Zdjęcie kanału Qoshtepa. CC BY-SA 4.0
Eksperci twierdzą, że kryzysu można uniknąć, włączając Afganistan do porozumień transgranicznych, w obliczu obaw, że kanał Qosh Tepa spowoduje poważne szkody na gruntach rolnych w regionie.
Od ponad 50 lat Afganistan rozważa budowę ogromnego kanału, który miałby zmienić bieg wód rzeki Amu-darii i nawodnić suche północne równiny kraju.
W styczniu tego roku nagle stało się jasne, że projekt jest w toku, wraz z publikacją filmu przez Talibów. Od tego czasu kanał Qosh Tepa, który może zmienić bieg nawet jednej trzeciej Amu-darii, jest przedmiotem międzynarodowego zainteresowania i obaw .
„To nasza wina, że nie jesteśmy przygotowani na taką sytuację” – powiedział Jusup Kamałow, uzbecki ekolog i przewodniczący organizacji pozarządowej Związek Obrony Aralu i Amu-Darii.
Kanał jest szerszy niż długość trzech basenów olimpijskich, ukończono już ponad jedną trzecią jego budowy, a na jego pierwszy etap wydano 8,2 miliarda afgańskich afgani (około 94 milionów dolarów amerykańskich). Ma on „przekształcić 550 000 hektarów jałowej ziemi w bardzo potrzebne pola uprawne” pod uprawę pszenicy i oleju roślinnego, powiedział rzecznik Islamskiego Emiratu Afganistanu Zabihullah Mujahid portalowi The Third Pole.
Kanał jest budowany w rozpaczliwym czasie dla mieszkańców Afganistanu. Fazlullah Akhtar, ekspert ds. zarządzania wodą z Kabulu, zwrócił uwagę, że kraj jest całkowicie zależny od pomocy zagranicznej, a lokalna produkcja żywności nie jest w stanie wyżywić ludności. „Obecna polityka rządzącego reżimu miała katastrofalne skutki, ponieważ 20 milionów ludzi jest poważnie zagrożonych niedoborem żywności, w tym sześć milionów na skraju głodu” — powiedział Akhtar, który jest obecnie starszym badaczem na Uniwersytecie w Bonn w Niemczech.
„Po zakończeniu budowy [kanał] zapewni pracę około 250 000 Afgańczykom w prowincjach Dżawzdżan, Balkh i Farjab” – dodał Haji Mukhtar, Uzbek z prowincji Dżawzdżan, który był członkiem zespołu pracującego nad kanałem Qosh Tepa za czasów poprzedniego rządu.
„Kanał Qosh Tepa już zaczął powodować napięcia regionalne” – powiedział Eugene Simonov, międzynarodowy koordynator koalicji ekologicznej Rivers Without Boundaries. Pogląd ten podzielało wielu ekspertów z Uzbekistanu i Turkmenistanu, którzy rozmawiali z The Third Pole.
Jednocześnie Simonow stwierdził, że Afganistan nie jest objęty regionalnymi porozumieniami wodnymi, a mimo to ma prawo do zasobów Amu-darii – pogląd ten podkreślają również inni eksperci i rzecznicy talibów.
Spadająca woda i rosnące napięcie
Anatolij Sorokin z Centrum Informacji Naukowej Międzystanowej Komisji ds. Koordynacji Wodnej (ICWC) Azji Środkowej, przemawiając na okrągłym stole pod koniec kwietnia , stwierdził, że łączny wpływ niskiego poziomu wody i kanału Qosh Tepa może zmniejszyć przepływ Amu-darii o 50%.
Czym jest Międzystanowa Komisja Koordynacyjna ds. Wody?
Vadim Sokolov z regionalnej instytucji International Fund for Saving the Aral Sea powiedział The Third Pole, że „jakikolwiek wpływ na transgraniczny basen, który prowadzi do zmian w strukturze bilansu wodnego, z pewnością stwarza problemy, w tym wzrost napięć regionalnych”. Naukowcy powiedzieli , że kanał może oznaczać, że Uzbekistan i Turkmenistan będą miały do 15% mniej wody Amu-darii do wykorzystania do nawadniania.
