Krajobraz nienawiści – Olga Tokarczuk w dyskursie populistycznym w Polsce / Dorota Kołodziejczyk

0
408

Olga Tokarczuk (z lewej), Jennifer Croft,
która przetłumaczyła Loty i Księgi Jakubowe,
oraz Lisa Appignanesi, OBE, FRSL –
przewodnicząca jury nagrody Man Booker International Prize 2018

 

Abstrakt

W artykule omówiono, w jaki sposób Olga Tokarczuk, polska pisarka, laureatka Literackiej Nagrody Nobla za rok 2018, stała się celem prawicowego populistycznego dyskursu, lokując ją w centrum krajobrazu nienawiści. Omówiono cechy afektywnego pejzażu nienawiści z perspektywy fenomenologicznej i konstruktywistycznej. Autorka przekonuje, że pejzaż nienawiści stanowi ważną część prawicowego populizmu opartego na narracji o narodowym zagrożeniu oraz języku wojny i wykluczenia (inności).

Od 2015 roku, kiedy rozpoczęła swoją kadencję Prawo i Sprawiedliwość (PiS), prawicowa, populistyczna i narodowo-konserwatywna partia polityczna w Polsce, do 2019 roku, kiedy Olga Tokarczuk, polska powieściopisarka, otrzymała Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury za 2018 r. rząd PiS zaangażował się w projekt przebudowy krajobrazu kulturowego kraju, tak aby odpowiadał on wymogom prawicowego dyskursu narodowego. PiS podzielił Polskę na wyimaginowany naród walczący o suwerenność i równie wyimaginowane „elity”, które są opisywane jako dobrowolnie służalcze i podporządkowane Brukseli. Podziały te służą jako podstawa nowego krajobrazu społecznego, którego podstawą jest populistyczna narracja narodu, który powstaje, by bronić swojej wrażliwej tożsamości przed ingerencją UE. Suwerenny naród i jego przeciwieństwo – wyalienowane „elity” klepane po ramieniu przez „Brukselę” – to obraz tyleż prosty, co skuteczny w wywoływaniu rozłamów społecznych. Populistyczna prawica nakłada ten starannie skonstruowany i retorycznie podtrzymywany antagonizm na wyobrażenia społeczne i kulturowe, przeformułowując symboliczne, afektywne, a nawet środowiskowe znaczenia, które dotychczas konstytuowały krajobraz kulturowy w Polsce.

Wraz z wygranymi w 2015 roku wyborami parlamentarnymi i prezydenckimi przez prawicową i eurosceptyczną partię Prawo i Sprawiedliwość oraz jej pomniejszych koalicjantów krajobraz kulturowy w Polsce uległ radykalnej zmianie. Remont narodowego środowiska symbolicznego rozpoczął się od dokładnie skoordynowanych przejęć instytucji kultury, takich jak muzea, teatry czy miejsca pamięci. Mając instytucje pod kontrolą, krajobraz kulturowy można było teraz zmieniać na wszystkich poziomach, od polityki finansowania po ogólne znaczenie i misję kultury jako zasobu narodowej wyobraźni. Prawicowy rząd zastosował pełnoprawną populistyczną retorykę opartą na gwałtownym przywróceniu patriarchalnego etosu z wojowniczym nazywaniem wrogów i wypracowaniem języka wojennego opisującego prawicowe rządy w kategoriach koniecznej walki o suwerenność zagrożoną z zewnątrz (zwłaszcza liberalną, „lewicową” UE) i ich agentów wewnętrznych („elity”: zdrajcy sprawy narodowej). Tej retoryce miała towarzyszyć nowa narracja zbiorowa dla narodu. „Pedagogikę wstydu”, charakterystyczną rzekomo dla liberałów skłonnych do krytykowania swojego narodu za granicą, i dla całego okresu po 1989 roku, miało wymazać nowe, naprawcze narzędzie – „polityka historyczna”, strzegąca właściwych treści pedagogiki narodowej i pamięć. Narracja o narodowym przebudzeniu została osadzona w epokowej czasowości, odrzucając prawie trzy dekady uporczywego „postkomunizmu”, charakteryzującego się służalczym nastawieniem do Zachodu (UE) i jego zwartych sieci wpływów w kraju. W tym dyskursie Olga Tokarczuk stała się głównym obiektem inności.

Zaczęło się od stwierdzenia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, że Tokarczuk, podobnie jak inni pisarze i intelektualiści, została „kupiona przez Niemcy”, którą to opinię lider Prawa i Sprawiedliwości podzielił w Polsce naszych marzeń (Kaczyński 2011), książce, która walnie przyczyniła się do zwycięstwa prawicy w wyborach w 2015 roku. Ze względu na rolę Kaczyńskiego jako strongmana PiS, przedstawiciele rządu musieli wykazać krytyczny dystans wobec pisarki w przededniu i w następstwie jej krajowych i międzynarodowych nagród. Prawicowe media wspierające rząd publikowały manipulacyjne (błędne) interpretacje jej publicznych wypowiedzi, w których otwarcie krytykowała pogarszający się stan praworządności w Polsce. Sekwencja ta pokazuje ciągłą, trwałą i celową realizację tego, co proponuję widzieć jako krajobraz nienawiści ze strony populistycznej prawicy. Manifestuje on konstytutywne cechy krajobrazu społecznego: jest zorganizowaną przestrzenią widzenia, zapośredniczoną reprezentacją środowiska społecznego i kulturowego złożoną z etnicznych, terytorialnych i ideologicznych imaginariów (Thurlow, Jaworski i Thurlow2010: 3). Jako taki, jest to semiotyczny krajobraz (Jaworski i Thurlow 2010), w którym multimodalna kompozycja afektu wysuwa się na pierwszy plan jako sposób ekspresji. Dyskurs prawicowy konstytuuje ten krajobraz retorycznie i ideologicznie. Jest to również krajobraz wyznaczony terytorialnie – nawet jeśli jego „terytorium” obejmuje sferę symboliczną, to jest to krajobraz nie mniej namacalny niż fizyczny, ponieważ terytorium to jest zakwestionowaną przestrzenią kultury i przypisywanej jej wartości.

