Największe błędy USA w Afganistanie i czego powinniśmy się z nich nauczyć / Lindy Robinson

0
250

 

Jako dziennikarz, autor książek, a czasem doradca, który często odwiedzał Afganistan w latach 2002-2015, przedstawiam tę destylację lekcji, których możemy się nauczyć z najdłuższej wojny prowadzonej przez Stany Zjednoczone

Komisja ds. wojny w Afganistanie, utworzona przez Kongres, wkrótce rozpocznie dochodzenie w sprawie polityki Stanów Zjednoczonych w dwudziestoletniej wojnie w Afganistanie. Jak dotąd w tym roku najwięcej nagłówków generowało oddzielne dochodzenie Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów w sprawie wycofania się administracji Bidena z Afganistanu w sierpniu 2021 roku. To przejmujące rozwiązanie przypominało chaotyczny koniec wojny w Wietnamie, wraz z obrazami zdesperowanych Afgańczyków trzymających się samolotów startujących z lotniska w Kabulu, gdy brodaci talibowie przejęli biura rządowe, czołgi i broń. Tragedia trwała nadal, gdy ciemna kurtyna rządów talibów opadła na ten południowoazjatycki kraj, przywracając drakońskie islamskie praktyki Deobandi [PDF]1 z lat 90-tych. Z dnia na dzień afgańskie kobiety straciły prawo do pracy i pokazywania się publicznie, a te, które stawiały opór, były surowo karane. Przywódcy talibów w turbanach wykluczyli kobiety z rządu i zakazali dziewczętom uczęszczania do szkoły po szóstej klasie. Ubóstwo, głód oraz śmiertelność matek i niemowląt gwałtownie wzrosły, ponieważ kraje wstrzymały uznanie reżimu talibów, zamroziły fundusze i zawiesiły wszelką pomoc, z wyjątkiem pomocy humanitarnej. Najnowsza kara talibów zakazuje afgańskim kobietom pracy w ONZ, gdzie są one niezbędne do dostarczania pomocy w tym konserwatywnym, w dużej mierze wiejskim kraju.

Choć ostatnie wydarzenia są przerażające, nie powinny one przyćmić pełnego mandatu komisji, której zadaniem jest przeprowadzenie „kompleksowego przeglądu kluczowych decyzji związanych z amerykańskim wojskiem, wywiadem, pomocą zagraniczną i zaangażowaniem dyplomatycznym w Afganistanie od czerwca 2001 r. do sierpnia 2021 r.”. Początkowa interwencja, wywołana atakiem na World Trade Center i Pentagon we wrześniu 2001 roku, miała na celu wytropienie sprawców z Al-Kaidy. Z biegiem czasu przekształciła się ona w próbę stłumienia uporczywego powstania poprzez zbudowanie stabilnej demokracji i poprawę warunków życia w jednym z najbiedniejszych krajów na świecie – kraju, który Brytyjczycy bezskutecznie próbowali spacyfikować w dwóch XIX-wiecznych wojnach. Amerykanie zasługują na pełne i przemyślane rozliczenie 2,3 biliona dolarów zainwestowanych w pomoc wojskową i rozwojową oraz rozmieszczenie setek tysięcy żołnierzy amerykańskich i koalicyjnych. Dlaczego afgański rząd i wojsko upadły tak szybko? Czy wysiłek ten od samego początku był błędny, oparty na błędnych założeniach i projektach politycznych? Jakie błędy popełniono po drodze? Jakie wnioski można wyciągnąć dla innych wysiłków na rzecz wspierania demokracji na całym świecie? Jako dziennikarz, autor książek i czasami doradca, który często odwiedzał Afganistan w latach 2002-2015, przedstawiam tę destylację lekcji, które możemy wyciągnąć z najdłuższej wojny Stanów Zjednoczonych.

Jakkolwiek dramatyczny by się nie wydawał, upadek afgańskiego rządu i wojska nie był zaskoczeniem. Ziarno porażki zostało zasiane na długo przed tym, jak prezydent Joe Biden zarządził wycofanie. Jego poprzednik, Donald Trump, podpisał porozumienie z talibami  w lutym 2020 r., które ustaliło datę wycofania się w 2021 r. i oddzieliło odejście USA od jakiegokolwiek porozumienia w sprawie zakończenia walk wśród Afgańczyków – tym samym rezygnując z głównego źródła nacisku. Morale Afgańczyków gwałtownie spadło. Negocjacje w celu osiągnięcia porozumienia politycznego nigdy nie były głównym priorytetem w żadnym momencie wojny, ponieważ efemeryczne cele wojskowe lub „warunki” zastąpiły twarde uznanie, że w istocie istniały dwa Afganistany, a talibowie zawsze kontrolowali większość wiejskiego (gdzie spędziłem większość czasu). Potęgując ten błąd, rząd USA starał się wdrożyć scentralizowane modele rządów i instytucji wojskowych, które były nieodpowiednie, niedoskonale zrealizowane i kosztowne w utrzymaniu. Wreszcie, Stany Zjednoczone i ich sojusznicy wyznaczyli aspiracyjne cele transformacji społecznej, których nie można było osiągnąć przy stosunkowo niewielkiej bazie wsparcia ze strony zurbanizowanych, wykształconych Afgańczyków.

