Udział harcerzy województwa pomorskiego w wojnie obronnej Polski we wrześniu 1939 r. (Pomorscy harcerze wobec II wojny światowej i okupacji. Cz. 5) / Piotr Kotlarz

0
691
Bydgoszcz. Egzekucja Polaków 9.09.1939. To zdjęcie znajduje się w domenie publicznej, ponieważ zgodnie z art. 3 ustawy z dnia 29 marca 1926 r. o prawie autorskim Rzeczypospolitej Polskiej. 

W tytule chciałbym podkreślić określenie „wojnie obronnej”, to bardzo istotny czynnik, gdyż wojny toczą się swoimi prawami, ale również w ramach pewnych określonych wcześniej praw. Niestety takich, które najczęściej nie są przez rózne strony tych wojen respektowane. Nie tylko na froncie, ale i poza nim. Prowadzone są nie tylko walki zbrojne, ale w ich trakcie (a nawet przededniu wojny) stosowane są różne prowokacje, dezinformacja, dywersja oraz propaganda.

Także i Polska przygotowując się do wojny obronnej korzystała z propagandy (np. propagowanie hasła „Twierdzą nam będzie każdy próg”), zaś kręgi wojskowe szkoliły przyszłych dywersantów, których celem miało być utrudnianie działań wroga, w razie zajęcia przez niego części naszego kraju, zwróćmy jednak uwagę, na obronną wymowę tej propagandy i aktywności. Zwróćmy jednak uwagę na cele tej propagandy i tej aktywności. Chodziło o obronę w razie ewentualnego ataku.

Podobne, choć o przeciwnym kierunku działania i akcję propagandową podejmowali Niemcy, z tym że ich cele były imperialistyczne, aneksjonistyczne. Były wymierzone przeciw państwu polskiemu oraz kwestionowaniu jego granic państwowych. Mało tego, ich przywódcy kierowali się w swej propagandzie i w swych działaniach znacznie straszniejszym celem. Dązyli do całkowitej likwidacji panstwowości polskiej, w tym do pełnej fizycznej likwidacji polskich elit.

Ich działania wspierać miała i jak się okazało wspierała niemiecka mniejszość w Polsce. Przedstawiciele mniejszości niemieckiej z polskiego Pomorza 20 grudnia 1930 roku uzyskali w Berlinie zapewnienie od ówczesnego kanclerza Niemiec Heinricha Brüninga, że „Rzesza podziwia szczerze ofiarność Niemców na Pomorzu, którzy znajdują się na pierwszej linii frontu polityki rewizji granic”, inaczej mówiąc niemieckiej polityki imperialnej. Kanclerz zapewnił ich, że Niemcy nigdy nie zrezygnują z tej polityki. W okresie przed II wojną światową na terenie Polski działało wiele organizacji niemieckich uznawanych za piątą kolumnę. W 1937 z ok. 800 tys. Niemców zamieszkałych w Polsce ok. 200 tys. było członkami różnych organizacji hitlerowskich. Z członków nazistowskich organizacji mniejszości niemieckiej rekrutowały się bojówki Selbstschutzu prowadzące akcje sabotażowe na ziemiach polskich przed 1 września. Wraz z agresją III Rzeszy na Polskę 1 września 1939, jednostki Selbstschutzu rozpoczęły działania zbrojne przeciwko ludności polskiej i polskim siłom zbrojnym, jednocześnie podejmując działania sabotażowe, mające na celu wspomożenie niemieckiej inwazji. Po zajęciu ziem polskich członkowie Selbstschutzu byli jednymi z pierwszych, którzy podejmowali się mordów wobec ludności polskiej (swoich byłych sąsiadów).

Trudno dziś odpowiedzieć ze stuprocentową pewnością na ile rząd polski zdawał sobie sprawę z niemieckich planów. Czy wywiad II Rzeczypospolitej wiedział o Generalplan Ost, czy znane były plany operacji Tannenberg? Czy wiedziano o układzie Robentrop-Mołotow i współpracy kręgów politycznych, wojskowych i gospodarczych III Rzeszy i ZSRR na rzecz ostatecznego zniszczenia polskiej państwowości? Nie potrafię na podstawie znanych mi źródeł na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć. Założenia ideowe nazistów i komunistów były jednak polskim elitom znane. Przecież naziści się z tym nie kryli. Książka „Mein Kampf” Hitlera wydawana była w milionowych nakładach1. Obrona, wojna obronna była jedynym rozwiązaniem, tylko walka mogła uratować polskie społeczeństwo przed jego likwidacją. Choć wielu nie zdawało sobie nawet sprawy z tego wobec jakiego zagrożenia stają, większość Polaków stanęła w tej walce na wysokości zadania. Oczywiście dotyczy to również harcerzy.

Niezależnie od istniejących różnic między środowiskami instruktorskimi, w momencie gdy pojawiło się zagrożenie wojenne, wszyscy uznali, że powinni pracować razem. W składzie komendy Pogotowia Wojennego Harcerzy obok siebie byli także wszyscy ci, których wcześniej dzieliły spory ideowe. W tym też czasie oba Pogotowia, żeńskie i męskie, postawiono w stan alarmowy i podporządkowano bezpośrednio władzom wojskowym2.

Do walki w wojnie obronnej Polski włączyli się wszyscy. Wrzesień 1939 r. zastał harcerki i harcerzy na posterunkach. Wszędzie, gdzie było to tylko możliwe, współpracowali oni ściśle z władzami wojskowymi i cywilnymi, wypełniając zlecane przez nie zadania. W chwili wybuchu wojny harcerze starsi prowadzili we współpracy z wojskiem działalność wywiadowczą dotyczącą poruszania się wojsk niemieckich, prowadzili nasłuch zagranicznych stacji radiowych. Harcerki dyżurowały na dworcu, pomagały uchodźcom z Ziem Zachodnich, zwłaszcza kobietom z dziećmi, które dostawały ciepłe mleko. Pomagały opatrywać skaleczenia3.

W mniejszych miejscowościach działania harcerzy skupiły się głównie na zabezpieczeniu porządku oraz ochronie wybranych obiektów przed dywersją i sabotażem. Harcerze pełnili zatem służbę wartowniczą, udzielali informacji osobom uciekającym przed wojskami niemieckimi, objeżdżali na rowerach przydzielone im rejony, badając stan sieci telefonicznej. W dużych miastach włączyli się aktywnie w działania obrony przeciwlotniczej, wypatrując nieprzyjacielskich samolotów, pomagając w funkcjonowaniu schronów, uczestnicząc w kopaniu rowów i budowie umocnień. Piękną kartę w historii ZHP zapisały harcerki pełniące służbę w szpitalach i punktach sanitarnych, które przygotowywały posiłki i dostarczały wodę. Podkreślić należy, że bardzo często harcerze i harcerki nie przerywali służby nawet wówczas, gdy musieli opuścić rodzinne miejscowości i ewakuować się do centrum kraju4. Doskonałym przykładem są losy instruktorów wielkopolskich, z hm. Florianem Marciniakiem na czele, którzy po przybyciu do Warszawy błyskawicznie podjęli tutaj swoje obowiązki. Wielu pełnoletnich harcerzy walczyło w szeregach Wojska Polskiego. Symbolem ich postawy stał się los naczelnego kapelana ZHP, ks. hm. Mariana Luzara, który w stopniu kapitana poległ 13 września 1939 r.5 w Równem na Wołyniu, niosąc pomoc osobom rannym w czasie niemieckiego nalotu na dworzec kolejowy w tym mieście. Licznych działaczy harcerskich wojna zaprowadziła do niemieckich i sowieckich obozów jeńców, a stąd nierzadko do mogił6.

Bydgoszcz

Od czerwcu 1938 roku komendantem I Hufca Bydgoskiego ZHP był Maksymilian Jakubowski. Na przełomie 1938 i 1939 roku została mu powierzona komendantura wojennego pogotowia harcerek i harcerzy. W marcu 1939 został mianowany komendantem Pogotowia Harcerzy w Bydgoszczy7.


Od 1 września harcerze, również w ramach Straży Obywatelskiej pełnili służbę na posterunkach informacyjnych, zwłaszcza na ważniejszych skrzyżowaniach ulic, by zapewnić porządek wśród uchodźców. Harcerze jako gońce rozwozili rozkazy wojskowe, byli telefonistami, sanitariuszami, nieśli pomoc rannym. W patrolach Polskiego Czerwonego Krzyża harcerze bydgoscy usuwali z ulic ciała osób zastrzelonych podczas wszczętej przez ludność niemiecką akcji dywersyjnej. Wskazywali również wojsku, policji i członkom obrony przeciwlotniczej i przeciwgazowej punkty obstrzału i możliwości ich najskuteczniejszego obejścia. Piętnastoletni harcerz, Olejniczak był świadkiem strzelaniny przy ulicy Promenada i na cmentarzu przy ul. Jagiellońskiej. Dołączył więc wraz z dwoma innymi harcerzami do polskiego patrolu wojskowego i wspólnie przeprowadzili rewizję w okolicznych domach. Harcerze bydgoscy uczestniczyli także w bezpośrednich akcjach zbrojnych, nie tworzyli jednak zorganizowanej grupy8.

Bydgoscy harcerze Drużyny bydgoskie – “Spichrze” już od 1 września w ramach Straży Obywatelskiej pełnili służbę na posterunkach informacyjnych, zwłaszcza na ważniejszych skrzyżowaniach ulic, by zapewnić porządek wśród uchodźców. Harcerze jako gońcy rozwozili rozkazy wojskowe, byli telefonistami, sanitariuszami, nieśli pomoc rannym. Służbę taką pełnił m.in. Mieczysław Biskupski, harcerz 4-BDH, który został włączony do drużyny alarmowej i pełnił służbę gońca cyklisty przy dowództwie 15 DP od drugiej połowy sierpnia do początku września 1939 r9.

3 września doszło w Bydgoszczy do prowokacji niemieckiej „piątej kolumny”, w wyniku czego doszło do wydarzeń określanych w propagandzie III Rzeszy na polecenie Josepha Goebbelsa  jako Bromberger Blutsonntag (z niem. Bydgoska krwawa niedziela). W nocy z 3 na 4 września niemieccy dywersanci ostrzelali kompanię 61 pp Wojska Polskiego podczas przekraczania Kanału Bydgoskiego, a rankiem zostały ostrzelane oddziały baterii 15. Dywizji Piechoty, które zaatakowano z ukrycia na Czyżkówku na ul. Grunwaldzkiej, Nakielskiej i Kujawskiej. Planowo przygotowana akcja dywersyjna niemiecka przybrała tak wielkie rozmiary, że tyłowe oddziały (sztab 15. DP) zmuszone zostały do wycofania się na skraj miasta ze stratami i dopiero po ich zorganizowaniu trzeba było dosłownie zdobywać Bydgoszcz, walcząc z dywersantami (sprawozdanie majora Jana Gunerskiego). Doszło do licznych starć w dzielnicy Szwederowo. Do akcji oczyszczającej miasto z dywersantów przystąpił też mjr Jan Sławiński z rezerwami 82. Batalionu Wartowniczego oraz ochotnicy (także harcerze). Całością działań dowodził gen. Przyjałkowski oraz mjr Wojciech Albrycht. Do akcji przeciwko dywersantom spontanicznie przyłączali się także inni mieszkańcy miasta.

