Intelektualne zasady zaangażowania / Patrick Carroll

0
304

Czy kiedykolwiek odbyłeś debatę z kimś, kto czuł, że doszedł donikąd? To częsty problem, szczególnie dla tych z nas, którzy mają tendencję do bycia bardziej upartymi. Dobra wiadomość jest taka, że ​​są rzeczy, które możemy zrobić, aby uniknąć tego problemu.

Niedawno zdałem sobie sprawę, że istnieją pewne konteksty, w których debaty w przewidywalny sposób kończą się frustracją. Czasami dzieje się tak dlatego, że osoba, z którą rozmawiasz, po prostu nie jest odpowiednią osobą do prowadzenia tej rozmowy. Czasami temat po prostu nie nadaje się do debaty lub nie jest to odpowiednie miejsce lub czas. Podobnie motywacja uczestników i ich podejście również mogą być sygnałami ostrzegawczymi. Krótko mówiąc, zastanawiając się, kto, co, kiedy, gdzie, dlaczego i jak w dyskusji, często można z góry przewidzieć, które rozmowy będą owocne, a które będą stratą czasu.

Po niedawnej serii frustrujących rozmów zdałem sobie sprawę, że byłoby pomocne, gdybym zsyntetyzował te spostrzeżenia w kilka podstawowych Zasad Zaangażowania w dyskusje intelektualne. Nie są to oczywiście sztywne zasady. Są bardziej jak wytyczne, rzeczy do przemyślenia przed zaangażowaniem się z kimś na intelektualnym polu bitwy. Zamiast wystrzeliwać opinie, kiedy tylko mogłem, chciałem być bardziej rozważny w kwestii tego, kiedy i jak angażuję się w intelektualną walkę.

Nie bez powodu wojsko ma Zasady Zaangażowania. Pomagają unikać chaotycznych i szkodliwych sytuacji, a także tworzą strategię sukcesu. Myślę, że Rules of Engagement mogą zrobić to samo w walce o idee. Oto pięć intelektualnych zasad zaangażowania, o których warto pamiętać na polu bitwy.

Jest to jedna z najbardziej podstawowych zasad zaangażowania w wojsku i nie bez powodu. Rozpoczęcie walki to często proszenie się o kłopoty. To samo dotyczy intelektualnego pola bitwy.

Istnieje kilka różnych sposobów myślenia o tej regule. Pomocnym paradygmatem jest rozróżnienie między „rozmowami typu push” i „pull”, o którym mówi Brady Wilson w swojej książce Juice: The Power of Conversation. Rozmowa push to taka, w której narzucasz swoje pomysły innym ludziom. Zachęca do defensywy i odpychania i generalnie prowadzi do złych wyników. Z kolei konwersacja przyciągająca to taka, w której próbujesz „przyciągnąć” drugą osobę bliżej siebie. Jest to znacznie łagodniejsze podejście, które próbuje zrozumieć, skąd pochodzi druga osoba, a następnie zachęca ją do rozważenia nieco innego sposobu widzenia rzeczy. Krótko mówiąc, nie strzelaj tak po prostu. Zamiast tego zainteresuj się, gdzie się znajdują i spróbuj stworzyć sytuację, w której zapytają cię o twoje poglądy z prawdziwej ciekawości i otwartości. Innymi słowy, niech strzelają pierwsi.

Siedmiu nawykach skutecznego działania Stephen Covey przedstawia inny sposób myślenia o tej zasadzie: „Staraj się najpierw zrozumieć, a potem być zrozumianym”. Jeśli dasz drugiej osobie szansę, aby poczuła się wysłuchana jako pierwsza, będzie o wiele bardziej chętna do wysłuchania tego, co masz do powiedzenia.

