Wojna Rosji z Ukrainą jest także wojną z dolarem amerykańskim / Maksymilian Hess

0
252
Fot. Władimir Putin próbował pozycjonować Rosję jako wiodącą alternatywę dla Zachodu |(c) MARCO LONGARI/POOL/AFP za pośrednictwem Getty Images. Wszelkie prawa zastrzeżone.

.

 

Aby pokonać Putina, Zachód musi chronić porządek gospodarczy oparty na dolarze, twierdzi autor nowej książki o wojnie w Rosji.

Wojna Rosji na Ukrainie zniszczyła ogromne połacie kraju i zaatakowała porządek międzynarodowy, ale jak przekonuje nowa książka analityka ryzyka politycznego Maximiliana Hessa, jest to również wyzwanie dla systemu dolarowego kierowanego przez USA.
„Economic War: Ukraine and the Global Conflict Between East and West” śledzi ostatnie relacje między Rosją a Zachodem. Hess wyjaśnia, w jaki sposób rosnące napięcie po aneksji Krymu przez Rosję w 2014 r. zostało przeniknięte sankcjami gospodarczymi, sporami handlowymi i innymi obawami finansowymi, i jak przerodziło się w totalną „wojnę gospodarczą” po inwazji na Ukrainę na pełną skalę w zeszłym roku.
Hess twierdzi, że Kreml połączył te dyskretne obszary w szersze wyzwanie przeciwko zachodniemu porządkowi gospodarczemu, a zwłaszcza dolarowi amerykańskiemu. Jego zdaniem, gdy Rosja zostanie pokonana, pojawi się szansa na zajęcie się niektórymi nierównościami, jakie wywołał system dolara – i że nieuniknione jest ponowne włączenie Rosji do międzynarodowego systemu finansowego. To znaczy, jeśli Rosja będzie szanować suwerenność sąsiednich państw.
Tutaj openDemocracy przedstawia fragment nowej książki Hessa, która zostanie opublikowana przez C Hurst & Co 3 sierpnia.

***

Ukraina jest nękana wojną od lutego 2014 r., kiedy to prezydent Rosji Władimir Putin nakazał swoim siłom zajęcie Krymu. Następnie wzniecił konflikt we wschodnim regionie Ukrainy, Donbasie. Po ośmiu latach konfliktu na Ukrainie i rosnących napięciach, 24 lutego 2022 r. Rosja rozpoczęła totalną inwazję, nie tylko wywołując największą wojnę w Europie od 1945 r., ale także przekształcając napięcia między Rosją a Zachodem w wojnę gospodarczą – której skutki będą odczuwalne na całym świecie.
Początkowa inwazja Rosji była spowodowana ukraińską rewolucją Euromajdanu z 2014 r., która zmusiła ówczesnego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza do ucieczki z kraju. Rewolucja ta niewątpliwie miała podłoże ekonomiczne, a pierwsze protesty zostały wywołane decyzją Janukowycza o odrzuceniu umowy handlowej z Unią Europejską.
Ale jej podstawową przyczyną była głęboka korupcja rządu Janukowycza, którą wielu protestujących postrzegało jako powiązaną z jego prorosyjskim programem. Przed rewolucją Putin argumentował, że bliższe powiązania między Ukrainą a Zachodem, przewidziane w umowie stowarzyszeniowej, zagroziłyby jego własnej agendzie gospodarczej i wizji przyszłości Eurazji.
Aneksja Krymu przez Rosję ukształtowała stosunki między Rosją a Zachodem w kolejnych latach. Zachodnie sankcje zmniejszyły zdolność Moskwy do poszukiwania finansowania na Zachodzie i sprawiły, że wewnętrzny krąg Putina stał się personae non gratae.
Chociaż większość największych rosyjskich firm i ich powiązań gospodarczych z Zachodem pozostała w dużej mierze nienaruszona, sankcje wywołały jednak gwałtowną reakcję Kremla, który wzmocnił kontrolę nad rosyjską gospodarką i coraz bardziej starał się podważyć wpływy Zachodu zarówno w kraju, jak i za granicą. Rosja stała się również coraz bardziej aktywna w dążeniu do podsycania wewnętrznych napięć na Zachodzie, czego być może najbardziej niesławnym przykładem jest debata na temat roli Rosji w wyborze Donalda Trumpa na prezydenta USA w 2016 roku.
W chwili publikacji tego tekstu wojna gospodarcza między Rosją a Zachodem jeszcze się nie zakończyła. Jest mało prawdopodobne, aby zakończyła się, dopóki Putin pozostaje na Kremlu. Jej wynik będzie decydującym czynnikiem w określeniu przyszłości Ukrainy.
Kijów może być w stanie odeprzeć atak Putina, ale jeśli Rosja będzie miała ekonomiczne możliwości przegrupowania się i ponownego ataku, zrobi to. Wynik wojny gospodarczej ukształtuje również przyszłość Rosji. Nawet po jej zakończeniu, zamrożone przez Zachód długi i udziały będą znacznie ważniejszymi czynnikami w określaniu relacji świata z postputinowską Rosją, niż były w kształtowaniu jego relacji z Rosją postsowiecką. I choć Putinowi nie powiodły się próby załamania globalnego porządku gospodarczego, zniszczył własną gospodarkę, zasiewając ziarna zniszczenia, które będą nadal kiełkować nawet po jego odejściu.
Putin używał dźwigni ekonomicznych w stosunku do innych państw, odkąd objął urząd prezydenta. Odkąd oparł swoje rządy na egzystencjalnej wojnie na wyniszczenie przeciwko rzekomo braterskiej Ukrainie, postawił dom na gospodarkę Rosji. Nic nie wskazuje na to, by miał się wycofać. Agresja Rosji tylko wzmocniła determinację Zachodu w nakładaniu sankcji i osłabianiu rosyjskiej gospodarki; nawet kraje niezaangażowane coraz bardziej stronią od ludobójczej i autodestrukcyjnej manii Putina.
Chociaż wojna gospodarcza składa się z dużej koalicji, jest ona w dużej mierze napędzana przez Stany Zjednoczone.

