Pomnik Pasquale Paoli. CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=181552
Historia osiemnastowiecznej Korsyki może być odczytywana jako lokalny epizod długotrwałej rywalizacji między Genuą, Francją i Wielką Brytanią. Można ją jednak interpretować szerzej. Posługując się współczesnym pojęciem samostanowienia, można ten konflikt odczytać jako jedno z pierwszych europejskich starć między prawem społeczeństwa do samostanowienia a dążeniem wielkich państw do podporządkowywania sobie mniejszych wspólnot.
Na tym tle losy dwóch korsykańskich rodzin — Paolego i Bonapartych — nabierają znaczenia symbolicznego. Pasquale Paoli próbował stworzyć niepodległe państwo korsykańskie, którego instytucje miały wynikać z woli mieszkańców wyspy. Młody Napoleon Bonaparte początkowo podzielał korsykański patriotyzm Paolego, lecz ostatecznie związał swoją przyszłość z rewolucyjną Francją. Ich konflikt nie był więc tylko sporem dwóch ambitnych ludzi ani starciem dwóch klanów. Dotyczył odpowiedzi na zasadnicze pytanie: czy wolność społeczeństwa wymaga własnego państwa, czy też może zostać urzeczywistniona wewnątrz większego, uniwersalistycznego organizmu politycznego?
Epoka dwóch sprzecznych obietnic
W XVIII wieku w wielu częściach Europy rozwijały się zjawiska, które stopniowo podważały dawny porządek. Rosła liczba ludności, zwiększało się znaczenie miast, handlu i wykształconych warstw społecznych. Drukowane książki, gazety, broszury i ulotki tworzyły nowe obszary debaty. Nawet osoby, które nie potrafiły czytać, mogły poznawać rozpowszechniane teksty dzięki publicznemu odczytywaniu ich w gospodach, warsztatach, na placach i w miejscach zgromadzeń. W ten sposób kształtowała się nowa opinia publiczna, zdolna oceniać działania władców i dyskutować o sposobach organizacji państwa.
Oświeceniowa krytyka absolutyzmu przyniosła idee praw naturalnych, równości wobec prawa, wolności wypowiedzi oraz suwerenności narodu. Nie rozwijały się one jednak w politycznej próżni. Był to równocześnie okres ekspansji państw europejskich, rywalizacji o kolonie, porty, szlaki handlowe i strategiczne wyspy. Francja i Wielka Brytania rozbudowywały swoje imperia, a mniejsze organizmy polityczne stawały się przedmiotem negocjacji prowadzonych bez udziału ich mieszkańców.
Można zatem mówić o konflikcie dwóch zasad: imperialnej i demokratycznej. Pierwsza uznawała, że o przynależności terytorium decydują siła militarna, dynastyczne układy i traktaty zawierane przez mocarstwa. Druga głosiła, że źródłem prawowitej władzy jest społeczeństwo zamieszkujące dane terytorium.
Taki podział jest jednak uproszczeniem. Wielka Brytania posiadała parlament i stosunkowo rozwinięte wolności polityczne, a zarazem budowała rozległe imperium. Rewolucyjna Francja zniosła przywileje stanowe i ogłosiła suwerenność narodu, lecz równocześnie stworzyła silnie scentralizowaną, „jedną i niepodzielną” republikę, która już od 1792 roku zaczęła przyłączać kolejne terytoria. Demokracja nie zawsze oznaczała zatem poszanowanie prawa innych społeczeństw do samostanowienia, podobnie jak republika nie musiała być przeciwieństwem imperialnej ekspansji.
Korsyka jako laboratorium suwerenności
Korsyka przez stulecia pozostawała pod panowaniem Republiki Genui. Jej władza była jednak silniejsza w portach i nadmorskich twierdzach niż w górzystym wnętrzu wyspy. Tam podstawowymi strukturami życia społecznego pozostawały rodziny, lokalne wspólnoty i sieci klientalne. Więzy pokrewieństwa zapewniały ochronę i pomoc, ale sprzyjały również rywalizacji klanów, przemocy i dziedzicznym konfliktom.