Olga Tokarczuk była dla prawicowych ideologów w Polsce idealną przedstawicielką wyalienowanych elit. Jej pisarstwo obejmuje szereg zagadnień, które prawica odrzuca jako obce mody lub sprzeciwia się im jako wkraczającym w narodowe tradycje i tradycyjne modele tożsamości. Wszystkie te kwestie są silnie obecne w pisarstwie Tokarczuk: płynność płci oraz jej społeczne i kulturowe konstrukcje; troska o ekologię i etyka ekokrytyczna, wyraźnie podważająca antropocentryczny układ odniesienia; preferowanie regionalnych i transgranicznych powinowactw i tożsamości składających się na unikalną markę kosmopolityzmu nad tym, co narodowe i skoncentrowane na narodzie; oraz zainteresowanie transgresjami granic i reżimów kulturowych, które przyciąga ją do religijnych, ale i artystycznych herezji, często eksplorowanych w jej fikcji, a z całą mocą w Księgach Jakubowych ([Księgi Jakubowe] Tokarczuk 2021 [2014]). Olga Tokarczuk miała wiele okazji, by udowodnić swoją pozycję kosmopolitycznej autorki urzekającej czytelników (a może i straszącej niektórych) swoją transgresyjną, posthumanistyczną, ale zawsze zaangażowaną, wyobraźnią. Ale to jej przemówienie podczas odbierania Nagrody Nike – głównej nagrody literackiej w Polsce – w 2015 roku za swoje magnum opus, Księgi Jakubowe (The Books of Jacob 2021, transl. by Jennifer Croft), wizjonerskie dzieło fikcyjne o Jakubie Lejbie Franku, osiemnastowiecznym przywódcy żydowskiej grupy mesjanistycznej, wywołało gniew prawicowej części społeczeństwa. Tokarczuk stwierdziła:

Wymyśliliśmy sobie historię Polski jako kraju tolerancyjnego, otwartego, jako kraju, który nie zawstydził się wyrządzaniem krzywdy swoim mniejszościom. W rzeczywistości robiliśmy straszne rzeczy jako kolonizatorzy, narodowa większość, która dławiła mniejszość, jako właściciele niewolników lub mordercy Żydów. (Tokarczuk 2015).

Podejmując temat narodu polskiego jako wiarygodnego prześladowcy mniejszości lub innych narodów, a nawet jako sprawcy zbrodni przeciwko mniejszościom w swoim przemówieniu z okazji wręczenia nagrody Nike, Tokarczuk naruszyła terytorium narodowej świętości podtrzymywanej przez prawo w dyskursie „ polityka historyczna”.

W 2021 roku wywiad Tokarczuk dla La Corriere della Sera, zatytułowany „La Bielorussia come la Polonia: pagano la lentezza dell’Europa” („Białoruś jak Polska: płaci za opieszałość Europy”) (Referent Soave2021) wywołał nową falę nienawiści opartą na domniemaniu, że polska pisarka porównywała Polskę do Białorusi i widziała oba obozy rządzące jako identyczne. Oburzenie patriotycznie zmobilizowanej części społeczeństwa ułatwiła widoczność Tokarczuk w przestrzeni publicznej jako jednego z wielu głosów krytycznych wobec nacjonalizacyjnego zapału w polityce rządzącej prawicy. Prawa strona polskich mediów społecznościowych zorganizowała akcję zwrotu książek Tokarczuk autorce. W odpowiedzi Fundacja Olgi Tokarczuk postanowiła wystawić zwrócone (i w większości zdewastowane) książki na aukcję na rzecz środowisk LGBTQ+ w Polsce. Zebrana kwota była imponująca, a sukces aukcji potwierdził status Tokarczuk jako działaczki na rzecz społecznej inkluzji, wzajemnego szacunku i uznania. Dla prawicowej części społeczeństwa pozostała jednak tą, która „informuje” „zagranicę” o swoim kraju.