Potęga dolara

Podczas gdy kiedyś świat polegał na złocie, by regulować międzynarodowe finanse i handel, dziś polega na dolarach. Daje to Stanom Zjednoczonym formę władzy gospodarczej znaną jako „niebotyczny przywilej”.
Chociaż Stany Zjednoczone nie są osamotnione w swojej zdolności do ratowania swoich banków i firm w czasach kryzysu – inne kraje z walutami w obrocie międzynarodowym również mogą to robić, podobnie jak niektóre z zamkniętymi rynkami, takie jak Chiny – różnica polega na tym, że Stany Zjednoczone mogą zignorować obawy dotyczące wpływu takich działań na bilans rządowy.
Siła dolara i jego centralna rola na światowych rynkach finansowych i monetarnych daje mu możliwość ograniczania nawet potencjalnych sojuszników Rosji. W okresie poprzedzającym inwazję na Ukrainę w dniu 24 lutego 2022 r., zapewnienie przez Putina deklaracji „przyjaźni bez granic” ze strony Pekinu podobno obejmowało tajny protokół zawierający zobowiązanie do wzajemnej obrony na wzór tych, które stanowią podstawę Traktatu Północnoatlantyckiego. Istniały jednak pewne ograniczenia, a zobowiązanie podobno zawierało warunki, które wykluczały terytoria niedawno zaanektowane podczas wojny, na co Pekin rzekomo nalegał.
Pełna inwazja Putina na Ukrainę i wynikająca z niej wojna gospodarcza powinny skłonić do zastanowienia się nad tym, jak wzmocnić, a nie osłabić sojusze Stanów Zjednoczonych w zakresie bezpieczeństwa, a także ich sojusze gospodarcze. Poważna rozmowa o zagrożeniach dla systemu dolara jest bardzo nieobecna, choć nie tak bardzo jak zdrowa debata o tym, jak go wzmocnić – wyzwanie obecne po obu stronach nawy.
To niedorzeczne – i ewidentnie sprzeczne z interesem USA, podobnie jak wycofanie się z NATO – że agencje regulacyjne w Stanach Zjednoczonych rozważały nawet wspieranie kryptowalut, podobnie jak zarówno czołowi politycy Demokratów, jak i Republikanów. Nie tylko pomogłoby to podmiotom takim jak Rosja uniknąć sankcji, ale także, jeśli fantazje ich zwolenników o stworzeniu nowego systemu finansowego nieopartego na dolarach zostaną zrealizowane, osłabiłoby to geopolityczną siłę USA znacznie bardziej niż nawet drastyczne cięcia w budżecie obronnym USA.
Ironia polega na tym, że podczas gdy tak wielu na Zachodzie nie zdaje sobie sprawy z geopolitycznego znaczenia dolara, Rosja wcale taka nie jest. W dwóch przemówieniach z 27 października 2022 r. Putin określił międzynarodowy porządek gospodarczy oparty na dolarze jako „niesprawiedliwy system hegemoniczny”, podczas gdy jego zaufany adiutant Igor Sieczin stwierdził, że sankcje nałożone na Rosję były reprezentatywne dla wysiłków USA na rzecz utrzymania hegemonii i że grożą one „zniesieniem suwerennych praw krajów do [kontrolowania] własnych zasobów”.
Kreml ma rację co do potęgi dolara. Inwazja Rosji na Ukrainę w 2022 r. i działania w następującej po niej wojnie gospodarczej miały na celu zapewnienie jej statusu głównego światowego mocarstwa, czyniąc ją dominującym graczem w Eurazji i podważając hegemonię Zachodu kierowanego przez USA.
To się nie udało. Stany Zjednoczone mogą już nie mieć geopolitycznej hegemonii, którą cieszyły się bezpośrednio po upadku Związku Radzieckiego. Nawet Francis Fukuyama, często niezrozumiany autor tezy o „końcu historii”, która zakładała, że upadek poprzedzi przyszłość, w której liberalna demokracja i wolny handel staną się niemal powszechne, przyznał, że mógł się mylić. Hegemonia pozostaje w międzynarodowym porządku gospodarczym. Zachód powinien starać się chronić system dolara i dalej rozwijać zbudowany na nim porządek gospodarczy, choć nie ma gwarancji, że w przyszłości będzie sprawiedliwie sprawował władzę.
Istnieje ryzyko, że politycy w Stanach Zjednoczonych mogą nadużywać potęgi dolara do celów, które nie leżą w podstawowym interesie Stanów Zjednoczonych lub ich sojuszników, lub gdy ryzykują wywołanie większej reakcji niż przynoszą korzyści. Nadmierne stosowanie sankcji w przypadkach, w których nie są one uzasadnione lub nie są najskuteczniejszym narzędziem, grozi podważeniem systemu dolara. Nie należy też oczekiwać, że Waszyngton zawsze będzie rozważnie wykorzystywał swoją broń ekonomiczną. W przeszłości z pewnością działał niesprawiedliwie. Istnieje również wiele przypadków łamania praw człowieka, zbrodni wojennych i złośliwych działań gospodarczych, na które Waszyngton nie zareagował sankcjami i jest mało prawdopodobne, że zrobi to w przyszłości. Prawdą jest, że nie zawsze jest to sprawiedliwe i istnieją uzasadnione obawy, że utrwala to nierówności. Niemniej jednak, kierowany przez USA porządek gospodarczy i system dolara mają również wiele zalet, a przede wszystkim służą jako kluczowy motor globalnego wzrostu gospodarczego.

