Wiersze / Stefan M. Żarów

0
29

 

Obecność

jesteśmy transkrypcją istnienia
tym nieodwracalnym biegiem biologiczności
przynależni molekułom
porastamy warunkowość formy
bytujemy w indywidualnym procesie
obecności

 

Nieistotność

rozsypisko to całun ludzkości
porzucone bibeloty
traktaty
codzienne słowa
myśli
poprzednie istotności
to zbiorowe pogwałcenie indywidualności
dziedzictwa ogółu

 

Przywara

najwierniejsi to ci co nie przyobiecali
jednostki wyzbyte unikania spojrzeń
podgrzewania
symulowania nieobecności
czynności w duchu pokrzepienia
wszyscy ci co wolni od zaniechań

 

Życie

wiara w granicę dożywotności
uwalnia
wyzwala korelację
bytu materialnego z niewidzialnym
transcendencji
asymilację energii
z przetwornicą wzrastania

 

Zasadność

przyzwolenie dotykaniem sedna
amplituda faktów
pozorna autokontrola
echo informacji
zaprzeczenie nieomylności
uchylone fragmenty newsów
drążą etycznie
dewastują pozorność ukojenia

 

Ze zdarzeń

każdy ma swoją linie wzrastania
pełnie i niedostatek dosytu
ludzie to element mgły
pozornie przychodzący
zataczający parabolę
ciąg dochodzenia
z własną gamą pór bytu
człowiek to wytwór pięciolinii pamięci
kosmetycznej melodii istnienia

 

Lekkość odseparowania

obdarz siebie wewnętrznie tym
czego pozbawili cię stojący obok
szemrzący poza twoim ciągiem percepcji
twoja myśli osiągnie pełnię
nada znaczenie istnieniu
dojrzysz nieodkryte horyzontu wzlotu
nowe kręgi spostrzegania

 

Esencja

tradycyjność to peregrynacja
mgławica
przekopywanie dżungli nadbudowy
kulturowe odbicia
zdumienie i obgłaskiwanie dziedzictwa
sedno tych co po drugiej stronie istnienia
emanują amplitudą przeżyć

 

Ogrody

w ogrodach
falowanie
różnobarwność
muskanie
wirowanie
drganie
pełnia

 

Przebudzenie

to co powleka przebudzenie
zapomniany sen
świdrowanie neuronów
odkrywanie niemożności
zresetowanie

 

Ars poeta

nie ten co pisze wierszem
jest poetą
co pomieszkuje
w codzienności zdarzeń
a ten co niepostrzeżenie
z siebie
rozświetla niezauważalne

 

Pomosty

rozmawiałem ze Śliwiakiem
świst żelaza przerwał konwersację
poranny chłód
doskwierał naszym wywodom
od wstępu do układu pierwszego wersu
nagły pisk tramwajowych szyn
odszedł tam
gdzie Persefona
ogarnia tych
od niedokończonego wiersza

 

Filiżanka

ćmielowska
nawilżana codziennie
czytana wargami
śnieżnobiała
w tych samych dłoniach
od lat do dzisiaj
wierna
ubogacona

 

Zamglenie

przemija pamiętanie
melodie i zabarwienie dni
wzrasta mgła
dominuje na przedpolu przebudzenia
spojrzenie kontruje się od mlecznej ściany
głębokiej rosy
wzlot pary grzebieniastych ptaków
z autorskim niezawodnym pozycjonowaniem

 

Oko

w strefie plazmy płonie medytacja
wypala paciorki kontemplacji
w ziemi roje intencji
kanały myślowych erupcji
ogień
wielkie są źrenice uwalniające przemyślenia
niedookreślony wizerunek
bezkres
nieograniczoną powierzchnię ma strach
horyzont zdarzeń
miejsce w którym odnajdziesz siebie

 

Pokwitanie

pamięć to stawianie pytań
odkruszanie
powonienie przeszłości
znamię
pasmo niedosytu
krzyk wysychających źródeł
niwelowanie wiatru
to pozahoryzontalny wgląd

 

Ocean dwuznaczności

codziennie
otwieram okno mojej biblioteki
w zasadzie uchylam
szczelinuje przestrzeń
niedomkniętych dwuznaczników 

                               Stefan M. Żarów

 

Żarów Stefan Michał poeta, animator kultury, publicysta, eseista i krytyk literacki, członek Związku Literatów Polskich Oddział w Rzeszowie. Były długoletni wiceprezes Regionalnego Stowarzyszenia Twórców Kultury w Rzeszowie. Wydał kilkanaście zbiorów poezji w tym ostatnio: Lustro igielne, Księga Lotosu oraz trzy pozycie zawierające eseje, recenzje, szkice i omówienia: Podkarpackie Ślady Pegaza, W Cieniu Parnasu, Otwarci na wolność. W ubiegłym roku odznaczony Brązowym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis w kategorii – literatura.