – społecznego, religijnego i literackiego. Dla celów politycznych poeta wyrzeka się niekiedy scenicznej iluzji i zwraca się słowami aktora wprost do widzów. Powstała w okresie demokracji ateńskiej sztuka wyraża pojawiające się wówczas poglądy egalitarne, uderza w przesądy stanowe. Mit o Elektrze umieszcza Eurypides w atmosferze zwykłego wieśniaczego życia, pragnąc prawdopodobnie w ten sposób pokazać, że pięknych uczuć mogą doświadczać również prości wieśniacy, a nie tylko królowie i bohaterowie. Orestesa w Elektrze Eurypidesa spotka taki sam los, jak w Ofiarnicach Ajschylosa, tu jednak – zamiast próby usprawiedliwiania woli bogów i wzniosłości – spotkamy się z podawaniem w wątpliwość religii, co nie znaczy, że Eurypides całkowicie odrzucał religię. W Elektrze pojawia się wiele ataków na wyrocznię Feba Apollina w Delfach, którego nakazom posłuszny był Orestes, zabijając matkę, z drugiej strony jednak poeta zaleca posłuszeństwo Zeusowi:

DIOSKUROWIE

(…) Zbłądził Feb… Lecz że bóg to, więc milczeć wypada Mądry on, choć niemądrą była jego rada. To się już nie odstanie. Odtąd słuchać trzeba Jedynie Zeusa woli i rozkazów nieba.

 Ajschylos wprowadził Elektrę na scenę, lecz jej rola ogranicza się do modlitwy o zemstę i do wyrażania nadziei na powrót brata. Jest wprawdzie wtajemniczona w plan zemsty, ale nie bierze w niej bezpośredniego udziału. W tragedii Eurypidesa Elektra nie tylko współuczestniczy w planach zbrodni, ale i wspólnie z bratem zabija matkę.

 ORESTES

Jam szatę na głowę zarzucił, gdy broń Do szyi zbliżałem matczynej. ELEKTRA

Jam „Zabij!” wołała, nóż sunąc ci w dłoń.

Również Klitajmestra z tragedii Eurypidesa różni się od postaci ukazanej przez Ajschylosa. Nie jest to już postać majestatyczna, a zarazem groźna i niegodziwa zbrodniarka, lecz kobieta bardziej ludzka, nieszczęśliwa, choć ukrywa to za przechwałkami o bogactwie i władzy. W zakończeniu sztuki Orestes i Elektra wracają po dokonanym matkobójstwie przed widzów pełni poczucia winy, zagubieni i zrozpaczeni. Ich czynu nie tłumaczy fatum. Eurypides, jak i w innych swych dziełach, wyraża tu słowami swych bohaterów nieufność wobec wróżb.

DIOSKUROWIE

Musiał się los dokonać I wróżby niemądre z ust Feba.

ELEKTRA

Lecz jakiż Feb, jakie wróżby Do matkobójstwa mnie pchnęły?

Rodzeństwo nie przyjmuje wyroków bogów z pokorą i poddaniem. Oboje zadają pytania Dioskurom, według mitu ich wujom, na które ci muszą odpowiedzieć. Elektra i Orestes muszą opuścić miasto, lecz ich dalszy los nie musi być już pasmem nieszczęść, przeciwnie, może być szczęśliwy.

ORESTES

Pyladzie, bądź szczęśliw, za żonę Weźmiesz Elektrę! (Pylades z Elektrą wychodzą)

DIOSKUROWIE

Wesele to ich sprawa. Ty zaś (Słychać wycie nadlatujących Erynii) a oto Sukiuciekaj do Aten! (…)

CHÓR

Radości życzę! Kto żyje w radości, Nie cierpi przez zły przypadek, Ten ludzkie szczęście osiągnął!