W 1729 roku rozpoczęło się wielkie powstanie przeciwko Genui. Jednym z jego przywódców był Giacinto Paoli, ojciec Pasqualego. Walka nie była jednorazową rebelią, lecz trwającym dziesięciolecia procesem powstawania korsykańskiej wspólnoty politycznej. Mieszkańcy poszczególnych regionów wyspy, różniący się interesami i powiązaniami rodzinnymi, stopniowo zaczynali postrzegać się jako lud uprawniony do własnych instytucji.
Nie oznaczało to powstania narodu rozumianego według późniejszych, dziewiętnastowiecznych kryteriów etnicznych. Korsykańska tożsamość była przede wszystkim terytorialna, historyczna i polityczna. Tworzyli ją ludzie, których rodziny przybywały na wyspę w różnych okresach i które często utrzymywały związki z Italią. Przykładem byli Bonapartowie, wywodzący się z włoskiego kręgu kulturowego; ich bezpośredni przodkowie przybyli na Korsykę z liguryjskiej Sarzany, a dalsza genealogia rodu bywa łączona z Toskanią. Nie czyniło ich to mniej korsykańskimi: należeli do społeczeństwa wyspy, uczestniczyli w jego konfliktach i zabiegali o miejsce w jego hierarchii.
W 1755 roku Pasquale Paoli został wybrany przywódcą powstańczej Korsyki. W kolejnych latach jego zwolennicy kontrolowali większą część wyspy, chociaż ważne twierdze nadmorskie nadal pozostawały w rękach Genui. W 1768 roku osłabiona Genua przekazała Francji swoje prawa do Korsyki. Francuska interwencja nie była więc dla Korsykanów pokojową zmianą administracji, lecz najazdem przeprowadzonym na podstawie porozumienia, którego sami nie uznawali. Zorganizowany opór został rozbity w 1769 roku pod Ponte Novu, a Paoli udał się na emigrację do Wielkiej Brytanii.
Paoli: niepodległość jako projekt państwowy
Znaczenie Pasqualego Paolego polegało na tym, że nie ograniczył się do dowodzenia powstaniem. Próbował przekształcić bunt przeciwko obcej władzy w projekt budowy państwa.
Jego najważniejszym osiągnięciem była konstytucja uchwalona w 1755 roku oraz rozwijane w następnych latach ustawodawstwo. Ustrój opierał się na zasadzie, że władza pochodzi od korsykańskiego ludu. Lokalne wspólnoty wybierały przedstawicieli uczestniczących w zgromadzeniach, a prawo wyborcze mężczyzn było jak na ówczesne warunki bardzo szerokie. Tworzono organy administracyjne, sądy i mechanizmy kontroli urzędników. Był to jeden z najwcześniejszych europejskich eksperymentów z konstytucyjną suwerennością ludu.
Paoli zdawał sobie sprawę, że niepodległość nie może oznaczać jedynie usunięcia obcych wojsk. Państwo musiało posiadać instytucje, zdolność kształcenia własnych elit i podstawy gospodarczej samodzielności. Dlatego w Corte utworzono uniwersytet, uruchomiono mennicę, rozwijano administrację i wymiar sprawiedliwości. Własna moneta, szkolnictwo i sądownictwo miały znaczenie praktyczne, lecz również symboliczne: dowodziły, że Korsykanie nie są zbuntowanymi poddanymi Genui, ale społeczeństwem zdolnym rządzić się samodzielnie.
Projekt Paolego był nowoczesny, lecz nie należy utożsamiać go ze współczesną demokracją liberalną. Korsyka pozostawała społeczeństwem religijnym, rolniczym i silnie zorganizowanym wokół więzi rodzinnych. Państwo powstawało w warunkach wojny, a jego władze korzystały z nadzwyczajnych środków, mobilizacji milicji oraz surowych kar. Paoli był wybieranym przywódcą, ale skupiał znaczną władzę wojskową i polityczną.