Prawica potrzebowała stworzyć taki krajobraz nienawiści, aby wzmocnić swoją populistyczną retorykę opartą na języku wojny i narracji kryzysu. Łączy on afektywne środowisko kuszące nienawiścią do pisarki i tego, co przyszło jej symbolizować – podmiotu przypisanego do miejsca „innego”, z widoczną interwencją krajobrazową – retorycznym ogrodnictwem prawicowego populizmu, jeśli można sięgnąć po metaforę krajobrazu. Jest to wszechobecna przestrzeń tworzona w dyskursie publicznym przez politycznych i medialnych agentów prawicy, ma więc swoją materialność mediów cyfrowych, dyskursu publicznego i całkiem spore archiwum wypowiedzi i pism. Jest też doświadczeniem przeżywanym, przez tych, którzy kuszą negatywne postawy wobec autorki, tych, którzy replikują i rozpowszechniają te postawy w mediach społecznościowych, a także przez tych, którzy są na końcu odbioru tych postaw – noblistki, organizacji pozarządowych z nią związanych lub współpracujących, jej czytelników, a w istocie wszystkich tych, których w dyskursie populistycznym klasyfikuje się jako „elity”. Afektywny ładunek krajobrazu nienawiści wymaga perspektywy fenomenologicznej, która bada interaktywny tryb postrzegania i tworzenia krajobrazu jako bycia w świecie (Lozny 2006: 22; Turk 2006: 48-52). Z drugiej strony, ideologiczny ładunek krajobrazu nienawiści wymaga perspektywy konstruktywistycznej, która stara się badać krajobraz społeczny jako system reprezentacji generowany przez procesy tworzenia znaczeń, które obejmują również kwestie reprodukcji klas/ grup społecznych, partykularnych interesów kapitału (Soja 1989: 157) oraz kartografii władzy (Soja 1989: 63). Krajobraz nienawiści angażujący Olgę Tokarczuk jako figurę innego – „obcej elity” – ma wszystkie cechy takiego ideologicznie obciążonego, afektywnego krajobrazu. Składa się na niego złożona retoryka narodowej mobilizacji łącząca nacjonalistyczny program reprezentowany jako zdrowy rozsądek, szereg quasi-obiektywnych refutacji „liberalnego” szaleństwa, zwłaszcza w postaci „politycznej poprawności” i „elitarnego” „salonu”. Na poziomie oficjalnym, gdzie zaangażowani są urzędnicy państwowi i prawicowe osoby publiczne, działa poprzez stonowany język i insynuacje, tak aby nie można było udowodnić bezpośrednich ataków czy agresji słownej. Ale skutkuje to zachęcaniem do bardziej dosadnych form ekspresji w mediach społecznościowych, poprzez obraźliwy język, a nawet groźby.

Afekt był przedmiotem zainteresowania semiotycznych i lingwistycznych studiów krajobrazowych jako część krajobrazowej multimodalnej semiozy. Wee i Goh skupiają się na krajobrazie jako naładowanym ideologicznie i jako takim „mający na celu regulację wzorców interakcji tych jednostek lub grup, które akurat znajdują się w krajobrazie” (Wee i Goh 2020 : 2). W takim ujęciu krajobraz stanowi byt intencjonalny (Czepczyński2008 : 44), mające w tym konkretnym przypadku oddziaływać na jednostki lub grupy poprzez różne retoryczne sposoby perswazji i apelu. W krajobrazie kulturowym afekt pełni funkcję performatywną. Podczas gdy ideologia sprawia, że ​​krajobraz jest intencjonalny, afekt sprawia, że ​​działa i generuje reakcje. Istotnie, afekt jest tym, co sprawia, że ​​krajobraz kulturowy przechodzi od reprezentacji do odgrywania intencji wpisanej w jego ideologiczny ładunek. Nienawiść jest afektem, którego performatywnym korelatem może być i w tym przypadku faktycznie była przemoc. Nigel Thrift zwraca uwagę na performatywną naturę przemocy jako taką, która „działa zgodnie z programem napędzanym wymaganiami […] obiektów, a także afektywnym krajobrazem tworzonym przez media” ( Thrift 2007 : 277). Ponadto zwraca uwagę, że przemoc wynika „z ułożenia ciała z wszelkiego rodzaju protezami, niezależnie od tego, czy protezą jest rozbite szkło, czy myśliwiec” (Thrif 2007 : 277). W afektywnym krajobrazie nienawiści wobec Olgi Tokarczuk przemoc dokonywała się poprzez zmediatyzowane groźby śmierci i zranienia, a także inne formy agresji słownej (w mediach społecznościowych) oraz w formie protetycznej w akcji odsyłania jej książek autorce w proteście w 2021 r. Książki były w większości zniszczone i nadpisane obraźliwymi komentarzami.

Większość badań nad prawicowym populizmem skupia się na jego retoryce strachu i wojny (Wodak, Fitzi, Mackert i Turner 2018; Wodak2021; Gaston i Harrison-Evans 2017). Implikowanym założeniem tych badań jest to, że prawicowa retoryka odzwierciedla przekonania i wierzenia tych, którzy ją markują. Bardzo ważne jest jednak, aby zauważyć, że nacjonalizm i cała struktura przekonań i praktyk, którym sprzyja, pełni w dzisiejszym populizmie rolę zinstrumentalizowanego środowiska pracy zbiorowej, które Tim Ingold definiuje jako taskscape. Opisuje on taskscape w kategoriach tablicy, lub zespołu, zazębiających się działań wykonywanych w określonym celu (by ucieleśnić cykl życia podmiotu) i zdeterminowanych przez pewną czasowość złożoną z rytmu zaangażowanych działań  Ingold 2000: 194-197). Populistyczna retoryka prawicy rozwija taskscape narodowego stanu wyjątkowego w obliczu zewnętrznych i wewnętrznych zagrożeń. Jest on doniosły, społecznie ustrukturyzowany i zdefiniowany jako cel. Pejzaż nienawiści i pejzaż zagrożenia narodowego są wzajemnie skorelowanymi środowiskami dyskursywnymi prawicowego formatu krajobrazu kulturowego w dzisiejszej Polsce. Targetowanie Tokarczuk jako jakiegoś wroga publicznego prawicy nie ustąpiło, gdy w 2018 roku dostała Man Booker International za powieść Loty ([Bieguni] Tokarczuk2018 [2007]), wraz z tłumaczką, Jennifer Croft, ani nawet po przyznaniu jej w następnym roku (za rok 2018) literackiej nagrody Nobla. Zrobiło się tylko bardziej ambiwalentnie: podczas gdy urzędnicy państwowi musieli wyrażać radość i dumę z sukcesu rodaczki, nawet jeśli dodając do tego odrobinę muchy do maści w postaci niejednoznacznych ocen jej twórczości, wspierające rząd prawicowe media uruchamiały przeciwko niej systematyczne kampanie nienawiści. Ponieważ większość pisarzy i intelektualistów nie podziela prawicowych sentymentów i światopoglądu, dyskurs obozu rządzącego utożsamiał ich z aktywną opozycją polityczną, by wzmocnić wyobrażenia o obcych elitach i zmobilizować przeciwko nim nacjonalistyczną retorykę. Utajona przemoc populistycznego taskscape’u mogła zostać rozładowana dzięki odrzuceniu „politycznej poprawności”, aprobującej wielorakie praktyki nienawiści w dyskursie publicznym i określającej afektywnie ideologiczny krajobraz rządzącej prawicy.

