Meteoryt znaleziony na Saharze – myśli dyletanta / Piotr Kotlarz

0
432

W maju 2020 roku na Saharze znaleziono fragmenty meteorytu, który od miejsca lądowania nazwano go EC002 (Erg Szasz, ang. Erg Chech, w okolicach algierskiego miasta Adrar). Meteoryt ten jest uważany za najstarszy znany fragment skorupy magmowej, jaki kiedykolwiek znaleziono. Wiadomość o tym znalezisku zamieściła w dziale Kosmos „Rzeczypospolita” 10 marca 2021 r. nadając artykułowi tytuł „Meteoryt starszy od Ziemi znaleziony na Saharze”.

Już ten tytuł skłonił mnie do zainteresowania się tym artykułem i wzbudził moje wątpliwości, które pogłębiły się w miarę zapoznawania się z jego dalszą częścią. Skoro bowiem meteoryt pochodzi z Układu Słonecznego, którego powstanie datuje się na około 4,6 mld lat, to w żaden sposób nie może być starszy od jakiegokolwiek z jego elementów, również Ziemi. Od chwili wybuchu rozpoczął się proces kształtowania całego układu, jego kolejnych zmian i przemian, w tym powstania Ziemi a później jej skorupy, do której powstania doszło ok. 4,5 mld lat. Większość materii z jakiej powstała Ziemia wyodrębniła się prawdopodobnie wkrótce po wybuchu, podobnie też i materia innych planet. Możemy z wielkim prawdopodobieństwem założyć, że miała ona stan plazmy. Wynika to z faktu ogromnego ciśnienia i ogromnej temperatury wybuchu. Większość „wyrzuconej” materii skupiła się w pobliżu środka ciężkości naszego układu tworząc Słońce. Wokół miejsc, w których wyrzucona materia (w stanie plazmy) miała większą gęstość powstawały planety lub mniejsze od nich planetoidy. Wciąż miały stan plazmy, gdyż do zmiany tego stanu konieczna była znów wielka temperatura i ogromne ciśnienie.

W Wikipedii czytamy, że materia ta miała postać: stosunkowo rzadkiej chmury gazu – przede wszystkim wodoru i helu. Do przejścia wyrzuconej w wyniku Wielkiego Wybuchu materii w stan gazowy dochodziło zapewne w wyniku zmian temperatury. Ponieważ jednak niektóre z orbit powstałych proptoplanet nakładało się na siebie mogło dochodzić do ich zderzeń w wyniku,  których pod wpływem towarzyszącego takim zderzeniom ogromnego ciśnienia i ogromnych temperatur dochodziło do zmiany stanu skupienia ich powierzchni, powstawania ich skorupy, a nawet zmiany struktury całej protoplanety.

Właśnie częścią takiej protoplanety, pochodzącej z czasów, gdy kształtował się Układ Słoneczny jest, zdaniem naukowców, znaleziony meteoryt. Ciało macierzyste, „rodzic meteorytu” pochodzi najprawdopodobniej sprzed 4,5 miliarda lat. Najstarszy meteoryt magmowy, jaki dotychczas znaleziono, jest od niego o 1,2 mln lat młodszy, zaś Ziemia zaczęła się wyłaniać kilka milionów lat po uformowaniu się tych skał.

Tu kolejne sprostowanie, nie Ziemia zaczęła się wyłaniać, lecz jej skorupa zaczęła się kształtować. Jak wiemy w wyniku zderzenia z inną planetą znajdującą się na jej orbicie. Później na wzrost skorupy Ziemi i jej zmiany wpływały kolejne uderzenia atseroid. Uznaje się, że w Marsa u jego zarania uderzył obiekt wielkości Plutona, zaś w Uran obiekt wielkości Ziemi.

Oprócz wieku EC 002 wyróżnia się również niezwykłym składem. Meteoryt zbudowany jest bowiem w 58 proc. z dwutlenku krzemu, co sugeruje, że jego macierzyste ciało miało skorupę ze skały andezytowej, różniącej się od bazaltu, bardziej znanego materiału magmowego, który jest powszechny w obszarach aktywnych wulkanicznie na Ziemi.

