Działalność sieci dywersji pozafrontowej w Wolnym Mieście Gdańsku (Pomorscy harcerze wobec II wojny światowej i okupacji. Cz. 5) / Piotr Kotlarz

0
413
Scherl Aus dem befreiten Danziger Land. Landespolizei bei der Beseitigung des Hoheitszeichens am polnischen Zollhaus an der Strasse Zoppot-Gdingen. Fot. Ho 3.9.39 [Herausgabedatum] 11118-39 Zentralbild-Archiv II. Weltkrieg 1939 - 45 Der Überfall der faschistischen deutschen Wehrmacht auf Polen am 1.9.1939. Faschistische Danziger Landespolizei und deutsche Soldaten entfernen die Hoheitszeichen vom polnischen Zollhaus an der Polnisch-Danziger Grenze Gdynia-Zoppot. 11118-39
1 września 1939 r.: Policja gdańska usuwa polskie insygnia na granicy polsko-gdańskiej w pobliżu Sopotu. Plik ten udostępniany jest na warunkach licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Niemcy.
Działalność sieci dywersji pozafrontowej w Wolnym Mieście Gdańsku jest znana stosunkowo słabo, a to głównie z powodu dochowywania przez osoby w nie zaangażowane składanych przyrzeczeń i tajemnicy służbowej. Pewne znaczenie odegrał też fakt późniejszego niszczenia dokumentów oraz śmierć wielu uczestników wydarzeń, których kulisy zabrali z sobą do grobu. Wiemy dziś, że do tworzenia sieci dywersji pozafrontowej w Wolnym Mieście Gdańsku jej kierownictwo centralne (Referat A1) przystąpiło w początkach 1923 roku. Z powodu zniszczenia przez kierownictwo centralne dokumentów sieci gdańskiej w dniu 25 listopada 1929 roku nie możemy ustalić nazwisk jej organizatorów. Wiadomo jest tylko, że jej organizatorem był Lisiecki, który każdego miesiąca składał raporty i otrzymywał wytyczne do dalszej pracy. Sieć prawdopodobnie występowała pod nazwą Obywatelskiego Komitetu Obrony, w ramach którego stworzono organizację pomocnicza pod nazwą Sekcji Pogotowia Obywatelskiego dla celów dywersyjnych. Lisicki współpracował z organizacjami społeczno-politycznymi oraz z polską policją i urzędami celnymi na pograniczu1.
Obywatelski Komitet Obrony pojął także skuteczne działania w kierunku współpracy z rozwijającym się na obszarze Wolnego Miasta Gdańska harcerstwem. Doskonale, bowiem zdawano sobie sprawę z tego, że wychowanie młodzieży w duchu patriotycznym jest nie tylko obowiązkiem, ale koniecznością, ponieważ w przyszłości stanowić będzie bazę rekrutacyjną dla sieci dywersji pozafrontowej. Dlatego też kierownictwo starannie przygotowywało się do wypracowania właściwego modelu współpracy, o czym świadczą liczne spotkania z przedstawicielami Komitetu Generalnego RP w Wolnym Mieście Gdańsku, a zwłaszcza z ppłk. Antonim Rosnerem, szefem Wydziału Wojskowego, gdzie omawiano formy współpracy z ZHP.
Już w 1933 roku gdańskie kierownictwo dywersji pozafrontowej w dniach 27-31 grudnia zorganizowało dla 20 harcerzy w Borkowie Kartuskim kurs dla zastępowych. Prowadziło ono również od 15 listopada 1933 roku kurs żeglarski dla 20 harcerzy z Gdańska pod kierownictwem kmdr. Ziółkowskiego. Do otwarcia sezonu żeglarskiego prowadzono zajęcia teoretyczne (2 godziny tygodniowo) w ramach działalności ZS2. Jednocześnie członkowie dywersji pozafrontowej zbierali informacje o kadrze ZHP, obserwowali jego pracę, np. Karol Szagon następująco ocenił phm. Alfa Liczmańskiego: „…uparty, chytry – wysłuchujący innych zapatrywania i zgadzający się w rozmowie, w rzeczywistości w terenie postępuje po swojemu. Harcerz w 100%. Pozyskać go do pracy w naszym kierunku będzie bardzo trudno. Phm Alf Liczmański został później pozyskany do współpracy z siecią dywersji pozafrontowej.
W tym czasie kpt. Feliks Ankerstein spotkał się z Naczelnikiem Kwatery Głównej ZHP – hm. Antonim Olbromskim celem omówienia sytuacji harcerstwa w Wolnym Mieście Gdańsku. Po dłuższej dyskusji obaj rozmówcy doszli do przekonania, że ZHP skoncentruje się na działalności wychowawczej, zaś za szkolenie wojskowe odpowiadać będzie gdańska sieć dywersji pozafrontowej. Ta ostatnia objęła opieką młodzież nie należącą do ZHP, tworząc z niej oddziały „Orląt”3.