Ofiarami wydarzeń bydgoskich z 3 i 4 września byli nie tylko dywersanci, ale też ludzie niewinni. Niektóre relacje wskazują, że mogło dochodzić do egzekucji osób, które zostały wskazane jako dywersanci przez Polaków kierujących się osobistą nienawiścią i zemstą. Mogły się też zdarzać nadużycia, których sprawcami byli pozbawieni dowództwa i kontroli żołnierze z rozbitych oddziałów Armii „Pomorze”10.

Wśród walczących w Bydgoszczy znalazł się też Leszek Ignacy Michalski (1920-1995)11. Mimo urlopu w lipcu 1939 prowadził ostatni obóz „Błękitnej Czwórki” w Koszarawie k/ Żywca. Był też członkiem szkolnego hufca Przysposobienia Wojskowego. Po powrocie w sierpniu został zmobilizowany do junackiej kompanii P.W. i skierowany do obrony przeciwlotniczej – do 3 września brał udział w obronie Zakładów Amunicyjnych w Osowej Górze, potem współdziałając z WP uczestniczył w walkach z niemieckimi dywersantami – internowany przez Wehrmacht na terenie ujeżdżalni koszar 15 pal, przeżył „krwawą niedzielę”.

5 września, przed południem, do opuszczonego miasta wkroczyli niemieccy żołnierze 123. Pułku Piechoty należącego do 50. Dywizji Piechoty. Straż Obywatelska walczyła z wkraczającymi oddziałami niemieckimi również po wycofaniu się regularnych jednostek Wojska Polskiego.

Przełomowym opracowaniem udowadniającym pogląd o niemieckiej dywersji w Bydgoszczy jest książka Güntera Schuberta „Bydgoska krwawa niedziela. Śmierć legendy”, którą wydano w 1989, a po 14 latach przełożono na język polski. Autor, historyk i dziennikarz, wbrew dotychczasowemu i obowiązującemu stanowisku niemieckiej historiografii dowodzi, że 3 września 1939 w Bydgoszczy doszło do „powstania”, przygotowanego przez oddziały dywersantów z III Rzeszy. Akcja była pomyślana i przeprowadzona jako samodzielny czyn Sicherheitsdienst. Schubert ustalił m.in. istnienie tajnego oddziału Rotter Kühl powołanego do „specjalnych zadań Reichsführera SS” i wysunął przypuszczenie, że to ów oddział przeprowadził operację w Bydgoszczy. Do dywersantów przerzuconych z Niemiec przez Gdańsk mieli dołączyć niektórzy mieszkańcy Bydgoszczy i utworzyć wraz z nimi kilkuosobowe grupy, które rozlokowano w różnych punktach miasta. Jednocześnie Schubert uważa, że w trakcie dwudniowych walk z dywersantami mogło dojść do przypadków mordowania niewinnych Niemców.

Według Leszka Moczulskiego niemiecka dywersja w Bydgoszczy, dokonana rankiem 3 września 1939 r., miała stanowić argument dla dyplomacji III Rzeszy wobec Wielkiej Brytanii o konieczności ograniczenia agresji Niemiec na Polskę do ram lokalnych i niewypowiedzenia przez Wielką Brytanię wojny Niemcom zgodnie z brytyjsko-polskim sojuszem. Argumentacja ta wzbudza wątpliwości o tyle, że Francja i Wielka Brytania wypowiedziała Niemcom wojnę już 3 września. Moim zdaniem, cel propagandowy tej prowokacji wytłumaczyć można znacznie prościej. Niemcy toczyli również wojnę propagandową i prowokacja ta miała usprawiedliwić ewentualne głosy mówiące o ich represjach wobec polskiego społeczeństwa. W innych dokumentach wskazywali również na wykorzystywanie ewentualnych działań partyzanckich, jako pretekstu do późniejszej eksterminacji ludności. Modus operandi taki sam.

To, co stało się w Bydgoszczy, było wodą na młyn goebbelsowskiej propagandy. Oczywiście, Niemcy nie wspominali ani słowem o atakach i ofiarach dywersantów, ale całą winę zrzucili na „podjudzoną polską hołotę morderców”, znajdując tym samym wygodne uzasadnienie nie tylko dla napaści na Polskę, ale również polityki terroru i ludobójstwa na terenach okupowanych. Początkowo hitlerowska propaganda mówiła o 100 ofiarach, potem o 5,5 tys. zabitych, by ostatecznie, w opublikowanej w 1940 r. propagandowej publikacji, podnieść szacunki do 58 tys. zamordowanych volksdeutschów na terenie całej Polski, z czego większość miała zginąć podczas Bromberger Blutsonntag. Były to dane wyssane z palca. Po latach na podstawie zachowanych dokumentów (akt urzędu stanu cywilnego, ksiąg parafialnych, akt miasta, nekrologów zamieszczanych w prasie i ksiąg zgonów) historyk Paweł Kosiński ustalił, że 3 i 4 września w mieście zginęło 365 osób. Ostrożnie można szacować, że około 300 z nich stanowili Niemcy.

W likwidacji niemieckiej akcji dywersyjnej w Bydgoszczy uczestniczyli również harcerze. W czasie walk z oddziałami V kolumny wojsk polskich, oraz Straży Obywatelskiej w patrolach Polskiego Czerwonego Krzyża harcerze bydgoscy usuwali z ulic ciała osób zastrzelonych podczas wszczętej przez ludność niemiecką akcji dywersyjnej. Wskazywali również wojsku, policji i członkom obrony przeciwlotniczej i przeciwgazowej punkty obstrzału i możliwości ich najskuteczniejszego obejścia. Piętnastoletni harcerz, Olejniczak był świadkiem strzelaniny przy ulicy Promenada i na cmentarzu przy ul. Jagiellońskiej. Dołączył więc wraz z dwoma innymi harcerzami do polskiego patrolu wojskowego i wspólnie przeprowadzili rewizję w okolicznych domach. Harcerze bydgoscy uczestniczyli także w bezpośrednich akcjach zbrojnych, nie tworzyli jednak zorganizowanej grupy.

Podczas krwawych zamieszek na terenie miasta harcerze z 1 Lotniczej Drużyny Harcerskiej postanowili usunąć dokumenty pracy harcerskiej z harcówki, która znajdowała się w piwnicy domu przy ul. Mostowej. W czasie dnia targowego, kiedy na rynku był tłum ludzi harcerze zrobili sztuczny tłok, zerwali nową kłódkę i wynieśli książkę pracy drużyny zawierającą rozkazy i listę członków drużyny. Ze względu na udaną akcje 1 LDH postanowiła także odzyskać sprzęt obozowy – nie osiągnęli tego celu, ponieważ sprzęt został zabrany przez Hitlerjugend. Działalność drużyny kontynuował drużynowy Bernard Subkowski “Berdi”/”Ben”. Znana jest jeszcze jedna akcja drużyny – jeden z harcerzy widział jak na cmentarzu przy ul. Toruńskiej pochowano pięciu polskich harcerzy. 11.XI.1939 r. Harcerze potajemnie złożyli na tych grobach oraz na grobach zamordowanej rodziny Kulpińskich biało-czerwone wiązanki kwiatów i zapalili znicze.

Wydarzenia bydgoskie dały Niemcom pretekst do pierwszych na taką skalę aktów ludobójstwa ludności polskiej. Egzekucje na miejscowych Polakach wykonywały specjalne grupy operacyjne służby bezpieczeństwa (Einsatzgruppe IV), Wehrmacht, Gestapo i lokalna samoobrona (Selbstschutz). W mieście panował chaos, gwałt i bezprawie. Hitlerowskim komandom śmierci gorliwie pomagali miejscowi volksdeutsche, którzy wskazywali, gdzie ukrywają się uczestnicy „krwawej niedzieli” lub oddzielali ich od osób zatrzymanych podczas ulicznych łapanek. Oznaczali ich znakiem krzyża za pomocą białej farby. Taki symbol na ubraniu oznaczał wyrok śmierci.

O ile niektórzy dowódcy Wehrmachtu powstrzymywali się od dzikich egzekucji i odsyłali zatrzymanych Polaków do obozu utworzonego w koszarach PAL przy ul. Gdańskiej 147, o tyle np. członkowie SS z Einsatzkommando 1/IV dostali od swojego dowódcy Helmuta Bischoffa rozkaz zastrzelenia każdego Polaka, który wydaje się „w jakikolwiek sposób podejrzany”, a czystki miały być okazją dla esesmanów do „sprawdzenia się jako prawdziwi mężczyźni”. Podkomendni Bischoffa byli niezwykle brutalni – po kapitulacji bydgoskiej Straży Obywatelskiej 40 jej członków zakatowali własnoręcznie metalowymi prętami. W ciągu pierwszych trzech dni okupacji w Bydgoszczy zastrzelono bez sądu co najmniej 400 polskich cywilów.

Toruń

Niemcy rozpoczęli agresję na Toruń od uderzenia lotniczego. 1 września 1939 roku lotnictwo niemieckie Luftwaffe bombardowało toruńskie lotnisko, bazę 4. Pułku Lotniczego oraz dworzec Toruń Mokre (dziś Toruń Wschodni). Kolejne bombardowanie miało miejsce 3 września. Tym razem za cel obrano dworzec Toruń Miasto i mosty na Wiśle. Toruń został zajęty przez wojska niemieckie 7 września 1939 roku, w czasie odwrotu wojska polskie wysadziły obie przeprawy na Wiśle.  Dzień ten był początkiem trwającej ponad pięć lat okupacji miasta. Wraz z wojskami Wehrmachtu do Torunia przybyli także osadnicy z terenu III Rzeszy. Część z nich stanowić miała trzon nowego, niemieckiego aparatu administracyjno-policyjnego, za pomocą którego zarządzano miastem.

We wrześniu 1939 czynnie włączyła się w obronę Torunia Jadwiga Luśniak, m.in. kopiąc rowy obronne i zajmując się obsługą transportów wojskowych i ludności cywilnej (prowadzenie kantyny na Dworcu Głównym, obsługa transportów wojskowych i ludności cywilnej). Po kilku dniach na polecenie władz wojskowych (i zgodnie z poleceniem Naczelnictwa ZHP) wyruszyła wraz z innymi instruktorkami do Warszawy, ale nie zdążyła tam dotrzeć przed Niemcami. W tej sytuacji powróciła do Torunia, który rychło opuściła, zagrożona aresztowaniem. Do marca 1940 pracowała jako nauczycielka w mniejszych miejscowościach, później przeniosła się do Warszawy12.