Meteoryt, który spadł na Saharę wędrował wokół środka ciężkości Układu Słonecznego przez miliardy lat od czasu rozpadu macierzystej dla niego protoplanety (planetoidy) ponad 4,5 mld lat temu. Od tego czasu jego struktura nie ulegała już zmianie. Została ukształtowana wówczas i taka pozostała. Możemy ze znacznym prawdopodobieństwem założyć, że inne mniejsze lub większe meteoryty z tej protoplanety wylądowały wcześniej na Marsie, Ziemi, Księżycu i innych planetach oraz Słońcu.

Naukowcy pod kierunkiem Jean-Alix Barrata, profesora geochemii na Uniwersytecie Zachodniej Bretanii we Francji, uważają, że takie andezytowe skorupy występowały na asteroidach i protoplanetach we wczesnych dniach Układu Słonecznego, ale miliardy lat później stały się niezwykle rzadkie.

Stały się niezwykle rzadkie, gdyż pozostałe planetoidy (asteroidy) ulegały dalszym zmianom, których przyczyną były ich kolejne zderzenia lub upadki na nie asteroid wybitych z orbity macierzystej znajdującej się w pasie asteroid miedzy Marsem a Jowiszem. Kolejne zderzenia powodowały już nie zmiany stanu skupienia, lecz zmiany atomowe, powstawały nowe pierwiastki (dzisiejsze asteroidy składają się w znacznej mierze z platyny i złota).

W Wikipedii w haśle Układ Słoneczny znalazłem inną próbę interpretacji tego zjawiska. Autorzy Wikipedii piszą, że najstarsze gwiazdy zawierają niewiele metali, podczas gdy gwiazdy powstałe później zawierają ich więcej. Ta właśnie duża zawartość metali, jak się wydaje, zadecydowała, że Słońce wytworzyło układ planetarny, gdyż planety formują się z dysków zawierających pył kosmiczny. Moim zdaniem, interpretacja taka jest mało prawdopodobna. Nie uwzględnia wpływu ciśnienia i temperatur na zmiany stanu skupienia i zmiany atomowe.

Starożytne protoplanety albo zostały włączone do większych ciał, takich jak Ziemia, lub zostały rozerwane na części przez zderzenia z innymi skałami w burzliwym okresie kształtowania się Układu Słonecznego. Większość ich szczątków albo zostało zniszczonych, albo stało się głębokimi warstwami rosnących planet skalistych. Sprawia to, że odkrycie meteorytów pochodzących z pierwotnych skorup protoplanet jest wyjątkowym zjawiskiem.

Wyjaśnienia wymaga tu jeszcze określenie „zostało zniszczonych”. W naturze i w Kosmosie nic nie ginie. Przypuszczalnie te części protoplanet, które nie spadły na jakieś planety lub ich księżyce, trafiły na Słońce, z którego w postaci energii zasilają nasz Układ.

Powyższy artykuł to tylko rozmyślania dyletanta, może nawet ignoranta. Jakże jednak ciekawy jest wokół nas świat. Myślę, że warto podejmować trud, by choć trochę go zrozumieć.  Warto przypomnieć, że aż do XVII stulecia nie mogło być mowy o dyskusji na temat powstania Układu Słonecznego. Uznawano bowiem, że planety i gwiazdy istniały zawsze i będą istnieć w nieskończoność – trwałe i niezmienne.

                                                             Piotr Kotlarz

Wprowadzenie określenia plazmy przypisuje się amerykańskiemu fizykochemikowi, nobliście Irvingowi Langmuirowi w 1928. Szacuje się, że w stanie plazmy znajduje się ponad 99% materii tej części Wszechświata, która znajduje się w obszarze dostępnym dla ludzkiej obserwacji – mowa oczywiście o gwiazdach, składających się głównie z plazmy.

Obraz wyróżniający: CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=109361