Populistyczna topografia krajobrazu nienawiści rozwijała się systematycznie. Jesienią 2019 roku, gdy rozeszły się pogłoski, że Olga Tokarczuk ma spore szanse na literacką nagrodę Nobla, minister kultury Piotr Gliński, zapytany o opinię na temat pisarstwa Tokarczuk, wyznał: „Próbowałem czytać Tokarczuk, ale nie udało mi się skończyć żadnej jej książki” (Gliński w rozmowie z Moniką Olejnik; Olejnik2019). To raczej nie wygląda na opinię – ot, wypowiedź na temat osobistego doświadczenia czytelniczego, które dalekie jest od krytycznego, by nie powiedzieć politycznego. A przynajmniej tak się wydaje. W innym wywiadzie ten sam minister kultury stwierdził w tonie bezbrzeżnej nagany: 'Tak, dobrze, że Polak dostaje prestiżową nagrodę. Dobrze by było, gdyby to była sensowna polska pisarka, która rozumiałaby polskie społeczeństwo i polską społeczność. To jest zresztą wiadomość dla wszystkich polskich uznanych twórców” (Gliński w wywiadzie dla Mężyka i Olecha; Mężyk i Olech2019). Enuncjacje urzędnika państwowego pozornie komunikowały niewiele więcej niż paternalistyczne niezadowolenie z krytyki pisarza wobec budzącej się w sferze publicznej narodowej wielkiej narracji wielkości i ofiarności, promowanej przez rząd PiS. Jednak podobnie jak pobieżne odniesienie się Kaczyńskiego do wyalienowanych elit w jego książce, która miała status wyroczni dla jego zwolenników, tak i opinie ministra Glińskiego należy uznać za część większego pola dyskursywnego nacjonalistycznej prawicy, w którym istotną rolę odgrywa krajobraz nienawiści.

To właśnie w tej kulturowej i politycznej atmosferze narodu zmobilizowanego do sprawowania suwerenności, prawicowy populizm zinstrumentalizował publiczne wypowiedzi i działalność Tokarczuk na potrzeby swojego krajobrazu nienawiści. Prawicowe media wypracowały obraz noblistki jako odtwórczyni narodu i pracowitej agentki obcych sił. Co ciekawe, kiedy Jarosław Kaczyński dokonał w swojej książce krótkiej, ale autorytatywnej charakterystyki tego, co określił jako „elity”, Tokarczuk nie miała żadnych wypowiedzi, które identyfikowałyby jej poglądy polityczne w ramach polskiego środowiska politycznego. Wystarczyło, że nie była prawicowa, a jej pozycja międzynarodowa była szczególnie duża w Niemczech, by stała się obiektem retoryki wykluczającej. Odkąd prawica doszła do władzy w 2015 roku, droga wytyczona przez Kaczyńskiego stała się obowiązkowym szlakiem dla prawicowych mediów.

Najpierw należało umniejszyć znaczenie literackiej Nagrody Nobla. Prawicowe media, odnosząc się do nagrody przyznanej Tokarczuk, starały się podkreślić jej rzekomą lewicową stronniczość, określały ją jako „socjalistyczną” i „lewicową”. W tej ramie odniesienia literacka Nagroda Nobla już dawno przestała reprezentować uniwersalne wartości literackie, lecz była przyznawana wiernym członkom środowisk lewicowych (Misiewicz 2019). Dorota Kania i Piotr Lisiewicz, dwoje czołowych dziennikarzy Gazety Polskiej, gazety blisko związanej z PiS, powiązali nagrodę Nobla bezpośrednio z rzekomą pozycją ojca Tokarczuk w PZPR w czasach komunizmu (Lisiewicz 2019). Opinie te nie były incydentalne. Istotą narracji prawicy jest przedstawianie siebie jako uciskanej mniejszości stawiającej opór międzynarodowemu mainstreamowi i jego zasadzonym w kraju agentom. Element spiskowy tej narracji łączy obecny mainstream z układem postkomunistycznym działającym poprzez niejasne, ale oczywiste kanały wpływu. Polscy pisarze otrzymujący stypendia z zagranicy, zwłaszcza z Niemiec, są rzekomo częścią tej sieci, a bycie na zagranicznej (czytaj: niemieckiej) liście płac zobowiązuje ich do pisania tak, jak wymaga się tego od pisarzy „kosmopolitycznych”, a na koniec nagradza się ich międzynarodowym uznaniem:

