Kultura dworska we Francji za panowania Henryka II Walezjusza / Agnieszka Banaś

0
145
Henri II roi de France. Domena publiczna.
Za ojczyznę renesansu od wieków uważano Włochy, które na tle pozostałych krajów europejskich w historii uświetniły swoją działalność w zakresie ówczesnej nauki i sztuki. Renesansowi władcy i papieże swoimi osiągnięciami chcieli zostać zapamiętani i wspominani jako ci, którzy przyczynili się do rozwoju kultury Włoch. Francja z kolei, początkiem XVI w., nie była jeszcze tak silnie rozwinięta kulturowo co Włochy, z których pochodziła Katarzyna Medycejska, przyszła królowa Francji, małżonka jednego z władców dynastii Walezjuszy, dzięki której od 1533 r. rozprzestrzeniły się we Francji spuścizny z kraju przodków. Widać to było między innymi w tym, że choć w Europie nadal mocno akcentowano różnice pomiędzy kobietą i mężczyzną, to we Francji elita kobiet miała już dostęp do typowo „męskiej” kultury, a pierwszy salon paryski został utworzony w połowie XVI w. w pałacu koniuszego królowej Katarzyny Medycejskiej, który później stał się szkołą pięknych manier. 
Uważa się, że kobiety w dobie renesansu odegrały znaczące role dla rozwoju tamtejszej kultury. Jedną z nich była wspomniana Katarzyna Medycejska, ważna kobieta w historii Francji, która w trakcie rządów małżonka Henryka II i swoich synów – Franciszka II, Karola IX i Henryka IV Walezjusza, przyczyniła się do wielu zmian w królestwie. Sprawiła, że nadano m.i.n zupełnie nowe stanowiska dla kobiet związanych z rozwojem życia dworskiego. Decydującą rolę w tym zakresie przypadła jednak początkowo Annie Bretońskiej, która jako pierwsza formowała dwór złożony z dam i panien, a co prężnie kontynuował Franciszek I Walezjusz chcący na swoim dworze znacznie więcej dam i panien, gdyż według niego dwór bez dam był jak „ogród bez pięknych kwiatów”. To właśnie on był prekursorem nowej kultury i chętnie wprowadzał na swoim dworze kolejne zmiany na tle kulturowo – naukowym. Królewski skarbiec za sprawą żołnierzy walczących w Italii był wówczas pełen dzieł sztuki zdobiących francuskie pałace, które zachwycały bajecznym wyglądem. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że francuskiego dworu nic nie różniło od dworu angielskiego czy hiszpańskiego. 
Silne wpływy renesansu włoskiego jak i pomysły królowej Katarzyny na rozwijającą się filozofię, literaturę i sztukę nie spowodowały porzucenia na dworze tradycji narodowych, tylko bardziej je wzbogaciły. W rozwoju sztuki francuskiej pomogli artyści sprowadzani z Włoch. Wpływy włoskie w sztuce i architekturze pokazywały się głównie w świeckim budownictwie i być może miało na to wpływ powstanie słynnej szkoły w Fonteineblau stworzonej przez grono zacnych francuskich artystów. Nawet przez to tutejsi artyści nie rezygnowali ze swojej indywidualności jak Francais Clouet (znany portrecista), Jean Cousin czy architekt Pierre Laslate. Zasługi i znajomości Franciszka I dla Francji były tak bardzo silne jak za panowania Wawrzyńca Medyceusza czy papieża Juliusza II we Włoszech. 
Inaczej było jednak wewnątrz francuskiego dworu, który od lat był przesycony erotyzmem. Tym, kto nadawał dworowi erotyczne zabarwienie, był sam król. Podczas gdy w innych europejskich krajach damy dworskie miały być wzorem cnót, Franciszek I wcale nie dbał o takie „szczegóły„ i często zapraszał do swej łożnicy wszystkie piękne damy. W jego przypadku „często” należało traktować dosłownie, gdyż Franciszek nie miał jednej, dwóch, czy nawet dziesięciu kochanek, a wedle zapisów posiadał „mały zespół„ ulubionych trzech partnerek, ale także całe grono przelotnych kochanek. Mówiono o nim, że ”pił wodę z wielu źródeł” lub był ”odziany w kobiety” i zwracał uwagę na niemal każdą niewiastę, która pojawiła się na jego dworze – pannę, żonę czy wdowę. Oczywiście nie wszystkie mogły liczyć na specjalne przywileje, jednak wiele z nich oczekiwało, że jeżeli przypadną królowi do gustu, będą mogły zająć bardziej zaszczytną pozycję, jaką była Maîtresse-en-titre, czyli oficjalna kochanka władcy. Tytuł ten za rządów Franciszka otrzymały hrabina Françoise de Foix oraz księżna Anne de Pisseleu d’Heilly, które mogły szczycić się statusem niemalże równym królowej.