1 września stawiła się w Toruniu również była harcerka, nauczycielka, Wanda Mardasińska, która podjęła prace w (pomocniczych) jednostkach obronnych13. Z Toruniem związany był też Kazimierz Grenda (1906-1959) pseud. „Marek”, „Granica”, „Gruda”, Ł-4) podharcmistrz (1933), harcmistrz (1937). Szef Głównej Kwatery Szarych Szeregów (1944-1955), inicjator, organizator i komendant Harcerskiej Poczty Polowej w Powstaniu Warszawskim. Urodzony w Toruniu., syn Jana, działacza społecznego, organizatora i reżysera teatrów amatorskich szerzących kulturę polską w zaborze pruskim. Wychowywał się i uczył w Toruniu, gdzie ukończył Liceum im. Mikołaja Kopernika. Po uzyskaniu matury studiował pedagogikę na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu, uzyskując w 1939 roku stopień magistra filozofii. Pracował jako nauczyciel w różnych szkołach na terenie Wielkopolski. m. in. w Swarzędzu i Luboniu. Należał do wyróżniających się działaczy Chorągwi Wielkopolskiej. Z chwilą wybuchu wojny, jako zaliczony do wojskowej kategorii D, nie ostał zmobilizowany. Po wkroczeniu wojsk niemieckich do Poznania, zagrożony represjami przeniósł się do Warszawy14.

Gdynia

Gdy groźba napaści hitlerowskiej zawisła nad Polską, nie próżnowali harcerze zgrupowani w drużynach podległych Morskiemu Rejonowi Harcerzy oraz Morskiemu Środowisk Harcerek w Gdyni. Szary mundur harcerski widać było wszędzie – przy budowie schronów i rowów strzeleckich lub pędzących na rowerach jako gońcy dowódców oddziałów wojskowych. Wbrew apelowi radiowemu ówczesnego rządu polskiego, który nakazywał ewakuację wszystkich młodych mężczyzn, młodzież samorzutnie chwyciła za broń, by stawić czoło najeźdźcy15.

W sierpniu 1939 roku w Gdyni utworzono ochotnicze oddziały harcerskie. Organizował je starszy sierżant Czerepaniak, były pracownik Komisariatu Generalnego Rzeczpospolitej Polskiej w Gdańsku. Młodzież zrzeszona w harcerstwie oraz innych organizacjach polskich przedostawała się do Gdyni. Czyniła tak również większość studentów polskich z Gdańska oraz terenów Niemiec. 30 sierpnia 1939 roku część z nich przyjechała pierwszym transportem przez Tczew do Warszawy, gdzie wstępowali ochotniczo do Brygady Gdańskiej, utworzonej z Polaków mieszkających w Gdańsku i członków Związku Polaków w Niemczech. Brygada ta wycofała się razem z Armią Polską do Lublina i tam podczas nalotu niemieckich bombowców 9 września 1939 roku została rozbita. Drugi transport przygotowany do wyjazdu nie doszedł do skutku16.

Już w drugiej połowie sierpnia harcerze pełnili dyżury w punktach obserwacyjno-alarmowych z zadaniem obserwowania otoczenia i meldowania o swych spostrzeżeniach. Nocą z 31 sierpnia na 1 września dyżur w punkcie obserwacyjno-alarmowym nr 1 (na dachu budynku Komisariatu Rządu) pełnił zespól złożony z uczniów gimnazjum nr 803, a w jego składzie był A. Szember z 77 PDH. Kilku starszych harcerzy pełniło funkcje gońców dowódców wojskowych.

W dniach 26 sierpnia 1 września 1939 harcerze zorganizowali pogotowie harcerskie, które wspomagało działania RKU w Urzędzie Morskim w Gdyni w roznoszeniu powołań mobilizacyjnych na wypadek wojny. Harcerze: Adam Gibała, Włodzimierz Jacewicz, Czesław Szlachcikowski zgłosili się jako ochotnicy do dyspozycji Komendy Oddziałów Ochotniczych w Gdyni, która wyznaczyła ich do rekwizycji broni i środków transportu. Hm Bolesław Polkowski pełniąc obowiązki dowódcy kompanii karabinów maszynowych I Gdyńskiego Batalionu Morskiego Obrony Narodowej w linii obrony Gdyni pod Kleczkowem, zaproponował harcerzom zorganizowanie 20- osobowej grupy starszych harcerzy, z których zamierzał stworzyć pluton zwiadowczy. Do udziału w walkach zgłosiło się 28 harcerzy (w drużynie znalazł się F. Kamrowski). Awansowani o jeden stopień harcerski podczas zbiórki na dziedzińcu szkoły nr 1 w Gdyni przy ul. 10 lutego, zostali pożegnani przez Komendanta Morskiego Rejonu Harcerzy – hm Lucjana Cylkowskiego17 i hm Franciszka Kwidzyńskiego. Ponieważ hm B. Polkowski z powodu odniesionych ran został wyłączony z dalszych walk, do utworzenia wspomnianego oddziału jednak nie doszło, a wspomniani ochotnicy (umundurowani w drelichy oraz uzbrojeni w broń pochodzącą z otwartego sklepu rusznikarskiego) zostali włączeni do 2. plutonu 2. Kompanii mjr Stanisława Zaluchy pod komendą którego brali udział w walkach pod Koleczkowem do 19 września 1939 roku18. Walczyli w kompanii por. Fruczka. Oddział harcerzy brał później udział w walkach na Kępie Oksywskiej, w Babim Dole oraz na Obłużu. Większość ochotników oddziału harcerskiego poniosła śmierć. Polegli mi.in. phm. Marian Kruszyński [?]19 oraz jego przyboczny z I MDH Feliks Kaźmierczak, a wielu harcerzy odniosło rany.

Harcerze gdyńscy, którym nie udało się dołączyć do oddziału Kruszyńskiego próbowali włączyć się do działań wojennych w inny sposób. Mimo okazywanego zapału często spotykali się z odmową, nie zniechęcało to ich jednak. M.in. gdyński harcerz Alfred Dyduch (ur. 31 października 1925, zm. 19 września 1939 w Gdyni), aby móc walczyć z wrogiem pomimo młodego wieku, znalazł sobie protektora we własnym ojcu, który jako żołnierz pełnił funkcję dowódcy drużyny wśród obrońców Obłuża. Otrzymawszy do ręki broń był przykładem dla innych. Walczył nie bacząc na niebezpieczeństwa, dopóki nie poniósł bohaterskiej śmierci w obronie Obłuża. Według wspomnień Czesława Jarmoca i Leona Kulaszewskiego zginął w wyniku odniesionych ran. Jarmoc, polski żołnierz, przyniósł broczącego krwią Dyducha do domu Kulaszewskiego. Dyduch miał jedną nogę prawie urwaną. Kulaszewski zaopiekował się nim, udostępniając mu posłanie. Chłopiec, pomimo poważnych obrażeń był spokojny i do ostatniej chwili trzymał mocno swój karabin. Wkrótce zmarł. Według Bolduana i Podgórecznego, Dyduch zginął próbując nawiązać łączność z dowództwem20.

Bolesław Polkowski (1900- 1989), wstąpił do harcerstwa w Klińcu koło Czernichowa na Ukrainie w lipcu 1917. W założonej przez ks. Ignacego Skorupkę Drużynie Harcerskiej im. Tadeusza Kościuszki był zastępowym. W 1918 pełnił obowiązki drużynowego I Homelskiej Drużyny Harcerzy im. księcia Józefa Poniatowskiego. W 1920 był zastępca hufcowego w Wadowiczach, w 1921 – członkiem komendy Krakowskiej Chorągwi Harcerzy. od 1922 do 1925 był drużynowym 20 Warszawskiej Żeglarskiej Drużyny Harcerzy im. Andrzeja Małkowskiego. Używał w niej pseudonimu Niedźwiadek. Od 1923 do 1924 pracował jako instruktor objazdowy z ramienia Wydziału Ogólnego Głównej Kwatery Harcerzy (GKH). W 1925 otrzymał stopień harcmistrza (od 1922 był podharcmistrzem). Od 1931 do 1933 pełnił obowiązki wizytatora GKH dla Chorągwi Wileńskiej. Kierował Referatem Organizacyjnym komendy Warszawskiej Chorągwi Harcerzy (1926) oraz Wydziałem Organizacyjnym Mazowieckiej Chorągwi Harcerzy (1931–1933). Od 1934 do 1936 był komendantem Hufca Harcerzy w Gdyni. W 1937 r. przejął obowiązki zastępcy komendanta, przeniesionego z Jastarni do Gdyni, centralnego Harcerskiego Ośrodka Morskiego i współpracownika Wydziału Żeglarskiego GKH. Był delegatem na zjazd ZHP do 1939 r. We wrześniu 1939 r. Polkowski w stopniu porucznika dowodził kompanią karabinów maszynowych I Gdyńskiego Batalionu Morskiej Brygady Obrony Narodowej (w kompani tej służyli też ochotniczo harcerze 1 Morskiej Drużyny Harcerzy im. Władysława IV). 10 września 1939 r. w bitwie pod Koleczkowem, stanowiącym element obrony Gdyni, został ranny i dostał się do niewoli. Przebywał w oflagach w Koeningstein i Murnau21.

Z wielkim trudem udało się Alfonsowi Fojutowi, Ksaweremu Gburkowi i Dabrowskiemu przekonać oficerów komendy Marynarki Wojennej, że ich usługi mogą być przydatne w czasie walk. Wreszcie powierzono im funkcję gońców i inne pomocnicze czynności. Fojut, b. harcerz XII Drużyny Skautów (na Grabówku), pełnił funkcję gońca rowerowego komendy Marynarki Wojennej na Oksywiu, gdzie toczyły się ciężkie walki. Gdy Niemcy wdarli się już do Gdyni, major Swoiński przypomniał sobie, że zostawił w mieście ważne dokumenty, które mogłyby w przyszłości stać się przyczyną tragicznych następstw dla wielu obywatel Wybrzeża, gdyby wpadły w ręce hitlerowców. Do miasta opanowanego przez wroga mógł prześliznąć się tylko młody chłopiec-harcerz. Major bez namysłu polecił wykonać zadnie Fojutowi, który nad ranem wręczył majorowi uratowane dokumenty.

Do jednej z kompanii IV Baonu ON stacjonującej w Lipowym Dworze w Gdyni-Cisowej zgłosili się: Benedykt Nowopolski, Piotr Drzewiecki, Edmund Mechliński i Bogusław Adamczak22.

Do drużyn bojowych mogli być przyjmowani tylko harcerze, którzy ukończyli 17 lat młodsi zaś harcerze przyłączyli się do służb pomocniczych, pełniąc funkcje łączników, gońców, kierowców. Inni – jak Z. Kączkowski – we wrześniu 1939 roku uczestniczyli w obronie przeciwlotniczej23.

W czasie kiedy broniła się jeszcze Gdynia, tj. do 11 XI 1939 r. komendantka Gdańskiej Chorągwi Harcerek, Maria Ostrowska24, która w lipcu 1939 ze względów bezpieczeństwa, na polecenie Komisariatu Generalnego RP w Gdańsku, przeprowadziła się do Gdyni, wraz z harcerkami roztoczyła w budynku Sądu Okręgowego opiekę nad uchodźcami z Gdańska, przychodziły z pomocą żywnościową i odzieżową zatrzymanym tam Polakom, ich rodzinom, szukającym rozpaczliwie dojścia do swoich bliskich25.

