Dziwna umowa z wieloma niedokończonymi sprawami: pokój Waszyngtonu w Afryce Środkowej /

0
295
M23 soldiers leave leave Rumangabo camp after the meeting between EACRF officials and M23 rebels during the handover ceremony at Rumangabo camp in eastern Democratic Republic of Congo on January 6, 2023. (Photo by Guerchom Ndebo / AFP) (Photo by GUERCHOM NDEBO/AFP via Getty Images)

Żołnierze M23 opuszczają obóz Rumangabo, 6 stycznia 2023. (Fot. Guerchom Ndebo / AFP)

Porozumienie podpisane 27 czerwca 2025 roku w Waszyngtonie między Demokratyczną Republiką Konga a Rwandą, przy mediacji USA, to polityka transakcyjna w stylu Trumpa , która pozostawia wiele kwestii nierozwiązanych. Po pierwsze, jest ono dziwne, wręcz surrealistyczne, z podwójnego punktu widzenia. Po pierwsze, to porozumienie pokojowe zostało zawarte między dwoma krajami, które nie są w stanie wojny, przynajmniej z rwandyjskiej perspektywy. Rwanda zawsze zaprzeczała, że wspiera ruch rebeliantów AFC/M23 i że Siły Obronne Rwandy (RDF) działają w DRK. Ponieważ Kigali konsekwentnie zaprzecza zaangażowaniu w to, co określa jako sprawę ściśle kongijską, podpisanie przez nie dwustronnego porozumienia pokojowego wydaje się nielogiczne. Po drugie, jedna z głównych stron konfliktu, AFC/M23, nie jest stroną porozumienia. Ruch rebeliantów nie brał udziału w negocjacjach i jest wspomniany w dokumencie tylko dwukrotnie, odnosząc się do rozmów między rządem kongijskim a AFC/M23, prowadzonych przy mediacji Kataru. Stąd paradoks: strony niebiorące udziału w wojnie podpisały porozumienie pokojowe, strony walczące – nie.
Poza tymi osobliwościami, umowa porusza wiele kwestii. Obawy obu stron dotyczące bezpieczeństwa zostały ujęte w dwóch kolejnych, identycznie sformułowanych postanowieniach pod tytułem „Integralność terytorialna i zakaz działań wojennych: Strony zgadzają się wdrożyć Zharmonizowany Plan Neutralizacji FDLR [ Domowych Sił Wyzwolenia Rwandy – rwandyjskiego ruchu rebelianckiego działającego w Demokratycznej Republice Konga] oraz Rozłączenia Sił/Zniesienia Środków Obronnych przez Rwandę (CONOPS) z dnia 31 października 2024 r.”. Obecność FDLR we wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga była przedstawiana przez Rwandę jako od dawna istniejący problem bezpieczeństwa i powtarzające się uzasadnienie operacji RDF w Demokratycznej Republice Konga. Chociaż neutralizacja FDLR jest oczywiście obowiązkiem rządu Demokratycznej Republiki Konga i Sił Zbrojnych Rwandy (FARDC), rodzi to pytanie, jak można to osiągnąć na obszarach kontrolowanych przez AFC/M23. Ta strona porozumienia będzie więc zależeć od wyniku (o ile w ogóle taki wynik będzie) rozmów w Dosze pomiędzy rządem Demokratycznej Republiki Konga a rebeliancką grupą AFC/M23.
Użycie niejednoznacznego sformułowania „Rozłączenie sił/Zniesienie środków obronnych” ma umożliwić obu stronom podpisanie umowy, łącząc twierdzenie DRK, że wojska rwandyjskie działają w Demokratycznej Republice Konga, z zaprzeczeniem takiej obecności przez Rwandę i jej zapewnieniem, że jedynie zwiększyła swoją obronę po swojej stronie wspólnej granicy. Ta niejednoznaczność została uwzględniona w tekście, pomimo faktu, że Stany Zjednoczone wielokrotnie oskarżały Rwandę o rozmieszczenie armii w Demokratycznej Republice Konga i nalegały na wycofanie wojsk. Postanowienie to jest również sprzeczne z rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2773  , która wzywała AFC/M23 do zakończenia ofensyw i utworzenia równoległych instytucji państwowych, podczas gdy Rwandę wezwano do zaprzestania wszelkiego wsparcia dla AFC/M23 i natychmiastowego wycofania wojsk z Demokratycznej Republiki Konga. Rzeczywiście, najnowszy (lipiec 2025 r.), ust. W raporcie nr 42 grupy ekspertów ONZ stwierdzono, że wsparcie wojskowe Rwandy dla AFC/M23 nie było „głównie” ukierunkowane na zwalczanie zagrożeń ze strony FDLR, a Kigali skupiało się na „podboju dodatkowych terytoriów”.
Wdrożenie porozumienia będzie zależeć od zachowania strony niezaangażowanej w porozumienie. AFC/M23 kontroluje duże części Północnego i Południowego Kiwu. Na początku 2025 roku zajęło stolice obu prowincji, Gomę i Bukavu. Podczas gdy  Tshisekedi  długo odmawiał bezpośrednich rozmów z nimi, oskarżając ich o współpracę z Rwandą, w kwietniu rząd i AFC/M23 wydały wspólne oświadczenie, w którym stwierdziły, że zgodziły się wstrzymać walki, podczas gdy pracują nad trwałym rozejmem. Oświadczenie to nastąpiło po rozmowach mediacyjnych Kataru. Obie strony oświadczyły, że „zgodziły się pracować nad zawarciem rozejmu”. Jednakże   od czasu wybuchu obecnej wojny pod koniec 2021 roku  uzgodniono  pół tuzina rozejmów i zawieszeń broni , które następnie ponownie upadły. „ Deklaracja