Na dworze francuskim, za panowania Franciszka I, jak i jego następców, było czymś normalnym organizowanie wielu kulturalno – literackich spotkań. Wiele z nich zorganizowała sama Katarzyna Medycejska, podczas których zapraszany był nawet sam król, panowie, dworskie damy i inne ważne osobistości, aby prowadzić konwersacje na różne tematy. 
Nie samą jednak nauką i konwersacją żyli ludzie na dworze Walezjuszy. Włoszka z pochodzenia, wspomniana Katarzyna, potomki, jednego z najpotężniejszych italijskich rodów – Medyceuszy, w której żyłach płynęła krew Il Magnicifo, Wawrzyńca Wspaniałego oraz wybitnych papieży, do historii przeszła jako królowa, regentka, matka królów i podstępna trucicielka. Owa władczyni – matka zmieniła nie tylko kulturę dworską, ale i francuską kuchnię, dotychczas monotonną, wprowadzając nowe potrawy. Wszelka tradycja kuchni francuskiej sięga więc czasów Katarzyny Medycejskiej, która zapoczątkowała wprowadzanie do menu wymyślnych potraw, tworząc tradycję ich wykwintnego podawania i przyrządzania. To właśnie ona zamieniła francuską kuchnię w istne dzieło sztuki, jakim jest kuchnia francuska do dnia dzisiejszego. 
Początki sztuki kulinarnej we Francji były jednak zgoła „niewinne”. Za panowania Katarzyny wraz z Henrykiem II podano po raz pierwszy we Francji kaczkę w pomarańczach i zupę cebulową. Apogeum „smaku” nastało wraz z pojawieniem się na dworze francuskim słodyczy sprowadzonych prosto z Włoch, które rozbudziły francuskie podniebienie. Wraz z jej przybyciem pojawiły się również ulubione warzywa królowej, w tym karczochy, które uważano za naturalny afrodyzjak. Drugim wprowadzonym przez małżonkę Henryka II warzywem były brokuły, uprawiane od czasów antycznych, chętnie spożywane we Włoszech, podawane wraz z mięsem, łagodniej przyprawianym ze względu na wydobycie naturalnego aromatu, aniżeli jak to było jeszcze w dobie średniowiecza, zabijając prawdziwy smak mięsa poprzez dosypywane „specyfiki”. Za dynastii Walezjuszy stawiano raczej na delikatne sosy i wywary warzywno – mięsne. 
Katarzyna Medycejska interesowała się również przez lata sztuką, kulturą oraz architekturą. Za jej panowania  wprowadzono między innymi partery kwiatowe, a ogrody jakie otaczały francuski pałac miały już, jak na tamte czasy, dobry system kanalizacyjny. Lata panowania jej i męża sprawiły bowiem, że wszystko co zdobiło w tamtym okresie pałac zostało wkrótce otoczone zespołem ogrodowo – zamkowym. 
Wszystko to, co dotyczyło dawnego dworu i toczonego w nim życia, bardzo pomogło ucywilizować ówczesnych mężczyzn i być wyczulonym na sprawy kobiet oraz dzieci. To tylko pokazuje nam współczesnym, że odrodzenie okazało sporo zainteresowania sprawą szczęścia damsko-męskiego oraz osób wymagających najmniejszej pomocy. Wtedy też zaczynało się rodzić życie rodzinne, a marzeniem wielu kobiet (w tym córki Katarzyny i Henryka, Małgorzaty z Nawarry) było posiadanie jednego mężczyzny będącego przyjacielem i mężem. Uważano też w tamtym czasie, że miłość, gdy będzie bardziej chrześcijańska, stanie się trwalsza i głęboka. Znano to wszystko z dzieł jakie były przekazywane ze spuścizny Włoch – między innymi z popularnych sonetów do Laury