Presja wywoływana przez kanał spotęguje skutki zmian klimatycznych, które już wpływają na region, podkreślił Kamalov, który jest również członkiem rady publicznej międzynarodowej organizacji non-profit Regional Environmental Centre of Central Asia (CAREC). „Prezydenci Kirgistanu i Tadżykistanu wcześniej mówili o utracie 30% lodowców w swoich krajach” – podkreślił.
Ponadto, wydobycie większej ilości wody z rzeki oznacza, że „odbudowa ekosystemów wodnych w regionie Morza Aralskiego stanie się fundamentalnie niemożliwa” – przewidywał Simonow, ostrzegając, że krytycznie zagrożony jesiotr łopatonosy, zwany również jesiotrem amu-darijskim, całkowicie wyginie. Przetrwanie ryb w dolnym biegu rzeki i na terenach podmokłych równin zalewowych Amu-darii i Prearalie jest również zagrożone – powiedział.
Obawy o powszechne zasolenie z powodu kanału Qosh Tepa
Jak powiedział turkmeński geograf i ekolog, prosząc o zachowanie anonimowości, pobór wody z Amu-darii „nie jest najważniejszym, najpilniejszym i potencjalnie niebezpiecznym problemem dla całego regionu”, mimo że jest znaczący.
Sayed Waliullah Aqili, były dyrektor Departamentu Wód Podziemnych w Kabulu, powiedział portalowi The Third Pole: „Kanał będzie miał znaczący wpływ społeczno-ekonomiczny i środowiskowy na prowincje, a pośrednio na cały kraj, a także pomoże w uzupełnieniu poziomu wód gruntowych na nawadnianych obszarach”.
Jednak turkmeński ekspert wyraził obawy, że kanał doprowadzi do rozległego zasolenia zarówno w Afganistanie, jak i w całym regionie – obawy te podzielają Sokołow i Kamałow.
„Kanał niemal pod kątem prostym przecina lub omija równiny podgórskie, delty rzek, które mają swój własny ustalony reżim hydrologiczny i hydrodynamiczny” – powiedział. Wyjaśnił, że zakłóci to obecny drenaż wód gruntowych do Amu-darii, co doprowadzi do wzrostu poziomu wód gruntowych i zasolenia gruntów rolnych.
„Część terenów nie tylko zostanie zasolona, ale także [sezonowo] podmokła, co również wyłączy je z obrotu rolnego” – powiedział geograf, który badał podobne skutki wokół Kanału Karakum w Turkmenistanie. Chociaż można temu zapobiec, stosując środki takie jak uszczelnienie kanału, powiedział, że „takie pomysły dotyczące kanału Qosh Tepa nie są nawet omawiane”.
Może to mieć reperkusje wykraczające poza Afganistan. W suchej Azji Środkowej, przyjęcie nawadnianego rolnictwa na dużą skalę od lat 60. XX wieku spowodowało gromadzenie się soli w glebie. Muszą być one stale usuwane z wody drenażowej, jeśli rolnictwo ma pozostać możliwe.
Pomoc humanitarna w grudniu 2021 r. w Mazar-i-Sharif, stolicy prowincji Balkh w Afganistanie (Zdjęcie: Alamy)
Sole będą musiały być stale odprowadzane z ziemi w północnym Afganistanie, którą talibowie zamierzają wykorzystać pod uprawy, dodał turkmeński ekspert. Jedynym miejscem, do którego może trafić ta woda drenażowa, jest Amu-daria.
„Bardzo słona woda drenażowa wpłynie do rzeki, komplikując i tak trudną – w niektórych miejscach katastrofalną – sytuację środowiskową w środkowym biegu Amu-darii, a zwłaszcza w jej dolnym biegu” – powiedział geograf. Dodał, że połączenie deficytu wody i zwiększonej zawartości soli skomplikuje rolnictwo poniżej kanału, stwarzając ryzyko dla zdrowia publicznego i potencjalnie wymagając przesiedlenia ludności z najbardziej dotkniętych obszarów.
Potrzeba rozwiązania dyplomatycznego
22 marca 2023 r. delegacja z Uzbekistanu odwiedziła Kabul. Po tym spotkaniu Emirat Islamski oświadczył, że Uzbekistan jest gotowy do współpracy w dokończeniu projektu kanału Qosh Tepa.