Rozwój ruchu hitlerowskiego w Wolnym Mieście Gdańsku w połowie lat trzydziestych spowodował, że władze polskie próbowały zaktywizować ludność o polskiej tożsamości narodowej. W tym celu podjęto działania w kierunku rozszerzenia działalność wszystkich organizacji istniejących w Gdańsku w tym harcerstwa. Od tego też czasu wzrasta zainteresowanie ruchem harcerskim w Gdańsku polskich władz wojskowych4. Moim zdaniem A. Gąsiorowski stawia tu zbyt daleko idącą hipotezę jakoby już wówczas polskie władze wojskowe zakładały, że już w niedalekiej przyszłości młodzież [polska w Gdańsku] stanowić będzie bazę rekrutacyjną dla sieci dywersji pozafrontowej tworzonej przez oficerów II Oddziału sztabu Głównego WP5.
Zainteresowane współpracą z ZHP na obszarze W M Gdańska było również kierownictwo centralne sieci dywersji pozafrontowej. Członek tego kierownictwa Władysław Karaś6 przybył do Gdańska 15 marca 1934 roku do Gdańska, gdzie spotkał się z kpt. Szagonem, a następnie uczestniczył w posiedzeniu Rady Hufca, podczas której przedstawił plan zorganizowania drużyn starszo harcerskich w Wolnym Mieście Gdańsku oraz program kursu szkoleniowego. Wieczorem przeprowadził kurs dla kadry ZHP, w którym uczestniczyło ok. 20-23 osób. Karaś spotkał się wówczas m.in. z phm. Gustawem Niemcem, phm. Karolem Poznańskim, phm. Tadeuszem Prechitką, hm. Pruszyńskim, phm. Kazimierzem Samelsonem i phm. Stanisławem Szymańskim. Wydaje się, że niektórzy z uczestników tego spotkania zostali następnie włączeni do zadań specjalnych organizowanych przez Oddział II na terenie Gdańska7. W tym czasie hufiec liczył 400 harcerzy, w tym ok. 25 osób powyżej 17 lat. Powtórnie Karaś przybył do Gdańska w maju 1934 roku w celu skontrolowania pracy konspiracyjnej gdańskiej sieci dywersji pozafrontowej oraz zorientowania się w działalności ZHP. Wówczas spotkał się m.in. z hm Pruszyńskim, phm Stanisławem Szymańskim, phm G. Niemcem, Karolem Poznańskim, Tadeuszem Prechitką i Sommelsohnem. Na podstawie przeprowadzonych rozmów oraz informacji uzyskanych od kierownictwa gdańskiej sieci dywersji pozafrontowej doszedł on do wniosku, że komenda hufca nie jest zdolna do aktywnej działalności i rozwoju harcerstwa w Wolnym Mieście Gdańsku. Komendant hufca phm G. Niemiec jest powszechnie lubiany, ale nie będzie potrafił zmienić stylu pracy i rozbudować ZHP na tym obszarze. Postulował więc zmianę kierownictwa hufca i obsadzenie tego stanowiska przez harcerza starszego wiekiem, ale energicznego i niezależnego, cieszącego się zaufaniem Komisariatu Generalnego RP w Gdańsku. Kuraś polecił kpt. Szagonowi udzielenie pomocy harcerzom przy urządzaniu świetlic, zwłaszcza w Nowym Porcie, która miała spełniać rolę bazy nie tylko dla harcerzy gdańskich, ale nawet z Prus Wschodnich. Kpt. Szagon miał też udzielić pomocy przy zorganizowaniu obozu dla ok. 100 harcerzy oraz kursu dla instruktorów ZHP. W rzeczywistości zorganizował on obóz harcerski przy obozie specjalnym Związku Strzeleckiego w Rozłuczu w dniach 6 lipiec do 2 sierpnia 1934 roku z zadaniem: „…przygotowania zastępowych i przodowników zuchowych do prac instruktorskich wśród młodzieży polskiej w Gdańsku”. Szkolenie prowadzone było przez instruktorów oddelegowanych przez Naczelnika ZHP8.
Kierownictwo sieci dywersji pozafrontowej wychodziło ze słusznego założenia, iż harcerzom nie można niczego narzucać odgórnie, bo efekt będzie odwrotny od zamierzonego. Należy tylko umiejętnie postulować te formy działalności, które przygotowują do przyszłej pracy w Związku Strzeleckim, ale w taki sposób, aby byli przekonani, iż sami są jej inicjatorami. Dlatego też przyjęto zasadę, iż wpływ członków dywersji pozafrontowej na pracę harcerską musi być niewidoczny dla ich członków. Pracę harcerską należy obserwować systematycznie, lecz bez zwracania uwagi otoczenia.
