Czuwaj na kresowym zapleczu. Harcerze i harcerki województwa wołyńskiego w wojnie obronnej Polski we wrześniu 1939 roku

0
11
Zdjęcie przedstawia harcerki z Wołynia w czasie Inauguracji międzynarodowego zlotu w Spale w lipcu 1935 r. Zespół: „Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny – Archiwum Ilustracji”. Rekord NA.  W dokumentacji całego reportażu ze zlotu pojawia się nazwisko Adama Jankowskiego jako osoby dokumentującej wydarzenie. Nie udało mi się jednak jednoznacznie potwierdzić, że pole autora tego konkretnego negatywu przypisuje zdjęcie właśnie jemu.
STUDIUM HISTORYCZNE

 

Udział struktur ZHP, Pogotowia Harcerek i Pogotowia Harcerzy w działaniach obronnych, służbie pomocniczej i przejściu do konspiracji

Artykuł opracowany na podstawie źródeł urzędowych ZHP, wspomnień, literatury przedmiotu i zweryfikowanej kwerendy internetowej.

Stan kwerendy: 27 sierpnia 2026 r.

HARCERSTWO WOŁYŃSKIE • WRZESIEŃ 1939

Streszczenie

Artykuł rekonstruuje udział harcerzy i harcerek związanych z województwem wołyńskim w wojnie obronnej Polski w 1939 r. Uwzględniono dwa uzupełniające się wymiary tej aktywności: służbę Pogotowia Harcerek i Pogotowia Harcerzy na zapleczu operacyjnym oraz udział instruktorów Związku Harcerstwa Polskiego w regularnych formacjach Wojska Polskiego. Podstawę źródłową stanowią przedwojenne „Wiadomości Urzędowe” ZHP, relacje i wspomnienia, materiały biograficzne oraz opracowania dotyczące Zdołbunowa, Włodzimierza Wołyńskiego, Równego i Krzemieńca. Szczególną uwagę poświęcono krytyce przekazów: nie powielano niepotwierdzonych obsad lokalnych komend ani zbiorczych danych liczebnych, które krążą w publikacjach internetowych bez wskazania podstawy archiwalnej. Najpełniej udokumentowane przykłady pokazują, że służba wołyńskiego harcerstwa obejmowała łączność, wartownictwo, obserwację przeciwlotniczą, pomoc sanitarną i aprowizacyjną, obsługę uchodźców, wsparcie ewakuowanych instytucji państwowych, a po 17 września także krótkotrwałą ochronę porządku oraz przejście do konspiracji. Ustalenia pozwalają zarazem skorygować utrwalone pomyłki personalne: komendantem Wołyńskiej Chorągwi Harcerzy u schyłku II Rzeczypospolitej był Leopold Adamcio, natomiast Wanda Wachnowska-Skorupska kierowała wołyńskim Pogotowiem Harcerek i pozostawała jednocześnie komendantką hufca we Włodzimierzu Wołyńskim.
Słowa kluczowe: Związek Harcerstwa Polskiego, Wołyń, kampania polska 1939, Pogotowie Harcerek, Pogotowie Harcerzy, Leopold Adamcio, Wanda Wachnowska-Skorupska, Stanisław Bąk, Krzemieniec.
ZASADA KRYTYKI ŹRÓDEŁ

W tekście rozdzielono funkcje ogólnopolskie, chorągwiane i lokalne. Nazwiska bez wiarygodnego związku z wydarzeniami września 1939 r. nie zostały dopisane do listy uczestników.

 

Wprowadzenie: problem badawczy i stan źródeł

Udział harcerstwa w wojnie obronnej Polski we wrześniu 1939 r. kojarzony jest przede wszystkim z obroną Warszawy, Gdyni, Katowic, Grodna i Lwowa. Perspektywa ta, choć uzasadniona skalą walk i bogactwem zachowanej dokumentacji, usuwa w cień służbę pełnioną na zapleczu frontu. Tymczasem województwo wołyńskie, początkowo postrzegane jako względnie bezpieczne zaplecze mobilizacyjne, komunikacyjne i administracyjne, już w pierwszej połowie września stało się przestrzenią bombardowań, ruchu transportów wojskowych, napływu uchodźców oraz ewakuacji centralnych urzędów państwowych. Po 17 września ten sam obszar znalazł się na kierunku uderzenia Armii Czerwonej. W ciągu kilkunastu dni warunki działania harcerstwa zmieniły się z mobilizacji pomocniczej w służbę kryzysową, a następnie w konieczność zejścia do podziemia.
Rekonstrukcja tych wydarzeń jest trudna. Archiwa wielu hufców zostały utracone w wyniku okupacji sowieckiej, późniejszej okupacji niemieckiej, represji i powojennego rozproszenia mieszkańców. Najważniejsza emigracyjna synteza, dwuczęściowy tom Związek Harcerstwa Polskiego na Wołyniu. Chorągiew Harcerek i Harcerzy 1918–1939, została oparta w znacznym stopniu na relacjach ocalałych i materiałach prywatnych.[1] Cenną kontrolę dla tego typu przekazów stanowią „Wiadomości Urzędowe” ZHP, które pozwalają zweryfikować nominacje, stopnie i skład władz. Z kolei mikrohistorię Zdołbunowa można odtworzyć dzięki wspomnieniom hufcowego Stanisława Bąka, a wydarzenia we Włodzimierzu Wołyńskim – dzięki wspomnieniom Wandy Wachnowskiej-Skorupskiej. Działania krzemienieckich harcerzy pojawiają się w relacjach pracowników Ministerstwa Spraw Zagranicznych, dyplomatów i mieszkańców, zestawionych przez Mirosławę Pałaszewską.[2]
W artykule przyjęto szerokie, lecz precyzyjne rozumienie „udziału w wojnie obronnej”. Obejmuje ono zarówno bezpośrednią służbę w jednostkach Wojska Polskiego, jak i działania wykonywane w ramach przygotowanej przed wojną służby pomocniczej: łączności, ratownictwa, obrony przeciwlotniczej, opieki nad uchodźcami i ochrony infrastruktury. Za cezurę końcową przyjęto przełom września i października 1939 r., gdy jawna służba przekształcała się w konspirację. Późniejsze dzieje Szarych Szeregów, ZWZ-AK, samoobrony i 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK zostały uwzględnione jedynie w takim zakresie, w jakim pokazują organizacyjną ciągłość doświadczenia wrześniowego.