Uzbekistan nie odniósł się jednak jak dotąd publicznie do kwestii kanału Qosh Tepa, poza oświadczeniem uzbeckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, że podczas dialogu „szczególną uwagę zwrócono na współpracę w sektorach wodnym i energetycznym”.
W rozmowie z The Third Pole pod koniec marca, po wizycie, rzecznik Islamskiego Emiratu Afganistanu Zabihullah Mujahid stwierdził, że każde państwo ma udział w wodzie Amu-darii i wszystkie z niej korzystają, z wyjątkiem Afganistanu.
Ikramuddin Kamil, szef wydziału rzek transgranicznych w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w Kabulu, powiedział, że przy obecnej infrastrukturze Afganistan może przekierować 5-6 miliardów metrów sześciennych wody – co, jak powiedział, stanowi mniej niż 2% całkowitego przepływu rzeki. W rezultacie, jak mówi Kamil, „sąsiednie kraje w przeszłości nie odczuwały poczucia rywalizacji, aby osiągnąć z nami porozumienie”.
Kanał Qosh Tepa będzie mógł przetransportować o wiele więcej wody, bo aż 10 miliardów metrów sześciennych.
„Wykorzystamy naszą część i chcemy opracować mechanizm, który będzie akceptowalny i korzystny dla wszystkich interesariuszy w regionie i który nie będzie miał wpływu na dalszych użytkowników” – powiedział Mujahid.
„Niedawna prośba Uzbekistanu o rozmowy jest pozytywnym krokiem w kierunku promowania regionalnej współpracy w zakresie zrównoważonego zarządzania wodą” – powiedział Kamil.
Nie mamy żadnych gwarancji co do tego, co się stanie po zakończeniu budowy kanału Qosh Tepa
Uzbecki urzędnik
W wywiadzie dla The Third Pole w kwietniu pewien uzbecki urzędnik, proszący o zachowanie anonimowości, stwierdził, że władze kraju starają się rozwiązać sytuację pokojowo.
„Negocjacje ze stroną afgańską odbywają się regularnie, ale w trybie zamkniętym, aby nie zakłócać spokoju społeczeństwa. Ich rząd zachowuje się całkiem adekwatnie do naszych propozycji. Ale niestety nie mamy żadnych gwarancji co do tego, co się stanie po ukończeniu kanału Qosh Tepa” – powiedział.
Uzbecki urzędnik powiedział, że aby uniknąć konfliktów w przyszłości, Afganistan powinien przystąpić do porozumień międzynarodowych oraz zawrzeć dwustronne i wielostronne umowy dotyczące korzystania z wody w dorzeczu Amu-darii.
Kamalov z Defense of the Aral and Amu-Darya dodaje, że oprócz uzbeckich dyplomatów i specjalistów spotykających się z talibami, „Turkmenistan powinien odegrać kluczową rolę w tej sprawie. W końcu 70% Amu-darii przepływa przez Turkmenistan”.
Kto może rościć sobie prawa do wód Amu-darii?
Komentatorzy w dużej mierze przypisują obecne trudności brakowi porozumień podpisanych przez kraje Azji Środkowej i Afganistan w sprawie wykorzystania i podziału wód Amu-darii.
Porozumienie z Ałmaty, podpisane przez Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, Turkmenistan i Uzbekistan w 1992 r., reguluje podział wody między krajami. W dużej mierze podtrzymuje kwoty wodne ustalone przez Związek Radziecki, pomimo zmian granic państwowych.
„Afganistan odpowiada za 12% całkowitego przepływu Amu-darii, ale jest wyłączony z Porozumienia z Ałmaty” – powiedział ekspert ds. zarządzania wodą Fazlullah Akhtar dla The Third Pole. Bez uwzględnienia Afganistanu cały regionalny system zarządzania wodą jest niekompletny – powiedział Kamil.
Simonow z organizacji Rivers Without Boundaries powiedział, że jego zdaniem Afganistan „niesłusznie został wykluczony ze współpracy w ramach Międzystanowej Komisji ds. Koordynacji Wodnej (ICWC), a teraz organizacja ta wyciągnęła trupa z szafy”.