Ostrożności wymaga również popularne twierdzenie, że konstytucja z 1755 roku wprowadziła pełne prawo wyborcze kobiet. Istnieją przekazy o udziale kobiet — szczególnie wdów i kobiet będących głowami gospodarstw — w niektórych tradycyjnych wyborach lokalnych, a być może także w szerszym systemie przedstawicielskim. Nie jest jednak pewne, czy istniało zapisane, powszechne i równe prawo wyborcze kobiet w dzisiejszym rozumieniu. Najbezpieczniej stwierdzić, że republika Paolego wyróżniała się niezwykle szerokim uczestnictwem politycznym, ale zakres udziału kobiet pozostaje przedmiotem dyskusji historyków.
Mimo tych ograniczeń zasadniczy cel Paolego pozostawał jasny: suwerenność miała należeć do wspólnoty korsykańskiej. Instytucje państwowe były narzędziem zabezpieczenia jej wolności, a nie sposobem podporządkowania wyspy interesom zewnętrznego centrum.
Bonapartowie: między patriotyzmem a przystosowaniem
Historia Bonapartów pokazuje inną strategię działania lokalnej elity. Carlo Bonaparte, ojciec Napoleona, początkowo walczył po stronie Paolego przeciwko Francuzom. Po klęsce 1769 roku uznał jednak francuskie panowanie i rozpoczął współpracę z nowymi władzami. Pozwoliło mu to zabezpieczyć pozycję rodziny oraz zapewnić synom edukację i możliwości kariery we Francji.
Rodzina posługiwała się wówczas włoską formą nazwiska „Buonaparte”. Dla spójności w dalszej części tekstu używana jest późniejsza, francuska forma „Bonaparte”, którą Napoleon przyjął wraz z trwałym związaniem swojej kariery z Francją.
Nie musi to oznaczać, że Carlo nagle przestał czuć się Korsykaninem. W społeczeństwie, w którym państwa i granice zmieniały się w wyniku wojen oraz traktatów, przystosowanie się do nowej władzy mogło być uznawane za warunek przetrwania rodziny. Ród Bonapartów realizował więc równocześnie cele wspólnotowe i prywatne. Uczestniczył w korsykańskim życiu politycznym, ale starał się korzystać z instytucji państwa francuskiego.
Ta dwoistość ukształtowała młodego Napoleona. Dzięki francuskiemu systemowi edukacyjnemu został oficerem artylerii, lecz przez wiele lat zachowywał silną korsykańską tożsamość. W młodzieńczych pismach przedstawiał francuskie panowanie jako ucisk i idealizował Paolego jako wyzwoliciela wyspy. W 1789 roku planował nawet napisać historię Korsyki, która miała opowiadać o walce małego narodu przeciwko silniejszym sąsiadom.
Napoleon w latach 1789–1793: od patrioty korsykańskiego do jakobina
Rewolucja francuska początkowo nie musiała być dla Napoleona przeciwieństwem korsykańskiego patriotyzmu. Upadek absolutyzmu otwierał możliwość usunięcia francuskich urzędników związanych z dawnym reżimem, dopuszczenia Korsykanów do stanowisk i zagwarantowania wyspie znacznej samodzielności. Napoleon mógł jednocześnie popierać rewolucję i liczyć, że uczyni ona Korsykanów gospodarzami we własnym kraju.
W latach 1789–1791 nadal wyrażał sympatię dla korsykańskiej niepodległości i popierał powracającego z emigracji Paolego. W 1790 roku uczestniczył w jego uroczystym powitaniu. Stopniowo jednak między obydwoma politykami ujawniała się zasadnicza różnica. Paoli zaakceptował związek z rewolucyjną Francją, dopóki pozwalał mu on zachować szeroką samodzielność Korsyki i faktyczne przywództwo na wyspie. Napoleon widział natomiast w rewolucyjnej Francji przestrzeń umożliwiającą modernizację Korsyki, awans rodziny i rozwój własnej kariery. Pragnął lokalnej autonomii, ale niekoniecznie pełnego zerwania z Paryżem.
Konflikt ideowy łączył się z rywalizacją osobistą i klanową. Bonapartowie starali się zdobywać urzędy oraz wpływy, podczas gdy Paoli dysponował własną siecią stronników. Napoleon próbował pomóc bratu Józefowi w uzyskaniu mandatu parlamentarnego. Sam zdobył stanowisko podpułkownika drugiego batalionu korsykańskich ochotników, co zapewniało mu nie tylko prestiż, lecz także realną siłę zbrojną. W 1792 roku jego oddział uczestniczył w gwałtownych zajściach w Ajaccio.
