Drama mieszczańska w teatrze polskim / Piotr Kotlarz

0
84

Nowy gatunek dramatyczny, drama mieszczańska (za której twórcę uważa się Denisa Diderota), trafiła na sceny polskie w drugiej połowie lat siedemdziesiątych XVIII wieku. Pierwsze z serii dram, wystawiane na scenie narodowej, to „Zbieg z miłości ku rodzicom” (wystawiony w Polsce w 1776 r.), przerobiony ze sztuki niemieckiego autora Gotlieba Stephaniego, oraz „Nędznik” L.S. Merciera. Utwory te zostały przestosowane do realiów i obyczajów polskich. Spośród utworów tego gatunku największą popularnością cieszył się wystawiany rok później „Bewerlej, czyli Gracz angielski” Edwarda Moore’a, przełożony prozą z francuskiej przeróbki Sauriana przez mieszczanina warszawskiego, Franciszka Barssa, oraz wierszem przez Kazimierza Nestora Sapiehę i wystawiany w latach siedemdziesiątych XVIII wieku bez zabiegów adaptacyjnych[1].

Pojawienie się na scenie polskiej dramy spotkało się z opozycją ze strony środowiska dworskiego. Na łamach „Journal Littéraire” dowodzono, że nowy gatunek pokazuje zbyt wiele więzień, łańcuchów, wulgarnych żołnierzy, chłopów wygłaszających podniosłe tyrady, co wyraźnie kontrastuje z charakterem tych postaci, oddziaływa poza tym negatywnie na aktorów, którzy zatracają poczucie szlachetnego gestu i sposobu gry[2]. Mimo krytyki, w latach 1774- 1787 wystawiono na scenie narodowej około 20 sztuk tego rodzaju, m.in. „Minnę von Barnhlem” Lessinga. Zdaniem Kilmowicza, najciekawsza z nich to adaptacja „Alkada z Zalamei” Calderona w przeróbce francuskiej Callota d’Herbois, dokonana przez Baudoina – „Burmistrz poznański” (1782). Sztuka ta wyraża dążenia patrycjatu miejskiego do awansu społecznego. Jej akcja rozgrywa się w domu poznańskiego burmistrza Redlicha. Inryga została oparta na typowym dla dramy konflikcie. Córkę burmistrza uwodzi młody arystokrata, hrabia Maurycy, wykrada ją z domu, za co zostaje aresztowany przez władze miejskie; w czasie rozprawy, po dramatycznej konfrontacji obu stron, zwycięża cnota mieszczańska, arystokrata żeni się z córką burmistrza[3]. Należy, niestety, zgodzić się z oceną Klimowicza, że w latach 1774-1787 nie doszło w Polsce do powstania dramy, którą można by uznać za wybitne osiągnięcie[4], ale i dramy powstałe w tym czasie w Europie Zachodniej również nie wytrzymały próby czasu.

Do rozwoju polskiej dramy doszło po roku 1790, po objęciu sceny narodowej przez Bogusławskiego. Pojawiło się wówczas na scenie coraz więcej dram, tłumaczonych lub przerabianych z niemieckiego i francuskiego. Bogusławski wznawiał sztuki, które cieszyły się powodzeniem w okresie wcześniejszym, a także wystawiał nowe dramy Merciera, z których największe sukcesy odnosiła „Taczka sprzedającego ocet i musztardę, czyli Cnota w grubej łachmanie”, wydana pod tytułem „Taczka occiarza” („La brouette du vinaigrer”) we własnym przekładzie.

