Koniec końca historii: perspektywa polityczno-gospodarcza / Ben Zissimos

0
58

Czy zbliżamy się do końca „końca historii”, który Fukuyama (1989) przewidział czterdzieści lat temu? Jego argumentem jest to, że z biegiem czasu liberalna demokracja okazała się zasadniczo lepszym systemem, etycznie, politycznie i ekonomicznie, niż którykolwiek z alternatyw, a zatem, gdy już zostanie ustanowiona, nie zostanie wyparta przez żaden inny system. Miałoby to fundamentalne implikacje dla geoekonomii i geopolityki. Popierany przez trwałą liberalną demokrację, globalny kapitalizm zapewniłby wszystkim podniesienie standardu życia, a to sprzyjałoby światowemu pokojowi. Bankructwo Związku Radzieckiego, upadek muru berlińskiego i koniec zimnej wojny w 1989 roku zdawały się potwierdzać argumenty Fukuyamy. Jakże inaczej wygląda dzisiejszy świat. Chiny, państwo jednopartyjne, rzucają wyzwanie Stanom Zjednoczonym (USA) jako największemu światowemu supermocarstwu, skłaniając inne państwa do rozważenia pójścia za przykładem Chin. Nawet w krajach, w których kiedyś uważano, że liberalna demokracja jest nie do pokonania, rozprzestrzenianie się populizmu wydaje się zagrażać jej od wewnątrz.

Skoro znajdujemy się obecnie u schyłku „końca historii”, to czego powinniśmy się spodziewać, jak geopolityczny i geoekonomiczny kontur świata będzie wyglądał w przyszłości? Rosnąca konkurencja i napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Chinami zmieniają krajobraz geopolityczny. Wydaje się to sugerować możliwość dwubiegunowego świata z dwoma blokami, w którym jeden blok krajów pozostaje pod wpływem USA, podczas gdy inny blok ciąży w kierunku Chin. Czy to realistyczny scenariusz? Jeśli tak, jakie są implikacje? Celem tego wkładu jest przedstawienie perspektywy na ten zestaw pytań, wykorzystując spostrzeżenia, które uzyskaliśmy z dziedziny ekonomii politycznej.

Opierając się na logice rozważanych ram ekonomii politycznej, twierdzę, że rzeczywiście zmierzamy w kierunku świata dwubiegunowego, w którym kraje grawitują albo w stronę USA, albo Chin. Doprowadzi to do mniejszej globalizacji, a co za tym idzie mniejszej międzynarodowej działalności gospodarczej, co w rezultacie sprawi, że świat stanie się biedniejszy. Nowością w mojej argumentacji jest to, że populizm jest w rzeczywistości motorem tego procesu, a nie czymś się od niego różni, więc postrzegam rozprzestrzenianie się populizmu i polaryzację krajów w kierunku USA lub Chin jako wzajemnie ze sobą powiązane. Jest to istotne z punktu widzenia argumentacji Fukuyamy, ponieważ populizm działa w ramach procesu demokratycznego. Twierdzę, że chociaż obecna polaryzacja na dwa bloki stwarza szansę dla Unii Europejskiej (UE) na wkroczenie w wyłom, fakt, że populizm rozprzestrzenia się również w Europie, oznacza, że ​​najprawdopodobniej mu się to nie uda. Dochodzę do wniosku, że skoro polaryzacja świata jest przynajmniej częściowo spowodowana wzrostem populizmu, naszym priorytetem jest zajęcie się problemami, które w pierwszej kolejności prowadzą demokracje do populizmu.

Dlaczego po II wojnie światowej ukształtował się jednobiegunowy porządek świata?

Aby zrozumieć, w jaki sposób możemy teraz ewoluować w kierunku dwubiegunowego porządku świata, musimy najpierw zrozumieć, dlaczego jednobiegunowy porządek świata powstał po drugiej wojnie światowej. Stamtąd staramy się zrozumieć, dlaczego porządek świata może ewoluować od tej sytuacji w kierunku dwubiegunowego. Kamieniem węgielnym jednobiegunowego świata jest państwo określane mianem hegemona. W stosunkach międzynarodowych hegemon to aktor o przemożnych możliwościach kształtowania systemu międzynarodowego zarówno środkami przymusowymi, jak i nieprzymusowymi (Norrlof, 2015). Zwykle aktor ten jest rozumiany jako jedno państwo, takie jak Wielka Brytania w XIX wieku lub Stany Zjednoczone w XX i XXI wieku.