Do zaostrzenia konfliktu przyczyniła się nieudana wyprawa przeciwko należącej do Królestwa Sardynii wyspie La Maddalena w lutym 1793 roku. Napoleon dowodził artylerią w operacji kierowanej przez Pietra Paola Colonnę-Cesariego, siostrzeńca i stronnika Paolego. Początkowe działania przebiegały pomyślnie, lecz bunt części załóg i odwrót korsykańskich oddziałów zmusiły ekspedycję do przerwania walk. Napoleon, przekonany, że zwycięstwo było możliwe, przypisywał klęskę nieudolności, tchórzostwu, a być może także celowemu działaniu ludzi związanych z Paolim. Nie ma jednak pewności, że sam Paoli doprowadził do niepowodzenia wyprawy; jej klęska stała się przede wszystkim dogodnym argumentem dla jego przeciwników.
Po powrocie oskarżenia o nieudolność i polityczną nielojalność Paolego zaczęły docierać do klubów jakobińskich oraz władz rewolucyjnych. Rola Luciena Bonapartego w tej kampanii pozostaje niejasna. Według tradycyjnej wersji jego wystąpienie w klubie jakobińskim w Tulonie przyczyniło się do decyzji Konwentu. Część historyków datuje je jednak dopiero na maj 1793 roku, a więc już po wydaniu najważniejszego dekretu. Pewne jest, że 2 kwietnia Konwent zdymisjonował Paolego i Pozzo di Borgo oraz nakazał im stawić się przed swoim obliczem; wykonanie tej decyzji oznaczało w praktyce próbę ich zatrzymania. Lucien później publicznie przypisywał sobie udział w doprowadzeniu do upadku korsykańskiego przywódcy, dodatkowo obciążając całą rodzinę Bonapartów.
Rozłam nie nastąpił jednak natychmiast. Napoleon początkowo próbował jeszcze zapobiec otwartemu konfliktowi i występował w obronie dawnego bohatera. Szybko stało się jednak jasne, że Paoli nie podporządkuje się decyzji Konwentu. Jego zwolennicy zgromadzili się w Corte, odrzucili polecenia władz francuskich i wystąpili przeciwko korsykańskim jakobinom. Bonapartowie ostatecznie związali się z republiką, a paoliści uznali ich za przeciwników korsykańskiej sprawy. Dom rodziny w Ajaccio został splądrowany, a zgromadzenie w Corte napiętnowało Bonapartów i skazało ich na wygnanie. W czerwcu 1793 roku Napoleon wraz z matką i rodzeństwem opuścił wyspę i udał się do Francji. Kilka miesięcy później jego sukces podczas oblężenia Tulonu otworzył mu drogę do wielkiej kariery.
Zdrada czy przemiana politycznej tożsamości?
Z perspektywy zwolenników niepodległości opowiedzenie się Bonapartych po stronie Francji mogło być uznawane za zdradę. Napoleon wybrał państwo, które podbiło jego ojczyznę, a w późniejszych latach sam został twórcą francuskiego cesarstwa. Jego wybór miał również wymiar osobisty: Francja oferowała mu możliwości, których niewielka i podzielona Korsyka nie mogła zapewnić.
Sprowadzenie jego postawy wyłącznie do oportunizmu byłoby jednak zbyt proste. Badania nad młodzieńczymi pismami Napoleona pokazują, że jego przejście od korsykańskiego nacjonalizmu do francuskiego jakobinizmu było procesem. Rewolucja zamazała wcześniejszą granicę między tym, co korsykańskie, a tym, co francuskie. Napoleon mógł przez pewien czas wierzyć, że rewolucyjna republika pogodzi wolność wyspy z przynależnością do większej wspólnoty politycznej. Dopiero konflikt klanowy i wydarzenia 1793 roku zmusiły go do dokonania ostatecznego wyboru.
