Argumenty Rosji za wojną z Ukrainą: roszczenia prawne, retoryka polityczna i instrumentalność w rozbijającym się porządku międzynarodowym / Roy Allison

0
27
Skutki rosyjskiego ataku lotniczego na Zaporoże 8 stycznia 2025 r., w wyniku którego zginęło 13 osób, a wiele zostało rannych. By Zoda.gov.ua, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=157691120

STRESZCZENIE

Starając się uzasadnić swoją agresywną wojnę przeciwko Ukrainie, Rosja przedstawiła szeroki wachlarz roszczeń prawnych, quasi-prawnych i normatywnych, obok retoryki politycznej i jawnego rewanżyzmu. Opierając się na jakościowej analizie treści rosyjskich przemówień i tekstów dotyczących wojny, niniejszy artykuł dekonstruuje rosyjskie argumenty prawne i polityczne oraz analizuje ich charakter retoryczny, a także docelowych odbiorców. Ocenia również instrumentalność irredentystycznych twierdzeń Putina dotyczących „historycznych regionów rosyjskich” na Ukrainie. Artykuł konkluduje, że to nadużycie dyskursu prawnego i normatywnego w celu uzasadnienia nie tylko pełnej inwazji, ale także aneksji terytorialnej, stanowi centralne zagrożenie dla podstawowych globalnych zasad i norm.

Wprowadzenie:

Rola norm i prawa międzynarodowego

Rosja posłużyła się normatywnymi, prawnymi lub quasi-prawnymi, a także pozaprawnymi, rewanżystowskimi uzasadnieniami swojej decyzji o ataku na Ukrainę w lutym 2022 r. Pobieżna analiza tych twierdzeń potwierdza ich całkowitą nieprzekonywalność i brak możliwości uzasadnienia rażących naruszeń fundamentalnej zasady prawnej integralności terytorialnej i zakazu ekspansji terytorialnej siłą. Niemniej jednak, ważnym zadaniem naukowym pozostaje dekonstrukcja i odrzucenie takich twierdzeń, a także identyfikacja docelowych odbiorców takich uzasadnień. Podejmowane jest to w poniższej analizie, jako wstępny krok umożliwiający dalsze badania nad kluczowym pytaniem, w jakim stopniu inwazja Rosji na Ukrainę degraduje globalny porządek prawny oparty na Karcie Narodów Zjednoczonych (ONZ), a także ustalone zasady i normy europejskiego porządku bezpieczeństwa.
Postawienie tego pytania badawczego oznacza odejście od realistycznego ujęcia stosunków międzynarodowych i prawa międzynarodowego. Zakłada się tu, że normy i prawo międzynarodowe mają znaczenie. Normy pełnią funkcję standardów właściwego postępowania między państwami, podczas gdy prawo międzynarodowe stanowi język dyplomacji, który pośredniczy i reguluje nieuniknione spory o normy. Współczesne normy i fundamentalne zasady prawa międzynarodowego, uzgodnione w drodze konsensusu, tworzą podstawę przewidywalności postępowania państw w systemie międzynarodowym i pomagają zapobiec powrotowi do wcześniejszych epok brutalnego sprawowania władzy między państwami.
Aby to udowodnić, nie musimy nawet odwoływać się do rozwoju rosnącego korpusu norm skoncentrowanych na ochronie człowieka w liberalnym, opartym na regułach porządku międzynarodowym po 1991 roku. Normy te były podkreślane i promowane przez grupę państw, w przeważającej mierze zachodnich. Wystarczy odwołać się do wątłej, „pluralistycznej” regulacji norm – zidentyfikowanej przez badaczy szkoły angielskiej już w latach zimnej wojny – która została uświęcona globalnymi ramami systemu Karty Narodów Zjednoczonych. Te jednoznacznie zabraniały agresywnej wojny i aneksji (Bull 1966).
W dekadach po okresie późnego Związku Radzieckiego, aż do 2014 roku, Moskwa nadal utrzymywała kwalifikowane, pluralistyczne stanowisko w kwestii możliwej i pożądanej solidarności między państwami w zakresie norm, zasad i instytucji, w tym fundamentalnego zakazu aneksji (Allison 2013). W tym sensie aneksja Krymu przez Rosję w 2014 roku była jawnym afrontem dla systemu międzynarodowego, a wyzwanie to zostało znacznie wzmocnione przez pełnoskalową inwazję na Ukrainę. „Po II wojnie światowej wielkie mocarstwa przyjęły zbiór norm mających na celu zapobieganie aneksjom i położenie kresu kolonizacji”, co poważnie ograniczyło takie wysiłki. Zatem zezwolenie Rosji na zajęcie większej części terytorium Ukrainy po lutym 2022 roku „nie tylko radykalnie podważyłoby suwerenność Ukrainy, ale także groziłoby rozpadem powojennego systemu międzynarodowego w szerszym ujęciu” (McFaul 2022). System Karty Narodów Zjednoczonych opiera się na ujawnianiu rażących naruszeń Karty Narodów Zjednoczonych i związanych z nimi prób zniekształcenia norm zwyczajowego prawa międzynarodowego, zwłaszcza przez prominentnego stałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ, takiego jak Rosja. Dlatego tak ważne jest zdekonstruowanie rosyjskich roszczeń prawnych dotyczących inwazji. Celem nie jest jedynie potwierdzenie, że inwazja Rosji była poważnym aktem agresji. To mogłoby umieścić ją w grupie kontrowersyjnych, choć mniej brutalnych, mniej rozległych i bardziej niejednoznacznych potencjalnych naruszeń integralności terytorialnej po zimnej wojnie. Chodzi o to, że taka agresja jest w tym przypadku nierozerwalnie związana z ekspansją państwa przez aneksję. Jest to zniewaga dla porządku międzynarodowego, porównywalna w czasach współczesnych jedynie z aneksją Kuwejtu przez Irak w 1990 roku, aktem odwróconym dzięki politycznemu poparciu większości państw globalnej wspólnoty.
Niniejszy artykuł oceni również normatywną treść rosyjskich uzasadnień ataku na Ukrainę od 2022 roku. Niektóre z nich mogą odzwierciedlać wcześniejsze kwestie sporu normatywnego z państwami zachodnimi. Możliwe jest, że przynajmniej częściowy ciąg uzasadnień prowadzi do wcześniejszych rosyjskich interwencji wojskowych lub kontrowersji wokół interwencji zachodnich. Alternatywnie, w przypadku inwazji na Ukrainę Rosja mogła po prostu zdecydować się na doraźne i strategiczne użycie języka normatywnego, jako wyraz sztuki rządzenia. Jednak niezależnie od interpretacji takiego dyskursu normatywnego, z prawnego punktu widzenia rosyjskie roszczenia nie mogą zastąpić podstawowego zakazu wojny agresywnej i aneksji. Pozostaje to nadrzędnym, bezwzględnym obowiązkiem prawnym.
Drugim pytaniem analitycznym w niniejszym artykule jest to, co motywowało rosyjskie roszczenia i rola instrumentalności w porównaniu z przekonaniami. Z jednej strony, rosyjskie roszczenia mogą być częścią celowego działania mającego na celu manipulowanie rosyjską publicznością, a także wpływanie na państwa spoza Zachodu, szukające argumentów, aby uniknąć binarnej decyzji izolującej Rosję na arenie międzynarodowej. W związku z tym byłyby one motywowane realpolityką, doraźnością, a nie wiarą. Z drugiej strony, niektóre rosyjskie roszczenia mogą zawierać pewną treść ideową i wyrażać przekonania, zwłaszcza zinternalizowane przez prezydenta Władimira Putina. Obecność głęboko zakorzenionej wiary w rosyjskich roszczeniach stanowiłaby dla Rosji trwalsze i trwalsze wyzwanie nie tylko dla liberalnego, opartego na zasadach porządku międzynarodowego, ale także, w kontekście wydarzeń po marcu 2022 roku, dla podstawowych, globalnie akceptowanych zasad.

Metody i materiały

Niniejszy artykuł nie podejmuje próby szczegółowej analizy dyskursu na temat ogólnego kontekstu i uzasadnienia działań militarnych Rosji na Ukrainie od lutego 2022 r. Przedstawia on raczej jakościową analizę treści różnych rodzajów rosyjskich roszczeń międzynarodowych, a także roszczeń normatywnych, w zakresie, w jakim odnoszą się one do debaty prawnej – zwłaszcza w odniesieniu do spornych obszarów zwyczajowego prawa międzynarodowego. Dlatego dyskusja opiera się na szeroko rozumianych kategoriach prawnych, punktach odniesienia i użyciu języka.
W tym kontekście artykuł stosuje interpretacyjne podejście do źródeł, poszukując wzorców i motywów wśród wysuwanych roszczeń, a także oceniając ich pozycję prawną, cele i odbiorców. Wykorzystany materiał pochodzi z uważnej lektury najważniejszych przemówień, oświadczeń i wywiadów rosyjskich przywódców, przede wszystkim Putina i ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa, a także języka rosyjskich traktatów, związanych z inwazją do wiosny 2023 roku. Z prawnego punktu widzenia uzasadnienie treści terminologii jest szczególnie istotne bezpośrednio przed i po rozpoczęciu rosyjskich działań zbrojnych i aneksji terytorium Ukrainy w 2022 roku.
Kusząca jest próba filtrowania rosyjskich roszczeń przez pryzmat specyficznego sposobu myślenia Putina i jego specyficznych form wyrazu. Moim zdaniem jednak, o ile indywidualne przywództwo Putina doprowadziło do znacznej ciągłości w zajmowanych przez niego stanowiskach państwowych, o tyle jego język, roszczenia i pozorne obsesje, w tym na punkcie Ukrainy, odzwierciedlają w dużej mierze myślenie szerszego grona rosyjskich urzędników ds. bezpieczeństwa państwa jego pokolenia, zwłaszcza tych, których wzmocnił w ostatnich latach (Götz i Staun 2022).
W swojej strukturze artykuł najpierw analizuje podstawowe prawne uzasadnienia rosyjskiego ataku na pełną skalę, takie jak samoobrona. Następnie analizuje roszczenia, które rzekomo wpływają na status prawny działań Rosji, ale w rzeczywistości mają charakter czysto polityczny. Określa się to mianem „retoryki politycznej”, z odrębnym aspektem, który zawiera bardziej ideową treść, sklasyfikowaną jako „retoryka cywilizacyjna”. Odrębny zbiór roszczeń, które są ewidentnie niezgodne z prawem międzynarodowym i zdają się zastępować podstawowe zasady prawne, takie jak integralność terytorialna, jest etycznie ujmowany przez Rosję jako „sprawiedliwość historyczna”. Roszczenia te są przedstawiane normatywnie, ale w przeciwieństwie do norm międzynarodowych, są przeznaczone głównie do użytku wewnętrznego Rosji. Ostatnia część artykułu ocenia roszczenia w kontekście międzynarodowego prawa humanitarnego. Analizuje również odbiorców rosyjskich uzasadnień wojny. Nakreśla poważne implikacje tych rosyjskich argumentów i działań, które one wspierają, dla międzynarodowego porządku prawnego i globalnego systemu opartego na regułach.