Głównymi instytucjami, za pośrednictwem których Stany Zjednoczone były w stanie kształtować system międzynarodowy bez stosowania przymusu, są Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW), Bank Światowy i Światowa Organizacja Handlu (WTO). Skupiamy się w naszej dyskusji na tych trzech, ponieważ jako prawdopodobnie najważniejsze (dobrowolne, ze swoimi regułami, bez zabezpieczeń) instytucje, mają one największy wpływ. 1 Kluczowym spostrzeżeniem, jakie uzyskujemy z ekonomii politycznej na temat niestosowania przymusu, jest to, że wszystkie kraje muszą czerpać korzyści z dobrowolnego uczestnictwa w jakichkolwiek ustaleniach instytucjonalnych. Dlatego musimy zrozumieć nie tylko, w jaki sposób Stany Zjednoczone jako hegemon czerpią korzyści z kształtowania systemu międzynarodowego, ale także co skłania większość innych krajów do przyjęcia systemu międzynarodowego, który kształtuje USA.

Ramy, które przyjmujemy, aby to zrozumieć, zostały opracowane przez Mattoo i Staiger (2020). Ich analiza koncentruje się na tym, w jaki sposób Stany Zjednoczone odegrały rolę hegemona w ustanowieniu Układu Ogólnego w Sprawie Taryf Celnych i Handlu (GATT) w 1947 r., z którego w 1995 r. następnie członkami WTO. Powodem, dla którego pomocne jest zrozumienie logiki w kategoriach WTO, jest to, że parametry władzy są szczególnie jasno określone w tym ustawieniu. Dlatego zachęty zarówno dla USA, jak i innych krajów mogą być jasno określone i zrozumiane. Jednak prawdopodobnie tę samą logikę można zastosować również do MFW i Banku Światowego.

GATT/WTO to oparty na zasadach wielostronny system handlowy. Dwie kluczowe zasady wspierane przez przepisy to wzajemność i zasada największego uprzywilejowania (KNU). Wzajemność odnosi się do idei, że negocjacje powinny być zrównoważone, tak aby w wyniku uzgodnionej liberalizacji ceł każdy kraj mógł przewidzieć wzrost wolumenu swojego eksportu, który jest mniej więcej równoważny wartościowo wzrostowi wolumenu jego importu. KNU oznacza, że ​​warunki handlowe uzgodnione przez dowolne dwa kraje muszą automatycznie zostać rozszerzone na wszystkie kraje.

Jak argumentują Mattoo i Staiger (2020), celem tych zasad jest ograniczenie sprawowania władzy. Rzeczywiście, według Jacksona (1989), ten zestaw ograniczeń jest samym znaczeniem systemu opartego na regułach. Wzajemność służy neutralizacji sprawowania władzy w układach taryfowych, ponieważ zachowuje zrównoważone warunki układu. Czyni to poprzez utrzymywanie stałych warunków handlowych, które w zasadzie nie podlegają negocjacjom. A KNU osłabia zdolność potężnego kraju do podważania korzyści dla innych krajów, ponieważ wszystkie zyski z negocjacji potężnych krajów są automatycznie rozciągane również na wszystkie słabsze kraje.

Przywiązanie do systemu opartego na zasadach wyraźnie przynosi korzyści słabszym, ale paradoksalnie jest również cenne dla hegemona właśnie wtedy, gdy jest on u szczytu potęgi. Dzieje się tak dlatego, że hegemon napotyka największe trudności w zobowiązaniu się do niewykorzystywania słabych ex post, gdy negocjacje już się rozpoczęły, a słabi stają się narażeni na wykluczenie z umów handlowych między hegemonem a innymi słabymi krajami. Zapewniając hegemonowi możliwość zobowiązania się do zneutralizowania swojej siły przetargowej, system oparty na zasadach zachęca słabe kraje do udziału, co przynosi korzyści hegemonowi ze względu na zwiększoną wielkość zysków handlowych, które osiąga.