Nie będzie polskich elit, ale powiedzmy, kosmopolityczne. Musimy się z tym pogodzić. Niemcy i Żydzi zrozumieli to już dawno temu. Wiedzą, że artyści są najlepszymi ambasadorami swoich krajów. A przecież obie te nacje są z różnych powodów zainteresowane przedstawianiem Polaków jako katów Żydów. (Misiewicz2019)

Po drugie, równie ważne było umniejszanie wartości literackiej utworów Tokarczuk poprzez misterne odraczanie negatywnych ocen jej samej jako osoby pod pozorem krytycznych ocen jej pisarskich zaangażowań. Polityczny komentarz Tokarczuk dla włoskiego Corriere della sera w 2021 roku, w którym zauważyła, że pandemia tylko pomogła represjom państwa – podając przykład Białorusi jako reżimu, ale także wspominając o często surowym traktowaniu przez policję kobiet protestujących od 2020 roku przeciwko zakazowi aborcji – wywołał natychmiastowe oburzenie prawicy. Prawicowe media odczytały tę wypowiedź jako bezpośrednie utożsamienie polityki w Polsce z reżimem białoruskim. Taka interpretacja wywołała akcję zwrotu książek autorce wśród kampanii nienawiści w mediach społecznościowych. Aby wesprzeć negatywną ocenę wypowiedzi Tokarczuk na temat sytuacji politycznej, prawicowe media potrzebowały zewnętrznego, obiektywnego autorytetu, który pomniejszyłby status Tokarczuk jako wybitnej pisarki. W tym celu wykorzystano autorytet Stanisława Lema, polskiego pisarza wizjonera i filozofa science-fiction. Lem wyraził w 2001 roku negatywną opinię o pisarstwie i wykształceniu Tokarczuk jako psychologa w wywiadzie, w którym stwierdził, że pisarka obraża jego rozum – wypowiedź ta stała się wirusowa w kasujących komentarzach w mediach prawicowych i społecznościowych. Negatywna ocena Tokarczuk przez Lema została wykorzystana jako typowa strategia ad personam do przedstawienia pisarza jako intelektualnie deficytowego w porównaniu z prawdziwie wielkimi umysłami (Tomaszewski 2021).

Po trzecie, ważne było przedstawienie wypowiedzi Tokarczuk wyrażających niepokój z powodu pogłębiającej się ksenofobii, obojętność wobec maltretowania migrantów oraz przekonanie, że Polska zbliża się do autorytaryzmu, jako nie tylko błędnych, ale wpisujących się w oczekiwany model nienawiści do samej siebie, co samo w sobie jest dowodem na to, że autorka nie jest już częścią narodowej wspólnoty, lecz agentką zagranicznych interesariuszy. Tym samym wypowiedzi Tokarczuk na temat rosnącego autorytaryzmu w Polsce i kiełkującej ksenofobii nie spotkały się z wnikliwą polemiką prawicy, lecz raczej zostały odrzucone jako niedoinformowane i podyktowane potrzebą zaspokojenia wymagań „zagranicy” oraz wpisane w logikę „oikophobii” (Potocki 2019) – nienawiści do domu, przeciwieństwa ksenofobii, terminu ukutego przez Roberta Scrutona i krążącego w prawicowych publikacjach w Polsce, takich jak np. Encyklopedia Białych Plam 2000-2008. W tym celu kluczowe problemy jej pisarstwa były przedstawiane jako dowód jej alienacji od wspólnoty narodowej. W odniesieniu do Jakuba Franka ambiwalentne światło, w jakim postawiono żydowskiego osiemnastowiecznego przywódcę, zostało odebrane na prawicy jako symptomatyczne dla kłopotów Tokarczuk z katolicyzmem. Jeden z recenzentów skarżył się wkrótce po ukazaniu się książki w 2014 roku na niewrażliwość autorki na chwalebny fakt nawrócenia zwolenników Jakuba Franka: „jej brak zaufania do katolicyzmu nie pozwala zachwycić się cudem, jakim było nawrócenie na prawdziwą wiarę tak wielu potomków Abrahama” (Horubała 2014). Grzegorz Braun, poseł skrajnej prawicy, podsumował twórczość Tokarczuk w następujący sposób: 'pisarka opowiada się za stawianiem zwierząt ponad ludźmi, stawianiem niekatolików ponad katolikami i wszystkich nie-Polaków ponad Polakami’ (2019). Retoryka tego zarzutu była dobrze zaplanowana – stawianie zwierząt ponad ludźmi jest tym samym, co stawianie nie-Polaków ponad Polakami. Jest to równie moralnie godne potępienia i dowodzi, że Tokarczuk jest tym samym typem noblistki, co Wisława Szymborska, nagrodzona w 1996 roku literacką Nagrodą Nobla, która przez prawicę była postrzegana jako część lewego spisku międzynarodowych elit. Reduta Dobrego Imienia, prawicowa odpowiedź rewindykacyjna Anti-Defamation League, wydała oświadczenie wiążące Nagrodę Nike dla Tokarczuk w 2015 roku z jej oportunizmem, uzasadniającym dostęp do pieniędzy, grantów i nagród, dodając, niemal niezauważalnie, że może być również „słaba psychicznie” (Świrski 2015).