Uznanie separatystycznych obwodów ługańskiego i donieckiego oraz pierwsze użycie siły przez Rosję

Sprawa sądowa, którą Rosja przedstawiła w lutym 2022 r. w celu uznania republik ługańskiej i donieckiej za odrębne państwa, posłużyła jako polityczny kanał i przyczynek do późniejszego ataku na Ukrainę na pełną skalę. W rzeczywistości atak ten był niezwykle przejrzystym aktem agresji militarnej i naruszeniem zakazu użycia siły zawartego w artykule 2 (4) Karty Narodów Zjednoczonych. Szybko przeszedł on od wprowadzenia „sił pokojowych” na obszary obwodów ługańskiego i donieckiego, które znajdowały się poza kontrolą Kijowa, do ataku na pełną skalę, ale oba te elementy stanowiły agresję. Poprzedziły go ruchy wojsk wokół granic Ukrainy, powiązane z ćwiczeniami wojskowymi i żądaniami „gwarancji bezpieczeństwa”, co samo w sobie stanowiło bezprawne zagrożenie użyciem siły.
W tym przypadku realpolitik, istota rosyjskiej argumentacji prawnej dotyczącej użycia siły, ujawnia się w kilku punktach. Po pierwsze, wydaje się, że Putin przygotował plany ataku na Ukrainę, nie poddając się kapitulacji Ukrainy i USA (NATO) jego żądaniom, na długo przed osiągnięciem szczytu napięć (dzięki rosyjskiemu fortelowi) w lutym 2022 roku. Z perspektywy czasu wydaje się, że Putin przez cały czas nie planował jedynie ograniczonej operacji w Donbasie. To postawiło przed rosyjskim Ministerstwem Spraw Zagranicznych zadanie przygotowania roszczeń na wypadek ewentualnej porażki dyplomatycznej i rozmieszczenia sił rosyjskich w Ługańsku, Doniecku i dalej.
Po drugie, Moskwa zdawała sobie sprawę, że nawet w bardziej zagmatwanym (choć wciąż jasnym w swoich prawnych podstawach) kontekście aneksji Krymu, zdecydowana większość opinii międzynarodowej nie zaakceptowała rosyjskich roszczeń prawnych (zapisanych w rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ 66/262 z kwietnia 2014 roku). Można było zatem spodziewać się wysoce sceptycznej globalnej reakcji na rosyjskie uzasadnienia, wykraczającej poza oczywiste potępienie ataku przez państwa zachodnie. Jednocześnie rosyjska opcja sfabrykowania pretekstu, rzekomego ukraińskiego ataku pod fałszywą flagą, została podważona przez amerykańskie publiczne ujawnienie szczegółowych informacji wywiadowczych na temat takich planów. Również opcja podżegania do jakiejkolwiek znaczącej opozycji wobec Kijowa poza kontrolowanymi przez Moskwę regionami Donbasu, za pośrednictwem „nieujawnionych” regularnych sił („zielonych ludzików” na Krymie w 2014 roku), była nierealna, biorąc pod uwagę większą skuteczność ukraińskich służb bezpieczeństwa.
W tych okolicznościach Moskwa uciekła się do ewidentnie sfabrykowanej linii uzasadniającej planowany atak, koncentrującej się na wstępnym uznaniu przez Rosję separatystycznych republik Donbasu (przemianowanych na Doniecką Republikę Ludową i Ługańską Republikę Ludową, DRL i ŁRL) za państwa. Pseudolegalny proces rozpoczął się, gdy Rosyjska Partia Komunistyczna wniosła kwestię takiego uznania do Dumy Państwowej, co doprowadziło do rezolucji Dumy 15 lutego 2022 roku. Wezwała ona prezydenta Rosji do uznania DRL i ŁRL, a następnie, 21 lutego, de facto przywódcy tych terytoriów zwrócili się do Putina z prośbą o uznanie. Następnie, bezpośrednio po tym, jak Putin zaproponował to uznanie, Rosja podpisała i ratyfikowała dziesięcioletnie „porozumienia” o przyjaźni, współpracy i wzajemnej pomocy z nowymi „państwami” (Putin 2022a; tło i analizę można znaleźć w Moscow Times 2022). W ostatnim kroku Rosja odpowiedziała na „apel” rzekomo nowych państw o ​​zbiorową samoobronę przeciwko Ukrainie, co było legalną opcją wynikającą z ich „państwowości”.
Przypomina to, choć z mocno skondensowaną chronologią, oparte na traktatach podejście Rosji do Osetii Południowej i Abchazji po ich uznaniu za odrębne państwa w 2008 roku. Jednak 22 lutego 2022 roku Putin stwierdził, że to uznanie państwa dotyczy granic obwodów donieckiego i ługańskiego sprzed 2014 roku (znacznie rozleglejszych niż separatystyczne regiony DRL i ŁRL pozostające wówczas poza kontrolą Kijowa) – ujawniając tym samym swoje rozległe roszczenia terytorialne wobec Ukrainy (Putin 2022b). Natomiast uznanie przez Rosję kosztem państwa gruzińskiego w 2008 roku nie było związane z jakimkolwiek rozszerzeniem terytorialnym poza linię separatystycznej kontroli. Ten wybór roszczeń był wyraźnie skierowany do określonych odbiorców. Najwyraźniej był on skierowany najpierw do rosyjskiej publiczności, która była już wrażliwa na narracje polityczne i historyczne, które omówimy później.
Po drugie, rosyjskie roszczenia wymierzone były w podatną na wpływy ludność w kontrolowanych przez Rosję regionach separatystycznych, z których znaczna część otrzymała obywatelstwo rosyjskie. Mogła ona zyskać pewne poparcie w tych regionach, przedstawiając aneksję jako rzekomo uporządkowany proces (odpowiadający na apele, w tym ratyfikację przez rosyjski parlament).
To luźno wpisywało się w szerszą i spójną narrację państwową Rosji o legitymizacji wynikającej z „porządku konstytucyjnego”, nawet jeśli to roszczenie do porządku wewnętrznego nie może być nadrzędne wobec zasady integralności terytorialnej. Po trzecie, jako fortel, prawdopodobnie miało to również na celu wzbudzenie niejednoznaczności tożsamości i obywatelstwa wśród ludności znacznie większego terytorium Donbasu, kontrolowanego przez Kijów, w oczekiwaniu na próbę kontroli militarnej, a następnie politycznego podporządkowania. W szerszym kontekście międzynarodowym Rosja mogła mieć nadzieję, że przywódcy i elity niektórych państw Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP) przystaną na część fikcji prawnej, aby uniknąć otwartego konfliktu z Moskwą. Przywódcy Putina mogli oczekiwać, że inne państwa WNP pójdą przynajmniej w ślady Rosji, która zareagowała na wcześniejsze uznanie Osetii Południowej i Abchazji – co oznaczało nieuznanie, ale także oficjalne niepotępienie rosyjskich działań.
Ponadto Moskwa mogła oczekiwać, że potępienie działań Rosji może być ograniczone wśród wielu państw niezachodnich i byłych państw kolonialnych poprzez celowe odwoływanie się do samostanowienia narodów. W rzeczywistości to ostatnie wprowadziło zamieszanie wokół prawnego wyjątku, jaki samostanowienie oferuje dla niepodległości „ludu” w koloniach i terytoriach zamorskich okupowanych przez inne państwo. W epoce Karty Narodów Zjednoczonych to właśnie samostanowienie otworzyło drogę do oderwania się od centralnej władzy państwowej bez zgody tego państwa. Natomiast porozumienia mińskie, obecnie odrzucone, dotyczyły „wewnętrznego” samostanowienia spornych regionów w Donbasie. W rzeczywistości rosyjskie roszczenia wobec DRL i ŁRL stanowiły wzmocnienie separatyzmu i rozmycie kryteriów państwowości (tzw. klasycznych kryteriów z artykułu 1 Konwencji z Montevideo). Zostało to źle przyjęte nawet wśród dużej liczby państw niezachodnich, z ich kruchą państwowością i obawami separatystycznymi. Pozory na sztucznie stworzoną państwowość, niezbędne do późniejszego powołania się na samoobronę, stanowiły jedynie cień legalności, maskujący rosyjską inwazję. Po pierwsze, trudno argumentować, że części obwodów donieckiego i ługańskiego pozostające poza kontrolą Kijowa spełniały wymóg niepodległości, ponieważ pozostawały całkowicie zależne od Rosji w zakresie bezpieczeństwa, spraw gospodarczych i stosunków „zagranicznych”. Co więcej, oba terytoria kontrolowały jedynie około jednej trzeciej swojego domniemanego terytorium państwowego w momencie uznania ich przez Rosję (dotyczy to prawnego kryterium „skutecznej kontroli” państwa nad określonym terytorium). Jednakże, niezależnie od tego, Rosja wspierała separatystyczne regiony bronią, wsparciem logistycznym i wojskiem (poprzez interwencję zbrojną, co stanowi poważne naruszenie prawa) od 2014 roku. Zatem nielegalność tworzenia nowych państw z tych bytów wynika z naruszenia normy zakazującej użycia siły – bezwzględnej normy prawa międzynarodowego. Ostatecznie dla innych państw „obowiązek nieuznawania skutków poważnego naruszenia jest nieodłączną częścią międzynarodowego porządku konstytucyjnego” i żadnego nabycia terytorialnego w wyniku groźby lub użycia siły nie można uznać za legalne (Weller 2022).