Okazja

Wynik rosyjskiej inwazji na Ukrainę i wojny ekonomicznej stwarza okazję do rozpoczęcia walki z niektórymi zarzutami, że system dolarowy utrwala nierówności i niesprawiedliwość.
Apele o międzynarodowy pakiet inwestycji w odbudowę Ukrainy i ponowną ocenę jej zadłużenia stwarzają możliwość, aby kierowany przez USA porządek gospodarczy działał w sposób korzystny dla tych, którzy tak okrutnie ucierpieli w wyniku niesprawiedliwej wojny agresji. Podobnie będzie z reakcją na jakąkolwiek Rosję, która zastąpi Putina, ponieważ jego porażki w wojnie gospodarczej i inwazji na Ukrainę z pewnością będą początkiem końca jego reżimu.
Nie jest jasne, jak długo potrwa ten proces, ale kiedy nadejdzie czas, Rosja zostanie nieuchronnie wciągnięta z powrotem do międzynarodowego porządku gospodarczego. Międzynarodowy kapitał będzie tego wymagał, biorąc pod uwagę potencjalne zyski. Fakt, że taka integracja jest konieczna, aby Rosja mogła powrócić do wzrostu i inwestować w swoją długoterminową przyszłość, oznacza, że obywatele Rosji również będą się tego domagać.
Zachód powinien zapewnić, że ostateczny powrót Rosji do międzynarodowego porządku gospodarczego będzie uzależniony od poszanowania suwerenności jej sąsiadów, odpolitycznienia dostaw towarów i powrotu demokracji. Jeśli te warunki zostaną spełnione, wszystkie sankcje i ograniczenia handlowe powinny zostać zniesione, nawet jeśli geopolityczne różnice między nową Rosją a Zachodem pozostaną. Niezastosowanie się do tego zalecenia groziłoby powtórzeniem drogi, która doprowadziła do wojny gospodarczej.
Fragment książki Economic War: Ukraine and the Global Conflict between Russia and the West autorstwa Maximiliana Hessa i opublikowanej przez C. Hurst & Co. (Publishers) Ltd. © Maximilian Hess, 2023. Wykorzystano za zgodą. Wszelkie prawa zastrzeżone. Przypisy zostały usunięte, aby ułatwić czytanie.
Maksymilian Hess
31 sierpnia 2023, godz. 6.45
Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 4.0

Ten artykuł został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 4.0 Międzynarodowe. Jeśli masz jakiekolwiek pytania dotyczące ponownej publikacji, skontaktuj się z nami. Aby uzyskać szczegółowe informacje na temat licencji, sprawdź poszczególne obrazy.