Nie oznacza to, że interes własny był nieistotny. Przeciwnie, u Napoleona przekonania polityczne, ambicja osobista i lojalność rodzinna pozostawały ze sobą ściśle splecione. Rewolucja była dla niego zarówno ideą, jak i szansą. Umożliwiała likwidację przywilejów dawnego porządku, lecz także otwierała drogę do awansu młodym oficerom, którzy potrafili wykorzystać niestabilność państwa.
Podobnie Paoli nie reprezentował wyłącznie bezinteresownego patriotyzmu. Bronił korsykańskiej suwerenności, ale równocześnie własnej pozycji jako najważniejszego przywódcy wyspy. Nie wahał się szukać oparcia w Wielkiej Brytanii, która również była mocarstwem imperialnym i traktowała Korsykę jako strategiczny punkt na Morzu Śródziemnym. Późniejszy sojusz z Brytyjczykami pokazuje, że małe społeczeństwo walczące o niezależność często musiało korzystać z pomocy jednego imperium przeciwko drugiemu.
Paoli między niepodległością a brytyjskim protektoratem
Zwycięstwo zwolenników Paolego nad korsykańskimi stronnikami Konwentu nie oznaczało, że wyspa mogła samodzielnie obronić swoją niezależność. Francuskie garnizony nadal kontrolowały najważniejsze porty, a Paoli nie dysponował flotą zdolną odciąć je od pomocy z kontynentu. Potrzebował więc zewnętrznego sojusznika. Naturalnym wyborem stała się Wielka Brytania, w której spędził ponad dwadzieścia lat emigracji i której ustrój od dawna podziwiał. Brytyjczycy natomiast, prowadzący wojnę z rewolucyjną Francją, dostrzegali w Korsyce przede wszystkim dogodną bazę morską w zachodniej części Morza Śródziemnego.
Na początku 1794 roku wojska korsykańskie, wspierane przez flotę admirała Samuela Hooda, rozpoczęły działania przeciwko francuskim garnizonom. Brytyjczycy opanowali kolejno Saint-Florent, Bastię i Calvi. Ich sukcesy umożliwiły Paolemu zerwanie więzi z Francją, lecz zarazem uzależniły przyszłość wyspy od obecności brytyjskich okrętów i żołnierzy. Niepodległość Korsyki ponownie okazała się możliwa jedynie dzięki pomocy jednego z europejskich mocarstw.
W czerwcu 1794 roku zgromadzenie przedstawicieli wyspy przyjęło konstytucję nowego Królestwa Korsyki. Jerzy III został uznany za króla Korsyki, a wyspa znalazła się w unii z monarchią brytyjską. Nie została formalnie włączona do Wielkiej Brytanii. Miała zachować własną konstytucję, parlament, sądy i administrację. Ustrój łączył zatem zasadę korsykańskiej odrębności z uznaniem zwierzchnictwa obcego monarchy. Można go interpretować zarówno jako unię personalną i próbę zabezpieczenia miejscowej autonomii, jak i jako formę brytyjskiego protektoratu.
Konstytucja przewidywała wybieralny, jednoizbowy parlament oraz Radę Stanu uczestniczącą w sprawowaniu władzy wykonawczej. Króla reprezentował brytyjski wicekról, którym został sir Gilbert Elliot. Instytucje te miały ograniczać arbitralność rządów i nadawać brytyjskiej obecności podstawę prawną. W praktyce nie rozstrzygały jednak najważniejszego problemu: czy o polityce wyspy miał decydować korsykański parlament i przywódca ruchu niepodległościowego, czy przedstawiciel rządu w Londynie, dysponujący poparciem floty i wojsk brytyjskich.
Paoli prawdopodobnie spodziewał się, że pozostanie faktycznym przywódcą Korsyki, a brytyjski monarcha będzie przede wszystkim gwarantem jej bezpieczeństwa. Jego cele nie były przy tym całkowicie bezinteresowne. Obrona suwerenności wyspy łączyła się z obroną własnej pozycji oraz wpływów stronników, krewnych i klientów politycznych. Paoli przez dziesięciolecia budował sieć lojalności, dzięki której mógł mobilizować lokalne wspólnoty i kontrolować zgromadzenia. Powstanie nowego państwa dawało jego obozowi możliwość obsadzania urzędów, odsuwania dawnych przeciwników i utrwalania przewagi nad rywalizującymi rodzinami. W korsykańskich warunkach interes wspólnoty, interes stronnictwa i interes klanu trudno było od siebie wyraźnie oddzielić.