Szef dywersji pozafrontowej na tym terenie meldował przełożonym o konieczności przekształcenia hufca w chorągiew, ponieważ pozwoli to na rozwój ZHP, zaś główną uwagę należy zwrócić na kształcenie jej starszyzny, bo od jej przygotowania fachowego uzależniona jest działalność drużyn. Jednocześnie postulował, iż inicjatorem powołania chorągwi musi być Komisariat Generalny RP w Wolnym Mieście Gdańsku, z tym iż:
a. Naczelnictwo ZHP mianuje komendanta chorągwi w porozumieniu z Komisariatem Generalnym.
b. Naczelnik ZHP mianuje hufcowych w porozumieniu z Komisariatem Generalnym.
c. Komendant chorągwi otrzymuje za wiedzą Naczelnika ZHP pisemne instrukcje z Komisariatu Generalnego w sprawie wyszkolenia wojskowego, podstawowych zasad wychowania obywatelskiego.
d. Komendant chorągwi uzgadnia z Komisariatem Generalnym plan pracy rocznej i przedstawia budżet co kwartał. Komendant chorągwi zdaje Komisariatowi Generalnemu sprawozdania z pracy oraz rozlicza budżet.
e. W razie potrzeby Komisariat Generalny może żądać od komendanta chorągwi sprawozdania z pewnego zdarzenia lub za jego pośrednictwem od hufcowego.
f. Komisariat Generalny jako członek komendy chorągwi deleguje swojego przedstawiciela – najlepiej obeznanego z pracą ZHP.
g. Przy każdym hufcu powinno powstać Koło Przyjaciół Harcerstwa. W skład zarządu każdego Koła powinien wejść delegat Komisariatu Generalnego…”9.
Propozycje kpt. Szagona zostały zaakceptowane przez Komisariat Generalny RP, zaś z jego przedstawicielem ppłk. A. Rosnerem uzgodniono zasady współpracy z hufcem gdańskim ZHP. Obie strony zdawały sobie sprawę, że należy wypracować takie formy współpracy z komendą hufca, aby nie naruszały one jej samodzielności, a były sprzyjające dla rozwoju harcerstwa na tym terenie. Dlatego ppłk Rosner i kpt. Szagon zorganizowali 4 lipca 1934 roku konferencję poświęconą problemom ruchu młodzieżowego, a zwłaszcza ZHP. Podczas niej uzgodniono, że cała młodzież od 6 do 16 roku życia powinna należeć do ZHP, z tym iż starsza (16-18 lat) ma być zorganizowana w klubach sportowych. Zarazem podkreślono konieczność zorganizowania chorągwi oraz zorganizowanie Przysposobienia Harcerskiego z młodzieży nie należącej do ZHP i Koła Przyjaciół Harcerstwa. Uczestnicy konferencji przygotowali też projekt porozumienia ZHP z Komisariatem Generalnym RP w Wolnym Mieście Gdańsku10.
W kilka dni później (10 VII 1934 r.) doszło do konferencji porozumiewawczej w Komisariacie Generalnym w Gdańsku z udziałem przedstawiciela Naczelnictwa ZHP – hm. Witolda Sosnowskiego, ppłk. Rosnera, kpt. Szagona, radcy Komisariatu Generalnego w Wolnym Mieście Gdańsku – Ziętkiewicza, zastępcy komendanta hufca gdańskiego – phm. Liczmańskiego. Podczas niej uczestnicy dyskutowali nad projektem porozumienia Komisariatu generalnego RP w Wolnym Mieście Gdańsku z komendą hufca oraz nad pismem naczelnictwa ZHP do Komisariatu Generalnego RP. Harcerze zaaprobowali projekt porozumienia opracowany przez kpt. Szagona, proponując wprowadzenie dwóch poprawek – przyjęcie zasady, iż młodzież w wieku od 6 do 18 lat należeć powinna tylko d ZHP, zaś drużyny organizowane będą w systemie szkolnym, a nie terenowym. Po dłuższej dyskusji ppłk Rosner i kpt. Szagon zgodzili się na kompromis, iż młodzież do 18 roku życia działać będzie w ZHP, z tym, iż od 16 lat wstąpi do klubów sportowych. Natomiast nie zmienili oni stanowiska odnośnie do organizowania drużyn, chociaż – na co zwrócił uwagę Sosnowski – sprzeczne jest to z zarządzeniem Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Obaj oficerowie stwierdzili, że uzyskają zgodę ministerstwa na zmianę tego zarządzenia dla Wolnego Miasta Gdańska. Obie strony zaakceptowały po poprawkach projekt jako umowę i podpisały ją wstępnie, stwierdzając, że obowiązuje ona hufiec gdański i Komisariat Generalny RP11. Od tego czasu współpraca kierownictwa dywersji pozafrontowej i ZHP w Wolnym Mieście Gdańsku przebiegała bez zakłóceń. Do pracy z harcerzami skierowano członków kierownictwa dywersji pozafrontowej, którzy mieli już pewne doświadczenie w pracy z młodzieżą, najczęściej wywodzących się z tej organizacji. Zadaniem ich było prowadzenie szkolenia o charakterze zabawowo-ćwiczebnym, czyli łączenie elementów musztry i wychowania fizycznego.