autorstwa Francesca Petrarki opiewającego dozgonną miłość. Poezja dworska znana była już jednak we Francji na przełomie XII- XIII w. i wtedy przeżywała największy rozkwit. Ta poezja narodziła się bowiem w średniowiecznej Prowansji i związana była z ówczesną działalnością trubadurów. Była to przede wszystkim poezja miłosna (canson), w której podmiot liryczny opiewał miłość do swojej wybranki. Kobieta w poezji prowansalskiej była wysoce idealizowana i stała się niemalże przedmiotem męskiej czci. Ponieważ poetami byli głównie ludzie z wyższych sfer, przedmiotem ich westchnień były najczęściej damy dworu, a poezja miała charakter elitarny, w przeciwieństwie do uprawianego egalitarnego eposu. Utwory te były najczęściej śpiewane, dlatego charakteryzowały się dobrze określonym rytmem i rymem. Ponadto poeci prowansalscy byli wspomnianymi trubadurami, którzy sami śpiewali swoje utwory, niektóre z ich tekstów nosiły również inny charakter, będąc czasem satyrami personalnymi lub politycznymi, zwanymi serventes, aczkolwiek ich poezja była wyrafinowana. Do rozprzestrzenienia się poezji prowansalskiej przyczyniły się między innymi odbywane przez lata krucjaty, na których spotykali się rycerze różnych nacji. W ten sposób poezja trafiła w dość krótkim czasie na dwory hiszpańskie, angielskie oraz niemieckie.
 O miłości pisał też Erazm z Rotterdamu w dialogu epicureus: „Żeby dobrze kochać, trzeba uczynić swoje serce rozumem Chrystusa. Nie jest miłością szukanie samej tylko rozkoszy. Najcenniejszej radości nie doznaje się w łożu. Bierze się ona z związku dusz, obustronnej ufności. Jeżeli jest chrześcijańska- triumfuje, jest wieczna.” To także pragnęła przekazać na swoim dworze sama Katarzyna, która wielokrotnie mówiła kobietom, że należy walczyć o to czego się pragnie bez względu na wynikające z tego czynu konsekwencje. To ona bowiem tchnęła życie w dwór francuski gdy zabrakło mecenasa sztuki – Franciszka I. Za panowania jej męża, Henryka II, na dworze przebywały liczne grupy teatralne, sławne osobistości z Europy, a przede wszystkim wytworni poeci i pisarze. Jednymi z ważniejszych w tym czasie byli twórcy Plejady, przebywający na dworze za panowania Henryka II i jego synów.
Plejada, grupa poetów zebranych wokół Pierre’a de Ronsarda i Joachima du Bellaya, działała we Francji w XVI wieku. Jej koncepcja poezji i roli poety poważnie przyczyniła się do rozwoju literatury francuskiej oraz upowszechniła stosowanie języka francuskiego w literaturze pięknej kraju. Podstawą istnienia grupy było wspólne przekonanie o konieczności stosowania w poezji języka francuskiego i przyczyniania się do jego rozwoju, w miejsce pisania tradycyjnego po łacinie. Grupa głosiła też konieczność upowszechniania kultury antycznej, co miało przyczyniać się do krzewienia kultury w znaczne szerszych kręgach społecznych. Członkowie Plejady wskazywali także, aby poddano gruntownemu zreformowaniu francuską poezję co miało dokonać się poprzez zerwanie z tradycją średniowieczną i z nurtem neołacińskim. W obronie i uświetnieniu języka francuskiego uznali oni za przestarzałe popularne dotychczas gatunki średniowieczne takie jak rondo, virelai, pieśń, ballada, chanson de geste, farsa czy moralitet. W koncepcji Plejady ich miejsce miały zająć gatunki wymagające od piszącego większej dbałości formalnej takie jak sonet, epos, elegia, eklog, epigram, oda czy list poetycki, natomiast w dramacie, komedia oraz tragedia oparta miała być na wzorcach antycznych. Jako zalecaną tematykę wierszy poeci Plejady wskazywali miłość, śmierć, naturę oraz przemijanie, zalecając poruszanie tematów poważnych i niejednoznacznych, często w celach czysto rozrywkowych, związanych z bieżącą