Wiersze / Rafał Jaworski

0
102
*    *     *

Wydaje się niemożliwe.
Teraz wydaje się niedorzeczne
Żeby nie było
nas dwojga
razem.

Wydaje się absurdem złego snu.
Jesteśmy swoim oddechem,
Pokarmem, odzieżą ochronną.

Wydaje się, że nie mogło
być inaczej
jak  jest

Dziękczyńmy
za przypadkowy
cud

 

*    *    *

Zza ściany słyszę szum prysznica –
jedyny dźwięk majowego wieczoru.
Ciepła woda pilnie pieści
piersi i biodra mojej żony.

Naprzeciw ciemnieje bryła zamku Bolków:
groźna baszta, szczerby blanek.
Miasteczko pokrywa się latarenkami świateł.
Nad horyzontem szaroróżowy szafir wzgórz
wywołał późny zachód słońca.

Ostre światło
rzucone na zegar ratusza
stara się uprawomocnić czas,
który staje się
chwilą zmierzchu

pionową

 

*   *   *

Czternaście lat temu
zbliżyliśmy się do siebie –
kobieta i mężczyzna.

Rozbiegane oczy naszych nadziei
znieruchomiały i rozbłysły
zarazem.
Ciemne światło
stało się po prostu światłem,
a noc
zaledwie bramą dla świtu.

Pragnienie rozerwało napierśnik dystansu,
uniosło przyłbicę codziennego makijażu.
Oczekiwanie tamuje najżywszy krwotok.

Głębinowa czystość liczy na same perły
i nieludzko pomija
sytuację ciała.

Zawsze w dwojgu kochających tkwi
niemożność dopełnienia
nadczułego dotyku.

Niemożność rośnie
z rozległością
zawału uczucia

 

*  *  *

Przed wieloma laty
krople święconej wody
odrywały się od frędzli kropidła
i padały na moją twarz i włosy.
Odwracałem się do Matki
i uśmiech szczęścia wysyłałem
jej współuczestnictwu.

Teraz kiedy kapłan idzie i błogosławi
wodą życia i przemiany,
Jej krople są ciężkie
i pełne wyrzutu sumienia:
–  samotności grzechu.

Bowiem któż wierzy
w moc święconej cieczy  –

czyżby
tylko dziecko

 

Wiersz cholernie religijny

Nie jestem już młodzieńcem
a wciąż czekam

Czekam na Papieża, który jasno
w końcu
wypowie prawdę
z prawd wszystkich
najbardziej prawdziwą:

– Ziemia jest płaska, albo też…
nasza ziemia jest krągła

w sposób najbardziej

irytujący

               Rafał Jaworski

 

Rafał Jaworski ur. w 1952 r. Absolwent Ceramiki AGH. Laureat ponad stu ogólnopolskich konkursów poetyckich i w dziedzinie eseju, m.in. nagrody głównej agonu im. Jana Śpiewaka i A. Kamieńskiej w Świdwinie (2004).
Wydał książki poetyckie: Cywilizacja lepszego jutra (1991), Wierni i wybrani (2007), Wyznania nieomal ostateczne (2009), Wiersze poniekąd turystyczne (2010), Głębia interpunkcji (2012), Fermenty i scalenia (2017), Wiersze które trudno sądzić za pedagogikę wstydu (2019), Aktywa, pasywa (2022), a także trzy zbiory esejów.
Tworzy ikony i obrazy sakralne (www.ikony.tychy.pl). Jak  zwierza się na swej stronie: „impulsem do pisania wierszy była atmosfera stanu wojennego (bodziec etyczny) i pasja coraz głębszego pojmowania uniwersum, a źródłem malowania obrazów potrzeby metafizyczne i duchowe”.