Pozorna samoobrona zbiorowa i indywidualna

Te argumenty dotyczące nowych „państw” burzą rosyjski łańcuch uzasadnień prawnych. Dzieje się tak jeszcze zanim trzeba będzie ocenić, czy incydenty sabotażu i inne działania, które Rosja zarzuca Ukrainie w regionach separatystycznych w lutym 2022 r. i które stanowią podstawę do późniejszych działań w ramach samoobrony zbiorowej, rzeczywiście miały miejsce (a nie ma na to żadnych dowodów). Albo czy takie ograniczone incydenty, gdyby istniały, stanowiłyby poważne formy użycia siły uzasadniające samoobronę w świetle prawa międzynarodowego, co stanowi wymóg progowy (bardzo dyskusyjny). Albo czy masowa inwazja na terytorium Ukrainy z udziałem sił zbrojnych liczących 150 000–200 000 żołnierzy spełniała prawne kryteria konieczności i proporcjonalności, które są integralną częścią doktryny samoobrony w przypadku takich domniemanych incydentów (wcale nie).
W związku z tym wydaje się zbędne, aby w uzasadnieniu wyroku podkreślano, że Rosja również w sposób oczywisty naruszyła Memorandum Budapesztańskie z grudnia 1994 r., gwarantujące suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy. Rażąco naruszyła również porozumienia mińskie, zatwierdzone rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2202 z lutego 2015 r., mające na celu pomoc w rozwiązaniu konfliktu w Donbasie (Porozumienie Mińskie z 2015 r.; kontekst i dyskusję można znaleźć w publikacji Åtland 2020).
Wynika z tego, że twierdzenie Rosji, iż jej inwazja była aktem zbiorowej samoobrony w odpowiedzi na prośbę państw DRL i ŁRL, nie może się ostać. Jednak nawet gdyby te terytoria uzyskały państwowość, wymóg zbrojnego ataku (poza potyczkami) ze strony państwa ukraińskiego pozostaje bez zmian, co w rzeczywistości nie miało podstaw do podjęcia jakichkolwiek działań w lutym 2022 r. Zakładając państwowość DRL i ŁRL, twierdzenie Putina, że ​​ukraińskie wojsko dopuściło się „ludobójstwa” na ludności tych państw, można uznać za zbrojny atak. Jednak to twierdzenie, które rozważamy poniżej, było ewidentnie nieprawdziwe. Z innej perspektywy, dwa tygodnie po rosyjskim ataku rosyjskie Ministerstwo Obrony twierdziło, że w trakcie prowadzonych działań Rosja „odkryła” tajne dokumenty potwierdzające, że Ukraina potajemnie przygotowuje znaczącą operację wojskową w regionie Donbasu w marcu 2022 roku. Nawet jednak przyjmując to za dobrą monetę (czego nie możemy traktować poważnie), ewentualne rosyjskie twierdzenie, że uprzedziła tak nieuchronny atak, angażując swoje siły (odwołując się do prawnego pojęcia nieuchronności w samoobronie), nie ma sensu, ponieważ ani Moskwa, ani regiony separatystyczne nie mogły wiedzieć o tym rzekomym ataku w lutym (Green, Henderson i Ruys 2022, s. 19–20).
Kluczowym argumentem prawnym Putina i wysłannika Rosji przy ONZ było to, że Rosja działała również w oparciu o indywidualną samoobronę. Zasługuje to jedynie na krótką uwagę w tej sekcji, ponieważ miało na celu mobilizację polityczną w kraju i pewną formę popisywania się w polityce zagranicznej po nieudanej próbie dyplomacji przymusowej Rosji pod koniec 2021 roku, mającej na celu ograniczenie obecności NATO w Europie Wschodniej. Nie stanowiło to poważnego argumentu za międzynarodową opinią państwową i prawną, choć zostało przedstawione w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Jednak rok po rozpoczęciu inwazji Rosji Putin nadal upierał się przed ustawodawcami Federacji Rosyjskiej, że „to oni rozpoczęli tę wojnę, podczas gdy my użyliśmy siły i używamy jej, aby ją powstrzymać” (Prezydent Federacji Rosyjskiej, 2023).
Roszczenie przybrało trzy formy: po pierwsze, odpowiedź na zagrożenie ze strony rozszerzenia NATO na wschód; po drugie, odpowiedź na zagrożenie ze strony Ukrainy dla rosyjskiego terytorium państwowego; i po trzecie, ochrona rosyjskich „ludzi” za granicą, prawdopodobnie w pierwszej kolejności posiadaczy rosyjskich paszportów na terytorium Ukrainy.1 Szerszy aspekt NATO był skierowany na przyszłe zagrożenia, na które Rosja, jak twierdziła, czuła się zobowiązana odpowiedzieć. Nie przedstawiono jednak żadnych dowodów na bezpośrednie zagrożenie ze strony NATO w lutym 2022 r., więc nie stanowiło to podstawy prawnej do antycypacyjnej samoobrony (jeśli temu dość płynnemu i wysoce kontrowersyjnemu pojęciu przypisać jakąś podstawę prawną). Na przykład twierdzenie, że Ukraina gościła liczne finansowane przez NATO i USA ośrodki rozwoju broni biologicznej, można by uznać za fałszywe (inspekcja ONZ nie znalazła dowodów na poparcie tego twierdzenia). Nie mogąc przedstawić dowodów (i po ujawnieniu operacji pod fałszywą flagą), Rosja użyła w lutym 2022 r. języka, który w istocie sugerował potrzebę podjęcia prewencyjnych działań militarnych. Jednak dopiero we wrześniu, podejmując decyzję o aneksji regionów ukraińskich, Putin wyraźnie oświadczył, że „decyzja o rozpoczęciu prewencyjnej operacji wojskowej była konieczna i stanowiła jedyną opcję… wyzwolenia całego Donbasu”. Miało to rzekomo uprzedzić ukraińską ofensywę na Donbas, po której „nieuchronnie nastąpiłby atak na Krym, czyli na Rosję” (Prezydent Federacji Rosyjskiej, 2022a, 2023).
Ponownie, nie przedstawiono żadnych dowodów, a poza tym „obrona prewencyjna” nie ma żadnego znaczenia we współczesnym prawie międzynarodowym ani w orzecznictwie. Pojęcie prewencyjne jest niekiedy rozszerzane do szerokiego pojęcia wojny prewencyjnej, co implikuje istnienie szerokiego, dopuszczalnego środowiska dla agresji państwowej przed Kartą Narodów Zjednoczonych. Stąd na przykład twierdzenie Putina, że ​​państwa zachodnie „zawsze dążyły do ​​rozpadu naszego kraju” i „rozpoczęliśmy naszą specjalną operację wojskową, aby zapobiec takiemu obrotowi spraw”. Kontynuował: „Państwa te zawsze dążyły do ​​stworzenia antyrosyjskiej enklawy i wywołania zamieszania, zagrażając Rosji z tego kierunku”, a „w istocie naszym głównym celem jest zapobieganie takim wydarzeniom” (Prezydent Federacji Rosyjskiej, 2022b). Twierdzenie, że Rosja działała w celu ochrony swoich obywateli na Ukrainie, łączy się z retoryką polityczną. Co więcej, łączy się ono z kontrowersyjnym argumentem prawnym, czasami wysuwanym na rzecz „ochrony obywateli” (w rzeczywistości przeznaczonym na ograniczone akcje ratunkowe). Rozszerza ono roszczenia Rosji z interwencji w Gruzji w 2008 roku i na Krymie w 2014 roku i wpisuje się w to, co stało się rosyjską praktyką masowego wydawania paszportów w regionach separatystycznych (Nagashima, 2019).
Można to interpretować jako próbę wymuszenia przez Rosję akceptacji normy w strefie „wyjątku prawnego” (biorąc pod uwagę wątpliwości co do legalności takiej paszportyzacji), obejmującej strefy WNP na rosyjskich peryferiach. Jednakże, abstrahując od kwestii dowodów na istnienie realnego zagrożenia ze strony Ukrainy dla mieszkańców Donbasu, argument o samoobronie, oparty na potrzebie ochrony dużej liczby obywateli, którzy do niedawna nie posiadali takiego obywatelstwa, nie jest przekonujący. Jeśli dodamy do tego wymogi prawne konieczności i proporcjonalności, ta podstawa rosyjskiej inwazji jeszcze bardziej się rozpada. Niemniej jednak, obok uznania DRL i ŁRL, argument o „obronie Rosjan” ma na celu pozyskanie politycznego i społecznego poparcia w samej Rosji oraz wzmocnienie go w regionach separatystycznych, dlatego pozostaje stałym elementem rosyjskiego dyskursu. Jest on jednak silnie kontrowersyjny w relacjach Rosji z innymi państwami WNP. Bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, łączy ona teraz rosyjskie żądania terytorialne, a wręcz rewanżystowskie, nie tylko z lokalizacją etnicznej diaspory rosyjskiej, ale potencjalnie z rosyjskimi „rodakami” lub osobami mieszkającymi na „historycznych ziemiach rosyjskich”, które obejmują terytoria byłego ZSRR, a nawet imperialnej Rosji.
Pomimo tego wyzwania dla suwerenności państw sąsiednich Rosji, jednym z konkretnych odbiorców rosyjskich roszczeń jest państwo białoruskie, a konkretnie przywódcy Łukaszenki. Moskwa oczekiwała i otrzymała pewną, rzadką aprobatę dla swoich roszczeń, ponieważ Łukaszenka w istocie akceptuje rolę państwa klienckiego Rosji dla Białorusi. Białoruś podporządkowała się rosyjskiemu dostępowi wojskowemu na szeroką skalę do swojego terytorium, pozwoliła wojskom rosyjskim przekroczyć granicę z Ukrainą i logistycznie wsparła ten ruch. Mińsk powstrzymał się od bezpośredniego zaangażowania w działania wojenne z Ukrainą, ale zgodnie z zasadami odpowiedzialności państwa, Białoruś wydaje się odpowiedzialna za współudział w bezprawnym użyciu siły przez Rosję, w rozumieniu zwyczajowego prawa międzynarodowego. Rzeczywiście, ta pomoc dla Rosji mogłaby zakwalifikować zaangażowanie Białorusi jako akt agresji. Spowodowała międzynarodowe potępienie i sankcje karne (Reetz 2022).
Biorąc pod uwagę bezpodstawność tych rosyjskich argumentów, nie dziwi fakt, że rezolucja Zgromadzenia Ogólnego ONZ z 2 marca 2022 r., potępiająca rosyjską agresję i uznanie przez nią DRL i ŁRL za naruszenie integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy, została poparta przez aż 93 państwa i uzyskała 141 głosów za, przy zaledwie 5 głosach przeciw (przy 35 wstrzymujących się). Dowodziło to, że roszczenia prawne Rosji miały ograniczoną siłę przekonywania państw w szerszym systemie międzynarodowym. Ogólnie rzecz biorąc, uzasadnienia te można określić jako celowe, pozbawione podstaw poznawczych. Moskwa formalnie przyznała, że ​​prawo międzynarodowe powinno zachować swoją rolę jako język dyplomacji. Jednak w swojej polityce wobec Ukrainy nie miała zamiaru przestrzegać ram przyjętych reguł, a zamiast tego posłużyła się instrumentalnym ciągiem argumentów wspierających planowanie wojskowe państwa. Rosja nie mogła oczekiwać, że przywódcy państwowi uwierzą, iż nie prowadzi na Ukrainie działań wojennych o wysokiej intensywności; jej twierdzenie, że uczestniczy w „specjalnej operacji wojskowej”, a nie w wojnie, odzwierciedlało wrażliwość rosyjskiej opinii publicznej. Użycie tak zwodniczej terminologii nie ma znaczenia w prawie międzynarodowym, które zajmuje się faktycznymi działaniami zbrojnymi, a nie ich opisem przez sprawcę. Jednak iluzja braku działań wojennych miała służyć podtrzymywaniu iluzji normalności i ograniczeniu potencjalnych politycznych i społecznych reperkusji w Rosji, wywołanych tym bezprecedensowym, postzimnowojennym zaangażowaniem militarnym.

Retoryka polityczna.

Znaczna część uzasadnień i argumentacji, których Putin i jego otoczenie używają w związku z atakiem na Ukrainę, wykracza poza ramy rozpoznawalnej debaty prawnej, nawet jeśli jest przedstawiana jako mająca związek z legalnością działań Rosji. Sprawia to wrażenie, że Putin znudził się koniecznością przedstawiania działań Rosji w takich ramach, choć minister spraw zagranicznych Ławrow często stara się to robić jako zewnętrzne oblicze państwa rosyjskiego. Podobnie jak w przypadku poprzednich interwencji Rosji, intencją wydaje się przedstawianie różnorodnych twierdzeń różnym odbiorcom, podejście chaotyczne, z nadzieją, że niektóre z nich zyskają popularność, a nawet stworzą pseudoprawną fasadę. Jednak niewiele się stara, aby uzasadnić fakty dla wielu z tych argumentów. Ich atrakcyjność ma oddziaływać głównie na płaszczyźnie emocjonalnej lub psychologicznej i są one powiązane z szerszymi narracjami rosyjskiego państwa na temat legitymacji politycznej i sprawiedliwości historycznej (patrz poniżej).
Powszechne twierdzenie, na które Rosja wcześniej nie zwracała uwagi, ale które jesienią 2021 i na początku 2022 roku stało się podstawą rosyjskiej dyplomacji przymusowej, głosiło, że stosunki państw zachodnich z Ukrainą naruszają zasadę „niepodzielności bezpieczeństwa” (Ławrow 2022a; Putin 2022a). Zasada ta zabrania państwom zwiększania swojego bezpieczeństwa kosztem innego i została określona w szeregu porozumień podpisanych przez Rosję i państwa zachodnie po zakończeniu zimnej wojny. Moskwa nigdy nie wyjaśniła, w jaki sposób jej subiektywna interpretacja tego abstrakcyjnego, holistycznego spojrzenia na politykę bezpieczeństwa mogłaby być nadrzędna wobec architektury prawnej dotyczącej użycia siły lub posiadać odrębny charakter prawny. Jeśli chodzi o jej pozycję normatywną, rosyjska interpretacja niepodzielności bezpieczeństwa stała w sprzeczności z podstawową zasadą porządku europejskiego po zakończeniu zimnej wojny, a mianowicie, że państwa mają swobodę wyboru preferowanych rozwiązań w zakresie bezpieczeństwa. W swojej kampanii dyplomatycznej poprzedzającej atak na Ukrainę Moskwa lekceważyła tę zasadę. Tak czy inaczej, rosyjska doktryna suwerenności w polityce zagranicznej, a także jej działania, zwłaszcza aneksja Krymu i wkroczenie na wschodnią Ukrainę po 2014 roku, nie wykazywały żadnego przywiązania do samoograniczających się ograniczeń niepodzielnego bezpieczeństwa.
Przechodząc do bardziej szczegółowych rosyjskich uzasadnień inwazji, początkowe roszczenie posługiwało się językiem humanitarnej konieczności, a wręcz pilnej potrzeby zapobieżenia „ludobójstwu” dokonanemu przez siły ukraińskie w Donbasie (Putin 2022a, 2022b). Dla Moskwy uznanie DRL i ŁRL również zostało dokonane „głównie ze względów humanitarnych i w celu ochrony ludności cywilnej”, ponieważ przeszłe działania Kijowa były już „niczym innym jak ludobójstwem na własnym narodzie ukraińskim” (Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji, 2022)2. Stanowiło to powtórzenie podobnego zarzutu wobec państwa gruzińskiego podczas wojny w 2008 roku i retoryki w różnych momentach interwencji Rosji na Ukrainie w 2014 roku. Powoływanie się na ten zarzut jest ironiczne, biorąc pod uwagę postępujący opór Moskwy wobec rozszerzania norm międzynarodowego projektu praw człowieka po zakończeniu zimnej wojny. Moskwa wyśmiewała to jako globalnie niereprezentatywny liberalny artefakt państw zachodnich. Miała tendencję do uciekania się do argumentów o prawach wielkich mocarstw do zarządzania porządkiem. Co więcej, ponieważ twierdzenie Moskwy o ludobójstwie Rosjan/rosyjskojęzycznych w Donbasie było tak ewidentnie fałszywe, nie miało ono na celu poruszenia liberalnego sumienia zachodnich przywódców ani opinii publicznej. Jego celem, podobnie jak w 2008 roku, była natychmiastowa mobilizacja polityczna w samej Rosji, uzasadnienie radykalnych działań w obliczu wojny i krótkotrwały element retoryki. W marcu 2022 roku sytuacja się odwróciła, gdy Ukraina wniosła sprawę przeciwko Rosji do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (MTS), powołując się na prawa wynikające z Konwencji o ludobójstwie. Rosja zaprzeczyła wówczas, że MTS ma jurysdykcję w kwestiach użycia siły, twierdząc, że wykraczają one poza zakres Konwencji o ludobójstwie. MTS odrzucił ten pogląd i odrzucił rosyjskie roszczenia dotyczące ludobójstwa, żądając zaprzestania działań zbrojnych (MTS, 2022).
Odpowiadając na sprawę Ukrainy wniesioną do MTS, Moskwa zmieniła swoje stanowisko, zaprzeczając, jakoby jej zarzuty ludobójstwa wobec Rosjan/osób ​​rosyjskojęzycznych miały jakikolwiek związek z użyciem siły wobec Ukrainy – co, jak twierdziła, było w istocie samoobroną. Położyło to kres wszelkim rosyjskim próbom przedstawienia argumentu o charakterze interwencji humanitarnej, który, jak zauważono, był podstawą rosyjskiej krytyki zachodnich interwencji wojskowych. Problem ten został wzmocniony rosnącym naciskiem międzynarodowego dyskursu o ludobójstwie na naruszenia popełnione przez siły rosyjskie na Ukrainie.3 Najbardziej konsekwentnym rosyjskim przejawem retoryki politycznej w odniesieniu do inwazji było wezwanie do „denazyfikacji” Ukrainy (Putin 2022c).4 Sprowadza się to do determinacji w dążeniu do zmiany reżimu i politycznego podporządkowania państwa ukraińskiego. Rosja od dawna potępiała amerykańskie próby zmiany reżimu na Bliskim Wschodzie, a także zachodnią tendencję do stosowania demokratycznych standardów legitymacji politycznej do struktury politycznej państw. Putin twierdził jednak, że rząd w Kijowie utracił legitymację, że „naród Ukrainy stał się zakładnikiem reżimu kijowskiego i jego zachodnich protektorów, którzy okupowali ten kraj”, aby promować „projekt antyrosyjski” (Prezydent Federacji Rosyjskiej, 2023). To rosyjskie stanowisko nie miało nic wspólnego z ideą suwerennej demokracji, wypracowaną przez wcześniejsze rządy Putina – a w zasadzie suwerennym prawem państw do samodzielnego określania własnych standardów i definicji demokracji. Putin twierdził natomiast, że polityczni beneficjenci „zamachu stanu” rewolucji na Majdanie nie mogli reprezentować państwa ukraińskiego, a ich „nazistowska” ideologia polityczna skutecznie uzasadniała ich zastąpienie siłą zewnętrzną. Z jednej strony można to interpretować jako dość skrajną formę retoryki delegitymizacji przeciwników, do której skłonne są państwa inwazyjne, w celu stworzenia poczucia politycznej i moralnej słuszności w ojczyźnie. W związku z tym Rosja posługuje się nazistowską symboliką, aby wywołać wśród rosyjskiej ludności zapał przeciwko wrogowi, kojarzony z kampaniami wojskowymi podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Co więcej, Rosja mogła z optymizmem liczyć na podział ukraińskiego ruchu oporu poprzez tak polaryzujący język, ożywiając wewnętrzne podziały polityczne wyrażone podczas i po rewolucji na Majdanie. Polityczna demonizacja władz kijowskich była również wymierzona w mieszkańców Donbasu i regionów południowej Ukrainy, które Rosja zamierzała zaanektować i zintegrować.

