Wiersze / Sylwia Kanicka

0
377

 

Kokardki na pudełeczku

Wypruj,
usuń strzępki, niteczki najdrobniejsze,
supełki zawiązane dla pamięci,
wytnij niepasujące elementy,
wyrzuć.
Wypruj,
ostatnie łączenia ciała z ciałem,
zostaną małe nakłucia, przekłucia,
rany się zagoją,
po kilku praniach nie będzie ich widać,
rozprasowane znikną.
Wypruj,
pozamiataj z ziemi śmieci,
by nie raziły wchodzących i wychodzących,
wrzucone do pieca
zmienią się w popiół.
Wypruj i żyj
szyjąc stare od nowa

 

Bazyliszek

Nie patrz. Co miało być widoczne, spłynęło
do ścieków. Zatruwa teraz żyzną glebę.
Zmieni się ziemie orne na nieużytki.
Nie wzejdą wiosną tulipany,
a na konarach nie usiądą skowronki.
Nie patrz. Zostały zniszczone lasy.
Łąki wypala zbyt dużo gówna. Miało być
naturalnie, a to szkodzi. Nie kupuje się
reklamowanego ziarna, gdy nie ma
gdzie rzucić, by przyniosło plony.
Nie patrz. W każdym stawie pływają
martwe ryby. Nie nakarmi się nimi
bezdomnych. Głodni nie poczują
smaku cudu. Naiwnie czekają na gest.
Ktoś odwraca głowę i tylko milczy.
Nie patrz. Języki usuwają za kłamstwa
niczym rękę złapaną na kradzieży. Ktoś
rzucał celnie kamieniem, bo nie
spojrzał w siebie. W lustra patrzą
czarno – białe beznamiętne obrazy.
Nie patrz.
Wypalą oczy za fałszywe spojrzenie.

 

Niezrozumienie

różnią się we wszystkim. jedno i drugie
poukładane przez czas, doświadczenia.
mówią, nie słuchają. tak jest wygodniej.
zatracili dystans i wybudowali mur. słowo
po słowie. nie do przebicia. dłoń. odległość.
dotyk, którego nie widać. są każdą cegłą.
w sobie i dla siebie. chcą. w szklance whisky
rozpuszcza się szybko lód. nieidealny duet.
koneserzy wrzucają mrożone kamienie. ich.

 

Hanna i wy

Trudno powiedzieć co było prawdą, co fałszem.
Hanna łączyła i dzieliła, a jej dotyk ogrzewał
i chłodził jednocześnie. Tworzyła pozory.
Hanna stłumiła dźwięk. Zbyt drobne bursztyny
zginęły na dnie, a muszle stały się puste niczym
to, co było między wami. Zabrakło odwagi.
Mieliście razem trwać czterdzieści lat i dłużej
podróżując pomiędzy dwoma światami. Hanna
ograniczyła tlen na pokładzie. Stłumiła emocje.
Hanna była częścią ciebie od zawsze. Gdy
odwróciła wzrok poczułeś się wolny. Spojrzała.
i wróciłeś na prawidłowe tory. Zamknęła rogatki.

 

Dryfowanie

miała być nią
czasami spogląda spod rzęs
i wie że to złudne
widzieć świat w barwach tuszu
bo lubi zielony
niebieskim gardzi
a w niebie jest ziemia
znów zacisnął się sznur
po sznurze powoli
powoli
pod sznurem nic
ból
którego nie można wykrzyczeć
nie byłaby sobą
próbowała
ktoś rozsypał domino
i wmawiał wiatr
zakołysało
lubi kołysać się latem
ciepło na zewnątrz
w środku zima

 

***

nie taka jak inni. słowa. za małe buty.
zimna kawa, bo herbaty nie pija.
a później to rozliczenie, pewność
że i tak stanie na prawej nodze.
nie, lubi miętę.
gdy czuć w powietrzu.
               Sylwia Kanicka
SYLWIA KANICKA zamieszkała w Rudnikach, na skraju województwa opolskiego. Absolwentka: kilku różnych uczelni wyższych na kierunkach humanistycznych. Autorka dwóch zbiorów wierszy: „Bez twarzy” (2016) oraz „Tańczące morały” (2019). Publikowała w: „Antologii Poetów Polskich 2017” i kilku antologiach wydawanych przez serwisy internetowe oraz w czasopismach: m.in. „Rzeczpospolita Kulturalna”, „Projektor – kielecki magazyn kulturalny”, „Wytrych – Wolna Inicjatywa Artystyczna”, „LiryDram” „AKANT” „Bezkres”. Recenzentka, a jej recenzje znaleźć można w serwisie Współczesna Polska Poezja, którego była redaktorką, poecipolscy.pl, Pisarze.pl i Mojej Przestrzeni Kultury, dla którego przeprowadza również wywiady z ciekawymi artystycznie ludźmi. Publikuje bądź publikowała również w czasopismach: „LiryDram” – będąc w zespole redakcyjnym od października 2021, „Wyspa”, „AKANT”, „Wytrych – Wolna Inicjatywa Artystyczna”, „Helikopter”, „Re-Wiry”. Współpracowała przy redakcji książek poetyckich Sławomira Majewskiego „Nie pojedziemy na Capri, Miła” (2020) i Bogusława Olczaka „Pomiędzy szeptem a westchnieniem” (2022) oraz przy Antologii Antologia wierszy Polaków z całego świata „Od wschodu do Zachodu” pod red. Roberta Tondery (2021). Współpracuje z Macondo Domem Pracy Twórczej w Miedźnie prowadzonym przez Barbarę Janas – Dudek i Jacka Dudka oraz współpracowała przy organizacji Portu Poetyckiego w Chorzowie w 2022 roku.