Oswajanie
Opuści niezauważalnie samotność niczym
wypadła chusteczka z kieszeni przy wyciąganiu
drobnych… puf.
Żadne maski hipokratesa, hellie, azraele ani tanatosy,
tylko strach oddzielenia.
I to co w sercu stanie – się już nieważne i bezbolesne
a to co w dupie strużką brei w kałużę wycieknie.
Rozmyślanie niczym obejma ściskająca klepki do implozji
nic nie da, przerodzi się w szlam strachu.
Siedzi więc na ławce i wdycha zapach jej zdyszanej
jesiennym spacerem w za ciepłym płaszczu.
14.12.14, 12:06
Lampka biurkowa USB LED
Mam biurko, chociaż też wątpliwości co do tego.
Coraz słabszy wzrok i niechęć do badań, niechęć mam do większości.
I nie mam takiej lampki, jaką mi proponuje nadawca: Lampka USB,
więc może, bo niedrogo, warto by było;
nie mam przekonania, też do zapisywania tych kilku wersów
wbitych pomiędzy rozbity tytuł maila.
Nie mam nic do powiedzenia
18.10.2017 03:41
Mężczyzna, który zabił moja matkę
Kobiety starzejące się przy swoich matkach
w trakcie rozmowy nie patrzą w oczy.
Przechadzają się wernisażami kupując bibelot,
z koleżankami omawiają – zamawiają latte
i tak noc bez snu je czeka – może nawet nie założą
piżamy – przynajmniej spodni i nić rozwiną – śnić będą
o ramionach mężczyzn, którzy zmyli z siebie
krew ich matek.
12.12.14; 21:00
Żoliborz, Krasińskiego
* * *
Kciukiem zostawiam biały ślad na udzie
jakbym żłobił lub paznokciem zdejmował
pierwszą warstwę wstydu. Jest chłodne od potu
i chmur, które nad nami – na moment zawisły.
Rozproszą się, my chwilę po nich. Palec jeszcze pachnie.
10.08.2014. 18:24
Buty listonosza
Przy drzwiach jako ostatnie wieczorem rzucone.
Żona stopą z obrzydzeniem je poprawia
nie wierząc że coś może się zmieni
jest pusto jak w prywatnej torbie ikei
w której cały dzień nosił wezwania
Żona już nawet nie marzy o tym drugim
który ma skórzane pantofle
w domu tak dalekim może nawet
o dwie przecznice od niemego wycia
21.05.2014; 8:00
Requiem szeptem
dzień przed twoją śmiercią rozmawiałem z kuzynką
i wydawało mi się że to ty
i twoja córka powiedziała że jestem jak twój brat
i dalej obcy czule byliśmy sobie w oddaleniu
umarłaś całkiem niedaleko co wcale nas nie zbliżyło
zostały strzępki wspomnień kilka słów i podobny genotyp
samotność mojego ojca objął blask bycia ostatnim
4.05.2013, 13:55
Rafał T. Czachorowski, urodzony w 1969 roku w Warszawie. Autor trzech książek poetyckich oraz dwóch zbiorów opowiadań. Założył witrynę PoeciPolscy.pl, przez 5 lat prowadził cotygodniową, autorską audycję radiową „Literacki wolny eter”, obecnie podcast „Czachor w eterze”. Od 2013 fundator i prezes Fundacji Duży Format promującej literaturę i działającej jako wydawnictwo współczesnej poezji.