Jak ta logika rozciąga się na MFW i Bank Światowy? Obie organizacje zostały zaprojektowane w 1944 roku jako mechanizmy współpracy między państwami, niezależnie od ich ideologii politycznej. Pomysł polegał na stworzeniu forum do uzgadniania wspólnych zasad i łączenia przepisów finansowych, które pomogłyby złagodzić skutki szoków monetarnych i kryzysów finansowych, zapewniając jednocześnie finansowanie powojennej odbudowy (Woods, 2021).

Celem MFW jest stabilizacja międzynarodowego systemu walutowego. Najbardziej istotna w tym względzie jest jego rola w zapobieganiu konkurencyjnej dewaluacji. Te dewaluacje są porównywalne z ustalaniem ceł, ponieważ w krótkim okresie zwiększyłyby konkurencyjność towarów krajowych kosztem towarów zagranicznych. Oczywiście, kiedy wszystkie kraje działają zgodnie z tą zachętą, wtedy, podobnie jak w przypadku ceł, na dłuższą metę wszyscy tracą. Ale Stany Zjednoczone, rządzące dolarem, który jest światową walutą samochodową, mają w tej sytuacji znacznie większą władzę niż inne kraje. Jednocześnie czerpie korzyści ze stabilności międzynarodowego systemu walutowego, wciągając do tego systemu jak najwięcej krajów.

Celem Banku Światowego jest wspieranie długoterminowego wzrostu gospodarczego krajów rozwijających się, ostatecznie przynosząc korzyści Stanom Zjednoczonym poprzez ich stabilność polityczną i zaangażowanie w światowy system handlowy. Główną funkcją Banku Światowego jest udzielanie pożyczek krajom rozwijającym się na preferencyjnych warunkach w celu wsparcia infrastruktury krytycznej, która z kolei ułatwi zrównoważony wzrost. Ale ponownie, Stany Zjednoczone jako hegemon potencjalnie dzierżą władzę nad warunkami udzielania kredytów preferencyjnych za pośrednictwem Banku Światowego, co naraża kraje pożyczkobiorców na renegocjacje ex post ich umów kredytowych w sposób, który może być dla nich kosztowny.

Woods (2006) argumentuje, że Stany Zjednoczone uznały siłę swojej pozycji hegemona w negocjacjach, które doprowadziły do ​​ustanowienia MFW i Banku Światowego, i zgodziły się na cechy instytucjonalne, które ograniczałyby ich władzę, szczególnie po to, by dać innym krajom zachętę do zaangażowania. Opisuje na przykład, jak Kongres Stanów Zjednoczonych początkowo przewidywał, że dyrektorzy wykonawczy każdej z tych instytucji będą odpowiadać przed rządami swoich krajów. Ale Woods (2006) wyjaśnia dalej, w jaki sposób w obu instytucjach ostatecznym rezultatem była rada dyrektorów, która pełni podwójną rolę międzynarodowych urzędników służby cywilnej, opłacanych przez MFW lub Bank Światowy i pracuje dla tych organizacji, będąc jednocześnie odpowiedzialnymi przedstawicieli własnych rządów. Stąd, podobnie jak w przypadku WTO, Stany Zjednoczone miały motywację do ograniczenia swojej władzy nad MFW i Bankiem Światowym.

Dlaczego będziemy teraz ewoluować w kierunku świata dwubiegunowego?

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że ewolucja w kierunku świata dwubiegunowego, ze Stanami Zjednoczonymi i Chinami na każdym biegunie, jest napędzana przez ośmielone Chiny, napędzane rosnącą potęgą gospodarczą. Jednak Shifrinson (2020) argumentuje, że nawet gdy względna potęga Chin rośnie, mają one motywację do współpracy z USA teraz iw dłuższej perspektywie. Twierdzę, że w rzeczywistości powodem, dla którego ewoluujemy w kierunku świata dwubiegunowego, jest to, że Stany Zjednoczone straciły zainteresowanie bardzo międzynarodowymi instytucjami, w tworzeniu których jako hegemon odgrywały główną rolę.