Maria Ostrowska, która wstąpiła do harcerstwa, w Lubawie, gdzie jako uczennica progimnazjum w 1923, prowadziła zastęp. Po przyjeździe do Gdańska rozwijała działalność harcerek. Założyła Drużynę Harcerek im. Królowej Jadwigi w następnym roku, kolejną III Drużynę Harcerek im. Marii Konopnickiej. W 1931, kiedy utworzono hufiec harcerek, druhna Maria została jego komendantką. Z jej inicjatywy powstało wiele nowych drużyn i gromad zuchowych w dzielnicach Gdańska: na Siedlcach, w BrzeźnieNowym Porcie oraz w Pruszczu Gdańskim i Pszczółkach. Wzrosła liczba harcerek, zuchów i drużyn. Kiedy rozpoczynała pracę, hufiec liczył 79 harcerek i zuchów skupionych w 3 drużynach, a w 1935 było już 12 drużyn i tyle samo gromad zuchowych skupiających 285 harcerek i 291 zuchów. W 1935 GK ZHP powołała w Gdańsku Chorągiew Harcerek, a druhna Maria została pierwszą komendantką Chorągwi. Poprowadziła 60 osobową reprezentację swojej Chorągwi na Jubileuszowy Zlot ZHP w Spale. Oprócz funkcji komendantki chorągwi, kierowała pracą Wydziału Zuchów, Referatu Żeglarskiego i Referatu Sportu. Z jej inicjatywy powstała I Morska Drużyna Harcerek „Wichry Bałtyku”, która później zasłynęła doskonałym przygotowaniem specjalistycznym i rejsami drużyny na s/y Korsarz do portów Skandynawii w latach 1938 i 1939. Druhna Maria nie ograniczała swojej działalności społecznej tylko do podstawowych funkcji wychowawczych. Była członkiem Zarządu Okręgu ZHP w Gdańsku, członkiem ZNP, należała do Gminy Polskiej – Związku Polaków, Towarzystwa Gimnastycznego Sokół oraz Towarzystwa Przyjaciół Nauki i Sztuki26.

W Gdyni powstawały również drużyny harcerskie wspomagające Straż Miejską przy ul. Starowiejskiej i na Oksywiu, w której dużą odwagą odznaczył się Aleksander Kaszuba. Jego starszy brat, Jan Kaszuba, zakwaterowany w budynku Komisariatu Rządu, brał udział jako harcerz w obronie przeciwlotniczej Gdyni27.

Po zakończeniu walk na Oksywiu grupa harcerzy – a wśród nich Z. Kączkowski, J. Kaszuna i W. Hurtaj z 77 PDH – unieszkodliwiali porzuconą na pobojowisku broń: łamali kolby, z karabinów wyjmowali i chowali zamki.

We wrześniu 1939 roku koce i menażki należące do drużyny przekazano szpitalom polowym, urządzonym w budynku Szkoły Powszechnej nr 1 oraz w Państwowej szkole Morskiej. Inny sprzęt złożono w harcówce i zamaskowano jako domowe przetwory. Natomiast sztandar drużyny (i klucz do harcówki) do przechowania otrzymał szkolny woźny – Jan Lilla. Wkrótce okazało się, ze był członkiem NSDAP i po wejściu Niemców do Gdyni paradował w mundurze hitlerowskim28.

Już tu warto wspomnieć o represjach najeźdźców wobec harcerskich obrońców polskiego Pomorza. 11 listopada został zamordowany w zbiorowej egzekucji w Gdyni-Obłużu Edmund Burczyk (1922-1939). Harcerz, który 1939 mieszkał w Gdyni, gdzie zostaje aresztowany w czasie obławy. W czasie tej egzekucji zginęli również: Franciszek Witczak (1919-1939), który pochodził z Leśnej Jani w powiecie starogardzkim. Harcerz w drużynie w zawodowej szkole dokształcającej w Gdyni; pochodzący z Ocypla Stanisław Zarzycki (1920-1939). Uczeń szkoły powszechnej w Ocyplu. Do harcerstwa należał w Gdyni.

Oskara Żawrockiego wojna zastała w Gdyni, gdzie utworzył ochotniczy oddział z instruktorów i harcerzy gdańskich. Następnie będąc por. rez. walczył w obronie Gdyni i Kępy Oksywskiej, jako adiutant płk. Dąbka. Ranny dostał się do niewoli i przebywał w Oflagu IV A Hohenstein, a następnie VI A Murnau, gdzie był adiutantem starszego obozu gen. dyw. Tadeusza Kutrzeby. Uniknął w ten sposób tragicznego losu wielu gdańskich instruktorów i harcerzy aresztowanych w Gdańsku po wybuchu wojny. 

Wejherowo

W hufcu wejherowskim działał Harcerski Klub Sportowy, dwie stacje nasłuchowe i drużyna kolejowa (1938 r.) oraz od 1937 r. Harcerski Oddział Przysposobienia Wojskowego29. Wejherowskie Harcerki, zorganizowane w Harcerskim Pogotowiu Społecznym (24.08.1939r.) prowadziły punkty pierwszej pomocy i kuchnie dla uchodźców z terenów objętych działaniami wojennymi30.

W przededniu niemieckiej agresji wejherowski nauczyciel Paweł Szefka (w artykule Szafka) był pomysłodawcą zorganizowania harcerskiego oddziału. Pomysłem swoim zainteresował podpułkownika Kazimierza Pruszkowskiego dowódcę 1 Morskiego Pułku Strzelców stacjonującego w Wejherowie, a także starostę powiatu Antoniego Potockiego i burmistrza Wejherowa Teodora Bolduana.

Ostateczna decyzja powołania harcerskiej kompani zapadła w dniu 26 sierpnia, po ogłoszeniu mobilizacji, na naradzie w Starostwie Powiatowym. Tam też podjęto kilka dalszych ustaleń organizacyjnych. Ustalono mianowicie, że obsadę kadrową kompani zapewni 1 MPS, rejestrację ochotników przeprowadzi Powiatowa Komenda Przysposobienia Wojskowego, określono nazwę kompani, ustalono że nabór ochotników będzie miał charakter otwarty, to znaczy, że przyjmowane będą osoby nie zrzeszone w ZHP. Ustalono też, że nabór obejmie młodzież obu płci, warunkiem było ukończone 16 lat. Gotowość oddziału ustalono na dzień 2 września 1939 roku, na godzinę 12.00 i niezwłocznie przystąpiono do zbiórki broni i oporządzenia.

Do 29 sierpnia zebrano 73 sztuki broni różnych typów (ojcowskie dubeltówki, broń sportową i sztucery) i od tego dnia przystąpiono do intensywnego szkolenia ochotników na poziomie pojedynczego strzelca. Dowództwo kompani objął por. Ludwik Dujanowicz, a szefem kompani został sierż. Stanisław Rogoś. Kompania liczyła ostatecznie 120 ochotników i składała się z trzech plutonów. Plutonem I składającym się z dwóch drużyn dowodził sierż. Franciszek Szenderłata, a plutonem II także składającym się z dwóch drużyn dowodził sierż. Jan Jakubowski. Te dwa plutony stanowiły siłę bojową kompani, natomiast pluton III dowodzony był przez instruktorkę PCK Jadwigę Czernik i był to pluton sanitarny, w którym poza czterema chłopakami były same dziewczyny. Składał się on z czterech patroli sanitarnych, a także z trzech furmanek przewidzianych do transportu rannych.

Dowództwo kompani zajęło miejsce postoju w domu przy głównej ulicy Wejherowa przy obecnej ul. Sobieskiego 257. Zwerbowana młodzież natomiast to mieszkańcy Wejherowa i okolicznych wiosek. Połowę kompani około 55 osób stanowili harcerze, pozostali to uczniowie szkół średnich i klubów sportowych oraz członkowie Przysposobienia Wojskowego. W sporządzonym po latach wykazie, naliczyć można 15 dziewczyn, z tym zastrzeżeniem, że wykaz obejmuje tylko 111 osób, a niektóre nazwiska podawane są bez imienia, a więc mogą dotyczyć dziewczyn lub chłopaków. Poza tym, wykaz jest niepełny, a w czterech przypadkach ujęto osoby „NN”.

Jak zakładano, z dniem 2 września, kompania była gotowa do działań bojowych. W dniu tym wydano pierwszy i jedyny rozkaz dzienny. Określał on skład organizacyjny i osobowy tej jednostki. Wnet też skierowano poszczególne drużyny w rejon akcji. 1 drużynę I plutonu wysłano w rejon wsi Orle niedaleko jeziora Żarnowieckiego i ówczesnej granicy Polsko – Niemieckiej. 2 drużynę I plutonu wysłano do Bolszewa. W miejscowościach tych drużyny pełniły służbę wartowniczą odciążając żołnierzy WP.

Pluton II zakwaterowano w folwarku Naniec, a jego drużyny poza służbą wartowniczą patrolowały południowo – zachodnie przedpole Wejherowa. W dniu 6 września część II plutonu przerzucono z Nanic do Wielkiej Piaśnicy, a stąd po dozbrojeniu w granaty ręczne i dodatkową amunicję w rejon Rybna. Tu doszło do nocnego starcia z Niemcami, w którym rany odniósł jeden ochotnik. Zdobyto nieco broni i sprzętu, wzięto do niewoli dwóch Niemców. Był to pierwszy boj wejherowskich harcerzy w tej batalii.

Następnego dnia 7 września swój chrzest bojowy przeszły sanitariuszki z patrolu dowodzonego przez Wandę Piotrowicz. Patrol znajdował się wtedy we wsi Biała. Natarcie niemieckiej piechoty wspierała artyleria. Atakując nocą z 7 na 8 września, pod bezpośredni ogień dostały się sanitariuszki, które udzielały pomocy licznym rannym. Nad ranem 8 września ostrzał artylerii nasilił się. Korzystając z furmanek i przypadkowych samochodów przeprowadzono pod ostrzałem ewakuację punktu sanitarnego i znajdujących się tam rannych ze Śmiechowa.

Tymczasem 7 września Ochotnicza Kompania Harcerska skierowana została do Redy, gdzie zakwaterowano ją w rejonie dworca kolejowego. Noc z 7/8 września przeznaczono na wypoczynek, ale już rankiem 9 września po dozbrojeniu ochotników w ręczne granaty skierowano ich na linię frontu, w rejon Białej Rzeki i na wschód od Redy. Tam okopano się, już około godziny 10.00 Niemcy rozpoczęli walki o Ciechocino. Około 14.30 wyszły z lasu pierwsze niemieckie patrole kierując się wprost na pozycję ochotników. Niemiecki atak został odparty, przynosząc nieprzyjacielowi spore straty. Niemcy w tej sytuacji wycofali się, a do akcji wkroczyła ponownie artyleria i moździerze. Nawała artyleryjska trwała kilkadziesiąt minut. Było mnóstwo zabitych i rannych, których pośpiesznie ewakuowano do Redy i Rumi. Około 16.00 Niemcy ponowili atak piechoty. Ochotnicy bronili się dzielnie wykorzystując w walce na bliską odległość granaty.

Dysponując znaczną przewagą Niemcy kontynuowali atak. Gdy niedobitki ochotników zamierzały zmienić pozycję obronną, przygniótł ich silny ogień z broni maszynowej. To był w tym rejonie koniec walki. Resztki pododdziału wzięto do niewoli.

