Jak Hezbollah widzi wojnę w Gazie / Ray Takeyh

0
318
Przywódca Hezbollahu Hassan Nasrallah pojawia się na ekranie, gdy przemawia do swoich zwolenników na przedmieściach Bejrutu w Libanie. Mohameda Azakira/Reuters
Długo oczekiwane przemówienie przywódcy Hezbollahu Hassana Nasrallaha wygłoszone 3 listopada w dużej mierze odzwierciedlało oświadczenia Iranu o poparciu dla Hamasu i jego groźby interwencji w wojnie tej grupy przeciwko Izraelowi.

W przemówieniu z 3 listopada przywódca Hezbollahu Hassan Nasrallah ostrzegł, że potyczki między Izraelem a Hezbollahem mogą przerodzić się w wojnę na pełną skalę. Jak jest to prawdopodobne?

W swoim przemówieniu Nasrallah ostrzegł, że istnieje możliwość interwencji Hezbollahu, jeśli Izrael będzie nadal kontynuował inwazję na Strefę Gazy. Naśladując swoich patronów w Iranie, Nasrallah usiłował zasugerować, że atak Hamasu na Izrael z 7 października był operacją całkowicie palestyńską i że wolał, aby wynikająca z tego wojna nie rozszerzała się. Jednakże, aby wywrzeć presję na Izrael, aby zaprzestał używania broni, Hezbollah prawdopodobnie będzie nadal podpalał północną granicę Izraela, przeprowadzając ograniczone ataki na izraelskie cele z bazy grupy w Libanie. Na razie potyczki są możliwe do opanowania, ale w miarę utrzymywania się konfliktu starcia między Izraelem a Hezbollahem mogą przerodzić się w znacznie większy konflikt.
Hezbollah to jedna z najbardziej śmiercionośnych grup bojowników na Bliskim Wschodzie. Jej bojownicy są zaprawieni w bojach, walczyli w Iraku, a ostatnio w Syrii. Hezbollah ma także około 150 000 rakiet o różnym zasięgu, które mogą wyrządzić znaczne szkody izraelskim miastom.

W swoim przemówieniu Nasrallah podkreślił również, że jego grupa nie była świadoma planowania ataków Hamasu na 7 października, chociaż je popierał. Czy są jakieś oznaki, że Iran i jego pełnomocnicy koordynowali ataki?

Iran od lat próbuje zjednoczyć swoje różne bojówki i pełnomocników w tak zwanej „Osi oporu”. Hezbollah jest głównym aktorem w tym równaniu; siły tej organizacji zostały rozmieszczone na wielu frontach bitew i szkoliły inne bojówki w zakresie aktów terrorystycznych.
Przed atakami z 7 października istniały oznaki koordynacji z udziałem Iranu, Hezbollahu i Hamasu. Latem urzędnicy Hamasu odwiedzili Iran i potwierdzili, że otrzymali pomoc od Teheranu. Tuż przed atakiem pojawiły się doniesienia o spotkaniu irańskiego personelu wojskowego z agentami Hamasu i Hezbollahu w Bejrucie w Libanie. W ubiegły weekend najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, wziął udział w spotkaniu z przywódcą Hamasu Ismailem Haniyehem, podczas którego ajatollah „podkreślił stałą politykę Iranu polegającą na wspieraniu palestyńskich sił oporu przeciwko syjonistycznym okupantom” – podają irańskie media.
Jest całkowicie możliwe, że Iran i Hezbollah były świadome planów Hamasu i że udzielały rad i pomocy, nie znając dokładnej daty inwazji Hamasu. Zapewnia to obojgu miarę zaprzeczalności pomimo ich głębokiego współudziału.

Jak Iran zareagował na walki w Gazie i możliwą porażkę Hamasu?

Przemówienie Nasrallaha było niezwykle podobne do publicznych wypowiedzi irańskich urzędników, co wskazywało, że mogło zostać przygotowane we współpracy z Iranem. Zarówno Hezbollah, jak i Teheran pochwaliły ataki z 7 października i świętowały osiągnięcia Hamasu. Oboje oświadczyli, że nie mieli wcześniejszej wiedzy o napadzie, ale całym sercem się z nim zgodzili. Obaj podkreślili, że nie chcą rozszerzać wojny, ale mogliby to zrobić, jeśli Izrael będzie kontynuował swoją kampanię wojskową mającą na celu unicestwienie Hamasu i jeśli wzrosną ofiary wśród ludności cywilnej.
Nasrallah zrobił wszystko, co w jego mocy, aby w swoim przemówieniu rozgrzeszyć Teheran. „Wydarzenia [Hamasu] operacji Powódź w Al-Aska jednoznacznie pokazują, że Iran nie sprawuje żadnej kontroli nad frakcjami ruchu oporu, a prawdziwymi decydentami są przywódcy ruchu oporu i ich oddani bojownicy”. Ciekawe, że przywódca organizacji libańskiej komentował w ten sposób rolę Iranu.

Jaka jest stawka dla Iranu w konflikcie Izrael-Hamas?

Wiarygodność Osi Oporu częściowo opiera się na tym, że Hamas przetrwa odwet Izraela. Hamas stał się głównym członkiem tego frontu oporu, a jego niedawna inwazja poruszyła wyobraźnię wielu Arabów. Co więcej, Hamas zapewnia Iranowi taką pozycję w świecie muzułmańskim sunnickim, jakiej potrzebuje, biorąc pod uwagę jego współudział w wojnie domowej w Syrii, w wyniku której zginęło co najmniej dziesiątki tysięcy sunnitów. Zatem zniszczenie Hamasu źle służy interesom Iranu na wielu frontach. Jednak od strony wewnętrznej reżim niewiele może zyskać na irańskim społeczeństwie, które w dużej mierze nie podziela jego zainteresowania wspieraniem palestyńskiej walki z Izraelem.

6 listopada 2023 r., 15:38 (EST)

Creative Commons: Niektóre prawa zastrzeżone.