Wołyń jako zaplecze wojny, korytarz ewakuacyjny i obszar drugiej agresji

Województwo wołyńskie liczyło jedenaście powiatów, a jego głównymi ośrodkami były Równe, Łuck, Kowel, Włodzimierz Wołyński, Krzemieniec, Dubno, Zdołbunów i Sarny. Znaczenie regionu wyznaczały garnizony Okręgu Korpusu nr II, jednostki Korpusu Ochrony Pogranicza oraz węzły kolejowe w Równem, Kowlu, Zdołbunowie i Sarnach. Mobilizacja na potrzeby planu „Zachód” oznaczała jednak wyprowadzenie na front znacznej części wojska i dorosłej kadry. Dotyczyło to również instruktorów harcerskich będących oficerami rezerwy. Na miejscu pozostawała młodzież, część instruktorek, niezmobilizowani instruktorzy oraz struktury przygotowane do współpracy z władzami cywilnymi.
Od pierwszych dni wojny kolej i drogi Wołynia obsługiwały transporty wojska, ewakuowane urzędy i rosnącą falę ludności cywilnej. Krzemieniec przyjął pracowników Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz przedstawicieli korpusu dyplomatycznego; przez Włodzimierz Wołyński i Łuck prowadziły szlaki ku południowo-wschodniej granicy państwa. Niemieckie lotnictwo atakowało ważne węzły komunikacyjne i miejscowości znajdujące się na trasach ewakuacji. W Równem 13 września śmiertelnie ranny został naczelny kapelan ZHP ks. hm. Marian Luzar. Dzień wcześniej zbombardowany został Krzemieniec. Relacje zebrane przez Pałaszewską podają różne liczby ofiar – od 16 do około 38 zabitych i od 40 do ponad 80 rannych – co samo w sobie ilustruje trudność odtwarzania wydarzeń z okresu dezorganizacji państwa.[3]
Agresja Związku Sowieckiego z 17 września odwróciła kierunek zagrożenia. Uszczuplone mobilizacją oddziały KOP próbowały opóźniać przeciwnika; do walk doszło m.in. w rejonie Sarn, Kowla i Dubna.[4] Dla harcerzy pełniących służbę przy urzędach, dworcach i posterunkach oznaczało to utratę dotychczasowego zaplecza instytucjonalnego. W jednych miejscowościach zostali rozbrojeni, w innych jeszcze przez kilka dni pomagali utrzymać porządek. Następnie stanęli wobec delegalizacji ZHP, konfiskaty dokumentacji oraz represji wymierzonych w polskie organizacje i ich kadrę.

Struktury wołyńskiego ZHP u progu wojny – korekta obsady personalnej

Organizacja męska

W internetowych zestawieniach funkcję komendanta Wołyńskiej Chorągwi Harcerzy w 1939 r. przypisuje się niekiedy Władysławowi Nekraszowi, Kazimierzowi Skorupskiemu, Walerianowi Śliwińskiemu albo instruktorom z innych chorągwi. Zestawienie rozkazów i materiałów biograficznych prowadzi jednak do innego wniosku. Po Walerianie Jeremim Śliwińskim, który kierował chorągwią w latach 1934–1936, obowiązki przejął Leopold Adamcio. „Wiadomości Urzędowe” z 1937 r. potwierdzają mianowanie Adamcia pełniącym obowiązki komendanta, a opracowanie biograficzne oparte na jego własnej relacji wskazuje, że pozostawał komendantem do września 1939 r.[5]
W marcu 1939 r. Adamcio został zmobilizowany do batalionu KOP „Żytyń”. W pracy chorągwianej zastępował go wówczas harcmistrz Tomczyk, którego imienia nie udało się jednoznacznie potwierdzić w dostępnych źródłach. W sierpniu Adamcio otrzymał urlop i wrócił do Równego. Wraz z prezesem Zarządu Okręgu ZHP płk. dypl. Kazimierzem Ćwiertniakiem uczestniczył w decyzji o likwidacji kursów i obozów. Ten epizod – zamknięcie akcji letniej, powrót młodzieży do miejsc zamieszkania i oddanie jej do dyspozycji służb lokalnych – był właściwym momentem przejścia od normalnej pracy wychowawczej do pogotowia wojennego.[6]
Walerian Śliwiński nie był zatem równoległym komendantem chorągwi w 1939 r., lecz od 1938 r. jej sekretarzem. Z akt NKWD wynika, że do jego obowiązków należało protokołowanie posiedzeń, kontrolowanie wykonania uchwał i prowadzenie korespondencji z organizacjami wspierającymi ZHP. Aresztowanie Śliwińskiego 31 października lub 4 listopada 1939 r. pokazuje, jak szybko Sowieci rozpoznali znaczenie kadry harcerskiej i potraktowali ją jako potencjalne zaplecze oporu.[7]
Władysław Nekrasz pozostawał natomiast postacią fundamentalną dla tradycji wołyńskiego harcerstwa, lecz nie jego komendantem u progu wojny. Kierował chorągwią w latach 1926–1931, a później wycofał się z czynnej pracy instruktorskiej. W 1939 r. zgłosił się ochotniczo do wojska, został ranny podczas odwrotu, dostał się do niewoli sowieckiej i zginął w Charkowie w 1940 r.[8] Jego udział należy więc ujmować jako żołnierską służbę byłego komendanta, a nie dowodzenie Pogotowiem Harcerzy na Wołyniu.

Organizacja żeńska i Pogotowie Harcerek

Także w odniesieniu do harcerek trzeba rozdzielić trzy szczeble: komendę Chorągwi Wołyńskiej Harcerek, komendę wołyńskiego Pogotowia Harcerek oraz ogólnopolską Komendę Pogotowia. Rozkaz z 1937 r. wymieniał jako komendantkę chorągwi hm. Marię Bonkowicz-Sittauerową, a jako zastępczynię hm. Annę Turkównę. W komendzie pracowały ponadto Maria Wójcikówna, Maria Głazowska, Janina Poniatowska, Janina Mąkiewiczówna, Stanisława Sanojca, Wanda Skorupska i Helena Chociejówna.[9] W 1938 r. urzędowy wykaz starszyzny odnotował również podharcmistrzynie Halinę Goszczyńską z Bogdanowiczów w Łucku i Helenę Witkową z Wysokińskich we Włodzimierzu oraz działaczkę harcerską Irenę Anyżównę w Kowlu.[10] W czerwcu 1939 r. Anna Turkówna kierowała obozem drużynowych Chorągwi Wołyńskiej w Bielskowoli, co potwierdza jej czynny udział w ostatniej przedwojennej akcji szkoleniowej.[11]
Pogotowie Harcerek zostało powołane rozkazem Naczelniczki Harcerek z 24 września 1938 r.; na szczeblu ogólnopolskim kierowała nim hm. Józefina Łapińska.[12] Na Wołyniu funkcję komendantki Pogotowia powierzono Wandzie Wachnowskiej-Skorupskiej, komendantce Hufca Harcerek we Włodzimierzu Wołyńskim. Nie była ona w 1939 r. ogólnopolską komendantką ani – w świetle zachowanych rozkazów – następczynią Marii Bonkowicz-Sittauerowej na stanowisku komendantki całej chorągwi. Jej pozycja była jednak kluczowa: kierowała specjalną strukturą przygotowaną do służby wojennej, a we Włodzimierzu dysponowała bezpośrednim zapleczem hufca i kręgu starszoharcerskiego „Stanica”.

