Cło w wysokości 50% i wyższe: strategiczne priorytety Indii / Dalbir Ahlawat 

0
453
27 sierpnia 2025 roku Stany Zjednoczone nałożyły 50-procentowe cło – 25% jako podatek i 25% jako karę – na indyjski import o wartości 87,3 miliarda dolarów, z wyłączeniem produktów farmaceutycznych, elektroniki i smartfonów. Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA uzasadnił ten krok, twierdząc, że Indie bezpośrednio lub pośrednio importowały rosyjską ropę naftową i gaz. To z kolei stanowi zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych ze strony rządu Federacji Rosyjskiej. Idąc o krok dalej, rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt określiła cła mianem sankcji.
Wpływ ekonomiczny sankcji wydaje się być nieznaczny dla Indii. Analitycy szacują, że PKB Indii może ucierpieć w wysokości od 0,2% do 1%, co odpowiada 7–25 miliardom dolarów. Nowe Delhi zbagatelizowało ten szok. Eksport do USA stanowi zaledwie 2–2,5% PKB, a silna konsumpcja krajowa stanowi bufor. Oceniając wpływ netto i odnosząc się do wrażliwości lokalnego elektoratu, premier Narendra Modi obiecał nie ulegać presji Waszyngtonu, obiecując ochronę indyjskiego sektora rolnictwa, mleczarstwa i rybołówstwa, i był gotów zapłacić za to wysoką cenę. Aby złagodzić ten nacisk gospodarczy, Indie po cichu poszukują alternatyw dla dywersyfikacji eksportu.

Długie zaloty napięte

Cła oznaczają gwałtowny zwrot w relacjach, które pogłębiły się w ciągu ostatnich dwóch dekad. Indie i Stany Zjednoczone zainwestowały znaczne środki w budowanie partnerstwa, motywowane głównie wzrostem znaczenia Chin i zmieniającą się równowagą sił w regionie Indo-Pacyfiku. Aby wzmocnić partnerstwo, Nowe Delhi przystąpiło do Czterostronnego Dialogu Bezpieczeństwa (Quad), zintensyfikowało ćwiczenia wojskowe z Waszyngtonem i usprawniło wymianę informacji wywiadowczych. Pomimo bliskiej relacji ze Stanami Zjednoczonymi i strategii koordynacji wobec Chin, Indie zachowały zasadę autonomii strategicznej. Ta równowaga była najbardziej widoczna w relacjach Nowego Delhi z Pekinem i Moskwą. Pomimo konfliktu granicznego z Chinami, dwustronna wymiana handlowa osiągnęła 127,7 mld dolarów w latach 2024–2025. Podczas gdy znaczna część Zachodu zerwała stosunki z Rosją, Indie nadal importują rosyjską ropę i broń, nie chcąc rezygnować z importu energii i długoletniej współpracy obronnej. Dla Nowego Delhi priorytetem jest zachowanie otwartych opcji: angażowanie się w stosunki ze Stanami Zjednoczonymi tam, gdzie interesy są zbieżne, ale nie „palenie mostów” ani z Chinami, ani z Rosją.

Szczyt w Tianjinie

W tym kontekście prezydent Władimir Putin, świeżo po szczycie z prezydentem Donaldem Trumpem na Alasce, spotka się z prezydentem Xi Jinpingiem i premierem Modim na szczycie przywódców Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SCO) w Tianjinie w dniach 31 sierpnia – 1 września 2025 roku. W obliczu prób Waszyngtonu wywierania nacisku na głównych partnerów Rosji, Indie i Chiny stały się kluczowe dla przetrwania Moskwy. Oba kraje oparły się presji USA, a szczyt w Tianjinie może odegrać kluczową rolę w kształtowaniu ich trójstronnej odpowiedzi.
Spotkanie odbywa się w okresie rosnącej wrogości Stanów Zjednoczonych wobec BRICS (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i RPA), którą Trump określił jako antyamerykańską. Waszyngton rozważa nawet wprowadzenie dodatkowych 10% ceł na państwa BRICS, co jeszcze bardziej podsyca niechęć.

Czego chce każdy lider

Każdy z przywódców przybędzie do stołu Szanghajskiej Organizacji Współpracy z jasno określonymi celami. Putin będzie dążył do zapewnienia Modiego, że Rosja może zapewnić nieprzerwane dostawy obronności, części zamiennych i energii pomimo zachodnich sankcji. Dla Moskwy utrzymanie popytu ze strony Indii ma kluczowe znaczenie zarówno dla jej gospodarki, jak i dla jej wpływów geopolitycznych.
Xi może spróbować ofensywy uroku. Chiny mogłyby złagodzić napięcia na spornej granicy, w pewnym stopniu przywrócić równowagę w handlu dwustronnym i zaoferować Indiom większą rolę w inicjatywach regionalnych. Dla Pekinu odciągnięcie Indii od orbity Waszyngtonu byłoby strategicznym zamachem stanu.
Zadanie Modiego będzie skomplikowane. Indie chcą prezentować się jako pewna siebie, wschodząca potęga – u progu stania się trzecią co do wielkości gospodarką świata po USA i Chinach – zachowując jednocześnie strategiczną autonomię. New Delhi rozumie, że Moskwa poszukuje rynków, Pekin nacisków, a Waszyngton sojuszu z Chinami. Ale Indie dążą do czegoś innego: przestrzeni manewru.