Podobnie jak w przypadku zrozumienia motywacji stojącej za światem jednobiegunowym, najłatwiej jest zilustrować ewolucję w kierunku świata dwubiegunowego w przypadku WTO. Podobnie jak motywacja dla świata jednobiegunowego, logika, którą rozwijam dla WTO, również czerpie z Mattoo i Staigera (2020). Następnie omówimy później, w jaki sposób ta sama logika ewolucji odnosi się do MFW i Banku Światowego. Przyjmując świat jednobiegunowy jako punkt wyjścia, twierdzę, że Stany Zjednoczone mają motywację do porzucenia wielostronnego systemu handlowego opartego na zasadach, którego urzeczywistnieniem jest WTO, i przejścia do systemu opartego na władzy. Powstanie Chin odgrywa inicjującą rolę w tym procesie. Krytyczna jest jednak reakcja USA na ten wzrost.

Proces dla WTO działa w następujący sposób. Rosnący popyt na chiński eksport na rynki światowe prowadzi do poprawy warunków wymiany towarowej Chin w stosunku do innych krajów, w tym USA. W końcu, gdy wzrost Chin trwa, Stany Zjednoczone uznają, że bardziej skorzystałyby na wycofaniu niektórych warunków handlu z Chinami poprzez porzucenie systemu handlu opartego na zasadach i uciekanie się do systemu opartego na władzy, który umożliwia im maksymalizację warunków handlu z Chinami. handel. Kiedy mówię, że USA odnoszą korzyści, nie mam na myśli, że wszyscy w USA odnoszą korzyści. To musi dotyczyć tylko wielu wyborców.

W jaki sposób przejście na system oparty na władzy przynosi korzyści Stanom Zjednoczonym? Przypomnijmy, że zgodnie z zasadą wzajemności negocjacje taryfowe muszą być wyważone, tak aby w wyniku uzgodnionej liberalizacji ceł każdy kraj mógł przewidzieć wzrost wolumenu swojego import. Kluczową konsekwencją tego jest to, że warunki handlu pozostają niezmienne we wszelkich zawieranych umowach taryfowych. Z kolei w systemie opartym na władzy duży kraj, taki jak Stany Zjednoczone, wykorzystuje swoją siłę nabywczą na rynkach światowych, podnosząc cła, zmniejszając popyt na towary innych krajów i wymuszając obniżenie warunków handlu. Wszelkie kolejne targi są zawierane z motywem władzy na czele. Wolumen handlu spada, ale poprawa warunków handlowych może być więcej niż wystarczająca, aby to zrekompensować. W zależności od tego, w jakim stopniu inne kraje podejmą działania odwetowe, Stany Zjednoczone mogą odnieść korzyści z tego procesu.

W tych kategoriach wojnę handlową, którą były prezydent USA Donald Trump rozpoczął w 2018 r. przeciwko Chinom i kilku innym partnerom handlowym, można interpretować jako odejście USA od wielostronnego systemu handlowego opartego na zasadach na rzecz systemu opartego na sile. Główna eskalacja taryf miała miejsce w lipcu/sierpniu 2018 r., kiedy Stany Zjednoczone nałożyły cła na chiński import o wartości 50 mld USD, w tym czasie nałożyły również cła importowe na innych partnerów handlowych, w tym Kanadę i UE. Wojna handlowa została w pełni rozpoczęta, gdy Chiny, UE i inni partnerzy handlowi zaczęli reagować, nakładając cła o podobnej wielkości na Stany Zjednoczone. W styczniu 2020 r. zawarto „umowę pierwszej fazy” między USA a Chinami, na mocy której Chiny zgodziły się na zakup dodatkowego amerykańskiego eksportu o wartości 200 mld USD,

Czy te zmiany oznaczają trwałe odejście USA od WTO? Zapewne tak. Od grudnia 2019 r. USA nadal blokują nominacje nowych sędziów do organu apelacyjnego WTO. Efektem jest unieruchomienie organu od 11 grudnia 2019 r., który nie posiada wymaganego minimum trzech sędziów do rozpoznania sprawy. W momencie pisania tego tekstu, mimo że Joe Biden przejął stanowisko prezydenta USA od Donalda Trumpa w styczniu 2021 r., wiele ceł Trumpa pozostaje w mocy, podobnie jak te nałożone przez partnerów handlowych w odwecie (Bown i Kolb, 2022). Sugeruje to, że przejście USA w kierunku systemu opartego na władzy nie jest charakterystyczne dla administracji Trumpa i może tu zostać.

