Święty Mikołaj z Miry /  Agnieszka Banaś

0
707
Ikona Aleksa Pietrowa z 1294 roku. Z Wikimedia Commons, repozytorium wolnych mediów.
Któż nie zna dzisiaj postaci Mikołaja przynoszącego dzieciom prezenty 6 grudnia? Kto jednak mógłby powiedzieć kim tak naprawdę była legendarna postać świętego wywodzącego się z Miry z III w. n.e, wysoko czczona od IX w. w chrześcijaństwie wschodnim oraz zachodnim jako cudotwórca?

Dzieje świętego Mikołaja 

Mikołaj żył na przełomie III – IV w. (o. 275 – 345). Urodził się w Licji (dzisiejszej Turcji). Jego rodzice, Eufemiusz i Anna byli zamożnymi i bardzo bogobojnymi ludźmi. Do stanu kapłańskiego namówił go wuj Mikołaj, który po latach udzielił mu święceń biskupich. 
Dzieciństwo Mikołaja przebiegało w atmosferze dobra, ciepła, wiary i wielkiej miłości ze strony najbliższych. Już wtedy uznawano go za przyszłego świętego, który to wyróżniał się pobożnością, wielkim uczuleniem na niedolę  biednych, dokonywał cuda i wystrzegał się typowych dla dzieci rozrywek, a wraz z biegiem czasu polityki czy obecności niewiast w swoim młodzieńczym życiu. Wchodząc w dorosłość, odeszli jego rodzice, zmarli na szerzącą się na tych terenach epidemię choroby zakaźnej. Wówczas to Mikołaj część otrzymanej schedy po swoich bliskich rozdał najbardziej potrzebującym, a sam zrefundował klasztor w Licji, którego opatem mianował go wuj. 
Nie było mu dane żyć w spokoju i radości. Gdy zmarł ostatni bliski mu członek rodziny, wuj Mikołaj, udał się na pielgrzymkę do Ziemi Świętej, a po powrocie został już oficjalnie mianowany biskupem miasta Miry (Demre w południowej Turcji). Tam też podbił serca wiernych troskliwością o dobra materialne i gorliwością pasterską. W trakcie zaraz chorób zakaźnych usługiwał chorym z narażeniem własnego zdrowia i życia. Przez lata czynił on liczne cuda (wskrzeszając i uzdrawiając ludzi ze swojego otoczenia), które zapamiętano mu na wiele lat posługi biskupiej. 
Początkiem IV w., wraz z licznymi prześladowaniami chrześcijan za panowania cesarza Dioklecjana, został złapany, uwięziony i poddany torturom. Ostatecznie został jednak wypuszczony wraz z pojawieniem się Edyktu Mediolańskiego w 313 r.
W 325 r., w trakcie Soboru Nicejskiego I, był uczestnikiem obrad. Wykazał się tam,  będąc zwolennikiem dogmatu o Trójcy Świętej, znaczną wiedzą. To wtedy dostrzeżono na jego ciele liczne ślady prześladowań władz państwowych i nadano mu przydomek wyznawcy.
Zmarł w Mirze, pomiędzy 345 – 352 r., w mieście jakie od X w. wysławił cesarz bizantyński Konstanty Porfirogeneta. Jak zapisano o mieście:
„trzykroć błogosławione, pachnące mirrą miasto mieszkańców Licji, gdzie wielki Mikołaj, Sługa Boży, roztacza zgodnie z nazwą miasta woń mirry”
Po śmierci w 343 r. z jego ciała zaczęła wydobywać się cudowna ciecz, nazwana „manną świętego Mikołaja”, dzisiaj jednak zbadana i uznana za krystalicznie czystą wodę, sączona z grobu do dziś. Dawniej jednak nazywana była ona „oleum” i za jej sprawą wydarzyło się
wedle zapisów bardzo wiele uzdrowień. 
Ciało świętego zostało pochowane z wielką czcią w Mirze, gdzie w V. w. wzniesiono ku jego czci ogromną świątynię, zniszczoną przez trzęsienie ziemi w 529 r., ale odnowioną za panowania cesarza Justyniana I jako Kościół z kopułą z relikwiami świętego, połączony z tutejszym klasztorem. W międzyczasie w 1071 r. splądrowano całe miasto wraz niedawno postawionym z Kościołem, ale doczesne szczątki świętego Mikołaja przetrwały tutaj do 1087 r. Dopiero 9 maja 1087 r. zostały one przewiezione do włoskiego miasta Bari. Jak podaje bowiem Nikefor, kupcy z Bari chcieli uprzedzić Wenecjan oraz zbliżające się wojska tureckie, które mogłyby niestety zbezcześcić ciało świętego. Z tego względu przetransportowali oni ciało Mikołaja do Bari. 29 września 1089 r. papież Urban II uroczyście poświęcił grobowiec Mikołaja w bazylice wystawionej ku jego czci w Bari. Nowa świątynia zasłynęła na przestrzeni lat z licznych cudów, które działy się za przyczyną zmarłego przed wiekami świętego.
Patron i opiekun
Do dnia dzisiejszego świętego Mikołaja uznaje się za patrona miasta Bari, Rosji, Grecji, Lotaryngii, Nowego Jorku, Nowogrodu i Amsterdamu. Ma on również szeroki patronat nad małżeństwami, dziećmi, żeglarzami, pielgrzymami, rybakami, perfumiarzami, gorzelnikami, pannami na wydaniu, ministrantami, podróżnymi, handlarzami (przypraw), rolnikami, aptekarzami, sprzedawcami. Wspomaga na czas nadchodzącej burzy, niebezpieczeństwa na morzu, powodzi. Chroni przed kradzieżą oraz niesprawiedliwymi wyrokami. Warto tutaj tez nadmienić, że od XIII w. objął on patronat nad nauczycielami oraz uczniami gdzie rozdawał potrzebującym zapomogi i stypendia naukowe. Z jego szczodrości względem ubogich upowszechnił się zwyczaj ofiarowania sobie drobnych prezentów pośród najbliższych. 
Przez lata święty Mikołaj uznawany był za jednego z najbardziej znanych i czczonych świętych w całym Kościele, jednego z czternastu Wspomożycieli, któremu palmę pierwszeństwa w tak wysokiej popularności odebrał dopiero w wiekach średnich święty Antoni z Padwy. 