Podsumowując, amerykański projekt nie opierał się na jasnym zrozumieniu realiów Afganistanu. Pełni dobrych intencji Amerykanie wierzyli, że mogą przekonać, nakłonić lub wymusić projekt, którego większość populacji nie przyjęła aktywnie ani w którym nie uczestniczyła. Łańcuch dyskretnych błędów politycznych wynikał z tego podstawowego braku odpowiedniego zrozumienia kraju. Z analizy tych błędów w projektowaniu i realizacji polityki politycznej, dyplomatycznej, wojskowej i gospodarczej wynika kilka fundamentalnych wniosków.

Lekcja 1. Konflikty polityczne zwykle wymagają rozwiązań negocjowanych rozwiązań, a nie czysto wojskowych. Strategie wyniszczające i kampanie nacisku niezwiązane ze strategiami politycznymi musiały zawieść w przypadku powstania takiego jak wojna w Afganistanie, która zasadniczo była wojną domową między talibami i ich zwolennikami a resztą ludności. Było mało prawdopodobne, aby Talibowie zostali pokonani militarnie, biorąc pod uwagę ich biegłość w tanich rebeliach. Mają bazę i wyborców: nacjonalistycznych, religijnych i konserwatywnych Pasztunów, którzy przyjęli skrajną szkołę islamu Deobandi, która rozprzestrzeniła się wśród Pasztunów od lat 70. Madresy Deobandi nadal indoktrynowały młodych Afgańczyków do walki z niewiernymi Amerykanami. Ciągły nacisk Stanów Zjednoczonych na wojnę wyniszczającą i ofiary cywilne w wyniku nalotów spowodował ogromne tarcia z rządem i ludnością Afganistanu. Z takiego podejścia nie uzyskano wyraźnej przewagi militarnej, a decydenci polityczni nie docenili, że te koszty polityczne przeważały nad wszelkimi tymczasowymi korzyściami militarnymi. Rzeczywiście, rząd USA podwoił podejście do wojny na wyniszczenie w ostatnich latach konfliktu. Liczba ofiar cywilnych w wyniku nalotów wzrosła o ok. 330 procent po 2016 roku.

Lekcja 2. Rozwiązania konfliktów należy negocjować z pozycji maksymalnej dźwigni. Na uwagę zasługują dwie zmarnowane szanse na osiągnięcie porozumienia. Rząd USA mógł zaproponować rozmowy po obaleniu talibów w październiku 2001 r. Rzeczywiście, talibowie zaproponowali negocjacje w tych wczesnych dniach, ale Stany Zjednoczone nie zaprosiły ich do Bonn, gdzie osiągnięto porozumienie bońskie i utworzono nowy rząd. W ferworze zamieszek po 11 września niewielu urzędników amerykańskich było gotowych odróżnić napastników z Al-Kaidy od afgańskich talibów, którzy przysięgali wierność bin Ladinowi, ale nie mieli zamiaru zaatakować Ameryki. Stany Zjednoczone i koalicja międzynarodowa pozostały, a następnie rozrosły się po przejściu talibów do ofensywy. Druga okazja nadarzyła się wraz z napływem wojsk koalicyjnych w latach 2011–2013, który osiągnął to, co przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów generał Joseph Dunford określił mianem „strategiczny impas” [PDF]. Ten szczytowy punkt dźwigni nie został jednak wykorzystany do osiągnięcia porozumienia, a dźwignia zaczęła słabnąć, gdy wojska się wycofały. Pozycja rządu afgańskiego systematycznie słabła i stało się jasne, że armia zbudowana przez Stany Zjednoczone nie stała się samowystarczalną siłą zdolną do zabezpieczenia kraju pomimo miliardów dolarów inwestycji. Prezydent Trump objął urząd zdeterminowany, by się wycofać i postawił minimalny warunek w 2020 r. w zamian za zobowiązanie USA do wyjścia: że talibowie zgodzą się na rozpoczęcie rozmów ze swoimi afgańskimi przeciwnikami. Po wycofaniu się USA talibowie nie mieli motywacji do poważnych negocjacji. Bez intensywnego wsparcia USA i międzynarodowego, podzielony rząd afgański, rozdarty podziałami etnicznymi między mniejszością tadżycko-uzbecką a większością Pasztunów, nie byłby w stanie samodzielnie dojść do porozumienia.