Wszystkie wody Amu-darii, które można było bezpiecznie wykorzystać, zostały już dwukrotnie i trzykrotnie zutylizowane przez sąsiadów Afganistanu
Eugene Simonov, Rzeki bez granic
„Jednocześnie” – dodał – „ważne jest podkreślenie, że jako kraj w dorzeczu Amu-Darii, Afganistan ma pełne prawo do korzystania z wód Amu-Darii i Pandż. Problem polega na tym, że wszystkie ilości wód Amu-Darii, które mogłyby być bezpiecznie wykorzystane, zostały już dwa i trzy razy zutylizowane przez jego sąsiadów”.
Kamil z Ministerstwa Spraw Zagranicznych zapewnił, że w Afganistanie będzie obowiązywało zwyczajowe prawo międzynarodowe. Na przykład, powiedział, Konwencja ONZ o prawie nienawigacyjnego użytkowania międzynarodowych cieków wodnych faworyzuje wczesnych deweloperów, ale nie pozbawia późniejszych deweloperów ich praw.
Afganistan nie jest również sygnatariuszem Konwencji ONZ o ochronie i użytkowaniu transgranicznych cieków wodnych i jezior międzynarodowych z 1992 r. Turkmenistan i Uzbekistan ratyfikowały jednak konwencję. Yusup Kamalov powiedział, że oznacza to, że traktat „może już służyć jako podstawa do interakcji”.
Simonow zgodził się: „Często nawet kraje, które nie podpisały [Konwencji], nadal korzystają z opisanych w niej mechanizmów współpracy. Obawiam się jednak, że to samo w sobie nie wystarczy”.
„Musimy zawrzeć inne traktaty, zarówno dwustronne, jak i wielostronne” – kontynuował Kamalov. „Dyplomaci mają tu mnóstwo pracy. Mam nadzieję, że Centrum Dyplomacji Prewencyjnej w Aszchabadzie [stolicy Turkmenistanu] przyczyni się do rozwiązania tego problemu”.
Złoża soli na pustyni Kara-kum w Turkmenistanie, gdzie zdaniem ekspertów Kanał Kara-kumski doprowadził do zasolenia i sezonowego zamoczenia ziemi, co uniemożliwia uprawę roli (zdjęcie: Alamy)
Simonow powiedział, że Afganistan musi zostać „pilnie włączony” do systemu ustaleń dotyczących zarządzania i ochrony wspólnych dorzeczy rzek. „Pytanie brzmi, czy jest to politycznie możliwe i czy rząd talibów będzie tego chciał”.
W swoim wystąpieniu pod koniec kwietnia Anatolij Sorokin z Międzynarodowej Rady Morza Aralskiego stwierdził, że konieczne jest włączenie Afganistanu do prac komisji, początkowo w charakterze obserwatora, a tym samym przeniesienie na ten kraj części odpowiedzialności za przyszłość basenu Morza Aralskiego i Morza Aralskiego.
Apel o ochronę zasobów Amu-darii
Ekolodzy i działacze, z którymi rozmawiał The Third Pole, chcieli podkreślić znaczenie zmniejszenia zużycia wody w całym basenie w szerszym kontekście kanału Qosh Tepa. Yusup Kamalov nalegał na uszczelnienie kanałów, wprowadzenie nawadniania kropelkowego, sadzenie lasów wzdłuż rzek i uprawę odpornych na suszę odmian upraw.
Simonow wezwał do przeprowadzenia oceny łącznego wpływu wielu „marnotrawnych” zbiorników, projektów hydroenergetycznych i kanałów w dorzeczu, które jego zdaniem mogą doprowadzić do „katastrofy społeczno-ekologicznej na dużą skalę w dolnym biegu Amu-darii”.
„Wszystkie kraje dorzecza powinny być gotowe na rewizję swoich planów rozwoju” – powiedział, ponieważ „długoterminowa współpraca w dziedzinie „rozwoju zasobów wodnych” jest możliwa tylko przy możliwie największej ochronie tych zasobów i odpowiedzialnym planowaniu środowiskowym”.