Polemiczny charakter tragedii Eurypidesa oraz jego dążenie do uczłowieczenia mitu spowodowały, że chcąc znaleźć jakieś rozwiązanie dla spiętrzonych powikłań, poeta ten wprowadził w swych tragediach specyficzne zakończenie. W spuszczonym przez machinę teatralną koszu zjawia się bóstwo (deus ex machina), które rozsupłuje węzeł intrygi54. Jak słusznie zauważył Artur Sandauer, zastosowanie tej techniki teatralnej nie tylko ułatwiło poecie rozwikłanie nagromadzonych w Elektrze wątków, ale też niosło ważne przesłanie – (…) trzeba boskiej interwencji, aby z tragicznej sytuacji znaleźć ludzkie rozwiązanie.

Stosunek Eurypidesa do religii był znacznie bardziej sceptyczny niż Sofoklesa. Można to zauważyć w „Elektrze” (411 r. p.n.e.), a jeszcze wyraźniej we wcześniejszym „Hippolytusie uwieńczonym” (428 r. p.n.e.).

Jest to tragedia oparta na jednym z rodzimych mitów ateńskich. Opowiada o losach Hippolytosa, syna Tezeusza i Amazonki Hippolyty, który był wiernym czcicielem dziewiczej Artemidy i w związku z tym odmawiał należnej czci bogini miłości Afrodycie. Zagniewana bogini sprawiła, że zakochała się w nim jego macocha Fedra, żona Tezeusza. Chora z miłości, ukrywała swe uczucie, ale stara piastunka wydobyła z niej tajemnicę. Pragnąc ratować swą panią, wyjawiła sprawę Hippolytosowi. Ten, pełen oburzenia, obrzucił obelgami Fedrę i cały ród niewieści. Urażona kobieta postanowiła zginąć, ale przed śmiercią zemścić się na nieczułym i niesprawiedliwym Hippolyosie, oskarżając go zza grobu listem do Tezeusza. Wzburzony ojciec poprosił swego boskiego rodzica Posejdona o ukaranie śmiercią młodzieńca. Posejdon, spełniając dane kiedyś Tezeuszowi przyrzeczenie, spowodował, że potwór morski spłoszył zaprzęg Hippolytosa, który zginął, włóczony przez własne konie. Gdy przyniesiono do ojca umierającego Hippolytosa, pojawiła się jego boska opiekunka Artemida, która wyjaśniła sens wydarzeń. Jej argumenty podważały moralność bóstw, które zamiast bronić swych ulubieńców, zabawiały się ich niszczeniem. Krytyka potocznych wierzeń w twórczości Eurypidesa najdobitniej wyrażona jest w tragedii „Ijon” (Ion, około 412. r. p.n.e.). Tytułowa postać tego utworu, syn królewny ateńskiej Kreuzy i boga Apollina, zostaje cudownie przeniesiony przez Hermesa do Delf. Tu, nie wiedząc, czyim jest synem, pędził żywot szczęśliwego sługi w przybytku własnego ojca. Do wyroczni przybyła matka Ijona Kreuza ze swym mężem Ksutosem, aby prosić o wybawienie z bezdzietności. Bóg wskazał Ksutosowi jako jego syna… Ijona, a podejrzliwa Kreuza pragnęła otruć tego, kogo uważała za nieślubne dziecko swego męża. Cudowny przypadek pokrzyżował jej plany, sama jednak znalazła się w ogromnym niebezpieczeństwie, oskarżona o próbę mordu w świątyni i skazana na ukamienowanie. Najbardziej zawziętym z prześladowców był nieznający matki jej własny syn. Na szczęście nastąpiło rozpoznanie i wszystko zakończyło się szczęśliwie. Najwięcej wątpliwości moralnych budzi w całej tej historii rola boga Apollina.

Stosunek Eurypidesa do kwestii religii wyraża również jedna z ostatnich tragedii Eurypidesa: „Bachantki”. Ten jedyny „dionizyjski” dramat Eurypidesa przedstawia tragedię króla Penteusa, rozszarpanego przez własną matkę i ciotki, władcy, który przeciwstawił się zwycięskiemu pochodowi przez świat boga Dionizosa. Sztuka ta, interpretowana przez niektórych jako dowód bezbożności Eurypidesa, przez innych jako świadectwo jego nawrócenia, dowodzi, że poeta umiał docenić irracjonalne czynniki rządzące ludzką naturą.

