Między porozumieniem a terrorem. Niemiecko-sowiecka współpraca na ziemiach II Rzeczypospolitej w latach 1939–1941 / Piotr Kotlarz

0
19
Zakopane, grudzień 1939 r., Narodowe Archiwum Cyforwe.

 

Współpracę III Rzeszy i Związku Sowieckiego po zajęciu ziem II Rzeczypospolitej w 1939 roku często przedstawia się przede wszystkim przez pryzmat domniemanych konferencji Gestapo i NKWD, zwłaszcza spotkania w Zakopanem. Takie ujęcie nadmiernie zawęża jednak skalę tego zjawiska. Należy je rozpatrywać w szerszej perspektywie chronologicznej i rzeczowej, uwzględniając zarówno jego podstawy traktatowe, jak i podejmowane działania: wytyczanie i obsługę wspólnej granicy, wymianę jeńców oraz informacji, przemieszczanie uchodźców, przesiedlenia ludności, a także kontakty organów bezpieczeństwa wymierzone w polską działalność niepodległościową.

Polityczne i prawne ramy tej współpracy wyznaczył niemiecko-sowiecki traktat o granicach i przyjaźni, podpisany w Moskwie 28 września 1939 roku. Towarzyszący mu tajny protokół dodatkowy zobowiązywał obie strony do zwalczania polskiej działalności politycznej skierowanej przeciwko któremukolwiek z okupantów oraz do wzajemnego informowania się o zastosowanych środkach. Postanowienie to nie ustanawiało jeszcze szczegółowego programu represji, tworzyło jednak formalną podstawę współdziałania przeciwko polskim organizacjom niepodległościowym.

W tajnym protokole dodatkowym obie strony zobowiązały się, że nie będą tolerowały na swoich terytoriach polskiej działalności politycznej wymierzonej w drugiego okupanta, będą tłumiły jej przejawy oraz wzajemnie informowały się o zastosowanych środkach. Postanowienie to nie zawierało jeszcze szczegółowego planu represji, ale sankcjonowało wspólny cel: niedopuszczenie do odbudowy państwa polskiego i zwalczanie organizacji niepodległościowych po obu stronach nowej granicy. Tekst protokołu potwierdza zatem obowiązek wymiany informacji i koordynowania działań przeciwko polskiej aktywności politycznej, choć nie dowodzi automatycznie wspólnego kierowania wszystkimi późniejszymi zbrodniami. Treść tajnego protokołu publikuje m.in. Avalon Project Uniwersytetu Yale.

Realizacja tych ustaleń wymagała regularnych kontaktów wojskowych, policyjnych, granicznych i administracyjnych. W literaturze oraz opracowaniach popularnonaukowych spotkania te określa się zbiorczo mianem „konferencji Gestapo–NKWD”. Trzeba jednak zaznaczyć, że ich dokumentacja jest nierówna: nie zawsze można ustalić dokładny skład delegacji, przebieg rozmów ani nawet rozstrzygnąć, czy dane spotkanie było właściwą konferencją służb bezpieczeństwa, czy przede wszystkim naradą komisji jenieckich, granicznych albo przesiedleńczych. Mimo tych zastrzeżeń można wskazać co najmniej cztery dobrze osadzone w chronologii punkty niemiecko-sowieckich kontaktów.

Pierwszym był Brześć nad Bugiem pod koniec września 1939 roku, najczęściej datowany na 27 września. Rozmowy odbywały się jeszcze przed podpisaniem traktatu moskiewskiego i dotyczyły praktycznych następstw podziału ziem polskich: przebiegu linii demarkacyjnej, wycofywania wojsk, przekazywania obiektów i ludności oraz przyszłego rozdzielenia jeńców według miejsca zamieszkania. Określanie tego spotkania jako pełnej konferencji Gestapo i NKWD może być zbyt daleko idące, ale sam fakt współdziałania przedstawicieli obu agresorów przy porządkowaniu okupacji nie budzi zasadniczych wątpliwości.