Wizerunek świętego w ikonografii

Wspominany 6 grudnia święty w chrześcijańskiej ikonografii jest najczęściej przedstawiany jako starszy biskup z siwą brodą w purpurowej, duchownej szacie (rytu łacińskiego bądź greckiego) z pastorałem, mitrą (czapką), paliuszem, workiem pełnym prezentów, z trzymaną w ręce księgą. 
Atrybutami świętego Mikołaja uznano chleb, trójkę dzieci, trzy jabłka, trzy złote
kule, kotwicę i sakiewkę z pieniędzmi. Często też ukazuje się w dorobku artystycznym poprzednich epok liczne sceny z życia tego tajemniczego świętego. Jego postać uwieczniło w swojej twórczości wielu malarzy i rzeźbiarzy takich jak Agnolo Gaddi, Arnold Dreyrs, Jan da Crema, G. B. Tiepolo, czy Tycjan, a najstarszy wizerunek świętego pochodzący z VI w. można oglądać w jednym z kościołów Bejrutu.

Kult świętego Mikołaja w historii 

Najstarsze ślady kultu świętego napotykamy już w VI w., kiedy to ówcześnie panujący cesarz Justynian wystawił mu w Konstantynopolu jedną z najwspanialszych, wspomnianych bazylik. Kolejny władca, cesarz Bazyli Macedończyk w VII w. w samym pałacu cesarskim wystawił mu kaplicę. Do samej z resztą Miry udawały się wówczas niezrzeszone liczby pielgrzymów. W tym też czasie w Niemczech (za sprawą cesarzowej Teofano, małżonki Ottona II) i we Włoszech (Rzymie), w IX w., święty miał już dwie poświęcone jego osobie świątynie. W międzyczasie papież Mikołaj I Wielki (rządzący w latach 858-867) ufundował ku czci swojego patrona na Lateranie osobną kaplicę. 
Relikwie Mikołaja rozesłano do kilku miast w Europie. Wysłano je między innymi do Fryburgi (Szwajcaria), Niemiec i Nancy (Lotaryngia). Kult świętego w Europie rozpowszechniono jednak dopiero w X w. Na wschodzie (Ruś) kult Mikołaja wrósł silnie w tutejsze obyczaje, sztukę (ikony), lud, a sam święty do dnia dzisiejszego bywa określany cudotwórcą. 
Z czasem liczba kościołów ku jego czci, w samym tylko Rzymie, doszła wręcz do kilkunastu świątyń. Już wtedy w chrześcijańskim świecie święty ten miał tak wiele budowli sakralnych, że jeden z ówcześnie tworzących pisarzy doby średniowiecza zanotował, że: 
„Gdybym miał tysiąc ust i tysiąc języków, nie byłbym zdolny zliczyć wszystkich
kościołów, wzniesionych ku jego czci”.
Kult świętego w bardzo ciekawy sposób rozpowszechniał ks. Piotr Skarga, który stworzył tzw. „skrzynkę świętego Mikołaja” czyli ówczesny fundusz stypendialny dla tych najbardziej ubogich panien, które nie miały żadnego posagu. Bogatsi mogli wówczas składać swoje zapisy testamentowe lub pieniądze do owej skrzynki i raz w roku, we wspomnienie św. Mikołaja przypadające 6 grudnia decydowano, kto otrzyma wsparcie.