Wielopoziomowe dopasowanie, a nie zabezpieczenie

Przez dekady Indie opierały się wplątywaniu w sztywne sojusze. Podczas gdy USA i Chiny często próbują łączyć Indie z Pakistanem, aby zaszachować wpływy Nowego Delhi w jego strefie wpływów, Nowe Delhi opowiada się za wielopartyjną współpracą. Takie podejście daje mu większą elastyczność strategiczną niż całkowite poparcie Waszyngtonu lub dryfowanie w kierunku Pekinu i Moskwy.
MFW prognozuje stabilny wzrost na poziomie 6,4% do 2025 roku, a Bank Światowy na poziomie 6,3%. Nowe Delhi dywersyfikuje również swój handel poprzez nowe umowy o wolnym handlu z Wielką Brytanią i Australią, a także przyspiesza trwające negocjacje z UE, Nową Zelandią i Peru. Badając nowe możliwości handlowe, Indie będą utrzymywać bliskie więzi obronne i energetyczne z Rosją, ostrożnie zarządzać konfliktem granicznym z Chinami i utrzymywać otwarte linie z Waszyngtonem.

Patrząc w przyszłość

Szczyt Putin–Xi–Modi może nie przynieść spektakularnych zapowiedzi, ale odzwierciedli subtelniejsze przeobrażenie globalnej polityki: kształtowanej mniej przez trwałe sojusze, a bardziej przez pragmatyczne, oparte na interesach układy. W tym zmiennym krajobrazie, stałe dążenie Indii do strategicznej autonomii zapewnia zarówno odporność na wstrząsy, jak i siłę nacisku w kształtowaniu rodzącego się porządku.
Jednak nadchodzące miesiące będą kluczowe. Wojna rosyjsko-ukraińska może zakończyć się w ciągu około sześciu miesięcy, co doprowadzi do zniesienia sankcji wobec Moskwy. Jeśli tak się stanie, Rosja zrewiduje swoje partnerstwa zewnętrzne, aby pobudzić wzrost gospodarczy. Tymczasem oczekuje się, że Trump odwiedzi Chiny w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Wynik tego spotkania może zmienić politykę Pekinu wobec Indii. Z kolei wizyta Trumpa w Indiach wydaje się mało prawdopodobna, nawet jeśli szczyt Quad odbędzie się w New Delhi.

Czas i dźwignia

Ta oś czasu daje Indiom cenną przestrzeń do działania. Do końca 2025 roku New Delhi może obserwować, jak Waszyngton, Pekin i Moskwa dostosowują swoje strategie, zanim podejmą nieodwracalne decyzje. Zamiast strategicznego zabezpieczenia lub odwetu, Indie mogą zaoferować ograniczone ustępstwa amerykańskim eksporterom, utrzymując jednocześnie import obronności i energii z Rosji, oraz naciskać na Chiny w sprawie rozwiązania kwestii granicznych i równowagi handlowej. Jednocześnie mogą pogłębić umowy handlowe z Wielką Brytanią, Australią i Chile, wznowić negocjacje z UE i Omanem oraz zacieśnić więzi z innymi państwami BRICS, takimi jak Brazylia i Republika Południowej Afryki.
W istocie Indie dysponują zarówno czasem, jak i siłą nacisku. Dzięki ostrożnemu manewrowaniu mogą złagodzić skutki amerykańskich sankcji handlowych, dostosować się do zmieniających się strategii Chin i Rosji oraz zademonstrować swoją pozycję globalnej potęgi gospodarczej. Przesłanie jest jasne: Indie nie są jedynie państwem wahadłowym w rywalizacji między mocarstwami. Są mocarstwem samym w sobie – takim, które dąży do zachowania strategicznej autonomii i kształtowania wielostronnego porządku świata na własnych warunkach.

Autorstwa dr Dalibira Ahlawata

Dr Dalbir Ahlawat  jest starszym wykładowcą studiów bezpieczeństwa w Szkole Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Macquarie w Australii.

Niniejszy artykuł jest publikowany na licencji Creative Commons i może być przedrukowany z podaniem źródła.

Powyższy artykuł ukazał się pierwotnie na stronie Australijskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Australijskie Perspektywy.

Link do artykułu:

The 50% Tariff and Beyond: India’s Strategic Imperatives