Jak widać, degradacja Nagrody Nobla i innych nagród literackich w literaturze idzie w parze z wymaganiami, by pisarze pragnący międzynarodowego uznania byli wytrawnymi praktykami „oikophobii”. Wynik tego mechanizmu dowodzi tego, co na prawicy było oczywiste i wyrażone w książce programowej Jarosława Kaczyńskiego. Elity nie należą do wspólnoty narodowej. Są ostatecznym Innym jako ta grupa społeczna, która jest dosłownie zatrudniona do oczerniania swojego narodu. Najbardziej lapidarnie wyraził tę postawę urzędnik Ministerstwa Sprawiedliwości 12 grudnia 2019 roku, w dniu oficjalnego odbioru nagrody:

Powiedzmy wprost: przyznanie Nagrody Nobla Tokarczuk to ostateczna degradacja tej niegdyś nobilitującej nagrody. Nie przekonują mnie argumenty, że powinniśmy być dumni, bo jest Polką. Śledząc jej wypowiedzi, nie czuję z nią więzi kulturowej, więzi, która powinna łączyć wszystkich Polaków […] Tokarczuk, wpisując się w niemiecką narrację o Polakach mordercach Żydów. (Matecki 2019)

Od czasu jej przemówienia z okazji otrzymania Nagrody Nike, a w zasadzie od czasu, gdy lider PiS Kaczyński stworzył podstawy antyelitarnej inności w prawicowym dyskursie, etykietując pisarzy i intelektualistów nie podpisujących się pod jego polityczną wizją jako element obcy (określenie rezonujące z komunistyczną nowomową), Olga Tokarczuk była dla prawicowego rządu gorącym kartoflem do obsłużenia. Z jednej strony funkcjonariusze obozu rządzącego musieli manifestować radość z faktu otrzymania przez ich rodaczkę prestiżowej nagrody Booker International w 2018 roku, a następnie literackiej Nagrody Nobla (w 2019 roku, przyznawanej za 2018 rok), z drugiej zaś musieli przestrzegać populistycznego etosu bezpośredniego związku z narodem i pokazywać swoim wyborcom ciągłe wypieranie „elitarnej” pisarki z horyzontu narodowej wspólnoty. Krytykując autorkę za jej kosmopolityzm i „oikofobię”, prawicowe media podkreślały, że nagrody zostały przyznane dzięki hojnemu finansowaniu jej tłumaczeń przez PiS (Bodakowski 2019). Jej sytuacja przypomina paradygmatycznie sytuację Salmana Rushdiego i Orhana Pamuka. Obaj autorzy nie raz byli oskarżani o szkalowanie swoich narodowych tradycji. Podobnie jak Tokarczuk, ich pisarstwo pokazywało strzępy i dziury w pozornie ciasno utkanym wzorze narodowej narracji. Podobnie jak Tokarczuk, obaj autorzy byli oskarżani o pogardę wobec swoich narodowych wspólnot.

W wywiadzie z 2017 roku Olga Tokarczuk, widoczna już jako aktywistyczna pisarka przyłączająca się do protestów przeciwko naruszaniu praw człowieka w Polsce, wyraziła swój niepokój o społeczeństwo, które obecnie jest tak intensywnie uwikłane w faszystowskie agendy, zagrożone entropią porządku demokratycznego i coraz bardziej obojętne na trudną sytuację uchodźców i migrantów. Co znamienne, zawsze mówi „my” i nigdy nie wydaje się ograniczać swoich obserwacji tylko do polskiego społeczeństwa. Mówi raczej o Europie w ogóle. Niepokoi ją wzmożone upolitycznienie pracy artystycznej, a raczej konieczność mobilizacji politycznej: „to nie są dobre czasy dla sztuki; jako pewien rodzaj komunikacji społecznej musi ona częściej niż dotychczas angażować się w debatę polityczną” (Tokarczuk, wywiad przeprowadzony przez Wróblewskiego, sygn. Wróblewski2017).

Większość badań diagnozuje wzrost prawicowego populizmu i jego korelatu, nacjonalizmu, w Europie Wschodniej i Środkowej jako pokłosie postkomunistycznej transformacji pustoszącej społeczeństwo poprzez jej neoliberalny impet (Pankowski 2010; Stanley, Cześnik i Stockemer 2019). Dobrze zbadanymi mechanizmami retoryki populistycznej są inność i kapitalizacja na negatywnym afekcie, takim jak nienawiść i fobia (Wodak2021). Populizm instrumentalizuje afekt społeczny, wykorzystując poczucie niższości i ressentiment w tworzeniu i wspieraniu strachu (Homolar i Löfflmann 2021). Identyfikuje „elity” jako agentów sił wroga zewnętrznego (Wodak 2018) – brukselskich beneficjentów, grantobiorców, wykupionych przez Niemcy, informujących o swoim kraju Brukselę, rozpowszechniających „pedagogikę wstydu”, a w końcu tych, którzy dostają literackiego Nobla za przeciwstawianie się prawicowemu etosowi. Gęsta topografia wrogiej i obcej inności mapująca prawicowy krajobraz nienawiści wykorzystuje Tokarczuk jako wielki symbol zdrady sprawy narodowej. Ale jako taki symbol oznacza ona wszystkich wykluczonych innych: stowarzyszenia wspierające społeczeństwo obywatelskie i prawa człowieka, środowiska LGBTQ+ zagrożone wymazaniem z przestrzeni publicznej), ale także praktycznie wszystkie organizacje pozarządowe, w tym tak apolityczne jak organizacje charytatywne zbierające środki na szpitale i służbę zdrowia, schroniska dla kobiet czy telefony zaufania dla dzieci w kryzysie, bo takie organizacje od 2015 roku są przedmiotem zgodnego ataku instytucjonalnego. Być może taka jest pozycja literatury, i sztuki w ogóle: kontrdyskurs wobec nasyconego przemocą krajobrazu nienawiści, który będzie wystarczająco skutecznym wyzwaniem dla prawicowego dyskursu narodowego zagrożenia.

