Namioty rozbite na obszarze północnej części Gazy, który został zrównany z ziemią przez izraelskie wojsko. By Jaber Jehad Badwan – Jaber Jehad Badwan, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=160402418
Zarówno w Strefie Gazy, jak i w Izraelu rozbrzmiewają radosne sceny po tym, jak obie strony konfliktu zgodziły się na kolejne zawieszenie broni. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, będzie to dopiero trzecie zawieszenie broni wprowadzone przez Izrael i Hamas, pomimo licznych innych porozumień mających na celu powstrzymanie przemocy.
Jest wiele powodów do zadowolenia. Przede wszystkim zawieszenie broni położy kres ludobójczej kampanii przemocy wobec Palestyńczyków w Strefie Gazy, która została już uznana za ludobójczą, uwolni wszystkich zakładników przetrzymywanych przez Hamas oraz wznowi pomoc dla Strefy Gazy w celu złagodzenia panującego tam głodu .
Pozostaje jednak wiele niewiadomych. Chociaż warunki „pierwszej fazy” tego zawieszenia broni były już omawiane podczas poprzednich rozejmów w listopadzie 2023 roku i styczniu 2025 roku, wiele innych terminów pozostaje niejasnych. To utrudnia ich wdrożenie i prawdopodobnie będzie przedmiotem sporów.
Po zakończeniu tej fazy wiele będzie zależało od wewnętrznej polityki Izraela i gotowości administracji Trumpa do wywiązania się ze swoich zobowiązań.
Natychmiastowe korzyści dla obu stron
Porozumienie o zawieszeniu broni najwyraźniej opiera się na 20-punktowym planie, który prezydent USA Donald Trump przedstawił w Białym Domu wspólnie z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu 29 września.
W ramach tzw. „pierwszej fazy” zostaną wdrożone praktyczne, bardziej szczegółowe i bezpośrednie warunki zawieszenia broni.
W tekście planu pokojowego udostępnionego opinii publicznej warunki te określono w:
-
Punkt 3 – „natychmiastowe” zakończenie wojny i wycofanie wojsk izraelskich do „uzgodnionej linii”.
-
Punkty 4 i 5 – uwolnienie wszystkich żywych i zmarłych zakładników przez Hamas w zamian za więźniów palestyńskich.
-
Punkt 7 – pełna pomoc do Strefy, zgodnie z warunkami styczniowego porozumienia o zawieszeniu broni.
Choć kroki te są pozytywne, stanowią one absolutne minimum, na jakie obie strony zgodziłyby się w ramach porozumienia o zawieszeniu broni.
W ciągu ostatnich dwóch lat Gaza została praktycznie zniszczona przez izraelskie wojsko, a ludność Strefy Gazy głoduje. Na rząd Izraela wywierana jest również ogromna presja wewnętrzna , aby sprowadzić zakładników do domu, podczas gdy Hamas nie ma już nic do zaoferowania poza ich uwolnieniem.
Tekst tych konkretnych warunków został sformułowany w taki sposób, że zarówno Izrael, jak i Hamas wiedzą, co i kiedy robić. Dzięki temu istnieje większe prawdopodobieństwo, że będą ich przestrzegać.
Obie strony mają również osobisty interes w realizacji tych warunków. Co więcej, obie strony podjęły już te same kroki podczas zawieszenia broni w Strefie Gazy w listopadzie 2023 roku i styczniu 2025 roku.
Biorąc to pod uwagę, spodziewam się, że te warunki zostaną wdrożone w najbliższych dniach. Nie jest jasne, co stanie się później.

Co dalej: wielka niewiadoma
Po wdrożeniu pierwszej fazy zawieszenia broni Hamas znajdzie się w sytuacji bardzo podobnej do porozumień o zawieszeniu broni, jakie obowiązywały podczas wojny domowej w Syrii, która rozpoczęła się w 2011 r. i zakończyła dopiero niedawno, wraz z upadkiem reżimu Asada pod koniec 2024 r. Nazywam je umowami duszącymi.
Tego typu porozumienia o zawieszeniu broni nie przypominają układów ani kontraktów negocjowanych między dwiema równorzędnymi stronami. Są to raczej porozumienia o charakterze przymusowym, które pozwalają silniejszej stronie zmusić słabszą do wyrażenia zgody na cokolwiek, aby przetrwać.
Po uwolnieniu zakładników Hamas odzyska znikomą siłę przetargową. Grupa ta, podobnie jak mieszkańcy Gazy, ponownie znajdzie się na łasce izraelskiej potęgi militarnej oraz polityki wewnętrznej i międzynarodowej.
Pozostałe punkty planu pokojowego Trumpa odnoszące się do demilitaryzacji Hamasu (punkty 1 i 13), przyszłego zarządzania Strefą Gazy (punkty 9 i 13) oraz przebudowy Strefy Gazy (punkty 2, 10 i 11) są również niezwykle niejasne i nie dają żadnych wskazówek, co dokładnie powinno się wydarzyć, kiedy i w jaki sposób.