Elliot nie zamierzał jednak pozostawić Paolemu pełnej swobody. Jako wicekról uważał, że odpowiada przede wszystkim przed Jerzym III i rządem brytyjskim. Otaczał się urzędnikami gotowymi współpracować z nową administracją, a szczególnie ważną pozycję zdobył Carlo Andrea Pozzo di Borgo, dotychczasowy bliski współpracownik Paolego. Brytyjczycy próbowali także ograniczać odwet wobec zwolenników Francji i podporządkować politykę wewnętrzną wyspy potrzebom wojennym. Przeniesienie ośrodka administracyjnego z Corte, będącego bastionem paolistów, do nadmorskiej Bastii dodatkowo osłabiało pozycję dawnego przywódcy.
Konflikt dotyczył zatem nie tylko konstytucyjnych kompetencji, ale również patronatu, nominacji i kontroli nad miejscowymi instytucjami. Paoli chciał, by brytyjska ochrona wzmacniała jego władzę na Korsyce. Elliot dążył natomiast do zbudowania administracji posłusznej wicekrólowi i użytecznej z punktu widzenia brytyjskiej strategii. Dla Londynu wyspa miała znaczenie jako port dla Royal Navy, punkt obserwacji francuskiego wybrzeża oraz baza działań wobec Francji, Italii i zachodniej części Morza Śródziemnego. Jej polityczna podmiotowość była ważna o tyle, o ile służyła brytyjskim interesom wojennym.
Napięcie ujawniło się szczególnie wyraźnie w 1795 roku, kiedy Paoli został wybrany przewodniczącym parlamentu, demonstrując, że nadal posiada szerokie poparcie. Brytyjczycy obawiali się jednak, że jego dominacja uniemożliwi wicekrólowi skuteczne rządzenie. Pod presją Elliota i wobec groźby ograniczenia brytyjskiej ochrony Paoli zrezygnował z funkcji, a następnie został skłoniony do ponownego wyjazdu do Wielkiej Brytanii. Jesienią 1795 roku opuścił Korsykę po raz drugi. Nie powrócił już na wyspę i zmarł w Londynie w 1807 roku.
Królestwo Anglo-Korsykańskie przetrwało jego odejście zaledwie o rok. Pogarszająca się sytuacja militarna skłoniła Brytyjczyków do ewakuacji, a w 1796 roku Francja odzyskała kontrolę nad wyspą. Epizod ten pokazuje granice polityki Paolego. Sojusz z Wielką Brytanią pozwolił mu usunąć francuską administrację, lecz nie zapewnił pełnej suwerenności. Gdy jego osobista pozycja i interesy brytyjskiego wicekróla weszły ze sobą w konflikt, decydujące okazały się wojska, flota i zasoby mocarstwa.
Nie oznacza to, że Paoli porzucił ideę korsykańskiej wolności. Próbował raczej pogodzić ją z realiami, w których niewielka wyspa nie mogła samodzielnie przeciwstawić się Francji. Jednocześnie przypadek Królestwa Anglo-Korsykańskiego podważa prostą opozycję między korsykańską niepodległością a francuskim imperium. Paoli poszukiwał ochrony jednego imperium przed drugim, zakładając, że pod brytyjskim berłem Korsyka zachowa większą odrębność. Jego porażka pokazała jednak, że protektor może stać się również zwierzchnikiem, a osobiste przywództwo twórcy niepodległego państwa może okazać się trudne do pogodzenia z interesami mocarstwa zapewniającego temu państwu przetrwanie.
Czy „centralistyczna Republika Francuska” jest eufemizmem?
