Rewolucja neolityczna (Uzupełnienie do artykułu „Początki rolnictwa”)/ Piotr Kotlarz

0
375

Arystoteles, twórca koncepcji naturalnego rozwoju społecznego.

Państwo należy do tworów natury, że człowiek jest z natury stworzony do życia w państwie, taki zaś, który z natury, a nie przez przypadek żyje poza państwem, jest albo nędznikiem, albo nieludzką istotą (…)
Arystoteles, Polityka, przekład L. Piotrowicz, Warszawa: 1964.
Popiersie i cytat z „Polityki” Arystotelesa zamieszczam tu ze swego rodzaju przekory. Cóż, wszyscy bywamy omylni. Pierwsze państwa zaczęły powstawać dopiero w początkach III tysiąclecia p.n.e.
                         P.K.

Zamieszczony dziś rano na łamach WOBEC artykuł o początkach rolnictwa zaczerpnęliśmy ze strony Oregon State University. Stanowi on fragment książki Historia i nauka o roślinach uprawnych, wydanej w 2021 roku.

Jak możemy przeczytać we wstępie do tej pracy, autorstwa Sushmy Naithani: Niniejszy tekst traktuje naukę jako rodzaj działalności człowieka i bada naturę, wartość i ograniczenia metod naukowych oraz interakcję nauki ze społeczeństwem na wielu poziomach. Złożone interakcje między dostępną wiedzą naukową a jej wpływem na decyzje społeczne zostały opisane na kilku historycznych przykładach. Często kwestie związane z nauką można odpowiednio rozwiązać, stosując bardziej obiektywne i systematyczne podejście. Decyzje społeczno-polityczne mają jednak trwałe konsekwencje, a te muszą być wystarczająco otwarte, aby pozostawić miejsce na dociekania, ocenę i innowacje. Celem tej książki jest umożliwienie czytelnikom przyjęcia otwartego podejścia do nauki i technologii w ogóle oraz rozwinięcie fundamentalnego zrozumienia rolnictwa i społeczności rolniczych — które przyczyniają się do różnorodności1.

Rozdział „Początki rolnictwa” jest we wspomnianej książce pierwszym. Uznaliśmy ponadto, że można go zaprezentować niezależnie. Zainteresowani czytelnicy mogą też samodzielnie zerknąć do całej pracy pod cytowanym linkiem.

Przygotowując jednak ten artykuł do publikacji na naszej platformie, już na etapie czytania uznaliśmy, że winniśmy naszym Czytelnikom dostarczyć kilka uzupełnień, a być może nawet sprostowań. Wspomniana książka została wydana w 2021 roku, a jednak – naszym zdaniem – nie uwzględnia kilku ważnych badań i odkryć, jakich dokonano już w XXI wieku.

Nie mogliśmy zamieścić tych uwag wraz z załączonym artykułem, gdyż naszym zdaniem naruszałoby to zasady Licencji Creative Commons i swego rodzaju wyraz wdzięczności do autora za to, że umożliwia nam korzystanie z jego pracy. Zresztą naszym zdaniem, tak jego teorie, jak i nasze próby uzupełnienia są wciąż tylko hipotezami.

Pewne nieścisłości zauważamy już w pierwszym akapicie wspomnianego rozdziału.

Zbieractwo łowiectwo: Było źródłem utrzymania ludzkości w wielu środowiskach przez 200 000 lat.