Wojciech Bogusławski (1757-1829) pochodził z wielkopolskiej zbiedniałej rodziny szlacheckiej, był uczniem pijarów, później porzucił dla teatru służbę wojskową. W 1781 roku grał we Lwowie w trupie teatralnej Agnieszki i Tomasza Truskolaskich. W 1782 roku otrzymał pierwszy angaż do Teatru Narodowego w Warszawie, rok później – mając poparcie króla – usiłował stworzyć własny teatr w Poznaniu. Po upadku tego teatru już w 1785 roku podjął podobną próbę w Wilnie. Tym razem utworzony przez niego zespół przetrwał do 1890 roku, kiedy to Bogusławski wrócił do Warszawy, by kierować Sceną Narodową. Pierwszą wystawianą przez niego na tej scenie sztuką była, przerobiona na dwuaktową operę, kantata Bohomolca „Nędza uszczęśliwiona”[5]. Bogusławski stworzył około osiemdziesięciu utworów dramatycznych, głównie w celu wzbogacenia repertuaru teatru, którego był dyrektorem. W większości były to przekłady i przeróbki sztuk obcych, głównie francuskich. Zazwyczaj był wierny zasadzie trzech jedności. Warto podkreślić jednak, że w swoich tłumaczeniach Bogusławski często odbiegał od oryginału, wprowadzając do swych sztuk współczesne realia. W „Szkole kobiet”[6] zmiany Bogusławskiego są tak znaczące, że w istocie na kanwie Molierowskiej powstała nowa sztuka. Komedia Moliera w wersji Bogusławskiego dzięki skrupulatnemu umieszczeniu akcji i aktualizacji wydarzeń stała się obrazem kultury XVIII wiecznego społeczeństwa polskiego[7]. Nie istniała jedna ogólna metoda „przestosowywania”, ale było wiele sposobów o różnych stopniach wierności wobec oryginału.

Dla zobrazowania praktyk autorów polskich warto zatrzymać się przy „Ślubie modnym” Bogusławskiego” przerobionym z „Le Dépit amoureux” Moliera. Bogusławski swobodnie zmieniał kolejność i układ scen, usunął z komedii postacie zbyt grubą włoszczyzną tchnące, długie kwestie wierszowane tłumaczył oszczędną prozą, skracał albo rozczłonkowywał dialogi. Zmienił też charakter komedii[8].

Bogusławski, który był bardzo bliski Kuźnicy Kołłątajowskiej, wprzęgał swój teatr do czynnej służby politycznej. W 1791 roku wystawiał komedię polityczną Juliana Ursyna Niemcewicza „Powrót posła”, która ośmieszała społeczny obskurantyzm i konserwatyzm przeciwników konstytucji. Kilka miesięcy później Bogusławski napisał i wystawił swego rodzaju dalszy ciąg tej sztuki: „Dowód wdzięczności narodu”. Najmocniej wiążą jednak Bogusławskiego z naszą współczesnością jego „Krakowiacy i Górale, opera narodowa” (1794). Pełny tytuł tej sztuki brzmi „Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale, opera w trzech aktach napisana przez W. B., muzykę dorobił Stefani”[9].

Akcja tej – wystawionej niemal w przededniu Powstania Kościuszkowskiego – sztuki nie miała pozornie nic wspólnego z sytuacją polityczną ówczesnej Polski, nie jest też oryginalna. Jej źródła znajdujemy we francuskiej komediooperze Poinsineta „Le Sorcier” (1764) i w niemieckim wodewilu Weidmanna „Der Bettelstudent, oder das Donnerwetter”, granego zresztą przez aktorów niemieckich w Warszawie (1783, 1793). Bogusławski ożywił tą sztukę tańcami narodowymi oraz przedstawił w niej zwyczaje weselne ludu polskiego[10]. Bogusławskiemu udało się w tej pozornie apolitycznej operze zawrzeć wiele aluzji do bieżących wydarzeń, które szybko podchwyciła zarówno krytyka jak i publiczność. Wyrażane w niej pod płaszczykiem niewinnej fabuły, sporu Krakowiaków i Górali, aluzyjne wezwania do powstania i rozliczenia targowiczan wpłynęły na to, że po trzech przedstawieniach sztuka została zdjęta ze sceny przez cenzurę, a Bogusławskiego od aresztowania, którego domagał się ambasador rosyjski Igelström, uratowała dopiero interwencja marszałka wielkiego koronnego Moszyńskiego.