Jak omówiono w poprzedniej sekcji, zaletą wielostronnego systemu handlowego opartego na zasadach jest to, że znacznie słabsze kraje, w tym kraje rozwijające się, są wciągane do systemu bez obawy, że ich słabsza pozycja zostanie wykorzystana. W miarę jak ten system się załamuje i ewoluuje w kierunku systemu opartego na władzy, słabsze kraje tracą motywację do angażowania się z hegemonem i zamiast tego będą skłaniać się ku innym krajom. W tym przypadku wydaje się, że skłaniają się ku Chinom. Rzeczywiście, w latach 2000-2021 wartość handlu między Chinami a Afryką wzrosła z 10 miliardów dolarów do 254 miliardów dolarów (The Economist, 2022). Oczywiście większość tego wzrostu poprzedza ewolucję w kierunku świata dwubiegunowego, na którym się tutaj skupiamy. Sugeruje to jednak, że gdy kraje afrykańskie stracą motywację do współpracy z USA za pośrednictwem WTO, będą coraz bardziej skłaniać się ku Chinom. Chociaż gdzie indziej jest to mniej wyraźne, wskazuje to na tendencje obserwowane również w innych krajach rozwijających się.

Jak wygląda logika tej ewolucji dla MFW i Banku Światowego? Do końca zimnej wojny Stany Zjednoczone dominowały w tych organizacjach. Ale w ciągu ostatnich dwóch dekad dominacja Stanów Zjednoczonych zaczęła słabnąć. Administracja prezydenta Trumpa, wycofując się z zaangażowania i wsparcia ze strony organizacji międzynarodowych, przyspieszyła zmniejszanie się wpływów USA. W odpowiedzi Chiny podjęły kroki w celu zwiększenia swoich wpływów, zarówno w ramach tych organizacji, jak i poprzez tworzenie alternatyw. Zintensyfikowała wysiłki na rzecz uzyskania reprezentacji poprzez wyższe stanowiska kierownicze w obu organizacjach; wysiłkom, którym sprzeciwiły się Stany Zjednoczone (Woods, 2021). Jednocześnie Chiny powołały banki rozwoju, które miały zakwestionować dominację Banku Światowego i MFW, takie jak Chiński Bank Rozwoju i Azjatycki Bank Inwestycji Infrastrukturalnych.

Rozwój Chin napędza populizm, który napędza międzynarodową polaryzację

Powyżej opisałem proces, w wyniku którego rozwój Chin skłonił Stany Zjednoczone do odejścia od podejścia opartego na zasadach na rzecz instytucji wielostronnych w kierunku podejścia opartego na sile. W rezultacie kraje rozwijające się straciły motywację do angażowania się w instytucje wielostronne i skłaniania się zamiast tego do Chin. Kluczowym szczegółem, który pozostał w mojej argumentacji na temat tego, jak przebiegał ten proces, jest dokładne wyjaśnienie, dlaczego wzrost potęgi Chin skłonił Stany Zjednoczone do utraty zainteresowania podejściem opartym na zasadach. W tej części omawiam, w jaki sposób wzrost potęgi Chin przyczynił się w istotny sposób do populistycznej reakcji w krajach rozwiniętych, w tym w USA, wraz z wyborem prezydenta Donalda Trumpa, oraz w jaki sposób wynikające z tego wybory polityczne doprowadziły do ​​międzynarodowej polaryzacji między USA i Chiny.