Po zawarciu wspomnianego porozumienia władze ZHP w Wolnym Mieście Gdańsku przystąpiły do zorganizowania chorągwi gdańskiej, uzgadniając jej obsadę personalną z Komisariatem Generalnym RP. Ten wyznaczył do rozmów z Kwaterą Główną ZHP swojego pracownika ppłk. Rosnera, który został poinformowany, że nie akceptuje ona wcześniejszego porozumienia z 10 lipca 1934 roku o przechodzeniu członków ZHP do Związku Strzeleckiego po ukończeniu 18 lat oraz na tworzenie oddziałów „Orląt”. Stanowisko władz ZHP było zaskoczeniem dla kierownictwa dywersji pozafrontowej oraz Komisariatu Generalnego RP. W zamierzonej sytuacji zamierzono podjąć zdecydowane działanie, lecz sprzeciwiło się temu kierownictwo centralne dywersji pozafrontowej. Jej członek Karaś zwrócił uwagę, ż „… organizacja harcerska, mająca podłoże międzynarodowe – jest w mniejszym stopniu narażona na ciekawość ze strony oficjalnych czynników gdańskich i właściwe wychowanie młodzieży w kierunku przysposobienia młodzieży i uaktywnienia jej w kierunku państwowym nie nastręcza takich trudności jakie zaistniałyby przy prowadzeniu pracy przez Związek Strzelecki, charakter którego nie może budzić złudzeń u czynników niemieckich…”12.
Podobne stanowisko prezentował Komisarz Generalny RP w Wolnym Mieście Gdańsku dr Kazimierz Jan Papee, który dążył do rozwoju harcerstwa i zlikwidowania antagonizmów wśród Polaków. Na uwadze miał przede wszystkim dzieci Polaków – obywateli gdańskich, które powinny być otoczone opieką przez polskie organizacje i wychowywane w atmosferze tradycji narodowych od najmłodszych lat. Dlatego też pod protektoratem żony dr Papee, Leoni, utworzono we wrześniu 1932 roku Naczelny Komitet Ochronkowy z zadaniem koordynacji pracy komitetów opiekujących się poszczególnymi ochronkami. Można było sądzić, iż aktywna działalność społeczna Leonii i Kazimierza Jana Papee doprowadzi Polonię do zjednoczenia, co sprzyjałoby rozwojowi organizacji młodzieżowych, a zwłaszcza ZHP. Próba ta zakończyła się niepowodzeniem.
Dr Papee chyba nie przypuszczał, że umowa porozumiewawcza podpisana 10 lipca 1934 roku nie będzie realizowana przez harcerzy. Dlatego też jeszcze w tym miesiącu zaproponował Kwaterze Głównej ZHP wyznaczeniem phm. Liczmańskiego na komendanta chorągwi w Wolnym Mieście Gdańsku. Mimo tego, że kierownictwo sieci dywersji pozafrontowej uważało, że nie jest to odpowiedni kandydat, ponieważ brak mu doświadczenia życiowego, Kwatera Główna ZHP zaaprobowała na komendę chorągwi kandydaturę phm. Liczmańskiegoi13.
Kwatera Głowna ZHP poinformowała chyba phm. Liczmańskiego, że przeciwna jest przekazywaniu harcerzy do Związku Strzeleckiego i tworzeniu oddziałów „Orląt”. Przekazał więc członkom chorągwi stanowisko instancji nadrzędnej, którą zaakceptowali. Tym samym sprzeciwili się realizacji porozumienia z 10 lipca 1934 roku, co doprowadziło do konfliktu z kierownictwem gdańskiej sieci dywersji pozafrontowej. Domagało się ono przechodzenia harcerzy do Związku Strzeleckiego po ukończeniu 18 lat oraz realizowania programu pracy szkoleniowej opracowanego przez Związek Strzelecki. Harcerze zgodzili się tylko na wejście przedstawiciela Komisariatu Generalnego RP, czyli ppłk. A. Rosnera, w skład Zarządu Chorągwi. Oznaczało o, iż wpływ sieci dywersji pozafrontowej na proces szkoleniowy i wychowawczy harcerzy ograniczony został do minimum. Jednocześnie komenda chorągwi domagała się wyłączności na pracę z młodzieżą polską na tym terenie. Podejmowane wielokrotnie próby współpracy z ZHP przez gdańskie kierownictwo dywersji pozafrontowej zakończyły się niepowodzeniem. Podobny efekt przyniosła akcja ppłk. Rosnera. Ten ostatni 30 sierpnia 1935 r. poinformował listownie Komisarza Generalnego RP dr Papee, do tej pory nie zrealizował żadnego punktu porozumienia z 10 lipca 1934 roku14.