polityką, lub dla popisania się swoją erudycją i talentem. Równocześnie Plejada wzywała do szukania w języku francuskim własnych konstrukcji poetyckich i odpowiednich słów do wyrażenia myśli i emocji, a także adaptowania utworów autorów antycznych na grunt francuski, co miało przyczynić się do rozwoju literatury Francji poprzez zaszczepienie w niej doskonałych wzorów. Inspiracją dla nich była również działalność poetów włoskich (głównie Petrarki). Co warto pamiętać, poeci z kręgu Ronsarda i du Bellaya przyznawali, że język francuski jest ubogi leksykalnie w porównaniu z łaciną, twierdzili jednak, że dzięki odpowiednim działaniom literatów możną tę sytuację zmienić. Głosili oni konieczność tworzenia w języku francuskim neologizmów o źródłosłowie greckim i łacińskim, wprowadzania do języka literackiego wyrazów pochodzących z języka mówionego i dialektów. Idee Plejady, chociaż spotykały się z krytyką ze strony poetów neołacińskich, ostatecznie stały się głównym czynnikiem kształtującym francuską poezję renesansową i miały istotny wpływ na dalszy rozwój literatury francuskiej. To oni mieli ogromny wpływ na literaturę i poezje, a z której czerpali następnie wzorce nie tylko ludzie przebywający na dworze francuskim za panowania Walezjuszy.
Grupa działała początkowo pod nazwą Brygady, a za swój manifest traktowała wydaną w 1549 roku i podpisaną przez du Bellaya pracę polemiczną „Obrona i uświetnienie języka francuskiego”. Od 1556 roku poeci używali już nazwy Plejada, którą zapożyczyli od Plejady aleksandryjskiej jako wyraz podziwu dla kultury antycznej. Członkami grupy byli wówczas Pierre de Ronsard, Joachim du Bellay, Jacques Peletier du Mans, Rémy Belleau, Antoine de Baïf, Pontus de Tyard oraz Étienne Jodelle. Po śmierci du Mansa jego miejsce zajął Jean Dorat. To między innymi dzięki nim, młoda narzeczona Franciszka II, mogła poznać tajniki świata poezji.
Maria Stuart, królowa Szkocji, wszelkie nauki i doświadczenia nabrała właśnie na dworze Walezjuszy, a pobyt w tym kraju miał największy wpływ na rozwój i kształtowanie jej charakteru. To tutaj Maria uczyła się nowych rzeczy, a językiem francuskim posługiwała się do końca swojego życia, pisząc listy czy sonety, które zachowały się we fragmentach do dziś. Wkrótce pisywała ona nie gorzej niż nadworni poeci i pisarze jak Pierre de Ronsard czy Joachim du Bellay przebywający na dworze, a których dzieła czytywała i na nich się wzorowała. To dzięki nim możemy dziś przeczytać cykl jej sonetów poświęconych trzeciemu małżonkowi – Bothwellowi, w którym pisała jak wielkim darzyła go uczuciem. Prócz tego zostały po niej listy, krótkie poematy i sonety poświęcone innym osobom jak np. Elżbiecie I. Maria Stuart prócz poezji poznała na dworze francuskim również tańce, śpiewy, trupy teatralne i brała udział w wielu polowaniach, które często były organizowane przez samego Henryka II. To on najbardziej  pilnował, aby Maria była należycie wykształcona i poznała wszystkie zasady francuskich manier. Nawet sama metresa króla Diana miała spory wpływ na kształcenie szkockiej królowej  udzielając jej rad w sztuce konwersacji, a z czasem i sama Katarzyna Medycejska, będąca początkowo dość niechętnie nastawiona do przyszłej synowej.
Czasy panowania Franciszka I, zapowiadające liczne zmiany na wielu polach nauki i życia, a następnie Henryka II Walezjusza i jego syna, Franciszka II, wniosły do Francji wiele innowacyjnych odkryć, których nie byłoby gdyby nie jego współmałżonka, Katarzyna Medycejska, rządzącą ówczesną kulturą, architekturą i nauką francuskiego dworu. To dzięki niej ród Walezjuszy, w tym za panowania męża oraz trzech synów, wzniósł Francję na wyżyny kultury w nowożytnej Europie. 

