Jak utrata śródziemnomorskiej bazy morskiej w Syrii osłabiłaby Rosję jako globalną potęgę / Bazil Germond

0
375

NASA FIRMS imagery 2024-10-20 obiektu marynarki wojennej Tartus. NB. Obrazy terenu są starsze i niedatowane. Z Wikimedia Commons, repozytorium wolnych mediów.

Upadek reżimu Assada stanowi poważny cios dla polityki zagranicznej i prestiżu Rosji. Jednym z niepowodzeń jest perspektywa ewentualnego pogodzenia się ze stratą jedynej zagranicznej bazy morskiej, znajdującej się w porcie Tartus na śródziemnomorskim wybrzeżu Syrii.
Los bazy nie jest jeszcze przesądzony. Nie ma wątpliwości, że najwyżsi rangą dyplomaci Kremla będą ciężko pracować z nowymi władcami Damaszku, aby zabezpieczyć ich jedyną stację uzupełniania zapasów i napraw na Morzu Śródziemnym.
Jednak opuszczenie bazy przez wszystkie rosyjskie okręty wojenne w zeszłym tygodniu wskazuje, że rosyjska marynarka wojenna została wyprzedzona przez wydarzenia. Na tym etapie prawdopodobnym wynikiem jest to, że długoterminowy dostęp Moskwy do tej bazy zostanie co najmniej zagrożony.
Od czasu, gdy Piotr Wielki utworzył regularną imperialną rosyjską marynarkę wojenną w 1696 r., dyplomacja i siły zbrojne Moskwy nieustannie zabiegały o dostęp do „ciepłych wód”. Rzeczywiście, dostęp Rosji do globalnych morskich szlaków komunikacyjnych przebiega przez zamknięte morza (mianowicie Morze Bałtyckie, Morze Czarne i Morze Japońskie) – które nie zapewniają rosyjskim statkom swobodnego dostępu do oceanów świata – lub przez wrogie środowiska naturalne (takie jak Ocean Arktyczny i Morze Beringa), gdzie warunki sprawiają, że nawigacja jest niebezpieczna.
Mapa ISW przedstawiająca ofensywę rebeliantów w Syrii, 6 listopada.
Instytut Studiów nad Wojną

Dostęp do bazy morskiej w Taurus był jedną z najcenniejszych nagród dla Moskwy za pomoc udzieloną reżimowi Asada podczas wojny domowej w Syrii.

Od 2013 r. Assad zapewniał rosyjskiej marynarce wojennej bezpieczne miejsce dla swoich średnich okrętów wojennych operujących na Morzu Śródziemnym. Jego głównym celem jest obsługa i uzupełnianie rosyjskich zasobów morskich, co pozwala im operować w regionie przez dłuższe okresy czasu.
Choć często pomijana, grupa zadaniowa używała Tartus jako bazy, z której przeprowadzała ćwiczenia morskie i rozmieszczenia w celu śledzenia sił NATO na Morzu Śródziemnym. Celem tego, w kontekście globalnych napięć geopolitycznych, było zakwestionowanie (lub przynajmniej przetestowanie) zachodniej dominacji na Morzu Śródziemnym.

Szersze konsekwencje geopolityczne

Jeśli Rosja na stałe straci Tartus, będzie to miało kilka konsekwencji dla Moskwy. Najważniejsze jest to, że jej stała grupa zadaniowa na Morzu Śródziemnym będzie zmuszona albo rozpocząć długą – i szczerze mówiąc upokarzającą – podróż powrotną do rosyjskich baz, albo znaleźć inną tymczasową bazę w regionie.
Po pełnoskalowej inwazji Moskwy na Ukrainę w 2022 r. Ankara zamknęła Cieśniny Tureckie dla rosyjskich okrętów wojennych zgodnie z konwencją z Montreux. Oznacza to, że żadne statki operujące na Morzu Śródziemnym nie mogą wrócić do rosyjskich baz w Sewastopolu lub Noworosyjsku na Morzu Czarnym przez Bosfor.
Bashar al-Assad i Władimir Putin siedzą razem w sali konferencyjnej na Kremlu, lipiec 2024 r.
Spotkanie w Moskwie: Bashar al-Assad i Władimir Putin, widziani tutaj podczas spotkania na Kremlu w lipcu 2024 r. EPA-EFE/Walery Szaryfulin/Sputnik/Kreml pool
W dłuższej perspektywie obecność Rosji na Morzu Śródziemnym i, co za tym idzie, na Bliskim Wschodzie uległaby zmniejszeniu. Siły morskie odgrywają kluczową rolę w projekcji siły i mocy. Rzeczywiście, zachodnia globalna dominacja militarna opiera się na zdolności krajów zachodnich do rozmieszczania sił zbrojnych na całym świecie przez dłuższe okresy czasu.
Zwykle wiąże się to z rozmieszczeniem sił, takich jak duże grupy lotniskowców. To dziedzina, w której Rosja tradycyjnie pozostawała w tyle za NATO i Zachodem. To utrudniało Rosji rozmieszczanie jej siły militarnej na całym świecie.
Logistyka jest tutaj kluczowa. Utrata Tartusu przez Rosję – w połączeniu z trwałym zamknięciem Cieśniny Tureckiej dla jej okrętów wojennych, dopóki trwa wojna na Ukrainie – poważnie zaszkodziłoby zdolności Moskwy do rozmieszczania morskich sił zadaniowych i wspierania operacji na lądzie w regionie i poza nim.
Co więcej, rolą sił morskich jest również ochrona globalnych szlaków morskich komunikacji i własnej marynarki handlowej. Z powodu zachodnich sankcji ograniczających komercyjne operacje żeglugowe do i z Rosji, Moskwa jest coraz bardziej zależna od swojej floty statków pod banderą rosyjską, aby utrzymać swój łańcuch dostaw. W tym kontekście wszelkie ograniczenia nałożone na rosyjską potęgę morską mogą wpłynąć na bezpieczeństwo jej sektora cywilnego i operacji handlowych.
Niezdolność Rosji do uratowania swojego klienta w Syrii będzie miała poważne konsekwencje dla dyplomacji Moskwy w Afryce, Azji i Ameryce Południowej, gdzie nie będzie mogła działać z taką samą łatwością.
Ale poza tym wszystkim, ważne jest, aby uznać, że – symbolicznie – groźba utraty bazy morskiej uderza w globalną wiarygodność Rosji. Ta już została uderzona przez liczne niepowodzenia, jakich Rosja doznała w związku ze swoją flotą czarnomorską.
Utrata Tartusu z pewnością nie zmusi Rosji do zakończenia wojny na Ukrainie. Moskwa wykazała się odpornością na strategiczne niepowodzenia w przeszłości. Ale to poważny cios dla wizerunku Moskwy jako wielkiej potęgi. A na to Kreml nie może sobie pozwolić przed drugą prezydenturą Trumpa.

 

 

Opublikowano: 9 grudnia 2024, 17:46 CET

Oświadczenie informacyjne

Basil Germond nie pracuje, nie doradza, nie posiada udziałów ani nie otrzymuje dofinansowania od żadnej firmy ani organizacji, która mogłaby odnieść korzyść z tego artykułu. Nie ujawnił również żadnych powiązań wykraczających poza jego obowiązki akademickie.

Wzmacniacz

Uniwersytet Lancaster jest jednym z partnerów założycielskich The Conversation UK i zapewnia fundusze.

Zobacz wszystkich partnerów

CC BY ND

 

Ten artykuł jest przedrukowany z The Conversation na licencji Creative Commons. Przeczytaj oryginalny artykuł.