Kluczem jest tutaj powściągliwość. Wiele osób, zwłaszcza upartych ludzi, może być bardzo szczęśliwych, jeśli chodzi o debatę nad pomysłami. Każda konwencja towarzyska, każdy stół obiadowy, każdy post w mediach społecznościowych jest postrzegany jako okazja, by przyjść z ogniem. Nie bądź tą osobą. Nie szukaj walki gdziekolwiek jesteś. Jeśli jesteś rozważny i kompetentny, ludzie przyjdą do ciebie z pytaniami, kiedy będą na to gotowi.

Jeśli chodzi o tworzenie treści, będziesz oczywiście inicjował rozmowy. Ale nawet tutaj jedynymi osobami, z którymi rozmawiasz, są osoby, które dobrowolnie zdecydowały się konsumować Twoje treści. Rozpoczęcie rozmowy o pomysłach nie jest niczym złym. Niewskazane jest narzucanie tej rozmowy komuś, kto nie jest nią zainteresowany. Chodzi o to, aby nie angażować się w kogoś, kto nie wykazał zainteresowania zaangażowaniem.

Istnieje szeroki zakres obszarów, na których mogą odbywać się dyskusje i debaty. Istnieje wiele kontekstów osobistych, są media społecznościowe, radio, telewizja, podcasty, filmy, wykłady, artykuły i książki. Niektóre z tych krajobrazów znacznie bardziej sprzyjają budującym i produktywnym rozmowom niż inne. Kluczem jest wiedzieć, który teren jest najlepszy i jak najwięcej dyskusji prowadzić na tym sprzyjającym terenie.

Osobiście odkryłem, że media społecznościowe i rozmowy osobiste to jedne z najgorszych form terenu. Nie trzeba mówić, że media społecznościowe to okropny teren. Debaty osobiste są lepsze, ponieważ otwierają narzędzia, takie jak mowa ciała, ton głosu i mimika twarzy, ale przedstawienie jasnych, dobrze sformułowanych pomysłów na miejscu może być trudne, a także często występuje wiele przerw i pobocza.

Dyskusje radiowe i telewizyjne napotykają na podobne problemy. Jeśli masz odpowiednich ludzi i właściwy temat, możliwe jest rozpoczęcie dobrej rozmowy, ale pogoń za dźwiękami i realia trudnych ograniczeń czasowych sprawiają, że zajście bardzo daleko jest wyzwaniem.

Podcasty wydają się być lepsze, zwłaszcza jeśli są to długie podcasty. Podobnie filmy i wykłady dają komuś możliwość rzeczywistego przedstawienia argumentów bez przerw.

Ale moim zdaniem najlepszym terenem jest słowo pisane, zwłaszcza artykuły i książki. Nie bez powodu debaty naukowe odbywają się w literaturze, a nie w ogólnokrajowej telewizji. Artykuł nie tylko zapewnia nieprzerwaną przestrzeń, ale także zmusza do zwięzłości i syntezy pomysłów. W przeciwieństwie do formatów mówionych, nadmierna gadatliwość jest ograniczona do minimum. Musisz przejść od razu do sedna i przedstawić go tak jasno, jak to możliwe. W rezultacie pisanie wydaje się być znacznie bardziej beznamiętne i precyzyjne. Pozwala ci to wyjaśnić własne myślenie, a także pozwala innym trzymać cię przy konkretnych sformułowaniach i wskazywać potencjalne błędy w twoim rozumowaniu.

Tak więc, na ile to możliwe, staraj się angażować w pomysły poprzez sprzyjający teren artykułów i książek, zarówno jako uczeń, jak i propagator. Jeśli chcesz podzielić się z przyjacielem swoim spojrzeniem na jakiś problem, spróbuj napisać o tym post na blogu i wysłać go do niego, zamiast dawać mu swoje zdanie na miejscu.

Są w naszym życiu ludzie, których można przekonać. Być może jeszcze się z nami nie zgadzają, ale przy dobrym rozumowaniu i odrobinie czasu możliwe, że w końcu zmienią zdanie. Są inni, którzy, jeśli jesteśmy ze sobą szczerzy, prawdopodobnie nigdy się nie zmienią. Są albo zbyt stronniczy, mają ograniczone umysły, albo, szczerze mówiąc, zbyt tępi, by to pojąć.