Sprawiedliwość historyczna i rewanżyzm

Obok tej retoryki politycznej Putin posługuje się coraz bardziej żarliwą retoryką „cywilizacyjną”, o bardziej ideowej treści, która kształtuje i zniekształca rosyjską politykę prawa międzynarodowego (Mälksoo i Simon 2022). Ujmuje to Rosję jako kulturę historyczną i terytorium obejmujące przestrzeń terytorialną wcześniejszych okresów, obejmując w istotny sposób, w różnych przejawach, początkowo część, a obecnie zasadniczo całą współczesną Ukrainę. Pojęcie sprawiedliwości historycznej, którym Putin posłużył się, aby uzasadnić aneksję Krymu w 2014 roku, stało się sednem rosyjskiej retoryki legitymizującej jej działania na Ukrainie. Podważa ono pozycję państwa i traktaty międzynarodowe definiujące współczesną Ukrainę, a także wyraża centralny mit, że Ukrainie zawsze brakowało „prawdziwej państwowości”. Jest to sprzeczne z podstawową zasadą suwerennej równości państw członkowskich ONZ, zdefiniowaną w Karcie Narodów Zjednoczonych. W rzeczywistości Ukraina zachowała członkostwo w ONZ po rozpadzie ZSRR, będąc członkiem założycielskim ONZ jako Ukraińska Socjalistyczna Republika Radziecka. Moskwa przedstawia jednak retoryczne twierdzenie, że klika w Kijowie, zobowiązana wobec państw zachodnich, bezprawnie odciąga Ukrainę od jej autentycznej i historycznie ugruntowanej przestrzeni cywilizacyjnej (Mälksoo i Simon 2022). Historyczne twierdzenia Putina zostały w pełni przedstawione w jego często cytowanym eseju „O historycznej jedności Rosjan i Ukraińców” z lipca 2021 roku. Został on przedstawiony jako relacja faktograficzna: „materiał analityczny oparty na faktach historycznych, wydarzeniach i dokumentach historycznych” (Putin 2021a, 2021b)5.
Esej ten wzmacnia wcześniejsze twierdzenia Putina, że ​​Rosjanie i Ukraińcy powinni być postrzegani jako „jeden naród” (tj. Ukraińcy są Rosjanami, a nie odwrotnie). Posunął się jednak dalej, kwestionując prawo Ukrainy do odrębnego istnienia z odmiennymi ideologiczno-politycznymi punktami widzenia niż Rosja, potwierdzając, że „prawdziwa suwerenność Ukrainy jest możliwa właśnie we współpracy z Rosją” i że współczesna Ukraina okupuje historyczne ziemie Rosji, co określa jako grabież. Komentując swój esej, Putin ubolewał nad tym, że prawo na Ukrainie „uznaje naród rosyjski zamieszkujący historyczne terytoria rosyjskie za cudzoziemców” (Putin 2021b).
Esej kończy się retorycznym zadęciem: „Rosja nigdy nie była i nigdy nie będzie «antyukraińska»”, a „czym będzie Ukraina – to jej obywatele zdecydują” (Putin 2021a). Takie oszustwo (potwierdzone wydarzeniami w 2022 roku) i pewne inne dyskursywne niejasności w eseju nie są w stanie zrównoważyć jego rewanżystowskiego, pseudohistorycznego przesłania. Esej Putina stał się częścią obowiązkowego programu nauczania dla wszystkich członków rosyjskich sił zbrojnych, w tym tych, którzy obecnie walczą na Ukrainie. To dobitnie wyraża jego funkcję w Rosji, zwłaszcza wśród osób pracujących dla represyjnych gałęzi państwa rosyjskiego, polegającą na utrwalaniu narracji o wyobrażonym wspólnym narodzie i terytorium, skupionej wokół pojęcia historycznych ziem rosyjskich, które są obecnie ponownie gromadzone. Przedstawia ona rozległe ambicje terytorialne, wykraczające daleko poza wcześniej deklarowane zobowiązania do ochrony etnicznych Rosjan, obywateli rosyjskich czy luźnej kategorii rodaków, ponieważ terytoria rosyjskie z czasów carskich rozciągały się dalej niż granice ZSRR. W swoim eseju Putin wzmocnił swoją wcześniejszą deprecjację podziału terytorialnego zawartego w traktatach dzielących „świat rosyjski”, apelując o rewizję Porozumień Białowieskich, które unieważniły ZSRR. Z aprobatą przytoczył opinię, że republiki założycielskie ZSRR powinny powrócić do granic, w których weszły do ​​niego w 1922 roku. Przemówienie Putina, w którym uznał ŁRL i DRL, wygłoszone 21 lutego 2022 roku, było pełne terminologii, która z tego wynikała. Ukraina była dla niego „niezbywalną częścią naszej własnej historii, kultury i przestrzeni duchowej”, z „ludem żyjącym na południowym zachodzie tego, co historycznie było ziemią rosyjską”, ale sama Ukraina „nigdy nie miała stabilnych tradycji prawdziwej państwowości”. Kilka dni później, rozpoczynając rosyjską inwazję, Putin stwierdził, że na tej „historycznej ziemi kształtuje się wroga «antyrosja»” (Putin 2022a, 2022b). Historyczna misja Rosji w takich narracjach wyraźnie góruje nad prawem międzynarodowym.
Od czasu ataku na Ukrainę Putin porównuje panującą sytuację do zdobycia terytoriów Szwecji przez cara Piotra Wielkiego w XVIII wieku, co – podobnie jak ofensywa na Ukrainę – określano mianem „zwrotu i wzmocnienia” ziem rosyjskich. „Oddajemy to, co nasze” – twierdzi Putin – „oczywiście historycznie… powiedzmy, cały region Morza Czarnego”, po czym wielkodusznie zauważa, że ​​„w rzeczywistości nie rościmy sobie praw do jego całości”, chociaż jego zdaniem „Noworosja” „nie ma nic wspólnego” z Ukrainą (Prezydent Federacji Rosyjskiej, 2022c). W języku Putina, pod koniec 2022 roku, pomimo rosyjskich niepowodzeń terytorialnych w wojnie, dzięki aneksji regionów ukraińskich „pojawiły się nowe terytoria inkorporowane” dla Rosji. Putin podkreślił, że „Morze Azowskie stało się morzem wewnętrznym Federacji Rosyjskiej” i zauważył, jako punkt legitymizacji, że „za jego czasów Piotr Wielki walczył o dotarcie do Morza Azowskiego” (Prezydent Federacji Rosyjskiej 2022d). Z tego naśladowania podbojów Piotra Wielkiego wyłania się dorozumiana „doktryna, zgodnie z którą Rosja może „rościć sobie prawo” do wszystkich terytoriów, które kiedyś do niej należały lub znajdowały się w jej strefie wpływów” (Zorin 2022). Jak ujęła to amerykańska wysłanniczka w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, Linda ThomasGreenfield, tuż przed atakiem Rosji, to stwierdzenie uzasadnionych roszczeń Rosji do rozległych terytoriów byłego Imperium Rosyjskiego ujawniło pragnienie Putina, aby „świat cofnął się w czasie – do czasów sprzed Organizacji Narodów Zjednoczonych; do czasów, gdy światem rządziły imperia”. ONZ „została założona na zasadzie dekolonizacji, a nie rekolonizacji” – stwierdziła dosadnie (Organizacja Narodów Zjednoczonych 2022a).
Biorąc pod uwagę bezkompromisowy, rewanżystowski dyskurs Putina, to rozróżnienie jest istotne. W innym kontekście odróżnia on prawdziwe państwo, takie jak Rosja, od „kolonii”. Oskarża Ukrainę o „sprowadzenie do roli kolonii z marionetkowym reżimem”, z rządem, który „nie działa już w charakterze narodowym” i, co za tym idzie, pozbawiony jest jakichkolwiek praw (Putin 2022a). To twierdzenie znalazłoby oddźwięk wśród krajowych nacjonalistycznych zwolenników Wielkiej Rosji, ale może być postrzegane przez przywódców innych państw postsowieckich jako otwarte wyzwanie dla ich suwerenności i państwowości. Twierdzenie, że Ukraina została przymusowo skolonizowana przez siły zachodnie, że administracja kijowska nie ma suwerennej władzy jako „klika polityczna”, to fikcja, którą można by równie dobrze odnieść do innych państw postsowieckich, które utrzymują bliskie relacje z Zachodem. Przede wszystkim chodzi o Gruzję, Mołdawię, a być może także o państwa bałtyckie. Irredentystyczna istota rosyjskiego użycia pojęcia sprawiedliwości historycznej podważa również zasadniczą rolę traktatów w międzynarodowym prawie publicznym, choć to właśnie ten aspekt prawa międzynarodowego tradycyjnie podkreślała Rosja (a wcześniej ZSRR). Sprzeczne stanowisko Putina widać w jego twierdzeniu o ataku na Ukrainę, że „stare traktaty i porozumienia nie są już skuteczne”. Jednak miesiące później stwierdził on, że „istnieje tylko jedna zasada, której należy przestrzegać – międzynarodowe prawo publiczne”, czyli „umowy między państwami, które są swego rodzaju kompromisem, podpisywane przez poszczególne państwa” (Prezydent Federacji Rosyjskiej 2022c; Putin 2022c).
W rzeczywistości traktaty państwowe między Moskwą a Kijowem – przejawy prawa międzynarodowego publicznego – formalnie uznawały granice państwowe Ukrainy z Rosją, chociaż Rosja nie spieszyła się z zawarciem porozumienia w sprawie takich instrumentów prawnych po 1991 roku. Traktaty te są obecnie otwarcie łamane, co stawia pod znakiem zapytania przyszłe rosyjskie uznanie traktatowe granic w innych kierunkach, na przykład południowej granicy Rosji z Kazachstanem. Wyzwanie dla innych państw postsowieckich zaostrzyło się wraz z aneksją przez Rosję obwodów ukraińskich (obwodów donieckiego, ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego we wrześniu 2022 roku), z wyraźnym odwołaniem się do roszczeń rewanżystowskich. Podobnie jak w przypadku Krymu w 2014 roku, pospiesznie przeprowadzone, sfałszowane referenda w tych regionach, przeprowadzone pod przymusem, miały rzekomo reprezentować „wolę ludu” i jego decyzję o przyłączeniu się do Rosji na zasadzie samostanowienia.