W popularnym dyskursie populizm oznacza wiele różnych rzeczy. Jednak definicja populizmu podana przez Mudde’a (2004) zyskała powszechną popularność w naukach społecznych. Chodzi o to, że populizm uważa społeczeństwo za podzielone na dwie jednorodne i antagonistyczne grupy: „czystych ludzi” i „skorumpowaną elitę”. Ta manichejska dychotomia może być zastosowana do wszelkiego rodzaju ideologii, takich jak socjalizm, nacjonalizm, antyimperializm czy rasizm, w celu wyjaśnienia świata i uzasadnienia określonych programów. Stąd populizm może być lewicowy lub prawicowy. Jego cechą charakterystyczną jest to, że polityka powinna pomagać w wyrażaniu ogólnej woli ludu. Zgodnie z tą definicją populizm rzuca wyzwanie pluralistycznemu podejściu politycznemu polegającemu na ustanowieniu konsensusu opartego na legitymacji różnych grup.

Pomimo szerokiego wachlarza możliwych motywacji populizmu, Guriev i Papaioannou (2022) byli w stanie zidentyfikować dominujący zestaw wzorców charakteryzujących wzrost populizmu w swoim kompleksowym przeglądzie literatury na ten temat. Stwierdzają, że w ciągu ostatnich dwóch dekad odsetek głosów oddanych na partie populistyczne wzrósł o około 10 do 15 punktów procentowych (tj. mniej więcej się podwoił), a partie populistyczne przejęły władzę w większej liczbie krajów niż kiedykolwiek wcześniej. Głównymi beneficjentami tego wzrostu były w większości partie prawicowe, natywistyczne i ksenofobiczne. Głównymi ofiarami były centrowe i lewicowe partie i polityki pro-redystrybucyjne. Nawet tam, gdzie populiści nie przejęli władzy, wpłynęli na programy polityczne partii centrowych. Jeśli chodzi o wpływ polityki,

Jeśli chodzi o konkretny związek między Stanami Zjednoczonymi a Chinami, Guriev i Papaioannou (2022) wskazują na dowody odkryte przez Autora i in. (2020), że w USA „szok chiński” spowodował wzrost poparcia dla prawicowych konserwatywnych republikanów kosztem demokratów i umiarkowanych republikanów. Na podstawie analizy danych Autor i in. (2020) stwierdzili, że konkurencja importowa z Chin wiąże się ze znacznym wzrostem udziału w głosach Donalda Trumpa, powszechnie uznawanego za polityka populistycznego, kiedy został prezydentem USA w 2016 roku. USA z MFW, Banku Światowego i WTO, jako część jego ogólnej platformy polityki nacjonalistycznej i protekcjonistycznej.

Wnioski

W tym artykule argumentowałem, że świat staje się coraz bardziej spolaryzowany między Stanami Zjednoczonymi a Chinami, ponieważ Stany Zjednoczone straciły zainteresowanie opartym na zasadach wielostronnym systemem instytucji międzynarodowych, który odegrał kluczową rolę w ustanowieniu po drugiej wojnie światowej. Co więcej, argumentowałem, że stało się tak, ponieważ szok w Chinach spowodował wzrost populizmu w Stanach Zjednoczonych, który skłonił wyborców do poparcia Donalda Trumpa i jego prawicowej, konserwatywnej polityki nacjonalizmu i protekcjonizmu. Ten wynik procesu demokratycznego w Stanach Zjednoczonych jest godny uwagi, ponieważ stoi w sprzeczności z przewidywaniami Fukuyamy (1989) o „końcu historii”, zgodnie z którym międzynarodowa konwergencja w kierunku liberalnej demokracji wspierałaby z kolei globalny handel i multilateralizm. Należy powiedzieć, że Fukuyama zrewidował swoje stanowisko, uznając, że możemy zbliżać się do końca „historii końca” (Gibson, 2022). Wkład obecnego artykułu polega na wyjaśnieniu procesu, przez który to się dzieje.

Można było mieć nadzieję, że UE zdoła wkroczyć w wyłom stworzony przez tę polaryzację. Jednak rozprzestrzenianie się populizmu było równie powszechne w krajach UE, jak i gdzie indziej, a zmiana stanowiska politycznego w kierunku nacjonalizmu i protekcjonizmu była równie wyraźna (Guriev i Papaioannou, 2022). Chociaż stosunki chińsko-europejskie są mniej antagonistyczne niż stosunki między USA a Chinami, fakt, że europejscy wyborcy wydają się zwracać do wewnątrz, nie wróży dobrze perspektywom UE, która utoruje drogę z powrotem w kierunku multilateralizmu.