To trudna do zaakceptowania rzeczywistość. Nie chcemy rezygnować z ludzi. Nie chcemy nikogo skreślać jako nie do wygrania. Ale jeśli chodzi o alokację naszych zasobów, musimy realistycznie podejść do tego, jak przekonujący jest ktoś, i nie wydawać zbyt dużo werbalnej amunicji, strzelając do ściany, która po prostu nie chce się ruszyć.

Taka jest idea przysłowia „nie rzucaj pereł przed wieprze”. To nie jest tak, że każdy, kto się z nami nie zgadza, jest świnią. Daleko od takiej oceny. Chodzi o to, że nie powinniśmy marnować cennych rzeczy na ludzi, którzy ich nie docenią. W takim przypadku nie marnuj zbyt wiele czasu i energii, próbując przekonać ludzi, których realistycznie nie da się przekonać.

Chociaż każda lokalizacja ma wartość, niektóre lokalizacje są bardziej strategiczne niż inne, ponieważ można je wykorzystać do kontrolowania znacznie większego terytorium. To samo dotyczy walki o idee. Jeśli skoncentrujesz swoje wysiłki na przekonaniu pewnych rodzajów wpływowych ludzi, będziesz miał znacznie większy wpływ niż gdybyś inwestował we wszystkich po równo.

Niektóre przykłady strategicznych lokalizacji w bitwie idei to nauczyciele, pastorzy, prawnicy, sędziowie, profesorowie, dziennikarze, politycy, eksperci, dyrektorzy biznesowi i pisarze. To są ludzie, którzy nadają ton kulturze. Ogólnie rzecz biorąc, wywieranie wpływu na ludzi jest wspaniałe, ale duże korzyści pojawiają się, gdy możesz wpływać na osoby mające wpływ.

Inną strategicznie ważną grupą demograficzną są młodzi ludzie. Nie tylko są bardziej otwarci (Reguła 3), ale także mają w swoich szeregach nauczycieli, pastorów i polityków przyszłości, więc warto poświęcić więcej czasu i uwagi, próbując ich przekonać.

Nie oznacza to, że nie powinieneś próbować docierać do innych. (Wojsko próbuje również przejąć lokalizacje niestrategiczne.) To tylko po to, aby powiedzieć, że mając wybór, wszystko inne równe, spędzaj czas próbując przekonać ludzi, którzy zmiana paradygmatu przyniosłaby większą różnicę.

A jeśli nie masz w swoim życiu wielu strategicznych osób, dobrym sposobem na dotarcie do nich są skalowalne treści, takie jak filmy i artykuły, dzięki którym możesz dotrzeć do tysięcy większej liczby osób niż w innym przypadku.

Kiedy ludzie są zaskoczeni, pojawia się chwila chaosu i niepewności, którą można wykorzystać. Długotrwałe bariery mentalne znikają, choćby na chwilę, i w tym momencie pojawia się okazja do przedstawienia nowej idei umysłowi, który jest narażony iw pewnym sensie podatny na zranienie.

Jednym z powszechnych sposobów na to jest przedstawienie szokującego faktu lub statystyki. Kiedy ludzie stają w obliczu nowych informacji, które ich zaskakują, muszą przeformułować swój światopogląd, aby uwzględnić te informacje. Ten okres przeformułowania jest idealną okazją do wprowadzenia nowego sposobu myślenia o rzeczach, ponieważ szukają perspektywy, która nada sens nowym informacjom.

Innym świetnym sposobem na zaskoczenie ludzi jest po prostu bycie kimś innym, niż tego oczekują. Jeśli spodziewają się, że będziesz bezmyślnym ideologiem, zachowuj się w sposób, który pokazuje, że jesteś rozważny i rozważny. Jeśli oczekują, że będziesz taki sam jak wszyscy inni, którzy należą do tego, co uważają za twoje plemię, zajmij trzecie stanowisko, które całkowicie podważa ramy problemu.