Putin podpisał następnie traktaty o przystąpieniu regionów do Federacji Rosyjskiej, chwaląc mieszkańców tych regionów za „determinację w powrocie do swojej prawdziwej historycznej ojczyzny”, czego rzekomo odmówiono im w 1991 roku (Prezydent Federacji Rosyjskiej 2022a, 2022e). Traktaty zostały należycie zatwierdzone przez Zgromadzenie Federalne Rosji, podczas gdy Trybunał Konstytucyjny Rosji, w serii orzeczeń, „powtarzał i rozwijał absurdalne urojenia Kremla o samoobronie i samostanowieniu oraz błędne wersje ukraińskiej przeszłości i teraźniejszości”. Świadczyło to o „głęboko zakorzenionym w rozumowaniu sądowym imperialnym myśleniu” (Masol 2022). W istocie Rosja wypaczyła podstawę prawną samostanowienia, a także jego faktyczny kontekst na Ukrainie, aby podważyć i zdewaluować suwerenność państwa. Świadczy o tym zwodnicze stwierdzenie Ławrowa, że ​​„musimy szanować integralność terytorialną państw reprezentujących całą ludność swoich krajów” (Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji 2023). Cechą charakterystyczną tego rewanżystowskiego dyskursu jest ledwo zawoalowana terminologia podboju, która otwarcie pojawiła się w wypowiedziach Putina o powrocie i wzmocnieniu ziem rosyjskich. W noworocznym orędziu do narodu pod koniec 2022 roku proklamował on „moralną i historyczną prawdę” leżącą po stronie Rosji w „ochronie naszego ludu na naszych historycznych terytoriach w nowych regionach Federacji Rosyjskiej”, co jest kwestią „budowania i tworzenia” (Prezydent Federacji Rosyjskiej 2022f).
Podbój był wyraźny również w terytorialnej definicji nowych „podmiotów składowych” Rosji, co odpowiadało oczekiwaniom Rosji we wrześniu 2022 roku, że będzie mogła je militarnie przejąć i utrzymać. Obejmowało to Republikę Ludową Doniecką i Ługańską, zdefiniowane szerzej przez „granice z 2014 r.”, granice obwodów chersońskiego i zaporoskiego po „konsultacjach” z mieszkańcami tych obwodów (ponieważ Rosja sprawowała tam jedynie częściową kontrolę), ale być może także niewielką część obwodu mikołajowskiego na Ukrainie, graniczącego z obwodem chersońskim, kontrolowanym przez siły rosyjskie (RT 2002; TASS 2022).
Podbój i aneksja były ze sobą ściśle powiązane. Po tych aneksjach, wzmacniając środki podjęte w poprzednich miesiącach okupacji, Rosja dążyła do pełnej rusyfikacji tych regionów. Z prawnego punktu widzenia, dążenie do utrwalenia tego stanu rzeczy było najwyraźniej widoczne w dystrybucji rosyjskich paszportów w obwodzie chersońskim – podobnie jak miało to miejsce od dawna w DRL i ŁRL (BBC 2022) – chociaż Rosja utraciła kontrolę nad Chersoniem w listopadzie 2022 roku. Jednak już w lipcu 2022 roku Putin podpisał prezydencki dekret wykonawczy, który rozszerzył na wszystkich obywateli Ukrainy uproszczoną procedurę (przyspieszony tryb) uzyskiwania obywatelstwa rosyjskiego, niezależnie od tego, czy zamieszkiwali na obszarach pod rosyjską okupacją wojskową. Kontrastowało to z wcześniejszą polityką Rosji w zakresie „paszportyzacji”, jak wspomniano wcześniej. Były one prawdopodobnie nielegalne, ale obejmowały obywatelstwo przyznawane wyłącznie osobom zamieszkującym na spornych obszarach państw WNP, które w przeciwnym razie mogłyby zostać pozbawione jakiegokolwiek uznanego obywatelstwa (Barbirotto 2022). Obywatele rosyjscy z paszportami są niezbędni dla kremlowskiej narracji o „wiecznej Rosji” w odniesieniu do anektowanych regionów, ale Moskwa już zasygnalizowała, że ​​w jej rozumieniu wszyscy Ukraińcy są potencjalnie obywatelami rosyjskimi. Długofalowe znaczenie tych twierdzeń o historycznej sprawiedliwości i rosyjskich regionach historycznych, w tym ich przewagi nad prawem międzynarodowym, będzie zależeć od tego, jak daleko poza Putinem to myślenie jest lub będzie podzielane przez rosyjskie elity i opinię publiczną. Szersze poparcie mogłoby podtrzymać utrzymujące się rosyjskie wyzwanie na tej podstawie w nadchodzących latach.
Sam Putin wyraźnie zabiega o szerokie poparcie, takie jak to, jakie uzyskał po aneksji Krymu. Nie jest jednak wcale jasne, czy rosyjskie zaangażowanie na rzecz „Noworosji”, południowych anektowanych regionów, a nawet Donbasu poza regionami kontrolowanymi przez DRL i ŁRL w momencie rosyjskiego ataku w lutym 2022 roku, rezonuje w Rosji w podobny sposób, zwłaszcza w warunkach przedłużającej się i coraz bardziej kosztownej walki militarnej z Kijowem. Poza kontrolą mediów i kanałów informacyjnych, na ramy mentalne można wpływać, z pewnością, poprzez socjalizację, a nawet indoktrynację w rosyjskim nauczaniu szkolnym i uniwersyteckim. Dzieje się tak, ale potrzeba czasu, aby stało się to bardziej powszechne, podczas gdy skuteczna kontrola Rosji nad anektowanymi regionami pozostaje niepewna. Kwestionowanie opartego na regułach porządku międzynarodowego Te rosyjskie uzasadnienia dla totalnej wojny z Ukrainą wyraźnie wykraczają poza dyskusyjny język prawny i sporny, postzimnowojenny dyskurs na temat norm międzynarodowych i międzynarodowego prawa zwyczajowego dotyczącego użycia siły. Moskwa powtarzała swoje dawne stanowiska w sprawie samostanowienia i ochrony zagrożonych społeczności rosyjskich, co nie znalazło oddźwięku poza Rosją. Wszelkie próby wykorzystania szarej strefy w debacie prawnej zostały przyćmione przez ewidentnie fałszywy charakter rosyjskich roszczeń do samoobrony, w których samoobrona jest jedyną potencjalną prawną drogą do takiej wojny. Większość analizowanych przez nas twierdzeń wydaje się być stworzona przede wszystkim z myślą o rosyjskiej opinii publicznej i elitach, choć drugorzędną grupą docelową jest Ukraina, zwłaszcza w regionach uważanych za naturalne elektoraty „rosyjskiego świata”.
Trzecią grupą odbiorców, do której Rosja instrumentalnie skierowała swoją retorykę polityczną w miarę rozwoju kampanii na Ukrainie, są państwa niezachodnie w szerszej społeczności międzynarodowej, które zazwyczaj mają krytyczne spojrzenie na mocarstwa zachodnie. Przedstawiając argumenty Rosji za wojną, Putin podchwycił te głosy, otwarcie pogardzając „zasadami” rzekomo zdefiniowanymi przez „kolektywny Zachód”. Operacja na Ukrainie rzekomo przyczynia się do wyzwolenia świata spod neokolonialnej opresji Zachodu. Tematy te zostały zintensyfikowane w ważnym przemówieniu Putina na temat rosyjskich aneksji we wrześniu 2022 roku, które jest pełne oskarżeń o to, że mocarstwa zachodnie są kolonizatorami, sprawującymi hegemonię charakteryzującą się „despotyzmem, apartheidem i rasizmem”.
W przeciwieństwie do tego, Rosja sprzeciwia się takiej hegemonii w ramach rodzącego się „zasadniczo emancypacyjnego ruchu antykolonialnego” (Prezydent Federacji Rosyjskiej 2022a). Dążenie do ograniczenia globalnej, niezachodniej krytyki tego, co w rzeczywistości sprowadza się do rosyjskich prób rekolonizacji, a wręcz podporządkowania Ukrainy, jest oczywiste. Jeśli chodzi o kwestionowanie zasad, uzasadnienie działań militarnych Putina w kontekście sprawiedliwości historycznej jest poważniejsze. Wyraża ono fiksację na punkcie misji Rosji na Ukrainie, polegającej na odbudowie przestrzeni terytorialnej obejmującej sowiecką i imperialną przeszłość. Wspiera to strategiczną ambicję realpolitik, polegającą na odzyskaniu dominacji militarnej i strategicznej w Europie Wschodniej. Wydaje się jednak, że wyraża również pewne treści ideowe i przekonania: Putin i prominentne postacie rosyjskiej elity polityki bezpieczeństwa myślą, że jest to lub będzie podzielane przez rosyjskie elity i opinię publiczną. Szersze poparcie mogłoby podtrzymać utrzymujące się rosyjskie wyzwanie na tym gruncie w nadchodzących latach. Sam Putin wyraźnie zabiega o szerokie poparcie, takie jak to, jakie uzyskał po aneksji Krymu. Nie jest jednak wcale jasne, czy rosyjskie zaangażowanie na rzecz „Noworosji”, południowych regionów anektowanych, a nawet Donbasu, poza regionami kontrolowanymi przez DRL i ŁRL w momencie rosyjskiego ataku w lutym 2022 roku, rezonuje w Rosji w podobny sposób, zwłaszcza w warunkach przedłużającej się i coraz bardziej kosztownej walki zbrojnej z Kijowem. Poza kontrolą mediów i kanałów informacyjnych, na mentalność można wpływać, z pewnością, poprzez socjalizację, a nawet indoktrynację w rosyjskim nauczaniu szkolnym i uniwersyteckim. Dzieje się tak, ale potrzeba czasu, aby stało się to bardziej powszechne, podczas gdy skuteczna kontrola Rosji nad anektowanymi regionami pozostaje niepewna.