Pogotowie Harcerzy

Męskie Pogotowie Harcerzy rozwijano później niż Pogotowie Harcerek. Rozkazem z 10 maja 1939 r. Naczelnik Harcerzy powołał Komisję Pogotowia z mjr. hm. Józefem Ratajczakiem jako przewodniczącym i komisarzem. W czerwcu mianowano komisarzy chorągwianych. Poufne wytyczne przewidywały służbę gońców pieszych, rowerowych i motorowych, obsługę łączności telefonicznej i radiowej, służbę informacyjną i obserwacyjną, patrole sanitarne, przeciwgazowe, alarmowe i przeciwpożarowe.[13] Na Wołyniu wykonanie tych zadań oparto przede wszystkim na hufcach. Brak pełnego rozkazu obsady chorągwianej Pogotowia nie pozwala uczciwie wskazać jednego regionalnego komisarza z imienia i nazwiska. Nie zmienia to faktu, że komendanci hufców organizowali miejscowe patrole i zgłaszali je do dyspozycji władz.
Nie ma również dostatecznej podstawy do przyjęcia powtarzanej w Internecie liczby 4500–5000 członków ZHP w województwie wołyńskim w 1939 r. Zachowane dane cząstkowe potwierdzają dużą skalę ruchu – sam hufiec zdołbunowski liczył około 500 osób – lecz prosta ekstrapolacja na całą chorągiew byłaby metodologicznie ryzykowna. Odpowiedzialna rekonstrukcja wymaga dotarcia do raportów rocznych obu chorągwi lub do pełnego tomu emigracyjnej monografii.

Od szkolenia do służby: repertuar zadań Pogotowia

Przedwojenne harcerstwo wołyńskie łączyło wychowanie obywatelskie z terenoznawstwem, samarytanką, sprawnością fizyczną, łącznością i przysposobieniem wojskowym. W 1939 r. umiejętności te zostały podporządkowane potrzebom państwa. Zadania dziewcząt i chłopców nie były identyczne, lecz w praktyce często się przenikały. Harcerki dominowały w służbie sanitarnej, opiekuńczej i gospodarczej; harcerze częściej pełnili funkcje gońców, wartowników i obserwatorów. Oboje obsługiwali uchodźców, pomagali w OPL i pracowali przy łączności.
Służba miała przede wszystkim charakter pomocniczy. Wbrew późniejszej legendzie nie każda warta przy moście była działaniem bojowym, a obecność harcerza w mieście, w którym toczyły się walki, nie oznacza automatycznie udziału z bronią w ręku. Najlepiej udokumentowane relacje pokazują jednak, że zadania wykonywano w warunkach realnego zagrożenia: podczas nalotów, w tłumie uchodźców, przy przeciążonych stacjach kolejowych, a po 17 września wobec uzbrojonych oddziałów Armii Czerwonej i lokalnych milicji.
Ważną cechą wołyńskiego Pogotowia była jego elastyczność. Zespoły formalnie przygotowane do współpracy z władzami potrafiły działać po zerwaniu normalnych kanałów dowodzenia. Zdołbunowscy harcerze zgłosili się hufcowemu samorzutnie 2–3 września. W Krzemieńcu młodzież oddano do dyspozycji MSZ, a po ewakuacji urzędów zorganizowano z niej straż porządkową. We Włodzimierzu harcerki przeszły od zaciemniania miasta i pracy łącznościowej do organizacji szpitala polowego. Nie był to zatem jeden, centralnie sterowany scenariusz, ale lokalne wykorzystanie wspólnego programu przygotowań.

Równe: komenda chorągwi, węzeł transportowy i śmierć naczelnego kapelana

Równe było siedzibą Wołyńskiej Chorągwi Harcerzy i miejscem pracy Leopolda Adamcia. W pierwszej połowie września miasto przeżywało napływ transportów i uchodźców, a jego stacja kolejowa stała się celem lotnictwa niemieckiego. Brak zachowanego dziennika służby rówieńskiego hufca nie pozwala odtworzyć obsady patroli ani przypisać konkretnym osobom poszczególnych czynności. Można jednak z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że miejscowa młodzież wykonywała typowe zadania Pogotowia przy kolei, punktach pomocy i łączności. Potwierdzenie personalne dotyczy przede wszystkim osób dorosłej kadry oraz wydarzeń następujących bezpośrednio po zajęciu miasta.
Najbardziej znaną ofiarą nalotu z 13 września był ks. kpt. hm. Marian Luzar, od 1931 r. naczelny kapelan ZHP i kapelan rezerwy Wojska Polskiego. Według relacji biograficznych podczas nalotu na transport wojskowy niósł posługę i pomoc rannym; sam został ciężko ranny i zmarł. Pochowano go w Równem.[14] Luzar nie był instruktorem Chorągwi Wołyńskiej, lecz jego śmierć na wołyńskim szlaku ewakuacyjnym stała się symbolem ogólnopolskiej wspólnoty służby harcerskiej.
Równe odegrało również rolę w przejściu do konspiracji. Po powrocie ze Lwowa Adamcio dowiedział się o aresztowaniu Waleriana Śliwińskiego i uniknął zatrzymania, wracając do Lwowa. W październiku siedzibą konspiracyjnej komendy „Ula Gleba” stało się Równe. W jej skład weszli Stanisław Bąk, Henryk Styczyński, Witold Bidakowski i Henryk Sokołowski.[15] Chociaż jest to już etap powrześniowy, skład ten pokazuje, że sieć hufców wykorzystana w służbie pomocniczej stała się gotowym rusztowaniem organizacyjnym podziemia.