Kogo autor określa pojęciem ludzkość? Czy nasz gatunek, Homo sapiens? Jeśli nawet tylko ten, to i tak należy wziąć pod uwagę pewne uzupełnienie, gdyż cezury te są nieścisłe i obecnie przyjmuje się, że wyewoluował on w okresie między 200 tysiącami a 300 tysiącami lat. Przy tym dziś już wiemy, że w naszych genach znajduje się około 2-3% genów Neandertalczyka. Definicja gatunku wskazuje zaś na to, że do jednego gatunku zaliczamy te zwierzęta (tych ludzi), które mogą ze sobą współżyć i w wyniku współżycia, których powstałe potomstwo przetrwa. Gatunek – grupa osobników o wspólnym pochodzeniu, które mogą się ze sobą swobodnie krzyżować dając płodne potomstwo (definicja rozrodcza). Grupa osobników o wspólnym pochodzeniu, które mają wspólną pulę genową, odrębną od puli innych gatunków – nie ma przepływu genów pomiędzy gatunkami (definicja genetyczna).
W tym sensie Neandertalczyk i Homo sapiens należą do jednego gatunku. Niby drobiazgi, czepianie się słów, ale myślę, że warte wyjaśnienia.

Znacznie więcej wątpliwości budzą kolejne hipotezy, również zawarte w tym akapicie. Teoria „rewolucji neolitycznej” oraz postawione pytanie: Dlaczego nasi przodkowie porzucili swój tradycyjny sposób życia na rzecz rolnictwa?

Rewolucja neolityczna – proces przechodzenia ludzkości od łowiectwa-zbieractwa i koczownictwa do produkcji żywności, czyli rolnictwa i hodowli, oraz do osiadłego trybu życia, trwający w naszym kręgu cywilizacyjnym w latach ok. 10 000 – 4000 p.n.e. Rewolucja neolityczna rozpoczęła się na obszarze tzw. Żyznego Półksiężyca na Bliskim Wschodzie, gdzie występowali dzicy przodkowie wielu współczesnych roślin uprawnych i zwierząt hodowlanych. Nowe umiejętności rozprzestrzeniły się na zachód, południe i wschód – do Europy, Afryki i Azji Południowej. W kilku innych miejscach globu (Azja Wschodnia, niektóre rejony Ameryki, Nowa Gwinea) rolnictwo, a niekiedy i hodowla zwierząt, rozwinęły się niezależnie.

Nazwę Rewolucja neolityczna wprowadził w latach 30. XX wieku australijski archeolog – V.G. Childe. Jego zdaniem wynalezienie rolnictwa i hodowli było procesem dość nagłym (stąd „rewolucja”), zapoczątkowanym przez trudne warunki klimatyczne – pustynnienie obszarów Bliskiego Wschodu i ograniczenie dotychczasowych źródeł pożywienia (łowiectwo, zbieractwo), co zmusiło ludzi do poszukiwania nowych rozwiązań. O ile sam termin przyjął się w nauce, to rozumienie jego przyczyn, okoliczności, czasu i miejsca powstania uległo znaczącej, w porównaniu z oryginalną koncepcją Childe’a, zmianie. Wyniki nowszych badań archeologicznych wskazywały na stopniowy charakter przemian, obalając tezę o gwałtownych przeobrażeniach w trybie życia społeczności, których dotknęły. [Wikipedia]

Po pierwsze, należałoby znacznie wydłużyć czas owej „rewolucji

Odkrycia pięciu błyszczących ostrzy krzemiennych znalezionych w Ohalo II , liczącym 23 000 lat obozie rybaków-łowców-zbieraczy na brzegu Jeziora Galilejskiego w północnym Izraelu , dostarcza najwcześniejszych dowodów na stosowanie kompozytowego zbioru zbóż narzędzia.  Stanowisko Ohalo znajduje się na styku górnego paleolitu i wczesnego epipaleolitu i przypisuje się je obu okresom. 

Ślady zużycia wskazują, że narzędzia były używane do zbioru prawie dojrzałych, półzielonych dzikich zbóż, na krótko przed tym, jak ziarna dojrzeją i naturalnie się rozproszą.  Badane narzędzia nie były intensywnie użytkowane i odzwierciedlają dwa sposoby pozyskiwania: noże krzesiwowe trzymane w dłoni oraz wkłady osadzone w rękojeści.  Znaleziska rzucają nowe światło na techniki zbioru zbóż około 8 000 lat przed Natufijczykami i 12 000 lat przed ustanowieniem osiadłych społeczności rolniczych na Bliskim Wschodzie. Co więcej, nowe znaleziska są zgodne z dowodami na najwcześniejszą uprawę zbóż w tym miejscu i użycie kamiennych narzędzi do mielenia.