Kwestionowanie opartego na regułach porządku międzynarodowego

Te rosyjskie uzasadnienia dla totalnej wojny przeciwko Ukrainie wykraczają wyraźnie poza dyskusyjny język prawny i kontrowersyjny, postzimnowojenny dyskurs na temat norm międzynarodowych i międzynarodowego prawa zwyczajowego w zakresie użycia siły. Próba Moskwy dotycząca jej wcześniejszych stanowisk w sprawie samostanowienia i ochrony zagrożonych społeczności rosyjskich miała niewielki oddźwięk poza Rosją. Wszelkie próby wykorzystania szarej strefy w debacie prawnej zostały przyćmione przez ewidentnie fałszywy charakter rosyjskich roszczeń do samoobrony, które stanowią jedyną potencjalną prawną drogę do takiej wojny. Większość analizowanych przez nas roszczeń wydaje się być tworzona przede wszystkim z myślą o rosyjskiej opinii publicznej i elitach, choć drugorzędna grupa docelowa znajduje się na Ukrainie, zwłaszcza w regionach uważanych za naturalne elektoraty „rosyjskiego świata”.
Trzecim kręgiem odbiorców, do którego Rosja instrumentalnie skierowała swoją retorykę polityczną w miarę rozszerzania kampanii na Ukrainie, są państwa niezachodnie w szerszej społeczności międzynarodowej, które zazwyczaj mają krytyczne spojrzenie na mocarstwa zachodnie. Przedstawiając argumenty Rosji za wojną, Putin podchwycił tę publiczność, otwarcie pogardzając „zasadami” rzekomo zdefiniowanymi przez „kolektywny Zachód”. Operacja na Ukrainie rzekomo przyczynia się do wyzwolenia świata spod neokolonialnego ucisku Zachodu. Tematy te zostały zintensyfikowane w ważnym przemówieniu Putina na temat rosyjskich aneksji we wrześniu 2022 roku, które jest pełne oskarżeń o to, że mocarstwa zachodnie są kolonizatorami, sprawującymi hegemonię charakteryzującą się „despotyzmem, apartheidem i rasizmem”. W przeciwieństwie do tego, Rosja jest przeciwstawiona takiej hegemonii w rodzącym się „zasadniczo emancypacyjnym ruchu antykolonialnym” (Prezydent Federacji Rosyjskiej, 2022a). Dążenie do ograniczenia globalnej, niezachodniej krytyki tego, co w rzeczywistości sprowadza się do rosyjskiej próby rekolonizacji, a wręcz podporządkowania Ukrainy, jest oczywiste. Jeśli chodzi o kwestionowanie zasad, uzasadnienie działań militarnych Putina w kontekście historycznej sprawiedliwości jest poważniejsze. Wyraża ono fiksację na punkcie misji Rosji na Ukrainie, polegającej na odbudowie przestrzeni terytorialnej obejmującej sowiecką i imperialną przeszłość. Wspiera to strategiczną ambicję realpolitik, polegającą na odzyskaniu dominacji militarnej i strategicznej w Europie Wschodniej. Wydaje się jednak, że wyraża również pewne treści ideowe i przekonania: Putin i prominentne postacie rosyjskiej elity polityki bezpieczeństwa rozwijają poczucie zbiorowego prawa do „historycznych regionów rosyjskich”.
Od czasu roszczeń Putina dotyczących Krymu w 2014 roku, a zwłaszcza pod koniec tamtej dekady, ta grupa przywódcza zaakceptowała, a nawet przekonała się do wypaczonej, rewanżystowskiej interpretacji historii, która uzasadnia użycie środków militarnych w celu naprawienia rzekomych krzywd z przeszłości. Odarte z cywilizacyjnego i historycznego sznytu, rosyjskie roszczenia stanowią jawne naruszenie zakazu użycia siły zawartego w Karcie Narodów Zjednoczonych, w artykule 2 (4). W tym miejscu należy zauważyć, że główne mocarstwa sporadycznie naruszały ten zakaz użycia siły lub groźby jej użycia, lub posługiwały się wątpliwymi argumentami, aby go obejść i ominąć Radę Bezpieczeństwa ONZ.
Obejmuje to interwencję Zachodu w Kosowie w 1999 roku i wysoce kontrowersyjną interwencję w Iraku w 2003 roku (Allison 2013). Są to przypadki, do których Rosja nieustannie się odwołuje, w tym w kluczowych przemówieniach, dążąc do relatywizacji swojej inwazji z 2022 roku (Putin 2022c). Działania te spotkały się z pewnym odzewem wśród odbiorców spoza Zachodu, zszokowanych i zniesmaczonych zamieszkami w Iraku po 2003 roku. Te przypadki interwencji militarnych bez mandatu Rady Bezpieczeństwa ONZ, choć rzadkie i być może sui generis, niewątpliwie miały szkodliwy wpływ na wiążący charakter podstawowego zakazu użycia siły zawartego w Karcie Narodów Zjednoczonych. Mając na uwadze rezonans tego dziedzictwa, niektórzy badacze określili podejście Rosji do zasad i prawa międzynarodowego w latach po aneksji Krymu, ale przed pełnoskalową inwazją na Ukrainę, mianem „neorewizjonizmu”.
Twierdzono, że Rosja nie dążyła do zmiany zasad prawa międzynarodowego, a jedynie sposobu jego praktykowania przez państwa zachodnie. Sugeruje się, że Moskwa pozycjonowała się jako „egzekutor norm”, a nie „innowator norm”, dążąc do przestrzegania ram społeczeństwa międzynarodowego, skoncentrowanych wokół ONZ, aczkolwiek „wytyczających przestrzeń dla własnego świata normatywnego na poziomie regionalnym”, na przykład w odniesieniu do Ukrainy (Sakwa 2017; zob. także Romanova 2018). Jednakże bagatelizuje to stopień, w jakim rosyjskie wysiłki mające na celu uzasadnienie aneksji Krymu, w tym wczesne próby twierdzeń o „sprawiedliwości historycznej”, jeszcze przed 2022 rokiem, podważały fundamentalne, globalnie akceptowane zasady prawne (Allison 2020; Grant 2015). Ponadto staraniom o ustanowienie odrębnej strefy normatywnej towarzyszyły coraz częstsze rosyjskie roszczenia o uprawnienia regionalne w europejskim porządku bezpieczeństwa. Była to próba zburzenia status quo, co najdobitniej ujawniło się w dalekosiężnych żądaniach Putina dotyczących zmiany ustaleń bezpieczeństwa w Europie Wschodniej jesienią 2021 roku, tuż przed koncentracją wojsk rosyjskich na granicach Ukrainy. Szczególnie rażącym charakterem rosyjskich działań w 2022 roku, które wkraczają w inny wymiar, jest naruszenie fundamentalnej normy powojennej zakazującej podboju terytorialnego, czyli stosowania siły w celu ekspansji terytorialnej. Norma ta wyrażała uznanie przez twórców Karty Narodów Zjednoczonych, że większość poprzednich konfliktów była motywowana zdobywaniem terytoriów. To wyjaśnia szokujący charakter początkowej aneksji Krymu przez Rosję w 2014 roku, która uległa znacznemu pogłębieniu w 2022 roku i stanowi jaskrawy kontrast z interwencjami wojskowymi Zachodu po zimnej wojnie. Ofensywa Moskwy przeciwko Ukrainie od lutego 2022 roku wydaje się mieć na celu zniszczenie suwerenności i państwowości Ukrainy. Gdyby reszta świata zaakceptowała taki wynik, który można by nazwać „śmiercią państwa”, trudno sobie wyobrazić, aby zasada integralności terytorialnej mogła nadal skutecznie hamować siłowe rozstrzyganie sporów terytorialnych i cel podboju terytorialnego (Fazal 2022). Stanowiłoby to również ponure perspektywy dla dalszej niepodległości małych państw postsowieckich spoza sojuszy, które starają się unikać bliskiego powiązania z rosyjskimi preferencjami politycznymi i w zakresie polityki bezpieczeństwa.
Ten scenariusz jest wręcz bardziej prawdopodobny z powodu niepokojących starań Rosji o nawiązanie relacji z Chinami jako rzekomymi współtwórcami współczesnego porządku międzynarodowego, wykorzystując konfrontację Chin ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie przyszłości Tajwanu jako sposób na uniknięcie chińskiej krytyki rosyjskiej wojny agresywnej. Spotykając się ze swoim chińskim odpowiednikiem w sierpniu 2022 roku, minister spraw zagranicznych Ławrow określił ich strategiczne partnerstwo jako „jeden z filarów ruchu na rzecz triumfu prawa międzynarodowego”, w przeciwieństwie do zasad „wynalezionych” przez Stany Zjednoczone i „ich satelity”. Co zaskakujące, odniósł się do współpracy z Chinami w „niedawno utworzonej Grupie Przyjaciół Karty Narodów Zjednoczonych”, która, biorąc pod uwagę inwazję Rosji na Ukrainę, oferuje alternatywną rzeczywistość dla systemu Karty Narodów Zjednoczonych, tak jak jest on uznawany w większości opinii prawnych (Ławrow 2022b). Niemniej jednak system ONZ pozostał centralnym ośrodkiem „władzy dyskursywnej” w międzynarodowej komunikacji dotyczącej wojny. Skuteczne działania Rady Bezpieczeństwa ONZ zostały, co prawda, sparaliżowane przez prawo weta Rosji. Rosja zablokowała potępienie jej działań przez Radę Bezpieczeństwa, a także skierowanie jej działań przeciwko Ukrainie za zbrodnię agresji do Międzynarodowego Trybunału Karnego – pozostawiając innym organom prawnym próbę zajęcia się tą zbrodnią. Z drugiej strony, odwołując się do mechanizmu „Zjednoczenie dla Pokoju”, Zgromadzenie Ogólne ONZ jednoznacznie i kategorycznie potępiło rosyjską inwazję 2 marca 2022 r. Zdecydowana większość państw zagłosowała za rezolucją. W październiku 2022 r. kolejna zdecydowana większość państw w Zgromadzeniu Ogólnym zażądała od Moskwy zmiany kursu w sprawie „próby nielegalnej aneksji”. Kolejne głosowanie w lutym 2023 r., domagające się całkowitego i bezwarunkowego wycofania sił zbrojnych Rosji z Ukrainy zgodnie z jej granicami uznanymi przez społeczność międzynarodową, zostało przyjęte 141 państwami za, 7 przeciw i 32 wstrzymującymi się (GA/12492 2023). Głosowania te mają jedynie charakter demonstracyjny, ponieważ nie istnieje procedura egzekwowania opinii Zgromadzenia Ogólnego na temat państw. Wyrażają jednak stanowczy sprzeciw znacznej części świata (jeśli nie Chin i Indii, które wstrzymały się od głosu) wobec głównych argumentów Rosji przedstawionych w niniejszym artykule. Wskazują, że próby Moskwy, by odwrócić sytuację i argumentować, że sama jest ofiarą hegemonicznych planów USA i NATO, a nawet wojny imperialistycznej, nie mają większego znaczenia.
Pogląd, że Rosja w istocie dąży do „europejskiej” aneksji, a mocarstwa zachodnie są uwikłane w konflikt z Rosją o zasady porządku międzynarodowego w regionalnym kontekście europejskim, cieszy się jednak szerszym poparciem, w tym wśród głównych państw G20. Znaczna liczba państw spoza Zachodu wydaje się niechętna do zaakceptowania faktu, że rozpad podstawowych zasad na europejskim teatrze działań wojennych stanowi zagrożenie dla innych regionów świata – zarówno dla regionów potencjalnie narażonych na przyszłe użycie siły przez Chiny, jak i na inne konflikty terytorialne.

Międzynarodowe prawo humanitarne

Istotnym problemem jest wpływ rosyjskiego dyskursu prawnego, innych form retoryki oraz działań Rady Bezpieczeństwa i sądów związanych z kampanią na Ukrainie na funkcjonowanie i ograniczającą rolę międzynarodowego prawa humanitarnego (MPH). Rozważając oparty na regułach porządek międzynarodowy, zwłaszcza jego nowszy rozwój, zauważa się, jak Rosja starała się w tym zakresie wykorzystać różnice między Chinami a państwami zachodnimi w kwestii praw człowieka. Angażuje się również w budowanie więzi z państwami spoza Zachodu, proponując regionalne alternatywy dla „zachodnich” liberalnych koncepcji praw człowieka. Na przykład pod koniec 2022 roku Putin z aprobatą przytoczył dawną Afrykańską Kartę Praw Człowieka i Ludów oraz Kairską Deklarację Praw Człowieka w Islamie jako przykłady „demokratycznej różnorodności” (Prezydent Federacji Rosyjskiej 2022g). Jednakże podstawowe zbrodnie w rozumieniu MPH należy rozpatrywać w innym kontekście niż różnice między zachodnimi, solidarystycznymi a szerszymi, pluralistycznymi koncepcjami praw człowieka. Jednym z problemów jest odpowiedzialność za podstawowe zbrodnie przeciwko MPH i samą zbrodnię agresji, czy to poprzez śledztwo Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK), odrębnego trybunału międzynarodowego ad hoc, czy też innej wyspecjalizowanej instytucji śledczej, na przykład Zgromadzenia Ogólnego ONZ lub Rady Praw Człowieka.
Trwają śledztwa w sprawie działań Rosji na Ukrainie. Jednak wszystkie te opcje są nieskuteczne w obliczu utrudnień ze strony Rosji jako członka Rady Bezpieczeństwa i innych ograniczeń – na przykład ani Rosja, ani Ukraina nie są stroną MTK, a Rosja została zawieszona w Radzie Praw Człowieka ONZ w kwietniu 2022 roku, więc nie będzie współpracować z tym organem. W czerwcu 2002 roku Rosja podjęła również decyzję o zakończeniu jurysdykcji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w tym kraju (RFE/RL 2022). Rosyjski opór wobec śledztw prowadzonych przez te organy stał się nieustanny, gdy MTK wydał nakaz aresztowania Putina w marcu 2023 roku za zbrodnie wojenne – a konkretnie za bezprawną deportację ukraińskich dzieci do Rosji. Działania Rosji na Ukrainie, choć skrajne, są powtórzeniem systematycznych, wieloletnich wysiłków Moskwy, mających na celu obejście ograniczeń nakładanych na prowadzenie wojny przez MPH (Riepl 2022). Przybierały one różne formy, ale na Ukrainie sprowadzały się głównie do prostego zaprzeczania faktom stanowiącym podstawę stawianych zarzutów, nawet gdy Moskwa uznaje, że MPH ma zastosowanie de iure. Rosja nie angażowała się w dyskusję na temat prawa, na przykład poprzez przedstawianie kontrargumentów; „uciekała się raczej do polityki zaprzeczania niepodważalnym faktom, blokując w ten sposób wszelką debatę prawną” (von Gall 2022). Moskwa próbowała nawet odwrócić bieg wydarzeń na Ukrainie, sponsorując rezolucję Rady Bezpieczeństwa (wraz z Białorusią, Koreą Północną i Syrią) w marcu 2022 roku, potępiającą ataki na ludność cywilną na Ukrainie i domagającą się poszanowania MPH i praw człowieka. W rzeczywistości wzywała społeczność międzynarodową do rozwiązania kryzysu, który Rosja sama stworzyła (Organizacja Narodów Zjednoczonych 2022b). Ogólnie rzecz biorąc, działania Rosji w ramach MPH i reakcje na zarzuty popełnienia zbrodni na Ukrainie zagrażają odstraszającemu charakterowi MPH w ogóle. Wzmacnia to wyzwanie dla fundamentalnych zasad ONZ, o których mowa powyżej.
Jednakże, biorąc pod uwagę stanowcze oświadczenia wielu światowych przywódców potępiające naruszenia ze strony Rosji, można argumentować, że „wojna na Ukrainie ujawniła również siłę procesów rozliczania w ramach MPH, generując wielowarstwowy wachlarz działań śledczych i prokuratorskich” (Sloss i Dickinson 2022, s. 802–803). Kwestia ta ma szczególny oddźwięk w Europie, ponieważ ostatnia wojna europejska na taką skalę, w której sam ZSRR padł ofiarą poważnych i bardzo rozległych naruszeń praw człowieka, dała początek współczesnemu pojmowaniu odpowiedzialności karnej za czyny wojenne i ewolucji norm w tym zakresie. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że jednym z rosyjskich podejść do oskarżeń o naruszenie prawa humanitarnego było zacieranie granic między wojną a pokojem, a tym samym unikanie odpowiedzi poprzez zaprzeczanie obowiązywaniu prawa humanitarnego, jak w przypadku wojen Rosji w Czeczenii. Przybrało to również inne formy, takie jak „zaprzeczalne” rosyjskie operacje na Krymie i w Donbasie od 2014 roku, podsycając obawy Zachodu dotyczące rosyjskiej wojny hybrydowej, działającej poniżej progu formalnej agresji militarnej, która mogłaby wywołać samoobronę indywidualną lub zbiorową (lub wręcz zobowiązania wynikające z Artykułu 5 NATO). Co prawda, główne operacje wojskowe Rosji na Ukrainie od czasu ataku w 2022 roku w żadnym wypadku nie są tak ograniczonymi działaniami hybrydowymi. Jednak ryzyko eskalacji „zaprzeczalnych” rosyjskich działań militarnych na granicach ukraińsko-NATO, które mogłyby spowodować ofiary wśród ludności cywilnej, prawdopodobnie będzie stale budzić obawy.