W ramach takiego kontraktu, Hamas nie będzie miał żadnych wpływów po uwolnieniu zakładników. To, w połączeniu z niejasnymi warunkami porozumienia o zawieszeniu broni, da Izraelowi dużą swobodę manewru i osłonę polityczną.
Na przykład rząd Izraela mógłby twierdzić, że Hamas nie przestrzega warunków porozumienia, a następnie wznowić bombardowania, ograniczyć pomoc lub jeszcze bardziej wysiedlić Palestyńczyków z Gazy.
Chociaż punkt 12 słusznie stanowi, że „nikt nie będzie zmuszany do opuszczania Gazy”, Izrael mógłby stworzyć tam tak niegościnne warunki i zaoferować wystarczająco dużo zachęt mieszkańcom Gazy, że nie mieliby oni innego wyboru, jak tylko opuścić Gazę, jeśli chcą przetrwać.
Punkty 15 i 16 stanowią, że Stany Zjednoczone (wraz z partnerami arabskimi i innymi partnerami międzynarodowymi) utworzą tymczasowe Międzynarodowe Siły Stabilizacyjne, które zostaną rozmieszczone w Strefie Gazy i będą pełnić rolę gwaranta porozumienia. Siły Obronne Izraela (IDF) również wycofają się „w oparciu o standardy, kamienie milowe i ramy czasowe związane z demilitaryzacją”.
Jednak te „standardy, kamienie milowe i ramy czasowe” nie zostały określone i stronom będzie trudno się porozumieć.
Istnieje również możliwość, że Izrael wykorzysta niejasność tych określeń na swoją korzyść, argumentując, że Hamas nie spełnił pewnych warunków uzasadniających wznowienie wojny.
Wiedząc, że po pierwszej fazie nie ma już żadnych wpływów, Hamas wyraźnie oświadczył, że oczekuje od Stanów Zjednoczonych wypełnienia roli gwaranta. To z pewnością dobry znak, że Stany Zjednoczone zobowiązały się wysłać 200 żołnierzy do wsparcia i monitorowania zawieszenia broni, ale na tym etapie Hamas nie ma innego wyboru, jak modlić się, aby działania USA były zgodne z ich słowami.
Chociaż zawieszenie broni zostało już zaakceptowane przez większość Knesetu (izraelskiego parlamentu), pięciu ministrów skrajnej prawicy głosowało przeciwko umowie. Wśród nich był minister bezpieczeństwa narodowego Izraela Itamar Ben-Gvir, który stwierdził, że zawieszenie broni jest równoznaczne z „umową z Adolfem Hitlerem”.
Ten blok opozycji bez wątpienia będzie rzucać kolejne groźby – i potencjalnie podejmie działania – mające na celu obalenie rządu Netanjahu po wdrożeniu pierwszej fazy.
Problem z zawieszeniem broni
Pierwsza faza zawieszenia broni przyniesie Hamasowi i Izraelowi kluczowe korzyści – wymianę zakładników, zaprzestanie przemocy i pomoc humanitarną.
Później, zamiast procesu negocjacyjnego, w którym dochodzi do kompromisów między partnerami działającymi na względnie równych zasadach i bez narażania się na krytykę ze strony USA, zawieszenie broni mogłoby łatwo przekształcić się w pretekst do dalszej dominacji Izraela w Strefie Gazy.
Zawieszenie broni zawsze miało być małym krokiem naprzód na długiej drodze do pokoju między Izraelczykami a Palestyńczykami. Bez znaczącego zaangażowania Palestyńczyków w ich samostanowienie, możemy jedynie mieć nadzieję, że przyszłość mieszkańców Gazy nie pogorszy się bardziej.
Jak powiedział mi w 2018 roku palestyński przywódca z obozu Jarmuk w Syrii: „Jeśli nastąpi zawieszenie broni, ludzie będą wiedzieć, że nadchodzi diabeł”.
Oświadczenie informacyjne
Marika Sosnowski nie pracuje, nie doradza, nie posiada udziałów ani nie otrzymuje dofinansowania od żadnej firmy ani organizacji, która mogłaby odnieść korzyść z niniejszego artykułu. Nie ujawniła również żadnych powiązań wykraczających poza jej obowiązki akademickie.
Powyższy artykuł ukazał się pierwotnie na tronie The Conversation.
Link do artykułu: https://theconversation.com/the-gaza-ceasefire-deal-could-be-a-strangle-contract-with-israel-holding-all-the-cards-267208
DOI
Wierzymy w swobodny przepływ informacji
Publikuj nasze artykuły bezpłatnie, online lub w wersji drukowanej, na podstawie licencji Creative Commons.