Bibliografia:

Adamski J. (1989). Historia literatury francuskiej. Zarys. Wydawnictwo PWN.

Aries P. (1995). Historia dzieciństwa. Tłum. M. Ochab. Wydawnictwo Aletheia.

Banaś A. (2022). „En ma Fin gît mon Commencement…” – o miłości, kobiecej naturze i śmierci w sonetach królowej Szkocji, Marii Stuart (1542-1587). W: Wybrane zagadnienia nauk humanistycznych: historia, edukacja, literatura. Red. D. Kobylański. Wydawnictwo Archaegraph.

Benoit-Dusausoy A., Fontaine G. (2009). Literatura Europy. Historia literatury europejskiej. Tłum. M. Cieński. Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria.

Bogucka M. (2006). Gorsza płeć. Kobieta w dziejach Europy od antyku po wiek XXI. Wydawnictwo Trio.

Cars J. (2014). Kobiety, które zawładnęły Europą. Najpotężniejsze królowe. Tłum. K. J.

Dąbrowska. Wydawnictwo Muza.

Delumeau J. (2015). Cywilizacja odrodzenia. Tłum. E. Bąkowska. Państwowy Instytut Wydawniczy.

Farquhar M. (2003). Królewskie skandale. Tłum. Z. Kościuk. Wydawnictwo: Weltbild

Goldstone N. (2016). Królowe rywalki. Katarzyna Medycejska i królowa Margot. Tłum. A. Tuz. Wydawnictwo: Prószyński i S-ka.

Grzybowski S. (1985). Henryk Walezy. Wydawnictwo: Ossolineum.

Hall A. (2007). Francja i wielcy Francuzi, Tłum. S. Kroszczyński. Wydawnictwo Iskry

  1. Kowalski J., Loba A., Loba M., Prokop J. (2005). Dzieje kultury francuskiej. Wydawnictwo Naukowe PWN.

May R. (1978). Miłość i wola. Tłum. P. Śpiewak. Wydawnictwo: Vis-á-Vis/Etiuda. 

Rougemont D. (1999). Miłość, a świat kultury zachodu. Tłum. L. Eustachiewicz. Instytut Wydawniczy PAX.

Sokołowska J. (1959). Poeci renesansu. Antologia. Wydawnictwo PIW.

Lew – Starowicz Z. (1987). Seks w kulturach świata. Wydawnictwo: Ossolineum.

Strathern P. (2007). Medyceusze. Mecenasi Sztuki – Tyrani – Kochankowie. Tłum. M. Rabsztyn.    

                           Agnieszka Banaś