Państwa-Strony Wojny

Na koniec należy zauważyć, że roszczenia prawne i bardzo istotne interesy polityki bezpieczeństwa związane z wojną oddziałują na siebie w jednym szczególnie niebezpiecznym obszarze. Od momentu rozpoczęcia ataku Rosja ostrzegała państwa zachodnie przed jakimkolwiek zaangażowaniem w działania toczące się na Ukrainie i wkrótce zaczęła używać wulgarnego języka, oskarżając Zachód o udział w wojnie zastępczej z Rosją za pośrednictwem Ukrainy. Rodzi to drażliwe pytania: na jakiej podstawie Moskwa mogłaby twierdzić, że państwa zachodnie, udzielając Ukrainie wsparcia militarnego, formalnie stają się stronami konfliktu zbrojnego? Co by to oznaczało? Kilka kwestii zasługuje na podkreślenie. Po pierwsze, długoletnie prawo neutralności nie stoi na przeszkodzie takiemu wsparciu, ponieważ nie może ono uniemożliwić państwom trzecim interwencji na rzecz państwa, które zostało bezprawnie zaatakowane. Jest to konsekwencja zbiorowego prawa do samoobrony w rozumieniu artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych.
Zatem inne państwa mogą legalnie udzielić Ukrainie wsparcia w obliczu zbrojnego ataku Rosji, pod warunkiem że postąpią zgodnie z zasadą konieczności i proporcjonalności. Po drugie, nawet jeśli państwa zachodnie staną się stroną tego międzynarodowego konfliktu zbrojnego u boku Ukrainy, nie uprawnia to Rosji do użycia siły przeciwko nim. Wynika to z faktu, że każde użycie siły przeciwko nim, jak i przez nie, musi być oceniane w kontekście zakazu użycia siły (w rozumieniu prawnym, regulowanym przez ius ad bellum), z wyjątkiem samoobrony, w odniesieniu do pierwotnego ataku Rosji. Warto również zauważyć, że strony konfliktu przyjmują na siebie kluczowe obowiązki wynikające z międzynarodowego prawa humanitarnego w odniesieniu do środków i metod prowadzenia wojny oraz ochrony jednostek (Wentker 2022). Można to uzasadnić prawnie. Jednak w praktyce kategoria bycia stroną konfliktu jest wysoce wrażliwa geopolitycznie ze względu na poważne obawy dotyczące ryzyka eskalacji zaangażowania militarnego państw zachodnich, jeśli staną się stroną konfliktu do tego stopnia, że ​​Rosja uzna się za de facto zaangażowaną w konflikt ze Stanami Zjednoczonymi lub państwem NATO. Politycy mówią o „czerwonych liniach”, aby uniknąć takiego scenariusza, a Stany Zjednoczone starały się uniknąć stania się stroną konfliktu. Istnieją szare strefy, zwłaszcza w kwestii dzielenia się z Ukrainą zachodnimi informacjami wywiadowczymi, które mogłyby zapewnić bezpośrednie wsparcie w zakresie namierzania celów. Jednakże próg stania się stroną wojny wydaje się koncentrować wokół idei ścisłej koordynacji działań wojskowych Ukrainy i jej zachodnich partnerów (Wentker 2022). W związku z tym dostarczanie broni Ukrainie może nie wymagać koordynacji operacyjnej, aby przekroczyć ten próg, podczas gdy użycie siły przeciwko rosyjskim samolotom w celu wymuszenia strefy zakazu lotów nad Ukrainą już tak. Istnieje również ryzyko eskalacji w przypadku bardziej bezpośredniego zaangażowania na terytorium Rosji. Jak argumentował rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Riabkow, „zalewanie Ukrainy bronią… de facto stawia Stany Zjednoczone w sytuacji bliskiej temu, co można określić jako stronę konfliktu” (Ryabkow, cyt. za Isachenkov 2022). Ostrzegł on konkretnie przed „dostawami broni o większym zasięgu i większej sile rażenia”, których Ukraina mogłaby użyć do ataków na obszary położone głęboko w Rosji. Jest to przykład szarej strefy interakcji między językiem prawniczym a myśleniem strategicznym.

Wnioski

Przeanalizowane debaty pokazują, że wykorzystywanie przez Rosję roszczeń prawnych w kontekście wojny z Ukrainą i stosowanie przez nią siły jest sprzeczne z wieloma wymiarami rozumienia przez państwa zachodnie porządku międzynarodowego opartego na zasadach. Ukraina stanowi centralne miejsce rozpadu tego porządku, przynajmniej w sensie dążenia do utrzymania minimalnych, pluralistycznych zasad dotyczących akceptowalnego postępowania państwa i stosowania siły, skodyfikowanych w Karcie Narodów Zjednoczonych. Innymi słowy, chodzi o naruszenie podstawowych zasad globalnych – a nie zasad „liberalnych”. To podnosi na nowy poziom zjawisko, które jest widoczne od wielu lat: strategiczne wykorzystywanie prawa przez Rosję, posługiwanie się językiem zasad i norm dla celów sztuki rządzenia. Działanie to zostało sklasyfikowane przez badaczy jako walka prawna i przybierało zarówno formy ofensywne, jak i defensywne (Kittrie 2016). Ukraina zareagowała, zwłaszcza od czasu aneksji Krymu, obronnym uciekaniem się do działań prawnych i postępowań sądowych, uznając to za akt oporu państwa (Allison 2020). Takie wykorzystywanie prawa trwało nieprzerwanie w ramach szerszych, konfliktowych relacji rosyjsko-ukraińskich. W kontekście nowej inwazji, ukraińskie dążenie do obrony prawnej znajduje swój wyraz na przykład w kontrowersjach wokół zarzutów ludobójstwa, a także w szeroko zakrojonych staraniach o udokumentowanie i włączenie do międzynarodowej kontroli rosyjskich zbrodni wojennych w ramach MPH. Elementy tego strategicznego wykorzystania argumentacji prawnej utrwaliły się w szerszym, konkurencyjnym środowisku międzynarodowym (Férey 2022).
W kontekście wojny z Ukrainą, jak podkreślono w niniejszym artykule, nowym wymiarem jest uporczywe uciekanie się Rosji do bezwstydnie rewanżystowskich, a wręcz irredentystycznych roszczeń, aby uzasadnić wykorzystywanie pełnego spektrum władzy państwowej wobec sąsiada. Przyćmiewa to wysiłki Moskwy zmierzające do wysuwania pseudoprawnych roszczeń. Jako retoryka mocarstwa i członka Rady Bezpieczeństwa ONZ, ma to szczególnie niepokojące implikacje dla globalnego porządku międzynarodowego, w tym dla przyszłej globalnej roli Chin. Wymaga to poważnej uwagi, ale wykracza poza zakres niniejszego opracowania. Podsumowując, należy jednak zadać kilka pytań dotyczących poważnych konsekwencji rosyjskich roszczeń, a konkretniej dla regionalnego porządku bezpieczeństwa europejskiego.
Po pierwsze, czy zasady kluczowych porozumień postzimnowojennych, takich jak Karta Paryska, oraz organizacji takich jak Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), nie stanowią już ograniczeń dla przyszłego postępowania Rosji? Co pozostało z fundamentalnych zasad Aktu Końcowego Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie z Helsinek z 1975 roku, który skodyfikował poszanowanie granic, integralności terytorialnej i środki ograniczające działania militarne? Już przed masowym atakiem Rosji na Ukrainę rosyjscy eksperci zaproponowali rewizję Aktu Końcowego z Helsinek, skoncentrowaną na Ukrainie, która – jak to określili – mogłaby zmodyfikować „wcześniej rozumiane ramy i «reguły gry»” (Petrovsky 2018, s. 19). Jeśli te fundamentalne traktaty stracą moc, sugeruje to, że państwa będą musiały zamiast tego polegać na starszych, antagonistycznych formach ograniczeń, skoncentrowanych na odstraszaniu i powstrzymywaniu. Co więcej, trudno wyobrazić sobie nowe porozumienie, które ponownie utrwaliłoby te fundamentalne zasady bezpieczeństwa europejskiego, które nie opierałoby się również na zachodnich gwarancjach obronnych, aby zapobiec ich ponownemu naruszeniu. Odnosząc się do międzynarodowych kategorii prawnych, można zadać sobie pytanie, czy w perspektywie średnioterminowej definicja „agresji” państwa straciła swój ograniczający wpływ na działania Rosji na obszarze postsowieckim, a być może i dalej, w miarę jak Rosja promuje zasady rewanżyzmu terytorialnego? Co więcej, co kluczowe, w jaki sposób można osiągnąć ostateczne polityczne i dyplomatyczne rozwiązanie wojny rosyjsko-ukraińskiej w języku traktatowym i je utrzymać, skoro zaufanie do rosyjskiego zaangażowania w porozumienia i akceptacji ukraińskiej państwowości uległo załamaniu?
To ponownie sugeruje, że odstraszanie i gwarancje Zachodu będą musiały stanowić podstawę instrumentów i zasad prawnych. Ogólnie rzecz biorąc, dyskurs i retoryka, których Rosja używa, próbując uzasadnić swoją inwazję na Ukrainę, są głęboko polaryzujące. Zniszczyły one resztki nadziei państw zachodnich na współpracę z Rosją w Europie w perspektywie średnioterminowej, opartą na wąskim, ale istotnym wspólnym rozumieniu podstawowych norm i międzynarodowych zasad prawnych. Normatywna podstawa europejskiego porządku bezpieczeństwa, w sensie wspólnego rozumienia standardów właściwego postępowania państw w kwestiach bezpieczeństwa, może być utrzymana w Europie Zachodniej i Środkowej. Jednak długo będzie ona nieobecna w relacjach Zachodu z Rosją.

Przypisy

1. Te twierdzenia są systematycznie dekonstruowane jako fałszywe przez Greena, Hendersona i Ruysa (2022, s. 8–16).
2. Na temat fałszywości tych twierdzeń zob. Green, Henderson i Ruys (2022, s. 23–27).
3. Zob. pismo otrzymane przez Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości od Rosji w sprawie ludobójstwa Ukraina przeciwko Rosji (MTS 2022) oraz analizę na ten temat w Milanovic (2022).
4. Cel „denazyfikacji” Ukrainy jest często przedstawiany w parze z celem „demilitaryzacji” państwa.
5. Krytykę eseju Putina można znaleźć w: Reid (2022, s. 54–60); zob. również: Hill i Stent (2022). Oświadczenie o ujawnieniu: Autorzy nie zgłosili żadnego potencjalnego konfliktu interesów.

References

Allison, R. 2013. Russia, the West and Military Intervention. Oxford: Oxford University Press. Allison, R. 2020. “Russian Revisionism, Legal Discourse and the ‘RulesBased’ International Order.” Europe-Asia Studies 72 (6): 976–995. https://doi.org/10.1080/09668136.2020.1773406 . Åtland, K. 2020. “Destined for Deadlock? Russia, Ukraine and the Unfulfilled Minsk Agreements.” Post-Soviet Affairs 2 (3): 122–139. https://doi.org/10.1080/1060586X.2020.1720443.