Jak później ustalono na pozycję ochotników nacierał III batalion 322 pułku piechoty niemieckiej, dowodzony przez mjr Diesta. Ten mszcząc się za poniesione straty wydał rozkaz rozstrzelania młodocianych jeńców. Chłopcy zrozumieli jedno słowo „erschessen”. Nie czekając na wykonanie rozbiegli się na różne strony. Z 13 zbiegów Niemcy zastrzelili dwóch, pozostałym udało się uciec. Resztki harcerskiej kompani zebrały się w Kazimierzu by kontynuować walkę na Kępie Oksywskiej. Część kompani już wcześniej dołączyła do wycofujących się oddziałów 1 MPS.

Dziewczęta, które wycofały się do Białej Rzeki znalazły się na skraju lotniska w Rumi. Tam zaimprowizowały polowy punkt medyczny, czynny do 10 września. Nieco wcześniej ciężko rannych z tego punktu ewakuowano do Gdyni na Grabówek, do szpitala uruchomionego w Szkole Morskiej. Ewakuację tę wykonano korzystając z zaimprowizowanego pociągu „Smok Kaszubski”. Rannych, których nie zdołano ewakuować, rozmieszczono w kościele i szkole. Wszyscy oni dostali się do niewoli. Dziewczęta sanitariuszki Niemcy zwolnili do domów. Natomiast na zbiegłych chłopców i innych uczestników walk w ramach Kompani Harcerskiej zorganizowano pościg i poszukiwania. Większość z nich wyłapano i potraktowano jako bandytów. Zostali rozstrzelani w dniu 12 września na lotnisku w Rumi. Pozostałych zamordowano w czasie pościgu bądź w wejherowskim więzieniu31.

Starogard Gdański

Część starogardzkich harcerzy próbowała włączyć się (mimo młodego wieku) do bezpośrednich walk z najeźdźcą. W dniu 31 sierpnia zgłosili się na ochotnika do wojska polskiego druhowie Franciszek Słomiński i Witold Wetta. Niestety Rejonowa Komenda Uzupełnień w Starogardzie, zajęta przygotowaniami do ewakuacji, odmówiła przyjęcia ich zgłoszenie. Udało się to jedynie ochotnikowi Pawłowi Raszei. 18-letni Zbigniew Więckiewicz, przyjęty ochotniczo do marynarki wojennej, walczył w obronie Kępy Oksywskiej. 14-letni Wacław Jacobson 12 września padł ofiarą pocisku artylerii niemieckiej we wsi Boroszyn w rejonie Włocławek-Kutno. Pod Kutnem ranny w nogę został dh Adolf Hapka.

1 września w pierwszym dniu wojny w Starogardzie nie zaszły poważniejsze zmiany. Jedynie około godziny 5 zjawił się niemiecki samolot rozpoznawczy, który został ostrzelany. W południe miał miejsce nalot bombowy, przeprowadzony trzema samolotami. Jeden samolot powtórzył nalot o godz. 13.50. W nocy z 1 na 2 września saperzy wysadzili most kolejowy na Wierzycy pod Nową Wsią Rzeczną koło Starogardu, a rano ok. godz. 9 dowódca 2 pułku szwoleżerów, otrzymał rozkaz opuszczenia rejonu miasta i wymarszu na południe w kierunku na Osiek. Około godz. 14 do Starogardu weszły pierwsze oddziały niemieckie.

W dniu 2 września wraz z drugim pułkiem szwoleżerów opuścił Starogard Władysław Ozimek, który jako syn zawodowego podoficera tej jednostki nie podporządkował się zarządzeniu z 20 sierpnia o ewakuacji rodzin wojskowych. Od 14 września walczył on jako szwoleżer z bronią w ręku. W walkach pułku uczestniczył też 21-letni harcerz Teodor Czecholiński, docierając z jego oddziałami aż do Warszawy32.

Dnia 4 września harcerze Jan Wałaszewski, Jerzy Kalkowski i Józef Grzybek33 wdarli się niepostrzeżenie do harcówki szkoły powszechnej nr 2 w Starogardzie, w której rejonie znajdował się już oddział SA, i zabrali z niej spisy harcerzy i co wartościowszy sprzęt. Ta sama grupa, wraz z innymi harcerzami starogardzkimi, 6 września weszła ukradkiem na teren tzw. czerwonych koszar już od tygodnia pustych i uwolniła z nich sześć koni, pozostawionych przez 2 pułk szwoleżerów oraz zabrała, potem ukryła porzucone przez te jednostkę części uzbrojenia. Drużynowy Franciszek Kurowski ukrył przed okupantem sztandar 32 drużyny.

Po raz kolejny przypomnijmy zbrodnie najeźdźców wobec obrońców Ojczyzny, walczących harcerzy. W lesie Zajączek34 koło Skórcza został zamordowany, aresztowany w domu rodzinnym w Czarnymlesie, Franciszek Kurowski (1916-1939). Był osadzony w obozie przejściowym w Skórczu, skąd wywieziony do lasu Zajączek harcerz 2 SDH im ks. J. Poniatowskiego- ostatni przed wojną drużynowy 2 drużyny.

Wśród ofiar tej zbrodni znalazł się też ks. phm Franciszek Kalinowski (1892-1939), aresztowany w Osieku, w nocy, we wrześniu 1939 roku oraz Leon Knasik (1918-1939), Harcerz 1 Drużyny Harcerzy im. T. Kościuszki. We wrześniu 1939 przebywał w Wolentalu, gdzie ojciec był kierownikiem szkoły. Został wezwany do siedziby policji niemieckiej w Skórczu, skąd bez oskarżenia został przewieziony do lasu Zajączek Koło Skórcza i rozstrzelany.

W niedzielę, 3 września, po godzinie 11, tj. po wypowiedzeniu wojny Niemcom przez Wielką Brytanię, zjawili się u kierownika szkoły w Barłożnie (wieś kociewska w powiecie starogardzkim), Bernarda Grochockiego, wszyscy przedpoborowi tej wsi, w tym wychowankowie organizacji harcerskiej, prosząc o poradę dotyczącą sposobu dotarcia do walczącego wojska polskiego35.


Kpr. Witold Wetta-Gorzkowski Pseud. Dzik (1921–1944), harcerz. Urodził się w Starogardzie Gdańskim i tam też ukończył szkołę powszechną. Aktywny w strukturach związku Harcerstwa Polskiego w ramach 41. Pomorskiej Drużyny Harcerzy im. Jana III Sobieskiego. Od 1937 r. kierował jednym z zastępów drużyny. Po niemieckiej agresji wraz z grupą rówieśników próbował przedostać się do Świecia, aby ochotniczo zaciągnąć się do Wojska Polskiego. Po drodze został zatrzymany przez niemiecki patrol oraz przetransportowany do obozów w Gross-Born i Norymberdze. Następnie przewieziony do obozu w Skarszewach. Zwolniony pod koniec 1939 r., powrócił do Starogardu36.

Franciszek Kurowski – nauczyciel uczący w szkole powszechnej nr 2 („dawna” PSP2 przy ul. Sobieskiego). Drużynowy 2 Starogardzkiej Drużyny Harcerskiej. Gdy wybuchła wojna- schował sztandar drużyny. Po wojnie sztandar został odnaleziony i przekazany oficjalnie drużynie. Druh Franciszek został zamordowany w obozie odosobnienia w Skórczu, kilka tygodni po wybuchu wojny. Na ścianie dawnej szkoły nr 2 powieszona została pamiątkowa tablica. Mając 18 lat Witold Wetta  (Harcerz 3 Wodnej Drużyny Harcerskiej)  opuścił Starogard Gdański i przyłączył się do wojska polskiego. Późniejsze losy zawiodły go do Warszawy.

Tadeusz Rekowski urodził się w Starogardzie 17 sierpnia 1921, był wnukiem pierwszego polskiego burmistrza miasta po latach zaborów. Już jako uczeń szkoły powszechnej należał do drużyny harcerskiej. Ostatnie lata przed wojną uczęszczał do starogardzkiego gimnazjum. Był znany miejscowym Niemcom jako polski patriota i harcerz. Choć miał dopiero 18 lat, nie miał złudzeń co do swego losu pod okupacją niemiecką w rodzinnym mieście. Od początku zapanował terror, Las Szpęgawski spłynął krwią tysięcy Polaków. Kolega Tadeusza, druh Józek Grzybek został zamordowany w zbiorowej egzekucji młodych Polaków w lesie pod Starogardem w nocy 12 września 1939 roku37.

W wyniku działań wojennych w Sarogardzie we wrześniu 1939 roku zginął Jan Noch (brak danych dot. daty urodzenia), jeden z drużynowych 2 Drużyny im. ks. J. Poniatowskiego38.

Józef Grzybek, który ukończył kurs Przysposobienia Oświatowego Przedpoborowych do Obrony Narodowej oraz szkolenie specjalistyczne zorganizowane przez Komitet Powiatowy LOPP w Starogardzie Gdańskim. Brał udział w przygotowaniach obronnych. W przeddzień wybuchu wojny widziano go w schronie Komendy Obrony Miasta przy ul. Kościuszki 28. Wieczorem 12 września 1939 roku wraz z innymi mężczyznami z sąsiednich mieszkań został wyprowadzony przez żołnierzy niemieckich, a następnie wywieziony z innymi z nieznanym kierunku. Następnego dnia część mężczyzn wróciła, a po dziesięciu(w tym Józefie Grzybku) ślad zaginął. Kilka dni później przypadkowo grupa chłopców odkryła na polanie leśnej 10 zmasakrowanych ciał ludzkich. Wśród zabitych Wiktor Grzybek rozpoznał syna Józefa. Jak wynika z późniejszych przesłuchań sądowych, bezpośrednimi wykonawcami zbrodni byli miejscowi Niemcy, którzy z listami w ręku szukali konkretnych Polaków, z którymi mieli kiedyś własne, prywatne porachunki. Gdy nie zastali ich na miejscu, postanowili wyżyć się na zakładnikach39.

W czasie działań obronnych w Starogardzie Gdańskim we wrześniu 1939 roku zginęły: harcerka 1 Drużyny Harcerek działającej przy starogardzkim gimnazjum (założonej w 1923 roku), drużynowa Helena Żukotyńska oraz przyboczna Helena Danielewiczówna (1907-1939).

W lesie koło Kokoszkowych we wrześniu 1939 roku został rozstrzelany w zbiorowej egzekucji Zygmunt Halbe (1924-1939) -. Harcerz 2 SDH im ks. J. Poniatowskiego.

Małgorzata Masiak urodziła się 4 czerwca 1911 w Osowie pow. Starogard Do roku 1922 przebywała w Osowie i uczęszczała tam do szkoły podstawowej roku , później wraz z rodzicami przeniosła się do Starogardu. W 1931 roku ukończyła Państwowe Seminarium Nauczycielskie w Toruniu. .Posadę nauczycielską, otrzymała 1. II. 1932 w Starogardzie w szkole Nr 4. Oprócz pracy zawodowej zajmowała się pracą społeczną. Założyła w Starogardzie żeńskie drużyny harcerskie we wszystkich szkołach, uczyła analfabetów w wojsku i zakładała świetlice dla starszych dziewcząt. W roku 1936 zorganizowała na polecenie l inspektora Oświaty oddział specjalny dla dzieci umysłowo upośledzonych miasta Starogardu. Pracowała zawodowo nieprzerwanie do roku 1939. W pierwszych dniach wojny straciła męża, który poległ nad Bzurą40. Wspominając tu postać pani Małgorzaty Masiak chciałbym by w jej życiorysie zwrócili państwo uwagę zwłaszcza na kwestię założenia w Starogardzie oddziału specjalnego dla dzieci umysłowo upośledzonych. Fakt ten jest ważny, kontrastuje bowiem ze wspomnianą wyżej nazistowską polityką eugeniki i eutanazji.