Zdołbunów: najpełniej udokumentowany model służby hufca

Zdołbunów był ważnym węzłem kolejowym i ośrodkiem powiatowym, a jego hufiec stanowi najlepiej rozpoznane środowisko wołyńskie. Od 1933 r. kierował nim nauczyciel Stanisław Bąk, który po kursie w Górkach Wielkich uzyskał stopień harcmistrza. Przed wrześniem 1939 r. w powiecie działało pięciu instruktorów, krąg starszoharcerski prowadzony przez Mieczysława Rytkę oraz Koło Harcerzy z Czasów Walk o Niepodległość, kierowane przez nauczyciela Antoniego Webera. Sieć obejmowała drużyny w mieście i wsiach powiatu oraz gromady zuchowe; łącznie hufiec liczył około 500 osób.[16]
Wśród drużynowych i instruktorów źródło wymienia Tadeusza Wojtkowskiego przy gimnazjalnej drużynie im. Jeremiego Wiśniowieckiego, Władysława Rębisa przy drużynie im. ks. Józefa Poniatowskiego w szkole nr 1, drużynowych o nazwiskach lub skrótowo podanych personaliach: Bojanowski, Z. Walczak, Ossowski, Zarzycki, Bania i J. Kania, a także podharcmistrzów J. Bąka i Witolda Bidakowskiego. Nie wszyscy zostali imiennie powiązani z konkretną czynnością we wrześniu; ich nazwiska dokumentują jednak kadrę, która przygotowała hufiec do działania.
W lipcu i sierpniu część starszych instruktorów i harcerzy zmobilizowano. Gdy wybuchła wojna, młodzież zaczęła zgłaszać się do Bąka bez oczekiwania na dodatkowy rozkaz. Ze starszych utworzono patrole straży obywatelskiej, których zadaniem była obserwacja sytuacji i pełnienie posterunków w powiecie. Młodsi opiekowali się uchodźcami z Warszawy i zachodniej Polski: pomagali w organizowaniu kuchni, roznosili posiłki i pracowali jako łącznicy. Ten podział nie był wyłącznie funkcją płci, lecz także wieku, przygotowania i ryzyka służby.[17]
17 września harcerze zostali rozbrojeni na posterunkach przez wkraczające wojska sowieckie. Ważny jest dalszy ciąg relacji: następnego dnia ponownie stawili się u hufcowego, gotowi do otrzymania zadań. Epizod ten dobrze ukazuje różnicę między klęską struktur państwowych a trwaniem więzi organizacyjnej. W październiku Henryk Sokołowski, harcerz hufca, przyniósł Bąkowi polecenie rozpoczęcia pracy konspiracyjnej. Wraz z Witoldem Bidakowskim i Henrykiem Styczyńskim wszedł następnie do komendy wołyńskich Szarych Szeregów.[18]
Mikrohistoria Zdołbunowa dostarcza także istotnej korekty obrazu narodowościowego harcerstwa. Bąk wspominał o rosyjskiej drużynie skautowej, a Walerian Śliwiński zeznawał, że w starszym harcerstwie Wołynia byli obok Polaków także Ukraińcy i Żydzi.[19] Nie oznacza to, że ZHP był organizacją reprezentatywną dla wszystkich narodowości województwa, ale nakazuje unikać uproszczenia, według którego wołyńskie harcerstwo było środowiskiem całkowicie jednorodnym.

Włodzimierz Wołyński: harcerki wobec bombardowań i kryzysu uchodźczego

Najpełniejszą relację o pracy wołyńskich harcerek pozostawiła Wanda Wachnowska-Skorupska. Była prawniczką, komendantką Hufca Harcerek we Włodzimierzu Wołyńskim i od 1938 r. komendantką Pogotowia Harcerek Chorągwi Wołyńskiej. Wybuch wojny zastał ją w Łucku, gdzie występowała przed sądem. Do Włodzimierza powróciła w momencie, gdy miasto znalazło się pod atakami lotniczymi.
Pierwsze bombardowania nastąpiły 3 września. Harcerki i harcerze objęli służbę w Komendzie Miasta: pracowali w łączności, pełnili warty, uczestniczyli w obronie przeciwlotniczej i przeciwgazowej, wspierali straż pożarną oraz centralę telefoniczną starostwa. Na rozkaz komendanta miasta mjr. rez. Leona Suchorzewskiego Pogotowie Harcerek zorganizowało zaciemnianie domów i ulic. 6 września Suchorzewski powierzył Wachnowskiej-Skorupskiej koordynację pracy harcerek i organizacji kobiecych w rejonie gimnazjalnym.[20]
Rosnący napływ uchodźców wymusił przejście od planowych dyżurów do improwizowanej pomocy masowej. Przez miasto prowadziła trasa ewakuacyjna w kierunku Łucka i dalej na południe. 12 września w gmachu gimnazjum zorganizowano szpital polowy. Harcerki i harcerze pracowali przy jego uruchomieniu wraz z organizacjami kobiecymi i mieszkańcami. W tym przypadku zachowana relacja pozwala wskazać nie tylko rodzaj służby, ale także daty, zwierzchnictwo i miejsce działania.
15 września Wanda opuściła miasto wraz z mężem Kazimierzem Skorupskim, rannym wcześniej podczas walk na Pomorzu. Dwa dni później w Dubnie zgłosiła się jako sanitariuszka, lecz wiadomość o agresji sowieckiej i rozpadzie dotychczasowego systemu dowodzenia zakończyły możliwość regularnej służby. Kazimierz Skorupski ruszył ku granicy węgierskiej, a Wanda wróciła do Włodzimierza, gdzie podjęła pomoc rannym żołnierzom i oficerom usiłującym wydostać się spod okupacji.[21]
Przypadek Włodzimierza pokazuje szczególną rolę Pogotowia Harcerek: przygotowanie organizacyjne pozwoliło szybko połączyć działania harcerskie z pracą innych stowarzyszeń kobiecych i podporządkować je komendzie miasta. Harcerki nie były wyłącznie biernym „zapleczem” męskiej walki. Zarządzały konkretnymi odcinkami służby cywilnej, mobilizowały personel, prowadziły łączność i brały odpowiedzialność za funkcjonowanie punktów pomocy.

