Wiersze / Tadeusz Zawadowski

0
184

DUSZA

Dusza boi się bólu Z przerażeniem
patrzy na rozbite kolano i czym prędzej ucieka
gdzie pieprz rośnie
Trzeba ją długo przekonywać
że się zabliźni Dopiero wtedy powoli
krok po kroku powraca i chowa się
pod pachą lub za uchem i stamtąd
nasłuchuje jak rana się goi

Dusza boi się mrozu Kiedy słowa
zamarzają w powietrzu jak lodowe ważki
i wiersze stają się tak kruche że pękają
pomiędzy wargami Podkrada
z szafy grube swetry i koce i owija się nimi
jak kot z nienapisanej jeszcze bajki

Dusza boi się samotności
To taka strachliwa istotka Siada nam
na ramieniu i drży na myśl
że możemy ją opuścić

 

SAMOTNOŚĆ LUSTER

Lustro to stworzenie bardzo towarzyskie
Wchodzę do łazienki – ono na mnie czeka
Przygląda się mej twarzy
I wygładza zmarszczki
Naciąga kąciki ust do uśmiechu

Po chwili jest w pokoju z filiżanką kawy
Z książką w dłoni jak tarczą
Która ma mnie chronić
Przed światem zza okna
Na chwilę odległym

Pragnę wyjść – ono już jest w przedpokoju
Z parasolką i płaszczem wyciągniętym z szafy
I z tą wieczną obawą
Że mogę nie wrócić

Samotność luster liczy się podwójnie

Potrafią jak pies czekać
By ci drzwi otworzyć

Wilgoć im w kącikach narasta gdy płaczą

Lustra w pustych mieszkaniach
Szarzeją jak ludzie

 

TO CO WIELKIE

                   Wielkim jest człowiek, któremu wystarczy
                  Pochylić czoła,   
                  Żeby bez włóczni w ręku i bez tarczy 
                  Zwyciężył zgoła!       
                      (C. K. Norwid. Wielkość)

To co wielkie ma zwykle głowę
jak łebek od szpilki
trzeba się nieźle nagłowić
aby je odnaleźć
a później nie zagubić
pośród ważnych
i nie cierpiących zwłoki

To co wielkie jest tak proste
że aż zawiłe
w swej prostocie
szukamy w nim krzywych luster
i tajemnych ścieżek
a ono jak mrówka
odnajduje właściwą drogę

To co wielkie nie znosi hałasu
siedzi cicho
jak mysz pod miotłą
czasem w wierszu się skryje
innym razem w sercu
jest niemal na wyciągnięcie ręki
a my wciąż szukamy
na arenach
pośród błysków fleszy

To co wielkie
chyli nisko czoło

 

W MOIM OGRODZIE II

Wieczorem kos na jodle odmawiał modlitwę
mrówka na liściu dziewanny uklękła
i zmówiła pacierz

z dala głos dzwonu
niczym odgłos burzy
wzywał jaskółki na wieczorne modły

Bóg chodził po ogrodzie
i rozdawał hostię
a w niebie aniołowie
wili wianki z mięty
jak paciorki różańca
pachnące nadzieją

i byłem taki mały
że mnie aż nie było

 

ZABIJANIE CZASU

Czas można zabijać na różne sposoby
Można packą na muchy
Gdy nazbyt mozolnie

Wlecze swój ciężki odwłok
Jak brzemienna osa
Albo sidła zastawić
I kiedy w nie wpadnie
Skrócić go o głowę albo o godzinę

Można stanąć przy drodze i czekać spokojnie
A gdy będzie nas mijał podłożyć mu nogę

Czas to niezwykle sprytne stworzenie
Zanim my go dojrzymy
On już nas przewidzi
Wywęszy i dopadnie
Jak łowną zwierzynę

Potrafi doskonale
Role pozamieniać

Czas może nas zabijać na różne sposoby

 

ZAWIŚĆ

Zawiść to takie wiecznie głodne stworzenie
To tu skubnie to tam
i zawsze mu mało Czasem coś podkradnie
kiedy indziej do garnka zajrzy
i zamiesza aż żółć na wierzch wypłynie

Zawiść to stworzenie wiecznie smutne
Chodzi z nosem spuszczonym na kwintę
i żal mu że ptak umie śpiewać
a pasikonik grać na skrzypkach
Tyle jej szczęścia gdy nogę dziecku podłoży
i ujrzy jak wraca z siniakiem do domu

Tuła się po świecie jak kamień po drodze
Zawsze na wyciągnięcie ręki
wącha nasze ślady tropi nasze kroki
gotowa służyć pomocą
w niegodziwej sprawie

Nasza zawiść maleńka
co rośnie jak góra

                              Tadeusz Zawadowski
TADEUSZ ZAWADOWSKI – poeta, redaktor, krytyk literacki; urodził się 9. 12. 1956 r. w Łodzi, gdzie ukończył studia ekonomiczne na Uniwersytecie Łódzkim. Od 1981 roku mieszka w Zduńskiej Woli, gdzie współtworzył Klub Literacki „TOPOLA” oraz interdyscyplinarny Klub Twórczej Pracy „BEZ AUREOLI”. Jest członkiem Związku Literatów Polskich .Laureat około 250 międzynarodowych i ogólnopolskich konkursów literackich. W roku 1997 Niezależna Fundacja Popierania Kultury Polskiej POLCUL FOUNDATION w Sydney( w kapitule zasiadali m.in. Jerzy Giedroyć, Gustaw Herling – Grudziński. Jan Nowak – Jeziorański) uhonorowała go swoją nagrodą za działalność kulturotwórczą. W roku 2014 został uhonorowany Nagrodą Literacką Ianicius imienia Klemensa Janickiego, a w 2015 Nagrodą Ekspresjonistyczną Feniks im. Tadeusza Micińskiego oraz Super Cysiorem za całokształt twórczości literackiej. Jest autorem ponad dwóch tysięcy publikacji w stu kilkudziesięciu tytułach ogólnopolskiej, emigracyjnej i zagranicznej prasy literackiej, Swoje wiersze i teksty krytyczne publikował w około dwustu pięćdziesięciu antologiach literackich. Były tłumaczone na języki: rosyjski, łotewski, chorwacki, bośniacki, serbski, słoweński, macedoński, grecki, hiszpański, włoski i angielski. Wydał 19 tomików poetyckich, w tym ostatnio: , Kiedyś (2014) – Nagroda Literacka im. Ryszarda Milczewskiego – Bruno i wyróżnienie XXXVII Międzynarodowego Listopada Poetyckiego, budzik z opóźnionym zapłonem ( 2019), dopóki budzik tyka (2020), „raport z czasów zarazy” (2021), „ptaki spadające w niebo” (2023).