Tuchola

Jeszcze w wrześniu 1939 roku Jerzy Kloch wraz z kolegami zainstalował on na dworcu w Tucholi kuchnię polową, z której wydawano ciepłe posiłki uciekinierom i rannym żołnierzom41.

W trzecim dniu wojny w lasach koło Tucholi zaginął harcerz 3 Drużyny im. Jana III Sobieskiego, Franciszek Słomiński (1920-1939)..

Lubawa

W Lubawie Pogotowie Harcerzy, na którego czele stanął komendant hufca hm. Bronisław Grzymowicz, prowadziło nasłuch radiostacji niemieckich, obserwację kościoła ewangelickiego i domu spotkań miejscowych Niemców oraz pełniło różne służby pomocnicze.

Tczew

Powstały w 1932 r. zastęp harcerzy pozaszkolnych, w 1936 r. przekształcono w Krąg Starszoharcerski im. J. Wybickiego, rok później wyłonił on 2 grupy bojowe „Jaszczurkowców”. Hufiec żeński w 1938 r. włączono do Rejonu ZHP w Gdyni. Latem 1939 roku utworzono Wojenne Pogotowie Harcerzy w Tczewie; nawiązano bliskie kontakty z polonią Gdańską42.

W ramach Wojennego Pogotowia harcerki i harcerze uczestniczyli w pracach Komendy Obrony Tczewa, prowadząc działalność zwiadowczą i organizując służbę sanitarną i łączności43.

W maju 1939 r. do stacjonującego tu II Baonu Strzelców po zdanej maturze zgłosiło się 20 harcerzy. Powierzono im funkcje gońców, obserwatorów i wywiadowców. Przyczynili się na przykład do wykrycia w niemieckiej piekarni, koło poczty, składnicy broni. Znaleźli 16 karabinów, 2 karabiny maszynowe, amunicję i radiostację. Dzięki ich pracy wywiadowczej ujęto 3 niemieckich dywersantów.

Władysław Marian Jurgo, ps. „Sławek”44 we wrześniu 1939 r., – podczas tzw. obronnej – „wojny granicznej” –  opuszcza rodzinny dom i na ochotnika zgłasza się do wojska. Nie wiadomo, w jakiej jednostce i w jakiej formacji służył. Pod koniec wakacji – stracił kontakt z rodziną. Po klęsce wrześniowej – trafia na krótki czas do obozu przejściowego – w Bydgoszczy.

Hanna Hass urodziła się w 1909 r. w Łowiczu, w rodzinie, która wyznawała idee wolnościowe i patriotyczne. Jesienią 1936 r. rozpoczęła kursy szkoleniowo-sanitarne dla młodzieży z Tczewa. W czasie walk o most kolejowy w Tczewie w 1939 r. zorganizowała grupę młodzieży do służby sanitarnej, łączności oraz do prac w kuchni polowej. Hanna po przejęciu miasta przez władze niemieckie pozostała na swoim stanowisku. Pomagała młodzieży i rozwijała działalność o charakterze patriotycznym. 20 października 1939 roku została rozstrzelana przez gestapo w koszarach45.

Inowrocław

Inowrocławscy harcerze walczyli w szeregach kompanii ochotniczej, stawiając opór wkraczającym od strony Bydgoszczy wojskom niemieckim, początkowo w koszarach przy ul. Dworcowej, a następnie przy Szkole Wydziałowej, którą po wojnie określono mianem “cytadeli harcerskiej”.

W Inowrocławiu, grupa intelektualistów, zdekompletowana obsługa nadajnika krótkofalowego SPL 454 robiła każdego dnia nasłuchy pod nadzorem swoich profesorów. Wśród uczniów był Władysław Marciniak, późniejszy zastępca grup szturmowych Szarych Szeregów w Inowrocławiu, z nadajnika krótkofalowego umieszczonego na strychu Liceum im. Jana Kasprowicza, przekazał na świat informację o pierwszych dwóch dniach okupacji w Inowrocławiu. Informacje te potwierdzili mgr Stanisław Gonet z Torunia i Stanisław Kośnikowski z Inowrocławia. Nadajnik był obsługiwany przez Ewerysta Sawickiego, Edmunda Wojewodę, Edmunda Bachorę, Henryka Gliszewskiego, Kazimierza Mrugalskiego, Jana Potalasa, Juliana Pikuzińskiego i innych. Im to być może mamy do zawdzięczenia, że dwa dni po makabrycznej nocy w inowrocławskim więzieniu 22/23. 10. 1939 r. francuskie radio w Strasburgu, podało wiadomość o zamordowaniu 56 polskich obywateli. O masowym mordzie poinformował także reprezentantów Izby Gmin w Londynie Winston Churchill.

Żnin

W powiecie żnińskim w obronie rodzinnej wsi Brzyskorzystew zginął 6 września przyboczny komendanta hufca Bronisła Poliwka oraz harcerz Zygmunt Wojciechowski46.

Działdowo

Omawiając działania pomorskich harcerzy z tego obszaru sięgam do relacji Stanisława Sieradzkiego, ps. Świst, ur. 14.09.1921 r. w Iłowie k/Działdowa
sierż. pchor. Armii Krajowej ps. „Świst”m zgrupowanie AK „Radosław”
pluton „Felek” kompania „Rudy” batalion „Zośka. Pisał: 

Jestem synem ziemi Działdowskiej, gdzie przed wojną zdałem maturę i od 1932 r. byłem harcerzem. W 1939 r. byłem drużynowym 75 Pomorskiej Drużyny Harcerzy im. Ks. Józefa Poniatowskiego. Tuż przed wybuchem wojny – tydzień, 6 dni, zwijałem obóz harcerski, którego byłem komendantem, w granicach Lubawy, niedaleko ówczesnej granicy z Prusami wschodnimi. I muszę powiedzieć, że udawało nam się nad samą granicą organizować ogniska harcerskie, którym bardzo chętnie przysłuchiwali się Niemcy zza granicy. Wtedy już wyczuwałem, że zbliża się dla naszego kraju, dla naszego narodu jakieś nieszczęście. Z zachowania niektórych Niemców można było wywnioskować, iż są aroganccy i przygotowani do agresji. Nie zdołałem wtedy dowieźć swojego majątku obozowego do domu, do Działdowa. Byłem ewakuowany do miejscowości Włodawa nad Bugiem i tam cały mój harcerski majątek przepadł w dniu 17 września 1939 r. kiedy to Armia Czerwona wkroczyła na nasze tereny.

Sieradzki po wybuchu wojny 1 września 1939 r. ewakuował majątek obozowy drużyny docierając do Włodawy nad Bugiem. W drodze powrotnej, pod Garwolinem został ujęty w mundurze harcerskim przez patrol Wehrmachtu i przekazany do obozu jenieckiego pod Królewcem w Prusach Wschodnich. Wczesną wiosną 1941, w pierwszy dzień świąt Wielkiejnocy, podjął nieudaną próbę ucieczki. Schwytany w Allenstein (Olsztyn) został przekazany do obozu pracy, w którym pracował jako robotnik przy piecach gazowni miejskiej (Städtische Betriebswerke in Allenstein). Z Olsztyna zaryzykował ponowną ucieczkę – tym razem udaną. W czerwcu 1942 dotarł do Warszawy, gdzie ukrywał się pod fikcyjnym nazwiskiem Franciszek Brożek (nazwiskiem tym posługiwał się do listopada 1944)47.

Włocławek

W dniu 27 VIII 1939 w siedzibie Komendy Hufca Harcerzy we Włocławku przy ul. Żabiej odbyła się zbiórka alarmowa, w której wzięli udział przebywający w mieście drużynowi, przyboczni i harcerze w wieku powyżej 16 lat. W myśl wcześniejszych, odgórnych decyzji Pomorskiej Komendy Chorągwi powołano wówczas do istnienia Harcerskie Pogotowie Wojenne, którego komendantem oraz hufcowym na czas wojny został hm. Teofil Woźnicki. Pogotowie to pod względem operacyjnym podporządkowano wojskowej komendanturze Włocławka. Zastępcą Woźnickiego wybrano Aleksandra Tuszyńskiego – drużynowego 1 WDSiH im. Kazimierza Pułaskiego. W sytuacji nieuchronnego zagrożenia przystąpiono do zabezpieczenia całego archiwum hufca oraz sztandaru. Z polecenia nowego komendanta jeszcze tego samego dnia zwołano kolejna zbiórkę alarmową tym razem wszystkich drużyn. Miała ona na celu rozdzielenie konkretnych funkcji oraz przydział stanowisk bojowych na wypadek rozpoczęcia działań wojennych.

Od pierwszego dnia wojny młodzież harcerska stanęła do walki na wyznaczonych posterunkach. U boku oddziałów łącznościowych pracowali przy telefonach jako gońcy i przewodnicy, pośrednicząc w przekazywaniu meldunków i poczty polowej do koszar, starostwa i komisariatu policji. Zaznaczyli także swoją obecność na dworcach kolejowym i autobusowym, w szpitalach i stacjach sanitarnych, opatrując rannych, opiekując się dziećmi i rozdzielając kawę. Nie brakło ich udziału także w różnych punktach informacyjnych i żywieniowych oraz przy kopaniu rowów przeciwczołgowych i schronów bojowych, zabezpieczających przed ewentualnym atakiem lotniczym i gazowym.

Starszych harcerzy powołano do służb porządkowych, czuwających nad stanem zabezpieczenia tras wylotowych z miasta, zaciągających warty przy ważnych obiektach użyteczności publicznej oraz informujących żołnierzy z rozbitych oddziałów o nowych miejscach koncentracji. Zwalczając różnorakie formy dywersji ze strony przedstawicieli tzw. „piątej kolumny”, ujęli oni m.in. dwóch szpiegów, w tym jednego skoczka spadochronowego, który będąc lekko ranny, przebywał w szpitalu polowym, zorganizowanym w Gimnazjum i Liceum SS. Urszulanek przy Pl. Kopernika. Inna grupa chłopców kierowana przez Zbigniewa Kwiecińskiego z 19 ZDH im. Tadeusza Kościuszki pełniła służbę obserwacyjno-meldunkową na jednej z wież katedralnych. W jej skład wchodzili mi.in. Józef Janik, Władysław leszczyński, Władysław Subodzki i Tadeusz Grodzicki. Podobna akcję prowadzono na wzgórzach szpetalskich, w której brał udział m.in. Edward Koprowski i Adam Ossowski48.

Harcerki dyżurowały na dworcu kolejowym we Włocławku, pomagały ludziom, którzy uciekali z terenów zajętych już przez Niemców, opatrywały lekko rannych, pracowały w szpitalach, w punktach PCK, w punktach medycznych, były przydatne w punktach żywnościowych. Pełniły funkcje łączniczek miedzy placówkami a komendą Hufca49.