Ludzie będą oczekiwać, że będziesz zamknięty. Udowodnij im, że się mylą, będąc autentycznie otwartym na ich pomysły. Ludzie oczekują, że nie dowiedzą się niczego nowego. Udowodnij im, że się mylą, będąc edukacyjnym i wnikliwym. Ludzie oczekują, że będziesz nieświadomy ich obiekcji. Udowodnij im, że się mylili, poznając wszystkie strony problemu.

Twój rozmówca powinien być Tobą tak zaintrygowany, że stanie się ciekawski i z własnej woli zasięgnie Twojej opinii. Nawet jeśli mogą się nie zgadzać, uważają cię za osobę, której opinii warto wysłuchać. Dlaczego? Bo ich zaskoczyłeś. Dałeś im coś, czego się nie spodziewali: wartość.

Po określeniu zasad rozważmy kilka przykładów tego, jak wygląda ich stosowanie w naszym codziennym życiu.

Przykład 1) Twój konserwatywny wujek zaczyna gadać o polityce podczas obiadu w Święto Dziękczynienia, jak co roku, wyraźnie łamiąc Zasadę 1 i Zasadę 5 (w końcu jest to tak przewidywalne jak wschód słońca). Chcesz się odciąć, ale zdajesz sobie sprawę, że zaangażowanie byłoby sprzeczne z Zasadami 2, 3 i 4, więc zamiast tego decydujesz się po prostu pozwolić mu narzekać.

Przykład 2) Zostajesz przedstawiony komuś na przyjęciu. Są nauczycielami (reguła 4) i wydają się być zainteresowani rozmową o pomysłach (reguła 1), ale szybko zdajesz sobie sprawę, że są nastawieni na swój sposób rozumowania (reguła 3) i przerywają ci za każdym razem, gdy próbujesz coś powiedzieć (reguła 2). Zamiast przedłużać rozmowę, uprzejmie sugerujesz skontaktowanie się z tą osobą przez e-mail, w którym oboje możecie wymienić się rekomendacjami książek.

Przykład 3) Widzisz, jak AOC lub Bernie Sanders publikują złe ujęcie, więc przesyłasz artykuł do FEE (reguła 2) w odpowiedzi na ich uwagi (reguła 1), który zostanie wyemitowany do odbiorców, o których wiesz, że są przekonujący (reguła 3) i wpływowy (reguła 4), a w artykule przedstawiasz zniuansowany pogląd, który ma charakter edukacyjny i zmienia ramy dyskusji w sposób, który zmusza obie strony do innego myślenia o tej kwestii (reguła 5).

Warto pamiętać, żadna z tych zasad nie jest sztywna. Są to po prostu wytyczne. Chodzi o to, aby nie stosować ich sztywno. Chodzi o to, aby celowo podejść do tego, w jaki sposób angażujemy się w walkę o idee. Zbyt wielu ludzi po prostu rozpoczyna debatę, nie zastanawiając się, czy ich podejście jest taktowne, czy pomocne. Im bardziej możemy zaangażować się w intencjonalność i cel, tym bardziej możemy uniknąć rozmów, które niczego nie dają.

Ten artykuł został zaadaptowany z biuletynu e-mailowego FEE Daily. Kliknij  tutaj  , aby zarejestrować się i otrzymywać wiadomości i analizy wolnorynkowe, takie jak ta, do swojej skrzynki pocztowej każdego dnia tygodnia.

Ta praca jest dostępna na licencji Creative Commons Attribution 4.0 International License, z wyjątkiem materiałów, do których prawa autorskie są zastrzeżone przez podmiot inny niż FEE.

Ten artykuł został pierwotnie opublikowany na FEE.org

Link do artykułu: https://fee.org/articles/the-intellectual-rules-of-engagement/