Lekcja 3. Uważaj na narzucanie systemów politycznych, które są nieodpowiednie dla historii i kultury politycznej kraju; tam, gdzie tradycje demokratyczne są słabe, potrzebne będą stopniowe podejścia. W Afganistanie nieformalna, ale rzeczywista władza spoczywała w rękach regionalnych maklerów władzy lub watażków, tacy jak Mohammed Qasim Fahim, Gul Agha Sherzai, Atta Mohammed Noor, Abdul Rashid Dostum, Ismail Khan i bracia Karzai, którzy panowali nad głównymi frakcjami etnicznymi i plemiennymi. Biorąc pod uwagę ich wpływ, scentralizowana forma rządów raczej nie zapewniłaby stabilności: każde wybory prezydenckie były kryzysem, który powodował przedłużające się bitwy, które wymagały wynegocjowania wyników. Pułapki i mechanizmy demokracji były na swoim miejscu, ale kultura demokracji pozostała słabo zakorzeniona. Podczas gdy kobiety osiągnęły nominalny wzrost reprezentacji poprzez miejsca zarezerwowane w parlamencie, stanowiska ministerialne w rządzie i nominacje na burmistrzów, ustępstwa te można było łatwo odwrócić bez szerszych i głębszych form równości zapanowania w społeczeństwie i kulturze. Społeczeństwo obywatelskie rozkwitło w miejskim Afganistanie, ale wiejskie tereny Afganistanu pozostały takie same, o czym często przypominali mi wieśniacy. Potrzebne było bardziej zdecydowane wykorzystanie rad lokalnych i tradycyjnych szur, aby zbudować konsensus od podstaw i zachęcić do pełniejszej reprezentacji w miarę upływu czasu.

Lekcja 4. Nie próbuj narzucać niewłaściwych instytucji bezpieczeństwa, ale raczej buduj na tradycyjnych formach obrony. Podobny błąd wystąpił w sektorze bezpieczeństwa. Stany Zjednoczone wzorowały się na armii afgańskiej samodzielnie, ze scentralizowaną strukturą, kapitałochłonnym sprzętem i samolotami, których Kongres wymagał, aby były wyprodukowane w USA – mimo że Afgańczycy byli przyzwyczajeni do rosyjskich helikopterów i samolotów, które były znacznie łatwiejsze w utrzymaniu. Scentralizowane systemy logistyczne nie były przystosowane do nierównego terenu kraju. Ogromne zasoby zostały wydane na stworzenie dużej stałej siły, która wymagała ciągłej rekrutacji i uzupełniania z powodu ofiar i dezercji. Eksperymenty w tworzeniu lokalnych sił obronnych stanowiły alternatywę, która mogła stać się podstawowym modelem dla większości systemów obronnych kraju. Siły te były rekrutowane przy wsparciu miejscowej starszyzny i rozmieszczane lokalnie, tak jak tradycyjnie milicja. Pomimo sukcesów lokalnych sił, moloch polegający na stworzeniu drogiej, scentralizowanej armii trwał nadal i ostatecznie zakończył się niepowodzeniem.

Lekcja 5. Nie należy przeceniać tempa i głębokości zmian społecznych, jakie polityka może wywołać w ciągu jednego pokolenia; akceptowalne i zrównoważone finansowo cele są najlepiej ustalane przez kraj. Młodsi i bardziej zurbanizowani Afgańczycy przyjęli wizję nowoczesnego, demokratycznego kraju, nawet jeśli normy społeczne pozostały stosunkowo konserwatywne, ale 74% populacji Afganistanu to ludność wiejska – i głęboko konserwatywna. Odległe obszary pozostały nietknięte przez wiele projektów rozwojowych finansowanych przez Stany Zjednoczone, a wiele szkół i klinik stało się szopami dla kóz z powodu braku nauczycieli i pielęgniarek. Osiągnięto ważne postępy, takie jak zmniejszenie śmiertelności matek i niemowląt oraz rozszerzony dostęp do edukacji, ale były one uzależnione od ciągłego napływu pomocy z zewnątrz: 75% budżetu afgańskiego rządu pochodziło z pomocy zagranicznej, a samowystarczalność była odległą perspektywą. Trwały postęp wymaga rosnącej gospodarki wspierającej te inwestycje i trwałego, szerokiego wsparcia krajowego. Kobiety są niewykorzystanym zasobem w Afganistanie, ale społeczne i gospodarcze podstawy równości kobiet pozostają słabe pomimo osiągnięć edukacyjnych, zawodowych i biznesowych w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Tempo zmian ma charakter pokoleniowy, a w przypadku Afganistanu do przywrócenia postępu niezbędny będzie wspólny wysiłek na rzecz zmniejszenia wpływów talibów w następnym pokoleniu.