Kiedy pierwsi rolnicy udoskonalili swoje techniki rolnicze, takie jak nawadnianie (cofa się już w 6 tysiącleciu p.n.e. w Chuzistanie ), ich plony dawały nadwyżki, które wymagały przechowywania. Większość łowców-zbieraczy nie mogła łatwo przechowywać żywności przez długi czas ze względu na migracyjny tryb życia, podczas gdy osoby prowadzące siedzący tryb życia mogły przechowywać nadwyżki zboża. W końcu powstały spichlerze , które pozwoliły wioskom dłużej przechowywać nasiona. Tak więc przy większej ilości żywności populacja się rozrosła, a społeczności rozwinęły wyspecjalizowanych pracowników i bardziej zaawansowane narzędzia.

[Wikipediahttps://en.wikipedia.org/wiki/Neolithic_Revolution ]

Cytowany za anglojęzyczną Wikipedią przykład zbioru zbóż ponad 23 tys. lat temu, nie jest zresztą jedynym przykładem na to, że wartość odżywczą zbóż znano już tak wcześnie.

Warto ponadto zwrócić uwagę na ostatni fragment: Kiedy pierwsi rolnicy udoskonalili swoje techniki rolnicze, takie jak nawadnianie.…- czytamy. Nie tylko w tym rzecz. Jak wskazują współczesne badania problem był bardziej złożony. Wyjaśnia to też to, z jakiego powodu wspomniane społeczeństwo zbierało zboża jeszcze w okresie przed dojrzeniem kłosów (przypuszczalnie były to ludy żyjące z zasobów morskich umożliwiających im w miarę osiadły tryb życia, który dawał możliwość dokładniejszej obserwacji środowiska, a więc i odkrycia wartości zbóż). Otóż ówczesne zboża miały: po pierwsze bardzo mało ziaren w kłosie, po drugie w czasie dojrzewania szybko one opadały. Zanim doszło do przypadkowej mutacji genetycznej zbóż musiało minąć tysiące lat. Piszę przypadkowej, aczkolwiek to przypuszczalnie człowiek odegrał w niej znaczącą rolę przenosząc ziarna w kolejne miejsca. Przypadkowej, w tym wypadku znaczy nieświadomej. Nikt przecież nie zakładał wówczas, że efektem ludzkich wędrówek i krzyżowania się zbóż będzie powstanie gatunków dajacych aż tak wiele ziaren z jednego kłosa. W artykule Sushmy Naithani czytamy też o krzyżowaniu nasion kukurydzy. Pisze on: Odkrycie rolnictwa nie było dziełem przypadku, lecz efektem prób i błędów oraz improwizacji trwającej wiele wieków i trwającej do dziś. Myślę jednak, że słowo przypadek zwłaszcza dla czasów przedhistorycznych jest tu bardziej odpowiednie. Uważam też, że poszczególne odkrycia dzieliły często setki, a może i tysiące lat.

Również za w jakimś sensie przypadkowe (w każdym razie niezależne od człowieka) musimy uznać zmiany klimatyczne, często związane z pojawiającymi się okresowo kataklizmami (upadkami wielkich asteroid, komet, czy erupcją stratowulkanów), czy naturalnymi po okresach ochłodzenia (spowodowanego zanieczyszczeniem stratosfery; zanieczyszczenia te z czasem opadały) okresami ociepleń (związanymi z topnieniem lodowców). Związek między zmianami klimatycznym oraz kataklizmami, a rozwojem naszego gatunku, czy zmianami form gospodarki, jest dziś dla nas oczywisty.