Szef dywersji pozafrontowej w Wolnym Mieście Gdańsku meldował przełożonym o niemożliwości współdziałania z ZHP, ponieważ na wszystkie dotychczasowe jego inicjatywy odpowiadał negatywnie komendant chorągwi. Dlatego postulował zmianę komendanta chorągwi, ponieważ nie zdaje sobie sprawy ze znaczenia prowadzenia ze szkolenia o charakterze wojskowym15.
Spór między kierownictwem dywersji pozafrontowej w Wolnym Mieście Gdańsku, a władzami gdańskiej chorągwi trwał do końca 1935 roku. Z tego też powodu kierownictwo dywersji pozafrontowej zwróciło się do MSZ o zorganizowanie konferencji zainteresowanych stron celem wyjaśnienia przyczyn sporu. W wyniku tego 23 stycznia 1936 roku odbyła się Konferencja, w której uczestniczyli: G. Potworowski i W. Zaleski z MSZ, Olbromski i Wierzbińska z ZHP, kpt. Ankerstein z Ekspozytury 2, Hongerber z Komendy Głównej Związku Strzeleckiego, J. Warchałowski i J. Marlewski – radcy. Przedstawiciele ZHP zwrócili uwagę na specyficzne warunki w Wolnym Mieście Gdańsku, które zmuszają do uzgodnienia współpracy i przestrzegania zasad partnerstwa. Podkreślili, że działalność dwu organizacji wśród młodzieży nie jest uzasadniona, bo prowadzi do walki o jej pozyskanie.
Podczas dyskusji strony zgodziły się, że nie może być rywalizacji między organizacjami polskimi w Wolnym Mieście Gdańsku. Uczestnicy konferencji postanowili, że komendant Związku Strzeleckiego w Wolnym Mieście Gdańsku należeć będzie do Zarządu ZHP, zaś przedstawiciel ZHP wchodzić będzie do Zarządu Związku Strzeleckiego. Natomiast Komisarz Generalny RP w Wolnym Mieście Gdańsku sprawować miał nadzór nad działalnością i współpraca obu organizacji16.
Kierownictwo gdańskiej sieci dywersji pozafrontowej zwołało naradę aktywu odpowiedzialnego za wychowanie młodzieży w dniu 21 lutego 1936 roku, w ognisku Związku Podoficerów Rezerwy. Udział w niej wzięli: Bolesław Klemensiewicz – zastępca Komendanta Okręgu Północnego Związku Strzeleckiego, Stankiewicz – prezes klubu sportowego „Gedania”, Józefa Arciszewska i Engelówna z „Pracy Kobiet”, Jan Stanisławski, Bronisław Dobrzychowski, Jan Machaliński, Tadeusz Reliszko, Kubalski – wszyscy ze Związku Strzeleckiego. Uczestnicy narady skoncentrowali się na analizie dotychczasowej pracy wychowawczej z młodzieżą, ukazali niedomagania i zwrócili uwagę na konieczność zaangażowania się w niej wszystkich organizacji polonijnych na tym terenie. Całą młodzież – podkreślali uczestnicy – należy otoczyć opieką, pozyskać do organizacji bądź klubów sportowych, bo stopniowo zacznie wstępować do organizacji hitlerowskich, które rozwinęły szeroką akcję propagandową i pomocy materialnej. Jednocześnie skrytykowano działalność ZHP, która swymi wpływami objęła tylko młodzież o wyższym poziomie intelektualnym. W wyniku tego kryterium ponad 50% nie przyjęto do harcerstwa. W przypadku dalszego stosowania takiej selekcji przez ZHP należy przystąpić do tworzenia oddziałów orlęcych z młodzieży nie przyjętej do ZHP17.
Część badaczy upatruje większe zainteresowanie organizacjami harcerskimi w Wolnym Mieście Gdańsku ze strony polskich władz wojskowych stosunkowo słabą strukturą sieci dywersji pozafrontowej na tym obszarze. To z tego powodu postanowiono włączyć do zespołów dywersyjnych polską młodzież gdańską. Przykrywką dla tego typu działalności miało być właśnie harcerstwo. W związku z tym do Gdańska skierowano hm. Oskara Żawrockiego, który pełnił funkcję zastępcy komendanta chorągwi gdańskiej harcerzy hm. Alfa Liczmańskiego. Oskar Żawrocki był jednocześnie kierownikiem harcerstwa w KGRP w Gdańsku, dzięki czemu miał paszport dyplomatyczny, co zapewniało mu nietykalność osobistą w razie próby aresztowania. To właśnie on typował młodzież harcerską i instruktorów do tzw. Harcerskich Oddziałów Bojowych. W grudniu 1936 r. utworzył tzw. plutony harcerskie, które były bazą dla potrzeb dywersji pozafrontowej.  