Opublikuj ponownie ten artykuł
Zachęcamy do ponownego publikowania artykułów Dialogue Earth, online lub w wersji drukowanej, na licencji Creative Commons. Aby rozpocząć, przeczytaj nasze wytyczne dotyczące ponownego publikowania.
Link do artykułu:
‘A lot of work for diplomats’ in Central Asia as the Taliban build huge canal
Informacje z Wikipedii:
Kanał Qosh Tepa ( paszto : د قوشتېپې کانال ; perski : کانال قوش تپه ; uzbecki : Qo’shtepa kanali ; południowy uzbecki : قۉشتېپه کانالی ) to kanał kanał budowany w północnym Afganistanie w celu skierowania wody z Amu-darii. Oczekuje się, że główny kanał będzie miał 285 km długości, a ogólna inicjatywa ma na celu przekształcenie 550 000 hektarów pustyni w pola uprawne. [ 2 ] Kanał Qosh Tepa zaczyna się w prowincji Balch i oczekuje się, że zakończy się w Faryab , przechodząc przez Jowzjan.
Rząd Afganistanu kierowany przez talibów uznał kanał za projekt priorytetowy, a jego budowa rozpoczęła się na początku 2022 r. Zdjęcia dostarczone przez Planet Labs pokazały, że od kwietnia 2022 r. do lutego 2023 r. wykopano ponad 100 km kanału. Pierwsza faza projektu została ukończona w październiku 2023 r., a druga faza rozpoczęła się natychmiast; do grudnia 2024 r. druga faza zostanie ukończona w osiemdziesięciu jednym procentach.
Niezależni eksperci i inżynierowie wyrazili sceptycyzm i obawy co do projektu, stwierdzając, że rząd afgański nie posiada wiedzy, aby skutecznie ukończyć kanał. W szczególności zauważyli brak nadzoru przy stosowaniu „prymitywnych” metod budowy. [ 9 ] W grudniu 2023 r. zgłoszono, że kanał doznał poważnego naruszenia, a zdjęcia satelitarne pokazały duży zbiornik wodny tworzący się w pobliżu miejsca, w którym zawalił się nasyp.
Według niektórych źródeł nazwa kanału pochodzi od dystryktu Qosh Tepa w afgańskiej prowincji Jowzjan . Słowo „qosh” ( uzbeckie : qoʻsh ) jest tureckim słowem oznaczającym „parę” lub „bliźniaka”. „Qoʻshtepa” oznacza „bliźniak” lub „sąsiadujące wzgórza” i jest powszechnym uzbeckim toponimem. [ 12 ] Dlatego nazwa kanału tłumaczy się jako „Kanał Bliźniaczych Wzgórz”. W kilku źródłach kanał jest błędnie określany jako „Kanał Qush Tepa”, co oznacza „Kanał Wzgórz Ptasich”.
Formalny reżim podziału wód Amu pomiędzy cztery byłe republiki ZSRR : Kirgistan , Tadżykistan , Turkmenistan i Uzbekistan został ustanowiony w okresie sowieckim. Będąc wewnętrznymi dla ZSRR, umowy te nie odzwierciedlały interesów Afganistanu. Kiedy budowa kanału rozpoczęła się w 2022 r., Afganistan nadal nie był stroną żadnego regionalnego ani międzynarodowego traktatu o korzystaniu z transgranicznych wód rzecznych. W związku z tym nie wdrożono żadnych wcześniej ustalonych procedur rozstrzygania sporów w celu rozwiązania problemów innych krajów dorzecza rzeki Amu. Rząd Afganistanu argumentował, że Afganistan ma ogólne prawo do korzystania z wód rzeki Amu, niezależnie od istnienia formalnej umowy.
Uzbekistan, główny kraj położony w dolnym biegu rzeki, który może zostać potencjalnie dotknięty, wyraził obawy, że kanał będzie miał negatywny wpływ na jego rolnictwo. [ 17 ] W 2023 r. urzędnicy uzbeccy przeprowadzili rozmowy z talibami w tej sprawie, jednak nie osiągnięto żadnych oficjalnych porozumień.
[https://en.wikipedia.org/wiki/Qosh_Tepa_Canal]