Krzemieniec: łącznicy ministerstwa, ofiary nalotu i młodzieżowa straż porządkowa

Krzemieniec był ośrodkiem szczególnym z powodu Liceum Krzemienieckiego i nagłego ulokowania w nim agend Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Po 7 września w mieście znaleźli się urzędnicy, dyplomaci i członkowie władz. Z relacji Wiktora Tomira Drymmera wynika, że 12 września krzemienieccy harcerze i harcerki zostali oddani do dyspozycji pracowników MSZ jako łącznicy. Pomagali poruszać się po mieście, przenosili informacje i wspierali organizację urzędów w rozległym kompleksie licealnym.[22]
Wśród młodych uczestników znany jest z nazwiska Stanisław Mączak, uczeń pierwszej klasy gimnazjum. Jako harcerz został skierowany do regulowania ruchu na rogatkach i kierowania kolumn na właściwą drogę. Według relacji jego brata Sławomira przepuścił m.in. kolumnę Naczelnego Wodza Edwarda Śmigłego-Rydza. Ten pozornie drobny epizod dobrze oddaje skalę odpowiedzialności powierzanej młodzieży: w zatłoczonym mieście błędne skierowanie transportu mogło pogłębić chaos lub zablokować drogę ewakuacji.[23]
12 września niemieckie samoloty zbombardowały Krzemieniec. Atak objął gęsto zabudowane centrum i zatłoczony rynek; samoloty użyły także broni pokładowej. Pożary były szczególnie niebezpieczne z powodu suszy i niedostatku wody, dostarczanej beczkami. Źródła nie pozwalają sporządzić imiennej listy harcerzy uczestniczących w ratownictwie, lecz wcześniejsze podporządkowanie ich służbie łącznikowej i późniejsze użycie do ochrony miasta świadczą o ciągłości mobilizacji. W opracowaniu Pałaszewskiej opisane są też punkty pomocy, przygotowania szpitalne i aprowizacja uchodźców, prowadzone przez środowisko Liceum i Pogotowie Kobiet do Obrony Kraju pod kierownictwem Haliny Czarnockiej.[24]
Po 17 września rozeszła się pogłoska o groźbie rabunków. Franciszek Mączak i Stanisław Sheybal zorganizowali młodzieżową milicję opartą na harcerzach. Chłopcom wydano ze zbrojowni Przysposobienia Wojskowego karabiny bez amunicji; obsadzili rogatki i pilnowali wjazdów do miasta. Około 20 września broń została odebrana przez tworzącą się miejscową milicję pod nową władzą.[25] Nie była to regularna walka z Armią Czerwoną, lecz krótkotrwała próba utrzymania porządku w próżni władzy. Jej znaczenie polegało na przejęciu przez młodzież funkcji publicznej w sytuacji, gdy państwowa administracja i wojsko opuszczały miasto.
Krzemieniec dostarcza zatem trzech kolejnych modeli harcerskiej służby: pomocy centralnym instytucjom państwa, działania w warunkach nalotu oraz ochrony bezpieczeństwa lokalnego po załamaniu administracji. Wszystkie były konsekwencją znajomości terenu, dyscypliny zastępowej i umiejętności szybkiego tworzenia patroli.

Instruktorzy wołyńscy w szeregach Wojska Polskiego

Leopold Adamcio – od komendy chorągwi do batalionu KOP „Horyń”

Udział wołyńskiego harcerstwa w wojnie nie ograniczał się do Pogotowia. Leopold Adamcio jako podporucznik rezerwy został w marcu 1939 r. wcielony do batalionu KOP „Żytyń”, należącego do pułku KOP „Zdołbunów”. Po przesunięciu na południowy odcinek frontu batalion otrzymał kryptonim „Horyń”. Adamcio dowodził plutonem piechoty i sekcją łączności w rejonie Krościenka nad Dunajcem, a podczas odwrotu pełnił również obowiązki dowódcy kompanii. Jego szlak prowadził przez Szczawnicę, Krościenko, Stary Sącz, Jasło, Gorlice, Krosno, Przemyśl, Sądową Wisznię i Gródek Jagielloński do Lwowa. Za walki pod Jasłem otrzymał Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari.[26]
Biografia Adamcia łączy oba wymiary badanego zjawiska. Jako komendant przygotowywał kadry, współdecydował o przerwaniu obozów i mobilizacji środowisk, natomiast jako oficer wykorzystywał kompetencje terenowe i łącznościowe w regularnym oddziale. Jego nieobecność na Wołyniu tłumaczy zarazem, dlaczego lokalne Pogotowie musiało opierać się na hufcowych i samodzielności patroli.

Kazimierz Skorupski – instruktor i oficer artylerii

Kazimierz Skorupski, harcmistrz i instruktor Chorągwi Wołyńskiej, był członkiem włodzimierskiego kręgu „Stanica”. W sierpniu 1939 r. zmobilizowano go do 27 Pułku Artylerii Lekkiej w Łucku. Jako oficer obserwacyjny III dywizjonu został 2 września ranny w rękę w rejonie Świecia. Po leczeniu i ewakuacji szpitala zdołał dotrzeć do Włodzimierza. 15 września wraz z żoną Wandą wyruszył, by dołączyć do przegrupowujących się oddziałów. Po wiadomości o agresji sowieckiej skierował się ku Węgrom, a następnie kontynuował walkę we Francji.[27]
Los Skorupskiego pokazuje, że określenie „harcerz z Wołynia” nie musi oznaczać walki na terenie województwa. Mobilizacja rozproszyła kadrę po całym teatrze działań. W artykule o udziale regionalnego harcerstwa trzeba zatem uwzględnić zarówno miejsce pochodzenia i działalności instruktorskiej, jak i rzeczywisty przydział wojskowy.

Władysław Nekrasz – żołnierz starszego pokolenia harcerskiego

Władysław Nekrasz, były komendant chorągwi i autor Harcerzy w bojach, w 1939 r. zgłosił się ochotniczo do wojska. Otrzymał przydział do Wilna; podczas odwrotu na południe został ranny pod Stanisławowem i trafił do niewoli sowieckiej. Więziony w Starobielsku, został zamordowany w Charkowie.[28] Nie dowodził wówczas harcerzami wołyńskimi, ale jego służba zamykała symboliczną klamrą tradycję udziału skautów z ziem wschodnich w walkach o niepodległość w latach 1914–1921 i ich ponowne wejście do armii w 1939 r.

Marian Luzar – służba kapelana na wołyńskim szlaku

Ks. Marian Luzar nie należał do kadry województwa, lecz jako naczelny kapelan był zwierzchnikiem duszpasterstwa całego ZHP. Jego śmierć w Równem należy ujmować w kategorii służby wojskowej i harcerskiej zarazem. Zginął nie w zaplanowanej akcji lokalnego hufca, lecz podczas wykonywania posługi przy bombardowanym transporcie. Jest to ważne rozróżnienie, zapobiegające sztucznemu przypisywaniu go do komendy Chorągwi Wołyńskiej.