Spośród instruktorów i starszych harcerzy oraz członków Kół Przyjaciół Harcerstwa w Gdańsku typował kandydatów do HOB i organizował ich szkolenie w Chowańcu, Rozłuczu i Solcu Kujawskim. Podlegał w tym zakresie bezpośrednio ppłk. Rosnerowi a następnie ppłk. Sobocińskiemu – kolejnym szefom Wydziału Wojskowego KG RP w Gdańsku. Jako dowódców pierwszych tajnych harcerskich „trójek” w Gdańsku wyznaczył: ppor rez. phm. Tadeusza Szymańskiego, plut. rez. phm Jana Trojaka i ppor. rez. hm. dr. Kulczyckiego.  W III 1939 r. uczestniczył w Gdyni w odprawie dowódców gdańskich oddziałów dywersyjnych. Od 10.06.1939 r. był Komisarzem Pogotowia Harcerzy w Gdańsku, którego zadaniem było przygotowanie harcerzy gdańskich do wojny. W sierpniu 1939 r. odwoływał członków ZHP i HOB z Gdańska do Gdyni18
Kolejne spotkania przedstawicieli kierownictwa sieci dywersji pozafrontowej w Wolnym Mieście Gdańsku z ZHP były burzliwe. Każda ze stron dążyła d zrealizowania własnej koncepcji i nie wyrażała zgody na kompromis. Często dochodziło do nieporozumień, np. nie przekazywano harcerzy, którzy ukończyli 18 lat, do Związku Strzeleckiego i w dalszym ciągu selektywnie przyjmowano młodzież do ZHP. Komenda ZHP tłumaczyła takie postępowanie brakiem instruktorów. Kierownictwo dywersji pozafrontowej udzieliło ZHP pomocy w tym zakresie organizując latem 1936 roku obóz harcerski, w którym uczestniczyło 40 chłopców. W czasie jego trwania przygotowywani byli do pełnienia funkcji instruktorów i zastępowych19.
W drugiej połowie 1936 roku kierownictwo dywersji pozafrontowej i członkowie chorągwi uzgodnili zasady współpracy. Obie strony poszły na kompromis, zdając sobie sprawę z konieczności ustępstw, ponieważ organizacje hitlerowskie jawnie zaczęły głosić przyłączenie Wolnego Miasta Gdańska do III Rzeszy. W rozwiązaniu tego sporu znacząca rolę odegrali pracownicy MSZ i Komisariatu Generalnego RP w Wolnym Mieście Gdańsku.
Kierownictwo Chorągwi w Wolnym Mieście Gdańsku odtąd nie tylko zaakceptowało, ale polecało harcerzom aktywne uczestniczenie w szkoleniu wojskowym prowadzonym przez oficerów Związku Strzeleckiego. Instruktorów i starszych wiekiem harcerzy zaprzysięgali oni do tzw. Harcerskich Oddziałów Bojowych, składających się z trzech osób (tzw. „trójki”), pięciu osób („piątki”) lub większych grup. W skład kierownictwa sieci dywersji pozafrontowej, czyli Związku Strzeleckiego wszedł hm. Oskar Żawrocki – zastępca komendanta Chorągwi, który aktywnie włączył się w przygotowanie wytypowanych harcerzy do działań sabotażowo-dywersyjnych w przypadku wojny.
Wśród osób, które w 1937 roku podobnie jak wielu harcerzy starszych z Wolnego Miasta został zwerbowany do kierowanych przez Oskara Żawrockiego tajnych Harcerskich Oddziałów Bojowych był m. in. Tadeusz Zuchowski, a właściwie Tadeusz Zehr. Był zastępcą Jana Trojaka, dowódcy plutonu. Harcerze z tych oddziałów bojowych byli przygotowywani do walki na wypadek wojny, a nawet do działań dywersyjnych. Jeździli na szkolenia do Polski, na poligony, oswajali się z bronią20.
Rozbudowa szeregów Związku Strzeleckiego, a zwłaszcza wzmożenie szkolenia wojskowego, zwróciły uwagę hitlerowskiego aparatu bezpieczeństwa. Miał on ułatwione zadanie, ponieważ nie wszyscy członkowie przestrzegali wymogów konspiracji (nawet w obecności Niemców niektórzy mówili o prowadzeniu szkolenia wojskowego na terenie Polski). W zaistniałej sytuacji Okręg Północny Związku Strzeleckiego został rozwiązany 12 lipca 1939 r., a jego zadania realizowała Polska Rada Sportowa, która kontynuowała współpracę z ZHP aż do wybuchu wojny21.
Piotr Kotlarz