Zasad ” podpisana w Dosze 19 lipca nie zawiera wiążących zobowiązań i była różnie interpretowana przez rząd i rebeliantów. Rzeczywiście, trudno dostrzec, jaki interes AFC/M23 miałaby w rezygnacji ze swoich zdobyczy terytorialnych i dostępu do zasobów gospodarczych. Dlatego Rwanda ponownie ma klucz do zwycięstwa: jeśli przestanie wspierać rebeliantów, mogą oni upaść, tak jak stało się to w 2013 roku. Porozumienie waszyngtońskie przewiduje ten obowiązek: „Strony podejmą wszelkie możliwe środki w celu zapewnienia, że wszystkie grupy zbrojne na obszarze konfliktu zaprzestaną angażowania się w działania wojenne”. Wymagałoby to jednak przyznania się Rwandy do tego, co zawsze zaprzeczała: wspierania AFC/M23.
Szósta część porozumienia waszyngtońskiego, dotycząca „regionalnych ram integracji gospodarczej”, nosi znamiona transakcyjnej logiki Trumpa i Tshisekediego. Zainspirowany amerykańskimi ambicjami na Ukrainie, w lutym tego roku Tshisekedi zaproponował warte trzy miliardy dolarów „partnerstwo strategiczne”, które zapewniłoby Stanom Zjednoczonym dostęp do kluczowych minerałów w zamian za gwarancje bezpieczeństwa. „Strony nawiążą i/lub rozszerzą współpracę w zakresie wspólnych priorytetów, takich jak zarządzanie parkami narodowymi; rozwój energetyki wodnej; ograniczanie ryzyka związanego z łańcuchami dostaw minerałów; wspólne zarządzanie zasobami w Jeziorze Kiwu; oraz przejrzyste, sformalizowane, kompleksowe łańcuchy wartości minerałów (od kopalni do przetworzonego metalu), które połączą oba kraje, w stosownych przypadkach we współpracy z rządem USA i amerykańskimi inwestorami ” (podkreślenie dodane). Pozostaje pytanie, czy perspektywa wspólnego zarządzania jest realistyczna po tym, jak Rwanda przez dziesięciolecia nielegalnie eksploatowała kongijskie zasoby.
Choć porozumienie zostało nazwane „historycznym”, wciąż pozostaje wiele niedokończonych spraw. Główną przeszkodą pozostają ugrupowania zbrojne. AFC/M23 stwierdziło, że porozumienie stanowi „drobny element rozwiązania”, a ideę konfliktu między Demokratyczną Republiką Konga a Rwandą nazwało „niedopuszczalnym oszustwem”. Innymi słowy, dopóki proces z Dohy będzie się przeciągał, nic istotnego nie zostanie osiągnięte. Jeśli chodzi o FDLR, są one przynajmniej częściowo obecne na obszarach kontrolowanych przez AFC/M23, co nasuwa pytanie: jak mogą zostać „zneutralizowane” przez FARDC? Rwanda jasno dała jednak do zrozumienia, że nie wycofa swoich wojsk (ani „nie zniesie środków obronnych”, jak sama to określa), jeśli zagrożenie ze strony FDLR będzie istniało. Pomimo rozmieszczenia swoich wojsk w regionie Kiwu i aktywnego wspierania tam swoich pełnomocników od 1996 roku, Rwanda nigdy nie podjęła rzeczywistej próby neutralizacji FDLR. Wręcz przeciwnie, przegrupowała i zdemobilizowała oddziały FDLR we wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga, a nawet współpracowała z nimi w zakresie eksploatacji złóż mineralnych. Podczas gdy pośrednicy w Kigali uczestniczyli w transakcjach FDLR dotyczących złota, Kagame teraz ma sprawę FDLR w zanadrzu. 4 lipca powiedział reporterom w Kigali, że Rwanda jest zdecydowana wdrożyć porozumienie, ale może się to nie udać, jeśli Kongo nie dotrzyma obietnicy neutralizacji FDLR. Oprócz AFC/M23 i FDLR w regionie działa wiele innych grup zbrojnych, zarówno kongijskich, jak i z krajów sąsiednich. Ich neutralizacja okazała się niemożliwa od dziesięcioleci i nie jest jasne, jak można je rozbroić w perspektywie krótkoterminowej lub średnioterminowej.
Inne kwestie pozostają nierozwiązane w porozumieniu waszyngtońskim. Jedną z nich jest szersza dynamika regionalna. Relacje między Rwandą a Burundi są wręcz wrogie. Są one niejednoznaczne między Rwandą a Ugandą, ponieważ oba kraje mają konkurencyjne interesy gospodarcze i militarne na swoim kongijskim podwórku. Uganda i Burundi były i nadal są aktywne militarnie w Demokratycznej Republice Konga, gdzie uczestniczą w zmieniających się sojuszach.
Ostatnia kwestia, której nie można rozwiązać w porozumieniu pokojowym, leży u podstaw konfliktów, które destabilizują region od trzech dekad. Skrajna słabość państwa kongijskiego, niezdolnego do pełnienia podstawowych funkcji suwerenności, takich jak kontrola terytorialna, jest kluczowym czynnikiem sprzyjającym regionalnemu brakowi bezpieczeństwa. FARDC są odbiciem słabości państwa, umożliwiając działania sąsiednim armiom rządowym oraz krajowym i transgranicznym niepaństwowym grupom zbrojnym, a także nielegalną eksploatację zasobów naturalnych, zorganizowaną grabież i powszechny przemyt transgraniczny. Bez odbudowy państwa Demokratyczna Republika Konga nie będzie w stanie osiągnąć ani rozwoju narodowego, ani stabilności regionalnej.