Lekcja 6. Nie należy projektować polityk, które wymagają nieokreślonych lub stałych wielomiliardowych zobowiązań w zakresie pomocy zagranicznej, zwłaszcza gdy w grę nie wchodzi żaden żywotny interes narodowy. Amerykańska opinia publiczna okazała się niezwykle tolerancyjna dla dwudziestoletnich wydatków w wysokości 2,3 biliona dolarów w Afganistanie, ale jest mało prawdopodobne, aby poparła taki koszt w nieskończoność bez większego postępu w kierunku zrównoważonego rozwoju. Uzasadnienie bezpieczeństwa narodowego dla bezterminowego wspierania Afganistanu na tych poziomach zmniejszyło się wraz ze spadkiem zagrożenia ze strony Al-Kaidy. Zmniejszające się zagrożenie terrorystyczne ze strony Al-Kaidy i nieistniejące zagrożenie ze strony talibów powinno było zostać uwzględnione w planowaniu wyjścia z Afganistanu w czasie przypływu wojsk w 2011 roku. Szczerze mówiąc, plany dalszego rozmieszczania wojsk amerykańskich nie były zgodne z interesami narodowymi USA, a przewidywany niewielki ślad byłby niewystarczający, aby odeprzeć rosnące zagrożenie ze strony talibów, którzy od 2013 r. rozszerzyli swoją władzę na wsi. Ryzyko związane z utrzymywaniem niewielkich sił w Afganistanie stopniowo rosło.

Lekcja 7. Powstrzymanie rozrostu misji nigdy nie jest łatwe, ale Kongres Stanów Zjednoczonych powinien być bardziej gotowy do nakładania warunków i ograniczeń na zagraniczne interwencje. Kongres, dysponujący władzą budżetową, jest najlepiej przygotowany do całkowitego zakończenia interwencji lub przynajmniej zażądania przeglądu celów politycznych, tak aby były one realistyczne. Doświadczenia z Afganistanu podkreślają potrzebę projektowania polityki stabilizacji i zarządzania w oparciu o lokalną kulturę i możliwości, z celami, które są skromne, jasne i skończone. Kolejne administracje kupowały wojskową mantrę wycofywania się „w oparciu o warunki”, nie uznając ani nie przyznając, że pożądane warunki nie były możliwe do osiągnięcia. Rok po roku amerykańscy generałowie nadal zeznawali z nieuzasadnionym optymizmem, aby uzasadnić wnioski o wielomiliardowe roczne zastrzyki pomocy. Kryteria zakończenia interwencji i ciągłych operacji antyterrorystycznych muszą być bardziej rygorystyczne, a Kongres musi wzmocnić swoją władzę, aby zakończyć politykę, która nie działa.

Bezstronne przedstawienie różnych niedociągnięć polityki USA w najdłuższej wojnie w historii Stanów Zjednoczonych jest niezbędne dla historycznego zapisu i informowania o przyszłej polityce zagranicznej w celu zabezpieczenia interesów USA i określenia, w jaki sposób najlepiej pomóc krajom w potrzebie. Szczery i pełny raport Komisji Wojny w Afganistanie zawierałby liczne rezolucje „nigdy więcej”, które byłyby wymierzone w te chroniczne zaniedbania. Jeśli raport będzie wystarczająco odważny, może zmobilizować większą liczbę członków Kongresu do bardziej sceptycznego zbadania twierdzeń o konieczności zapewnienia bezpieczeństwa narodowego i zbliżającym się postępie, bez obawy, że zostaną uznani za słabych. Polityka zagraniczna, która osiąga widoczne, choć stopniowe wyniki, z perspektywą samowystarczalności, stanowi pożądany środek między przesadą a izolacjonizmem.

                                  Lindy Robinson

Uwagi:

  1. Deobandi to jedna z grup muzułmanów. Grupa Deobandi jest powiązana i nazwana na cześć Uniwersytetu Deoband w Indiach. Podążają za madhabem Abu Mansura al-Maturidim.

Nasze największe błędy w Afganistanie i czego powinniśmy się z nich nauczyć.

Ta praca jest objęta licencją Creative Commons Uznanie autorstwa- użycie niekomercyjne (http://creativecommons.org/licencje/przez/4.0/), która zezwala na nieograniczone użytkowanie, dystrybucję i powielanie na dowolnym nośniku, pod warunkiem prawidłowego cytowania oryginalnego dzieła.

Link do artykułu: https://www.cfr.org/article/our-biggest-errors-afghanistan-and-what-we-should-learn-them