Wrogi terror targowiczan nie przestraszył Bogusławskiego już wcześniej. W roku 1792 we Lwowie wystawił swoją komedię „Henryk VI na łowach”. Była to pierwsza w Polsce komedia historyczna, której treść zagrzewała do walnego ataku na despotyzm magnacki i rozpustę życia dworskiego[11]. Treść komedii „Henryk VI na łowach” zaczerpnął Bogusławski z francuskiego przekładu powieści trzeciorzędnego pisarza angielskiego Dodsleya „Król i młynarz w Mansfield”. Wprawdzie sztuka opowiada o dziejach średniowiecznej Anglii, za panowania króla Henryka VI (1422-1461), ale twórca odnosił się w niej do realiów XVIII – wiecznej Polski. Treścią utworu jest interwencja dobrego monarchy w obronie poddanych, krzywdzonych przez niegodziwych zarządców i urzędników. Bogusławski pod pozornie niewinnymi i egzotycznymi obrazami ukrył w swej sztuce rewolucyjne treści. Piętnował „panów”, jako krzywdzicieli ludu wiejskiego i przeciwstawiał puste i jałowe życie arystokracji – nędznemu, prostemu życiu ludu. Bronił jego praw i godności ludzkiej. Sztuka zawiera wyraźne akcenty antytargowickie i antymagnackie. „Henryk VI na łowach” stał się później poszukiwaną pozycją teatrów szkolnych i amatorskich. W działalności translatorskiej Bogusławskiego warte zauważenia jest jego tłumaczenie „Hamleta” („Hamlet, królewic duński. Tragedia w pięciu aktach Shakespeare`a z niemieckiej podług poprawy Schrödera przełożona”)[12].

To właśnie Bogusławskiemu przypisuje się pierwszeństwo wystawienia Szekspira w języku polskim na scenie publicznej (Lwów 1797)[13]. Bogusławski był aktorem, reżyserem, antreprenerem teatralnym, tłumaczem, adaptatorem i komediopisarzem. Rola jego w tworzeniu teatru polskiego polegała nie tylko na działalności artystycznej, ale przede wszystkim na społecznym odczuwaniu zadań teatru. Bogusławski jako pierwszy zrozumiał, że scena teatru to najlepsza z trybun, z której można głosić narodowe i państwowe idee, hasła społeczne i wolnościowe. Za jego sprawą pod koniec XVIII wieku scena polska ukazuje szerokiej publiczności teatralnej polski repertuar i oryginalną twórczość.

Z pełnym przekonaniem można powiedzieć, że do końca XVIII wieku dramaturgia polska zyskała już pełne podstawy samodzielnego bytu. Polscy dramaturdzy przyswoili główne rodzaje dramatyczne: komedię i tragedię, powstały też pierwsze dotyczące dramaturgii prace teoretyczne. Kulturze polskiej przyswojono w formie tłumaczeń wiele dramatów autorów zagranicznych. W czasach stanisławowskich komedia wchodziła albo w ściślejsze związki z operą, albo zbliżała się do dramy historycznej, powstała też, kontynuowana w czasie późniejszym, komedia obyczajowa[14].

W epoce poststanisławowskiej zmalała rola komedii klasycystycznej. Oceniając sytuację w teatrze polskim w chwili upadku Rzeczypospolitej, nie sposób zapomnieć, że w ostatnich jej latach doszło do powstania pierwszych teatrów publicznych (w Warszawie – w 1765 roku, później w Krakowie)[15]. Teatr stał się przedsiębiorstwem, pojawili się pierwsi zawodowi dostarczyciele sztuk. Jeszcze byli nisko opłacani, musieli się podejmować innych zajęć (często niegodnych – np. lichwa i hazard); teatr, a nawet szerzej – literatura nie była ich głównym źródłem utrzymania. Zawód pisarza intelektualisty w Polsce na trwałe pojawi się kilkadziesiąt lat później. Wielkie zasługi dla rozwoju scen polskich miał Bogusławski, który w latach 1783-1785, 1790-1794 i 1799-1814 pełnił funkcję dyrektora teatru w Warszawie. W 1783 roku udało mu się uzyskać przywilej na teatr polski w Poznaniu, w 1784 zorganizował występy w Grodnie, a od lutego 1785 stworzył stałą scenę w Wilnie, którą kierował do 1789[16]. W roku 1795 po ucieczce z Warszawy założył scenę we Lwowie, którą kierował do 1799. Sceny te znacząco przyczyniły się do utrzymania kultury polskiej i języka polskiego w czasie rozbiorów. Od drugiej połowy XVIII wieku coraz większą rolę w rozwoju kultury odgrywała prasa.

                                                   Piotr Kotlarz

Przypisy:

[1]  Por.: M. Klimowicz, Oświecenie, Warszawa 1980, s. 225.

