Ciemnogród (Alfabet artysty) / Marek Weiss Grzesiński

0
214

Każdy kraj ma swój Ciemnogród, nawet Szwajcaria. W każdym narodzie jest grupa ludzi, którzy nie tylko charakteryzują się brakiem odpowiedniej edukacji. To akurat można by zarzucić każdemu w mniejszym lub większym stopniu. Nawet Einstein, jak się okazało, nie był wyedukowany na tyle, by się nie mylić. Grupa zwana Ciemnogrodem zawdzięcza więc swoją ponurą nazwę nie tyle lukom w wykształceniu, co niechęci do jego uzupełnienia i poprawienia swojego stanu wiedzy. Ta niechęć jest może bardziej powszechna niż się wydaje i dotyczy przecież co drugiego lenia i wagarowicza. Wśród młodzieży jest nagminna. Wśród starych ludzi jeszcze bardziej, chociaż łatwiej ją w tym wypadku usprawiedliwić zmęczeniem mózgownicy. Tak więc niechęć jeszcze nie jest wystarczającą cechą uprawniającą do zamknięcia osobnika w haniebnym grodzie Ciemnoty. Taką cechą jest dopiero nienawiść do wszelkiej racjonalnej wiedzy i agresja z tym związana, która obraca się przeciwko ludziom mądrym, światłym i skłonnym do pouczania. Oto jest wyznacznik mieszkańców Ciemnogrodu. Spotykamy ich wszędzie. Nie tylko na demonstracjach antyszczepionkowców, czy burdach rozwydrzonych kiboli. Są w zgromadzeniach kultywujących przekonanie, że jedna rasa jest lepsza niż inna, są wśród głoszących, że uprawianie seksu ma być takie jak ich, a inne to choroba. Są na paradach miłośników militarnej przewagi uzbrojonych nad bezbronnymi, biorą udział w tryumfalnych rzeziach zwierząt pod płaszczykiem tradycji dziadów i pradziadów, biją dzieci za różne przewinienia, bo według nich, tylko tak można je wychować na dobrych ludzi. Biją swoje żony, bo uznali, że są ich własnością, jak krowy w oborze, czy psy na łańcuchu. Wierzą, że ksiądz jest wysłannikiem bożym, nawet jeśli kłamie, kradnie, czy gwałci dzieci. Wierzą, że duszyczka mieszka w plemniku i męczy się, kiedy utknie w prezerwatywie. Wierzą w tysiące innych rzeczy, niemożliwych w racjonalnym świecie do tego stopnia, że na przykład ilość relikwii czczonych na świecie przyprawia o zawrót głowy, bo samych gwoździ z krzyża Jezusa starczyłoby Rzymianom do ukrzyżowania wszystkich chrześcijan za czasów obłąkanego Nerona. Wiara, jakże piękna i zbawienna w wielu wypadkach, jest niestety silnym bodźcem skłaniającym człowieka do agresji wobec naukowych argumentów, co odczuł Galileusz na własnej skórze woląc się wyrzec nauki Kopernika, która dla niego była przecież oczywistą prawdą, niż spłonąć na stosie. Otóż właśnie prawda, coś co wielu ludzi tak bardzo kocha, że zdolna jest oddać za nią życie, jest dla Ciemnogrodu wrogiem najgroźniejszym i najbardziej znienawidzonym. Jeśli nie jest zgodna z ich przekonaniami i wizją świata, musi zostać opluta, wyszydzona i wreszcie unicestwiona. Ciemnogród jest w mojej Ojczyźnie zwykle marginesem społecznym, ale niekiedy wzbiera jak morski przypływ, zatapia wioski i staje się żywiołem zagrażającym narodowi. Ostatnio nabrał wielkiej mocy, wojsk i pieniędzy. Rzesze ludzi oddają hołd ciemnym kłamstwom, bo czują się zbyt słabi w świetle prawdy. To jednak są zaburzenia przejściowe i wszystko znów powróci do normy, bo świat rozwija się tysiące lat jednak tylko w jednym kierunku – od ciemności do jasności.

                                                                    Marek Weiss Grzesiński

 

Tekst publikowany był pierwotnie na facebooku pana Marka Weiss-Grzesińskiego.              [Tu za zgodą autora ]

Obraz wyróżniający również za facebookiem pana Marka Weiss Grzesińskiego