Legendy o cudach i uczynkach świętego Mikołaja

Na przestrzeni wieków, wraz z upowszechnieniem się kultu Mikołaja w średniowiecznej Europie i na Wschodzie, pojawiły się liczne legendy, często ze sobą ściśle powiązane. Wspominano w nich o cudach, jakie dokonywał święty, za swojego żywota w Mirze i tuż po śmierci. Najstarsza z nich pochodzi jeszcze połowy VI w. dotycząca uratowania za wstawiennictwem Mikołaja niewinnych żołnierzy skazanych na śmierć, których uniewinniono i wysłano do Miry z bogatymi darami.
Legenda nr 1: „Do pewnego oberżysty przybyli trzej głodni uczniowie, jednakże zamiast ich nakarmić, ów zły człowiek zamordował swych gości, a ich ciała zamarynował. Nagle pojawił się święty Mikołaj, który uzmysłowił oberżyście jego zbrodnię i przywrócił życie trzem chłopcom”
Legenda nr 2: „Pewien statek znalazł się na morzu, gdy rozpętała się straszna burza. Marynarze prosili o pomoc świętego Mikołaja, który uciszył burzę.”
Legenda nr 3 (opisał ją Dante w „Boskiej komedii”): „Bogini pogańska Diana chciała się zemścić na Mikołaju, ponieważ kazał ściąć poświęcone jej drzewo. Przebrana za mniszkę, podała podróżnym którzy chcieli odwiedzić biskupa buteleczkę z rzekomo drogocennym, pachnącym olejkiem, w którym w rzeczywistości była trucizna. Kiedy przybysze podali ją Mikołajowi, ten wyrzucił ją natychmiast do morza, wówczas woda zaczęła płonąć.”
Legenda nr 4 (spisana w żywocie archimandryty Michała z IX w.): „Pewien zubożały szlachcic chciał wydać za mąż trzy piękne córki, ale nie miał pieniędzy na posag. Oddał je
więc do domu publicznego, by zarobiły na swe wyposażenie. Kiedy Mikołaj się o tym dowiedział, wrzucił w nocy przez okno woreczek ze złotymi monetami, tak że mogły godnie wyjść za mąż.”
Z przytoczonych powyżej legend można śmiało wywnioskować dlaczego patronat świętego Mikołaja był tak bardzo zróżnicowany na przestrzeni wieków (począwszy od ochrony żeglarzy, panien na wydaniu i dzieci) i cieszył się przeogromną popularnością wśród chrześcijańskich wyznawców kultu świętych. Nie bez powodu to jego właśnie wybrano na świętego, który przynosi podarki, a jak to było wspomniane w 4 legendzie, nie tylko tym najmłodszym.
Postać świętego, mimo braku zbyt wielu „wiarygodnych” wiadomości o jego życiu pełnym wzorowych cnót, często zapomniana, jest jedną z najbardziej barwnych w hagiografii chrześcijańskiej.

Bibliografia:

Bujak A., Sosnowska J. (2021). Mikołaj święty. Żywot, dzieło i cuda wielkiego biskupa z Miry. Wydawnictwo Biały Kruk.

Cammilleri R. (2001). Wielka księga świętych patronów. Jakikolwiek jest wasz zawód, z jakimkolwiek problemem się borykacie, zawsze jest Święty, do którego możecie się zwrócić. Wydawnictwo Jedność. 

Dojka I., Latasiewicz M. (2015). Księga patronów. Wydawnictwo Rafael. 

Działoszyński B. (2009). Święci na każdy dzień. Wydawnictwo Naukowe PWN. 

Fros H., Sowa M. (2002). Twoje imię. Wydawnictwo WAM.

Giorgi R. (2022). Święci. Patroni na każdy dzień. Wydawnictwo Jedność. 

Gorys E. (2007). Leksykon świętych. Tłum. T. Szafrański. KDC. 

Hallam E. (2005). Święci w naszym życiu. Patroni spraw trudnych, radosnych i zwyczajnych. Tłum. E. Czerwińska. KDC.

Niewęgłowski W. Al. (2006). Leksykon świętych. Wydawnictwo Świat Książki. 

Zaleski W. (1998). Święci na każdy dzień. Wydawnictwo Salezjańskie.

             Agnieszka Banaś

Agnieszka Banaś – absolwentka trzech kierunków na stopniu magisterskim, redaktorka działu historia nauki w czasopiśmie Pharmacopola, członkini Polskiego Towarzystwa Historyków Oddział w Opolu, archiwistka w Kurii Diecezjalnej i autorka kilkudziesięciu publikacji
z zakresu literatury dawnej i historii medycyny. Zainteresowania badawcze skupione wokół epidemii, historii medycyny, śmierci, orientalistyki chrześcijańskiej oraz hagiografii w tekstach staropolskich.