Wiersze / Zbigniew Milewski

0
832

 

odwrócenie
                             dla Marka

takie Narodzenie nie może się powtarzać
zwłaszcza dla śmierci. rozchodzimy się, odwracasz
głowę, jakby Narodzenie było karą

dla nas. znaki Słowa nie dają się zniszczyć, zaprawdę
powiadam te powtarzane, święte się nie dają,
pojedyncze- to nie jest problem. ale tu o tym,
co łączy we wspólnotę choć mnie trudno, mnie bliżej

rozproszenia. wyjąć ćwieki, zabijane
w stygmaty Słowa, i celowane w Jego miejsce
by zabić na finał: oto ty, z uśmiechem i drwiną,

choć było w płaczu, tam na wierzchu z radością, w śpiewie
kolędy – zapowiedź żałoby. znak powtarzać się musi

 

 

z warszawskich Łazienek

jak do tego doszło nie wiem. było kilka
chwil wahania nim zakwitła jak mistyka

jak do tego doszło nie wiem. było kilka
butelek, które po kolei toczyły się pod nogi
na spacerze w Łazienkach. coraz więcej

wiewiórek kradło z ręki łuskane migdały. w oczach
mnożyły się, podobnie jak krążące nad nimi
czarne krukowate. w tym roku przyfrunęły wcześniej,

zakopane spiżarnie rozkopywały bez lęku
przed spacerującymi w alejkach. za zakrętem dopadła
mnie, pomimo źrenic pełnych wspomnień, młodość

nieznajoma. takiej się nie odmawia, chociaż
powinno, gdy w sercu pamięć o zgubie. jesień
zasypywała nas złotem i czerwienią liści,

zwilgotniała jak mgły na pniu tulipanowca

 

 

Kurwidoły

najgorsze są zakręty, zwłaszcza nad urwiskiem,
takie jak ten praski obok „kurwidołów”,
gdzie spotykają się męty bez forsy na hostel:

azjatyckie dziwki, małolaty… . śmieci
wyrzucają tam z limuzyn często po cichu,
czasem zwłoki z bagażników. są też zadźgane

na miejscu. wydeptane ścieżki znają mroczne
historyjki ludzi bez przyszłości, z przeszłością
podobną do tych dołów pełnych różnych wraków,

zna to miejsce od dawna. kiedyś w czasie studiów
dowiedział się, że najwięcej stamtąd jest truposzy
nazywanych na lekcjach sekcji zwłok „enenki”,

bez tożsamości do krojenia przez studentów,
ciekawe przypadki zatruć i uduszeń. tu znalazł
wyrzucone z samochodu ciało bez twarzy,

poparzone strasznie, ale jeszcze żywe,
w sam raz do kolejnej próby odtwarzania
rysów w ramach praktykowanej chirurgii plastycznej.

ciało harmonijne bliskie ideału
pójdzie w świat jak wiersze z wymarzoną twarzą.

 

 

Niektórzy lubią poezję współczesną
                     Niektórzy lubią poezję
                                   Wisława Szymborska

Niektórzy

do nich także się zaliczam jako autor
wierszy niekoniecznych bardziej jak czytelnik
lecz świadomy że nie wszyscy dookoła
ludzie mają przestarzałe sterowniki
a ich aktualizacja trwa w historii
życia szkoły doświadczenia i poezji
czyli mniejszość która dąży wciąż do zera

lubią

aktualność kwestię doładowania pamięci
świat internetu niszczy bezruch
aktywność stwarza życie dzieł
gdzie nie słychać także ciebie bo jesteśmy
zagłuszani przez hałasy swoje innych

poezję

dzisiaj wiersz opisuje świat jak dawniej proza
chociaż pełna jest dialogów niczym dramat
nekrotroling portret trumienny z wąsami dla żywych
mieszka w wierszach mądrość trzeba ją odnaleźć

współczesną

                         Zbigniew Milewski

 

Zbigniew Milewski – poeta, antologista i krytyk literacki,  Autor 11 zbiorów poezji. Jego wiersze znajdują się w najważniejszych krajowych i zagranicznych antologiach prezentujących współczesną poezję polską. Otrzymał Odznaczenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Zasłużony dla Kultury Polskiej” ( 2016) i medal Gloria Artis w dziedzinie literatura (2024) oraz za całokształt twórczości m. in. Nagrodę Literacką im. Juliusza Słowackiego (2014); Złote Pióro – Nagrodę XVI Światowego Dnia Poezji UNESCO (2016). Ponadto w 2022 roku otrzymał Medal Labor Omnia Vincit za osiągnięcia twórcze i krytyczne od Towarzystwa im. Hipolita Cegielskiego w Poznaniu. Jest laureatem wielu głównych nagród w konkursach i turniejach literackich, między innymi: XX edycji Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „O liść konwalii” im. Zbigniewa Herberta, XXXIII edycji OKP im. H. Poświatowskiej w Częstochowie 2010, 23 edycji Ogólnopolskiego Turnieju Poetyckiego „Autoportret Jesienny” Krotoszyn 2014. Jego wiersze były tłumaczone na język angielski, niemiecki, rosyjski, chiński, francuski, włoski, bułgarski, białoruski, litewski i rumuński.