Przypisy:

1 M. Starczewski, Współpraca członków dywersji pozafrontowej z organizacjami paramilitarnymi i społecznymi w Wolnym Mieście Gdańsku, [w:] Organizacje paramilitarne i pokrewne na Pomorzu w przeddzień II wojny światowej. Materiały sesji naukowej w Toruniu w dniach 18 listopada 1995, Toruń 1996, s. 31.

2 Larski. Sprawozdanie z działalności Okręgu Północnego Związku Strzeleckiego za czas od 1 X 1933 do 1 I 1934 e. M. p. 2 II 1934 r., CAW, sygn. 1774-89, t. 515 ( materiał nieuporządkowany).

3 Por.: M. Starczewski, Współpraca członków dywersji …, s. 40.

4 Por.: A. Gąsiorowski, Szare Szeregi na Pomorzu 1939-1945, Toruń 1998, s. 13-14.

5 Por.: A. Gąsiorowski, Szare Szeregi na Pomorzu 1939-1945, Toruń 1998, s. 13-14; por. też: M. Starczewski, Współpraca członków dywersji pozafrontowej z organizacjami paramilitarnymi i społecznymi w Wolnym Mieście Gdańsku, [w:] Organizacje paramilitarne i pokrewne na Pomorzu w przeddzień II wojny światowej. Materiały sesji naukowej w Toruniu w dniach 18 listopada 1995, Toruń 1996, s. 31-55.

6 Kpt. Władysław Karaś (1893-1942) ps. „Pankracy”, „Dyrektor”, oficer Oddziału II z centralnego kierownictwa sieci dywersji pozafrontowej.

7 Por.: A. Gąsiorowski, Szare Szeregi na Pomorzu 1939-1945…, s. 14.

8 M. Starczewski, Współpraca członków dywersji …, s. 40. (w tym przypis 16, s. 40-41); por. też: A. Gąsiorowski, Szare Szeregi na Pomorzu 1939-1945…, s. 14.