Wrzesień 1939 roku zastał Fabiole Ciborowską w Banku Rolnym na ul. Brackiej. W Klubie Banku Rolnego zorganizowała gospodę, w której zatrzymywały się potrzebujące pomocy kobiety z dziećmi50.

We wrześniu 1939 podczas w Bronszynie koło Włocławka podczas ewakuacji rodziny zginął od pocisku artyleryjskiego Wacław Jakobson (1925-1939), harcerz 1 SDH im. Tadeusza Kościuszki.

Wojska niemieckie wkroczyły do Włocławka 14 IX1939; wkrótce potem miasto zostało włączone do Rzeszy (znalazło się na terenie tzw. Kraju Warty).

Szpręgawsk

Ks. JAN CYRANKOWSKI – (1907-1939) rozstrzelany w Szpręgawsku51, Harcerz 1 SDH im. Tadeusza Kościuszki. Ginie w egzekucjach księży z Pelplina.

Szubin

Kilku harcerzy szubińskich uczestniczyło w starciach zbrojnych z dywersantami pod Mogilnem: Wacław Mroziński, Józef Płocki, Stanisław Zięcik. Po zajęciu miasta został tu zamordowany został idący ulicą w mundurze harcerskim Mieczysław Sikorski z Barcina52.

Brodnica

W latach 1936-1937 Aleksander Kruszczyński53 był naczelnym redaktorem pisemka „Harcówka”. Od 1 października 1937 aż do września 1939 roku sprawował funkcję komendanta hufca. Powołał Pogotowie Wojenne Harcerzy, które działalność rozpoczęło w połowie sierpnia 1939 i liczyło około 30 harcerzy.

W pierwszych dniach września 1939 roku Brodnica znalazła się pod okupacją niemiecką. Miesiąc później miasto wraz z całym powiatem zostało wcielone do Rzeszy jako część rejencji kwidzyńskiej Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie.

Grudziądz

Po wrześniowych bombardowaniach harcerki z Grudziądza i Inowrocławia działały w placówkach opiekuńczych dla dzieci. Szczep kolejarski, z którego harcerze wspólnie z kolejarzami pełnili służbę na 4 posterunkach sanitarnych na stacjach.

Wojska niemieckie wkroczyły do masta 4 września 1939 r., a władze miejskie przekazały w ratuszu klucze nowym władzom okupacyjnym. Prawie natychmiast też nastały represje wobec ludnosci plskiej. 6 Września w Grudziądzu odbyła się egzekucja 30 osób, wśród nich, oprócz licznej grupy członków Polskiego Związku Zachodniego zginęło kilku harcerzy i opiekunów drużyn.

W ramach III Rzeszy  miasto włączono do rejencji kwidzyńskiej Okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie.  

Płock54

20 sierpnia 1939 roku rozkazem Komendanta Hufca Harcerzy w Płocku hm Jana Laszkiewicza powołane zostaje Harcerskie Pogotowie Wojenne. W jego skład wchodzili obecni w tym czasie w Płocku członkowie komendy Żeglarskiego Hufca Harcerzy m.in. phm. Ryszard Wodzyński, phm. Adolf Szwajgert i drużynowi: pwd. Józef Szwajgert (87 MŻDH), pwd. Władysław Kozłowski (103 MDH), pwd. Stanisław Tomaszewski (26 MDH) oraz harcerze 87 MŻDH, a także starsi harcerze z klas licealnych płockich szkół średnich przebywający wówczas na terenie miasta. Służba w Harcerskim Pogotowiu Wojennym początkowo polegała na kontaktach z Komendę Obrony Miasta i na pełnieniu dyżurów telefonicznych w Stanicy Harcerskiej przy ul Kolegialnej 21. W ostatnich dniach sierpnia i pierwszych dniach września, starsi harcerze uczestniczyli w ogólnych przygotowaniach obronnych, którymi kierował Komendant Obrony Miasta Płocka kpt. Leon Modzelewski. Członkowie 87 MŹDH i starsi harcerze z 26 MDH brali udział w zakładaniu zapór z drutu kolczastego, kopaniu rowów strzeleckich i przeciwczołgowych na Cholerce i w Podolszycach. Starsi harcerze z 86 MDH (Jagielonka) pełnili służbę wartowniczą przy magazynach wojskowych, znajdujących się w pobliżu mostu drewnianego, a druh Tadeusz Boetzel z drużyny harcerskiej przy Liceum Handlowym, obsługiwał telefony w Rejonowej Komendzie Uzupełnień.

Ciechanów

W czasie obrony ciechanowskiej poczty, gdzie znajdował się węzeł łączności armii „Modlin” (obok Modlina i Jabłonny), który był zsynchronizowany z cywilną siecią pocztowo-telegraficzną, poległ 15 letni ciechanowski harcerz Stefan Popielarski. Został zastrzelony przez hitlerowców serią z broni maszynowej, kiedy pomagał żołnierzom w naprawie złącz telefonicznych55

                               Piotr Kotlarz

Przypisy

1 W 1938 roku sprzedaż „narodowej księgi Niemców” osiągnęła 4 mln egzemplarzy

2 Por.: K. Koźniewski, Ognie i ogniska. Drogi i przemiany harcerstwa polskiego.., s. 174.

3 Relacja o działalności Marii Woźnickiej autorstwa Reginy Piechockiej z d. Matuszkiewicz, ksero org. rękp. K 7, s. 6-7. Archiwum gen. Zawackiej. https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/193884/edition/195966/content

4 Sebastian Piątkowski, Komentarze historyczne. Harcerstwo polskie w okresie okupacji 1939-1945, IPN Kielce.

5 Zginął niosąc pomoc rannym w trakcie nalotu niemieckiego na dworzec w Równem, gdzie został pochowany.

6 Por.: Sebastian Piątkowski, Harcerstwo polskie w okresie okupacji 1939-1945, „Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej” 2010, nr 5 – 6 (14 – 115), s. 30.

7 Bydgoszcz Sz.Sz. AK, WiN, Jakubowski Maksymilian ps. „Jur” M. 388/1006 Pom, Relacja, Jakubowski_Maksymilian_388_1006_Pom.pdf, https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/89025/edition/93521/content

8 Szare Szeregi na terenie obecnego województwa kuj-pom, https://sciaga.pl/tekst/16632-17-szare_szeregi_na_terenie_obecnego_wojewodztwa_kuj_pom

9 Por.: Biskupski Mieczysław, Relacja [w:] Biskupski Mieczysław ps. „Szary” Pom. Bydgoszcz AK, M 168/777. Biskupski_Mieczyslaw_168_777_Pom.pdf , s. 5. Biskupski Mieczysław (ur. 29 grudnia 1923 w Poznaniu)

10 Krwawa niedziela (Bydgoszcz), https://pl.wikipedia.org/wiki/Krwawa_niedziela_(Bydgoszcz).

11 W harcerstwie polskim przeszedł wszystkie stopnie wtajemniczenia od młodzika do Harcerza Orlego. W lipcu 1935 był uczestnikiem Jubileuszowego Zlotu XXV-lecia Z.H.P. w Spale. Potem zaliczył próbę drużynowego i otrzymał pierwszy stopień instruktorski przodownika, pełniąc kolejno funkcje: zastępowego (wrzesień 1936), przybocznego (wiosna 1937) i w końcu drużynowego (9 września 1938, ale skonfliktowany z poprzednim funkcji nie przyjął, idąc na roczny urlop). W tym czasie, 21 czerwca 1939 ukończył Gimnazjum, tzw. małą maturą.  [Wikipedia.]

12 Jadwiga Luśniak, Wikipedia. https://pl.wikipedia.org/wiki/Jadwiga_Luśniak, por. też: Lusniak_Jadwiga_228_228_Pom.pdf. https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/160042/edition/162549/content; Jadwiga Luśniak, Powstańcze biogramy, https://www.1944.pl/powstancze-biogramy/jadwiga-lusniak,27896.html; Toruński słownik biograficzny, pod red. K. Mikulskiego, Toruń 1998, z. 1, s. 160.

13 Niezwykłe biografie harcerskie Tczewa i Pomorza, pod red. Jana Kulasa, Pelplin 2016, s. 171.

14 Zygmunt Głuszek, „Hej chłopcy…” Harcerze Szarych Szeregów w Powstaniu Warszawskim, Warszawa 2001, s. 396-397. Zbiorowe mordy w Tryszczynie rozpoczęły się 28 września 1939 i trwały mniej więcej do połowy października.

15. Por.: L. Lubecki, Ruch oporu na Pomorzu Gdańskim w l. 1939-1945, „Gdańskie Zeszyty Humanistyczne” 1962, nr 8-10, s. 60.

16 R. Woźniak, Harcerze…, s. 70; por. też:

17 Por.:Relacja: Jacewicz Włodzimierz, Jacewicz_Wlodzimierz_545_1186_Pom.pdf, https://kpbc.ukw.edu.pl/dlibra/editions-content?id=90004, k. 5. Lucjan Cylkowski brał udział w wojnie obronnej 1939. Po zajęciu miasta przez oddziały niemieckie jego własny dom stał się schronieniem dla poszkodowanych w czasie działań wojennych. Cylkowski dostał się do niewoli niemieckiej i został osadzony w Oflagu X B Nienburg koło Hanoweru, z którego szybko go zwolniono. Por.: A. Gąsiorowski, Lucjan Cylkowski (1907-1944), [w:] Zasłużeni Pomorzanie w latach II wojny światowej. Szkice biograficzne, redaktor wydawnictwa Wanda Andrusiak, Wrocław 1984, s. 32-33.

18 Grot Elżbieta Maria, Wrzesień 1939.Pierwsze miesiące okupacji niemieckiej, [w:] Gdynia 1939. Losy miasta i ludzi, [Katalog wystawy], Gdynia 2009, s. 28.

19 Nazwisko Marian Kruszyński spotykamy również w Postaniu Warszawskim.

20 Alfred Dyduch, Wikipedia.

21 Opr. hm. Zenon Kuligowski
hm. Maria Kruszczyńska,
https://gdanska.zhp.pl/boleslaw-polkowski/

22 Por.: L. Lubecki, Harcerze Wybrzeża w walce…, s. 60-61; por też: K; A. Gąsiorowski, Szare Szeregi w Gdyni, „Zeszyty Muzeum Stutthof” 1984, nr 5, s. 108;. Kubik, Harcerstwo gdyńskie w czasie okupacji, „Kalendarz Gdański” 1971, s. 265; Z. Truszkowski, Bohaterowie Kepy Oksywskiej, „Głos Wybrzeża” z 28 III 1961, nr 74.