Drugi ośrodek kontaktów stanowił Przemyśl, podzielony granicą niemiecko-sowiecką. Pod koniec listopada 1939 roku prowadzono tam rozmowy związane z ruchem przez granicę, przekazywaniem jeńców, uchodźców i osób uznanych przez okupantów za należące do właściwej strefy. W części publikacji spotkanie to lokalizowane jest zamiennie we Lwowie lub łączone z wcześniejszymi naradami granicznymi. Nie zachował się protokół pozwalający uznać za pewnik, że uzgodniono wówczas wspólne operacje eksterminacyjne. Praktyczny wymiar współdziałania był jednak znaczący: oba państwa nie tylko wytyczyły granicę na terytorium pokonanej Polski, lecz także wspólnie organizowały przepływ ludzi przez tę granicę.
Trzecią sekwencję rozmów rozpoczęła wizyta delegacji sowieckiej w Krakowie 6–7 grudnia 1939 roku. Delegacja spotkała się z przedstawicielami władz Generalnego Gubernatorstwa, a oficjalnym przedmiotem rozmów była wymiana ludności, uchodźców oraz osób należących do grup narodowościowych, które Berlin i Moskwa zamierzały przenieść do własnych stref. Następnie, 7–8 grudnia, rozmowy kontynuowano w Zakopanem. Pobyt delegacji jest udokumentowany fotografiami i prasą okupacyjną, natomiast nie zachował się protokół potwierdzający, że w willi „Pan Tadeusz” odbyła się tajna narada poświęcona wspólnemu planowaniu mordów na polskich elitach. Nawet materiały IPN podkreślają, że oficjalnie rozmawiano o przesiedleniach, a charakter ewentualnych rozmów dotyczących represji pozostaje nierozstrzygnięty. IPN: „Współpraca NKWD i Gestapo”.
Za czwarty — albo kolejny, jeśli krakowską i zakopiańską część rozmów liczyć oddzielnie — punkt kontaktów uważa się Kraków w marcu 1940 roku. Tadeusz Komorowski, ówczesny komendant Obszaru Krakowsko-Śląskiego Związku Walki Zbrojnej, meldował o przybyciu komisji sowieckiej mającej uzgadniać z niemiecką policją działania przeciwko polskiemu podziemiu. Meldunek ten jest ważnym świadectwem współczesnym wydarzeniom, ale nie zastępuje protokołu obrad: pokazuje, jak wizytę interpretowało polskie podziemie, nie pozwala natomiast odtworzyć szczegółowych decyzji obu delegacji. Podobnie ostrożnie trzeba traktować często przywoływaną konferencję zakopiańską z lutego 1940 roku. Jej dokładny termin, skład i program są znacznie słabiej udokumentowane, niż sugerują późniejsze, kategoryczne opisy.
Najbardziej wymiernym rezultatem współpracy była wymiana polskich jeńców wojennych. Kierowano się przede wszystkim miejscem zamieszkania przed wojną: jeńców pochodzących z obszarów znajdujących się pod okupacją niemiecką przekazywano Niemcom, a osoby z ziem zajętych przez ZSRS kierowano na stronę sowiecką. Do 23 listopada 1939 roku NKWD przekazało Niemcom 42 492 polskich jeńców, natomiast Niemcy wydali stronie sowieckiej 13 757 osób. Nie była to neutralna repatriacja, lecz administracyjne rozporządzanie obywatelami pokonanego państwa przez dwóch okupantów. Część przekazanych trafiała ponownie do niewoli, obozów pracy lub pod obserwację aparatu policyjnego. Zestawienie dotyczące losów polskich jeńców.
Drugim obszarem współdziałania były przesiedlenia. Umowy zawarte jesienią 1939 roku umożliwiły przenoszenie ludności niemieckiej z okupowanych przez ZSRS części Wołynia, Galicji i rejonu Narwi do strefy niemieckiej, a ludności ukraińskiej, białoruskiej i rosyjskiej z obszarów kontrolowanych przez Niemcy do strefy sowieckiej. Propaganda obu państw przedstawiała te operacje jako dobrowolne „powroty”, jednak odbywały się one w warunkach okupacji, presji administracyjnej i niepewności. Od grudnia 1939 roku do lutego 1940 roku do Rzeszy przeniesiono około 128 tys. volksdeutschów, których w znacznej części osadzano na ziemiach wcielonych do Niemiec, nierzadko w gospodarstwach odebranych wcześniej Polakom. Proces ten był więc elementem szerszej polityki przekształcania struktury narodowościowej okupowanych ziem, a nie zwykłą wymianą ludności. O porozumieniach przesiedleńczych z listopada 1939 roku.
