Wiersze / Michał Nizgorski

0
367

 

Ślepe rozmówki

upływają każde pierwsze lata
po ludziach którzy mnie zostawili
z zapisanym wyimkiem ich historii
w sam raz do sprzedania antykwaryście

a na trzecim piętrze to co zwykle
przekraczają próg zapomnienia
mieszają mój prywatny język
w odwiecznym dialogu pamięci

podobni armii terakotowej
oni będą ze mną gestem
oni będą ze mną mową
choć nie widzę ich
umarło szczęście
niech żyje szczęście

 

losie na szali szalej

dotknąć głąb wilgoci buta
w środku nocy przed
wokandą kaloryfera
naelektryzowany lekturą
to jak znaleźć definicję szaleństwa
by być porażony odkryciem dojmującej
wiśni kandyzowanej w środku
wyglądającej jak jabłko Adama
w paszczy dzika

 

Rozterka mędrca podsklepowego

relacja to jest taka sztuczka
albo umiesz i znikasz
albo będą co roku w lato
wyglądać tak samo
inne pszczoły

a z cienia
jest albo nie ma
i będzie wychodzić
piękno jesieni

 

Binarny

0.
Znika wiąz
Pojawia się kalka
koloru worka na śmieci
Nie mów jej szambo
tylko zbiornik
bo powiesz tak jak przyjadą
Włącz Hansa Klossa
proszę ciebie
on mówił: „ja ja” i „tak tak”
do partyzantów
Wiesz
Może daj spokój
skoro twój sąsiad
to telewizor?

1.
To drewno
ma formę
skrzypiec
Ta kobieta
ma rysy
indiańskiej
hersztki
Te pierwsze
słowa są krzykiem
za który odpowiadasz 

                                       Michał Nizgorski

Michał Nizgorski, autor książki poetyckiej Wypchnięty z gniazda (Fundacja Duży Format, 2024), redaktor Zeszytów Poetyckich.