17 września: od służby jawnej do konspiracyjnej

Wkroczenie Armii Czerwonej nie zakończyło aktywności z dnia na dzień, ale zmieniło jej charakter. W Zdołbunowie harcerzy rozbrojono na posterunkach; nazajutrz wrócili do hufcowego. W Krzemieńcu jeszcze przez kilka dni pilnowali rogatek. Wanda Wachnowska-Skorupska wróciła do Włodzimierza i podjęła pomoc polskim wojskowym, którym dostarczano cywilne ubrania, dokumenty, żywność i kontakty umożliwiające przekroczenie Bugu. W Równem aresztowano Śliwińskiego, a Adamcio uniknął zatrzymania.
W październiku zaczęła powstawać konspiracyjna Chorągiew Wołyńska, określana kryptonimem „Ul Gleba”, a w części przekazów również „Ul Kresy”. Jej pierwszym komendantem był Adamcio, następnie Stanisław Bąk. Do komendy weszli Henryk Styczyński, Witold Bidakowski i Henryk Sokołowski; łączność ze Lwowem utrzymywały kurierki Kazimiera Słabowa i Janina Adamciowa.[29] Była to kontynuacja sieci osobowych i nawyków działania, nie zaś prosty dalszy ciąg jawnego Pogotowia. Nowe warunki wymagały konspiracyjnych trójek, fałszywych dokumentów, ukrywania kadry i podporządkowania rodzącemu się podziemiu wojskowemu.
Granica między kampanią a okupacją była na Wołyniu szczególnie płynna. Dla młodzieży w Warszawie kapitulacja miasta stanowiła wyraźną cezurę; dla harcerzy z Wołynia już 17 września rozpoczął się inny rodzaj zagrożenia, podczas gdy walki regularne trwały jeszcze w innych częściach kraju. Dlatego w badaniu ich udziału sensowne jest włączenie pierwszych tygodni organizacji podziemnej, lecz bez przenoszenia na wrzesień późniejszych struktur, kryptonimów i osiągnięć z lat 1942–1944.

Rozpoznane osoby i zakres potwierdzonej aktywności

Poniższe zestawienie komasuje nazwiska pełniące funkcje centralne i regionalne. Jedna osoba występuje tylko raz; odróżniono przygotowanie organizacyjne, służbę miejscową, służbę wojskową i działania bezpośrednio po agresji sowieckiej.
Osoba Funkcja lub związek z Wołyniem Potwierdzona aktywność związana z 1939 r.
Leopold Adamcio komendant Wołyńskiej Chorągwi Harcerzy likwidacja akcji obozowej i mobilizacja środowisk; oficer batalionu KOP „Horyń”, dowódca plutonu/kompanii, walki pod Jasłem
hm. Tomczyk zastępca Adamcia podczas mobilizacji czasowe prowadzenie chorągwi po zmobilizowaniu komendanta; imię niepotwierdzone
Walerian Jeremi Śliwiński były komendant, od 1938 r. sekretarz chorągwi podtrzymywanie pracy administracyjnej; aresztowany przez NKWD jesienią 1939 r.
Maria Bonkowicz-Sittauerowa komendantka Chorągwi Wołyńskiej Harcerek w wykazie z 1937 r. kierownictwo żeńskiej struktury przygotowującej kadry; brak potwierdzonego indywidualnego epizodu wrześniowego
Anna Turkówna zastępczyni komendantki chorągwi komendantka obozu drużynowych w Bielskowoli w lecie 1939 r.
Wanda Wachnowska-Skorupska komendantka wołyńskiego Pogotowia Harcerek i Hufca Harcerek we Włodzimierzu koordynacja łączności, OPL, zaciemniania i organizacji szpitala polowego; zgłoszenie do służby sanitarnej w Dubnie
Stanisław Bąk komendant Hufca Harcerzy w Zdołbunowie utworzenie patroli straży obywatelskiej, organizacja pomocy uchodźcom i łączności; od października komendant „Ula Gleba”
Mieczysław Rytko kierownik kręgu starszoharcerskiego w Zdołbunowie przygotowanie starszej młodzieży stanowiącej zaplecze patroli
Antoni Weber kierownik Koła Harcerzy z Czasów Walk o Niepodległość w Zdołbunowie zaplecze wychowawcze hufca; brak indywidualnego epizodu wrześniowego w dostępnym przekazie
Witold Bidakowski podharcmistrz w Zdołbunowie członek kadry hufca; od października w komendzie konspiracyjnej chorągwi
Henryk Sokołowski harcerz ze Zdołbunowa łącznik, który w październiku przekazał Bąkowi rozkaz rozpoczęcia konspiracji
Henryk Styczyński instruktor związany z Równem członek pierwszej komendy konspiracyjnej Chorągwi Wołyńskiej
Stanisław Mączak harcerz w Krzemieńcu kierowanie ruchem na rogatkach podczas pobytu władz i kolumn ewakuacyjnych
Franciszek Mączak profesor Liceum Krzemienieckiego, opiekun młodzieży współorganizator młodzieżowej straży opartej na harcerzach po 17 września
Stanisław Sheybal pedagog i organizator życia licealnego współorganizator młodzieżowej straży w Krzemieńcu
Kazimierz Skorupski instruktor Chorągwi Wołyńskiej, członek „Stanicy” oficer 27 pal; ranny pod Świeciem, następnie ewakuowany na Wołyń i skierowany ku Węgrom
Władysław Nekrasz były komendant Chorągwi Wołyńskiej ochotnik WP; ranny i wzięty do niewoli sowieckiej, późniejsza ofiara zbrodni katyńskiej
ks. Marian Luzar naczelny kapelan ZHP, kapelan rezerwy WP śmiertelnie ranny podczas niesienia pomocy w czasie nalotu na transport w Równem

 

Zestawienie nie jest pełnym spisem uczestników. Obejmuje osoby, których rolę można opisać na podstawie relacji imiennej lub rozkazu. Nie wpisano do niego szeregu nazwisk pojawiających się w późniejszych dziejach konspiracji, jeżeli brak dowodu ich udziału we wrześniu 1939 r. Nie przypisano też miejscowych komend osobom wymienianym wyłącznie w niesygnowanych kompilacjach internetowych.

Specyfika udziału harcerek

Źródła są bardziej skłonne zapisywać nazwiska komendantów i żołnierzy niż młodych kobiet pracujących w szpitalach, kuchniach i punktach opieki. Powoduje to asymetrię: łatwiej sporządzić biogram oficera niż odtworzyć zespół kilkunastu harcerek obsługujących centralę telefoniczną albo wydających posiłki uchodźcom. Nie wolno z tej nierównowagi wyprowadzać wniosku o mniejszym znaczeniu służby żeńskiej.
Wanda Wachnowska-Skorupska jest najlepiej udokumentowana, ponieważ pozostawiła wspomnienia i pełniła funkcję kierowniczą. Za jej działaniami stały jednak zespoły bezimiennych w relacji dziewcząt. Również w Krzemieńcu przekaz mówi zbiorczo o harcerzach i harcerkach oddanych do dyspozycji MSZ. W urzędowych wykazach znajdujemy nazwiska doświadczonych instruktorek – Marii Bonkowicz-Sittauerowej, Anny Turkówny, Marii Wójcikówny, Marii Głazowskiej, Janiny Poniatowskiej, Janiny Mąkiewiczówny, Stanisławy Sanojcy, Heleny Chociejówny, Haliny Goszczyńskiej, Heleny Witkowej i Ireny Anyżówny – lecz nie oznacza to, że każdej można przypisać konkretny epizod wojenny.
Naukowa rekonstrukcja powinna zatem łączyć dwa poziomy. Pierwszy to prosopografia kadry, możliwa dzięki rozkazom. Drugi to opis zbiorowych form pracy, wynikający z relacji instytucji korzystających z pomocy. Dopiero razem pokazują one sprawczość harcerek: przygotowanie, kierowanie zespołami, współpracę z władzami i podjęcie odpowiedzialności za ludność cywilną.