Barbirotto, P. 2022. “The Russian Citizenship Law in Ukraine and International Law.” Opinio Juris, October 6. http://opiniojuris.org/ author/patricio-barbirotto/ . BBC. 2022. “Russian Hands Out Passports in Occupied Ukraine Cities.” BBC News, May 11. https://www.bbc.co.uk/news/world–61338617 .

Bull, H. 1966. “The Grotian Conception of International Society.” In Diplomatic Investigations, edited by H. Buttterfield and M. Wight, 51–74. London: Allen and Unwin. Fazal, T. M. 2022. “The Return of Conquest? Why the Future of Global Order Hinges on Ukraine.” Foreign Affairs 101 (1): 20–27.

Férey, A. 2022. “Vers une guerrre des norms? Du lawfare aux operations juridiques.” Études de l’IFRI, No. 108. https://www.ifri.org/sites/ default/files/atoms/files/ferey_lawfare_2022_.pdf . GA/12492. February 23, 2023. “Hours before Ukraine Conflict Enters Second Year, General Assembly Adopts Resolution Demanding Russian Federation Withdraw Military Forces, Adjourning Emergency Session.” https://press.un.org/en/2023/ga12492.doc.htm .

Götz, E., and J. Staun. 2022. “Why Russia Attacked Ukraine: Strategic Culture and Radicalized Narratives.” Contemporary Security Policy 43 (3): 482–497. https://doi.org/10.1080/13523260.2022.2082633 .

Grant, T. D. 2015. Aggression against Ukraine: Territory, Responsibility and International Law. Basingstoke, UK: Palgrave. Green, J. A., C. Henderson, and T. Ruys. 2022. “Russia’s Attack on Ukraine and the jus ad bellum.” Journal on the Use of Force and International Law 9 (1): 4–30. https://doi.org/10.1080/20531702.2022. 2056803 .

Hill, F., and A. Stent. 2022. “The World Putin Wants: How Distortions about the past Fee Delusions about the Future.” Foreign Affairs 101 (5): 108–122. ICJ. 2022. “Allegations of Genocide under the Convention on the Prevention and Punishment of the Crime of Genocide (Ukraine v. Russian Federation).” International Court of Justice. https://www. icj-cij.org/en/case/182 .

Isachenkov, V. 2022. “Russia Warns US off Sending Long-Range Weapons to Ukraine.” AP News, September 2. https://apnews.com/ article/russia-ukraine-nuclear-weapons-government-and-politicsc43d68369418ed2507f5432074d89932 .

Kittrie, O. F. 2016. Lawfare: Law as a Weapon of War. Oxford: Oxford University Press. Lavrov, S. 2022a. “Text of Minister of Foreign Affairs of Russia Mr Sergey Lavrov’s Written Message on Indivisibility of Security Addressed to the Heads of Foreign/External Affairs Ministers/Secretaries of the US, Canada and Several European Countries.” https://mid.ru/en/foreign_ policy/news/1796679/ .

Lavrov, S. 2022b. “Foreign Minister Sergey Lavrov’s Opening Remarks at a Meeting with Foreign Minister of the People’s Republic of China Wang Yi, Phnom Penh.” August 5. https://www.mid.ru/en/press_ser vice/minister_speeches/1825122/ .

Mälksoo, L., and H. Simon. 2022. “Aggression and the ‘Civilizational Turn’ in Russian Politics of International Law: An Interview with Lauri Mälksoo.” Völkerrechtsblog, February 25. https://voelkerrechts blog.org/aggression-and-the-civilizational-turn-in-russian-politics-ofinternational-law .

Masol, S. 2022. “Orwellian Rulings of the Russian Constitutional Court on the Donetsk, Kherson, Luhansk and Zaporizhzhia Provinces of Ukraine.” EJIL Talk!, Blog of the European Journal of International Law, October 25. https://www.ejiltalk.org/orwellian-rulings-of-therussian-constitutional-court-on-the-donetsk-kherson-luhansk-andzaporizhzhia-provinces-of-ukraine/ . McFaul, M. 2022. “‘Realists’ Have It Wrong: Putin, Not Zelensky, Is the One Who Can End the War.” Washington Post, August 5. https://www. washingtonpost.com/opinions/2022/08/04/putin-zelensky-mcfaulukraine-war-ends/ .

Milanovic, M. 2022. “Russia’s Submission to the ICJ in the Genocide Case.” EJIL Talk!, Blog of the European Journal of International Law, March 11. www.ejiltalk.org/russias-submission-to-the-icj-in-thegenocide-case-russias-withdrawal-from-the-council-of-europe . Minsk Agreement. 2015. “Minsk Agreement (Full Text in English).” February 12. https://www.unian.info/politics/1043394-minskagreement-full-text-in-english.html . Moscow Times. 2022. “Takeaways from Russia’s Treaties with Eastern Ukrainian Republics.” February 22. https://www.themoscowtimes. com/2022/02/22/donetsk-and-kyiv-react-after-russias-separatistrecognition-a76524 . Nagashima, T. 2019. “Russia’s Passportization Policy Toward Unrecognized Republics.” Problems of Post-Communism 66 (3): 186–199. https://doi.org/10.1080/10758216.2017.1388182 . Petrovsky, V. 2018. “A New Helsinki Process: Pros and Cons.” International Affairs (Moscow) 64 (2): 14–20. https://doi.org/10. 21557/IAF.52465453 . President of the Russian Federation. 2022a. “Signing of Treaties on Accession of Donetsk and Lugansk People’s Republics and Zaporozhye and Kherson Regions to Russia.” September 30. http:// en.kremlin.ru/events/president/transcripts/69465 . President of the Russian Federation. 2022b. “News Conference following Visit to Uzbekistan.” September 16. http://en.kremlin.ru/events/presi dent/news/69366 . President of the Russian Federation. 2022c. “St. Petersburg International Economic Forum Plenary Session.” June 17. http://en.kremlin.ru/ events/president/news/68669 . President of the Russian Federation. 2022d. “Council for Civil Society and Human Rights Meeting.” December 7. http://en.kremlin.ru/events/pre sident/transcripts/70046 . President of the Russian Federation. 2022e. “People’s Choice: Together Forever Concert Rally.” September 30. http://en.kremlin.ru/events/pre sident/transcripts/69470 . President of the Russian Federation. 2022f. “New Year Address to the Nation.” December 31. http://en.kremlin.ru/events/president/news/ 70315 . President of the Russian Federation. 2022g. “Council for Civil Society and Human Rights Meeting.” December 7. http://en.kremlin.ru/events/pre sident/news/70046 . President of the Russian Federation. 2023. “Presidential Address to Federal Assembly.” February 21. http://en.kremlin.ru/events/presi dent/news/70565 .

Putin, V. 2021a. “Article by Vladimir Putin ‘On the Historical Unity of Russians and Ukrainians.’” July 12. http://en.kremlin.ru/events/presi dent/news/66181 .

Putin, V. 2021b. “Vladimir Putin Answered Questions on the Article ‘On the Historical Unity of Russians and Ukrainians.’” July 13. http://en. kremlin.ru/catalog/countries/UA/events/66191 . Putin, V. 2022a. “Address by the President of the Russian Federation.” February 21. http://en.kremlin.ru/events/president/news/67828 . Putin, V. 2022b. “Vladimir Putin Answered Media Questions.” February 22. http://en.kremlin.ru/events/president/news/67838 .

Putin, V. 2022c. “Address by the President of the Russian Federation.” February 24. http://en.kremlin.ru/events/president/news/67843 . Reetz, N. 2022. “Belarus Is Complicit in Russia’s War of Aggression.” EJIL Talk!, Blog of the European Journal of International Law, March 1. https://www.ejiltalk.org/belarus-is-complicit-in-russias-war-of-aggres sion/ .

Reid, A. 2022. “Putin’s War on History: The Thousand-Year Struggle over Ukraine.” Foreign Affairs 101 (3): 54–63. RFE/RL. 2022. “Russian State Duma Votes to Quit European Court of Human Rights.” Radio Free Europe/Radio Liberty, June 7. https://www. rferl.org/a/russian-duma-votes-to-quit-european-court-human-rights /31887853.html .

Riepl, M. 2022. Russian Contributions to International Humanitarian Law. Baden-Baden, Germany: Nomos. Romanova, T. 2018. “Russia’s Neorevisionist Challenge to the Liberal International Order.” The International Spectator 53 (1): 77–81. https://doi.org/10.1080/03932729.2018.1406761 . RT. 2002. “Kremlin Comments on Borders of New Territories.” RT, October 3. https://www.rt.com/russia/563959-kherson-zaporozhyeborder-peskov/ .

Russian Ministry of Foreign Affairs. 2022. “Foreign Ministry Statement on Recognizing the Independence of the Donetsk and Lugansk People’s Republics.” February 22. https://mid.ru/ru/foreign_policy/ news/1799883/?lang=en&clear_cache=Y .

Russian Ministry of Foreign Affairs. 2023. “Foreign Minister Sergey Lavrov’s Remarks and Answers to Media Questions at the News Conference on the Performance of Russian Diplomacy in 2022, January 18.” https://mid.ru/en/press_service/video/posledniye_dobavl nenniye/1848395/ . Sakwa, R. 2017. Russia against the Rest: The Post-Cold War Crisis of World Order. Cambridge, UK: Cambridge University Press. Sloss, D. L., and L. Dickinson. 2022. “The Russia-Ukraine War and the Seeds of a New Liberal Plurilateral Order.” American Journal of International Law 116 (4): 798–809. https://doi.org/10.1017/ajil. 2022.55 . TASS. 2022. “State Duma Passes Laws on Accepting DPR, LPR, Kherson and Zaporozhye Regions into Russia.” TASS Russian News Agency, October 3. https://tass.com/politics/1517183 . United Nations. 2022a. “Belarus, Democratic People’s Republic of Korea, Russian Federation and Syrian Arab Republic: Draft Resolution.” UN Documents, March 23. https://www.securitycouncilreport.org/undocuments/document/s-2022-231-php . United Nations. 2022b. “Ukraine: Security Council, 8970th Meeting.” UN Web Tv, February 21. https://media.un.org/en/asset/k1e/k1epflppn0 . von Gall, C. 2022. “Russian Approaches to International Humanitarian Law.” Völkerrechtsblog, April 13. https://voelkerrechtsblog.org/russiasapproaches-to-international-humanitarian-law .

Weller, M. 2022. “Russia’s Recognition of the ‘Separatist Republics’ in Ukraine Was Manifestly Unlawful.” EJIL Talk!, Blog of the European Journal of International Law, March 9. https://www.ejiltalk.org/rus sias-recognition-of-the-separatist-republics-in-ukraine-was-mani festly-unlawful/ .

Wentker, A. 2022. “At War: When Do States Supporting Ukraine or Russia Become Parties to the Conflict and What Would that Mean?” EJIL Talk!, Blog of the European Journal of International Law, March 14. www.ejiltalk.org/at-war-when-do-states-supporting-ukraine-orrussia-become-parties-to-the-conflict-and-what-would-that-mean .

Zorin, A. 2022. “Why Putin Needs Peter the Great.” Russia Matters, June 23. https://www.russiamatters.org/analysis/why-putin-needs-peter-the -great.

Roy Allison
Oxford School of Global and Area Studies, St Antony’s College, Oxford, UK
CONTACT Roy Allison roy.allison@sant.ox.ac.uk Oxford School of Global and Area Studies, St Antony’s College, 62 Woodstock Road, Oxford OX2 6JF, UK
PROBLEMS OF POST-COMMUNISM
https://doi.org/10.1080/10758216.2023.2254915
© 2023 The Author(s). Published with license by Taylor & Francis Group, LLC.
Niniejszy artykuł jest udostępniany w ramach otwartego dostępu (Open Access) na warunkach licencji Creative Commons Attribution License (http://creativecommons.org/licenses/by/4.0/), która zezwala na nieograniczone wykorzystanie, dystrybucję i reprodukcję w dowolnym medium, pod warunkiem prawidłowego cytowania oryginalnego dzieła. Warunki publikacji niniejszego artykułu zezwalają na umieszczenie Zaakceptowanego Manuskryptu w repozytorium przez autora(-ów) lub za jego(-ich) zgodą.
To cite this article: Roy Allison (2023): Russia’s Case for War against Ukraine: Legal Claims,
Political Rhetoric, and Instrumentality in a Fracturing International Order, Problems of PostCommunism, DOI: 10.1080/10758216.2023.2254915
To link to this article: https://doi.org/10.1080/10758216.2023.2254915

Link do artykułu: https://uc.web.ox.ac.uk/article/russias-case-for-war-against-ukraine-legal-claims-political-rhetoric-and-instrumentality-in

problems-of-post-communism-russias-case-for-war-against-ukraine