Konkurencyjne interesy

Autor deklaruje brak.

o autorze

Dorota Kołodziejczyk jest profesorem nadzwyczajnym studiów postkolonialnych i porównawczych w Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Wrocławskiego. Jest dyrektorem Olga Tokarczuk Ex-Centre, akademickiego centrum badań w zakresie nowych nauk humanistycznych oraz Centrum Studiów Postkolonialnych na Uniwersytecie Wrocławskim. Jej publikacje obejmują Postcolonial Perspectives on Postcomunism in Central and Eastern Europe (Routledge 2016, 2018), współredagowane z Cristiną Sandru, oraz specjalne numery European Review about Central Europe and Colonialism (2018) i New Nationalisms (2021), obie redagowane wspólnie z Siegfriedem Huigenem.

przypisy

A.„Kosmopolityczny” ma tutaj wyraźne znaczenie, użyte jako określenie obraźliwe w stosunku do „narodowego”. „Elity kosmopolityczne” oznaczają elity wyobcowane z narodu. Negatywne znaczenie tego kwalifikatora sięga tego, co w językoznawstwie nad komunizmem nazywa się „komunistyczną nowomową” (Bralczyk 2002 [1987]; Głowiński 1991). W komunistycznej nowomowie leksemy „kosmopolici” i „kosmopolityzm” stały w binarnej opozycji do „internacjonalizmu” jako zalecanej formy interakcji ponadnarodowej (Słownik PWN). Terminy „kosmopolici” i „syjoniści” były używane łącznie na określenie obcego i wrogiego programu Żydów podczas kampanii wysiedlania Żydów z Polski w 1968 r. status Żydów jako „obcych”. W prawicowym użyciu słowo to nie jest neutralne, ale negatywne.