Wnioski

Udział harcerzy i harcerek województwa wołyńskiego w wojnie obronnej Polski miał charakter rozproszony, lokalny i funkcjonalny. Nie powstał jeden wołyński oddział harcerski walczący jako zwarta formacja. Część dorosłej kadry została zmobilizowana do regularnych jednostek, czego przykładami są Leopold Adamcio, Kazimierz Skorupski i Władysław Nekrasz. Pozostali instruktorzy, harcerki i młodzież działali poprzez hufce oraz Pogotowie Harcerek i Pogotowie Harcerzy.
Najważniejsze pola służby obejmowały:
łączność i pracę kurierską dla władz wojskowych oraz cywilnych;
obserwację przeciwlotniczą, alarmowanie, zaciemnianie i wsparcie straży pożarnej;
wartownictwo i ochronę infrastruktury oraz porządku publicznego;
służbę sanitarną, organizację szpitali polowych i pomoc ofiarom nalotów;
aprowizację, kwaterunek i opiekę nad uchodźcami;
pomoc ewakuowanym instytucjom państwa, szczególnie widoczną w Krzemieńcu;
utrzymanie więzi organizacyjnych po agresji sowieckiej i szybkie przejście do konspiracji.
Najpełniej udokumentowane przykłady przeczą poglądowi, że Wołyń pozostawał do 17 września biernym, spokojnym zapleczem. Naloty na Równe, Włodzimierz i Krzemieniec, przeciążenie tras ewakuacyjnych oraz gwałtowna zmiana sytuacji po agresji ZSRS uczyniły z regionu laboratorium służby kryzysowej. Harcerskie przygotowanie okazało się przydatne nie dlatego, że zastępowało wyszkolenie wojskowe, ale dlatego, że uczyło samodzielności, znajomości terenu, pracy zespołowej i odpowiedzialności za powierzony odcinek.
Z perspektywy historiograficznej konieczna jest dalsza kwerenda. Priorytetem powinno być porównanie raportów obu chorągwi za 1938 r., rozkazów hufców, dokumentacji LOPP, PCK i władz miejskich oraz relacji zdeponowanych w archiwach emigracyjnych. Pozwoliłoby to zweryfikować liczebność struktur, ustalić obsadę Pogotowia Harcerzy na szczeblu chorągwi i wydobyć nazwiska szeregowych uczestniczek i uczestników. Już obecny materiał pozwala jednak stwierdzić, że wołyńskie harcerstwo zdało egzamin służby obywatelskiej: od pierwszych dni wojny wspierało państwo i społeczeństwo, a po jego militarnym załamaniu zachowało zdolność samoorganizacji.

Przypisy

1. A. Pśnik (zebr.), Związek Harcerstwa Polskiego na Wołyniu. Chorągiew Harcerek i Harcerzy 1918–1939, t. 1, cz. 1–2, Londyn 1997–1998.
2. M. Pałaszewska, „Wrzesień 1939 w Krzemieńcu”, Niepodległość i Pamięć 2009, t. 16, nr 2 (30), s. 201–220.
3. Tamże, s. 203–205.
4. Instytut Pamięci Narodowej, „A więc wojna…”; IPN, kalendarium „17 września 1939 (niedziela)”.
5. „Wiadomości Urzędowe ZHP” 1937, nr 7; A. Radica, „Leopold Adamcio: los harcerza”, Monitor Wołyński, 28 XI 2016.
6. A. Radica, „Leopold Adamcio…”.
7. T. Samsoniuk, „Ocaleni od zapomnienia: Walerian Śliwiński”, Monitor Wołyński, 4 II 2019.
8. Instytut Pamięci Narodowej, „Władysław Nekrasz”; baza ofiar zbrodni katyńskiej IPN.
9. „Wiadomości Urzędowe ZHP” 1937, nr 11.
10. „Wiadomości Urzędowe ZHP” 1938, nr 8.
11. „Wiadomości Urzędowe ZHP” 1939, nr 6.
12. „Wiadomości Urzędowe ZHP” 1938, nr 8, rozkaz Naczelniczki Harcerek L. 13 z 24 IX 1938 r.
13. „Wiadomości Urzędowe ZHP” 1939, rozkaz Naczelnika Harcerzy L. 13 z 10 V 1939 r.; por. „Harcerstwo u progu II wojny światowej”, Azymut.
14. „Ks. Marian Luzar – przyjaciel młodzieży, twórca harcerstwa i instruktor ZHP”, Urząd Miasta Trzebinia; Hufiec ZHP Trzebinia, „Bohater”.
15. A. Radica, „Stanisław Bąk: los harcerza”, Monitor Wołyński, 2 IX 2016.
16. Tamże.
17. Tamże.
18. Tamże.
19. T. Samsoniuk, „Walerian Śliwiński…”.
20. W. Wachnowska-Skorupska, Urodziłam się pomiędzy dwoma stepami, Białystok 2011; por. biogram W. Wachnowskiej-Skorupskiej.
21. Tamże; M. M. Getter, „Kazimierz Skorupski”, Polski Słownik Biograficzny, t. 38, Warszawa–Kraków 1997–1998.
22. M. Pałaszewska, dz. cyt., s. 203.
23. Tamże, s. 210–211, przyp. 22.
24. Tamże, s. 203–206.
25. Tamże, s. 213–214.
26. A. Radica, „Leopold Adamcio…”.
27. M. M. Getter, dz. cyt.; W. Wachnowska-Skorupska, dz. cyt.
28. Instytut Pamięci Narodowej, „Władysław Nekrasz”.
29. A. Radica, „Stanisław Bąk…”.
Bibliografia
Źródła drukowane i wspomnienia
Wiadomości Urzędowe Związku Harcerstwa Polskiego, 1937, nr 7 i 11; 1938, nr 8 i 10; 1939, nr 6.
Pśnik A. (zebr.), Związek Harcerstwa Polskiego na Wołyniu. Chorągiew Harcerek i Harcerzy 1918–1939, t. 1, cz. 1–2, Caldra House–Polska Fundacja Kulturalna, Londyn 1997–1998.
Wachnowska-Skorupska W., Urodziłam się pomiędzy dwoma stepami, Trans Humana, Białystok 2011.
Zürn-Zahorski Z., Pogotowie Harcerek i Pogotowie Harcerzy we wrześniu 1939 roku, Kraków 1999.