[2]  Tamże, s. 227.

[3]  Tamże

[4]  Tamże

[5] Komedyjka do śpiewania Franciszka Bohomolca była wydana w 1770 roku, przerobiona i uzupełniona do pełnych dwóch aktów przez Bogusławskiego, została wystawiona z muzyką M. Kamieńskiego i wydana w 1778 roku. Tematem tej opery komicznej jest konflikt wewnętrzny Kasi między miłością do parobka Antka a posłuszeństwem wobec woli matki, która chce ją wydać za bogatego mieszczanina Jana. Konflikt zostaje rozwiązany zgodnie ze społecznym programem kręgu królewskiego, „dobry pan” wsi wyposaża hojnie młodych. Opera ta jest jedną z pierwszych prób wprowadzenia na scenę polską bohaterów z ludu.

[6] „Szkoła kobiet” Bogusławskiego istnieje w dwóch wersjach: wcześniejsza z 1871 i późniejsza, zawarta w 7 tomie jego „Dzieł dramatycznych”. [Por.: D. Ratajczak, Polskie „Szkoły żon”, „Pamiętnik Literacki” 1980, z. 1, s. 81.]

[7]  Por.: D. Ratajczak, Polskie „Szkoły żon”, „Pamiętnik Literacki” 1980, z. 1, s. 86-87.

[8] Por.: Z. Wołoszyńska, Wstęp, [w:] Komedia obyczajowa warszawska, Warszawa 1960, s. 49.

[9] Już współcześni przypisywali autorstwo „Cudu” nie Bogusławskiemu, ale Julianowi Ursynowi Niemcewiczowi, do drugiej połowu XIX wieku utrzymywała się też tradycja, że istotnym autorem miał być Hugo Kołłątaj. Sam Bogusławski bardzo niejasno przedstawiał genezę tego utworu. Hipoteza o autorstwie Niemcewicza została całkowicie wykluczona, uważa się jednak, że autorstwo kilku pieśni w „Cudzie” można jednak przypisać Kołłątajowi. Opera Bogusławskiego określana jest przez część krytyki mianem komedioopery narodowej. [Por.: W. Hahn, Bogusławski czy Kołłątaj (W sprawie autorstwa „Cudu, czyli Krakowiaków i Górali”), Lwów 1912 (Odbitka z Pamiętnika Literackiego, Zeszyt II.).]

[10]  Por.: I. Chrzanowski, Historia literatury niepodległej Polski, Warszawa 1974, s. 815-826; por. też: T. Kudliński, Vademecum teatromana, Warszawa 1985, s. 276-280.

[11] Mieczysław Klimowicz „Henryka IV na łowach” Bogusławskiego zalicza do gatunku dram. [Por.: M. Klimowicz, dz. cyt. s. 436.]

[12] Bogusławski, nie znając języka angielskiego, korzystał z przeróbki niemieckiej. [Por.: W. Hahn, Prapremiera „Hamleta” we Lwowie w r. 1797, „Teatr” 1947, nr 4-5, s. 35.]

[13] Por.: W. Hahn, dz. cyt., s. 35.

[14] Por.: T. Kostkiewiczowa, dz. cyt., s. 124.

[15] Pierwszy publiczny i zawodowy teatr powstał w Krakowie – z inicjatywy aktora warszawskiego Mateusza Witkowskiego – w 1781 roku. Pierwszym przedstawieniem na tej scenie była francuska komedia Aleksandra Ferriere’a „Trzewiczki morderowe albo Szewcowa niemiecka”. W 1799 roku nowy antreprener tej sceny znalazł dla niej stałą siedzibę u zbiegu Placu Szczepańskiego i ulicy Jagiellońskiej, gdzie mieści się do dzisiaj.

[16] W Poznaniu w 1780 roku powstał pierwszy stały zespół teatralny, który wystawiał m.in. operetki Offenbacha i Suppego czy też pierwszą poznańską premierę Moniuszkowskiej „Halki”. Stały polski teatr w Poznaniu powstał w roku 1875. [Por.: K. Braun, Kieszonkowa historia teatru polskiego, Lublin 2003, s. 59.]

Obraz wyróżniający: Wojciech Bogusławski, 1798;Autorstwa Józef Reichan – cyfrowe.mnw.art.pl, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=29972718