Jeśli chodzi o perspektywy na przyszłość, głównym wnioskiem płynącym z tego artykułu jest to, że aby rozwiązać problem polaryzacji świata, musimy znaleźć sposób na rozwiązanie problemów, które napędzają wzrost populizmu. Guriev i Papaioannou (2022) przedstawiają obszerny zakres sugestii. Z punktu widzenia przedmiotu tego artykułu musimy znaleźć lepszy sposób na zrekompensowanie przegranych globalizacji, tak aby wyborcy ponownie zaangażowali się w proces demokratyczny z otwartością i skorzystali z potencjału wzrostu dobrobytu, jaki on niesie.

  • 1Zobacz Wood (2021), aby zapoznać się z dyskusją, która umieszcza je w szerszym międzynarodowym kontekście instytucjonalnym.

Bibliografia

Autor, D., D. Dorn, G. Hanson i K. Majlesi (2020), Importowanie polaryzacji politycznej? Wyborcze konsekwencje rosnącej ekspozycji na handel, American Economic Review , 110(10), 3139-3183.

Bown, C. and M. Kolb (2022), Trump’s Trade War Timeline: An Up-to-Date Guide, Peterson Institute for International Economics, aktualizacja 21 czerwca 2022 r.

The Economist (2015, 29 stycznia), Rich but Rash: Aby rzucić wyzwanie Bankowi Światowemu i MFW, Chiny będą musiały ich naśladować.

The Economist (2022, 20 maja), Jak chińskie firmy zmieniły Afrykę.

Fukuyama, F. (1989), Koniec historii?, Interes narodowy , 16, 3-18.

Gibson, M. (2022, 30 marca), Francis Fukuyama: Możemy stanąć w obliczu końca „Końca historii”, The New Statesman .

Guriev, S. i E. Papaioannou (2022), Ekonomia polityczna populizmu, Journal of Economic Literature , 60(3), 753-832.

Jackson, JH (1989), Światowy system handlu: prawo i polityka międzynarodowych stosunków gospodarczych , MIT Press.

Mattoo, A. i R. Staiger (2020), Wojny handlowe: co one oznaczają? Dlaczego pojawiają się teraz? Jakie są koszty?, Polityka gospodarcza , 35.2020, 103, 561-584.

Mill, JS (1859), On Liberty , John W. Parker and Son, ponownie opublikowane w 2001 przez Batoche Books.

Miller, M. i B. Zissimos (2022), Populism and the „Narrow Corridor” of Liberty and Justice, National Institute Economic Review , 259(1), 31-50.

Mudde, C. (2004), Populistyczny Zeitgeist, Rząd i opozycja , 39(4), 541-563.

Norrlof, C. (2015), Hegemony, https://www.oxfordbibliographies.com/view/document/obo-9780199743292/obo-9780199743292-0122.xml (25 listopada 2022).

Shifrinson, J. (2020), The Rise of China, Balance of Power and US National Security: Reasons for Optimism?, Journal of Strategic Studies , 43(2), 175-216.

Woods, N. (2006), Globalizatorzy: MFW, Bank Światowy i ich pożyczkobiorcy , Cornell University Press.

Woods, N. (2021), The End of Multilateralism?, w: H. Wallace, N. Koutsiaras i G. Pagoulatos (red.), Europe’s Transformations: Essays in Honor of Loukas Tsoukalis , Oxford University Press.

© Autor(zy) 2022

Ten artykuł jest częścią De-globalizacji – nowy porządek świata?

Ben Zissimos z University of Exeter, Wielka Brytania.

Otwarty dostęp: ten artykuł jest rozpowszechniany na warunkach międzynarodowej licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 ( https://creativecommons.org/ licenses/ by/4.0/ ).

Finansowanie otwartego dostępu zapewnione przez ZBW – Leibniz Information Centre for Economics.

Link do artykułu: https://www.intereconomics.eu/contents/year/2022/number/6/article/the-end-of-the-end-of-history-a-political-economy-perspective.html

Obraz wyróżniający: The_End_of_History_and_the_Last_Man. Autorstwa Nieznany – http://dev.epubbud.com/covers/V/Y/VYBZC8DS_full.png, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=19874175