„Cyklop”, jedyny zachowany w całości dramat satyrowy Eurypidesa, opowiada o przygodzie Odyseusza w jaskini Polifema. Warto tu wspomnieć o Archelaosie, jednym z ostatnich dramatów poety. Jego bohater, Kisseus, bogaty i próżny, działający na szkodę własnego kraju barbarzyński tyran, przeciwstawiony został tu młodemu Grekowi, który znalazłszy się w nieszczęściu, potrafił iść w ślady swoich przodków i swymi czynami zasłużył na władzę w państwie, które ocalił. Dramat ukazuje, jak przewrotne i zaskakujące bywają wybory, których dokonuje się w życiu. Ten wielki poeta, zwolennik demokracji, pod koniec życia znalazł się w bardzo trudnej dla siebie sytuacji. Prawdopodobnie będąc rozczarowany polityką ateńską po wyprawie sycylijskiej, a także niepowodzeniem na scenie Orestsa, sędziwy już dramaturg postanowił opuścić Ateny. Udał się na zaproszenie króla macedońskiego do Pelli, gdzie spędził dwa ostatnie lata życia. To właśnie tam napisał „Ifigenię w Aulidzie” i „Bachantki”, a także „Archelaosa”.

Ostatnia z wymienionych tragedii miała być hołdem złożonym królowi, a jednocześnie dowodem wdzięczności za spokój, jaki pod koniec swego życia znalazł poeta. Eurypides podjął się stworzenia genealogii swego dobroczyńcy, napisał więc sztukę, która miała służyć umocnieniu władzy dynastycznej monarchy. Królowie macedońscy, od momentu politycznego zbliżenia z Grecją za panowania Aleksandra I, chętnie wyszukiwali sobie przodków wśród greckich herosów. Uzurpator Archelaos, podobnie jak Aleksander I, który „udowodnił”, że pochodził od Heraklesa i jego syna Temenosa, króla Argos, wyraził życzenie, by i jego imię znalazło się wśród greckich bohaterów.

Eurypides spełnił to pragnienie, wymyślając syna Temenosa imieniem Archelaos, tworząc mu fikcyjny życiorys i czyniąc bohaterem tragedii. Podjął się więc zadania wątpliwej natury: wbrew prawdzie historycznej ukazał obraz idealnego władcy, któremu nadał rysy historycznego króla Macedonii. W ten sposób roszczenia królów macedońskich do greckiego pochodzenia podbudował Eurypides fikcją literacką, ale jednocześnie uzmysłowił panującemu i jego ludowi, do czego takie roszczenia zobowiązują. Poecie udało się jednak, przynajmniej częściowo, obronić świat swoich wartości. „Archelaos” był tragedią nie tylko uświetniającą protoplastę dynastii macedońskiej, ale także sztuką, która miała półbarbarzyńskiej publiczności Macedonii ukazać, w jaki sposób ówcześni Grecy pojmowali obowiązki władców i zwykłych ludzi. Na jeszcze jeden aspekt tej tragedii Eurypidesa zwrócił uwagę Ryszard Kulesza wskazując, że zawiera ona idee panhelleńskie, a nawet wzywając do wojny z Persją, wyraża swego rodzaju nacjonalizm helleński: Bo panować powinni Hellenowie nad barbarzyńcami, a nie barbarzyńcy nad Hellenami, bo tamci stworzeni są do niewoli, a ci do wolności. (Iphigenia he en Aulidi 1400 i n.). Warto przytoczyć ten cytat i uwagi Kuleszy, by dostrzec, że mimo wielu postępowych myśli, Eurypides nie odbiegał jednak zbytnio od przyjmowanego wówczas świata wartości.

Nie mógł już Eurypides dostrzec, jak kolejni władcy Macedonii narzucą swe zwierzchnictwo i pozbawią wolności wszystkie państwa greckie, jak Aleksander Macedoński ruszył na swój zbrodniczy podbój „Świata”.

Prawie dwa tysiące lat ludzkość będzie musiała czekać, by wrócić do idei wyrażanych już tak dawno.

                                                           Piotr Kotlarz

Za: „Historią dramaturgii” wydanej w wydawnictwie e-bookowo.pl

Obraz za: By Marie-Lan Nguyen (2006), Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1307109