Opracowania

Getter M. M., „Kazimierz Skorupski”, Polski Słownik Biograficzny, t. 38, Warszawa–Kraków 1997–1998, s. 285–287.
Jabrzemski J. (red.), Szare Szeregi. Harcerze 1939–1945, t. 1–2, PWN, Warszawa 1988.
Pałaszewska M., „Wrzesień 1939 w Krzemieńcu”, Niepodległość i Pamięć 2009, t. 16, nr 2 (30), s. 201–220.
Piątkowski S., „Harcerstwo polskie w okresie okupacji 1939–1945”, Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej 2010, nr 5–6 (114–115), s. 29–35.

Źródła internetowe wykorzystane w kwerendzie

ArchiwumHarcerskie.pl, cyfrowe kopie „Wiadomości Urzędowych ZHP”: https://archiwumharcerskie.pl/.
Instytut Pamięci Narodowej, „A więc wojna…”: https://kop.ipn.gov.pl/kop/historia/7924,A-wiec-wojna.html.
Instytut Pamięci Narodowej, „17 września 1939 (niedziela)”: https://polskiemiesiace.ipn.gov.pl/mie/wszystkie-wydarzenia/wrzesien-1939/kalendarium/poczatek-ii-wojny-swiat/118460,17-wrzesnia-1939-niedziela.html.
Instytut Pamięci Narodowej, „Władysław Nekrasz”: https://przystanekhistoria.pl/pa2/tematy/harcerstwo/80690,Wladyslaw-Nekrasz.html.
Pałaszewska M., „Wrzesień 1939 w Krzemieńcu”, wersja cyfrowa: https://bazhum.muzhp.pl/media/texts/niepodlegosc-i-pamiec/2009-tom-16-numer-2-30/niepodleglosc_i_pamiec-r2009-t16-n2_30-s201-220.pdf.
Radica A., „Leopold Adamcio: los harcerza”, Monitor Wołyński: https://monitorwolynski.com/pl/news/1671-17416.
Radica A., „Stanisław Bąk: los harcerza”, Monitor Wołyński: https://monitorwolynski.com/pl/news/1519-1688.
Samsoniuk T., „Ocaleni od zapomnienia: Walerian Śliwiński”, Monitor Wołyński: https://monitorwolynski.com/pl/news/2783-22616.
Urząd Miasta Trzebinia, „Ks. Marian Luzar – przyjaciel młodzieży, twórca harcerstwa i instruktor ZHP”: https://trzebinia.pl/kultura-i-dziedzictwo/nasze-dziedzictwo/7362-ks-marian-luzar-przyjaciel-mlodziezy-tworca-harcerstwa-i-instruktor-zhp.
„Harcerstwo u progu II wojny światowej”, Azymut: https://azymut.zhr.pl/2024/12/23/harcerstwo-u-progu-ii-wojny-swiatowej/.

Nota o zakresie pewności ustaleń

W artykule celowo nie wykorzystano jako faktów szeregu nazwisk i obsad występujących w niesygnowanych kompilacjach internetowych, gdy nie udało się ich potwierdzić w rozkazach, relacjach albo opracowaniach wskazujących podstawę źródłową. Dotyczy to zwłaszcza rzekomych komendantów Pogotowia w Łucku, Kowlu, Dubnie, Kostopolu, Horochowie, Lubomlu i Radziwiłłowie. Nie oznacza to, że wymienione osoby nie działały w ZHP, lecz że na obecnym etapie nie można bezpiecznie przypisać im określonej funkcji lub czynności we wrześniu 1939 r. Artykuł rozróżnia także służbę wrześniową od późniejszej działalności w Szarych Szeregach, ZWZ-AK i samoobronie wołyńskiej.
Nota redakcyjna
W przygotowaniu artykułu wykorzystano system ChatGPT/Codex firmy OpenAI, który wsparł analizę i uporządkowanie zgromadzonych informacji, wyszukiwanie dodatkowych nazwisk i relacji, porównywanie rozbieżnych przekazów, opracowanie struktury artykułu, przygotowanie rejestru osobowego i bibliografii oraz redakcję językową tekstu.
Opracowanie stanowi część większego projektu, którego celem jest zebranie i uporządkowanie dostępnej obecnie wiedzy o udziale harcerzy i harcerek w wojnie obronnej Polski w 1939 r. we wszystkich regionach II Rzeczypospolitej. Poszczególne artykuły mają służyć zarówno przedstawieniu aktualnego stanu rozpoznania tematu, jak i wskazaniu luk źródłowych, zagadnień spornych oraz kierunków dalszych poszukiwań. Całość należy traktować jako wstęp do pogłębionej pracy badawczej, obejmującej kwerendy archiwalne, analizę dokumentacji lokalnej i rodzinnej oraz weryfikację relacji zachowanych w pamięci uczestników i świadków wydarzeń.
Apel
Redakcja zwraca się z apelem do historyków, archiwistów, instruktorów harcerskich, regionalistów, muzealników, członków rodzin uczestników wydarzeń oraz wszystkich osób posiadających materiały związane ze służbą harcerzy i harcerek na Polesiu w 1939 r. Szczególnie cenne będą kroniki drużyn, szczepów i hufców, rozkazy, wykazy osobowe, dzienniki służby, korespondencja, pamiętniki, wspomnienia, fotografie z opisami, legitymacje, dokumenty wojskowe, nekrologi, wycinki prasowe, akta sądowe i okupacyjne, dokumentacja organizacji społecznych oraz relacje rodzinne — również te, które nie były dotychczas publikowane.
Pomocne będą zarówno nowe nazwiska, jak i sprostowania lub uzupełnienia dotyczące osób już wymienionych w artykule. Istotne są również informacje pozwalające potwierdzić miejsce i czas służby, przynależność organizacyjną, wykonywane zadania oraz dalsze losy poszczególnych harcerzy i harcerek. Przy przekazywaniu kopii materiałów prosimy — o ile jest to możliwe — o podanie ich pochodzenia, daty powstania, nazwiska autora lub właściciela, miejsca przechowywania oraz informacji o zgodzie na wykorzystanie w dalszych badaniach i publikacjach.
Wszelkie uzupełnienia, korekty oraz informacje o nieznanych materiałach źródłowych prosimy kierować na adres: redaktor.naczelny.wobec@gmail.com.
Każda wiadomość może przyczynić się do pełniejszego odtworzenia zbiorowego i indywidualnego wysiłku harcerzy oraz harcerek Polesia podczas wojny obronnej Polski w 1939 r., do zachowania ich historii dla następnych pokoleń, a także do stworzenia możliwie rzetelnego obrazu harcerskiej służby we wszystkich regionach II Rzeczypospolitej.