Określenie rewolucyjnej Francji mianem centralistycznej republiki jest trafne, lecz niewystarczające. Nie powinno przesłaniać ciągłości między polityką monarchii, republiki i późniejszego cesarstwa. Każdy z tych ustrojów posługiwał się innym językiem legitymizacji, ale wszystkie dążyły do zwiększenia zdolności państwa do kontrolowania terytorium, pobierania podatków, mobilizowania żołnierzy i narzucania jednolitego prawa.
Rewolucja rzeczywiście dokonała głębokiej zmiany. Zniosła stanowe przywileje, ogłosiła równość obywateli i uznała naród za źródło władzy. Nie była jedynie nowym opakowaniem dawnej monarchii. Jednocześnie pojęcie narodu francuskiego zostało zdefiniowane w sposób scentralizowany. Republika miała być „jedna i niepodzielna”, a odrębności regionalne traktowano często jako zagrożenie dla politycznej jedności. Korsykanin mógł zostać równym obywatelem, ale pod warunkiem przyjęcia instytucji i nadrzędności państwa francuskiego.
W tym sensie republikański uniwersalizm mógł stać się narzędziem ekspansji. Francja nie musiała już uzasadniać podbojów prawami dynastycznymi monarchy. Mogła przedstawiać je jako wyzwalanie ludów, obalanie tyranii i rozszerzanie zdobyczy rewolucji. Gdy jednak mieszkańcy przyłączanych terytoriów inaczej rozumieli własną suwerenność, francuska wolność okazywała się wolnością narzucaną przez armię i scentralizowaną administrację.
Dlatego nazywanie rewolucyjnej Francji imperium jest dopuszczalne pod warunkiem właściwego rozumienia tego pojęcia. Formalnie państwo stało się cesarstwem dopiero w 1804 roku. Imperialna logika — podporządkowywanie innych wspólnot, rozszerzanie granic oraz uznawanie własnego modelu politycznego za uniwersalny — była jednak obecna wcześniej. Napoleon nie stworzył jej od podstaw. Przejął instytucje i ambicje scentralizowanego państwa, a następnie nadał im skalę kontynentalną.
Dwa klany, dwa sposoby wejścia w nowoczesność
Paoli i Napoleon nie reprezentowali po prostu wolności i tyranii. Obaj byli ludźmi nowoczesności, lecz rozumieli ją odmiennie.
Dla Paolego podstawą nowoczesnego ładu była suwerenność konkretnej wspólnoty. Korsykanie mieli sami ustanawiać swoje prawa, wybierać przedstawicieli i tworzyć instytucje odpowiadające miejscowym potrzebom. Wielkość państwa była mniej ważna niż jego polityczna podmiotowość. Paoli uważał, że małe społeczeństwo może być nowoczesne, jeśli jest zdolne do samorządności. Nie oznaczało to jednak, że własne państwo traktował wyłącznie jako bezosobową realizację dobra wspólnego. Jego przywództwo opierało się na sieci stronników, krewnych i politycznych klientów, a obrona korsykańskiej suwerenności łączyła się z obroną jego pozycji jako najważniejszego przywódcy wyspy. Instytucje republiki miały wyrażać wolę Korsykanów, lecz zarazem utrwalały przewagę obozu Paolego nad rywalizującymi rodzinami.
W latach 1789–1793 Napoleon nie posiadał jeszcze kompletnej wizji nowoczesnego, scentralizowanego państwa, którą można by bezpośrednio wyprowadzić z jego późniejszych rządów. Rewolucyjna Francja pociągała go jako wspólnota polityczna obiecująca równość, zniesienie dawnych przywilejów i awans oparty na służbie. Była jednak również źródłem urzędów, dowództw wojskowych i materialnych możliwości dla całej rodziny. Napoleon zabiegał o stanowisko w korsykańskiej Gwardii Narodowej, Józef o mandaty i urzędy, a obaj bracia uczestniczyli w rywalizacji lokalnych stronnictw. Zajmowane funkcje pozwalały Bonapartom wzmacniać pozycję w Ajaccio, podczas gdy sprzedaż skonfiskowanych dóbr kościelnych umożliwiła rodzinie powiększenie majątku. W grudniu 1791 roku Napoleon i jego wuj Józef Fesch wspólnie nabyli ziemie należące wcześniej do kapituły katedralnej w Ajaccio. Rewolucja była więc dla Bonapartów jednocześnie projektem politycznym, drogą osobistego awansu i sposobem przebudowy rodzinnej pozycji społecznej.