Wymiana informacji również wynikała wprost z tajnego protokołu z 28 września. Podczas kontaktów granicznych i przesiedleńczych przekazywano dane potrzebne do identyfikowania jeńców, uchodźców i osób ubiegających się o przejazd. Obie strony interesowały się działalnością polskich organizacji, ruchem przez granicę oraz powiązaniami osób podejrzewanych o aktywność konspiracyjną. Nie ma jednak wystarczających podstaw, aby jako bezsporny fakt przedstawiać systematyczną wymianę kompletnych list proskrypcyjnych polskiej inteligencji albo wspólną bazę osób przeznaczonych do likwidacji. Można mówić o uzgodnionym obowiązku informowania się, o roboczej wymianie danych oraz o zgodności interesów policyjnych, lecz zakres przekazywanych kartotek pozostaje słabiej udokumentowany.
Następstwa współpracy były dla społeczeństwa polskiego bardzo dotkliwe. Uporządkowanie granicy, wymiana jeńców i uchodźców oraz współdziałanie komisji przesiedleńczych umacniały dokonany rozbiór Polski. Ułatwiały obu okupantom kontrolowanie przemieszczania się ludności, śledzenie osób związanych z administracją i wojskiem II Rzeczypospolitej oraz utrudniały działalność rodzącego się podziemia. Przesiedlanie volksdeutschów do Kraju Warty łączyło się z niemieckimi wysiedleniami Polaków i przejmowaniem ich mienia. Sowiecka polityka ludnościowa przybrała natomiast postać masowych deportacji obywateli polskich w głąb ZSRS; pierwsza z nich, przeprowadzona 10 lutego 1940 roku, objęła około 140 tys. osób. Deportacje te nie były prostym elementem dwustronnej „wymiany ludności”, ale należały do tego samego procesu trwałego podporządkowania i przebudowy okupowanych ziem.
Szczególnej ostrożności wymaga związek tych spotkań ze zbrodnią katyńską i niemiecką Akcją AB. Rzeczywiście istnieje uderzająca bliskość chronologiczna. Dnia 5 marca 1940 roku sowieckie Biuro Polityczne zatwierdziło wniosek Ławrientija Berii o zamordowanie polskich jeńców i więźniów, a niemal w tym samym czasie w Generalnym Gubernatorstwie przygotowywano Akcję AB, wymierzoną w polską inteligencję i środowiska przywódcze. Zbieżność ta pokazuje, że oba reżimy niezależnie uznawały polskie elity za przeszkodę w trwałym podporządkowaniu kraju. Nie odnaleziono jednak wspólnego rozkazu, protokołu ani planu operacyjnego, który pozwalałby twierdzić, że Katyń i Akcja AB zostały razem zaplanowane w Zakopanem lub Krakowie.
Nie oznacza to, że kontakty służb były pozbawione znaczenia. Przeciwnie: traktatowe zobowiązanie do tłumienia polskiej działalności, wzajemne informowanie się, przekazywanie dziesiątek tysięcy jeńców, uzgadnianie ruchu uchodźców i organizowanie przesiedleń stworzyły praktyczne warunki do sprawniejszego sprawowania terroru w obu strefach. Spotkania mogły także upewniać każdą ze stron, że represje przeciwko Polakom nie wywołają sprzeciwu drugiego okupanta. To jednak coś innego niż dowiedziona wspólna decyzja o przeprowadzeniu konkretnych masowych mordów. Katyń był skutkiem decyzji najwyższych władz sowieckich i działania NKWD, natomiast Akcja AB wynikała z niemieckiej polityki okupacyjnej, wcześniejszej Intelligenzaktion oraz nazistowskich planów zniszczenia polskich warstw przywódczych.
Najtrafniej jest więc mówić nie o jednym, centralnie opracowanym niemiecko-sowieckim planie zagłady polskich elit, lecz o rzeczywistej i wielowymiarowej współpracy dwóch okupantów, którzy mieli wspólny cel polityczny, wymieniali informacje i ludzi, regulowali przesiedlenia oraz podejmowali działania przeciwko polskiemu podziemiu. Współpraca ta ułatwiała represje i pogłębiała ich skutki, nawet jeśli zbrodnia katyńska i Akcja AB zostały ostatecznie przygotowane oraz przeprowadzone przez dwa odrębne aparaty terroru.
                                    Piotr Kotlarz

Przy opracowywaniu artykułu autor korzystał z pomocy narzędzia ChatGPT firmy OpenAI w zakresie porządkowania materiału, wstępnej weryfikacji chronologii oraz redakcji i adiustacji tekstu. Ostateczny dobór treści, interpretacja źródeł i odpowiedzialność za opublikowany tekst należą do autora.