23 Gdyńska Drużyna Harcerzy im. Bolesława Chrobrego 1931-1994, pod red. Marka Twardowskiego, Gdańsk 2001, s. 16.

24 Maria Ostrowska urodziła się 19 maja 1906 w Rumianie, pow. lubawski. Ojciec Franciszek (1878-1958) posiadał 63 ha gospodarstwo rolne. W czasie plebiscytu 1920 działała aktywnie na rzecz przyłączenia terenów przygranicznych do Polski. Mama Weronika (1880-1972) z domu Kalisz prowadziła dom i wychowała 11 dzieci. Maria była najstarszą córką, posiadała 2 braci i 8 sióstr. Obaj bracia zginęli w II wojnie światowej, Franciszek (1912-1943) był księdzem wikariuszem w Grodzicznie, zmarł w obozie koncentracyjnym w Dachau. Tadeusz (1909-1940) został rozstrzelany przez Niemców k/ Krakowa. Siostry: Urszula Wolnik (1907 – 1984), Aleksandra Szczepańska (1910-1995), prowadziła z mężem gospodarstwo rolne w Gronowie, Janina Cieszyńska (1913-2012), była nauczycielką zawodu, Zofia Ułanowska (1915-1981) była nauczycielką, Irena Ostrowska (1916-2007) była zakonnicą, Kazimiera Cieślak (1919-2011), była księgową, Stanisława Krajewska (1921) prowadziła z mężem gospodarstwo rolne i Krystyna Guzik (1924-2001), była księgową. Egzamin maturalny druhna Maria zdała w Liceum Handlowym w Bydgoszczy, w roku 1926. Przez następne 4 lata studiowała w Poznaniu w Wyższej Szkole Handlowej. Po jej ukończeniu w 1930 otrzymała Dyplom Nauk Handlowych. Za bardzo dobre wyniki w nauce otrzymała stypendium na dalsze studia w Akademii Handlowej w Antwerpii. Nie podjęła jednak tych studiów, wybrała pracę w Wolnym Mieście Gdańsku. Została nauczycielką w Polskich Szkołach Handlowych Macierzy Szkolnej, w latach 1930–1939 uczyła przedmiotów handlowych i gimnastyki.

25 Por.: E. Zawacka, Gdańszczanki w ruchu oporu lat 1939-1945, „Zeszyty Muzeum Stutthof” 1987, nr 7, s. 66.

26 Maria Ostrowska, Wikipedia. https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Ostrowska

27 Grot Elżbieta Maria, Wrzesień 1939.Pierwsze miesiące okupacji niemieckiej, [w:] Gdynia 1939. Losy miasta i ludzi, [Katalog wystawy], Gdynia 2009, s. 28.

28 Gdyńska Drużyna Harcerzy im. Bolesława Chrobrego 1931-1994, pod red. Marka Twardowskiego, Gdańsk 2001, s. 16.

29 Leksykon Chorągwi Gdańskiej ZHP… , s. 109. Jego ojciec Mieczysław (1867–1956) był oficerem wojsk rosyjskich. Organizował polskie harcerstwo w Homlu w latach 1915–1916. Był komendantem Hufca Męskiego w Wadowicach (1920–1921). siostra Maria Antonina, zam. Marcinkowska (1907–1996) była harcmistrzynią i komendantką V Hufca Żeńskiego w Warszawie (1929–1931). W 1935 poślubił Zofię z domu Anyż (1905–1989), również harcmistrzynię, komendantkę hufca w Gdyni w latach 1936–1939 i 1957–1958 oraz Morskiej Chorągwi Harcerek (1946–1948). [Bolesław Polkowski, Wikipedia].

30 Leksykon Chorągwi Gdańskiej ZHP… , s.110; por. też: Por.: L. Lubecki, Harcerze Wybrzeża w walce…, s. 60-61; H. Guderian, Wspomnienia żołnierza, Warszawa 1958, s. 62.

31 Michał Sikora, Wejherowska Kompania Harcerzy – mało znany epizod z obrony Wybrzeża we wrześniu 1939 roku, http://gdyniawktorejzyje.blogspot.com/2013/04/wejherowska-kompania-harcerzy-mao-znany.html; W. Tym i A. Rzepniewski „Gdynia 1939”. 

32 Por.: J. Milewski, Z dziejów i tradycji…, s. 15.

33 Józef Grzybek – 20 letni harcerz, jedna z pierwszych ofiar wojny w Starogardzie Gdańskim, zamordowany w lesie między Kokoszkowami, a Ciecholewami. Był członkiem ZHP od dziesiątego roku życia, najpierw jako zuch, a następnie harcerz. Działał w 32 Pomorskiej Drużynie Harcerzy im. księcia Józefa Poniatowskiego (2 Starogardzkiej Drużynie Harcerzy), osiągając stopień ćwika i pełnił funkcję gospodarza drużyny. Ukończył kurs Przysposobienia Oświatowego Przedpoborowych do Obrony Narodowej oraz szkolenie specjalistyczne zorganizowane przez Komitet Powiatowy LOPP w Starogardzie Gdańskim. Brał udział w przygotowaniach obronnych. W przeddzień wybuchu wojny widziano go w schronie Komendy Obrony Miasta przy ul. Kościuszki 28. Jego nazwiskiem zostały nazwane Szkoła Podstawowa w Kokoszkowach oraz jedna ze starogardzkich ulic.

34 Egzekucje w lesie Zajączek – seria zbiorowych egzekucji przeprowadzonych przez Niemców jesienią 1939 roku w lesie Zajączek w pobliżu Skórcza. Do końca grudnia 1939 roku funkcjonariusze niemieckiej żandarmerii oraz członkowie paramilitarnego  Selbstschutzu zamordowali tam od 100 do 150 mieszkańców Skórcza i okolicznych wsi.

35 Por.: J. Milewski, Z dziejów i tradycji…, s. 15.

36 Leszek Moczulski, Godziny, które zmieniły losy wojny, https://www.rp.pl/wydarzenia/art9259071-godziny-ktore-zmienily-losy-wojny

38 Według KSIĘGI IMIENNEJ STRAT LUDZKICH II WOJNY ŚWIATOWEJ (KOCIEWIE)

39 Józef Grzybek, Wikipedia, https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Grzybek_(harcerz). Józef Grzybek (1919-1939) Od dziesiątego roku życia był członkiem ZHP, najpierw jako zuch, a następnie harcerz. Działał w 32 Pomorskiej Drużynie Harcerzy im. księcia Józefa Poniatowskiego (2 Starogardzkiej Drużynie Harcerzy), osiągając stopień ćwika i pełnił funkcję gospodarza drużyny.

40 Życiorys Małgorzaty Masiak, K. 699-1554 Pom, Masiak_Malgorzata_699_1554_Pom.pdf, https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/160839/edition/163062/content KOCHAM CIĘ STAROGARD – GRA TERENOWA Z OKAZJI 100-LECIA STAROGARDZKIEGO HARCERSTWA, https://osir.com.pl/kocham-cie-starogard-gra-terenowa-z-okazji-100-lecia-starogardzkiego-harcerstwa/

41 Szare Szeregi na terenie obecnego województwa kuj-pom, https://sciaga.pl/tekst/16632-17-szare_szeregi_na_terenie_obecnego_wojewodztwa_kuj_pom

42 Kalendarium harcerskie, [w:] Niezwykłe biografie harcerskie Tczewa i Pomorza, pod red. Jana Kulasa, Pelplin 2016, s. 15.

43 Leksykon Chorągwi Gdańskiej ZHP… , s. 107.

44 Władysław Jurgo urodził się 9 li­stopada 1920 r., w województwie łódzkim, w Łas­ku pod Kaliszem. W 1922 r., – jego rodzice przenieśli się do Tczewa.

45 Grzegorz Petka, Tczew. O tych, którzy już odeszli… Przywróćmy pamięć o ludziach, https://tczew.naszemiasto.pl/tczew-o-tych-ktorzy-juz-odeszli-przywrocmy-pamiec-o/ar/c1-6766975

46 Szare Szeregi na terenie obecnego województwa kuj-pom,

https://sciaga.pl/tekst/16632-17-szare_szeregi_na_terenie_obecnego_wojewodztwa_kuj_pom

47 Stanisław Sieradzki, Powstańcze relacje świadków, http://www.sppw1944.org/index.html?http://www.sppw1944.org/relacje/relacje.html , por. też: https://www.1944.pl/powstancze-biogramy/stanislaw-sieradzki,40049.html

48 Jan Jankowski, Harcerstwo Pomorza gdańskiego i Kujaw, Warszawa 1987, s. 249-250.

49 Piechocka Regina, Harcerki z rejonu Włocławka w czasie II wojny światowej, Por. też: Wojciech Jerzy Skotnicki, Harcerstwo męskie we Włocławku w latach 1911-1945, Toruń 2002, s. ??

50 Anna Rojewska, Fabiola Paulińska (Odeszli od nas), „Biuletyn” [Fundacji Archiwum i Muzeum Pomorskie Armii Krajowej oraz Wojskowej Służby Polek], Toruń, nr 1/52/2007, s. 54; por. też: Bohaterowie, cz. 44, przygotowała Żaneta Walentyn na podstawie materiałów zebranych przez Annę Rojewską, https://www.radiopik.pl/234,81,bohaterowie-cz42. Fabiola Ciborowska  urodziła się 20 I 1911 roku w Guźlinie w powiecie włocławskim. Szkołę powszechną ukończyła w Brześciu Kujawskim, gdzie jej ojciec był burmistrzem. Przez rok uczęszczała do Gimnazjum we Włocławku, dalszą naukę kontynuowała w Państwowym Gimnazjum Żeńskim w Grudziądzu, prowadziła drużynę harcerską, angażowała się w sprawy Przysposobienia Wojskowego. W 1931 roku zdała maturę i została studentką w Szkole Nauk Politycznych, Wydziału Dyplomatyczno-Konsularnego w Warszawie, równocześnie zapisała się na Prawno na Uniwersytecie Warszawskim. Po dwóch latach studiów w 1933 roku rozpoczęła pracę w Banku Rolnym. Szkołę Nauk Politycznych ukończyła w 1937 roku, a ostatni rok prawa na Uniwersytecie Warszawskim w czasie okupacji.

51 Zbrodnia w Lesie Szpęgawskim – seria zbiorowych egzekucji przeprowadzonych przez okupantów niemieckich w Lesie Szpęgawskim w pobliżu Starogardu Gdańskiego. Oblicza się, iż między wrześniem 1939 r. a styczniem 1940 r. zamordowano tam od 5000 do 7000 osób – przede wszystkim przedstawicieli polskiej inteligencji z KociewiaKaszub i innych regionów Pomorza oraz pacjentów szpitala psychiatrycznego w Kocborowie. Obok nich w Lesie Szpęgawskim ginęli również Niemcy – przeciwnicy nazizmu.

52Szare Szeregi na terenie obecnego województwa kuj-pom;

https://sciaga.pl/tekst/16632-17szare_szeregi_na_terenie_obecnego_wojewodztwa_kuj_pom

53 Aleksander Kruszczyński T. był założycielem i pierwszym drużynowym drużyny pozaszkolnej, nazwanej później żeglarską, W latach 1936-1939 piastował funkcję komendanta brodnickiego hufca. Za działalność niepodległościową i społeczną- został w okresie międzywojennym odznaczony m.in. Srebrnym Krzyżem Zasługi.

Medalem za Wojnę 1918-1921 oraz Medalem Dziesięciolecia.

54 Nie wchodził w skład województwa pomorskiego, w czasie okupacji włączony do Rzeszy.

55 Umińska Bogumiła, Karty z Dziejów Ciechanowa 1939-1945, Ciechanów 2009, s. 20.