Dopiero późniejsza kariera Napoleona nadała temu wyborowi wyraźniejszy sens ustrojowy. Jako generał, konsul i cesarz coraz silniej utożsamiał nowoczesność z możliwościami dużego, sprawnie zarządzanego państwa. Liczyły się jednolite prawo, administracja, armia, edukacja oraz awans uzależniony bardziej od służby niż od dawnego pochodzenia stanowego. Taki model mógł likwidować lokalne przywileje i otwierać drogę ludziom takim jak Bonapartowie, ale czynił to kosztem politycznej odrębności mniejszych wspólnot. W 1793 roku Napoleon nie musiał jeszcze przewidywać wszystkich konsekwencji tego modelu. Wiedział jednak, że Francja daje jemu i jego rodzinie możliwości, których podzielona i zdominowana przez obóz Paolego Korsyka nie mogła im zapewnić.
Paoli chciał zbudować państwo dla Korsykanów. Napoleon ostatecznie wybrał państwo, w którym Korsykanin mógł zostać francuskim generałem, konsulem, a następnie cesarzem. Pierwszy podporządkowywał osobistą karierę idei niepodległości wyspy, choć nie był wolny od ambicji i klanowych interesów. Drugi podporządkował sprawę korsykańską wizji własnej kariery oraz potęgi państwa francuskiego, choć jego początkowe przywiązanie do ojczyzny było autentyczne.
Zakończenie
Osiemnastowieczna walka Korsykanów pokazuje, że historia suwerenności nie jest wyłącznie historią narodów przeciwko imperiom. Jest również historią sporów wewnątrz społeczeństw: między różnymi rodzinami, interesami, pokoleniami i wizjami przyszłości. Ludzie mogą walczyć równocześnie o cele wspólne i prywatne, a granica między patriotyzmem, ambicją i pragmatyzmem rzadko jest jednoznaczna.
Paoli symbolizuje przekonanie, że wolność polityczna wymaga własnej, niezależnej wspólnoty państwowej. Bonaparte symbolizuje inną możliwość: awans jednostki i modernizację społeczeństwa wewnątrz wielkiego, scentralizowanego organizmu. Korsykański konflikt między nimi zapowiadał jeden z najważniejszych problemów następnych dwóch stuleci — napięcie między prawem społeczeństw do samostanowienia a roszczeniem potężnych państw do reprezentowania wartości rzekomo uniwersalnych.
Największa ironia tej historii polega na tym, że młody Napoleon, wychowany w kulcie Paolego i marzący o wyzwoleniu Korsyki, stał się ostatecznie jednym z najwybitniejszych twórców nowoczesnej polityki imperialnej. Jego droga nie była jednak prostym przejściem od idealizmu do zdrady. Była wynikiem wyboru między dwiema formami nowoczesności: niewielkim państwem opartym na suwerenności miejscowej wspólnoty a wielką republiką, a następnie cesarstwem, które obiecywało równość i reformy, ale wymagało podporządkowania się jego władzy.
Piotr Kotlarz
Artykuł powstał na podstawie autorskich notatek, tez oraz wieloletnich studiów i przemyśleń Piotra Kotlarza. Przy opracowaniu pierwszej pełnej wersji tekstu wykorzystano ChatGPT, narzędzie sztucznej inteligencji stworzone przez OpenAI. Narzędzie posłużyło do uporządkowania materiału, zaprojektowania struktury artykułu, rozwinięcia argumentacji, sformułowania uwag polemicznych, redakcji językowej oraz wstępnego sprawdzenia części informacji historycznych.
Ostateczny kształt tekstu został przejrzany, zmodyfikowany i zaakceptowany przez autora, który odpowiada za zawarte w nim tezy, interpretacje, dobór źródeł oraz ewentualne błędy.
Powyższy artykuł jest dostępny na Licencji CreativeCommons, Uznanienie autorstwa_Bez utworów zależnych 3,0 Polska)