9 Por.: M. Starczewski, Współpraca członków dywersji …, s. 40.

10 Por.: Brak podpisu, Pro Memoria M.P. 24 VII 1964 r. CAW. Sygn. 1774-89, t. 515 (materiał nieuporządkowany); Podpis nieczytelny, Projekt porozumienia ZHP z Komisariatem Generalnym RP w Gdańsku. Gdańsk 10 VII 1934, CAW, sygn. 1774-89, t. 515 (mate. nieup.); por. też: M. Starczewski, Współpraca członków dywersji …, s. 42. [w:] M. Starczewski, Współpraca członków dywersji …, s. j.w.

11 Por.: Podpis nieczytelny. Pro memoria. Gdańsk 11 VII 1934 r., CAW sygn 1774-89, t. 515 (mater. nieup.)

12 Por.: Karaś, Sprawa harcerstwa polskiego w Gdańsku, Warszawa 6 IX 1935 r. CAW, sygn. 1774-89, t. 515 (mater. nieuk.), por też: Starczewski M., Współpraca członków dywersji …, s. 45.

13 Por.: M. Starczewski, Współpraca członków dywersji …, s. 45; por. też: Ppłk. Dypl. A. Rosner. Szef Oddziału II Sztabu Głównego w Warszawie. Gdańsk 23 VIII 1935 r. CAW, sygn. 1774-89, t. 518 (mater. nie uporządkowany).

14 Por.: M. Starczewski, Współpraca członków dywersji …, s. 45-46; por. też: Ppłk. Dypl. A. Rosner. Pan Komisarz Generalny RP – do rąk własnych – w Gdańsku. Gdańsk 30 VIII 1935 r. CAW, sygn. 1774-89, t. 518 (mater. nie uporządkowany).

15 Por.: M. Starczewski, Współpraca członków dywersji …, s. 46.

16 Por.: M. Starczewski, Współpraca członków dywersji …, s. 47-48.

17 Por.: M. Starczewski, Współpraca członków dywersji …, s. 49; por. też: J. Czerpaniak, Protokół z zebrania przedstawicieli wychowania młodzieży w dniu 21 II 1936 r. Gdańsk 21 II 1936 r., CAW, sygn. 1774-89, t. 518 (mater. nieuporządkowany).

18 Historie harcerskie, pod red. Phm. Jerzego Grzywacza, hm. Bogdana Radysa, phm. Grzegorza Ruty, hm. Dariusza Szczeciny, Jastrzębie Zdrój 2010, s. 23; por. też: Oskar Żawrocki, Wikipedia. https://pl.wikipedia.org/wiki/Oskar_%C5%BBawrocki [Oskar Żawrocki (ur. 15 czerwca 1901 w Oradówce k. Humania, zm. 12 listopada 1988 w Gdańsku).

19 Por.: Starczewski M., Współpraca członków dywersji …, s. 50; por. też: Podpis nieczyt. Współpraca „Strzelca” z harcerstwem w Gdańsku (bez daty – prawdop. Z X 1936 r.). CAW, sygn. 1774-89, t. 518 (mater. nieup.)

20 Tadeusz Zuchowski, a właściwie Tadeusz Zehr, dzieciństwo spędził w Sopocie, gdzie mieszkali jego rodzice i dziadkowie. Będąc obywatelem Wolnego Miasta uczył się w powszechnej szkole senackiej w sopockiej dzielnicy Kamienny Potok, w budynku, gdzie dziś mieści się gimnazjum. Następnie nauki pobierał w polskim Gimnazjum Macierzy Szkolnej w Gdańsku, a maturę zdał w gdyńskim liceum w 1938 roku. Tadeusz Zehr należał do VII Drużyny Harcerzy im. płk. Leopolda Lisa-Kuli w Sopocie. Był przybocznym, a następnie przejął obowiązki drużynowego po Karolu Poznańskim. [Darek szczecina, Tadeusz Zuchowski. Polski Kaszub z lilijką w życiorysie. https://naszemiasto.pl/tadeusz-zuchowski-polski-kaszub-z-lilijka-w-zyciorysie/ar/c1-4493020]

21 Por.: Starczewski M., Współpraca członków dywersji …, s. 50.

Międzynarodowa licencja Creative Commons Uznanie autorstwa

Ten utwór jest objęty
licencją Creative Commons Uznanie autorstwa CC BY-NC-ND 4.0.