Wspomniałem tu o związanym ze środowiskiem morskim trybem życia ludów, które jako jedne z pierwszych poznały wartość odżywczą zbóż. Warto tu też zwrócić uwagę na najnowsze badania, że to nie społeczeństwa „rolne” były pierwszymi, które zakładały stałe osady. Dzisiejsze badania wskazują, ze aż do 4 tysiąclecia p.n.e. były to społeczeństwa głównie łowieckie.  Jak się okazuje tereny tzw. żyznego półksiężyca były tyle obfite w zwierzynę, że przez aż tak długi okres mogła być ona głównym pożywieniem dla ówczesnych ludzi.

Pewnych wyjaśnień wymagają też kolejne stwierdzenia

Rolnictwo nie było zabawne. Wymagało to ogromnego wysiłku i zdolności do znoszenia trudności.

Rolnictwo przekształciło ludzkie społeczeństwo, ale ta transformacja z kolei wpłynęła również na praktyki rolnicze. Podczas gdy rodzina, własność prywatna i różne instytucje narodziły się jako produkty uboczne rolnictwa, te społeczno-polityczne postępy wpłynęły również na rolnictwo.

Po pierwsze, rolniczy tryb życia pierwszych społeczeństw, w których ta forma gospodarki stała się w jakiejś mierze wiodącą, był inny od tego jaki nastał w okresie po powstaniu państwowości, co  możemy dostrzec np. poznając wyniki badań kultur przed państwowych na obszarze np. dzisiejszego Egiptu. W tym czasie, czyli np. pod koniec IV tysiąclecia p.n.e. społeczeństwa ludzkie były znacznie bardziej zróżnicowane. Obok zbieracko-łowieckich, łowieckich, czy rolniczych istniały też ludy pasterskie, pastersko-hodowlane i hodowlane.  Rodzina, własność prywatna i różne instytucje nie są „produktami ubocznymi rolnictwa”. To jakieś pseudomarksistowskie teorie. Dziś wiemy, że przed okresem państwowości większość społeczeństw zorganizowanych było na zasadzie egalitarnej. Wiemy też, że przez długi czas społeczeństwa o różnej formie gospodarki współistniały obok siebie nawet w ramach pierwszych państwowości, choć następowało stopniowe  wypieranie innych, zwłaszcza ludów zbieracko-łowieckich. Nie dochodziło też do tzw. porzucania przez jakieś ludy wcześniejszych form gospodarki. Te zmiany zachodziły albo wskutek przymusu, albo w wyniku znaczących (najczęściej gwałtownych i nieodwracalnych w krótkim okresie) zmian klimatycznych. Badania ludów różnych kultur dowodzą, że zmiany wewnątrz ich kultury były bardzo powolne i przyjmowane bardzo niechętnie.

Przy tym to dopiero w ramach państw pozycja ludności rolniczej uległa degradacji. Tak mężczyzn, jak i kobiet. Wszelkie feministyczne twierdzenia i hipotezy nie mają tu żadnego sensu. Społeczeństwa państwowe, aż do czasu nastania demokracji były zhierarchizowane. Hierarchia zaś, miejsce w społeczeństwie zależało od zajmowanej w nim pozycji, nie było zależne od płci. W każdym razie były to zależności znacznie bardziej skompliowane.

                                                                   Piotr Kotlarz

PS

Kilku powyższym zagadnieniom poświęciłem cześć swoich książek. Zapewne i w nich jest sporo błędów, niesprawdzonych hipotez. Niemniej jednak może kogoś z Państwa zainteresują.

Kwestie pierwszych społeczeństw i m. in. początków rolnictwa podnoszę w swojej pracy „Narodziny cywilizacji”.

https://www.e-bookowo.pl/sekrety-historii/narodziny-cywilizacji.html

Wprowadzenie hierarchii społecznej i zmiana pozycji społecznej ludności rolniczej w książce „Początki państwowości”

https://www.e-bookowo.pl/sekrety-historii/poczatki-panstwowosci.html

i wreszcie zagadnienie kataklizmów w książce: Kataklizmy, które zmieniały obraz Ziemi

https://www.e-bookowo.pl/publicystyka/kataklizmy-ktore-zmienialy-obraz-ziemi.html