Bibliografia

Bodakowski, J (2019) PiS dał 700.000 na tłumaczenia Olgi Tokarczuk. Nobel to kolejny sukces partii. Prawy.pl Dostępne na https://prawy.pl/104529-pis-dal-700000-na-tlumaczenie-ksiazek-olgi-tokarczuk-nobel-to-kolejny-sukces-partii-kaczynskiego/ (dostęp 6 stycznia 2022).Google Scholar
Bralczyk, J (2002) O języku polskiej propagandy politycznej lat siedemdziesiątych. Warszawa: Wydawnictwo Trio.Google Scholar
Czepczyński, M (2008) Krajobrazy kulturowe miast postsocjalistycznych: Reprezentacja sił i potrzeb. Aldershot: Ashgate.Google Scholar
Gaston, S i Harrison-Evans, P (2017) Nothing to fear but fear itself? Demos. Dostępne na stronie www.demos.co.uk (dostęp 22 stycznia 2022)Google Scholar
Głowiński, M (1991) Nowomowa po polsku. Warszawa: PEN.Google Scholar
Homolar, A and Löfflmann, G (2021) Populism and the affective politics of humiliation narratives. Global Studies Quarterly, doi: 10.1093/isagsq/ksab002 Google Scholar
Horubała, A (2014) Tokarczuk powraca. Do Rzeczy, 13 listopada 2014. Dostępne na stronie https://dorzeczy.pl/kraj/4807/tokarczuk-powraca.html (dostęp 10 stycznia 2022)Google Scholar
Ingold, T (2000) The Perception of the Environment. Essays on Livelihood, Dwelling and Skill. London & New York: Routledge.Google Scholar
Jaworski, A and Thurlow, C (2010) Introducing semiotic landscapes. In Jaworski, A and Thurlow, C (eds), Semiotic Landscapes: Text, Image, Space. London: Continuum.Google Scholar
Kaczyński, J (2011) Polska naszych marzeń. Warszawa: Wydawnictwo Akapit.Google Scholar
Lisiewicz, P (2019) Gdyby jej ojciec był w Solidarności Walczącej… Gazeta Polska, 11 grudnia 2019.Google Scholar
Lozny, L (2006) Miejsce, ekologia historyczna i krajobraz kulturowy: nowe kierunki zarządzania zasobami kultury. W Lozny, LR (red.), Landscapes Under Pressure. Theory and Practice of Cultural Heritage Research and Preservation. New York: Springer, pp. 15-26.Google Scholar
Matecki, D (2019) Twitter 7 grudnia 2019 r.Google Scholar
Mężyk, Ł and Olech, M (2019) Kiedyś nie było w Polsce demokracji, a teraz jest żywa demokracja. Wywiad z Piotrem Glińskim. 300polityka 11 sierpnia 2019. Dostępny na stronie http://300polityka.pl/news/2019/08/11/kiedys-nie-bylo-w-polsce-demokracji-a-teraz-jest-zywa-demokracja-300polityka-u-piotra-glinskiego/ (dostęp 3 stycznia 2022)Google Scholar
Misiewicz, R (2019) Olga Tokarczuk zawdzięcza Nobla PiS. Sieci 15 października 2019 https://wpolityce.pl/kultura/468450-olga-tokarczuk-zawdziecza-nobla-pis-przeczytajcie-calosc 15.10.20190 (dostęp 22 stycznia 2022)Google Scholar
Olejnik, M (2019) Wywiad z Piotrem Glińskim. Kropka nad I. 8 października 2019 r. Dostępny na stronie https://tvn24.pl/kultura-i-styl/piotr-glinski-nie-dokonczylem-zadnej-ksiazki-olgi-tokarczuk-ra975596-2305172 (dostęp 7 stycznia 2022)Google Scholar
Pankowski, R (2010) Populistyczna radykalna prawica w Polsce. The Patriots. London: Routledge.Google Scholar
Potocki, AR (2019) Ojkofobia. Olga Tokarczuk od momentu powzięcia wiedzy o przyznaniu jej Nagrody Nobla „nadaje” na Polskę. Sieci. 27 grudnia 2019. Dostępne na stronie https://wpolityce.pl/polityka/479607-potocki-w-sieci-ojkofobia-tokarczuk-nadaje-na-polske (dostęp 12 stycznia 2022)Google Scholar
Soave, I (2021) Il Nobel Olga Tokarczuk: „La Belarussia come la Polonia: pagano la lentezza dell’Europa”. Corriere della Sera 1 lipca 2021 Dostępne na stronie https://www.corriere.it/esteri/21_giugno_01/bielorussia-come-polonia-pagano-lentezza-dell-europa-bd537ec4-c314-11eb-8124-01fce1738742.shtml (dostęp 3 grudnia 2021)Google Scholar
Soja, EW (1989) Postmodern Geographies: The Reassertion of Space in Critical Social Theory. London & New York: Verso.Google Scholar
Stanley, B and Cześnik, M (2019) Populizm w Polsce: perspektywa porównawcza. In Stockemer, D (ed.), Populism Around the World. A Comparative Perspective. Cham: Springer. doi: 10.1007/978-3-319-96758-5_5 Google Scholar
Świrski, M (2015) Stanowisko RDI w sprawie majaczeń Olgi Tokarczuk. Dostępne na stronie https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/267872-stanowisko-rdi-w-sprawie-majaczen-olgi-tokarczuk (dostęp 3 stycznia 2022)Google Scholar
Thrift, N (2007) Niepokalane działania wojenne? Przestrzenna polityka ekstremalnej przemocy. In Dere, Gregory and Pred, Allan (eds), Violent Geographies. Fear, Terror, and Political Violence. New York: Routledge, pp. 273-294.Google Scholar
Tokarczuk, O (2015) Wymyśliliśmy historię Polski jako kraju tolerancyjnego, a obrabialiśmy straszne rzeczy jako mordercy Żydów. TVP3 Wrocław 7 października 2015 r. Dostępny na stronie https://wroclaw.tvp.pl/22183076/olga-tokarczuk-wymyslilismy-historie-polski-jako-kraju-tolerancyjnego-a-robilismy-straszne-rzeczy-jako-mordercy-zydow (dostęp 3 stycznia 2022)Google Scholar.
Tokarczuk, O (2018) Flights. Fitzcarraldo Editions. [Bieguni, 2007, Wydawnictwo Literackie.]Google Scholar
Tokarczuk, O (2021) The Books of Jacob. Fitzcarraldo Editions. [Księgi Jakubowe, 2014, Wydawnictwo Literackie.]Google Scholar
Tomaszewski, M (2021) Cytat ze Stanisława Lema hitem Internetu. Wybitny pisarz nie był fanem Olgi Tokarczuk… Niezależna. Dostępne na stronie https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/cytat-ze-stanis%C5%82awa-lema-hitem-internetu-wybitny-pisarz-nie-by%C5%82-fanem-olgi-tokarczuk/ar-AAKGnNW (dostęp 3 stycznia 2022)Google Scholar
Turk, AG (2006) Exploring philosophy of place: potential for synergy between phenomenology and ethnophysiography. In Mark, DM, Turk, AG, Burenhult, N and Stea, D (eds), Landscape in Language. Transdisciplinary Perspectives. Amsterdam & Philadelphia: John Benjamins.Google Scholar
Wee, L and Goh, RBH (2020) Language, Space, and Cultural Play. Theorizing Affect in the Semiotic Landscape. Cambridge: Cambridge University Press. doi: 10.1017/9781108559515 Google Scholar
Wodak, R (2018) The micro-politics of right-wing populism. In Fitzi, G, Mackert, J and Turner, B (eds), Populism and the Crisis of Democracy. London & New York: Routledge.Google Scholar
Wodak, R (2021) The Politics of Fear: The Shameless Normalization of Far-Right Discourse. London: Sage.Google Scholar
Wróblewski, J (2017) Olga Tokarczuk o „Pokocie” i o tym, że świat stał się brzydki. Wywiad z Olgą Tokarczuk. Polityka 3121.Google Scholar.

Krajobraz nienawiści – Olga Tokarczuk w dyskursie populistycznym w Polsce

Autor: 

Dorota Kołodziejczyk

Opublikowanie: 

Przegląd Europejski

Wydawca:

Wydawnictwo Uniwersytetu Cambridge

Data:

19 kwietnia 2022 r

Creative Commons

Jest to artykuł o otwartym dostępie rozpowszechniany na warunkach licencji Creative Commons CC BY , która zezwala na nieograniczone użytkowanie, dystrybucję i powielanie na dowolnym nośniku, pod warunkiem prawidłowego cytowania oryginalnego dzieła.

Nie musisz uzyskiwać pozwolenia na ponowne użycie tego artykułu.

Link do artykułu: https://www.cambridge.org/core/journals/european-review/article/landscape-of-hate-olga-tokarczuk-in-populist-discourse-in-poland/338A2B282C063EAFED4D2B8C668F9140
Obraz wyróżniający: Olga Tokarczuk (z lewej), Jennifer Croft, która przetłumaczyła Loty i Księgi Jakubowe , oraz Lisa Appignanesi, OBE, FRSL – przewodnicząca jury nagrody Man Booker International Prize 2018. By Annemarie.croft – Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=76677287.