 

© Teun Voeten, Antwerpen December 2006
Prof. Dr. Filp Reyntjens, Afrika deskundige op de Universiteit van Antwerpen.
Filip Reyntjens jest emerytowanym profesorem prawa i polityki w Instytucie Polityki Rozwojowej (IOB) Uniwersytetu w Antwerpii. Pełnił między innymi funkcję przewodniczącego IOB, profesora wizytującego w Paryżu, Pretorii, Butare (Rwanda), Kinszasie i Mbararze (Uganda) oraz prorektora Uniwersytetu Mbuji-Mayi (Demokratyczna Republika Konga). Od ponad czterdziestu lat specjalizuje się w prawie i polityce Afryki Subsaharyjskiej, a w szczególności regionu Wielkich Jezior, na temat którego opublikował kilka książek i setki artykułów naukowych. Jego najnowsze książki to „The Great African War: Congo and Regional Geopolitics, 1996-2006” (Cambridge University Press 2009), „Political Governance in Post-genocide Rwanda” (Cambridge University Press 2013), „Le genocide des Tutsi au Rwanda” (Presses universitaires de France 2017, 2021) oraz „Modern Rwanda: A Political History” (Cambridge University Press, 2024). Występował jako biegły sądowy w sprawach prawa i polityki Rwandy, Burundi i Demokratycznej Republiki Konga przed sądami krajowymi w kilku krajach oraz przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla Rwandy.

Powyższy artykuł ukazał się pierwotnie na stronie African Arguments

Licencja Creative Commons
Artykuły strony African Arguments są licencjonowane na podstawie licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne- Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe.

Link do artykułu:

A Strange Deal with Many Loose Ends: Washington’s Peace in Central Africa